Signum magnumZnamienne jest to, że jednak "ziemia przyszła z pomocą Niewieście" (Ap 12, 16). Może te słowa świadczą o jakiejś nieodzownej samoobronierczłowieka, rodzaju ludzkiego, kiedy zło zbyt się ujawni, kiedy staje się zbyt oczywisty jego niszczący wymiar. W kilka lat po Soborze nasz Ojciec Święty przypomniał słowa Apokalipsy, które stale towarzyszą liturgii, zwłaszcza w święto Wniebowzięcia: Signum magnum apparuit in coelo. Chociaż obrazy Apokalipsy mają charakter wizjonerski, przenośny - to jednakże pod osłoną tych form literackich Jedna prawda Jawi się w sposób bardzo prosty i oczywisty: jest to prawda o ścisłej więzi Maryi - Matki Mesjasza - z Kościołem. Owa Niewiasta z Apokalipsy oznacza właśnie i Maryję, i Kościół, jak o tym mówią bibliści, teologowie, a przede wszystkim tradycja wiary i magisterium Kościoła. I dlatego też Vaticanum II, idąc za tą wspaniałą tradycją, dało wyraz tej prawdzie, że "Boża Rodzicielka jest pierwowzorem (typus) Kościoła, w porządku mianowicie wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem. W tajemnicy bowiem Kościoła, który sam także słusznie nazywany jest matką i dziewicą, błogosławiona Dziewica Maryja przodowała najdoskonalej i osobliwie, stając się wzorem dziewicy i zarazem matki" (KK 63).Ojciec święty Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła i pod tym imieniem zaczął wzywać Tę, którą Kościół czci jako swój najwspanialszy Wzór. Jednakże pełna wymowa Pisma świętego, choćby odczytane przed chwilą wersety Apokalipsy, a równocześnie doświadczenie wiernych, ukazuje nam Bogarodzicę jako Tę, która w szczególny sposób związana jest z trudnymi i przełomowymi chwilami Kościoła i świata. Z największymi atakami i zagrożeniami. Przeświadczenie to spotyka się z ową wizją Niewiasty, jaka została nam ukazana zarówno w Księdze Rodzaju, jak i w Apokalipsie. Właśnie w tych okresach, w których Chrystus, a więc i Kościół Chrystusa - a więc i papież, i biskupi, i kapłani, i zakony, i wszyscy wierni - staję się Znakiem, który budzi najbardziej zacięty, czy też najbardziej przemyślany sprzeciw. Maryja staje się szczególnie bliska Kościołowi, ponieważ Kościół jest zawsze Ciałem Jej Chrystusa: i Tego z Betlejem, i Tego z Kalwarii, i Tego Zmartwychwstałego. Jeżeli w takich okresach, w takich momentach dziejowych rodzi się szczególna potrzeba zawierzenia Maryi, tak jak to się wyraziło w modlitwie Ojca Świętego na 10-lecie zakończenia Soboru w dniu 8 grudnia 1 975 Roku Świętego - to ta potrzeba płynie z integralnej logiki wiary, z odczytania do końca całej Bożej Ekonomii i zrozumienia jej tajemniczych praw i procesów. Przecież największe zawierzenie okazał człowiekowi Ojciec Niebieski, gdy dał mu swego Syna (por. J 3, 16). A tym Człowiekiem była przede wszystkim Maryja, Niewiasta z Protoewangelii (por. Rdz 3, 15), z Nazaretu (por. Łk 1, 26 - 27) i Betlejem (por. Łk 2, 4 - 7; Mt 2, 1). I tym Człowiekiem Ona pozostaje do końca. Ta, której Bóg powierzył całą swą tajemnicę Zbawienia. Niewiasta z Apokalipsy: "Znak wielki, który ukazał się na niebie" (Ap 12, 1). Przecież Syn Boży (Mk 1,1), Słowo Przedwieczne (por. J 1, 1) i Pan przyszłego wieku (Iz 9, 5) - jest w wymiarach Ziemi Jej Synem (Łk 1, 3; 2, 7). A Ona jest Jego Matką. Wszystkiego więc, co stanowi Jego dziedzictwo, co nazywa się Dziełem Odkupienia, co nazywa się Ciałem Mistycznym Chrystusa, co jest Ludem Bożym i Kościołem - Ona strzeże i będzie strzec z taką samą wiernością i mocą, jak strzegła swego Jednorodzonego; od groty betlejemskiej (por. Łk 2, 7) poprzez Kalwarię (por. J 19, 25 - 27) do Wieczernika Zielonych Świąt (Dz 1, 14; 2, 1-3), w którym narodził się Kościół. We wszystkich zmaganiach tego Kościoła Ona jest. I stoi najbliżej tej przedziwnej tajemnicy, którą Protoewangelia wyraziła w słowach "zmiażdży głowę węża" (por. Rdz 3, 15). Właśnie Ona: słaba Niewiasta. "Upodobał sobie (Bóg) w tym, co niemocne, aby mocnych poniżyć" (1 Kor 1, 27). Czas, w który weszliśmy, to równocześnie czas wielkiej nadziei. Oto zbliżają się do siebie wzajemnie wyznawcy Chrystusa i "czciciele prawdziwi" Boga (por. J 4, 23), oto szukają dróg zjednoczenia wołając: "Chrystus wyzwala i jednoczy". Kościół - Lud Boży odczytuje coraz lepiej swoje powołanie do jedności. A tenże sam Kościół-Lud Boży - jest równocześnie Ciałem Chrystusa: Mistycznym Ciałem, którego życie i jedność Apostoł wyraził na podobieństwo ciała fizycznego. Matka daje jedność ciału swego dziecka. Maryja mocą Ducha Świętego (por. Łk 1, 35) dała w sposób cudowny jedność Ciału Chrystusa - Słowa Przedwiecznego, poczętego w Jej łonie. I oto ku Niej zwraca się i idzie również nasza nadzieja w tym czasie, w którym Ciało Mistyczne Chrystusa na nowo szuka swego zjednoczonego kształtu i swej jedności. Jan Paweł II
Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |