Maryja - Służebnica Pańska przywróciła sens słowa "służyć, służba, służebnica"
"Matka Boża jest wyobrazicielką bezgrzeszną rodzaju ludzkiego, jest Matką nie tylko Boga, lecz Matką ludzi. Z tego powodu i Jej życie jest niejako odbiciem życia ludzkiego, życia każdego z nas, z wyjątkiem grzechu". (Jerzy Zawieyski)
Miara dojrzałościDla człowieka wierzącego życie ludzkie kształtuje się w trzech układach wzajemnie z sobą powiązanych. Układ pierwszy - Bóg i ja. Bóg i my - jest fundamentalny i rzuca potężny snop światła na dwa pozostałe. Jeśli prawdą jest, że Pan Bóg jest moim Stwórcą i Ojcem - a tak ma prawo powiedzieć każdy bez wyjątku człowiek - wyznanie to "coś" znaczy w moich związkach z bliźnimi. A to jest właśnie drugi układ: inni ludzie i ja (rodzina, przyjaciele, znajomi, rodacy, współwyznawcy, wszyscy ludzie na świecie). Ale choćbym żył sam jeden na bezludnej wyspie jak Robinson Kruzoe, to - oprócz relacji z Ojcem-Stworzycielem - posiadałbym jeszcze jakieś zadania do spełnienia wynikające z faktu, że jestem człowiekiem powołanym do rozwoju swej ludzkiej osobowości (trzeci układ).Człowiek dojrzały zatem to ten, kto kształtuje swoją osobowość w zgodzie z sobą (dochodzi stopniowo do "posiadania siebie"), z wszystkimi bliźnimi - jako braćmi, i w jedności z Bogiem w Trójcy Św. Jedynym. I jeszcze jedno spostrzeżenie: nikt się w pełni nie odnajdzie i nie rozwinie inaczej jak przez harmonijne związki z braćmi i naszym wspólnym Ojcem, Jego Synem i Duchem Św. Wtedy dopiero człowiek "jest sobą" czy raczej "staje się sobą". "Trzeba zawsze pamiętać tę prostą prawdę obowiązującą zarówno jednostki, instytucje, jak i narody (...). Prawdę, która mówi: można i należy stawać się sobą doskonalszym, sobą sprawniej przystosowanym do płodnych przemian życia. Lecz stokroć lepiej zginąć i nie być, niżeli przestać być sobą i udawać to, czym się nie jest" (...) - mówi Tomyski, bohater "Przygód człowieka myślącego" M. Dąbrowskiej (t 2,70). Wobec Boga"Być sobą" czy "stać się sobą doskonalszym" - to odnajdywać bezustannie i podtrzymywać więź z moim Autorem - Bogiem. Historia naszego życia - jeśli chcemy być w prawdzie - jest częściej naznaczona niewiernością niż wiernością przymierzu z Bogiem. Nawet święci nie byli wolni zupełnie od cienia - często minimalnej, mikroskopijnej - niewierności względem Ojca, który nie tylko kocha, lecz jest samą MIŁOŚCIĄ.Tylko Ona, Maryja Panna, była w każdym momencie swojego życia stuprocentową wiernością zamysłom Bożym. To prawda, cieszyła się wyjątkowym przywilejem: była wolna od grzechu Adama. Ale też jest prawdą, że nie nadużyła daru wolności - i nigdy w życiu nie powiedziała słowem i życiem "nie" Bogu/Przeciwnie, Jej słowo i Jej życie wypowiadało zawsze TAK Bogu. W każdej chwili swego życia urzeczywistniała odpowiedź daną Gabrielowi: "Oto ja służebnica Pańska..." Maryja - pisze o. M. Kolbe - jest "szczytem miłości stworzenia wracającej do Boga (...). Jej miłość była zawsze najpełniejsza, bez żadnego uszczerbku; miłowała Boga całą swoją istotą (...). Ani na moment wola Jej nie odchyliła się od woli Boga (...). Dlatego "jest narzędziem Bożym. Z całą świadomością, dobrowolnie pozwala się Panu Bogu prowadzić, zgadza się z Jego wolą, pragnie tylko tego, co On chce i działa wedle Jego woli i to jak niedoskonałej, bez żadnej usterki, bez żadnego odchylenia swojej woli od Jego woli, w doskonałym użyciu sobie powierzonych władz i przywilejów dla spełnienia zawsze i we wszystkim jedynie i wyłącznie woli Bożej, z miłości ku Bogu w Trójcy Jedynemu". Wobec drugiego człowiekaPEŁNĄ ŁASKI wybrał Bóg na Matkę swego Syna. Uprzywilejowana - bo Niepokalanie Poczęta i Boża Rodzicielka. Ale przecież nie szukająca względów dla siebie, co byłoby w. Jej wypadku zrozumiałe. Wiodąca tak proste i zwykłe życie, że dziw bierze. Zdolna do największych poświęceń - bo poświęcająca Syna, naznaczona cierpieniem - Matka Bolesna. Wciąż Służebnica Pańska, wierna Bożym planom, które zmierzają ku temu, aby wszystkie dzieci Ojca Niebieskiego mogły "być sobą" i "stawać się sobą doskonalszymi" - mocą łaski Chrystusa, co przebacza i uświęca.I tak Matka Zbawiciela stała się - i jest Nią poprzez wieki - ratunkiem najuboższych, odartych, często niedostrzegających swej nędzy duchowej, najbiedniejszych z największych nędzarzy: UCIECZKĄ GRZESZNIKÓW. Dlatego że PEŁNA ŁASKI, a więc miłości doskonałej ku Bogu i człowiekowi, Maryja jest dla nas niedościgłym wzorem takiej postawy wobec drugiego człowieka, która zdolna jest nie szukać swego, wszystko przebaczyć i wszystko przetrwać. Pełnia człowieczeństwaTak oto człowiek staje się sobą doskonalszym utrzymując i pogłębiając więź z Ojcem i braćmi. Kto mówi świadomie "Ojcze nasz", ten może i powinien odczytywać swoje życie jako zadanie powierzone przez Tego, który mnie kocha i obdarza zaufaniem; ten może i powinien widzieć w drugim człowieku nie wilka, lecz brata - człowieka, "rzecz Bożą", przyjaciela Chrystusa. Maryja - Służebnica Pańska przywróciła sens słowa "służyć, służba, służebnica". Przywróciła także sens zdaniu: Bogu służyć - to królować. Mogła zaofiarować siebie w służbie Bogu i bliźniemu, bo doskonale sobą władała. Była wyższa niż przelotne kaprysy, zachcianki, odczucia czy namiętności. Służąc Bogu w darze bezgranicznej miłości potrafiła najlepiej służyć braciom - wygnańcom Ewy. Władając sobą w pełni - będąc panem, "królem" siebie - stała się Królową ludzkich serc i dusz, dla których nieobojętne jest to wszystko, co ma do zaoferowania każdemu z nas Jej Syn - Jego miłość i obecność wśród nas.
Stała się naszą Matką, a więc także - moją Ks. KAZIMIERZ BUKOWSKI
Ostatnia aktualizacja: 07.05.2022
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |