Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Hetmanka z Mariampola

Na skutek radykalnych zmian granic Rzeczypospolitej po drugiej wojnie światowej, wielu Polaków z Kresów Wschodnich musiało opuścić swoje rodzinne strony i szukać nowego miejsca na Ziemiach Odzyskanych. Szli, a raczej uciekali przed pogromem zwycięzców, rozzuchwalonych nacjonalistów. Zazwyczaj zabierali ze sobą, wbrew zakazom stróżów "nowego porządku", przedmioty kultu religijnego. Nie tylko z prywatnych domów, ale także z kościołów parafialnych i klasztornych kaplic. Cudowne obrazy i rzeźby świętych postaci, zwłaszcza zaś Bogurodzicy, pozwalały im przetrwać trudny czas tułaczki i "zapuścić korzenie" na ziemi, którą oddała nam Opatrzność. Jednym z nich jest wizerunek Matki Boskiej Zwycięskiej z Mariampola, który od 1965 roku odbiera cześć w monumentalnej świątyni pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny na Piasku we Wrocławiu.

Maryja Zwycięska

Historia Mariampola jest ściśle związana ze świetlaną postacią hetmana wielkiego koronnego Stanisława Jabłonowskiego. To on był właścicielem obrazu, zwanego Matką Bożą Hetmańską. Nie rozstawał się z nim prawie nigdy. Był człowiekiem głęboko religijnym i wielkim czcicielem Maryi. Z Jej wizerunkiem udawał się na wyprawy wojenne i modlił się przed nim z rycerstwem. Codziennie - jak pisze ks. Józef Grochalski SJ - a zwłaszcza przed bitwą, słuchał Mszy świętej i odmawiał koronkę. Sztukę wojenną studiował najpierw w Krakowie, a następnie w Paryżu. Był doskonałym strategiem, znakomicie kierował atakami husarii. Za króla Jana Kazimierza brał udział we wszystkich wojnach prowadzonych przez Rzeczpospolitą pod rozkazami hetmana Stefana Czarnieckiego. Walczył także pod Chocimiem, a przede wszystkim pod Wiedniem, u boku "Lwa Lechistanu" - Jana III Sobieskiego. Właśnie tam atak husarii w znacznej mierze sprawił, że victoria była pełna. Wspierał też króla w bitwie pod Żurawnem w 1676 roku oraz w wyprawach na Kamieniec Podolski, Bukowinę i Wołoszczyznę. Od czasu odsieczy wiedeńskiej Maryję na hetmańskim obrazie zaczęto nazywać Zwycięską.

W 1691 roku ku czci Matki Zwycięskiej Stanisław Jan Jabłonowski założył nad Dniestrem miasto Mariampol. Doczekał się opuszczenia Kamieńca Podolskiego przez Turków. Wskutek odnowienia się ran, odniesionych podczas walk w Danii, zmarł w 1702 roku we Lwowie. Tam też został pochowany w kościele jezuitów. Jego syn, wojewoda Jan Jabłonowski, przekazał sławny wizerunek Zwycięskiej Hetmanki do kościoła pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Mariampolu. Przyczynił się także do rozwoju i umocnienia tego miasta, które wkrótce stało się jedną z ważniejszych twierdz na Kresach. Obraz Matki Bożej cieszył się wielką czcią wśród tamtejszej ludności. O kulcie świadczyły liczne wota. Według podania w 1733 roku Maryja zapłakała "cudownymi łzami". Specjalna komisja teologiczna uznała wizerunek za "łaskawy". Tradycja utrzymuje, że w 1766 roku nad kościołem w Mariampolu unosiła się "przedziwna jasność".

Tułaczka

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku zaczęto myśleć o koronacji Matki Boskiej Zwycięskiej. Jej gorącym orędownikiem był gorliwy kapłan i wybitny kaznodzieja ks. kanonik Marcin Bosak. Został proboszczem w Mariampolu w 1920 roku. Był nie tylko ojcem duchownym dla parafian, ale i budowniczym. Wybudował kościół (w stanie surowym), plebanię i szkołę. Wzniósł pomnik ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dla ożywienia ducha religijnego przeprowadził misje, założył apostolstwo modlitwy.

W 1939 roku ks. Bosak obchodził srebrny jubileusz kapłaństwa. Niestety, we wrześniu wybuchła druga wojna światowa. Kapłan zginął nie od kuli hitlerowskiej czy stalinowskiej. Zamordowali go podstępnie ukraińscy banderowcy w nocy z 23 na 24 sierpnia 1941 roku. Jego okrutna śmierć wywołała głęboki wstrząs, prawdziwy ból i szczery żal. Metropolita lwowski jego następcą w Mariampolu mianował ks. doktora Mikołaja Witkowskiego, dotychczasowego prefekta szkół średnich w Tłumaczu koło Stanisławowa, który zdawał sobie sprawę, że może podzielić los swego poprzednika. W duchu posłuszeństwa, z miłości do Matki Bożej Zwycięskiej, gorliwie pełnił obowiązki duszpasterskie.

Kiedy po zakończeniu wojny nadeszła chwila bolesnego rozstania, Polacy nie mogli wyjechać bez obrazu swojej Patronki. Wojenny komendant, Rosjanin, nie chciał wyrazić zgody na jego wywóz. Nie pomagały żadne prośby ani nalegania. Wówczas grupa parafian wpadła na pomysł, aby "uśpić" jego czujność. Miłośnik "dzieł sztuki wysokiej klasy" już pod koniec przyjęcia zapadł w głęboki sen. Zanim przyszedł do siebie, Obrazu w Mariampolu już nie było. W jego wywiezieniu pomagał m.in. Stanisław Obacz. Obraz przebył niemałą wędrówkę wraz z "repatriantami", którzy przecież nigdy nie opuścili swojej Ojczyzny. Najpierw ks. Witkowski zatrzymał się w Głubczycach na Opolszczyźnie. Na początku lat pięćdziesiątych XX wieku przewiózł go do Wrocławia, do kaplicy sióstr nazaretanek, w domu dla przewlekle chorych, gdzie był kapelanem. Tam też przybywali mieszkańcy Mariampola z różnych stron, nie tylko Śląska Opolskiego, ale całej niemal Polski. Warto dodać, że wraz z Obrazem wędrowały także relikwie św. Wiktora męczennika.

W sanktuarium

W 1965 roku we Wrocławiu odbywały się dziękczynne uroczystości religijne za 20 lat polskiej organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Uczestniczył w nich cały Episkopat Polski, na czele z Prymasem Tysiąclecia kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Obraz Matki Boskiej Rycerskiej z Mariampola został uroczyście wniesiony do odbudowanego kościoła Najświętszej Maryi Panny na Piasku. Jednym z czterech niosących go biskupów był metropolita krakowski arcybiskup Karol Wojtyła, późniejszy kardynał, następnie papież Jan Paweł II. Gospodarz intronizacji arcybiskup Bolesław Kominek, jako pierwszy z biskupów polskich, dokonał aktu oddania Dolnego Śląska Matce Bożej Zwycięskiej Hetmance. Jej kult stale ożywiał się. Do ołtarza w lewej nawie nadal przybywali Kresowiacy, zwłaszcza w uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny (Matki Bożej Siewnej). To była wigilia obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski.

Historia świątyni na Piasku sięga czasów Bolesława Krzywoustego. W połowie XII wieku osadził on na Wyspie Piaskowej we Wrocławiu Kanoników Regularnych św. Augustyna (augustianów), których wcześniej sprowadził z północnej Francji na Ślężę. Jego żona Maria, wraz z synem Świętosławem, ufundowała dla nich romańską bazylikę ku czci Matki Bożej, o czym mówi słynny tympanon, zachowany do dziś. W związku ze wzrostem liczby zakonników - jak pisze Paweł Dabaś - w połowie XIII wieku dobudowano nowe, ceglane prezbiterium, które jednak nie na długo wystarczyło.

W latach 1334-1390 wzniesiono nowy kościół. Budowniczym był prawdopodobnie wrocławski murator Pieszko. Poświęcenia imponującej budowli gotyckiej dokonał biskup Przecław z Pogorzeli w 1369 roku. Jej pierwotny wygląd właściwie przetrwał do naszych czasów. Pod koniec XIV wieku wybudowano dwie kaplice północne - św. Iwony i Świętej Trójcy. W pierwszej z nich przez cztery stulecia modlili się adwokaci. Do tradycji tej powrócili wrocławscy mecenasi w latach osiemdziesiątych. Dwie następne kaplice wybudowano w XV wieku - św. Szymona i Judy Tadeusza (później - św. Jana Nepomucena) oraz św. Walentego (później - św. Antoniego). W 1709 roku wzniesiono kaplicę św. Sebastiana, którą obecnie opiekuje się duszpasterstwo głuchoniemych.

Od bardzo dawna kościół Najświętszej Maryi Panny na Piasku był celem pielgrzymek. Był tu nie tylko obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i figura Piety, ale także cudowny Krucyfiks. Spis pątników, którzy składali cenne wota zawiera wiele nazwisk polskich, m.in. księcia Sapiehy i hrabiów Moszyńskich spod Sandomierza. Królewicz Konstanty Sobieski ofiarował drogocenny relikwiarz Krzyża Świętego, który jego ojciec król Jan III otrzymał w darze od papieża Innocentego XI z wdzięczności za ocalenie Europy przed niewolą muzułmańską. Królewicz Jakub Sobieski przekazał jako wotum srebrną lampę, aby mogła się palić w każdy piątek i sobotę przed Krucyfiksem z XV wieku.

W ciągu wieków świątynia trzykrotnie paliła się, za każdym jednak razem była odbudowywana. W latach 1731-1732 jej wnętrze otrzymało wystrój barokowy. W 1810 roku król pruski Fryderyk Wilhelm IV usunął augustianów, a ich klasztor przekazał na bibliotekę uniwersytecką. Kościół zaś przejęła diecezja. W 1945 roku w czasie oblężenia zabytkowa świątynia spłonęła. W latach powojennych odbudowano dachy i pokryto je - przy pomocy finansowej państwa, a w latach sześćdziesiątych, staraniem arcybiskupa Bolesława Kominka, zregotyzowano i wyposażono wnętrze. Od 1965 roku kościół Najświętszej Maryi Panny na Piasku nosi zaszczytny tytuł sanktuarium maryjnego i jest pomnikiem Milenium Chrztu Polski.

Koronacja w 1989 roku

Myśl o koronacji obrazu Zwycięskiej Hetmanki z Mariampola odżyła w 1982 roku. Wiele jednak trzeba było wykonać prac, aby zamiary te można było zrealizować. Pragnienia wysiedleńców z Mariampola od początku rozumiał i popierał swoim autorytetem metropolita wrocławski kardynał Henryk Roman Gulbinowicz. To właśnie na jego prośbę, a także duchowieństwa i wiernych, Kongregacja do Spraw Kultu Bożego pismem z 30 marca 1989 roku przekazała wiadomość, iż Ojciec Święty Jan Paweł II wyraził zgodę na ukoronowanie wizerunku Maryi. W przygotowania do uroczystości zaangażował się zwłaszcza miejscowy duszpasterz ks. prałat Stanisław Pawlaczek oraz ojciec Józef Grochalski, jezuita z Mariampola.

W związku z koronacją obrazu Matki Bożej metropolita wrocławski wydał specjalny komunikat, apelując o liczną obecność na Ostrowiu Tumskim. Podniosła uroczystość odbyła się 10 września 1989 roku (w niedzielę po święcie Matki Bożej Siewnej). Przybyło na nią ponad 30 biskupów z całej Polski, a także kardynałowie Prymas Polski Józef Glemp i metropolita krakowski kardynał Franciszek Macharski, który celebrował Mszę Świętą oraz Henryk Gulbinowicz, który w serdecznych słowach powitał Episkopat, duchowieństwo diecezjalne i zakonne. Szczególne wyrazy uznania złożył kapłanom z archidiecezji lwowskiej, którzy odważnie włączyli się w przywracanie "piastowskiego oblicza" ziemiom "po wiekach odzyskanych", jak je nazwał błogosławiony papież Jan XXIII.

Okolicznościowe kazanie wygłosił Ksiądz Prymas. Nawiązał do trudnej historii narodu polskiego, ale także apelował, by ci, którzy biorą odpowiedzialność za Rzeczpospolitą cały swój wysiłek skierowali ku dobru wspólnemu. Po homilii trzej polscy kardynałowie dokonali koronacji Matki Boskiej Zwycięskiej. W tych podniosłych obrzędach brały udział dziesiątki tysięcy mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska, a także pielgrzymi i goście z wielu krajów. Połączone chóry odśpiewały hymn Gaudę, Mater Polonia.

JAN KORCZ

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2025



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaModlitwa do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Litania do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaLitania do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Modlitwa do św. Hiacynty MariscottiModlitwa do św. Hiacynty Mariscotti

Modlitwa do bł. ks. Zygmunta PisarskiegoModlitwa do bł. ks. Zygmunta Pisarskiego

Modlitwa do św. TeofilaModlitwa do św. Teofila

Modlitwa do św. MartynyModlitwa do św. Martyny

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej