Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa za niekochanych

Jezu, który powiedziałeś: "Miłujcie jedni drugich" (por. J 13, 34), naucz nas kochać tych, którzy nie są kochani.

Daj nam zrozumieć, że w każdym momencie naszego życia, życia szczęśliwego i strzeżonego przez Ciebie, istnieją tysiące ludzi, którzy są naszymi braćmi, którzy cierpią, być może bez nadziei, nie zasługując na cierpienie. Panie, nie dopuść, bym był szczęśliwy tylko ja. Naucz mnie dzielić radości i smutki z innymi. Niech to spotkanie z Tobą w Eucharystii pozwoli mi lepiej zrozumieć Twoje przykazanie: "Miłujcie jedni drugich".



Wasze komentarze:
 T: 07.04.2024, 14:55
 Dziękuję za wyrozumiałość. Otworzyłem się, i wieloletnie mówiłem co czuje, co noszę w sercu, zostałem odtrącony i strasznie sponiewierany. A teraz co ? Lepiej chyba właśnie się nie otwierać, I skończyć relację. Zastanawiam się w sumie teraz, po co nam miłość? Takie snoby co nie potrafią kochać, są poprostu niedojrzali emocjonalnie.
 No,: 07.04.2024, 13:26
  Prawdziwa katastrofa, dramat załamanie przez to że ktoś ci coś zrobił czy po prostu rzucił bo mu nie pasowałes lub się nie spodobałeś. W życiu nigdy nie jest łatwo lekko. Nie ta , to może być inna . Nie trać ducha ,przez jedną porażkę nie warto życie tracić. Grzeszysz w ten sposób T . Tak to tylko można w depresje wpaść . Wiesz to co przechodzisz może i jest rozczarowujące i trochę przykre tylko nie można zaraz myśleć w ten sposób żeby targnąć się i zamach robić na własne życie . Nie można w ten sposób , dużo ludzi doświadcza przechodzi prawdziwe dramaty i to są dopiero sytuacje bez wyjścia czasem tak traumatyczne , dużo chciało by żyć mimo życia nie łatwego przyjemnego , dużo wielu walczy o życie , o zdrowie. Drugie tyle żyje z dnia na dzień w kłopotach materialnych , bez pracy i perspektyw na przyszłość, lub i w waśniach konfliktach rodzinnych, lub i rodzicami którzy nie oddają pola dzieciom żeby mogły podejmować decyzje swoje , niestety są na każdym kroku krytykowane, oceniane i nie rozumiane bo już zawsze myślą że są gorsze że nic nie potrafią i nic nie umieją. Jeszcze inni z ostatniej kategorii zbierają same klęski upadki coby nie robili pracowali to źle nie wiedzie się i nie będzie lepiej dobrze, w musie żyją i presji dużej otoczenia , trzymają się jednego miejsca całe życie bo drudzy tak chcą na końcu stwierdzają po co mi to było ,co udowadniać pokazywać innym że mogę się ustawić za wszelką cenę nawet żyć kosztem zdrowia a życie przecieka i tak i po co na co. Trzeba zachować równowagę , każdy jest inny , nie zmusisz kogoś by z tobą był, na siłę nie ma co w ten sposób nie będzie człowiek szczęśliwszy ,to się nie uda. Najprościej jest się poddać ,tak zwyczajnie przejść do rozpaczania i popaść w czarną otchłań. Co ma być to będzie czasem nie mamy wpływu na nic. Ważne są dni których nie znamy. Póki możesz żyj chwilą, każdym dniem ciesz się z małych rzeczy , pozytywne mimo wszystko myśli miej.
 T: 07.04.2024, 13:02
 Dziękuję za wyrozumiałość. Otworzyłem się, i wieloletnie mówiłem co czuje, co noszę w sercu, zostałem odtrącony i strasznie sponiewierany. A teraz co ? Lepiej chyba właśnie się nie otwierać, I skończyć relację. Zastanawiam się w sumie teraz, po co nam miłość? Takie snoby co nie potrafią kochać, są poprostu niedojrzali emocjonalnie.
 Do T: 06.04.2024, 02:22
  Czyli bez szans. Rozpacz jest wolnością a nadzieja niewolą tak. Bo czekanie sprawia ból, zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszych cierpieniem. Tylko bierne czekanie nie zawsze daje pozytywne rezultaty nie jest rozwiązaniem dobrym . Możesz czekać i się nie doczekać dobrej odpowiedzi dobrego finału . Tak bywa nie wszyscy mają szczęście trzeba się pogodzić z porażkami miłosnymi i innymi i żyć dalej do końca. Znam smak odtrącenia odrzucenia. Mam doświadczenia złe niestety też nie najlepsze pod tym względem ilekroć byłam szczera uczciwa kiedy dochodziło do poważnej rozmowy i już miałam wyznać co w sercu na dnie tyle razy ktoś nie podzielał nie odwzajemnił prawdziwie .. widocznie prawdziwa miłość nie istnieje dla mnie dlatego nie pisana. Z punktu widzenia mężczyzna ma zawsze lepiej i "zawsze spada na cztery łapy" bo jest bardziej prostsze wszystko niż się wydaje ,jak ładna i ma wiele do zaoferowania będzie chciał i się starał jeśli nie utraci zainteresowanie pospolitym obiektem i zapomni... Jeśli przestał zabiegać o czyjeś względy to niestety oznacza że albo mu nie zależy tak bardzo i wszystko mu przeszło albo się poddał łatwo przy pierwszej przeszkodzie i stwierdził że nie ma sensu niczego próbować na na nowo sklejać czy naprawiać . Jeśli liczysz na cud ,no cóż cuda się zdarzają . Tylko jeśli się na prawdę otworzysz zbliżysz blisko i będziesz pragnął szukał kontaktu by relacje rozwijać ..przełamiesz tą barierę swojej obojętności i milczenia może ktoś doznać olśnienia . Choć złotem jest milczenie liczą się tutaj bardziej słowa i to co robisz. Skąd możesz wiedzieć co druga strona czuje myśli jeśli nie chcesz konfrontacji , tylko liczysz że ona się domyśli i wyręczy pierwsza. Możesz się nigdy nie dowiedzieć , ja bym wolał znać prawdę choćby miała smak gorzki nie odwzajemniony. Niż żyć w nieświadomości. Jeśli dobre ktoś sygnały daje , gesty czyny może coś zapoczątkować dobrego jeśli źle odebrane nic dobrego nie zwiastują. Więc do dzieła dlaczego nie spróbujesz z nią się porozumieć spotkać porozmawiać wyznać co nosisz w sercu . Nie każdemu się udaje. Dla mnie za późno i nie wiele mogę dać czy uszczęśliwić . Warto prawdziwą miłość odkrywać szukać nie ukrywać. Jakże każdy z nas jej pragnie..poczucia że jest się kochanym..wyjątkowym.. nawet kiedy jest trudna rodzona w bólach cierpieniu..wszystko jest piękne i proste wynagradza jej smak ..ale zrozumieją to ci którzy wiedzą że kochani -życzę każdemu by był kochany. By doświadczył jak smakuje miłość dowiedział się wyznał również... Czego i życzę Tobie T byś wyznanie uczynił.. spełnienia wszystkich marzeń.
 T: 01.04.2024, 14:32
 Panie Boże pomocy proszę Nie wiem jak dalej postępować,brak sił i motywacji do życia. Nawet osoba którą kocham, gardzi moją miłością, dlaczego tak się dzieje? Wszystko się zepsuło, Nawet nic nie było między nami. Cały czas mnie atakowała ja tylko przepraszam Podłe to moje życie, Panie Jezu Chciałbym umrzeć. Nikt mnie nie kocha. A tak gruncie rzeczy, po co się produkuje i proszę? Jak w końcu będzie jak zwykle, czyli do bani. Panie Jezu jak mam prosić, żeby umrzeć? Rozumiesz? Nic tu po mnie, daj lepiej moje życie komuś kto zasługuje na to. Nikt mnie tu nie kocha.
 T: 01.04.2024, 14:21
 Panie Boże pomocy proszę Nie wiem jak dalej postępować,brak sił i motywacji do życia. Nawet osoba którą kocham, gardzi moją miłością, dlaczego tak się dzieje? Wszystko się zepsuło, Nawet nic nie było między nami. Cały czas mnie atakowała ja tylko przepraszam Podłe to moje życie, Panie Jezu Chciałbym umrzeć. Nikt mnie nie kocha.
 T: 29.03.2024, 07:30
 Jezu pomocy. Jak Bardzo cierpię męczy mnie każdy dzień życia. Angelika nie kocha mnie, krzywdzi mnie. Nikt mnie nie kocha, pragnę umrzeć
 T: 28.03.2024, 22:49
 Panie Jezu pomocy proszę Już nie mogę wytrzymać, z miłości, o jak strasznie okrutnie boli. Nie potrafię dalej tak żyć. Zabierz mnie do siebie proszę kochany Jezu. Ulżyj mojemu cierpieniu ....błagam
 T : 23.03.2024, 21:04
 Panie Jezu pomocy proszę, już sam nie mogę znaleźć sobie miejsca. Zrób coś proszę, albo weź mnie do siebie. Żałuję że się otworzyłem, pragnę umrzeć.


 T: 23.03.2024, 13:32
 Już mi …hmmmm. tak właśnie, wszystko bokiem wychodzi, za co mam przepraszać ? że przepraszam?. Rzygać mi się na to wszystko chce, nikt mnie tak w życiu nie upodlił, za co ? ….że kocham ? Mam podłe spostrzeżenia na tą całą relację. Brak słów…… Jaki czuję….wielki żal, uczucie urazy, zbezczeszczona moja godność, moje uczucia, moja miłość. Po co się otworzyłem? Z głębi serca, żeby teraz cierpieć ?….z poniżenia, miłość jest podła i okrutna dla mnie.
 T: 14.03.2024, 14:24
 Panie Jezu jak mnie skręca, Miłosierny Boże skąńcz moje życie, po co żyje. Pragnę umrzeć,
 T: 13.03.2024, 22:35
 Kochany Jezu błagam Pomocy.!!! Już nie mogę wytrzymać Kocham Cię Jezu
 T: 05.03.2024, 15:49
 Mój najukochańszy dobry Jezu- proszę zabierz mnie do siebie z tego świata, nie czuję się tu dobrze, jestem jak piąte koło u wozu niepotrzebne. Swoje już przeżyłem nic tu po mnie nikt mnie nie kocha, ja już nie chcę kochać nikogo, powiedziałem sobie ostatni raz w tym życiu się zakochałem. Panie Jezu ty jesteś naszą miłością ty nas wszystkich kochasz, za wszystko jacy jesteśmy bez wyjątku. Dobry Jezu skróć mój pobyt tutaj,weź mnie na swojego posłannika aby pomagać innym. Kocham Cię Jezu. Teraz zrozumiałem co to jest miłość i odtrącenie ukochanej osoby, to jest lekcja wiary dla mnie,ale ty mnie Jezu nigdy nie opuścisz, wiem to i czuję. Dzięki Tobie kochany Jezu istnieje i funkcjonuje, Weź mnie do siebie......proszę
 T: 03.03.2024, 19:12
 Mój Boże Pragnę umrzeć,męczy mnie każdy dzień życia…daj Panie Jezu resztę lat mojego życia komuś kto zasługuje i pragnie żyć. Dzisiaj się już wszystko posypało, o jak mnie serce boli z miłości odtrącenia......Nie chcę już kochać za bardzo to boli. Proszę Cię Jezu ulżyj moim cierpienią. Dzisiaj zagrzmiło między nami…tak właśnie to już koniec między nami. Nikt mnie nie kocha. Nie nawidzę swojego życia z braku miłości …nit mnie nie kocha..
 T: 03.03.2024, 19:11
 Mój Boże Pragnę umrzeć,męczy mnie każdy dzień życia…daj Panie Jezu resztę lat mojego życia komuś kto zasługuje i pragnie żyć. Dzisiaj się już wszystko posypało, o jak mnie serce boli z miłości odtrącenia......Nie chcę już kochać za bardzo to boli. Proszę Cię Jezu ulżyj moim cierpienią. Dzisiaj zagrzmiło między nami…tak właśnie to już koniec między nami. Nie nawidzę swojego życia z braku miłości …nit mnie nie kocha..
 T: 03.03.2024, 17:49
 Mój Boże Pragnę umrzeć,męczy mnie każdy dzień życia…daj Panie Jezu resztę lat mojego życia komuś kto zasługuje i pragnie żyć. Dzisiaj się już wszystko posypało, o jak mnie serce boli z miłości odtrącenia......Nie chcę już kochać za bardzo to boli. Proszę Cię Jezu ulżyj moim cierpienią.
 T: 13.01.2024, 07:11
 Mój stan melancholii mnie męczy, moja obecna sytuacja mnie dręczy. Moje uczucia zablokowane, zabetonowane , osoba którą kocham .gardzi moją miłością , zabija mnie z każdym dniem….krok po kroku. Ten stan stagnacji jest nie do zniesienia. Co mam począć ? Jak mi się żyć nie chce , czy to przypadek ? Czy mój chory mózg? tak sobie to kreuje , moją obecną rzeczywistość . Panie Jezu pragnę umrzeć , o jak mnie serce boli z miłości do Angeliki. Dlaczego mnie tak traktuje? Moje serce krwawi z miłości , jaki ja jestem zmęczony tym wszystkim. Co mam dalej począć ? Brakuje mi sił na dalsze egzystowanie . Jestem tak szalenie wypalony emocjonalnie. Według niej moje uczucia to są głupoty , co to wszystko właśnie warte jest , że bardzo mocno ją kocham, a ona prowadza się z kimś innym. Czy warto wyznawać co się czuje? aby bardziej cierpieć i być sponiewieranym uczuciowo. Zależy czy osoba którą się kocha, ma szacunek do miłości. Jak widać w moim przypadku olewa mnie na całej lini , jestem do niczego nieudacznik, może gdybym wyglądał inaczej, napakowany i jeszcze bogaty mięśniak , to może byłoby inaczej. Życie jest okrutne, dla mnie……. Potrzebuje detoksu od tego wszystkiego . Panie Jezu jak bardzo potrzebuje Twojej pomocy , już sobie nie wyobrażam dalszego życia w takim stanie. Nie mogę sobie znaleźć miejsca, moje nieudolne życie, brak motywacji. Jak długo wytrzymam to wszystko ten stan , sam sobie nie poradzę, z moimi myślami. Kochany Jezu błagam o pomoc, rozwiąż mój problem……pomocy! Mój stan melancholii mnie męczy, moja obecna sytuacja mnie dręczy. Moje uczucia zablokowane, zabetonowane , osoba którą kocham .gardzi moją miłością , zabija mnie z każdym dniem….krok po kroku. Ten stan stagnacji jest nie do zniesienia. Co mam począć ? Jak mi się żyć nie chce , czy to przypadek ? Czy mój chory mózg? tak sobie to kreuje , moją obecną rzeczywistość . Panie Jezu pragnę umrzeć , o jak mnie serce boli z miłości do Angeliki. Dlaczego mnie tak traktuje? Moje serce krwawi z miłości , jaki ja jestem zmęczony tym wszystkim. Co mam dalej począć ? Brakuje mi sił na dalsze egzystowanie . Jestem tak szalenie wypalony emocjonalnie. Według niej moje uczucia to są głupoty , co to wszystko właśnie warte jest , że bardzo mocno ją kocham, a ona prowadza się z kimś innym. Czy warto wyznawać co się czuje? aby bardziej cierpieć i być sponiewieranym uczuciowo. Zależy czy osoba którą się kocha, ma szacunek do miłości. Jak widać w moim przypadku olewa mnie na całej lini , jestem do niczego nieudacznik, może gdybym wyglądał inaczej, napakowany i jeszcze bogaty mięśniak , to może byłoby inaczej. Życie jest okrutne, dla
 T: 08.01.2024, 19:45
 Czym jest niespełniona miłość? Sponiewierane uczucie, zamordowane . Poniżone zabite rozdarte serce. Spuszczona w klozecie moja miłość. Straszny nieokiełznany ból odtrącenia. O jak strasznie boli mnie serce , co wypełni moją pustkę. Dlaczego doświadczam takiego poniżenia? Nikogo nie skrzywdziłem w życiu w ten sposób, a ponoszę tego konsekwencje......dlaczego? .....bo co ? .....że pragnę kochać z wzajemnością, co w tym dziwnego?
 T: 02.01.2024, 15:36
 Jak Bardzo staje się okrutnie słaby człowiek nie kochany i odtrącony. Zdeptane zbezczeszczone sponiewierane zamordowane w zalążku uczucie odtrącenia. Sakramęcki niesamowity okrutny ból , Czy musimy kochać? Żeby cierpieć? Po co to komu potrzebne? Czy warto się otworzyć? Aby później być sponiewieranym jak szmata do podłogi, i być poniżonym jeszcze bardziej , zakopany żywcem. Pokutne bezsensowne życie , skrzywdzone zabite serce. Śmierć jest ukojeniem i wybawieniem z tego stanu. Jak pragnę się już nigdy nie obudzić. Nie wstanę ? Nie ma mnie? Hmmmm…..tak właśnie. Ile jeszcze? Ten stan stagnacji ma trwać. Nie cierpię i nienawidzę swojego obecnego życia, tej rutyny. Nawet moje uczucie spuszczone w klozecie , tak właśnie czuję, pragnę umrzeć. Już nic mnie nie cieszy, tylko serce strasznie mnie boli z miłości.
 T: 16.12.2023, 16:22
 Panie Jezu mój najukochańszy dobry Jezu. Zmiłuj się nade mną proszę,...... o jak bardzo cierpię z miłości do Angeliki , z jej strony zero odzewu sam wiesz Boże . O jak mnie skręca i boli z miłości, jak ją mocno kocham. Serce mi pęka z bólu , z miłości i odtrącenia , o jak strasznie boli. Nie nawidzę swojego życia od początku, czym sobie zasłużyłem na to ? Na ten zmarnowany nieszczęsny los ? Już nawet nie wiem jak się czuje, to straszne co czuje co dnia , zgorzkniałe zmarnowane życie pełne bólu i cierpienia. Co bardziej boli odtrącenie czy brak miłości? To już bez znaczenia. Ważne że moja wybranka , którą noszę w sercu ma mnie serdecznie w d……? Już nie chcę żyć , nie kochany . Mażyłem całe życie o wzajemnej miłości , którą czuję co dnia. Ja tego potrzebuje aby żyć , tak samo samochód potrzebuje paliwa aby jechać , a ja potrzebuje miłości wzajemnej aby żyć. Czy ja tak dużo wymagam? Od życia? Mój czas już dobiega końca na tej ziemi , życie jest bez sensu dla mnie, jak to jest, że inni mają to a nie doceniają tego? Męczy mnie każdy dzień, każda noc …..Pragnę się już nigdy się obudzić , Co zrobić aby się nigdy nie obudzić? Moje okrutne życie bez ? Szkoda słów. Nie chcę już żyć, najlepiej gdyby mnie zawał serca złapał, hmmm to jest to…..właśnie. Tak myślę gdybym się bardzo zamartwiał i źle prowadził , mogę wtedy umrzeć ze zgryzoty……ma to sens? Tak właśnie, muszę wdrożyć drakońskie zmiany w swoim życiu. Szkoda że nie ma eutanazji na życzenie, dużo zrobiłoby w moim przypadku, problem by się rozwiązał. Teraz jeszcze dowaliła do pieca , ośmieszyła mnie wśród pracowników, o jak mnie w klacie boli , może się uda i w końcu umrę wreszcie. To by pasowało…tak właśnie. Sam przyjazd do pracy gdy jadę , mam paniczny lęk …..To nie jest normalne, odczuwam straszny ból i lęk….tęsknota zżera mnie od środka, mentalna paniczna miłość z mojej strony…boję się bardzo że ją stracę. Kochany Jezu trzymasz mnie jeszcze przy życiu , bo sam nie wiem co bym już zrobił. Modlitwa potrzymuje mój stan egzystencji, znalazłem złoty środek, Boża miłość trzyma mnie przy życiu. Panie Jezu kochany gdyby Ciebie nie było, to już bym sobie coś zrobił. Szkoda że moja miłość do Angeliki jest tylko jednostronna , że nie mam odwzajemnionego uczucia. O miłość nie mam zamiaru prosić , albo się kocha szczerze albo nie. Wiem jedno że nigdy tak nikogo nie kochałem, całym sercem całą duszą , Pierwszy i Ostatni raz się tak otworzyłem przed kimś, więcej to nie będzie miało miejsca. Zamykam swoje serce na zawsze , jeśli dożyję. Amen
(1) [2]


Autor

Treść

Nowości

św. Ekspedytśw. Ekspedyt

Modlitwa do św. EkspedytaModlitwa do św. Ekspedyta

Litania do św. EkspedytaLitania do św. Ekspedyta

św. Elfegśw. Elfeg

św. Leon IXśw. Leon IX

Urodziny jeżyka JasiaUrodziny jeżyka Jasia

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej