Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Dlaczego on? Dlaczego ona?

Gdy widzimy dwoje głęboko kochających się ludzi, myślimy często, że ich miłość jest czymś naturalnym, gdyż są do siebie podobni, mają wspólne zainteresowania albo mieli jakieś racjonalne powody, by się w sobie zakochać ("kocham ją, bo jest taka śliczna", "kocham go za poczucie humoru", "jest taki dobry i wrażliwy", "jesteśmy idealnie dopasowani, uzupełniamy się" itp.).

A jednak jest wiele osób o dobrym sercu, wrażliwych czy z poczuciem humoru, których nie połączyła miłość.

W miłości tkwi pewna tajemnica. Nie można jej do końca wytłumaczyć, zmusić się do niej ani jej przewidzieć. I bardzo dobrze, że tak jest. Uczucie miłości dotyka bowiem najgłębszej, niepowtarzalnej części naszej istoty.

Dlaczego więc on? Dlaczego ona? Jedyne prawdziwe wytłumaczenie brzmi: "Ponieważ to on, ponieważ to ona".

Dlaczego on? Dlaczego ona?

NARZECZONA I ZAKONNIK

Piotr - Poznaliśmy się w połowie liceum. Oboje chodziliśmy do krakowskiej "piątki" oraz do tego samego Duszpasterstwa "Przystań". Kasia od początku była dla mnie kimś ważnym. Choć ona twierdzi, że to niemożliwe, byłem w niej nieświadomie zakochany. Jednak myślałem wtedy, że moim powołaniem jest życie w zakonie, tak więc nie przyszło mi do głowy rozwijanie naszej znajomości w coś więcej niż przyjaźń.

Kasia - W połowie studiów byłam z kimś zaręczona, ale tak jakoś się stało, że do ślubu nie doszło. Potem było tzw. "nieciekawe towarzystwo" i pomieszkiwanie z kimś "bez zobowiązań". Piotr był wtedy klerykiem w zakonie i niewiele wiedzieliśmy o sobie nawzajem. W każdym razie był ostatnią osobą, co do której mogłabym przypuszczać, że będzie moim mężem.

Piotr - W zakonie jednak uświadomiłem sobie, że to nie jest moja droga do Boga, a ja nie jestem dla zakonu. Bóg czekał na mnie w świeckim życiu i w małżeństwie. Kasia nadal była dla mnie bardzo ważna. Myślę, że jej obecność w moim życiu miała znaczenie (jak duże? - jeden Bóg wie) w poważnym potraktowaniu tkwiącego we mnie pytania: "Czy na pewno zakon?".

Kasia - Nigdy nie zastanawiałam się, czego chce ode mnie Bóg. Nasza sytuacja była taka, że mogłam sądzić raczej, że jestem "światową pokusą" w życiu Piotra, że jestem mu przeszkodą na drodze do Boga. Potem, przez okres naszego narzeczeństwa, takie myśli pojawiały się często. Nie pytałam o to, dlaczego to on, a nie kto inny - raczej o to, czy decyzja o małżeństwie nie jest wyborem mniejszego dobra, łatwiejszej drogi.

Piotr - Po powrocie do świata (jest to głupie sformułowanie, sugeruje, jakoby zakonnicy nie żyli na świecie) naturalne było to, że Kasia stała się dla mnie pierwszą osobą. Napisałem "naturalne", choć cała sytuacja była nieprawdopodobną, choć rzeczywistą możliwością, stworzoną nie tylko przez ludzkie (w tym i nasze) decyzje, lecz przede wszystkim przez Niego, możliwością daną nam do wolnego wykorzystania lub odrzucenia.

Kasia - Wielkim odkryciem było dla mnie to, że miłość jest czymś naturalnym, zwyczajnym jak codzienne życie. Nie pamiętamy momentu oświadczyn, przypuszczalnie w ogóle ich nie było - od razu było wiadomo, że chcemy się pobrać, tak jakby decyzja o "chodzeniu" była równocześnie decyzją o ślubie. Pomyślałam, że wiem dobrze, czego chcę, a jeśli Pan Bóg nie będzie chciał tego ślubu, to po prostu do niego nie dopuści. Jeszcze godzinę przed ślubem, ubierając białą sukienkę, brałam pod uwagę możliwość nagłego gromu z jasnego nieba. To było coś w rodzaju niespodzianki - do samego końca nie wiedziałam, czy On tego chce. W ten dziwny sposób nasz ślub był także Jego decyzją. Fakt, że suwerenną decyzją trojga (właściwie pięciorga - Bóg jest Trójcą) Osób nasze małżeństwo zostało zawarte, jest dla mnie dowodem, że wybrałam właściwie. W tej sprawie nie pomyliłam się, bo świadkiem jest tu Bóg, który się nie myli. NIE MA MOŻLIWOŚCI POMYŁKI.

Piotr - Nie ma możliwości pomyłki, bo w kwestii decyzji na miłość słowo to w ogóle nie ma zastosowania. Gdy wystąpiłem z zakonu, mój spowiednik twierdził, że Kasia nie może być tą właściwą osobą. Inna mądra osoba radziła mi, żebym jeszcze się "porozglądał". Próbowałem więc żyć jakbym Kasi nie kochał, udawać, że jestem co najwyżej przyjacielem. Ale szybko odczułem, że tak się nie da. Nie chciałem nie kochać jej, a udawanie było bez sensu i nie do wytrzymania. Uświadomiłem sobie, że jest to sprawą najbardziej osobistej i suwerennej decyzji, a nie odkrycia czegoś w sobie (nawet najgłębiej). A skoro "Bóg jest w nas sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą", muszę postąpić tak, jak wtedy gdy decydowałem o nie odnawianiu czasowych ślubów zakonnych: modlić się, by moje chcenie było Jego chceniem i zdecydować się. Zdecydowałem się: kocham Kasię. I było dla mnie oczywiste, że decyduję się cały ja na całe życie. Samo ślubowanie przed ołtarzem było potwierdzeniem tej decyzji - przeze mnie i przez Boga. Decydując się na wzajemną miłość nie można się pomylić, gdyż samemu stwarza się tę rzeczywistość, zaś w Sakramencie Małżeństwa Bóg umacnia kruche ludzkie dzieło na wieki.

Pismo Katolickie "Jezus Żyje", nr 3



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

św. Piotr Damianiśw. Piotr Damiani

Modlitwa do św. Piotra DamianiegoModlitwa do św. Piotra Damianiego

Modlitwa do św. Roberta SouthwellaModlitwa do św. św. Roberta Southwella

Urzędnik źle mnie potraktował. Opuściłem urząd wściekły i rozgoryczonyUrzędnik źle mnie potraktował. Opuściłem urząd wściekły i rozgoryczony

Odnalazła się Arka Przymierza (Ap 11,19)Odnalazła się Arka Przymierza (Ap 11,19)

Choroba nie wybieraChoroba nie wybiera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej