Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Jestem szczęśliwym człowiekiem...

     Zapalmy światło w sobie, potem zapalmy je w innych Podobnie jak światło rozprzestrzenia się po pokoju od jednej świecy do drugiej, tak samo my powinniśmy rozprzestrzeniać miłość od serca do serca. Na drodze do Boga zawsze będą wzniesienia i góry, które należy pokonywać, a służenie i miłość do bliźniego - to właśnie służenie i oddawanie czci Bogu. Marzę o powszechnym szczęściu dla wszystkich ludzi. Bądźmy dobrymi dla siebie! - Czyńmy dobro! Człowiek może wyznawać dowolną religię, podążać dowolną drogą lub zajmować się dowolną praktyką, lecz powinien być dobry i współczujący... Służenie ludziom to najlepsze służenie Bogu. Moje hasło - "Praca i szacunek dla drugiego człowieka jest oddawaniem czci Bogu". JEST tylko jedna droga zbawienia ludzkości - to droga przemiany serc ludzkich, w jakikolwiek sposób czynimy dobro innym, uszczęśliwiajmy ich, a złe myśli nigdy nie pojawią się w naszych umysłach...

     Nie ma złej lub poniżającej pracy, jeżeli wykonuje się ją w odpowiednim duchu. Przez żarliwą pracę i szacunek dla drugiego człowieka możemy zmienić swoje przeznaczenie i zmienić bieg losu. Uwierzcie mi to prawda. Ja to wiem.

     Mam na imię Małgorzata, jestem terapeutką z zamiłowania i powołania, ponieważ kocham ludzi i mam wielką potrzebę niesienia pomocy cierpiącym. To moje dodatkowe zajęcie i moja pasja, bo zawodowo pracuję w laboratorium Szpitala Św. Trójcy w Płocku, z czego też jestem dumna.

     Kontakt z ludźmi cierpiącymi jest dla mnie ogromnym przeżyciem. Mam okazję ulżyć w ich cierpieniu podczas zabiegu, ale także mam możliwość rozmowy jest to niezwykłe przeżycie dla mnie i dla człowieka, któremu taka rozmowa przynosi ulgę i niejednokrotnie taki człowiek jest szczęśliwy. Pragnę podzielić się tym, co dla mnie znaczy miłość Jezusa i miłość do bliźniego Jezus Miłosierny prowadzi mnie przez życie, to On otworzył moje oczy i moje serce na innych. Moja potrzeba pomagania innym ludziom jest ogromna. Często mam uczucie, że przepełnia mnie szczęście i radość, chciałabym uchylić każdemu człowiekowi nieba. Mam wtedy niespożyte pokłady energii (mogę wtedy, przenosić góry...) wtedy także rzeczy niemożliwe STAJĄ SIĘ MOŻLIWE, wtedy też pragnę dzielić się swoją OGROMNĄ RADOŚCIĄ i POGODĄ DUCHA która mnie rozpiera i pragnę podzielić się tym uczuciem z każdym napotkanym po drodze człowiekiem. Każdemu napotkanemu człowiekowi życzę, aby w życiu spotkało go wszystko co najlepsze. Pragnę aby każdy człowiek poznał to uczucie i był szczęśliwy tak jak ja. Pragnęłam pomagać innym i BÓG dał mi tę możliwość, ponieważ jako bioterapeutka mam kontakt z drugim, a niejednokrotnie z bardzo cierpiącym człowiekiem. Właśnie też dzięki temu mam możliwość dać odrobinę szczęścia swojemu, bliźniemu, i sprawić, aby w szarości życia ludzie umieli odnaleźć to co dobre i piękne, by czerpali z życia to co najlepsze i najpiękniejsze. Modliłam się do Boga o to wszystko i to się spełniło i jestem szczęśliwym człowiekiem... Dlatego w miarę moich skromnych możliwości staram się przekazywać innym wiedzę o tym jaką moc ma głęboka wiara i prawdziwa modlitwa. Ponieważ sama tego doświadczyłam i nadal doświadczam, chociaż moje życie też nie było i nie jest usłane różami...

      Wzorem jest dla mnie Siostra Faustyna, której życie i modlitwy są dla mnie drogowskazem na całe życie: Przebaczenie jako miłosierdzie * Pocieszenie jako miłosierdzie * Modlitwa jako miłosierdzie.

"Czyny miłosierdzia"

     Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich.

     Dopomóż mi do tego, o Panie, aby moje oczy były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich i przychodziła im z pomocą.

     Dopomóż mi, Panie, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bilźnich.

     Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia.

     Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, a na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.

     Dopomóż mi, Panie, aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze spieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpoczenie jest w usłużności bliźnim.

     Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój (...).

     Jezu mój, przemień mnie w siebie, bo Ty wszystko możesz.

      Napisałam kiedyś coś co wypłynęło prosto z mojego serca w chwili natchnienia, to moja modlitwa i zarazem podziękowanie Jezusowi Miłosiernemu za wszystkie łaski jakimi mnie obdarza.

KOCHAM CIĘ JEZU

Boże dałeś mi znak, otworzyły się przede mną bramy.
Pytałam Jezu, co mam w życiu czynić, jaką obrać drogę?
W chwili zwątpienia i rozpaczy wołałam do Ciebie 
Jezu ja już dłużej tak żyć nie mogę.
Ty dałeś mi wiarę w chwili zwątpienia.
Uwierzyłam, że mogę coś zmienić.
Ludziom pomoc nieś - powiedziałeś mi,
że wielką miłością mam obdarować świat.
Mój świat mały, a zarazem wielki, 
w którym nie ma smutku i łez.
W którym ludzie uśmiechając się do siebie,
przekazują sobie Twoją moc Jezu, moc miłości do bliźniego .

Dziękuję Ci mój Jezuniu za to,
że wysłuchałeś mych próśb.

Mawiają, że wiara czyni cuda i 
dla mnie stał się cud.
Bo moje prośby i modlitwy zostały wysłuchane,
Boże, Jezu ukochany.

Modliłam się do Ciebie na Twoje święte promienie, 
o pokój na świecie ,o moje ukochane dzieci.
O to, aby w ludzkich sercach 
zagościła radość i miłość....

I Ty mnie wysłuchałeś i dziękuję 
Ci za to Jezuniu ukochany.

Dzisiaj wiem po co żyję, 
w życiu mam jasny cel,
który daje mi radość 
na każdym kroku i w każdy dzień.

Myśl, że mogę komuś pomóc,
dać odrobinę ciepła napawa mnie radością.
Tak jak Ty cały świat i wszystkich 
ludzi otoczyłeś miłością.

Miłością bezgraniczną,
miłością bezinteresowną...
Kocham Cię Jezu i dziękuję Ci.
Będę jak Twój uczeń, aż do końca moich dni 
czynić dobro i nie czynić źle.

....MÓJ JEZUNIU KOCHAM CIĘ

* * * * *

OPTYMISTYCZNY WIERSZ

Jakie piękne jest życie, jaki piękny jest świat 
I ludzie są wspaniali, choć mają wiele wad
Lecz jeden dla drugiego w potrzebie jest jak brat
Życie jest cudowne i cudowny jest świat
A mnie rozpiera radość i szczęście w każdą chwilę
Gdy widzę wokół siebie radosnych twarzy tyle
I moje serce wtedy przepełnia się radością
Że ludzie wbrew wszystkiemu otaczają się miłością
I jest to bardzo ważne dla każdego z nas
Bo kiedyś w naszym życiu nadejdzie taki czas 
Że rozliczyć swe uczynki będzie musiał każdy człowiek 
Przed sobą i przed Bogiem
Więc kochajmy się i szanujmy, otaczajmy dobrocią
Tak jak Jezus pokochał ludzi bezgraniczną miłością
Śpieszmy się kochać nawzajem, bo życie zbyt krótko trwa
Dajmy innym wszystko co najlepsze i najpiękniejsze
A tym samym uszczęśliwimy innych i damy sobie szczęście... 

Ja i moje aniołki


Małgorzata



   


Różaniec Różaniec
abp Grzegorz Ryś
Jeśli szukasz głębokich rozważań tajemnic różańcowych, dobrze trafiłeś. Przedstawiamy Ci osobiste, oparte na słowie Bożym rozważania abp. Grzegorza Rysia. Myśli duchownego skupiają się tutaj wokół poszczególnych tajemnic czterech części Różańca.... » zobacz więcej


Wasze komentarze:
 Mama.: 09.08.2015, 20:34
 Proszę o modlitwę za naszego syna ,by na jego drodze pojawiła się dobra dziewczyna .By był szczęśliwym człowiekiem.
 Aga: 24.07.2014, 01:08
 Panie Jezu niech sie dzieje wola Twoja! Przepraszam ze zbaczam z Twojej drogi, ze nie slucham sie Ciebie bo oszukuje sie i upieram ze to ja mam racje... Pomoz mi Boze po prostu pomoz i badz...sama nie dam rady. Pozwol by moja rodzina byl rodzina szczesliwa... Kocham Cie i przeprasz ze tak rzadko ci to okazuje.
 G: 06.05.2014, 13:13
 Proszę o modlitwę w intencji mojej rodziny która się rozpadła, aby Boże Miłosierdzie znowu zjednoczyło naszą rodzinę i aby zniknęła nienawiść i żale które nas podzieliły .Bóg zapłać.
 kochająca boga: 27.04.2014, 19:25
 Proszę o modlitwę za mnie, bym wytrwała w kroczeniu drogami Boga i o szczęśliwe zdanie matury.
 EMILKA: 07.05.2013, 13:01
 BARDZO PROSZĘ O MODLITWĘ ZA MOJĄ RODZINĘ I O ZNALEZIENIE WŁAŚCIWEJ DROGI W ŻYCIU. BÓG ZAPŁAĆ
 mari: 22.08.2010, 14:23
 Bardzo ładnie to ujęłaś,podoba mi sie ,,pozdrawiam i zycze wiele łask bozych...
 dianka: 16.09.2008, 18:56
 Ślicznie napisane,bardzo mi się podoba
 Darek: 17.10.2007, 23:24
 Proszę o modliwę w rozwiązaniu problemu w naszej rodzinie, o właściwą drogę Darek
 nawrocona: 02.05.2007, 20:15
 Podzielam Twoja radosc. Ja rowniez jestem szczesliwa,bo moje zycie i smierc ofiarowalam Bogu za dusze w czyscu. Calkowicie zaufalam Jezusowi, poddalam sie Jego Woli. Gdyby wszyscy wiedzieli ile szczescia daje Bog, nie byloby niedowiarkow. Zycze wszystkim zakosztowania Milosci Jezusa. Pozdrawiam.
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej