Humor Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Pobierz Spowiedź Opowiadania Perełki
O chorobie miłości

     Młoda narzeczona rozchorowała się na ospę, zanim weszła do chaty swego przyszłego męża. Ten zaś powiedział:

     - Bolą mnie oczy.

     A później:

     - Oślepłem.

     Zaprowadzono mu żonę do chaty. Kiedy umarła po dwudziestu latach małżeństwa, jej mąż otworzył oczy.

     Gdy go zapytano o przyczynę tego "cudownego wyzdrowienia", odrzekł:

     - Nie byłem ślepy, ale udawałem, żeby się moja żona nie zamartwiała na myśl, że oglądam ją oszpeconą chorobą.


Bajka afrykańska


Rozmowy z Aniołem Stróżem. O tym, czy łatwo być przedszkolakiem Rozmowy z Aniołem Stróżem. O tym, czy łatwo być przedszkolakiem
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Antoś chodzi już do przedszkola. Tam zdarzają się mu różne nieprzewidziane wypadki, dlatego czasami trzeba kogoś przeprosić, innym razem pozbierać bez marudzenia zabawki. To nie zawsze jest łatwe. Wtedy przybywa na pomoc Anioł Stróż... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 ???: 24.09.2008, 23:29
 PIĘKNE, ALE NIESTETY TYLKO W OPOWIADANIACH
 taka jedna...:): 09.02.2008, 01:17
 Wyszła za niego wiedząc, że jest ślepy - faktycznie miłość ogromna.....ale nie uważacie, że gdyby on widział ją taką chorą jaka była, to większość czasu spędzałaby na lamentowaniu jaka to ona "brzydka", użalaniu się nad sobą, i innych tego typu...skupiłaby się na swoim wyglądzie, a mniej uwagi poświęcałaby swojemu mężowi, i gdzie byłaby tutaj mowa o miłości? chyba do swojego wyglądu...egoizm...narcyzm...Bo przecież każda z nas chce się podobać mężczyznom, a przede wszystkim swojemu Ukochanemu, tylko czasami (aby tylko czasami) za bardzo przesadzamy i chcemy na siłę poprawiać swój wygląd, co nie zawsze daje dobre efekty...i te tuziny tuszów, pudrów, cieni do powiek...łe! Przez co zamiast stawać się piękniejszą tylko się niepotrzebnie szpecimy. a mężczyzna lubi/kocha właśnie Piękno- najprawdziwwsze, najbardziej naturalne - kocha je podziwiać, zachwycać się nim, patrzeć na nie, być przy nim...dlatego myślę, że ten facet z opowiadanka wiedział co robi;) pomimo choroby kobiety=żony oszczędził jej maskowania/ulepszania siebie, zachował ją piękną, naturalną, aż do końca....taką jaka była naprawdę:)
 maleństwo: 25.12.2007, 20:03
 Tylko w opowiadaniach zdarza sie taka miłość.!! a szkoda.......
 Klaudia: 16.12.2007, 19:11
 Ech... mąż jednak mógłby tak się NIE zachować... Przecież i tak wszyscy z czasem tracimy swoją urodę. Miłość na tym nie polega, a kobiecie byłoby żal, gdyby się dowiedziała, co zrobił mąż.
 Maciej: 17.10.2007, 10:30
 To tylko bajka więc nie można jej traktować dosłownie. Najważniejszy jest morał. Oznaką prawdziwej miłości jest bezgraniczne poświęcenie dla drugiej osoby, bez zastanowienia i rozmyślania.
 agnieszka: 16.10.2007, 16:05
 szkoda,że p.Ewa Drzyzga nie zna tej bajki bo to doskonałe odsumowanie wczorajszych rozmów w toku,to kwintesencja miłości,prawdziwej miłości
 Atka: 07.10.2007, 08:12
 Siła miłości...
 Monika: 03.10.2007, 23:40
 Hm. A ja myślę, że to utwór paraboliczny ;]
 kura: 02.10.2007, 21:51
 No... moim zdaniem to to jest za trune zeby sie tak bezpośrednio o tym wypowiedziec.... ja powiem tak.... Pewnego razu zdarzylo sie ze chcialem przeprosić dziewczynę.. ale.. jej mama mnie nie lubiała... no i był problem.. jak jej mama by mnie zobaczyła to była by zła na moją dziewczynę ze razem jestesmy... Więc pojechałem z kolegą skuterem ja siedziałem i trzymałem kwiaty .. bo ktos musiał jak on jechał... no i potem aon wreczył jej kwiaty podając się za kuriera... wszystko ok.. az do momentu gdy moja dziewczyna dowiedziła sie ze byłem na skuterze ale sie nie pokazałem...byla na mnie zła.. wtedy pożyczyłem skuter.. kupiłem kwiaty.. i pojechałem sam i dałem jej kwiaty.. juz nie bałem sie że jej mama mnie zobaczy... ważniejze było to zeby ona znowu sie odzywała.. udało mi sie.. przeprosiny przyjęte..... i teraz takie porównanie z tą historią... jak by sie zachowała żona z opowiadania gdyby się dowiedziała co zrobił mąz? była by jednocześnie smutna przez to co zrobił.. ze ją okłamał ale tez jednoczesnie szczęśliwa ze tak ją kocha i tak sie poświęcił.... tak wiec czy to jest aby idealna miłosc? mysle ze nie do końca... zawsze jest jakies niedociągnięcie.. ale to chyba oczywiste.. gdyby była na świecie miłosć dwojga ludzi.. naprawde bez żadnych tajemnic, kłotni i naprawde szczera.. bez wad. .to była by ona taka jaka miłosc Boga do ludzi.. a tak być niemoże... wiec przyjmijmy ze milosc opo\isana w tej historii może być przykładem idealnej milości miedzy ludźmi. Amen:)
 Mateusz.tg: 02.10.2007, 20:40
 Gdybysmy wszyscy potrafili sie tak zachowac, to nie byloby rozwodow, mniej byloby samobojstw itp. Problem w tym ze poswiecenie, wybranie wlasnego cierpienia jest dla nas zbyt trudne, wiekszosc nas jest zbyt slaba, by sie na cos takiego zdecydowac i to jest nasz problem... wielki problem!!!
 ona19: 02.10.2007, 09:57
 ech, ani w tą strone, ani w drugą.. serio nie wiem co o tym wszystkim powiedziec.
 ona19: 02.10.2007, 09:56
 choc tak w sumie to jest afrykańska bajka a w afryce panuja inne zwyczaje. Jesli ta dziewczyna musiała za niego wyjsc, to rzeczywiscie jej facet wykazał sie miłoscią. Wiele poswiecił. Ale ona tez musiała wiele poswiecic.
 ona19: 02.10.2007, 09:50
 czy miłość? przeciez ona na pewno cierpiała z tego powodu, ze jej ukochany nie widzi! I w ogole ominelo ich wiele pieknych chwil. Tak naprawde to ona sie wykazała wiekszą miłoscią: wyszła za niego mimo iz myslała ze on jest niewidomy...
 (: Kasiula :): 02.10.2007, 09:27
 Piękne :)
 ela: 01.10.2007, 23:22
 to milość
 
[1] (2)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej