Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Świekra - matka męża

W przedziale "Pomorzanina" Joanna zastała dwie panie, które według jej oceny były po pięćdziesiątce. Z radością zajęła miejsce przy oknie. - Będę mogła podziwiać wiosenny krajobraz i ewentualnie się zdrzemnę - pomyślała. Czuła się zmęczona przygotowaniami do podróży i "aprowizacją" rodziny na czas jej nieobecności w domu. Ponadto była nieco podniecona "misją", w jakiej jechała do kuzynki mieszkającej w Kamiennym Potoku. Przy jej pomocy pragnęła załatwić rodzinny pobyt nad morzem w czasie zbliżających się wakacji. Zdaniem lekarza morskie powietrze dobrze zrobi Agnieszce i Tomkowi.

W czasie jazdy Joanna odzyskiwała równowagę psychiczną. Z przyjemnością przymknęła oczy i rozmyślała o zbliżającym się urlopie. Nie przeszkadzała jej w tym przyciszona rozmowa towarzyszek podróży. W pewnej chwili dotarło do niej słowo "świekra". - O co tu chodzi? - zastanawiała się i nie otwierając oczu "nastawiła" uszy. Z rozmowy wynikało, że jedna z pasażerek pracowała w parafialnej poradni rodzinnej, dokąd najczęściej przychodziły kobiety z rozmaitymi sprawami. Wiek kobiet był różny. Większość stanowiły świekry - matki mężów.

- Okazuje się - mówiła do swej rozmówczyni pani z poradnictwa - że bardzo częste są przypadki głębokiej niechęci między matką a żoną tego samego mężczyzny. Przyczyną tego zjawiska jest między innymi to, iż młoda dziewczyna marzy, że kiedyś zostanie czyjąś ukochaną żoną, natomiast nie tęskni do chwili, kiedy stanie się synową. Przy tym bywa, że od rodzonej matki słyszy niepochlebne opinie na temat świekry. Matki synów, zwłaszcza jeśli nie mają własnych córek, pragną synowej typu córka. Trudno im się z tym pogodzić, że jest to nieosiągalne. Synowa wkracza do domu męża jako dorosła osoba, mająca swoje nawyki. Dobrze, jeśli jest kulturalna i stara się w jakiejś mierze przystosować do zwyczajów panujących w rodzinie męża, nie rezygnując przy tym ze swoich słusznych sposobów postępowania, które powinna taktownie realizować.

Tu druga znajdująca się w przedziale kobieta dodała: - Istnieje powiedzenie, że młodzi ludzie zawierając małżeństwo tracą połowę swych dotychczasowych przywilejów, a podwajają obowiązki. Niestety - ciągnęła dalej - bardzo rzadko się spotyka obecnie młodych ludzi, którzy chcą przyjąć to do wiadomości. Wchodzą do małżeństwa z postawą "biorców". Nie są przygotowani do "dawania". Nie mają wyrobionego w sobie "ducha ofiary". "Obiektywne trudności" zwalniają ich od podjęcia jakichkolwiek wysiłków w kierunku wzięcia swoich spraw w swoje ręce.

- Tak, to prawda - przytaknęła pani pracująca w poradni, która mogła coś powiedzieć o uciążliwościach mieszkania pod jednym dachem świekry i synowej. W toku dalszej rozmowy podawała przykłady wynikającej z takich układów niekorzystnej atmosfery domowej. Mówiła, że osoby starsze nie mają dobrych warunków pracy i wypoczynku. Najsmutniejszym zjawiskiem dla niej było to, że młode matki, powołując się na wyłączne ich prawo do wychowywania dzieci, przy braku nieraz elementarnych umiejętności wychowawczych, wyrządzają dzieciom nieodwracalną krzywdę między innymi tym, że nie przekazują im odpowiednich form zachowania. Nie starają się wyrobić w dzieciach szacunku dla osób starszych. Obraźliwie zwracają się do matek mężów w obecności dzieci. Zabraniając dzieciom kontaktów z babciami powodują, że dzieci nabierają uprzedzeń do ludzi, stają się agresywne. Bywa i tak, że młode mamy podkreślają dobroć swych matek. Stąd należałoby wysnuć wniosek, że dobre matki rodzą córki, a matki- jędze wydają na świąt synów.

- No tak, wszystko może układałoby się inaczej, gdyby młode małżeństwa od dnia ślubu miały oddzielne mieszkania - podkreśliła na zakończenie swej wypowiedzi.

Joanna przypomniała sobie swój start do życia małżeńskiego. Jej rodzice bardzo wcześnie, jak tylko to było możliwe, założyli jej książeczkę mieszkaniową.

Zaraz po ślubie mieszkali przez półtora roku w wynajętym pokoju. W tym czasie usilnie starali się o zastępcze mieszkanie, gdzie urodziły się dzieci: Agnieszka i Tomek. Obecnie po jedenastu latach małżeństwa mają już swoje M-4. Urządzają je do dziś. Nie przejmują się tym wiedząc, że mieszkanie urządza się przez całe niemal życie. Cieszyli się, że zaraz po ślubie byli sami, mieszkali u siebie, nie sprawiali rodzicom kłopotu. Wszelkie uroczystości rodzinne przebiegały radośnie. W święta gościli rodziców, bądź szli do nich w odwiedziny, będąc mile widziani i podejmowani. Tomek i Agnieszka zawsze byli zachwyceni pobytem u dziadków: rodziców mamy czy rodziców taty. Joanna zawsze pamięta o dniach: babci, dziadka, a szczególnie o dniu matki. Dla niej świekra to matka męża. Dla dzieci babcia to mama mamy oraz mama taty. Rozmyślając o tym pod wpływem toczącej się rozmowy w przedziale, Joanna uprzytomniła sobie fakt, że i ona jest potencjalną teściową, - świekrą i babcią.

Postanowiła wpajać swym dzieciom zasady współżycia z rodzicami ich przyszłych współmałżonków. Postara się przychylnie nastawić Tomka do przyszłej teściowej - matki jego żony, a Agnieszce będzie wyjaśniać, że pewnie już jakaś mama wychowuje jej przyszłego męża, troszczy się o jego zdrowie, wykształcenie. - Tym sposobem - pomyślała - pomogę swym dzieciom w stworzeniu dobrych rodzin, w których powinny panować miłość i zgoda.

Pytała samej siebie: - Czy musi być podtrzymywana niedobra tradycja trudnego współżycia świekry i synowej, teściowej i zięcia?

Jakby czytając w myślach Joanny jedna z pań podróżujących powiedziała:

- Jedyną, najsłuszniejszą taktyką postępowania świekry i synowej to zachowanie pokoju i świadczenia sobie wzajemnie dobra.

- Ona ma rację - przyznała w duchu Joanna i wróciła do swych spraw wakacyjnych. Przedtem pomyślała, że najbliższy "dzień matki" urządzi szczególnie ciepło dla swej matki i świekry - matki Marka.

Teresa


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Cel życiaWierzyć nie rozumiejąc Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała...Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała...

Historia i tradycja modlitwy Pod Twoją obronęHistoria i tradycja modlitwy "Pod Twoją obronę"

Początki kościoła katolickiego na BiałorusiPoczątki kościoła katolickiego na Białorusi

Streszczenie encykliki Fides et ratio (Wiara i rozum)Streszczenie encykliki Fides et ratio (Wiara i rozum)

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej