Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

O źródle radości

Z dala od wielkomiejskiego gwaru, wśród ośnieżonych górskich szczytów, znajdowała się mała chata. Mieszkał w niej stary góral, który dawno temu opuścił swoje rodzinne miasto, gdyż bardzo pragnął zaznać spokoju.

Czasami trafiali do niego zbłąkani turyści. Zawsze mogli liczyć na życzliwość gospodarza, który częstował ich ciepłą strawą i zapewniał wszystkim miejsce do spania. Jeśli tylko goście mieli chęć na rozmowę, opowiadał im taką oto historię.

W czasach, kiedy na świecie nie było jeszcze samochodów, a ludzie przeważnie podróżowali konno, żył pewien człowiek, znany z tego, że zawsze chodził smutny. Wielu próbowało go rozweselić. Przybywali w tym celu nawet z najdalszych stron świata, ale nikomu ta sztuka się nie udała.

Wreszcie człowiek ów, zirytowany, że tylu ludzi przyjeżdża jedynie po to, by wywołać uśmiech na jego twarzy, opuścił miasto i ruszył w góry, do chaty, w której mieszkał sędziwy starzec. Słynął on z porad, których udzielał stroskanym wędrowcom. Dlatego też nasz bohater postanowił poprosić mędrca o pomoc.

Kiedy dotarł na miejsce, nieśmiało zapukał do drzwi i wszedł do środka. Przy oknie na drewnianym stołku siedział starzec z siwą brodą i wpatrywał się w horyzont.

- Potrzebuję twojej rady - rzucił od progu przybysz.

Zmieszał się, gdyż gospodarz przez dłuższą chwilę milczał. Na koniec odezwał się cichym, pełnym spokoju głosem:

- Jakiej pomocy potrzebujesz? Wielu przychodzi do mnie, licząc na to, że dam im receptę na życie, że moje słowa rozwiążą wszystkie problemy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

- Jestem smutnym człowiekiem - rzekł wędrowiec. - Nic mnie nie cieszy. Ludzie przybywają nawet z dalekich stron, by mnie rozweselić, ale im się to nie udaje. Nigdy w życiu nie byłem radosny. Chciałbym zaznać tego uczucia.

Starzec poprosił swego gościa, by usiadł, a sam pogrążył się w zadumie. Po krótkim czasie rzekł:

- Widzisz, wydaje mi się, że problem tkwi w Tobie.

- Jak to? Nie rozumiem...

- Nie oczekuj, że to ludzie sprawią ci radość, bowiem największe szczęście płynie z dawania radości innym.

Wędrowiec wstał z krzesła, podziękował za radę i ruszył w drogę powrotną. Teraz już wiedział, co ma robić, by być radosnym człowiekiem.

Marcin Melon


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej