Moi Przyjaciele
Moi przyjaciele
Skrzydlaci przyjaciele
Aniołowie w ludzkim ciele
Nadlatują w mej potrzebie
Kiedy wzrok wznoszę
ku niebie
Kiedy ból czuje
Kiedy wstać próbuję
Kiedy nie mam do
życia ochoty
Rozpościerają
skrzydła miłości
Jak promyk słońca,
co ziemie złoci
Tak mnie otulają
w swojej dobroci
I podmuchem swych skrzydeł
Ocierają łzy płynące
Jak krople rosy
na zielonej łące
Które wiatr zdmuchuje
Tak, i z mej
twarzy smutek
odlatuje
W nadziei radość budzi
się do życia
Promyczek światła
wychodzący z ukrycia
Rozjaśniając
mą ciemność
I mogę żyć znowu
I cieszyć się z chwili
I marzyć byście
zawsze przy mnie byli
Moi przyjaciele
Andrzej

|