Humor Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Pobierz Spowiedź Opowiadania Perełki
Mów otwarcie o swoich uczuciach

Mów otwarcie o swoich uczuciach. 
Można zmierzyć, jak bliscy są sobie ludzie, 
kiedy rozmawiają ze sobą, 
i temat rozmowy przenosi się stopniowo z faktów, 
poprzez opinie, do uczuć. 

Ludzie, którzy dopiero co poznali się najczęściej 
ograniczają rozmowę do faktów. 

Potem, gdy zaczynają już sobie ufać, 
przechodzą do opinii. 

W końcu stają się przyjaciółmi 
i na pierwszy plan wychodzą uczucia. 

Dlaczego tak rzadko ujawniamy 
nasze głębokie i prawdziwe uczucia, 
nawet przed przyjaciółmi?

Alan Loy McGinnis



Szare a piękne. Rekolekcje o codzienności Szare a piękne. Rekolekcje o codzienności
Zbigniew Nosowski
Gdy zmarł wielki rabin Mosze z Kobrynia, zapytano jednego z jego uczniów: "Co dla twojego nauczyciela było najważniejsze?". Tamten namyślił się i odpowiedział: "To, czym właśnie się zajmował". Rozwiązywanie problemu z codziennością nie polega na zmianie tego, co robimy, lecz - jak to robimy... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Kto: 23.11.2017, 22:23
  Ona - i On ja i Ty ? :)
 Hmm: 01.05.2017, 22:47
 dlaczego piszesz jak ona i on ?
 Wtóry list zakochanej: 13.11.2016, 15:59
 I czemuż znowu list piszę w udręce? Nie pytaj, miły, jaka w tym przyczyna, Bo cóż ci powiem, nieszczęsna dziewczyna... Ach, wiem, że tych kart dotkną twoje ręce. Gdym sama, w dali — niech list przypomina, Że w moim sercu płoną najgoręcej Zachwyty, smutki, nadzieje dziewczęce. To się nie kończy — ani nie zaczyna. I cóż ci powiem? Że o twych ramionach W snach i marzeniach, i w myśli, i w mowie Me wierne serce roi potajemnie... Tak kiedyś stałam w ciebie zapatrzona, Nie rzekłszy słowa... Cóż rzecz miałam — powiedz — Gdy cała istność spełniła się we mnie.
 on: 13.11.2016, 15:00
 Wracam, wracam po długiej rozłące — Dłonie twoje, niecierpliwe, lgnące. Wszystko — dawne, a niby na nowo — Drogi oddech-znajomy ruch głową... Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje, I idziemy, idziemy oboje... Nowej sukni nie postrzegłem wcale — Śmiech Twój dzwoni, że patrzę niedbale. Pokazujesz dłonią niespodzianie Nowe w kwiaty obicia na ścianie I list do mnie zaczęty na stole — "Pełen żalu...Niech leży...Tak wolę". Okno nagle otwierasz w głąb nieba — Niepotrzebnie, a właśnie tak trzeba. Dłoń ma tulisz do serca, więc słyszę, Jak uderza,- choć w ustach masz ciszę... I w tej ciszy, w straszliwym milczeniu Skroń mi, płacząc, składasz na ramieniu.
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej