Mój przyjaciel odszedł do wieczności
Jest bolesną
prawdą dla mnie,
iż tamtego dnia,
mój przyjaciel odszedł
stąd do wieczności,
ale przecież od tamtej
chwili nie przestaje
powracać do mnie we
wszystkich braciach
i siostrach,
szukających schronienia
pod dachem mojego
cierpienia i modlitwy.
Dziś, proszę Cię,
Boże, aby moje cierpienie
stało się na zawsze
gościnnym domem dla każdego,
kto pragnie znaleźć chociaż
po części sposób,
jak można żyć i przeżyć,
gdy się ma ranę w sercu...
ks. Robert Lorenc

Wasze komentarze:
|
Janusz Fraczek: 28.11.2023, 19:21
|
Zawsze byles dobrym przyjacielem.
janusz64@gmail.com
|
|