Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Żeby odnaleźć swoją drogę w życiu

     Maturzyści z Podlasia pielgrzymowali do Matki Bożej Licheńskiej. Ich opiekunowie i oni sami opowiadają o celach pielgrzymki i o tym co odnaleźli w jej trakcie.

     Siostra Tomasza

     Zakonnica Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej, katechetka w Międzyrzeczu Podlaskim, w Zespole Szkół Ekonomicznych pracuje z maturzystami.

     Idea wyjazdu młodzieży maturalnej do Lichenia zrodziła się w 2004 roku. Wtedy było nas 250. Od tego momentu przyjeżdżamy co roku. Staram się z młodzieżą na nowo odkrywać kim jest dla nich Pan Bóg i jakie miejsce zajmuje w ich życiu. Dlatego pielgrzymujemy do Lichenia – miejsca, w którym Matka Boża jest wzorem świętości w życiu i wzorem przyjaźni z Panem Bogiem. Ważne było także to, że w Licheniu mamy możliwość spotkania się z księdzem egzorcystą. Zapoczątkował je ks. Edmund Szaniawski MIC, który pochodzi z naszej diecezji. Ks. Edmund ma duże doświadczenie, które przemawia do młodego człowieka. Młodzież bardzo chętnie tutaj przyjeżdża i z uwagą słucha konferencji księdza. A odległość miedzy Międzyrzeczem Podlaskim a Licheniem nie jest mała. Trud pielgrzymowania jest ogromny. Podróż trwa nawet do siedmiu godzin, a młodzieży to nie zniechęca.

     Głównym celem pielgrzymki jest modlitwa maturzystów o odczytanie swojej drogi w życiu, prośba o zdanie matury, o to żeby na drodze swojego życia doświadczali Bożej obecności. Jak również poznanie kolejnego sanktuarium, miejsca świętego, którym Pan Bóg zaświadcza o swojej obecności w tym świecie. A Licheń to miejsce niezwykłe. Zacznę od zieleni i przestrzeni, których w tym miejscu jest bardzo dużo, a których brakuje w innych sanktuariach. To wielki atut. Kontakt z przyrodą bardzo pomaga w dobrym przeżyciu pielgrzymki. Wielkość wszystkich miejsc, począwszy od bazyliki, pokazuje wszechmoc Boga i małość człowieka. Bardzo ważna jest też atmosfera jaką stwarzają Księża Marianie. Z jednej strony pielęgnują wartości historyczne. Można je odnaleźć w tych licznych miejscach, w których wspomina się historię Polski. Z drugiej strony są otwarci na potrzeby współczesnego człowieka. Bardzo mi to odpowiada.

     Kamil - Maturzysta.

     Pierwszy raz byłem w Licheniu w dzieciństwie z rodzicami. Moim celem pielgrzymki było poprosić Matkę Bożą o zdanie matury i wybór właściwej drogi życiowej. Największe wrażenie wywarła na mnie architektura i wystrój bazyliki, a szczególnie wielkość ołtarza z Cudownym Obrazem. Będę zachęcał swoich kolegów i koleżanki, aby odwiedzili to miejsce, bo warto tutaj przyjechać.

     Ksiądz Jerzy Olędzki

     Kapłan od 15 lat, od dwóch lat w parafii św. Trójcy w Terespolu nad Bugiem, wcześniej prefekt młodzieży w Zespole Szkół Ekonomicznych w Międzyrzeczu Podlaskim.

      Od dzieciństwa byłem wychowany w wielkiej czci do Matki Bożej. Pielgrzymuję prawie co dwa miesiące na Jasną Górę, by przeżyć dzień skupienia. Początkowo z dystansem podchodziłem do Lichenia. Ale to Pan Bóg kieruje naszymi drogami, posługując się przy tym ludźmi. W październiku 2004 roku przez przypadek przyjechaliśmy z młodzieżą do Lichenia. Pielgrzymka trwała dobę, a w jej programie było również noce czuwanie. Wtedy „przez przypadek” spotkałem ks. Edmunda Szaniawskiego, marianina, który pochodzi z naszych stron a w Licheniu pełnił posługę egzorcysty. Ks. Edmund wygłosił krótką prelekcje do uczestników pielgrzymki. Potem zaczęła się spowiedź, która trwała kilka godzin, prawie całą noc. Młodzież odchodziła od konfesjonałów ze łzami w oczach. Wtedy miały miejsce niesamowite nawrócenia. Uczestnicy tamtej pielgrzymki byli zachwyceni i od tego czasu co roku przyjeżdżam z młodzieżą do licheńskiego Sanktuarium. Bywały lata, że pielgrzymowaliśmy dwa razy w roku. Przyjeżdżałem z maturzystami i z młodzieżą przygotowującą się do Sakramentu bierzmowania. Wydaje mi się, że tu w licheńskim sanktuarium pewne sprawy się prostują.

     Na początku roku szkolnego sygnalizuję, że będzie wyjazd do Lichenia. Mam filmy, które oglądamy i książki, które młodzież może przeczytać. Staram się rozmawiać z młodzieżą o tym wyjeździe. Głównym celem naszych pielgrzymek jest formacja duchowa młodego pokolenia. Dobro duchowe, nawrócenie, pojednanie z Bogiem w sakramencie pokuty, wyprostowanie pewnych błędów życiowych. Jeśli tylko jest to możliwe.

     Na początku zwiedzamy Sanktuarium i każdy ma czas na indywidualną modlitwę. Po posiłku wspólnie udajemy się do kościoła św. Doroty na spotkanie z księdzem. Po konferencji młodzież pyta księdza o sprawy, które ich nurtują. Później jest spowiedź i czuwanie nocne. O północy sprawujemy Mszę św. Po Eucharystii wyjeżdżamy do domu. Tak wygląda spotkanie młodzieży maturalnej z Matką Bożą Licheńską.

     Joanna
Wychowawczyni młodzieży z Międzyrzecza Podlaskiego.

     Mój pierwszy przyjazd do Lichenia miał miejsce w ubiegłym roku. Tegoroczny traktuję jak duchowe wzmocnienie, jak rekolekcje przed Wielkanocą. Jestem zachwycona bazyliką. Duże wrażenie zrobił na mnie również kościół św. Doroty, z racji atmosfery modlitwy i wyciszenia. Wracam do domu z podwojonymi siłami. W tamtym roku coś we mnie pękło i zaczęła się dla mnie inna droga. Myślę, że w tym roku będzie podobnie.

Rozmawiała Małgorzata Szopa

Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
Pielgrzym Licheński - Informator nr 142, zima 2011


   

Jak kochać i być kochanym Jak kochać i być kochanym
John Powell
Autor, amerykański jezuita, rozmawia z czytelnikami o sprawach intymnych w sposób prosty i przystępny, by razem z nimi podjąć próbę rozwiązania tajemnic miłości... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej