Moja droga
Jednym z trzech rodzajów powołań do jakiego Bóg wzywa ludzi jest życie w samotności.
Zanim właśnie takie powołanie odkryłam dla siebie, szukałam go przez wiele lat. Na początku gdy zastanawiałam się co ze sobą zrobić, moja odpowiedź brzmiała - jakoś tam będzie. Byłam pewna, że tak jak każdemu się jakoś układa tak będzie i ze mną. Kiedy weszłam w bliską relację z Jezusem zrozumiałam, że to On może wskazać mi właściwą drogę, przygotowaną tylko i wyłącznie dla mnie. Drogę, która jest moim powołaniem.
Odkrycie swojego powołania stało się dla mnie ważną rzeczą. Modliłam się prosząc o mądrość we właściwym jej rozpoznaniu. Skoro powierzyłam swoje życie Jezusowi, zaufałam, że On sam wskaże co dla mnie jest dobre. Myślałam więc o życiu w małżeństwie. Ostatecznie odczytałam, że Bóg nie powierzył mi roli żony. Nigdy też nie widziałam się w zakonie. Więc co?
Bóg prowadzi mnie przez życie w samotności, i na tej drodze czuję się dobrze. Tu bardzo dokładnie widzę, że mój wybór jest odpowiedzią na Boże powołanie. Żyjąc w samotności bardzo dużo czasu mogę oddać memu Bogu w służbie Kościołowi. I to czynię. Odczytałam to jako moje zadanie i bardzo chcę służyć Panu w czym tylko potrafię. Rozpoznając swoje talenty chętnie dzielę się nimi. Mam czas na osobiste spotkanie z moim Bogiem w Jego Słowie, mam czas na modlitwę, mam czas na spotkania formacyjne w Oazie, mam czas aby dzielić go z innymi.
Na tej drodze jestem szczęśliwa i bardzo się cieszę z tego powodu, że mogę służyć tym w co mnie Bóg obdarował wspólnocie Kościoła.
Jola
Wasze komentarze:
|
Agnieszka: 04.12.2008, 21:47
|
|
to tak jabym czytala o sobie...pieknie nie jestem sama !!!! :):):)
|
|
ewelinka:): 05.11.2008, 18:50
|
|
kiedy mnie ta droga spotka nikt nie wie
|
|
Kasia-www.blekitnieba.blog.one: 06.05.2008, 14:00
|
Piekna strona, dająca do myślenia!
Ja utworzyłam blog chrześcijański
a jak mi idzie to zapraszam do sprawdzenia,
bo warto się zatrzymać się na chwilę..
zamyślić się nad swoim zyciem..
Cieszę się, że trafiłam na tak cenna stronę!!!
Jest atak bogata w treści i tyle można tu znależć!!!
Czasem myslę, że moim powołaniem jest właśnie samotność..
Nawet się już z tym pogodziłam..
Pozdrawiam..
www.blekitnieba.blog.onet.pl
Serdecznie Podrawiam
Cieszę się , że jest taka strona
jak pomoc duchowa!!!
|
|
klementynka do eli: 01.03.2008, 19:24
|
|
Do Wery-masz racje, samotność to okrutny los; całkowicie sie z Tobą zgadzam;jakbym czytała o swoim życiu ;myślę, ze jak Bóg chciał kogoś ukarać to podarował mu samotność....
|
|
wera: 18.02.2008, 20:23
|
|
tak wiele robie dla Boga, oddalam sie ludziom oczekujac cos w zamian. rodzine i dzieci , dobrego meza, Bog zapomnial... jestem samotna w tlumie przyjaciol. niech nikt mi juz nie mowi ze samotnosc to powolanie. to taki okrutny los... brak szczescia. spotyka dobrych i zlych ludzi nie robi wyjatkow...
|
|
Szukająca Jego Ścieżki: 28.04.2007, 19:32
|
Samotność? ON też powiedział,że może Bóg wyznaczyłmu drogę samotności i to nią powinien podążać. Ja sądzę,że Bóg nas stworzył abyśmy żyli wspólnie razem a nie w samotności.Tu do Zanety- niektórzy chcą żyć w samotności dlatego,że nie udało się w związku z drugą osobą, może tak jest i z tobą zastanów się. Żyjmy we wspólnocie,razem jednośc daje nam siłę!
PS. ON-ważna osoba w moim życiu
|
|
Kamila: 27.03.2007, 19:15
|
|
Droga Mario! Mogłabys napisac cos więcej o tym instytucie śweickim? Bardzo o to proszę. Bardzo dziekuje z to śwaidectwo Jolu. Z Bogiem!
|
|
zaneta: 24.02.2007, 23:43
|
|
Obawiam sie ze moim powolanie tez jest samotnosc, tylko nie bardzo umiem, chce sie z tym pogodzic...
|
|
maria: 18.02.2007, 18:07
|
|
Droga Jolu, moje pozukiwanie drogi życia wyglądało-może raczej wygląda, bo nie wiem, czy już jestem przekonanna, że Bóg powołał mnie do życia w samotności-chociaż coraz częściej myślę o instytucie świeckim - uważam, ze trzeba mieć jakiś port-do którego można zawinąc-nie wiem, czy to nie strach przed ludzkimi uwagami-stara panna nakazuje mi szukac portu-usprawiedliwienia dla wyboru życia w samotności...
|
|