Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Pasztet


     Mamy bale, tańce i inne spotkania karnawałowe z zimnym bufetem. Jego ukoronowaniem powinien być pasztet. Poza wielkimi świętami, jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc, robi się go też na większe przyjęcia, a nawet duże imieniny.

     - Wyborny pasztet wymaga dziczyzny - mówi Barbara Sułek-Kowalska, sekretarz redakcji w "Idziemy" - choć nie można powiedzieć, żeby bez niej był skazany na porażkę, co to, to nie. Przykładem może być pasztet, który na nasz doroczny piknik niepodległościowy - w okolicy 11 listopada - przygotowują Zofia i Jerzy, nasi przyjaciele. Goście nazywają go "wybitnym", a że do tego jest przybrany suszonymi jabłkami i śliwkami, może być ozdobą każdego stołu.

     - W domu moich rodziców tradycją był pasztet z zająca na Nowy Rok. Jeszcze kilkanaście lat temu wiele warszawskich kamienic ozdabiały zające wywieszone za oknem, które kruszały w oczekiwaniu na miejsce w piecu. Mój tata nie polował, ale nie było kłopotu z kupnem ustrzelonego szaraka. Trzeba jednak było umieć go rozebrać! Jako dziecko domagałam się zawsze ogonka, miłego i puszystego, który odpowiednio spreparowany był moim "pluszakiem". Kiedy zaś byłam świeżo upieczoną żoną, tata kupił nam zająca i powiesił za oknem, a gdy przyszła pora na pasztet, spojrzał z oczekiwaniem na zięcia. Ktoś przecież musiał przygotować mięso! Ale młody warszawiak nie znał się na rzeczy, podobnie jak ja, kiedy jego babcia przywiozła kilka miesięcy wcześniej prawdziwe wiejskie kogutki - do oskubania! - śmieje się nasza koleżanka.

     Ile rodzin, tyle przepisów. Jeśli do pasztetu wchodzi dziczyzna, tłustości powinno być więcej, ponieważ dziczyzna jest bardzo chuda, a pasztet nie może być suchy! - Przygotowanie pasztetu - zapewnia Barbara Sułek-Kowalska - wymaga pracy, ale za to jaka to przyjemność! Zwłaszcza kiedy robimy go we dwoje, mąż i ja!

     Składniki:
     mięsa, na przykład: golonka lub surowy boczek, kurczak lub bażant, trochę sarniny lub cielęciny (kark, łopatka), łopatka wieprzowa, mięsne żeberka i dużo wątróbki, nawet do 1/3 wagi mięsa. Ale może być sam zając (przodki) i trochę wieprzowiny lub sama cielęcina z wątróbką 5-6 dużych cebul tarta butka 3-5 jaj, zależnie od masy mięsnej sól pieprz liść laurowy jałowiec gatka muszkatołowa imbir

     Sposób przygotowania:
     Wieczorem włożyć w brytfannę mięsa, obsolić i obsypać zgniecionym liściem laurowym, mielonym świeżym pieprzem, zgniecionym jałowcem. Rano piec - niektórzy duszą czy nawet dietetycznie tylko gotują - dodając, kiedy mięsa miękną, całe cebule i wątróbkę. Uważać, żeby jej nie przypalić. Można zresztą wątróbkę upiec, kiedy mięso już stygnie. Wszystko przekręcić przez maszynkę, nawet trzy razy. Do mięsnej masy wbić jaja, dodać pół szklanki tartej bułki i przyprawy: jeszcze raz sól i pieprz, nie żałować gałki muszkatołowej, może być majeranek. Masa nie może być rzadka, raczej powinna spadać z trudem z łyżki. Blaszki wysmarować tłuszczem, obsypać bułką i wyłożyć paseczkami cienko pokrojonej słoninki, mój pomysł to słoninka wędzona. Smaku nie zmieni, a doda intrygującego zapachu. Podobnie wzorek z paseczków słoninki układa się na wierzchu. Wstawić do rozgrzanego piekarnika. Piec około godziny w 200-220°C.


Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

23 stycznia 2011



   

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort
Lektura traktatu jest cennym duchowym doświadczeniem. Im częściej po niego sięgamy, tym bardziej przemienia on nasze serca. Osnowę dzieła stanowi dewiza św. Ludwika Marii de Montfort: "Wszystko dla Jezusa przez Maryję"... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej