Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Jakie mogły być istotne pobudki ofiary św. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu?

Pisząc o ofierze z życia złożonej przez św. Maksymiliana Marię w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, podkreśla się zwykle i na ogół jedynie, iż była to ofiara za ojca rodziny. Franciszka Gajowniczka, współwięźnia w tym obozie. Jej celem miało być umożliwienie temu człowiekowi przetrwania pobytu w obozie oświęcimskim i powrotu do swych bliskich, to jest żony i dwóch małoletnich synów.

Warto przy tym zaznaczyć, że Franciszek Gajowniczek, w zastępstwie którego poniósł śmierć w bunkrze głodowym św. Maksymilian, rzeczywiście przetrwał obóz oświęcimski i powrócił do domu. Nie zastał tam jednak, oprócz żony, swoich dwóch synów, którzy zginęli od wybuchu bomby lotniczej w Rawie Mazowickiej w początkach 1945 r.

Nie ulega wątpliwości, iż pisząc o ofierze św. Maksymiliana złożonej za ojca rodziny, wskazuje się na prawdziwą pobudkę jego decyzji pójścia na śmierć głodową, ale zgodnie z moim głębokim przekonaniem nie była to jedyna pobudka dla tej jego decyzji, a nawet będąc pobudką bezpośrednią nie była ona pobudką najważniejszą (również tragiczna śmierć dwóch synów Gajowniczka jeszcze przed jego powrotem z obozu do domu, którą dopuściła Opatrzność Boża, zdaje się w jakiś sposób wskazywać, że ocalenie tego człowieka jako ojca rodziny nie było główną racją ofiary św. Maksymiliana).

Św. Maksymilian Maria był zakonnikiem i kapłanem oddanym bez reszty Niepokalanej za narzędzie w trosce o uświęcenie i zbawienie ludzi. Św. Maksymilian w chwili podejmowania decyzji pójścia na śmierć wraz z dziewięciu innymi skazańcami wiedział dobrze, jak umierali w bunkrze głodowym wcześniej już zamęczeni tam ludzię, bo wieści o tym docierały do obozowi- czów. Wiedział więc, że umierali bez rozgrzeszenia, często z rozpaczą w sercu, z buntem przeciw Bogu, przeklinając swój los. Jako kapłan, i to wybitnie święty kapłan, bolał na pewno nad okolicznościami duchowymi śmierci tych ludzi.

W perspektywie strasznej śmierci w bunkrze głodowym nowych dziesięciu skazańców św. Maksymilian poczuł się z pewnością głęboko przejęty losem tych ludzi, a zwłaszcza potrzebą pociechy i pomocy duchowej dla nich, tak aby umieli i mogli cierpieć oraz umierać po chrześcijańsku, bez rozpaczy, z ufnością w miłosierdzie Boże, w stanie łaski uświęcającej, ofiarując zarazem swą mękę i śmierć Bogu w łączności z ofiarą Zbawiciela.

Wydaje mi się, że istotną pobudką pragnienia i decyzji pójścia wraz z nimi na śmierć głodową była właśnie wola św. Maksymiliana Marii, jako zakonnika i kapłana, dopomożenia im w tych strasznych chwilach powolnego konania z głodu tym wsparciem duchowym i nadprzyrodzonym, jakiego może udzielić tylko kapłan z pomocą łaski Bożej.

Znane słowa ubolewania, wypowiedziane przez Franciszka Gajowniczka w Oświęcimiu w chwili skazania go na śmierć, były czynnikiem, który dopomógł tylko Świętemu w podjęciu wskazanej decyzji i zadeklarowaniu wobec Niemców swej woli oddania życia w zastępczej ofierze.

Gdy św. Maksymilian znalazł się wspólnie z dziewięciu innymi skazańcami w bunkrze głodowym, modlił się wraz z nimi, rozgrzeszał ich, z pewnością mówił im o Bogu i Niepokalanej, śpiewał z nimi pieśni religijne, przygotowywał ich na śmierć, odprawiał jakby wspólne, przedśmiertne rekolekcje.

Wskazują na to relacje jednego z więźniów oświęcimskich. Brunona Borgowca, który był wyznaczony przez niemieckie władze obozowe do sprzątania bunkra głodowego. Pan Borgo- wiec zeznawał zaraz po wojnie, że odmiennie od wcześniejszych przypadków zbiorowej śmierci w bunkrze głodowym, w których zaznaczały się przejawy rozpaczy i buntu, tym razem skazańcy śpiewali pieśni religijne (przynajmniej we wcześniejszej fazie ich tam pobytu), modlili się wspólnie, zachowywali się spokojnie. Jako ostatni ze skazanych poniósł śmierć św. Maksymilian, zabity zastrzykiem z fenolu.

Owych dziewięciu skazańców z bunkra głodowego miało szczęście cierpieć i umierać wraz ze Świętym, prawdziwym rycerzem Niepokalanej . Ta obecność Świętego wśród skazańców musiała mieć na nich wielki wpływ, a nawet mogła doprowadzić, przynajmniej niektórych z nich. do złożenia Bogu świadomej ofiary z życia.

Szkoda, że po wojnie nie zdołano ustalić nazwisk owych dziewięciu skazańców, którzy umierali wraz ze św. Maksymilianem Marią w Oświęcimiu. Szkoda również, że żyjący jeszcze członkowie ich rodzin nie mogli być, w konsekwencji, zaproszeni na uroczystości beatyfikacyjne i kanonizacyjne o. Kolbego w Rzymie.

Zwracając uwagę na tę, w moim przekonaniu, najbardziej istotną pobudkę ofiary św. Maksymiliana Marii, jaką było pragnienie do pomożenia owym skazańcom w chrześcijańskim przeżyciu strasznych cierpień i śmierci w bunkrze głodowym w Oświęcimiu, chciałbym wymienić trzecią pobudkę, która również mogła mieć tu znaczną rolę, a mianowicie osobiste pragnienie św. Maksymiliana poniesienia śmierci męczeńskiej w ofierze za Kościół i Ojczyznę, a zarazem pozyskania tej szkarłatnej korony, którą ujrzał on jako chłopiec w ręku Matki Najświętszej w znanym z jego życiorysu niezwykłym widzeniu. Tę koronę otrzymał też obok korony białej - symbolu życia niewinnego.

Można dopuścić wreszcie czwartą pobudkę w podjęciu decyzji pójścia na śmierć przez św. Maksymiliana Marię, a mianowicie pragnienie przeciwstawienia się atmosferze nienawiści i egoizmu, jaka panowała w obozie oświęcimskim, wielkim aktem ofiary w stosunku do bliźniego, która stałaby się dowodem, iż tylko miłość jest twórcza i ostatecznie zwycięska w starciu ze złem (por. J. Stemler, Człowiek czynu i ofiary, art. w "Kalendarzu Rycerza Niepokalanej 1948", s. 25).

Tak więc, podsumowując powyższe rozważanie, można powiedzieć, iż dzięki swej heroicznej decyzji w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu wydania się na śmierć głodową, św. Maksymilian Maria uratował życie ojca rodziny, dopomógł znieść straszne cierpienia i umrzeć po chrześcijańsku dziewięciu swym braciom-współwięźniom oraz złożył Bogu w ofierze męczeńskiej własne życie w łączności z ofiarą Zbawiciela na krzyżu i w łączności z ofiarą Niepokalanego Serca Maryi poniesioną pod krzyżem Chrystusa dla zbawienia ludzi. Tym samym dowiódł, że tylko miłość pełna poświęcenia jest twórcza i błogosławiona.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej