Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Ojciec Stanisław Kubista

     Ojciec Stanisław Kubista urodził się 27 sierpnia 1898 roku w Ko- stuchnie koło Mikołowa na Śląsku, jako piąte z dziewięciorga dzieci. Ojciec Franciszek - robotnik leśny, musiał mocno zabiegać o utrzymanie rodziny. Matka Franciszka całkowicie poświęciła się ich wychowaniu w atmosferze religijnej. Starsza siostra Stanisława Anna wstąpiła także do klasztoru.

     Stanisław po ukończeniu szkoły powszechnej wstąpił do Niższego Seminarium Misyjnego w Nysie. W 1917 roku był powołany do wojska, w 1920 roku rozpoczął dalszą naukę w Nysie. W następnym roku zdał maturę. Zaraz potem rozpoczął nowicjahw St. Gabriel pod Wiedniem. Po roku złożył pierwsze śluby zakonne, a w 1926 roku śluby wieczyste. Święcenia kapłańskie otrzymał 26 maja 1927 roku. Dlatego że o. Stanisław miał wielkie zdolności literackie; jesienią 1928 roku został przydzielony do Górnej Grupy jako przyszły redaktor czasopism. Tu przydzielono mu najpierw ekonomię domową, a następnie prokurę regionalną. Dodatkowo od jesieni 1929 roku jest redaktorem Małego Misjonarza. Kolejno przyjmował redakcję wszystkich periodyków. Wszystko to spełniał "jakby go nie było".

     Na początku wojny w 1939 roku zostaje internowany. 5 lutego 1940 roku wywieziono internowanych do obozu w Nowym Porcie, była to filia Stutthofu. Były tu okropne warunki. Ojciec Stanisław zaczął chorować. Chorego, z gorączką, przewieziono bydlęcym wagonem do Sachsenhausen. Tam 26 kwietnia 1940 r. został bestialsko zamordowany przez kierownika baraku, niemieckiego zawodowego przestępcę. Ojciec Stanisław odszedł do Pana mając 42 lata, dojrzały w zasługach, miły Panu Bogu. Dlatego zabrał go Pan Bóg z tej ziemi i zamienił mu smutek i boleści na radości i wesele wiekuiste w niebie.

Ojciec Stanisław Kubista

MODLITWA
(do prywatnego odmawiania)

Panie Jezu Chryste, Zwycięzco śmierci, piekła i szatana, wysławiamy Cię za nieogarniony dar Twojej miłości i moc łaski okazanej w Twoich Sługach, którzy "dla chwały Twego Imienia" przyjęli śmierć męczeńską, dochowując w prześladowaniach wierności swojemu chrześcijańskiemu powołaniu, na wielorakich drogach życia. Racz, Panie, wsławić te Sługi Twoje chwałą ołtarzy, a mnie za ich przyczyną udziel łaski, o którą ufnie Cię proszę. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


opr. Antoni Han
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 8/99


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej