Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Co dwie głowy

Jedną z największych trudności i barier przed spowiedzią jest konieczność akceptacji pośrednictwa Kościoła w pojednaniu z Bogiem. Czy nie można rozgrzeszenia "załatwić" z samym Bogiem? Można krótko odpowiedzieć: Nie, bo taka jest wola samego Jezusa (Mt 16,19; 18,18; J 20,21-23). Trzeba dodać jeszcze łacińskie przysłowie: "nikt nie jest odpowiednim sędzią ani świadkiem we własnej sprawie".

Niełatwo mówić komuś o swojej winie. Ale nawet psychologicznie, gdy powierza się trudną sprawę komuś innemu i otrzymuje krytyczne uwagi, i dobrą radę - już doznaje się ulgi. "Bo człowiek winny jest zdany na drugiego człowieka, który może go usprawiedliwić, przebaczyć i wyzwolić."

Problem jest głębszy. Jeżeli grzech jest chcianym odwróceniem się od Boga, to sposób pojednania i przezwyciężenia zła musi wyjść od Niego. Człowiek, który wcześniej świadomie nie chciał Boga, nie jest w stanie teraz własną mocą wymusić kontaktu z Nim. I "załatwić coś" na skróty. Grzech jest aktem znieważającym Boski Majestat. Jest samowolą stworzenia, które sprzeciwia się woli Ojca. Dlatego obiektywne pojednanie dokonuje się przez Chrystusa-Syna i na Jego warunkach. A Jezus określił drogę takiego spotkania prowadzącą przez bliźniego, czyli duszpasterza. Warto okazać gotowość i przyjąć dar odkupienia, który aktualizuje się w konfesjonale.

Poza tym teologia uczy, że żaden grzech nie jest sprawą prywatną. Każde zło ma swój wymiar społeczny i przez grzech świat jako całość staje się gorszy. Każdy grzech to także jakaś wina wobec wspólnoty (1 Kor 12,26), bo czyni Kościół jako całość mniej wiarygodnym. Dlatego i pojednanie dokonuje się przez ludzi, których Kościół do tego upoważnił (Ga 6,1; Jk 5,14-16). Szymon Hołownia dopowiada: "Jesteśmy jednym organizmem. Grzech wpuszcza truciznę do krwioobiegu Kościoła i zatruwa cały system. Jak najszybciej zakończ kokieteryjny taniec wokół siebie i otwórz oczy."

Jak złej diagnozy medycznej, tak i prawdy moralnej o sobie człowiek się obawia. Unika rozpoznania siebie. Takie samo-oszukiwanie i autocelebracja stają się niemożliwe dzięki sakramentowi spowiedzi. Już samo wyznanie grzechu zmniejsza jego wewnętrzną, destrukcyjną siłę.

W świecie, który zamazuje lub odrzuca pojęcie grzechu, kapłan jest "czynnikiem" obiektywizującym i niejako reprezentantem wszystkich skrzywdzonych przez wyznającego winy. Jest jednocześnie pośrednikiem Bożego Miłosierdzia i przebaczenia. Bo Jezus dla przekazywania ludziom owoców swojej śmierci udzielił apostołom władzy rozgrzeszania. A kapłani są dziedzicami misji i władzy apostołów.

ks. Jan Sawicki

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 30 maja 2010


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Litania za chorychLitania za chorych

Cud eucharystyczny w Buenos AiresCud eucharystyczny w Buenos Aires

Niedoceniona waga wspomnieńNiedoceniona waga wspomnień

Ostatni wschodni Ojciec Kościoła - św. Jan DamasceńskiOstatni wschodni Ojciec Kościoła - św. Jan Damasceński

Pszczoła, amfora i ciasteczkoPszczoła, amfora i ciasteczko

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
[ Strona główna ]

Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej