Giotto di Bandone: Spotkanie przy Złotej BramieGiotto di Bondone (ok. 1267 lub 1277-1337) nazywany jest pierwszą wielką indywidualnością w dziejach europejskiego malarstwa. Rzeczywiście, jego sposób konstruowania przestrzeni, tworzenia malarskich wizerunków psychologicznych czy stosowania barw dalece odbiegały od "surowej maniery" bizantyjskiej, którą do tej pory uważano za wzorcową.Na współczesnych szczególne wrażenie robiła naturalność, z jaką Giotto przedstawiał człowieka i otaczający go świat. Boccacio zachwycał się światłem obrazów Giotta "przywróconym po wiekach ciemności", a Dante nazywał artystę najwybitniejszym wśród malarzy. Według tradycji przekazanej przez Ghibertiego Giotto był uczniem Cimabuego. Aż do początków XIV wieku źródła o nim milczą. Pierwsze informacje pojawiają się około 1303 roku i dokumentują wykonanie słynnych fresków w kaplicy Scrovegniego w Padwie. Kaplica poświęcona Matce Bożej została zbudowana na zamówienie Enrica Scrovegniego i miała stanowić wotum przebłagalne za grzechy jago ojca, Reginalda, słynnego lichwiarza. Giotto otrzymał zlecenie ozdobienia kaplicy scenami z życia Najświętszej Marii Panny i Chrystusa. Artysta wykonał 36 obrazów, które rozmieścił na obu bocznych ścianach kaplicy, w prezbiterium i nad głównym wejściem. Dzieje Matki Bożej rozpoczyna apokryficzna historia Jej rodziców - Joachima i Anny opowiedziana na sześciu freskach. "Spotkanie przy Złotej Bramie" to ostatni obraz togo cyklu. ![]() Most wiodący ku Złotej Bramie w Jerozolimie. Tu, pośród tłumu wchodzących i wychodzących, nie bacząc na ciekawskie spojrzenia, dwoje niemłodych już ludzi trwa w uścisku pełnym oddania i miłości. To Joachim i Anna. Znają się i rozumieją tak dobrze, że w momencie spotkania niczego nie musieli sobie wyjaśniać. Wystarczyło jedno głębokie spojrzenie w oczy i czułe, wymowne gesty. Są szczęśliwi, gdyż po dniach rozłąki mogą znowu być razem. Ale to nie wszystko: oto Pan w swojej łaskawości przemienił dla nich czas smutku i upokorzeń w czas radości. Joachim, poniżony i usunięty ze świątyni, przebywał wiele dni na pustkowiu. Tu ukazał mu się wysłaniec niebios obwieszczając mu, iż Pan postanowił zdjąć z małżonków hańbiące piętno bezpłodności i obdarzy ich łaską rodzicielstwa. W tym samym czasie podobne widzenia miała Anna. Małżonkowie wiedzą, że jest to łaska szczególna. Zostaną rodzicami przyszłej matki Chrystusa. Apokryficzną historię Joachima i Anny opowiedział Giotto w charakterystyczny dla siebie sposób: bez patosu i bez kokieterii. Mimo skromnych środków wyrazu i oszczędności w stosowaniu detali artysta potrafił nadać swoim postaciom i całej tej scenie niezwykłą siłę psychologiczną. Joachim i Anna złączeni uściskiem stanowią jedną bryłę - symbol małżeńskiej jedności w wymiarze fizycznym i psychicznym. Obie postacie są ku sobie nachylone, ich twarze "nakładają się" na siebie, a spojrzenia spotykają z wielką intensywnością, wyrażając głęboką wspólnotę w przeżywaniu zarówno radości, jak i cierpienia. Pocałunek małżonków symbolizuje moment niepokalanego poczęcia przyszłej Matki Boga. Scena ta jest wzruszającą apoteozą małżeństwa, jedną z najpiękniejszych w sztuce. Jej wymowę i głębię trudno zrozumieć bez znajomości losów Joachima i Anny. Dopiero ogarniając wzrokiem wszystkie sześć fresków, doceniamy kunszt, z jakim Giotto buduje sytuację dramatyczną i jej rozwiązanie. Za Anną podąża grupa kobiet. Pierwsza z nich wyjaśnia pozostałym, co jest powodem tak radosnego spotkania małżonków. Niezwykłość wydarzenia podkreśla zaskoczenie i podziw na twarzach niewiast. Tajemnicza kobieta w czerni przechodząca opodal również z zaciekawieniem przysłuchuje się opowieści. Jej obecność dodaje całej tej scenie wiarygodności i siły wyrazu. Gesty postaci i mimika ich twarzy są niezwykle przekonujące. Opowieść nabiera życia, przestaje być statycznym, "martwym" obrazem, a staje się niemal kadrem filmowym. Prawdziwą rewelacją było pokazanie tej historii w trójwymiarowej przestrzeni. W czasach Giotta nie znano jeszcze perspektywy malarskiej (choć posługiwali się nią już starożytni Grecy i Rzymianie). Odkryje ją na nowo renesans. iotto był prawdziwym I mmm rewolucjonistą w budowaniu przekonujących kompozycji przestrzennych. Niemniej pierwsze próby "wejścia w trzeci wymiar", które współczesnych przyprawiały o zawrót głowy, nam, wychowanym w epoce przestrzeni wirtualnej wydawać się mogą naiwne. Postacie Giotta są niemal płaskie, jak karty do gry, co widać wyraźnie w nakładaniu się twarzy Joachima i Anny, jednak przestrzeń, którą artysta ostrożnie buduje za pomocą scenograficznych detali, takich jak most czy brama, pozwala oku wniknąć nieco głębiej. Umiejętne użycie koloru nadaje postaciom lekką wypukłość reliefu. Wrażenie głębi potęguje też intensywny błękit azurytu - mineralnego barwnika, którego użył artysta, by oddać błękit włoskiego nieba. Ten przepiękny soczysty kolor barwi niebo we wszystkich freskach stanowiąc wątek jednoczący całą opowieść. Odpowiada on błękitowi sklepienia kaplicy, które na kształt niebios zamyka przestrzeń nad głową widza. Giotto jest uważany za wskrzesiciela dawnej sztuki fresku. Polegała ona na tym, że sproszkowane barwniki łączono z wodą, a następnie nakładano na mokrą zaprawę wapienną. Na skutek reakcji chemicznych barwniki trwale łączyły się z zaprawą; malowidło pokrywała krystaliczna warstewka wapnia, która przydawała mu charakterystycznej świetlistości, a kolorom intensywności. Nie wszystkie barwniki są jednak odporne na niszczące działanie wapna. Aby nałożyć azu- ryt, artysta musiał zastosować technikę al secco (na suchy tynk), która nie jest tak trwała jak al fresco (na świeżo). Ponieważ fresk mógł być namalowany tylko na świeżym tynku, przygotowywano jedynie taką powierzchnię, którą można było zamalować w ciągu jednego dnia (tzw. giornata). Wielu znawców sztuki twierdzi, że już to, czego dokonał Giotto w kaplicy Scrovegnich w Padwie wystarcza, by zapewnić mu miejsce w panteonie najwybitniejszych twórców malarstwa europejskiego. Freski w kaplicach Peruzzich i Bardich (Florencja) oraz w Bazylice św. Franciszka w Asyżu (przypisywane Giottowi) tylko potwierdzają tę tezę. Twórczość Giotta, kontynuowana przez uczniów i naśladowców, stała się jednym ze źródeł inspirujących sztukę renesansu. MAGORZATA FORYSIAK
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |