Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wybierzcie się do Wiśnicza, malowniczego miasteczka między Krakowem a Tarnowem

Była wczesna, chłodna wiosna, gdy po raz pierwszy znalazłam się w Wiśniczu. W tym malowniczym miasteczku położonym między Krakowem a Tarnowem, znajduje się i piękny kościół z XVII wieku, i wspaniały zamek i... ciężkie więzienie zlokalizowane w budynkach poklasztornych. Jest to więc miasteczko ciekawe, warto o nie zahaczyć w czasie jakiejś wyprawy na Podhale lub ku Tatrom.

Zamek w Wiśliczu

Więzienia i tak nie da się zwiedzić, więc może nawet nie będę zachęcać do bliższych w nim odwiedzin. Pamiętacie pewnie balladę: Polami, polami, po miedzach, po miedzach.

Po błocku skisłym w mgłę i wiatr. Nie za szybko, kroki drobiąc, Idzie wiosna, idzie nam (...) Po takim właśnie skisłym błocku wchodziłam na dziedziniec zamku za miastem na wzgórzu. Zamku wspaniałego, przypominającego swoim monumentalnym wyglądem najlepsze czasy polskich rodów. Już w XV wieków stał tu bowiem kamienny zamek należący do wpływowej rodziny Kmitów. Kolejni przedstawiciele tego rodu - Piotr I Kmita i Piotr II Kmita - byli nie tylko kolejnymi marszałkami wielkimi koronnymi i wojewodami krakowskimi, lecz także mecenasami patronującymi przebudowom rezydencji w Wiśniczu. To właśnie za czasów drugiego z Piotrów, w połowie XVI wieku, zamek przekształcony został w nowożytną rezydencję o elementach gotycko-renesansowych. Dostawiono wówczas między innymi wieżę, zwaną wieżą Bony a także prostokątne baszty. Nie minęło sto lat, a kolejny właściciel Wiśnicza, Stanisław Lubomirski, rozpoczął w 1615 roku jeszcze jedną przebudowę na wzgórzu. Tym razem mecenas życzył sobie, by wynajęty przez niego architekt, Maciej Trapola, stworzył budowlę barokową, a więc na owe czasy super-nowoczesną! Prócz zasadniczych przekształceń wnętrz i dobudowania kwadratowej kopułowej kaplicy, istotną zmianą było obwiedzenie rezydencji pięciobokiem bastionowych fortyfikacji. Z czasów tamtej przebudowy przetrwały do dziś (w różnym, niestety, stanie) dekoracje stiukowe we wspomnianej kaplicy, wykonane przez Jana Chrzciciela Falconiego, liczne portale barokowe, kominki i obramienia okienne w całym zamku. Następnie właściciele, również z rodziny Lubomirskich, tak w wieku XVII jak i XVIII dokonywali kolejnych zmian, unowocześnień i ulepszeń. Nasze czasy nie były dla Wiśnicza specjalnie łaskawe (stąd choćby to błoto na dziedzińcu!). Ale od kilku lat prowadzony jest w zamku remont i jak podały środki masowego przekazu, na początku bieżącego roku rezydencja wróciła do prawowitych właścicieli - rodziny Lubomirskich.

Innowacje, których dokonają,
odnotować będą mogli dopiero kronikarze,
którzy przyjdą po nas.
(...) Rozłożyła wiosna spódnicę zieloną.
Przykryła błota bury chłam,
Pachnie ziemia ciałem młodym.
Póki wiosna, póki trwa (...)

Ten bury chłam skisłego błota zniknął spod butów i sprzed oczu, gdy zeszłam ze wzgórza ku Wiśniczowi. W nim to, wspomniany nadworny architekt Stanisława Lubomirskiego - Maciej Trapola - wzniósł w pierwszej połowie XVII wieku wczesno-barokowy kościół, do którego warto zajrzeć. Jest to bowiem jeden, z nie tak przecież licznych, przykładów zachowania jedności stylu wyposażenia wnętrza pochodzącego jak i sama budowla z XVII wieku. Z tego więc czasu pochodzi pięć ołtarzy, ambona, stalle i chór muzyczny a także cała plastyczna kamieniarka portali, nisz, obramień okiennych. Jeśli chcecie znaleźć się na chwilę około roku 1620, wejdźcie w Wiśniczu do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, usiądźcie w XVII-wiecznych stallach i pomyślcie o tych czasach, w których jeden człowiek (np. Stanisław Lubomirski) z wyobraźnią (i możliwościami!) mógł praktycznie założyć nowe miasto, kształtować nieskrępowanie swoje ziemie i czynił to z pożytkiem nie tylko dla siebie, ale i... kultury polskiej. Brzmi to może nieco górnolotnie, ale wspomniany tu magnat nie tylko przebudował zamek w Wiśniczu i ufundował kościół parafialny, lecz także dzięki niemu powstał ratusz oraz wspaniały, ufortyfikowany kościół karmelitów bosych (niestety, rozebrany przez hitlerowców w latach 1942-1944).

Do zamku na wzgórzu wracają Lubomirscy, może to dobry znak! A póki wiosna, póki trawa, wybierzcie się do Wiśnicza, malowniczego miasteczka między Krakowem a Tarnowem.

Joanna Kubica



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

bł. Bolesława Lamentbł. Bolesława Lament

Modlitwa do bł. Bolesławy LamentModlitwa do bł. Bolesławy Lament

Litania do bł. Bolesławy LamentLitania do bł. Bolesławy Lament

Modlitwa do św. Józefa FreinademetzaModlitwa do św. Józefa Freinademetza

Modlitwa do bł. Archanieli GirlaniModlitwa do bł. Archanieli Girlani

Modlitwa do św. Sulpicjusza SeweraModlitwa do św. Sulpicjusza Sewera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej