Znacie? To posłuchajcie?Imponujące, w jak wielu dziedzinach specjalizację potrafią uzyskać rodzice. Kurs zwykle bywa przyspieszony i intensywny. A potem człowiek zna się na psychologii rozwojowej, pielęgniarstwie i dietetyce, ale również na przykład na paleontologii, motoryzacji albo literaturze dziecięcej.Jeśli chodzi o tę ostatnią, nie powinno nikogo dziwić, że zupełnie poważni dorośli potrafią obudzeni w środku nocy recytować z pamięci nie tylko proste czterowiersze o zwierzętach w zoo czy "Lokomotywę", ale także całe partie z "Szelmostw lisa Witalisa" i "Koziołka Matołka". Już starożytni zauważyli wszak, że powtarzanie jest matką nauki; kto więc przeczyta głośno daną bajkę odpowiednią ilość razy, ten z pewnością będzie ją miał na własność. "Odpowiednią ilość razy" oznacza zaś w praktyce jakieś pięć razy dziennie codziennie przez miesiąc. Potem prawdopodobnie nastąpi zmiana pozwalająca rozszerzyć repertuar - i objętość rodzicielskich szarych komórek. Podobnie rzecz ma się z piosenką. Jak się którąś pokocha, to na zabój. Pewno świeżo upieczona mama śmiała się w kułak, gdy jej koleżanka jęczała w męczarniach, bo jej półtoraroczny synek odtwarzał da capo sonza fine dobrą skądinąd nowinę, że "taki duży, taki mały może świętym być". Rok później sama została przez własnego syna przeciągnięta pod kilem Arki Noego, tyle że słuchając: "Przebaczone winy, darowane długi, zegar bije właśnie dwa lysiące lat...". Potem były różne przeboje, których zapomnieć już nigdy nie sposób: "Orkiestry dęte", "Wołek i osiołek", a nawet "Gdzie się podziały tamte prywatki". Nigdy się nie przewidzi, ku jakiej melodii dziecię zapała gorącą namiętnością... Znacie? To posłuchajcie! Tylko ta! Żadna inna! Mama nuci sobie pod nosem coś aktualnie nie na topie? "Mama, nie śpiewaj!" Mama próbuje posłuchać radia albo Pod Budą? Natychmiast w kuchni zjawi się jakiś mały meloman, aby bez skrupułów zmienić płytę. Walczyć? Próbować postawić na swoim? A może - zależnie od aktualnego poziomu cierpliwości - westchnąć albo uśmiechnąć się... i przeczekać. Czy to nie dobre ćwi czenie pokutne za te wszystkie ra zy, kiedy słucha się tylko tego, co we własnej duszy gra? Lidia Molak
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |