Wychowanie ku wartościomW polskich szkołach i w polskim społeczeństwie obserwujemy szybką i często bezkrytyczną recepcję humanistycznej wizji życia i wychowania w wersji laickiej. Wychowanie marksistowskie jako podporządkowanie wychowanka dobru kolektywu zostaje zastąpione podporządkowaniu się wychowanka własnemu ciału i emocjom. W ten sposób to, co jest największym zagrożeniem dla wychowania, staje się programem i ideałem.Pedagogika humanistyczna typu laickiego, która spowodowała dramatyczny kryzys dzieci i młodzieży w Europie Zachodniej, zostaje w wielu polskich środowiskach pedagogicznych przyjmowana i powielana. Sprzyja temu kryzys polskiego społeczeństwa, okaleczonego psychicznie, moralnie i społecznie na skutek życia w państwie, które łamało podstawowe wartości i prawa człowieka. Państwo to okaleczyło psychicznie, moralnie i społecznie także część nauczycieli i wychowawców. Dlatego trudno jest im dzisiaj głosić jasne normy i prawdy o człowieku i wychowaniu, gdyż sami musieliby się wtedy z tymi prawdami i normami konfrontować. W takim kontekście kusząco brzmią postulaty relatywizmu, tolerancji, subiektywizmu, zapomnienia o przeszłości. Takie postulaty mają jednak fatalne konsekwencje wychowawcze, gdyż dla wychowanków staje się oczywiste, że jeśli wszystko jest relatywne i jeśli nie ma odpowiedzialności za przeszłość, to nie ma także odpowiedzialności za teraźniejszość i przyszłość. Okazuje się, że człowiek XX wieku ulega iluzjom i utopiom na nieznaną dotąd skalę. Najpierw była to utopia marksistowska, a więc utopia socjalizmu międzynarodowego. W latach trzydziestych pojawiła się z kolei utopia narodowego socjalizmu, której najbardziej skrajnym przejawem okazał się hitleryzm. Obie te utopie doprowadziły do śmierci kilkudziesięciu milionów ludzi. Ale oprócz aparatu przemocy stworzyły tak doskonałą socjotechnikę, że nadal odradzają się ruchy neo-komunistyczne i neofaszystowskie. Gdy po II wojnie światowej cywilizacja zachodnia odrzuciła utopię kolektywnego szczęścia, to niemal natychmiast popadła w nową skrajność, ulegając utopii szczęścia indywidualistycznego i subiektywnego. W tej wizji każdy człowiek jest władny określić to, co jest dla niego dobre a co złe. Wychowanie człowieka na wzór i podobieństwo określonego kolektywu zostało zastąpione wychowaniem człowieka na wzór i podobieństwo samego siebie. W tej wersji humanistycznej koncepcji wychowania nie liczy się już tylko kolektyw. Nie liczy się także doświadczenie ludzkości, sumienie, więzi społeczne, miłość i odpowiedzialność, podstawowe normy moralne. Gdyby na tej drodze było możliwe osiągnięcie rozwoju i szczęścia, to wszyscy ludzie wychowani według zasad pedagogiki humanistycznej dominującej na Zachodzie byliby szczęśliwi. Tymczasem to właśnie ta koncepcja wychowania doprowadziła do największego w tym wieku kryzysu człowieka indywidualnego, potwierdzonego empirycznie rozmiarami zaburzeń psychicznych, uzależnień czy samobójstw. Pomimo tych faktów utopia szczęścia indywidualistycznego staje się coraz bardziej modna w kolejnych krajach, także w Polsce. Wiąże się to nie tylko ze skłonnością człowieka do oszukiwania samego siebie i ulegania wygodnym iluzjom, ale także z bardzo sprawną socjotechniką, dzięki której utopia szczęścia indywidualistycznego i subiektywnego jest obecnie promowana w naszym kraju oraz w polskiej pedagogice. Warto w tym kontekście zauważyć, że najmniej podatnym na uleganie iluzjom i utopiom okazał się człowiek średniowiecza. Może dlatego to właśnie w średniowieczu ludzie w największym, jak dotąd, stopniu zrealizowali ideę wspólnej Europy. Przyjrzyjmy się teraz wychowaniu ku wartościom z perspektywy pedagogiki personalistycznej, która stoi u podstaw wychowawczej pracy Kościoła i która jest alternatywą dla agresywnie promowanej w naszym społeczeństwie pedagogiki humanistycznej w wersji laickiej. Otóż w wersji personalistycznej człowiek widziany jest jako osoba. Być osobą to być kimś zdolnym do życia w świadomości wolności, a więc być zdolnym do zrozumienia siebie i świata oraz do zajęcia odpowiedzialnej postawy wobec siebie i świata. W perspektywie personalistycznej ostatecznym sensem ludzkiego życia jest włączenie się w obiektywną historię miłości i prawdy. Każdy człowiek nosi w sobie tęsknotę za dalekim światem miłości i prawdy. Jednak po grzechu pierworodnym osoba ludzka jest zraniona: potrafi siebie oszukiwać i krzywdzić, jest nieustannie zagrożona różnego rodzaju iluzjami, a także złem wewnętrznym i zewnętrznym. Z tego powodu wychowanie nie jest procesem spontanicznym, lecz wymaga dojrzałej obecności ze strony wychowawców oraz wewnętrznej dyscypliny i wysiłku ze strony wychowanka. Ostatecznym celem wychowania oraz potwierdzeniem rozwoju jest osiągnięcie przez wychowanka zdolności, by dojrzale zrozumieć i pokochać siebie i innych, a także by być zdolnym do przyjęcia miłości i prawdy ze strony innych. Z tego powodu podstawowymi wartościami, na których opiera się wychowanie w pedagogice personalistycznej, jest obiektywna prawda o człowieku oraz dojrzała miłość, której obiektywne konsekwencje są pozytywne. Sądzę, że wychowanie ku wartościom wymaga udzielenia wychowankom podwójnego rodzaju pomocy wychowawczej. Trzeba po pierwsze, demaskować antywartości, a po drugie, promować rzeczywiste wartości, a więc takie, których zasadność potwierdza wiedza empiryczna o wychowaniu i doświadczenie pedagogiczne. Popatrzmy na oba te aspekty wychowania ku wartościom. Pierwszym zadaniem wychowawców jest demaskowanie fałszywych wartości. Jest to zadanie szczególnie ważne i aktualne w polskiej rzeczywistości, gdyż coraz częściej spotykamy się z zagrożeniem polegającym na ukazywaniu jako wartości takich zasad postępowania czy zjawisk, które w rzeczywistości wartościami nie są. Drugim typowym zagrożeniem jest sugerowanie dzieciom i młodzieży, że wartości względne, które mają sens wychowawczy, o ile respektują wartości nadrzędne, są wartościami podstawowymi czy najważniejszymi. Przejawem pierwszego typu zagrożeń jest sposób ukazywania i interpretowania demokracji. Spora część wychowawców wprowadza w błąd wychowanków, sugerując im, że demokracja jest wartością, i to nawet wartością najważniejszą. Tymczasem demokracja nie jest wartością. Jest jedynie mechanizmem podejmowania decyzji w życiu publicznym. I jak każdy mechanizm, demokracja może być wykorzystywana w sposób dojrzały, wartościowy lub w sposób błędny, nawet okrutny, ludobójczy. Demokracja nie gwarantuje automatycznie podejmowania dojrzałych decyzji. Jakość podejmowanych decyzji nie wynika ze stosowania procedur demokratycznych, lecz od stopnia dojrzałości ludzi, którzy się tym mechanizmem posługują. Przecież zupełnie inne decyzje podejmą większością głosu ludzie chorzy psychicznie czy przestępcy, a inne ludzie dojrzali i odpowiedzialni. Równie antywychowawcze jest sugerowanie wychowankom, iż demokratycznie można ustalać zasady postępowania w życiu osobistym czy dziedzinie moralności. Tymczasem większością głosów można ustalać np. wysokość podatków, ale nie można w ten sposób ustalać, jaki np. jest dzisiaj dzień tygodnia czy jakie postępowanie jest uczciwe. W żadnym okresie historii większość ludzi nie stanowiła optymalnego wzorca postępowania. Wartości i wzorce postępowania ucieleśniają zwykle elity społeczeństwa, a czasem jedynie pojedyncze osoby. Innym typowym obecnie zagrożeniem w dziedzinie wychowania ku wartościom jest propagowanie TOLERANCJI jako wartości najważniejszej, a przynajmniej podstawowej. Pojęcie tolerancji zrodziło się w czasie wojen religijnych i oznaczało rezygnację z zabijania ludzi o innych przekonaniach religijnych czy światopoglądowych. Nawet w wersji najbardziej pogłębionej - jako respektowanie człowieka o odmiennych sposobach myślenia i postępowania - tolerancja oznacza zaledwie minimum, a nie maksimum dojrzałości. W odniesieniu do ludzkich zachowań dojrzałym kryterium odniesienia nie jest tolerancja lecz prawda o tym zachowaniu: dane postępowanie jest dobre albo złe, służy rozwojowi lub niszczy. Natomiast w stosunku do ludzi dojrzałym kryterium odniesienia nie jest tolerancja lecz miłość. Dojrzały człowiek to taki, który kocha drugiego człowieka, czyli aktywnie troszczy się o jego dobro, a nie jedynie go toleruje. W szczególny sposób zasada miłości, a nie tolerancji odnosi się do relacji wychowawca-wychowanek. Tymczasem niektórzy pedagodzy czy psycholodzy sugerują, że rodzice czy inni wychowawcy powinni być bardziej tolerancyjni wobec młodych, czyli powinni pozostawiać im większą swobodę i nie konfrontować ich z własnymi normami czy przekonaniami. Jest to jednak błędnie postawiony problem! Dojrzała pomoc wychowawcza nie polega bowiem na konfrontowaniu wychowanka z jakimiś abstrakcyjnymi normami czy obcymi mu wartościami lecz na konfrontowaniu postępowania wychowanka z obiektywnymi konsekwencjami tegoż postępowania. Zwłaszcza z tymi konsekwencjami, które są bolesne czy niebezpieczne, a których sam wychowanek nie potrafi czy też nie chce dostrzec. Zagrożenia związane z wypaczonym rozumieniem tolerancji sięgają jeszcze głębiej. Część wychowawców sugeruje bowiem młodym, że tolerancja to zakaz odróżniania dobra od zła. Tolerancyjny jest więc tylko ten człowiek, który wszystkie zachowania i postawy, także zaburzone i niebezpieczne, traktuje jako równoważną alternatywę. Tak antywychowawczo interpretowana tolerancja prowadzi ostatecznie do cynizmu i nihilizmu, do świata, w którym wszystko jest jednakowo sensowne i bezsensowne, do świata, w którym wszystko jest jednakowo dobre, tylko "inaczej": zabijanie to ochrona życia inaczej, narkomania to wolność inaczej, kradzież to zarabianie inaczej, a kłamstwo to prawda inaczej. Słusznie podkreśla prof. L. Kołakowski, że tak rozumiana tolerancja oznacza kpinę z ludzkiego życia, oznacza, że niczego nie bierzemy na serio, że życie ludzkie jest traktowane niepoważnie, cynicznie. Tego typu "tolerancja" nie prowadzi do szacunku wobec człowieka lecz do oszukiwania i niszczenia człowieka. Ostatecznie prowadzi też do ośmieszenia i unicestwienia samej siebie, gdyż w świecie, w którym nie odróżnia się prawdy od kłamstwa ani dobra od zła, bez znaczenia staje się różnica między tolerancją a nietolerancją. KS. MAREK DZIEWIECKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |