Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Strzała naprzód

     W teleturnieju "Familiada" padło kiedyś pytanie: "Czego dzieci uczą się od swoich rodziców?". Najczęściej udzielana odpowiedź brzmiała po prostu: "Wszystkiego".

     Zeszłego niedzielnego poranka nachodzi mnie natchnienie, by wprowadzić swoje maluchy w liturgię dnia. Napomykam o święcie Chrystusa Króla. Widząc błysk zainteresowania w oku Grzesia i Ludwiki, dodaję coś o końcu i początku roku liturgicznego, ko rzystając z dobrej passy rozkręcam się, dorzucam jeszcze o nadchodzącym Adwencie, zadowolona z przychylności słuchaczy i własnej elokwencji nabieram powietrza, by pomknąć ku Bożemu Narodzeniu, gdy nagle do pokoju wchodzi mój dziesięciolatek i rzuca mi od niechcenia: - A jaki to będzie rok, A, B czy C? Będąc młodymi rodzicami - czy też rodzicami małych dzieci - dość łatwo ulec wrażeniu, że rzeczywiście uczą się one od nas wszystkiego. Porządku i literek, dobrych manier i wiązania sznurówek, higieny i podstaw astonomii, pacierza i przyszywania guzików, smażenia jajecznicy i odróżniania zła od dobra. Życia. Na tej drodze wychowywania - czy tworzenia - dziecka każdy krok we właściwym kierunku to radość i duma, że się przyłożyło rękę do dobrego dzieła; każde potknięcie to żal itniepokój, że coś, może nieodwracalnie, zepsuliśmy. A potem zaczynamy dostrzegać, że nie tylko od nas dzieci się uczą. My zaś nie na każde już pytanie znajdujemy odpowiedź. Pojawia się za to coraz więcej spraw, o których możemy porozmawiać jak równy z równym. Potem takich, w których dzieci orientują się o niebo lepiej albo widzą je zupełnie inaczej. I okazuje się, że wcale nie możemy ich nauczyć "wszystkiego". Nie naszym przecież są obrazem.

     Dobrze jest to zrozumieć - i odetchnąć z ulgą. Bo jak pisał Khalil Gibran: "Jesteście łukami, z których wasze dzieci wypuszczane są jak żywe strzały... Niech wasze napięcie pod ręką Łucznika będzie zwrócone ku radości, gdyż tak samo kocha on strzałę, która leci, jak i nieruchomy łuk".


Lidia Molak

Tekst pochodzi z Tygodnika

28 listopada 2010


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej