Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

 

Wahadełko, powiedz przecie

     Słyszałem zaskoczony w radio katolickim, że radiestezja jest złem. Przecież odkrywanie miejsca skrzyżowania żył wodnych czy dobrego do wykopania studni to pomoc dla człowieka. Wydaje się, że nawet niektórzy duchowni znani przed wojną wykorzystywali radiestezję.

     Radiestezję określa się jako pseudonaukę. Geologia wyklucza bowiem możliwość istnienia opisywanej przez radiestetów siatki podziemnych cieków wodnych zwanych żyłami wodnymi. Naukowe badania nie potwierdziły dotychczas, że istnieje - poruszające różdżki - promieniowanie "geotyczne". Podobnie próby sprawdzenia skuteczności radiestetów kończyły się dotychczas fiaskiem. Informacje poszczególnych różdżkarzy np. co do miejsca występowania żył wodnych były sprzeczne.

     Gdyby zresztą chodziło tylko o ekrany chroniące przed żyłami wodnymi czy o wykrywanie studni, byłoby to niegroźne zjawisko. Tyle że na tym korzystanie z radiestezji się nie kończy. Znałem kilkoro ludzi, którzy radzili się wahadełka: jechać czy nie jechać, kupować czy nie kupować, wziąć lekarstwo czy nie. Pytałem wówczas: jaka inteligentna siła odpowiada na takie pytania. Słyszałem: no... wahadełko... energia. W ten sposób owi radiesteci pozwalali nieokreślonym tajemnym siłom kierować swoim życiem. Nie deklarowali, że to Bóg czy anioł porusza wahadełkiem. Tak stosowana radiestezja, korzystająca z nieznanych, inteligentnych sił stanowi już pogranicze magii. Kościół odradza stosowanie takich praktyk nawet w celu zapewnienia komuś zdrowia (por. KKK 2117).

     Krytyczni wobec radiestezji są egzorcyści. Jedni przypuszczają, że radiestezja ma źródła demoniczne. Inni są tego pewni. Twierdzą, że początkowo radiesteta odnosi sukcesy. Potem obniża się jego rozwój duchowy, a następnie pojawiają coraz większe uwikłania. Nawet wahadełko, wg wypowiedzi niektórych astrologów, kręcone w nieodpowiednią stronę przyzywa demony.

     Kongregacja Świętego Oficjum wypowiedziała się w roku 1942 "bez wdawania się w kwestie naukowe", że księżom nie wolno zajmować się radiestezją. Od tej daty nie wolno duchownym posługiwać się wahadełkami. Wierni świeccy nie mają podobnego formalnego zakazu. Ale czy nie powinni zachować w korzystaniu radiestezji poważnej ostrożności?

     Kto stosuje czy stosował radiestezję, najlepiej uczyni, jeśli dla swojego bezpieczeństwa wyrzeknie się tego nieznanego daru w imię Jezusa Chrystusa. Gdyby po tym wyrzeczeniu pojawiły się u niego koszmary, dręczenia, problemy zdrowotne czy emocjonalne, winien pójść do spowiedzi. Jeśliby kłopoty powracały, należy skorzystać z modlitw o uwolnienie.

ks. Marek Kruszewski

Tekst pochodzi z Tygodnika

31 stycznia 2010

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 


O stronie... | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa