Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Nie daj się bąblowicy

     Jedzenie nieumytych owoców leśnych czy próbowanie grzybów jest związane z ryzykiem zachorowania na bąblowicę.

     Jest to choroba pasożytnicza wywołana przez tasiemca, a dokładniej przez larwy tasiemca bąblowca z rodzaju Echinococcus. Istnieją dwie odmiany tej choroby.

     Bąblowica jednojamowa po zakażeniu jajami tasiemca Echinococcus granulosis oraz wielojamowa po zakażeniu tasiemcem Echinococcus multiloculańs.

     Bąblowiec to mały tasiemiec. W zależności od postaci jego długość wynosi od 2 do 6 mm. Bytuje w przewodzie pokarmowym zwierząt.

     Do zakażenia dochodzi przez zjedzenie jaj tego pasożyta, które znajdują się w kale najczęściej lisów, wilków, psów i innych zwierząt leśnych. Kał tych zwierząt nie zostawia śladu, nie ma zapachu, owoce mogą wydawać się czyste.

     Tasiemiec doprowadzający do jednojamowej bąblowicy często znajduje się w przewodzie pokarmowym psów, także tych domowych! Kontakt nawet ze śliną czy sierścią takiego psa może być przyczyną zakażenia.

     Jajo dostaje się do przewodu pokarmowego człowieka - do żołądka, następnie do jelita cienkiego. Z jaja powstaje larwa, która przez ścianę jelita cienkiego przedostaje się do krwi. Z krwią wędruje do różnych narządów. Najczęściej do wątroby, ale może także trafić do płuc, śledziony a nawet do mózgu. W takim narządzie wokół larwy powstaje torbiel, powoli ulega ona powiększeniu. Powoli, bo powiększa się o około 1 cm w ciągu roku!

     Zakażenie bardzo długo nie daje żadnych objawów.

     W przypadku bąblowicy wielojamowej larwa przedostaje się do wątroby i tam wytwarza konglomerat drobnych torbieli, które mogą wrastać w miąższ wątroby oraz rozprzestrzeniać się po organizmie z krwią.      Do rozpoznania często dochodzi przypadkowo w trakcie badań obrazowych takich jak rentgen klatki piersiowej, USG jamy brzusznej, tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny.

     Jeśli pojawiają się objawy, to po długim czasie, nawet po kilkunastu latach!

     Wynikają one na ogół z obecności dużego guza (torbieli, bąbla). Jeśli larwa a następnie torbiel powstaną w wątrobie, mogą występować bóle, żółtaczka, wzdęcia, mdłości, brak apetytu. Jeśli w płucach, chory może skarżyć się na uporczywy kaszel, duszność, bóle w klatce piersiowej. Torbiel umiejscowiona w mózgu może powodować napady padaczki, bóle głowy, zaburzenia widzenia.

     W badaniach obrazowych zmiana może bardzo przypominać guz nowotworowy, nawet z przerzutami.

     Pęknięcie torbieli może być groźne, może spowodować wstrząs uczuleniowy (anafilaktyczny) zagrażający życiu, może dojść także do zapalenia otrzewnej.

     Leczenie polega przede wszystkim na usunięciu zmiany oraz leczeniu przeciwpasożytniczym, czasem bardzo długim (nawet do 2 lat). Choroba na szczęście nie występuje zbyt często. Pierwszy przypadek opisano w Polsce w 1994 roku, co roku rozpoznaje się ich kilkadziesiąt. Istnieje jednak ryzyko, że jest wiele nierozpoznanych przypadków.

    Profilaktyka to przede wszystkim higiena: mycie owoców ciepłą, bieżącą wodą, mycie rąk wodą z mydłem po powrocie ze spaceru, po dotykaniu psa czy kota oraz regularne odrobaczanie zwierząt domowych.

Izabela Pakulska

Autorka jest lekarzema

Tekst pochodzi z Tygodnika

nr 725


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej