Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 24.05.2011, godz: 21:24

Witam
Tak się zastanawiam czy dać ogłoszenie matrymonialne, że poszukuję dziewczyny tylko nie wiem jak napisać takie ogłoszenie.

(19050)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 24.05.2011, godz: 15:39

Tutaj masz mp3 do ściągnięcia
http://muzyka.bosko.pl/mp3/

ew. możesz poszukać mp3 na stronach zespołów: kdm.pl

i pamiętaj pobieranie mp3 (również religijnych) na które danych zespól nie wyraził zgody nie jest w porządku.

(19049)
karinadata: 24.05.2011, godz: 14:51

mam prośbę, potrzebuję ściągnąc sobie piosenki religijne w mp3 na komputer zeby zgrac na płytkę. Nigdzie nie mogę znalezc darmowego ściagania. jest rejestracja albo pobieraczek który po zalogowaniu wysyła hasła ze automatycznie podpisałam umowę i trzeba zapłacic.
Może ktos ma mp3 roznych piosenek religijnych? i mógłby przesłac mailem lub polecic tę stronę z ktorej mozna ściągnąć?

(19048)
Marcindata: 23.05.2011, godz: 21:22

Ostatnie dni uświadomiły mi jeszcze bardziej tę prawdę że jesteśmy zależni......od Bożego Miłosierdzia,modlitwy i pomocy innym.Dlatego jeżeli tylko możemy to módlmy się za innych i pomagajmy.......

(19047)
kaja72data: 23.05.2011, godz: 15:59

Kate-ja też bym potrzebowala rady...?

(19046)
Artii, lat 36data: 23.05.2011, godz: 14:41

Trzeba plonac i spalac sie. Wielu dzisiaj szuka Jezusa pelnego
chwaly, a nie Jezusa ukrzyzowanego.
Marta Robin

(19045)
pola, e-mail: marta-trojanowska1@wp.pldata: 23.05.2011, godz: 12:16

Tak chodzi mi o sprawy rodzinne .

(19044)
katedata: 23.05.2011, godz: 11:10

do pola:

czy chodzi Ci o radców prawnych? jeśli tak, to mogę Ci pomóc.

(19043)
karinadata: 23.05.2011, godz: 10:09

Saro-Ewo
pieknie to opisałaś.. choc pewnie dla nas wydaje sie to czyims osobistym faktem które nas nie dotyczy ani nie porusza...czasem Bóg dziala poprzez obrazy.. przemówił do Ciebie Pan w świątyni.. przez wewnętrzne poruszenie serca.. takie chwile są cenne dla nas zmęczonych codziennością. Warto do nich wracać i odczytywać głos Boga..
trudne byłoby życie chrześcijanina bez tych impulsów i świętych obcowania..
Ludzie którzy pragną kontaktu z Bogiem, moga usłyszeć jak przemawia w ciszy..
tak jak Ty "zobaczyć" w świątyni ..

letni , obojętni, nie doświadczą poruszenia, bo nie ma w nich ciszy..bo Bóg jest dla nich zbyt odległy, mało rzeczywisty..

"każdy wschód słońca Ciebie zapowiada... nie pozwól nam przespać poranka.."
zebysmy kazdego dnia doswiadczyli choć odrobinę Jego obecności.
pozdrawiam w Panu:)

(19042)
poladata: 23.05.2011, godz: 09:17

Czy jest tutaj jakiś prawni? potrzebuje porady

(19041)
EweFradata: 23.05.2011, godz: 08:57

Do Kariny, ja jestem z Wielkopolski, mój mail: ewelafc@wp.pl

(19040)
marika, e-mail: marika7@vp.pldata: 22.05.2011, godz: 19:06

Również polecam...

http://www.youtube.com/watch?v=81Oc6gqnrgo


(19039)
sara -ewa , lat 48, e-mail: kroplarosy13@onet.eudata: 22.05.2011, godz: 18:30

Mam takie cichutkie pragnienie podzielenia się moim dzisiejszym doświadczeniem , tym , co przeżyłam ( częściowo ) podczas dzisiejszej Eucharystii . Otóż , dzisiaj jeden z moich synków miał Rocznicową Komunię Świętą . Po przyjściu do Świątyni , On poszedł na swoje miejsce - do Dzieci a ja wraz z młodszym synkiem usiadłam tam , gdzie było _ wolne miejsce . W czasie Eucharystii , jakieś " dziwne " natchnienie ...abym spojrzała na witraż ...więc tak uczyniłam . A na Nim ujrzałam i odczułam Ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego - Tak Bardzo Zamyślonego ...z Tym Jego Zawołaniem - SOLI DEO i napisem poniżej ....Błogosławieni , którzy łakną Sprawiedliwości .... . Przedziwne uczucie ....Żywej Obecności Ks. Prymasa. Intuicyjnie a może odruchowo a nawet z z " ciekawości " spojrzałam na Drugi Witraż , który był po drugiej Stronie Świątyni . I Postać Ojca Świętego Jana PAwła II z Panią Fatimską ....i napis ....Błogosłąwieni , którzy wprowadzają Pokój . I dziwna myśl .... Oto Baranek Boży ....i Zstąpienie do Otchłani ... . Serdecznie Wszystkich pozdrawiam . Szczęść Boże . I Bóg Zapłać za każdą modlitwę i pamięć .

(19038)
Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 22.05.2011, godz: 16:14

O krzyzu, ktory unosisz Swiatlo i Zycie! Jak waznych nauk udzielasz
duszy, ktora Ciebie kontempluje!
Jakie cudowne wonie rozlewasz w duszy, ktora przyjmuje Ciebie!
Jaka radoscia zalewasz i jak wspanialymi niebianskimi darami
napelniasz dusze, ktora Cie caluje i kocha.
Czyz to nie ci, ktorzy sprawiaja mi bol,
ktorzy zasmucaja Dobrego Boga, potrzebuja najbardziej,
bym pozwolila im uczestniczyc w swiatlosci, w milosci i bogactwach;
w tym, co otrzymuje z wysokosci, w czulym zjednoczeniu z Bogiem,
ktorego, byc moze, nigdy dotad nie poczulam w tak wysokim stopniu.

Sluga Boza Marta Robin 1902 - 1981
mistyczka i stygmatyczka
Chateauneuf-de-Galaure / Lyon / Francja

(19037)
kaja72data: 22.05.2011, godz: 14:52

http://citylover.wrzuta.pl/playlista/0Nhwijx9dJ1/religijne
Ty tylko mnie poprowadz
Milej niedzieli

(19036)
Marcin do Re 24data: 22.05.2011, godz: 13:01

Moj email to: mati1978@onet.eu. Dziekuje za zainteresowanie

(19035)
Liladata: 22.05.2011, godz: 11:35

Też miałam dobrą pracę ale nudną, nie jakąś super ale stabilną w miarę i zmieniłam ją na niestabilną i ciekawszą i już jej nie mam od 8 miesięcy. No cóż dokonałam wyboru i teraz muszę iść dalej. Jest mi ciężko znaleźć nową pracę ale mam takie poczucie mimo wszystko, że ja inaczej nie mogłam postąpić. I też taką świadomość, że teraz mam większy szacunek do pracy jaka by ona teraz nie była. Pozdrawiam

(19034)
Re, lat 24data: 22.05.2011, godz: 11:35

Do Marcin

Jesteś z okolic Sandomierza? I tam szukasz pracy? Napisz w jakiej branży mógłbyś pracować, może będzie Ci można jakoś pomóc. Jak chcesz to zostaw mailia.

(19033)
karinadata: 22.05.2011, godz: 10:53

Joanno dziekuj Bogu ze masz okazje w ogole podjac jakakolwiek pracę, sa regiony gdzie praca graniczy z cudem. niestety nie doceniłas tamtej pracy, fochy pokazałas..a na to dzis nie mozna sobie pozwolić. W kazdej nawet najlepszej pracy są dni zniechęcenia i zmęczenia .. ale na dobrowolne opuszczanie stanowiska moga sobie pozwolić jedynie córki dyrektora..a Ty zwykły pracownik jestes na łasce pracodawcy i Twoje zachowanie uznano za powazny nietakt.
Powinnas wyciągnąc wnioski z tej sytuacji.. porażki.. tak dobra praca może Cię juz nie spotkać..dlatego doceń to co robisz i naucz sie pracować nie tylko dla hobby czy frajdy ale z obowiązku.. szanuj każda pracę. pozdrawiam

(19032)
Lara Moondata: 22.05.2011, godz: 10:35

dziękuję, Deadmaus...

(19031)
Marcindata: 22.05.2011, godz: 09:25

I ja też proszę o modlitwę....już od paru tygodni nie mam pracy bez prawa do zasiłku.Jest to dla mnie bardzo trudna sytuacja.......

(19030)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 22.05.2011, godz: 06:18

Joanno opuściłaś stanowisko pracy. fochy w pracy nie są mile widziane. Poczułaś się za bardzo pewna siebie. pewnie w firmie może czuć się tylko szef bo jest u siebie. Jak swoim postępowaniem okażesz szacunek szefowi chocby miał niższe kwalifikacje i ty miałaś rację to zdobedziesz punkty na przyszłośc.

z własnego doświadczenia zawsze pierwsza się zwalniam chociaż szef chciał abym pracowała dalej i mnie przepraszał. Nie umiem żartować i powaga i sztywnosc utrudnia mi relacje z innymi. w ostatniej pracy żartowałam z szefem i nawet wybuchnęliśmy śmiechem. teraz uczę się swoje uwagi przedstawiać w sposób delikatny i taktowny co nie jest łatwe. Jak widzę byłych pracodawców to mogę śmiało patrzeć im w twarz i mówić dzień dobry.

Marcin ma racje pokory.

(19029)
DeadmauSdata: 21.05.2011, godz: 22:11

Lara Moon,nie wiem o Tobie nic,ale w głębi serca czuję że jesteś dzielną kobietą i pomimo cierpień wytrwasz do końca,wspieram w modlitwie.

(19028)
Marcindata: 21.05.2011, godz: 21:51

Do Joanna
Sama widzisz.......pokory trzeba.....

(19027)
Joanna, lat 22, e-mail: kordianowa@o2.pldata: 21.05.2011, godz: 20:48

Od września pracowałam w cudownej firmie, wśród cudownych ludzi! Bardzo dobrze zarabiałam. Byłam zadowolona z pracy. Niestety moje szczęście długo nie trwało.
12 Maja dostałam wypowiedzenie.
10 Maja bardzo się w pracy zdenerwowałam. Rzuciłam pracą i wyszłam z firmy. Stałam obok firmy. Musiałam to przemyśleć wszystko ...
Nikt mnie tam nie widział.
Moje szefostwo myślało, że po prostu wyszłam sobie z firmy i poszłam do domu.
Po około maksymalnie 3 godzinach - wróciłam.
A tam patrze, przy moim biurku siedzi inna dziewczyna.
Okazało się, że ja już tam nie pracuję.
A ona przyszła na moje miejsce.

Tego feralnego dnia ... całe moje szczęście zgasło.
Niestety, decyzja była nieodwołalna, mimo, że bardzo zabiegałam o jej zmianę.
Niestety, nawet przyjaznych stosunków nie utrzymujemy. A bardzo mi na tym zależało, bo ich uwielbiałam.
Niestety ...

Jestem teraz na okresie wypowiedzenia ...
Pracuję sobie "na czarno", ale nie jestem z nowej pracy zadowolona. Jak skończy mi się okres wypowiedzenia będę musiała zatrudnić się tam na stałe ... :(
Nie bardzo chcę.
Wszystko porównuje do swojej byłej pracy!
Chciałabym tam wrócić, a nie mogę.
W nowej pracy umieram na nudę ... pracuję tam w kadrach i księgowości. Praca okey. Ale jak dziewczyny z recepcji będą miały urlop to będę musiała je zastąpić ... a tam nie podoba mi się ani trochę!

Chce być zadowolona ze swojej pracy i chodzić do niej z radością i frajdą. Po prostu chętnie. Tak jak było dotychczas ...


Proszę o modlitwę ...
obym znalazła pracę o jakiej marzę ...
mam jedną na oku ... ale muszę czekać ...
a potrzebuję pracy już na teraz ...

Proszę o modlitwę, aby coś się dla mnie znalazło i mnie uszczęśliwiło.

Dziękuję!
Z Panem Bogiem!

(19026)
Dorota Karolinadata: 21.05.2011, godz: 20:01

Moniko
Myślę, że ten film jest po to, żeby uświadomić ludziom, że istnieje taki problem( o którym ja osobiście wcześniej nie wiedziałam), więc uważam, że jest potrzebny. Nie ma problemów mniej lub bardziej ważnych, każdy problem jest ważny. Ważny jest problem aborcji, ważny jest problem wyzysku, ważne są dzieci nienarodzone, ważne są dzieci Kongo ginące w kopalniach. Myślę, że takie miejsce jak źródełko jest właśnie po to, żebyśmy nawzajem sobie uświadamiali współczesne problemy, dyskutowali o nich i próbowali coś(mimo wszystko) uczynić,aby ten świat dany nam przez Boga stawał się lepszym.

(19025)
Ewadata: 21.05.2011, godz: 19:00

DO EWAFRE

Ewo, dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Ostatnio dowiedziałam się, że moja kuzynka po około rocznym okresie separacji pogodziła się z mężem. Są małżeństwem od kilkunastu lat. Powodem separacji była mi.n. zdrada kuzynki ( tak, tak...nie tylko mężczyźni zdradzają) Upokorzony mąż w końcu złożył pozew o rozwód, ale kuzynka jednak zawalczyla o to małżeństwo i na szczęście się pogodzili. Wiem, że sporo osób modliło się za nich, ja też. Głowa do góry! Ufaj Jezusowi, módl się, wszystko się ułoży.

(19024)
kaja72data: 21.05.2011, godz: 17:27

Karino -pieknie napisalaś
Sama jestem żoną 17lat,bez Jezusa i Maryi nie wyobrażam sobie życia
Ewo -modl sie ,wspieram Cie duchowo dla Boga nie ma nic niemożliwego...
Pozdrawiam...

(19023)
Arndata: 21.05.2011, godz: 15:09

Do EweFra Dobrze, że modlisz się Nowenną Pompejską za swojego męża. Modlitwa ma moc i jest ważnym elementem naszego życia. Dobrze czynisz proś nadal i nie ustawaj Tylko Jezus może odmienić serce Twojego męża tylko On ma na nasze serca wpływ. Trzymaj się też blisko Maryi, bo Ona Jedyna ma największą władzę nad Sercem Boga Człowieka i wszystko może nam wyprosić. Jezus niczego Jej nie odmówi. Bądź spokojna, cicha, pokorna, a zwyciężysz. Możesz za swojego męża ofiarować swoje cierpienie jakie Cię spotykają każdego dnia, przeciwności również ofiaruj cierpienia swoich bliskich w tej intencji lub krzyże całego świata jakie dziś są. Bądź wspaniałomyślna w tym ofiarowaniu. Zanurzaj swojego męża często w ranach i krwi Zbawiciela i proś Ducha Św., aby Cię każdego dnia prowadził i oświecał jak masz postępować w tych dniach ciemności. Gdy kładziesz się spać możesz ofiarować każdy swój oddech w tej sprawie. Ufaj do końca a zobaczysz zwycięstwo. Dbaj o siebie i nie załamuj się będzie dobrze. Ostatnie słowo należy do Przedwiecznego i Jego Matki. Bądź blisko Pana i myśl o Nim często, a On będzie myślał o Tobie i Twoich sprawach. Pozdrawiam Arn.

(19022)
karinadata: 21.05.2011, godz: 13:38

Ewo Fra napisz z jakiego wojewodztwa pochodzisz? jak chcesz podaj e-maila

(19021)
karinadata: 21.05.2011, godz: 11:39

EwaFra
w pewnym sytuacjach zostaje tylko modlitwa.
Nie zmusisz męża do niczego, nie wyslesz go do poradni na siłe bo nie pójdzie..dopóki nie uzna ze potrzebuje nawrócenia sama nie jestes w stanie go przekonać.
Choc na pewno Twoja postawa pokorna, wierna i nie śledząca kazdego jego kroku bedzie miała lepszy skutek niż wypominanie, zaborczość, która ukaże Cie tylko w świetle pogrążonej niedowartościowanej kobiety.
Do tego Twoja modlitwa..do św Rity i innych.. na pewno nie pozostanie bez echa. Musisz miec troche cierpliwosci.. nieraz trzeba sie modlic kilka i kilkanaście lat o nawrócenie bliskiej osoby... Pan Bóg wynagradza wytrwałych.
ON nie robi nic w brew woli człowieka, ale daje mu wskazówki, okazje, napomnienia ..tylko człowiek czasem tak jest egoistyczny i nie chce od siebie wymagać..bo nie chce sie zmienić.
Twoja modlitwa może poruszyć niebo by mąż zrozumiał i upokorzył sie przed Panem..
Choc dzis nie widzisz owoców ani przemiany.. to Pan Bóg wykorzysta ją na przyszłość..
Wazne bys chodziła na jakąś grupę i miała wparcie modlitwne wspolnoty .. bys nie zyła jednie problemami małżeńskimi. To niesłychanie pomaga radzic sobie z emocjami. Sama należe do wspolnoty rodzin choć jestem panną ! gdzie mają rozne problemy, kryzysy i wielu małżonkom to pomaga, czasem tylko jedna połówka jedzie na rekolekcje albo przychodzi na spotkanie.
Rozumiem Cie ze to upokarzające, bo dla męza wazna jest jakaś kolezanka.
Tez mam kolezankę która cierpi bo jej mąż przesiaduje u kolezanki , pisze smsy a dla niej nie ma czasu i zostawia ją samą z dziecmi.
Małżenstwo jest na dobre i na złe.. i Chrystus zaprasza Cię do wierności, odpowiedzialnosci za męza i jego zbawienie.. Czasami jest cięzko.. ale jak powiedziala jedna kobieta z malzenskim stazem 13 letnim- zawsze patrzę na Chrystusa , z Nim mozna wiele znieść, ale tylko w Nim i dla Niego..inaczej człowiek sie podda. Przytulam sie do Chrystusa w trudnych momentach bo On nigdy mnie nie zostawi.


(19020)
Feldfebel, lat 54data: 21.05.2011, godz: 10:48

W sprawie pytania o spowiedź w Krakowie (19113). Jest wiele kościołów. W samym centrum to między innymi:

http://www.krakow.kapucyni.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=123&Itemid=172 przy ulicy Loretańskiej

http://www.franciszkanska.pl/informacje.php Bazylika Franciszkanów przy ul. Franciszkańskiej (adres oficjalny to Plac Wszystkich Świętych)

http://www.krakow.dominikanie.pl/spowiedz.html ul. Stolarska 12

Całodzienna spowiedź jest też w Bazylice Ojców Jezuitów, przy ulicy Kopernika 26.

Podane harmonogramy ulegają zmianie w okresie wakacyjnym.

Warto wiedzieć, że na stronie http://www.spowiedz.pl/konfes.htm znajdują się informacje o możliwości spowiedzi we wszystkich większych miastach w całym kraju.

Pozdrawiam

(19019)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 21.05.2011, godz: 06:11

I co nam da obejrzenie tego filmu? Czy będziemy lepsi? Zamiast nakręcać taki film poniesione nakłady powinny trafić do potrzebujących. A ile dokonuje sie aborcji bo nie ma pieniędzy na utrzymanie dziecka. Zawsze byli i są wyzyskiwacze.Kto dał człowiekowi prawo do klasowania ludzi? Dlatego w pewnym kraju jest tyle dewiacji. Pan Bóg dał człowiekowi władzę czynienia sobie ziemi poddanej ale nigdy człowiek nie będzie miał tego najważniejszego daru miłości, bo Bóg jest miłością. I zawsze od wieków człowiek nie kocha człowieka tylko go wyzyskuje.

Panie Jezu dziekuje że mnie pouczyłes że Bóg Ojciec jest dobry dzieki Matce Bożej. to Ona zna człowieka i jego ułomności i swoim płaszczem otula Ziemię przed gniewem Pana Boga. Nie bójcie się człowiek dąży do wojny ale nie ma pozwolenia Pana Boga. Ci którzy sieją zło od zła zginą a dobrym z głowy włos nie spadnie. Pan Jezus przyjdzie w chwale z Aniołami dla Muzułmanów którzy chcą rządzić całym światem ale do tego prowokuje chrześcijański naród. Nie bójcie się Rosji bardziej bójcie się Masonerii.

(19018)
Dorota Karolinadata: 20.05.2011, godz: 23:45

Dostałam wiadmość od PKWP (Pomoc Kościołowi w Potrzebie) o akcji sms-owej mającej na celu wsparcie jednego z obozów dla uchodźców w Sudanie prowadzonego prze Siostry Salezjanki. Nie wiem czy mogę posługiwać się tutaj danymi do wzięcia udziału w takiej formie pomocy, więc odsyłam do strony www.pomocdlasudanu.pl

(19017)
Marcindata: 20.05.2011, godz: 21:33

A ja dziś jadąc z Sandomierza mogłem zobaczyć Wielowieś która była totalnie zalana przez powodzie ostatnich lat co nieraz pokazywała TVP.Niestety jak tam widać nie wszystko dało się tam odbudować,po wielu domach widać jeszcze skutki niewyobrażalnej tragedii która jeszcze się nie skończyła. Módlmy się by w tym roku nasz kraj ominęły takie klęski jak w poprzednich latach....

(19016)
EweFradata: 20.05.2011, godz: 20:51

Chciała jeszcze dodac do mojej poprzedniej wypowiedzi, że dla mojego męża nie ma znaczenia Sakrament Małżeński. Odczytuje to wszystko jako udział szatana w zyciu mojego męża. Nie jest zbyt blisko Boga i jak narazie nie przeszkadza mu to;-(((

(19015)
EweFradata: 20.05.2011, godz: 20:27

Witam, bardzo dziekuje za poprzednie rady. Gubie sie powoli w całej tej sytuacji. Ostatnio nie napisałam, że mąż ma nowa koleżanke (troche to upokarzajace, sama przed sobą unikam tego tematu). Modle się nieustannie o jego powrót, o jego nawrócenie, o oddalenie tej kobiety. Jestem na 52 dniu modlitwy Pompejskiej (swoja droga polecam wszystkim, modlitwa poprzez różaniec daje ogromne pokłady siły i wewnętrzego spokoju - Maryja czuwa), odmawiam codziennie Koronke do Miłosierdzia Bożego, odmawiam tzw. krucjate za małżeństwa, którym grozi rozpad, modle sie do Św. Rity, do Św. Judy Tadusza, do Jana Pawła II, odmawiam wiele jeszcze innych modlitw, ciągle mam nadzieje, choc nie wiem czy Bóg jest w stanie zmienic mojego męża, nawrócic go bez jego woli? Dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych dlatego ufam, że stanie sie Cud. Nie wiem, co oprócz modlitwy mogłabym jeszcze zrobic. Gdybym tylko wiedziała o jakims sposobie, napewno bym sie nie wahała. Czy uważacie, że sama modlitwa ma taką Moc, że to wystarczy? Jesli macie jakies sprawdzone rady to bardzo prosze.

(19014)
Lara Moondata: 20.05.2011, godz: 19:08

Bardzo proszę o modlitwę...

(19013)
Kasiadata: 20.05.2011, godz: 11:06

Listera,
w takim razie zarejestruj się tutaj: www.dla-samotnych.pl

(19012)
Do Łukaszadata: 20.05.2011, godz: 11:05

Są. W samych Pionkach co najmniej 4, oprócz tego kilka w najbliższej okolicy.

(19011)
Gosiadata: 20.05.2011, godz: 10:55

Dorota Karolina,
dziękuję za informację o filmie. Właśnie przeczytałam krótką jego recenzję i jestem pod wrażeniem. Obraz ten bierze udział w festiwalu filmów dokumentalnych - to dobrze, jest szansa, że sporo osób go obejrzy. Ktoś z internautów nazwał owe ukazane przez reżysera praktyki ,,współczesnym jądrem ciemności". Świat jest taki okrutny...

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za zwrócenie uwagi na ten dokument.

(19010)
dziewczyna, lat 30, e-mail: toja333@interia.eudata: 20.05.2011, godz: 09:19

Czy może mi ktoś doradzić czy w Krakowie można się gdzieś wyspowiadać na spokojnie, słyszałam że u dominikanów, potrzebuję trochę rad i pomocy w problemach.

(19009)
Dorota Karolinadata: 19.05.2011, godz: 23:49

Ostatnio w radiowej Trójce usłyszałam o filmie dokumentalnym "Krew w twoim telefonie", dotyczy on wydobywania koltanu na terenie Kongo,które posiada 80% złóż tego minerału wykorzystywanego między innymi w telefonach komórkowych. Koncerny korzystają z nielegalnej, przymusowej pracy tysięcy ludzi (w tym dzieci), którzy narażając swoje życie biorą udział w wydobywaniu minerału.

(19008)
Listeradata: 19.05.2011, godz: 23:36

Chciałabym poznać (jak i inne dziewczyny na tym portalu) bratnią duszę czystego chłopaka duchowo który by poszedł do ślubu w czystości czy w dzisiejszych czasach taki by się znalazł... sztuką jest iść pod prąd a nie z prądem

(19007)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 19.05.2011, godz: 19:35

Witam
To są Pionki i nie wiem czy jest tam inny kościół

(19006)
Małgosia, lat 30data: 19.05.2011, godz: 13:34


Pewnie zauważyliście jak często w mediach pojawiają się reklamy wszelakich specyfików medycznych. Stanowią duży procent w blokach reklamowych. Notabene Polska jest szóstym co do wielkości rynkiem zbytu leków w Europie.
Póki będziemy powstrzymywać np przeziębienie lekami zamiast - w ramach możliwości - tradycyjnie przez wygrzanie się w łóżku i odpowiednią dietą (jaaasne, w dzisiejszych czasach, skąd znaleźć czas na to?), póty firmy farmaceutyczne będą rosły w potęgę i będą robiły nam wodę z mózgu (jak np producent tzw asekurelli, który problem antykoncepcji ogranicza do problemów z żołądkiem. Przykre to).

(19005)
Do Łukaszadata: 19.05.2011, godz: 09:30

Idźcie do innego księdza (innej parafii) a sprawę zgłoście do kurii.

(19004)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 19.05.2011, godz: 06:03

Marcinie zamiast zamartwiać się potrzebujemy wybrać do Parlamentu Polaków i dobrych mężczyzn i kobiet. Jeśli jakieś prawo jest złe lub politycznie poprawnie to jako katolicy nie musimy go przestrzegać. Mamy słuchać Pana Boga bardziej niż ludzi. Mamy prawo moralne 10 zasad życiowych, prawo gospodarcze i handlowe mamy przestrzegać żeby dobrze się żyło i nie było głodu, a idee niektórych kreatorów rzeczywistości możemy mieć gdzieś. Pod płaszczykiem prawa niszczy się prostych ludzi. Poprzez ustanawianie chorego prawa chcą mieć władzę nad ludźmi. Powtórka z historii.

Jak patrzę na swoje życie to widzę że Pan Bóg zawsze mnie otulał a to źli i przewrotni ludzie niszczyli radość istnienia. Nie jestem święta, sama też krzywdziłam innych, jednak obecnie widzę głupotę niektórych i satysfakcję i upojenie z czynienia zła. Nie muszę osądzać innych pozostawiam to Panu Bogu. W swoim zyciu widzę uprzedzającą łaskę Pana Boga.

(19003)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 18.05.2011, godz: 22:22

Witam
Dziś zmarł wujek mojej mamy, bardzo wierzący, katolik , i chodził do spowiedzi i ostatnio okres życia mieszkał w innym mieście bo się przeprowadził i z tego co pamiętam długo nie mieszkał a ksiądz odmówił pochówku i powieddział, że on nie chowa bezbożnych a on co tydzień chodził do kościoła ale nie miał go wpisanego na liście tylko miał wpisanych wcześniejszych mieszkańców i ksiądz się uparł, że nie pochowa i odmówił pochówku.

(19002)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej