| X | data: 28.03.2011, godz: 15:01 |
Ciekawe,gdzie podział się Adonaikowy..?
Może zasiedział się w tej...Sali Królestwa,a może.."pobiera dalsze nauki..?
Jesli tak,to pewnie niedługo znów się tu objawi,z wiedzą bogatszą o kolejne dwa cytaty..
To razem będą cztery... (18430)| Gosia | data: 28.03.2011, godz: 11:28 |
Krzysztof,
mam na myśli stałych bywalców tego forum. (18429)
Echo Daru... - Forum...
- czyli nasz dar spotkania...
Podziel się tym wszystkim co maluje w Tobie ciszą serca... swoją refleksją... miłością do Jezusa... obawami... pytaniami... swoimi pragnieniami...
Bądźmy dla siebie "Echem miłości..."
spotykając się tutaj na stronie
www.dar.religia.net
Zapraszam do Echa Daru :)
Spotkajmy się tam :)
Napisz czy spodobał Ci się ten pomysł...?
(18428)
Łatwo teraz obwiniać Żydów za śmierć Jezusa ale mentalność żydowska istnieje obecnie. Pod haslami "nie chcemy nauki kościoła chcemy seksu, wolności bez granic i dużo pieniędzy." Czym mozna kupić naród polski pieniędzmi i to robi ....... A jak śpiewa De mono" tylko nasza miłość nie jest na sprzedaż"
Jako magister marketingu mogę powiedzieć, że obecnie wiara jest na sprzedaż. Dlatego Pan Bóg dopuszcza że następuje islamizacja świata. Tworzy się różne techniki i narzędzia marketingowe. Dlaczego młodych nie ma w kościele, bo stosuje się techniki marketingowe a jak się wejdzie do klasztoru i zobaczy siostry i braci żyjące według reguły to jest przykład.
Muszę tu poruszyć jeden temat według mnie niedopuszczalne jest aby księża organizowali Pielgrzymki autokarowe od tego są biura podróży a ksiądz jako uczestnik jest opiekunem duchowym.
Ostatnio czytam Stary Testament Księgę Jozuego i tam pisze że dziedzictwem kapłanów jest Pan Bóg i nie mogą posiadać ziemi. Z tego wynika że kapłani i siostry zakonne mają godnie mieszkać i żyć ale ich posiadłości należą do Parafii czyli wiernych. Dlatego podoba mi się w kościele katolickim jak siostry się zmieniają i służą z miłością nowym Parafianom i księża. Gorzej, że niektórzy Parafianie zapominają o swojej przynalezności do Parafii.
Tęsknię za śp Prezydentem Lechem Kaczyńskim tak bardzo brakuje mi mądrego Przywódcy. Mam nadzieję, że 1 maja podczas beatyfikacji Jana Pawła II dostanę łaski Boże na dalsze życie. (18427)
W temacie wiary i nauki przeczytanie encykliki FIDES ET RATIO Jana Pawała 2 coś na pewno rozjaśni. (18426)| Gosia | data: 28.03.2011, godz: 09:41 |
Dietrich ,,wspomniał", nie ,,wspomniała", przepraszam:)
X,
tylko ze stratą czasu miałeś rację? Nie, Ty zawsze i we wszystkim masz rację. Zastanawiam się, czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się przyznać do jakiegokolwiek błędu.
Marcin,
no to powiesz mi w końcu, kto jest przeciwko tej Polsce? (18425)
Gosia z "wami" kogo masz na myśli? (18424)| Gosia | data: 28.03.2011, godz: 09:18 |
Jeśli Ktoś z Wami próbuje rozmawiać, to od razu pojawia się zarzut ,,siania zamętu". Marcin, w którym miejscu Dietrich wspomniała o nowinkach czy Kodzie Leonarda? Mówi o badaniach naukowych, to co innego. (18423)
Dietrich
Patrz co Św Paweł mówi w pierwszym liście do Koryntian.
"17 Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił11, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa11, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. 18 Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. 19 Napisane jest bowiem:
Wytracę mądrość mędrców,
a przebiegłość przebiegłych zniweczę12.
20 Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?
21 Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej13, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. 22 Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, 23 my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, 24 dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. 25 To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. " (18422)| X | data: 27.03.2011, godz: 23:04 |
Dietrich
Coś mnie zastanawia w tym,co napisałeś..
Może sie mylę,ale czy Ty nie przeciwstawiasz ducha,w jakim napisany jest Nowy Testament,temu,"co naprawdę się stało?"(jak mówisz)
Z jednej strony"teologia autorów NT",a z drugiej,no właśnie-to,jak wyglądała naprawdę droga Jezusa na krzyż.
Ciekaw jestem,czy Twoim zdaniem,wykreowane literacko,są tylko te wydarzenia,czy też jeszcze inne?Myślę,że masz takie podejrzenia-musisz mieć...
Czy wynika z tego,iż nie uznajesz Nowego Testamentu za ksiegę(księgi)natchnioną..?
I jeszcze jedno,bo głowa mnie juz boli:jak się ma kwestia natchnienia autora biblijnego do..."akademickiego konsensusu..?"
(18421)| X | data: 27.03.2011, godz: 22:36 |
Dietrich
To łacińskie zdanie,jest zdaniem fałszywym,ponieważ sam Jezus jest prawdą..Więc ani juz nie trzeba,ani też nie da się,szukać prawdy gdzieś nie wiadomo gdzie..
To,że ktos dużo czyta,dowodzi tego,iż pogłębia swoją wiedzę,a nie wiarę...Choć mogą występować przypadki,gdy,rzeczywiście,jakby..."coś tam drgnęło.."
Nie odpowiedziałeś na pytanie,a jedynie przedstawiłeś to,co ja założyłem sobie..
A nawiasem:gdybyś naprawdę"kochał",to nie kombinowałbyś z tą łaciną i-tym bardziej-greką...
(18420)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 22:33 |
Do Dietriech
Hmmm ma całkowitą rację,dojść już tanich sensacji typu ewangelia wg Judasza czy Kod Leonarda da Vinci i tym podobnych opowiastek które oto mają wnieść coś nowego bo Ewangelia już się znudziła i trzeba wnieść nową,chwytliwą sensację....jeśli chcesz ulegać tego typu nowomodom to twoja sprawa ale nie musisz tu siać zamętu bo komu to potrzebne?.......... (18419)| Dietrich, lat 25 | data: 27.03.2011, godz: 22:03 |
Wiedziałem, że padną głosy w rodzaju tego, którego autorem jest Hmmm i pisałem o tym niżej. Mogę tylko powiedzieć, że kiedyś też tak o tym myślałem.
X
Załóżmy że masz rację i im głębiej ktoś w tym siedzi, tym bardziej się oddala. Nawet, jeśliby tak było, warto rozważyć zdanie: "Dominus Jesus, sed magis Domina veritas".
Ale nie musisz ją mieć. Mam znajomego, który przeczytał dużo więcej o tym niż ja i zgadza się ze mną (i z całym konsensusem akademickim) w pryncypiach i jest jak najbardziej katolikiem wciąż, co więcej, pogłębia swoją wiarę. Jak widzisz, jedno nie wynika z drugiego w sposób prosty.
Dlaczego sądzisz, że muszę umieć i chcieć odpowiedzieć na to pytanie?
Dlaczego sformułowałeś je w sposób, który zawiera już w sobie odpowiedź?
Jezus Chrystus to nie jest, jak się czasem wydaje, coś w rodzaju imienia i nazwiska. Jest to zdanie, które w grece znaczy: "Jezus [jest] Pomazańcem". Jak widzisz, pytając mnie o to, kim jest dla mnie Jezus Chrystus, niejako założyłeś samym pytaniem, że uznaję go za Chrystusa. (18418)| Edyta | data: 27.03.2011, godz: 21:50 |
Bóg jest miłością, dlaczego mam się Go bać? (18417)| X | data: 27.03.2011, godz: 21:49 |
Dietrich
Mówisz:"Kto kocha,bać się nie musi."
Jesli to prawda,to musisz umieć,i chcieć,odpowiedzieć na pytanie:kim dla Ciebie jest Jezus Chrystus? (18416)| Hmm, lat 33 | data: 27.03.2011, godz: 21:47 |
Dietrich, lat 25... bardzo ciekawe "twierdzenia", na końcu ewangelista Jan pisze, że sam to widział a jego świadectwo jest prawdziwe... i to wiele znaczy i wyjaśnia, nie rozumiem jak można "wierzyć" w bzdety jakiegoś naukowca, który ma "dowody"
fikcją literacką są raczej "domniemane" dowody twierdzenia wspomnianych naukowców... chyba tez sam masz"prywatne widzenia lub objawienia" choć bardziej to można określić jako "prywatną schizę" ... a historia po tylu wiekach ma liczne braki, to są czyjeś przypuszczenia, domysły, naukowcy czasem bardziej chcą w coś uwierzyć, co bardziej im odpowiada.
... czyli coraz bardziej zbliżają się Święta Wielkanocne, a im mniej czasu tym częściej pojawiają się różne historie, kolejne "groby Jezusa", pisma typu ewangelia judasza... (18415)| X | data: 27.03.2011, godz: 21:43 |
Dietrich,
Im ktoś bardziej wchodzi w te"badania nad Jezusem historycznym",tym bardziej oddala się od Jezusa!
(18414)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 21:41 |
Do Dietriech
Daj spokój,oczywiste jest że "przyszło do swojej własności a swoi go nie przyjęli"......ale i tak im przebaczył.... (18413)| X | data: 27.03.2011, godz: 21:37 |
Gosia
A te wydarzenia marca 68,to wystąpienie młodzieży żydowskiej w obronie stanowisk i synekur ich rodziców.
Wiadomo tez,że w samej PZPR toczyły się rozgrywki,miała miejsce walka,jaką toczyły pewne grupy o władzę i w konsekwencji wszystko potoczyło się jak się potoczyło...
(18412)
A ja się boję i nie dopuszczę do gorszenia maluczkich. Zatem uważaj :) (18411)| Dietrich, lat 25 | data: 27.03.2011, godz: 21:25 |
Tomku,
Nie, nie boję się. Kto kocha, bać się nie musi. (18410)
Dokładnych opisów męki jest kilka: Katarzyna Emmerich, Maria Valtorta czy Luiza Piccarreta. Moim zdaniem pogłębiają wiarę ale oczywiście nie ma obowiązku w nie wierzyć. (18409)
Ciekawe poglądy... Boga się nie boisz? (18408)| Dietrich , lat 25 | data: 27.03.2011, godz: 21:18 |
Tomaszu,
Katolicy nie są zobowiązani do wierzenia w objawienia prywatne. W jaki sposób zatem chcesz, aby miały one wpływ na metodologię badań, w które są zaangażowani zarówno katolicy, jak i protestanci, agnostycy, Żydzi i ateiści? (18407)| Dietrich, lat 25 | data: 27.03.2011, godz: 21:10 |
Marcinie, gdybyś sięgnął do obojętnie jakiej książki na ten temat, dowiedziałbyś się, że są to słowa włożone w usta tłumu przez ewangelistę, że, co więcej, cała scena procesu to literacka kreacja i nie jest źródłem wiedzy historycznej, ani tym bardziej nie może służyć do obciążania kogokolwiek odpowiedzialnością, że cała opowieść o Żydach najpierw entuzjastycznie witających Jezusa, a potem jednym głosem potępiających go to teologiczna fikcja, a nie historyczny fakt, że cała opowieść o męce i ukrzyżowaniu to nie historia zapamiętana, ale narracja stworzona na podstawie lektury Starego Testamentu przez ludzi, których nie było z Jezusem tam i wtedy... Gdybyś sięgnął... bo przecież nie zrobisz tego. (18406)| Tomasz | data: 27.03.2011, godz: 21:06 |
do Dietrich
Katarzyna Emmerich w książce pt."Żywot i bolesna męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa" w obfity sposób opisuje mękę Jezusa( od str.144-Jezus na górze oliwnej w ogrójcu do str.313-Złożenie do grobu czyli 169 stron opisu -warto sobie przeczytać ,można się dowiedzieć wielu rzeczy.)
do wszystkich
w każdym narodzie są dobrzy i żli ludzie. (18405)| X | data: 27.03.2011, godz: 21:03 |
Gosia
Nie,nic nie zostało"opacznie zrozumiane..",bo wcale nie chodziło Tobie jedynie o"konkretne wydarzenia.."
Powiedziałaś bowiem:"obojętność też może być zbrodnią"(w l.poj.).
A,niestety,te słowa sprawiają,ze dalsza z Tobą dyskusja w tej materii jest tylko stratą czasu...
(18404)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 20:26 |
Do Dietrich ''Ukrzyzuj Go,ukrzyzuj Go'',''Krew Jego na nas i na syny nasze''. ...dla mnie jest wszystko jasne,te slowa mowia wszysko (18403)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 27.03.2011, godz: 19:41 |
Właśnie mama miała telefon od rodziny , mamy wujek jest w ciężkim stanie i miał wylew i jest umierający.
Proszę o modlitwę w tej sprawie
Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Łukasz
(18402)| Dietrich, lat 25 | data: 27.03.2011, godz: 18:40 |
Marcinie,
Twierdzisz, że Żydzi zabili Jezusa. Mówić coś takiego, to wygłaszać zdanie w rodzaju "Polacy zabili Jerzego Popiełuszkę". Nie widzisz, że to to samo? Że to taka sama bzdurna generalizacja?
Wszystkim zainteresowanym tematem polecam książkę J. D. Crossana "Kto zabił Jezusa" (Bibliografia tamże). Zarówno on, jak i większość badaczy zajmujących się historycznym Jezusem (włącznie z katolikami, jak prof. Brown) jest zgodna: za śmierć Jezusa winę ponoszą władze rzymskie i w pewnym stopniu kolaboracyjne władze żydowskie związane ze Świątynią. Mówienie, że "Żydzi zabili Jezusa" to oczywista generalizacja, tym bardziej niewłaściwa, że to przede wszystkim Rzymianie są za to odpowiedzialni.
Sam proces Jezusa opisany w Ewangeliach jest kreacją literacką i oddaje raczej teologię autorów Nowego Testamentu niż to, co naprawdę się stało. W olbrzymim skrócie, wiedząc, że nie da się w kilku zdaniach streścić 200 lat pracy wielu uczonych, postaram się zrekonstruować rzecz: 1. Jezus jest pojmany i w tym momencie uczniowie go opuszczają, nie ma więc żadnych świadków tego, co się z nim działo aż do śmierci 2. Marek w swojej Ewangelii wprowadza kobiety jako obserwatorki, stoją one jednak daleko od miejsca kaźni Jezusa i nie słyszą, o czym się tam mówi. Te kobiety są apologetyczną kreacją Marka, względnie wcześniejszej tradycji o czym patrz np. Crossan, "Kto zabił Jezusa". 3. Jedyną rzeczą, jaką uczniowie wiedzą, to to, że Jezus jest martwy. 4. Tutaj trzebaby napisać o wydarzeniu paschalnym, ale to osobny temat.
Oczywiście, za chwilę podniosą się głosy, że to naukowa moda etc etc.Nie, moi drodzy, nie jest to moda, badania nad Jezusem historycznym rozwijają się od przeszło 200 lat, a jednym z największych uczonych w nie zaangażowanych jest katolicki duchowny John P. Meier. Zasadnicze rezultaty tych badań stanowią ogólnoświatowy akademicki konsensus. Ale oczywiście, to, że coś jest konsensusem uczonych, nie oznacza, że jest to prawda. Każdy powinien sprawdzić sam. Ale po co, skoro można w spokoju czytać Ewangelie tak, jakby to były teksty historyczne. Po co, skoro można powtarzać, że Żydzi zabili Jezusa. Jeszcze pojawi się jakaś wątpliwość- spokój będzie zabrany. A tego nie chcemy, prawda? (18401)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 18:17 |
A wydarzenia roku 1968 są o tyle przykre, że finał zbrodni został dokonany rękami innych ofiar niedawnej wojny. (18400)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 18:14 |
A już nie wspomnę o przymusowym exodusie tysięcy osób żydowskiego pochodzenia w 1968. I tych wszystkich gorliwych hasłach przeciwko ,,sjonistom". Wtedy, jako żywo, okupantów już u nas nie było. (18399)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 18:00 |
Jedno wyjaśnienie.
W moim pierwszym wpisie użyłam słowa 'zbrodni' w liczbie mnogiej. Być może zostało to opacznie zrozumiane. Nie chodziło mi o zbrodnię, jaką była eksterminacja Żydów w ogóle, a o poszczególne czyny, określone przeze mnie właśnie jako ,,zbrodnie" (chodzi mi o konkretne wydarzenia, opisywane nie tylko przez nielubianego przez ,,prawdziwych Polaków" Grossa, ale też np. przez B. Engelking; cóż, tkwią we mnie także wspomnienia osób, które wojnę pamiętają, a z którymi miałam okazję sama rozmawiać, m.in. mojej babci). Zbrodnie takie, jak donosicielstwo, grabienie mienia żydowskiego (zgodnie ze stereotypem, Żyd ma złoto; trzeba też pamiętać, że chłop polski odetchnął z ulgą, kiedy po wkroczeniu wojsk niemieckich nie musiał spłacać długów zaciągniętych u żydowskiego karczmarza), okradanie niemieckich sklepów (na początku wojny), wydawanie ukrywających Żydów lub sąsiadów, którzy ich ukrywali itp. Istnieje mit, że tysiące Polaków (ktoś tam szacował nawet na milion) bezinteresownie ratowało Żydów. Niestety to, co znajduje się w archiwach, nie potwierdza tego. Osób ratujących Żydów było wcale nie tak wiele, co oczywiście jest zrozumiałe i nie podlega ocenie (strach). To jednak sprawia, że ich heroizm wzrasta jeszcze bardziej. O chwalebnych i szlachetnych czynach poszczególnych osób zawsze warto opowiadać. Niektórzy pomagali wyciągać Żydów z getta to za pieniądze (nie chcę tego osądzać, stwierdzam tylko fakt).
Ja też jestem Polką, mnie też boli to, co w moim narodzie złe i niegodne. Ale, na litość Boską, dlaczego mam milczeć o czynach nieludzkich, popełnionych przez moich rodaków, skoro te w rzeczywistości zaistniały? (18398)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 17:22 |
X,
owszem, ale obawiam się, że to byłby daremny trud.
(18397)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 17:19 |
Krzyczenie na temat antysemityzmu czy tego czy Zydzi zabili Jezusa czy nie wydaje mi sie juz zwyczajnie zbyteczne.Zydzi zabili a antysemityzm owszem jest ale...czy to tylko zla wola krytykujacych czy cos wiecej.. moim zdaniem cos wiecej (18396)| Artur, lat 34 | data: 27.03.2011, godz: 17:17 |
Do Gosi
Napisalas: ,,Co do ratowania Żydów w czasie Zagłady: chwała tym, którzy mieli odwagę to uczynić. Jednak cóż... statystyka wygląda, jak wygląda’’.
Gosiu, nie dziw sie, ze mniej Polakow pomagalo Zydom w czasie okupacji niemieckiej niz ich wydawalo. Polacy, zarowno przed wojna jak i dzisiaj, byli dobrzy i zli. A ktorych wiecej? ... A wiesz, ze Polska byla jedynym krajem okupowanym w czasie wojny przez Niemcy, gdzie za pomoc Zydom byla stosowana kara smierci? I to nie tylko zabijana byla osoba, ktora pomagala Zydom – roztrzeliwana byla cala rodzina. Wiele polskich rodzin tego doswiadczylo. Nie wiem Gosiu czy Ty bys narazala swoich bliskich w tamtym czasie, ale nie oskarzaj tych, ktorzy tego nie robili. Bo to jest jednak troche niesprawiedliwe i krzywdzace. Ja jednak jestem zdumiony, ze mimo takiego ryzyka, tak wielu Polakow ratowalo Zydow (nie wiem czy sam bym sie na to zdecydowal).
(18395)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 15:22 |
Marcin,
wspominasz o złej woli tych, co są przeciwko Polsce. A kto jest przeciwko niej? Możesz mi powiedzieć? Tylko z góry proszę, nie pisz czegoś w stylu: ,,ci, którzy...". Konkrety, poproszę. Dzięki. (18394)| od Justyny z Jaworza G. | data: 27.03.2011, godz: 15:17 |
paw 23.. robiłam wszystko co nalezy do zony, w domu ma wszystko co potrzeba nigdy go nie zaniedbalam, mówią ze byłam za dobra ..wiele cicho znosze , ale czasem to jak męczeństwo, jak dwoje ludzi może życ bez rozmowy..on chce zeby bylo tylko jak on chce, moje pragnienia sie nie liczą, prosze o pomoc zbywa i wychodzi. przyjaciolki dzwonią , chodzi do nich na kazde zawolanie .. ma problem z matką, nie szanuje jej bo ona odeszła od ojca który pił, nie wytrzymała z nim.. chyba nie potrzebowal żony tylko gospodyni. Ksiądz powiedział ze tu tylko Bóg może coś zdziałać..ale bede cierpiała i dzieci.
(18393)| od Justyny | data: 27.03.2011, godz: 15:03 |
dziękuję wszystkim za wsparcie życzliwosc, modlitwę..
tylko to mi pozostało, modle sie juz 7 lat, narazie jest coraz gorzej.
(18392)| X | data: 27.03.2011, godz: 13:49 |
Gosia
Przywołanie przez Ciebie płonących stosów,jest dowodem na trafność mojej diagnozy...
Nie wiem,czy jesteś w stanie powiedzieć cokolwiek w taki sposób,by ująć dany problem w szerszym kontekście i w całej jego złożonosci oraz użyć takich argumentów,aby można było zbudować z nich coś logicznego i niepodważalnego...?
(18391)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 27.03.2011, godz: 13:32 |
Witam
Kto z was w tym roku postanawia pościć o chlebie i wodzie??? (18390)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 27.03.2011, godz: 13:20 |
Dług publiczny:
http://www.youtube.com/watch?v=lNlVL3WjMlk&feature=player_embedded
(18389)| Agata | data: 27.03.2011, godz: 12:38 |
Justyno!
Pokora na pewno jest cnotą,ale trzeba wiedzieć, jak i kiedy jej używać. Rozumiem, że nie masz wyboru, pozostajac razem z mężem w jednym domu w momencie, gdy on tak Cię upokaża. Ale pamietaj, że tez masz swoją dumę i swoją godność. Nie bój sie Mu o tym powiedzieć. I nie mam tu na myśli jakiś fochów i histerii ( z doświadczenia wiem, ze mezczyźni tego nienawidzą i takie zachowanie wzbudza w nich agresję), ale szczerą, konkretną rozmowę. Nie znam tak dokładnie Twojej sytuacji, ale wydaje mi sie, że tak ewidentny brak szacunku ze strony Twojego męża może być spowodowany albo jakąś jego frustracją (np nie radzi sobie z jakimś problemem i znalazł sobie kozła ofiarnego) albo po prostu nigdy nie usłyszał od Ciebie sprzeciwu, nie wie, ze masz swoją siłę i jesteś osobą dorosłą, samodzielną i 'nie perzyrośniętą' do niego. Faktem jest, że mężczyźni zaczynają bardziej szanowac swoje kobiety, gdy zauwazają, ze nie mają nad nimi władzy-tzn gdy kobieta potrafi pokazac, ze ma swoje zdanie, ze jest ono ważne tak samo jak zdanie męża i że może przy nim pozostać. To jest dla nich jak młotkiem po głowie, zwłaszcza w sytuacji, gdy kobieta zawsze chciała być pokorna, mądrzejsza i ustępować. Związek nie polega na jednostronnym ustępowaniu, bo inaczej nie byłby nazywany małżeństwem, a niewolnictwem.
Nie chcę Cię namawiać do domowej rewolucji, kłótni, separacji itp, czasami dużo pomaga czas. Ale czasami bierność tylko pogarsza sprawę. Spróbuj z nim porozmawiać. Tylko nie kieruj do niego żadnych oskarzeń (mimo, że miałabyś ochotę wyrzucić mu te wszystkie żale), powiedz mu, co czujesz, zapytaj go co on czuje i co w tej chwili proponuje dla Waszego zwiazku i dla swoich dzieci. A jeśli będzie sie wykręcał od rozmowy (co swoją drogą meżczyźni często robią, bo przeraża ich perspektywa kobiecych gorzkich żali, awantur, interwencji osób trzecich itp-to akurat z doświadczenia mojego brata), postaw mu wyzwanie. Zapytaj go, czemu boi sie rozmowy z Tobą. Oj, takie ukłócie zaboli i może w końcu udowodni, ze nie jest tchórzem. Tylko w takim wypadku bądź delikatna, ale stanowcza. Jak chirurg.
Walcz o swoje małżeństwo, ale walcz także o swoją godność. Bo nawet jeśli on zrezygnuje ze swojej przyjaciółki (która, jeśli dobrze zrozumiałam, jest własciwie jego kochanką) i wróci do Ciebie i dzieci, nie będzie nadal miał do Ciebie szacunku. A taki zwiazek jest męka dla wszystkich, wbrew pozorom dla dzieci również. Ja wyrastałam w domu, w którym ojciec nie miał (i do dziś nie ma) szacunku do nikogo. I uwierz mi, wolałabym, żeby moi rodzice żyli w separacji. Jednak moja mama nigdy się na to nie zdecydowała, bo 'dzieci potrzebują ojca'. Pewnie, ze potrzebują, ale faktycznie OJCA.
Nie wiem, jakim ojcem jest Twój mąż, mam nadzieję, że chociaż w tej kwestii ma świadomośc swoich powinności i obowiązków.
Rozważ, proszę, to co napisałam i przyjmij to, co uznasz za stosowne. Bądź silna.
Będę o Was pamiętać w modlitwie. (18388)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 11:46 |
Marcin,
dzięki, Ty przeczytaj Grossa:) (18387)| Gosia | data: 27.03.2011, godz: 10:31 |
Drogi Rozmówco X,
jestem winna podziękowania za zainteresowanie. Poprzednio podjąłeś wysiłek, by określić moją tożsamość (zasugerowałeś: ,,feministka o żydowskich korzeniach kochająca inaczej itd."), obecnie wystawiłeś diagnozę, charakteryzując mój stan. Ciekawa jestem tylko, czy to się leczy. Proponowałeś mi wprawdzie kiedyś zaczerpnięcie ze ,,zdroju miłosierdzia Twego". Żywię jednak nadzieję, iż nie obrazisz się, jeśli nie skorzystam, bo mi on bardziej ogień niż wodę przypomina, taki ze stosu.
Swoją drogą, ciekawe. Nie wiedziałam, że tyle mnie łączy ze wspomnianym komentatorem sportowym (nawet go nie znam, w odróżnieniu od Ciebie bowiem nie mam i nie oglądam TV). Ile tu się człowiek dowie...
Dobrego dnia! (18386)
Moja babcia była z Kresów i to co zapamiętam z historii to że mam w pokoju obraz świętego Antoniego z Dzieciątkiem Jezus przywieziony przez mojego pradziadka z jego domu rodzinnego. Moja babcia opowiedziała mi historie, że jak moja mama była malutka przed tym obrazem uprosiła zdrowie dla mamy. Po śmierci babci chciałam ten obraz mieć u siebie. Może materialnie jest niewiele warty ale kryje całe dzieje mojej rodziny. To co scalało rodzinę to wiara katolicka i opieka Matki Bożej. Czuję że jako pierwsza wnuczka spełniłam wolę babci.
(18385)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 27.03.2011, godz: 10:27 |
Witam wszystkich z rana i życzę wszystkim błogosławionej niedzieli z Mszą Świętą i z obecnością Jezusa na każdy dziań a w szczególności życzę wam by Jezus obdarzył was łaską na nadchodzące dni, które są przed nami.
Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Łukasz (18384)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 10:00 |
Do Gosia
Przeczytaj sobię wywiad z prof.Janem Żarynem pt."Gross usiłuje zniszczyć wizerunek Polaków" ,ta lektura może naprowadzi cię na prawdę w tym temacie....... (18383)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 09:54 |
Do Gosia
Pomyśl logicznie- to co nam Polakom uczyniono przez wieki plus to co my robiliśmy dla innych,dla Żydów i innych państw na frontach wojen jest czymś tak doniosłym i ważnym że nagłaśnianie jednostkowych,bandyckich poczytań pojedyńczych Polaków i wynoszenie ich ponad to pierwsze jest absurdem i złą wolą tych co przeciwko Polsce... (18382)| Marcin | data: 27.03.2011, godz: 09:38 |
Do X
Myślę że Szpakowski powiedział to co jest standardem gdy przegrywa drużyna,zawsze wtedy najlepiej powiedzieć że przegrali bo nie wykorzystali sytuacji.Tymczasem nasi przegrali bo nie tylko nie wykorzystali sytuacji ale obrona była słaba i bramkarz też przysnął. A co do Małysza no cóż.....mam nadzieję że dotrzyma słowa i nie będzie się pchał w politykę pod szyldem żadnej partii a już szczególnie takich ugrupowań jak SLD czy Ruch Poparcia Palikota....ten ostatni mnie zadziwił będąc w Rzeszowie na uczelniach i demonstrując poparcie dla zdejmowania krzyży w nich....szatan potrafi wejść nawet w ludzi którzy studiowali na katolickiej uczelni.... (18381)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |