Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [214] [215] [216] [217] [218] [219] (220) [221] [222] [223] [224] [225] [226] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Zofia Kałuża, lat 18, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 15.03.2011, godz: 09:17

"Mam propozycje szukam osób do pójścia pieszo na pielgrzymkę do Santiago de Compostela do Grobu świętego Jakuba. Zbliża się wiosna więc tak w czerwcu można się wybrać." - bardzo dobry pomysł w odróżnieniu od wirtualnego świata na monitorze tworzonego przez 99.5% społeczności tego serwisu - Adonai. Chętnie bym walnął z kopyta do Częstochowy... ale dookoła społeczność jest wirtualna więc pojade w tym roku sam... bo na Adonai 1000 biednych samotnych osób które robią wszystko aby sie nie spotkać...

(18180)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 15.03.2011, godz: 07:33

Drodzy Źródełkowicze ponieważ jestem osobą bezrobotną nie zamierzam marnować czasu. Mam propozycje szukam osób do pójścia pieszo na pielgrzymkę do Santiago de Compostela do Grobu świętego Jakuba. Zbliża się wiosna więc tak w czerwcu można się wybrać. Termin wyjścia był by 1 lipca ze Zgorzelca. Zasada 1 śpimy tylko w namiotach. Jeśli ktoś ma także takie pragnienie proszę dać znać.

(18179)
Xdata: 14.03.2011, godz: 22:06

do korsarza
Odmeldowujesz się?Teraz,gdy godziny tego forum są już policzone..?
Mogłeś sobie darować..
Rozumiem Twoje rozżalenie,będące wynikiem nieprzepuszczenia jakiegoś wpisu...
Jednak,w tym wypadku,sam jesteś sobie winien,bo-po prostu-trzeba pisać tak,by wszystko co piszesz,ukazało się...Należy zawsze mówić prawdę,być obiektywnym...
Co jeszcze tak Cię zraziło..?Że Łukasz.....Nie no..Nie zauważyłeś,że Łukasza porwało swego rodzaju...tsunami,które niedawno się tu przetoczyło..?
Co jeszcze?Że ja tu dominuję..?Dobre sobie...Sam przecież mówisz,że to Twoja subiektywna ocena(na pewno,bo nie powiedziałeś:"być może?"),a więc nieobiektywna,nieprawdziwa,wystawiona na podstawie własnych przekonań i upodobań-tak jak w przypadku tamtego wpisu...

(18178)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 14.03.2011, godz: 21:57

Myśle Kropla ze uległaś trochę sugesti,

Mówią Ci ze nie znasz życia hmmm ... może potrzebujesz porozmawiać z kimś kto Ci wytłumaczy, nakieruje twój punkt widzenia nie przekreślając twojego stanowiska.

(18177)
Kropladata: 14.03.2011, godz: 21:00

Ludziska kto kto ten Adonaikowy?

(18176)
Kropladata: 14.03.2011, godz: 20:57

Ja tak z innej beczki.Może jestem zbyt pesymistyczna,ale czasem mi sie wydaje że to prawie niemożliwe żyć wg przykazań Bożych i zasad Kościoła w małżęństwie.Tyle sie naczytałam o problemach,niezaspokojeniu seksualnym stosując naturalne planowanie rodziny,wątpliowściach czy sie zgrzeszyło czy nie.A moim marzeniem jest założeć kiedyś rodzinę i żyć wg przykazań Bożych i nauki Kościoła.A jak opowiadam o tym innym to prawie każdy mówi:nie znasz życia i tyle,kiedyś zweryfikujesz swoje zasady.A ja nie chce stracić wiary,nie chce grzeszyć.Równocześnie chciałabym mieć kochającą sie rodzine.

(18175)
Edgar Kowalski, lat 46, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 14.03.2011, godz: 20:38

"teraz pokazujesz swoja prawdziwa twarz?" - ale ja mam przynajmniej swoją TWARZ którą widze w lustro bo jeśli chodzi o Ciebie to patrze tylko w monitor i cyferki - Ty twarzy nie masz. Zamiast głowy masz monitor...

(18174)
chwiladata: 14.03.2011, godz: 20:21


Karina

ten Twój drugi wpis z miłością to tak do czego? bo coś wspomnialaś o wadach...ja akurat pisałam o wadach, ale wiesz o takich takich typu, że jak się np. mieszka razem to widać, że ktoś np. weźmie jakąś rzecz i nie położy na miejsce, a to nas drażni, że ktoś się spóźnia do domu na obiad czy kolację, bo niektórzy to maja rozkład co do minuty i takie tam, które właściwie sa drobiazgami i można nad nimi popracować...
a wady, słabości te poważne to hmm moga się ujawnić nawet po 10 latach małżeństwa, to tyle sie nie czeka w związku... ludzie mają stres czasem we własnym domu czasem w pracy i się zmieniają,stają się inni, np. odstresowuja się alkoholem
ale prawdziwa miłość i pomoc Boża może pokonać nasze stresy, słabości i czasem nawet osoba, ktora omal nie przyspożyła nam wrzodów żołądka może znów być tym kimś w którym się zakochaliśmy, także nigdy nie wiadomo co będzie, nawet jak mija zauroczenie i jest już rozsądek, nie jestesmy w stanie niczego rozeznać na 100%, jednak związek jest ryzykiem i o tym czy wybraliśmy dobrze czy źle to czasem dowiadujemy się za późno, ale takie rozliczenia to najlepiej jak przyjdzie kres czyjegoś życia, a czasem pokazuja starsze małżenstwa znane nazwiska i ci ludzie własnie mowią o swoich wadach i że czasem by sie pozabijali nawzajem, ale tez mówią, że bez siebie nie potrafili by żyć i to mnie rozbraja...bo widać, że dla siebie wiele pokonują i to jest piękne




(18173)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 14.03.2011, godz: 18:13

Adonaikowy zawiodłeś się na kimś i teraz pokazujesz swoja prawdziwa twarz?

(18172)
Anna, lat 25, e-mail: agulka130@vp.pldata: 14.03.2011, godz: 17:58

Edii, Karino i Chwilo...dziękuję bardzo za wpisy:)

Poczekam na rozwój wydarzeń:) i postaram się nie myśleć o tym za dużo...
Mam nadzieję, że któregoś dnia dowiem się co to jest...:)

pozdrawiam:)

(18171)
korsarzdata: 14.03.2011, godz: 15:55

Ja uciekam stąd. Dłuższy czas czytałem wpisy za żródełku, czasem coś tam od siebie napisałem, ale już więcej chyba nie będę tu zaglądał. Przyznam, że mojego wpisu też kiedyś moderator nie przepuścił, w sumie trochę się zraziłem przez to, bo nic strasznego nie napisałem. Po za tym źródełko zdominowane jest przez ciągle marudzącego i w kółko o tym samym Łukasza, oraz wszechwiedzącego i przemądrzałego X-a (to oczywiście moja subiektywna ocena na podstawie zamieszczanych wpisów). To nie dla mnie. Wszystkiego dobrego życzę wszystkim!

(18170)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 14.03.2011, godz: 15:53

Witam
Z jednej strony jestem za tym by wprowadzić formę logowania i rejestracji. Ale wątpię czy podawanie peselu ponieważ to w pewnym sensie ochrona danych i komuś może się to nie podobać. Czy w jakimś portalu rejestrujesz się podając pesel??? Bo powiem szczerze, że ja nie zaobserwowałem takiego zjawiska. Z jednej strony to portal religijny i katolicki i każdy ma prawo pozostawić swój wpis ale z drugiej strony wprowadzenie legowania zapewni większy ład i porządek. A jeśli ktoś nagminnie łamie regulamin, to powinien byś blokowany nie wiem czy tu jest taka opcja ja słyszałem, że kolega na sam początek przez to , że łamał regulamin został zablokowany jego adres IP a później podstępem zmieniał IP komputera nie wiem dokładnie jak to się robi ale podobno są specjalne bramki i chyba nie tylko router zmienia IP ale mimo, że zmieniał IP został zablokowany na łączu bezpośrednio na tym komputerze czy to jest możliwe??? A na innym portalu jeśli ktoś łamie regulamin zostaje obciążony kwotą z regulaminu np. 5000 tyś i chciałem się dowiedzieć jak to dokładnie jest to wydział ścigania jakoś znajduje delikwenta i ściąga karę za łamanie regulaminu może taka kara by się tu przydała , dany delikwent wpłacił by daną kwotę np. na jakieś dobra publiczne i dobre Boże inicjatywny, to jednym słowem kara ale wykorzystana na cel bardzo wzniosły , a jeśli dany delikwent nie zapłaci to wydział ścigania by ściągną dług taka osoba by się nauczyła by nie łamać regulaminu. Mogę się dowiedzieć jak taka procedura się odbywa.
Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Łukasz

(18169)
Xdata: 14.03.2011, godz: 12:53

do Marcina
Informacje o trzęsieniu ziemi,o jakichkolwiek katastrofach,to tak samo dobre i pożądane wiadomości,jak te o sukcesach Małysza i Kowalczyk,choć zarówno ofiary katastrof,jak i Kowalczyk i Małysza,media mają w..głębokim poważaniu...
Jednak mozna to jakoś zrozumieć,bo przecież chodzi o..widza,a w konsekwencji o większe zyski,np.z reklam..A reklam będzie wiecej,i będą droższe,im większa oglądalnosć danej stacji-to oczywiste..Nie dziwi to także specjalnie,gdyż konkurencyjne stacje robią to samo i trzeba im"dotrzymać kroku",jeśli nie"prześcignąć.."

Ale jest jeszcze coś innego,coś co jest dowodem na to.."głębokie poważanie..."
Oglądając,np.Wiadomości w TVP,mozna przeczytać rózne ironiczne komentarze,jakby tytuły do przekazywanej akurat przez prowadzącego informacji o jakimś nieszczęściu..
Gdy,np.zaczyna on mówić o katastrofie lotniczej,w której wszyscy pasażerowie zginęli,a z treści wynika,że przed katastrofą przestały działać nagle-z niewiadomo jakich przyczyn-wszystkie przyrządy i samolot już tak leciał,bo leciał,to wówczas-za jego plecami-pojawia się napis,np."czy leci z nami pilot?"

Inny przykład:W jakimś sklepie jest wyprzedaż,a więc mnóstwo ludzi i nagle wybucha bomba,którą ktoś podłożył..Ginie wiele osob..
Co ukaże sie za plecami prowadzącego,jaki napis?Np.taki:"bombowa okazja.."

Jeszcze jeden:załóżmy,że dziewczyna rzuciła chłopaka,a on,jak to mowią-"z rozpaczy"-poszedł i podpalił dom w którym mieszkała...W wyniku pożaru ginie cała wielopokoleniowa rodzina,która tam mieszkała...
Jaki może być napis?Myślę,że pewnie byłby taki:"pożar uczuć.."

Nie zawsze jednak takie komentarze się pojawią..
Na pewno nie miałoby to miejsca,gdyby,np.mówiono o"zbrodni w Jedwabnem.."
A przecież mógłby pojawić się napis:"płonąca stodoła"(w nawiązaniu do przeboju Niemena)...

(18168)
karinadata: 14.03.2011, godz: 12:05

ja nie zgadzam sie z porównaniami typu - tyle ze sobą chodzili, a potem on /ona go zostawiła..i zrobiła mu taką przykrość..
Można niesprawiedliwie oskarzać..
No jesli skosztowali deseru czyli sexu i nic już ich nie zaskoczy w sobie.. to może tak być, z kwiatka na kwiatek..

ale czasem zwyczajnie ludzie się poznają, po to jest chodzenie ze sobą.. i wtedy nawet po 2-3 latach dowiadują się o sobie więcej, gdy zauroczenie mija a zobaczy się nie do przyjęcia wady. lepiej się rozejść niż na siłe tworzyć związek tylko po to by nie ranić drugiej strony. Większą raną byłoby stworzyć związek który jak się nie rozleci.. to będzie wyrzucaniem sobie nawzajem że to partner go zwiódł i rozkochał..i być nieszczęśliwym.
Moja koleżanka chodziła tylko rok z chłopakiem i bezgranicznie mu zaufała bo pieknie mówił.. choc miał alkoholizm w domu..faza zauroczenia jeszcze nie minęła gdy brała ślub. Za to niedługo przekonała się ze z jego przeszłością nie da się normalnie żyć..bo ten ideał pokazał swoją niedojrzałość i ją okłamuje..ale klamka zapadła.

Lepiej chodzić ze sobą dłużej by.. oprócz zakochania pojawił się rozsądek..
i czasem dobrze ze fascynacja mija.. by móc rozeznać.

(18167)
Dziuseppe, lat 24, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 14.03.2011, godz: 11:52

"Sam byś zaprzestał zabawy i wyszedł w real." - zgadzam się. Adonai to zabawa i zmarnowany czas spędzony przed monitorem...

(18166)
karinadata: 14.03.2011, godz: 11:42

Aniu
moze jeszcze nie dojrzalaś do stałego związku.. małżeństwa. Wiek o niczym nie świadczy.
Masz obawy, boisz się, słyszysz ile trudnosci przezywaja małżonkowie.. w każdą decyzje wplecione jest ryzyko. Poznaj jego rodziców jakie mają relacje w domu, czy szanuje swoją mamę.
Oczywiście jakieś wady ma i musi mieć.. bo każdy ma, trzeba przemysleć czy da sie z nimi żyć. Ale rok to jeszcze nie tak dużo zeby z tego powodu się dręczyć. Chodzenie to jeszcze nie ślub. Po to sie ludzie spotykają by rozeznać. A miłość nie zawsze jest szalona, olśnienie, tak spontaniczna jak we filmach.
Nie musisz nic przyspieszać .. módl się o światło do św Józefa ,
nie myśl od razu w kategorii "mój przyszły mąż" to nie będziesz się nadwyrężać i martwić czy dobrze wybrałaś..., bo jeszcze czas pokaże..masz czas na to by dojrzeć (on sam Ci go daje)
Spotykajcie się, ale nic mu nie obiecuj.. powiedz mu o tym że zwyczajnie się poznajecie, i za wcześnie powiedzieć czy jesteś pewna na 100 % swoich uczuć, ze zależy Ci na tej znajomości bo jest wartościowym człowiekiem ale z obu stron musi być pragnienie zbudowania rodziny.

(18165)
Leszek, lat 30, e-mail: berry21@o2.pldata: 14.03.2011, godz: 11:25

Witam.
Adonaikowy. Jak widac słowa ine docierają do Ciebie żadne. Krzyczysz ze spotkania w realu to koniecznośc. Sam byś zaprzestał zabawy i wyszedł w real. Pozdrawiam.

(18164)
chwila data: 14.03.2011, godz: 09:22



Aniu l. 25

Można powiedzieć jak masz wątpliwości to nie jest miłość...ale to nie jest tak, taka nasza ludzka miłość zawsze niesie ze sobą znaki zapytania, zwłaszcza, że rok to wcale nie tak dużo, zwłaszcza na odległość...myśle, ze najlepiej jakbyś wiedziała czego tak naparwde chcesz od tej miłości i czy ten Twój partner to spełnia, czy możesz na niego liczyć w trudnych dla Ciebie sytuacjach, jaki ma stosunek do Twojej rodziny... jak w każdym związku na pewno będą wam się zdarzać różnice zdań, nawet kłotnie, nawet jak on ma na razie same zalety, ale po czasie pojawią się też wady, pojawią się drażniące sytuacje, ale to nie znaczy, że ludzie się nie kochają, dajcie sobie trochę czasu, nie przejmuj się drobiazgami, szkoda życia, po prostu ciesz się tą miłością :)

(18163)
chwila data: 14.03.2011, godz: 08:57


cenzura, dyktatura, totalitaryzm, proszę może nie tu, może lepiej ignorować kogoś kto zmienia swój rocznik albo taką osobę zablokować niż bawić się w to co już było i nie kojarzy się przyjemnie

(18162)
Marcindata: 14.03.2011, godz: 08:15

Do Adonikowy lat nie wiadomo ile A ja jestem za cenzura inaczej ludzie zaczna wpisywac rozne bzdurne i niesmaczne komentarze jak to ma miejsce na pelnych pseudowolnosci innych portalach.Co do spotkania to rzeczywiscie bylbym za tym choc to malo realne ze wzgledu na to ze pisza tu ludzie z roznych stron Polski

(18161)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 14.03.2011, godz: 08:08

Tomku idź z żoną na wiosenny spacer a ja wiem,które wpisy ignorować. Zostaw stronę tak jak jest. Jak zbierałam podpisy jest wiele osób, które są bojaźliwe i nie będą chcieli się logować. Logowanie jest potrzebne dla kontroli strony. To jest katolicki portal, tu nie powinno się logować. Dobre wychowanie mówi że jeśli komuś ta strona nie odpowiada to niech nie wchodzi na nią. Skoro twierdzi, że to tylko słowa i powinniśmy żyć w realu to niej adonajkowy da przykład i nie wchodzi na tą stronę.
Trzeba przyjąć do wiadomości, że internet odgrywa dużą rolę w naszym życiu. Dla mnie osobiście strona Adonai.pl jest bardzo dobrą stroną. Lubię czytać wpisy innych osób mało się jednak wpisuje.

(18160)
Marcindata: 14.03.2011, godz: 08:05

Do Tomek Moderator Rzeczywiscie najlepiej bedzie jak wprowadzisz tu cos typu podanie peselu,adonikowy i jego podszywanie sie pod rozme roczniki to zalosna sprawa

(18159)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 14.03.2011, godz: 07:52

Ona lat 22 w piątek byłam na Drodze Krzyżowej i ofiarowałam w intencji Japończyków i wczorajszą Mszę świętą i Komunię świętą.

(18158)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 13.03.2011, godz: 22:59

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>o Tomek, lat 37

(18157)
Benedykt, lat 84, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 13.03.2011, godz: 22:28

a co jest ważne w życiu ? przekątna monitora ?

(18156)
ediidata: 13.03.2011, godz: 21:39

Tomku! Zapraszam Cię na rekolekcje do ośrodka rekolekcyjnego br. Kapucynów niedaleko Zakopanego u których obecnie przebywa o. Knotz. Nie dane mi było jeszcze w nich uczestniczyć, ale słyszałam, że super sprawa.
Pozdrowienia dla Ciebie i Kasi. :)

(18155)
ediidata: 13.03.2011, godz: 21:36

Aniu!
Ja jestem w podobnej sytuacji. I też nie jest mi z tym łatwo.
Momentami wydaje mi się, że go kocham, że będziemy razem mega szczęsliwi i trzeba po prostu więcej wiary w to wszystko, więcej wiary w Miłość i wszystko będzie dobrze.
Ale przychodzą momenty kiedy wydaje mi się, że nic do niego nie czuje, że to tylko przywiązanie...
I tak trwam pomiędzy jednym i drugim i w sumie... nie wiem co robić. Może to przez to, że tak rzadko się widujemy. (odległość)
Pozostaje mi tylko przesłać Ci uśmiech i powiedzieć, że łączę się z Tobą duchem. Wiem co czujesz. :)

(18154)
Zbyszek, lat 17, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 13.03.2011, godz: 21:17

Objawem tchórzostwa raczej jest ścisłe moderowanie-cenzurowanie tego forum... Boicie sie, że ktos może jedno zdanie za dużo napisać. Albo strach przed spotkaniem w realu - coś normalnego tutaj.

(18153)
Ona, lat 22data: 13.03.2011, godz: 20:44

Dzisiaj w wiadomosciach pokazywali mezczyzne, ktory juz od trzech dni szukal swojej zony, bez rezultatow. A w domu czekaly jego dzieci. Byl zalamany. Serce mi sie krajalo jak na to patrzalam. Bylo widac, ze to dobry czlowiek. Tak sobie pomyslalam, ze moze nie do konca zdajemy sobie sprawe z rozmiaru tej katastrofy, bo miala ona miejsce na drugim koncu swiata. Gdyby taka tragedia, gdzie ginie kilkadziesiat tysiecy ludzi zdarzyla sie w Polsce, kazdy z nas stracilby kogos bliskiego, byc moze nawet czlonka rodziny. Dlatego jesli mozecie zmowcie dzisiaj choc jedna zdrowaske, za ofiary i za ich rodziny ktore pozostaly przy zyciu i musza sie w tej sytuacji odnalezc. Z Bogiem!

(18152)
Leszek, lat 30, e-mail: berry21@o2.pldata: 13.03.2011, godz: 20:34

Do adonaikowego.
Zwracam się z prośbą abyś przestał zachowywać się jak tropina zwierzyna i zmieniał nicka myśląc że ktoś się nabierze.

Tomku. Proponuję wprowadź potwierdzanie wpisu i zrób tak aby podawanie maila i takich danych było obowiązkowe wszystko. Zresztą Ty wiesz co zrobić :)

Jak ktoś postępuje w sposób adonaikowego to jak dla mnie jest to objaw tchórzostwa. A to przecież Jan Paweł II powiedział Odwagi Nie lękajcie się.
Miłego wieczoru życzę.

(18151)
Anna, lat 25data: 13.03.2011, godz: 19:57

Witajcie...potrzebuję rady, choć wiem, że sama muszę decydować...

Od ponad roku spotykam się z kimś, chociaż dzieli nas duża odległość widujemy się dosyć często.
On jest wierzący, odpowiedzialny, dobry...ale nie chcę pisać tu o jego zaletach. To ja mam problem. Nadal nie wiem kim tak naprawdę dla mnie jest, co to jest...przyjaźń czy miłość.
Zawsze myślałam, że to będzie prostsze, że zakocham się, później uczucie przerodzi się w miłość.
Często tak mi się wydaje...że go kocham, a chwilę później tego nie czuję, choć wiem, że miłość to nie uczucia. Nie ukrywam przed nim swoich wątpliwości, które czasem bardzo męczą.
On mówi, że poczeka...na moje serce...a ja nie wiem co mam robić...

Zdaję sobie sprawę, że niewiele napisałam ale być może ktoś był w podobnej sytuacji...

(18150)
Kroladata: 13.03.2011, godz: 19:47

"Do Kropla Ja jestem z Podkarpacia;)"

To fajnie :).

Pisanie z kimś tylko czysto internetowo czasem też na sens.Bo zawsze można sie czegoś ciekawego dowiedzieć,a gdyby nie internet być może nigdy nie zamieniłoby sie z daną osobą ani słowa(nawet pisemnie).Ale poprzez internet niektórzy ludzie mniej poznają sie w realu,bo zamiast wyjść siedzą przed komputerem.Wszysto ma swoje wady i zalety.W każdym razie,chcą kiedyś być w związku lub znaleźć prawdziwe przyjaźnie trzeba sie spotykać na żywo.


(18149)
Krystyna, lat 18, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 13.03.2011, godz: 19:30

Proponuję rubryczkę na PESEL gdyż PESEL ma się jeden... (chyba, że ktoś jest agentem wywiadu to ma kilka dowodów). I jeszcze druga rubryczka z zapytaniem: Jak bardzo jesteś wierzący ? i czy tylko wirtualnie wierzący czy realnie ? żeby od tej wiary, którą pokazujcie tylko na monitorach zapalenia spojówek nie dostać...

(18148)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 13.03.2011, godz: 19:14

Zastanawiam się nad wprowadzeniem logowania aby można było napisać nowy posty. Przykład adonaikowy@wp.pl który co chwile zmienia wiek i nicka bardzo mnie do tego w tym momencie przekonuje.

Rekolekcje błogosławiony czas - polecam!

(18147)
człowiek realny, lat 77, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 13.03.2011, godz: 19:09

Człowiek wierzący to nie jest ten co pisze na klawiaturze "jestem wierzący, kocham Boga (czyli Facebook, nk)" i spotyka się tylko wirtualnie na monitorze z ludźmi. Liczą się realne czynym a nie tylko Wasze teksty w internecie... Ktoś kto ogranicza się jak wy do pisania tekstów to nie jest człowiek wierzący - to tylko i wyłącznie PISARZ AMATOR.

(18146)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.03.2011, godz: 18:49

Karino, wiesz jak usłyszałam o katastrofie w Japonii to pomyslałam że telewizja kłamie. Tak naprawdę Japończycy spokojnie sobie żyją a to taki wymysł. Zszokowala mnie informacja w początkowych godzinach, że Japończycy nie potrzebują pomocy. Kiedy przełaczyłam na inne kanały greckie i angielskie, niemieckie i czeskie to uwierzyłam .
Przypomnialy mi się słowa Pana Jezusa 'czy myślicie że .....byli gorszymi grzesznikami jak Wy, powiadam Wam jak się nie nawrócicie tak samo zginiecie."

Święty Maksymilianie Maria Kolbe miej w opiece naród japoński.

(18145)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 13.03.2011, godz: 18:27

Stwórzmy wspólnie wielki portret Jana Pawła II Stań się jego częścią :
http://www.portretjp2.pl/
Pozdrawiam Łukasz

(18144)
chwiladata: 13.03.2011, godz: 14:39



Kasiu l.17

Mogłam to ująć w jednym wpisie ale jakoś...Mi też chodzi o to, że jest to strona chrześcijańska, katolicka, że tu są tacy ludzie, że nie jest to tylko świecki, jeden z wielu portal

(18143)
chwiladata: 13.03.2011, godz: 14:30


Tak dla zrozumienia te wymienne słowa poprzez komputer czasem sa jakie są, ale czasem są "podszyte Duchem Św." z tej strony korzystają też ludzie, którzy są poza granicami naszego kraju i nie są w stanie się spotykać, a ta strona pomaga im w ich życiowej drodze

(18142)
chwiladata: 13.03.2011, godz: 14:27


Kasia l.17

jak mała jest Twoja wiara...Boża energia jest wszędzie, a mi nie chodzi o siedzenie godzinami w kompie

(18141)
Marcindata: 13.03.2011, godz: 14:01

Do Karina i X-a
No właśnie,zła wiadomość to w naszej przewrotnej podświadomości dobra wiadomość.Choć może nie do końca bo dobrych wiadomości na temat sukcesów Małysza czy Kowalczyk moglibyśmy słuchać bez końca ;)

(18140)
karinadata: 13.03.2011, godz: 10:52

do X
zgadza się, jesteśmy przesiąknięci setkami informacji o katastrofach , tragediach ludzkich.. w ciągu roku nie ma miesiące , tygodnia.. zebysmy nie słyszeli po kilka takich wiadomosci..
niby wzbudzają współczucie, odruch ludzki.. żal.. solidarność.. a jednak rozbudzają też apetyt na więcej ..im gorsze wiadomości,.. im wiecej zabitych i straszniejsze wiadomosci tym z wieksza adrenaliną się je przyjmuje i nawet ekscytuje( nawet nieświadomie!)..że gdzieś taka tragedia.. ale nie u nas (chwała Bogu) ,
mozemy na chwile oderwać mysli od szarej rzeczywistości, narzekania..depresji (pozimowej).. bo inni mają takie nieszczęścia..
Przekaz informacji powinien być.. ale my stajemy się tak oswojeni z tymi informacjami, ze oglądając zdjęcia w internecie z trzęsienia ziemi jednoczesnie mozemy zagryzać orzeszki.. pić kawkę i wzdychać nad czyimś losem..przechodząc do nastepnej strony ww.
Owszem nie mamy wpływu na katastrofy...
ale jak reagować by nie szukac sensacji..
Chrzęscijanin - człowiek wierzący .. moze paść na kolana i błagać o ratunek dla braci.. gdzieś tam zza oceanu..
może wreszcie docenić to co ma, że nie doswiadczył takiego koszmaru i przestać narzekać na nudę.. a dziękować jeszcze bardziej.
Media jednak zdawaja sie mieć na celu nie tylko przekaz informacji..
wzbudzając sensację u widza , pokazując wieści lepiej niz inna stacja .. bardziej nasycać .. to widz będzie "zadowolony", wspaniale obeznany z sytuacja w świecie.., i najważniejsze cicho siedział..
bo nasi politycy w koncu nie tacy zli.. afery mozna przeżyć w porównaniu do tsunami..
najwazniejsze to czym się widz nakarmi
takie jest moje zdanie.. ale chciałabym sie mylić.

(18139)
Marcindata: 13.03.2011, godz: 09:29

Do Wszystkich
No właśnie piszący tu ostatnio mają rację,piszemy,piszemy a to wszystko głównie wirtualnie a się nie spotykamy.Pamiętam jak pisałem na katolickiej stronie: Zapisani sobie i w końcu było spotkanie uczestników tej strony w Rzeszowie i to był konkret,spotkanie wartościowych ludzi którzy mają coś mądrego do powiedzenia.......

(18138)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.03.2011, godz: 07:48

Kasiu lat 17 jak włączam komputer wiesz co mam na monitorze na pulpicie?
Benedykta XVI przed figurką Matki Bożej Fatimskiej.

(18137)
Kasia, lat 17, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 12.03.2011, godz: 22:15

"tu króluje Boża energia" raczej tylko i wyłącznie patrzenie w monitor i klawiatura...

(18136)
Xdata: 12.03.2011, godz: 21:46

A w Wiadomościach nic nie mówili o uratowaniu tych 81 pasażerów...
Nie dziwi to,bo co to za wiadomość..?!
Wczoraj-to owszem-"była wiadomość..",gdy powiedzieli,że statek,z 81 osobami na pokładzie,nagle porwały potężne,niespotykane dotychczas fale tsunami i pchały go w kierunku wielkiego wiru...W tej sytuacji szanse na uratowanie kogokolwiek są znikome-więc wszyscy musieli zginąć..

To była informacja...I.."takich nam trzeba.."-"to się ogląda..",a nie tam,że.."uratowano.."
Dojdzie jeszcze do tego,że ci,którzy oglądają relacje z miejsca tej katastrofy zaczną podejrzewać,że to trzęsienie,i te fale,to wcale nie było tak straszne,jak się to przedstawia w mediach...
Bo najważniejsze-jakby ktoś nie wiedział-to to,by widz,tzn.rzadko myślący oglądacz,nigdy nie poczuł się zawiedziony,rozczarowany...Satysfakcja,zadowolenie po usłyszeniu"dobrej"informacji(o zatonięciu statku),w żadnym wypadku nie może zostać zmącona...
W końcu chodzi też o..wiarygodność...Która to,oczywiscie.."się przekłada.."itd...

(18135)
jakietomaznaczenie, lat 22, e-mail: adonaikowy@wp.pldata: 12.03.2011, godz: 20:37

odkąd tu jestem nie udało mi sie spotkac nikogo żywego więc normalnymi sie nazywac nie powinniście, tak samo moderator - sam fakt moderowania tych stron do piątej potęgi czynią je mniej demokratycznymi-wolnymi niż strony gazety wyborczej

(18134)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 12.03.2011, godz: 18:47

Marcinie łączę się w bólu z Japończykami. Oni cierpią za Nasze grzechy. To ostrzeżenie Pana Boga. Miałam mozliwość spotkać Japończyków w Szkocji są bardzo prości i mili.
Już niedługo beatyfikacja Jana Pawła II. Słucham piosenek o Papieżu i oglądam albumy w domu. Wciąż pamietam Światowy Dzień Młodzieży w 1991 roku. Mija w sierpniu 21 lat od tego wydarzenia i 10 jak przyjęłam Szkaplerz Maryi z Góry Karmel. A jednocześnie nabyłam książkę Benedykta XVI "Jezus z Nazaretu' cz 2. Szukajcie Pana dopóki daje się znaleźć. Rozerwać kajdany zła, które nie pozwalają żyć Miłością Pana Boga. I powtarzam za świętym Michałem Archaniołem "Któż jak Bóg".

Proszę Was o modlitwę za tydzień mam szkolenie i szansę na pracę. Martwię się, że będzie wiele kandydatek. Jednocześnie mam pytanie czy ktoś z Was wie jak uzyskać zawód: pracownik socjalny? Czytałam że jest zapotrzebowanie i czytałam ustawę, ale także wypowiedź że brakuje pracowników a nie ma możliwości pracy po studiach podyplomowych, bo taka jest ustawa.

Dla mnie internet to zbieranie informacji na interesujące mnie pytania. Zbieram wirtualne informacje aby łatwiej żyć w realnym świecie. Ostatnio dowiedziałam się także jak zrobić naleśniki ze szpinakiem.

(18133)
Marcindata: 12.03.2011, godz: 18:09

Do Kropla Ja jestem z Podkarpacia;)

(18132)
chwiladata: 12.03.2011, godz: 18:02


Co do strony i spotkań w realu

Może to być połączone, jednak, ze względu na różne zajęcia, obowiązki nie zawsze można się spotkać, patrząc tez na odległość zamieszkania, dlatego dobrze chociaż mieć taką możliwość wymiany myśli na tej stronie, właśnie akurat takiej...ja czuje tu dobra energię mimo wszystko, tu króluje Boża energia

(18131)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej