| Kropla | data: 10.03.2011, godz: 11:25 |
Łukasz,
Chodzi o całokształt,że za dużo piszesz o sobie.Ale być może nie masz sie komu zwierzyć w realu,dlatego tutaj tyle piszesz.
I prosze Cie nie genaralizuj,nie wszyscy Cie oskarżają o podszyw.Ja uważam że ten podszyw to nie TY.Ale to jak sie wkurzasz z tego powodu pewnie cieszy tego kto sie podszył pod Ciebie.O to tej osobie chodziło żebyś sie zdenerwował.Dlatego radze Ci zignorować takie sytuacje.Skoro masz takie dobre zdanie o sobie to uwierz wreszcie w siebie Łukasz.Ja naprawde dobrze Ci życze,nigdy nie chciałam Cie urazić.Oczekujesz że ktoś Ci cały czas będzie słodził nawet jak coś mu sie nie podoba. (18080)| Ramzes | data: 10.03.2011, godz: 09:54 |
Poszedłem za tropem Agi i prześledziłem historię z okresu który podała,pozornie sytuacja sie powtarza,proszę Was jednak byście nie łączyli mnie i Łukasza jako jedną osobę,
Jestem zbyt krtótko na źródelku ażeby kogokolwiek oceniać,a poza tym nie mam takiego prawa.
Dlatego znikam na dobre,i prawdopodobnie Marcin z X-em będą usatysfakcjonwani moją decyzją,
Szczycac sie że rozgryzli podwójną osobowość Łukasza,w przeszłości ze strony Łukasza może i miało to miejsce,tego niewiem,tym razem jednak co do mojej osoby grubo sie pomylili,a czy wierzą mi czy nie to już nie mój problem.Więcej sie już tłumaczył nie będę bo ze swojej strony wszystko wyjaśniłem
Pozdrawiam Was wszystkich. (18079)
Jeśli (...piszesz maile od wielu tygodni) nie masz czasu aby się spotkać w realu nie jesteś prawdziwą kobietą ani katoliczką. (18078)
Ocień mnie Panie swym milczeniem...
Wielki Post... Rekolekcje...
Czas bliskości z Panem.
Mojego długiego przebywania
a Nim i dla Niego.
Mojego trwania... w przytuleniu.
Mojego ukochania
- ciszy.
Mojej tęsknoty ...
za Miłością.
Ten czas... zaprasza, by wyruszyć z własnym bólem, smutkiem
i żalem do Boga i siebie w uzdrawiającą podróż...
Odnajdując Miłość... odnajduję wszystko...
Dalszą podróż można odbyć na stronce
www.dar.religia.net
Dzisiaj w naszej kaplicy rozpoczęliśmy ten Czas Wielkiego Postu,
podczas którego pochylać się będziemy nad tajemnicą Miłości...
aż do końca...
Pamiętam w modlitwie przy Jezusie...
(18077)
Hm...
Doszłam do wniosku,że jest potrzebne więcej pokory wobec siebie i opanowania.
Łukasz ruszył mnie swoimi wpisami, ale nabieram głębszy oddech i postaram się wyciszyć :)))
Więcej równowagi... wiem czasem się nie da ale co da to wszystko?
To do niczego nie prowadzi. Lepiej po prostu dać sobie na wstrzymanie.
Jedne rzeczy nie zmieniają się niezależnie jak byśmy chcieli.
Ja się już uspokoiłam i nie dam się więcej wciągnąć w wir.
(18076)
Przeczytajcie archiwalną stronke Inne Wpisy
strona [144] (145)
(18075)| X | data: 09.03.2011, godz: 21:57 |
Łukasz-Ramzes
Powtórzę:weź do ręki tamten krzyż(wiesz który)i zacznij pisać:nigdy pod nikogo się tu nie podszyłem...
Tylko pamiętaj:gdy będziesz pisał,to przypomnij,że ujmujesz w ręce krzyż..
I przestań odwracać uwagę od tego,co teraz jest istotne przez ciągłe rozprawianie o tamtym głupim wpisie,który specjalnie nie zrobił na Tobie wrażenia(zakładajac,że to nie Ty jesteś jego autorem,a ja wierzę,że tak jest-nie Ty to pisałeś..)
A,powiadasz,że nauczyłeś sie wybaczać i w ogóle-"...wielkie w Tobie nastąpiły zmiany..."
Kłamiesz!Przecież..."zgłosiłeś na policję.." (18074)| Marcin | data: 09.03.2011, godz: 21:40 |
Do Łukasza
Taka diagnoza w Twoim przypadku może być bardzo prosta gdy się czyta i widzi co piszesz na internecie w ciągu ostatnich lat,nie tylko na Zródełku.Nie trzeba być wcale psychologiem by stwierdzić że masz bardzo poważne zaburzenia.Jednak choroba,jakakolwiek czy duszy czy ciała jest do wyleczenia........ (18073)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Marcina (18072)
Witam
Jakoś tylko wy tu na forum źle o mnie sądzicie i pewnie to się nie zmieni . Ale Ci co mnie poznali osobiście mają o mnie dobre zdanie , poznałem osobiście Tomka i powiem szerze , że mnie się z nim bardzo dobrze rozmawiało i mam nadzieję, że on myśli o mnie pozytywnie choć wcześniej sam napisał na forum, że uważa, że jestem normalnym inteligentnym człowiekiem , dziwie się jednego , że wy macie do mnie pretensje o to, że ktoś się za mnie poszywa ale to jest wasza sprawa.
Ale ja sądzę, że Tomek jak wiele innych ludzi, którzy mnie poznali czy na Mszy dla samotnych czy na spotkaniu dla samotnych mają o mnie dobre zdanie .
Tak samo osoby w pracy w której pracuję mają o mnie dobre zdanie a osoba z zaburzeniami nie mogła by wykonywać takiej pracy w takim zakładzie pracy , też w szkole inni myślą o mnie pozytywnie i nawet często dosiadają się do mnie do ławki no to z jednej strony po to by ściągać ale to inna sprawa;p
w tej wspólnocie w której teraz jestem ludzie są dla mnie życzliwy i też myślą o mnie dobrze jeden nawet wie , że mam problemy finansowe nawet poprosił mnie o numer konta i aż się zaskoczyłem, że może ktoś bezinteresownie pomagać.
Miałem też przeprowadzony szereg badań i nie stwierdzono żadnej choroby i w każdej chwili mogę poddać się kolejnym badaniom. Jedno mnie dziwi, że wy jako chrześcijanie jesteście tak mało życzliwi. Ciekawi mnie to, czy jeśli ktoś by się pod kogoś z was podszył i się za was podawał a nawet wypisywał na forum świństwa nie prawdziwe fałszywe czy byście byli z tego powodu szczęśliwi to nie dziwcie się mnie.
Bo moim zdaniem wy powinniście w tym momencie mnie poprzeć a nie mieć pretensje że ja jestem z tego powody zły, w tym wypadku ja mam rację.
Ale jeśli ta osoba lubi się podszywać za inne osoby to może każdy być na moim miejscu i zobaczymy czy wy to nagrodzicie i będziecie takie czyny pobłażać.
Czasami dziwi mnie zachowanie chrześcijan. Czy to jest miłość do bliźniego.
Bliźni bliźniego dziś utopi w łyżce wody. (18071)| Ramzes | data: 09.03.2011, godz: 19:22 |
Do Marcin
Nie jestem psychiatrą więc niewypowiadam sie na temat stanu zdrowia Łukasza,ale jezeli ma jakieś problemy to nie sądzę by były na tyle poważne ażeby wycinał takie numery.
(18070)| Robert, lat 20 | data: 09.03.2011, godz: 19:03 |
Co do IP jest zmienne :) np. jak ktoś korzysta z routera i go wyłączy i włączy to zmieni mu się adres to samo sie tyczy modemów ... (18069)| Marcin | data: 09.03.2011, godz: 18:26 |
Do Ramzes
Łukasz ma problemy osobowościowe połączone z neurotyzmem i nic mnie nie zdziwi.Nie zmienia to faktu że,tak ja my wszyscy jest w sumieniu zobowiązany do modlitwy i pracy nad swoimi skrzywieniami charakteru. (18068)| Ramzes | data: 09.03.2011, godz: 16:35 |
Do Marcina, X-a z jego podejrzeniami jestem wstanie zrozumieć,ale Ciebie Marcinie nie rozumiem kompletnie,jaki Łukasz miałby interes w tym ażeby oszkalować sam siebie o potem pod inna postacią szukać litości czy współczucia,możesz mnie oświecić?
(18067)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Kropla (18066)
Witam
Ja się cieszę, że się zbliża wieli post chcę się jak najlepiej do niego przygotować dziś środa popielcowa i szykuję się teraz do kościoła i nie długo będę wychodzić.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia. (18065)
Witam
Rozumiem, że nikt z was mi nie wierzy odnośnie tego wpisu, że ja go nie dałem i ja nie napisałem tych osobistych , intymnych rzeczy tym bardziej uraziłem się tym, że ktoś pisze w moim imieniu a ja obrywam . Ja zapewniam, że tego wpisu nie napisałem i nie ja jestem jego autorem a jeśli chodzi o moje wpisy i ja nie piszę żadnych osobistych postów , ja wypowiadam się teraz często na temat innych wpisów by drugiej osobie pomóc jeśli ktoś uważa , że ja piszę posty osobiste może powiedzieć jakie ja nie podaję swojego nazwiska a podaję tylko te dane jakie są dopuszczalne na stronie tak jak każdy , a jeśli chodzi o wygląd nie wstydzę się jego wiec można śmiało oglądać moje zdjęcia nie mam powodu do wstydu a jeśli ktoś innym nie z mojej wiedzy napisze coś o mnie nie prawdziwego czy intymnego to ja na to nie mam wpływu. Owszem źle się poczułem jak zobaczyłem wpis , który nie należał do mnie było mi przykro tym bardziej jeśli inni mnie nie wierzyli i krytykowali mnie za wypowiedź , którą ja nie zamieściłem. Wybaczam tej osobie, żę chciała celowo odebrać mi dobre imię i chciała może mnie zniszczyć , Jan Paweł II choć wybaczył swojemu sprawcy to on i tak za popełniony czyn odpowiedział.
Ja też wybaczam tej osobie i ja uważam, że nie zawiniłem w tej całej sprawie.
Ten wpis nie tylko sprawił mi przykrość ale odebrał mi godność i moje dobre imię tym bardziej, że zmieniłem swoje życie może ta osoba zazdrościła mojej zmiany i chciała was nastawić przeciwko mnie , chciała was zbuntować, ten wpis był nie potrzebny i wywołał wielką nagonkę na mnie która nie była potrzebna przez wpis wyładowaliście na mnie swoją złość i agresje ten wpis nie tylko był ciosem we mnie ale również był powodem kłótni i niszczy wpis , a ja chcę by źródełko zaczęło się odradzać jak feniks z popiołów tym bardziej czułem się urażony tym wpisem i zgłosiłem go na Policję , moje zgłoszenie zostało przyjęte i przekazane w odpowiednie miejsce i Pani, która przyjęła zgłoszenie powiedziała, że ktoś w tej sprawie się ze mną skontaktuje. Ja uważam, że nie można za kogoś się podszywać w celu zaszkodzenia mu i odebrania mu dobrego imienia, te prawo zostało mnie nadane już w Konstytucji jako prawo osobiste, które tu zostało złamane a mam prawo do dobrego imienia nie można wypisywać informacji o osobie , która jest nie prawdziwa.
Konstytucja jest to najważniejszy akt prawny pod względem mocy prawnej i wszystkie w nich prawa powinny być przestrzeganie:
Konstytucja: Wolności i prawa osobiste
Odnośnie wpisu, który nie była moim autorstwem
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Art. 51 (18064)
Karina bardzo dobry wpis, mądry i wartościowy :)
Ja lepiej bym tego nie ujęła, to co napisałaś to wszystko prawda.
Cieszę się,że opowiastka o słoniu i kołku się spodobała:)
Chciałabym z Tobą także mieć możliwość kontaktu poza forumowego :)
Podaj mi prosze na priv jakiś namiar na maila, mojego znasz.
Mam jeszcze więcej takich różnych do podzielenia się.
Gdyby ktoś chciał moge wysłać mailem. Bo jest tego kilkadziesiąt :D
Postaram się jeszcze coś wkleić dla wszystkich tutaj póki Źródełko jeszcze jest :)
" Historia Michała "
" Przeczytaj tę historię. Wczuj się w nią mocno. I wtedy zadecyduj jak zaczniesz jutrzejszy dzień... .
Michał jest takim człowiekiem, za którym raczej się nie przepada.
Jest zawsze w dobrym humorze i zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia.
Zapytany jak się czuje odpowiedziałby: "Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!".
Był naturalnym motywatorem. Jeśli jakiś pracownik miał zły dzień,
Michał zawsze radził mu jak znaleźć pozytywną stronę tej sytuacji.
Widząc to, bardzo mnie to zaciekawiło. Pewnego dnia podszedłem więc do Michała i spytałem go:
"Nie rozumiem. Nie można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz?"
Michał odpowiedział: "Każdego ranka gdy się budzę mówię sobie - "Michał, masz dzisiaj dwie możliwości
- możesz mieć dobry humor albo możesz mieć zły humor". I wtedy wybieram dobry humor.
Za każdym razem gdy wydarza się coś niedobrego,
mogę wybrać albo bycie ofiarą albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla siebie.
I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem gdy przychodzi ktoś do mnie ponarzekać,mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej strony życia.
I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony."
"Zaraz, to nie jest takie proste!" - zaprotestowałem.
"Ależ tak, to właśnie takie jest." - odpowiedział Michał.
"Życie polega na wyborach. Każda sytuacja jest wyborem.
Ty sam wybierasz jak zareagujesz na daną sytuację.
Ty wybierasz, jaki wpływ mają ludzie na twoje samopoczucie.
To ty wybierasz bycie w dobrym albo złym humorze.
Mówiąc krótko - to twój wybór, jak wygląda twoje życie.
" Zapamiętałem, co powiedział mi wtedy Michał.
Krótko potem opuściłem firmę, w której wtedy pracowałem i otworzyłem swoją własną.
Straciliśmy kontakt ze sobą, ale często przypominałem sobie Michała,
gdy dokonywałem wyborów w moim życiu, zamiast tylko reagować na zmiany sytuacji.
Kilka lat później dowiedziałem się, że Michał miał poważny wypadek.
Spadł z rusztowania z wysokości prawie 20 metrów.
Po 18-godzinnej operacji i wielu tygodniach rehabilitacji
Michał został zwolniony ze szpitala z wszczepionymi w plecy metalowymi prętami.
Spotkałem się z nim około 6 miesięcy po wypadku.
Kiedy spytałem jak się czuje odpowiedział: "Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!
Chcesz zobaczyć moje blizny?" Nie chciałem, ale zapytałem o czym myślał w chwili wypadku.
"Pierwsze, co mi przyszło do głowy to moja córka, która niedługo miała się urodzić." - odpowiedział Michał.
"Później, gdy już leżałem na ziemi, pomyślałem sobie, że mam dwie możliwości: mogę wybrać - żyć albo umrzeć.
Wybrałem życie." "Nie byłeś przerażony? Nie straciłeś przytomności?" - spytałem.
Michał kontynuował: "Moi znajomi byli wspaniali. Mówili mi, że wszystko będzie dobrze.
Aż do momentu, kiedy zawieźli mnie do szpitala i zobaczyłem twarze lekarzy i pielęgniarek
- wtedy naprawdę się przeraziłem.
W ich oczach wyczytałem - "ten facet już nie żyje".
Wiedziałem, że muszę coś zrobić." "I co zrobiłeś?" - spytałem.
"Była tam taka duża, tęga pielęgniarka wykrzykująca różne pytania do mnie." - opowiadał dalej Michał.
"Spytała, czy jestem na coś uczulony. "Tak" - odpowiedziałem.
Lekarze i pielęgniarki przestali pracować, czekając na moją odpowiedź.
Wziąłem głęboki oddech i krzyknąłem "Grawitację". Oni zaśmiali się, a ja powiedziałem - "Wybieram życie"
Operujcie mnie jak żywego, a nie jak martwego."
Michał przeżył dzięki umiejętnościom lekarzy, ale również dzięki swojej niesamowitej postawie.
Nauczyłem się od niego, że codziennie możemy żyć pełnym życiem. To nasz wybór. Postawa jest wszystkim. "
POSTAWA JEST WSZYSTKIM !
========
Kropla pewnie,że możesz do mnie napisać :)
Chętnie porozmawiam, kiedyś sama byłam osamotniona, mi również było ciężko.
Podziele się tym co mogę dla drugiego człowieka. Swoim czasem i chęciami,rozmową :)
Mój mail znasz :) mam jeszcze gg
(18063)| Marcin | data: 09.03.2011, godz: 14:33 |
Do X i Ramzesa
X-ie - też zaczynam myśleć że Ramzes to Łukasz niestety....jednak się nie zmienił....
Łukaszu Ramzesie dziś zaczyna się Wielki Post,najwyższy czas byś wreszcie przestał być infantylnym małym dzieckiem w postaci dorosłego,dobrze zbudowanego faceta......dość Łukasz, dość!!! (18062)| Ramzes | data: 09.03.2011, godz: 14:08 |
Do X.
Jest mi to zupełnie obojętne czy mi wierzysz czy nie.
Nie ja skrzywdziłem Łukasza,Pan Bóg o tym wie,i to mi wystarcza.
Nie będę sie już w tej sprawie więcej wypowiadał,nie ja zawiniłem.
(18061)| Kropla | data: 09.03.2011, godz: 14:03 |
Małgosiu,święte słowa.O to mi chodziło jeśli chodzi o Łukasza.
Aga.lat 26
Moge do Ciebie czasem napisać?bywa że nie mam z kim pogadać,zwłaszcza że ciężko o osobę o tych samych poglądach. (18060)| X | data: 09.03.2011, godz: 13:30 |
Ramzesie
Nie wierzę,iż było to tylko jeden raz.
Patrzę na ten Twój wczorajszy wpis(z godz.20.21)i nasuwa mi się taki oto wniosek,że w ten sposób to mogł napisać jedynie sam Łukasz(jeżeli mowi prawdę,że nie jest autorem tamtego sławnego wpisu)lub ktoś,kto jest jego autorem-ktoś,kto pod Łukasza się podszył...
Jest to napisane tak,że osoba,która to robi,wie doskonale-ma pewność-że Łukasz jest niewinny...
Myślę,że to Ty jesteś Łukaszem i..ze tak powiem-odwrotnie..
Możesz zaprzeczyć,ale wtedy musisz się przyznać do tego,że podałeś się za Łukasza i zrobileś mu,powiedzmy-małe świństewko..
I teraz w Twoim interesie jest przyznać się do tego i to nawet jeżeli to nie Ty podszyłeś się(chyba pod siebie samego?)..
Jest tylko jeden szkopuł:może stać się tak,ze gdy Ty się przyznasz(nawet do tego,czego nie zrobiłeś),to wówczas osoba,która jest autorem tej podszywki,odezwie się i wtedy ukaże się ten sam nr IP,jaki byl wtedy(178.182.139.163)..
Jest też możliwość,że się nie ukaże,bo łącze nie jest sztywne i pokazuje się różny nr,ale...czy będziesz ryzykował?
Nie sądzę...
Oczywiście,jesli jesteś winien-nie ma problemu..
I jeszcze jedno:jeśli jesteś niewinny,nie możesz-z obojętnie jakiego komputera-anonimowo przyznać się do podszywki..Za duże ryzyko,bo ten podszyw moze pochodzić z komputera z którego tylko raz dokonano tu wpisu..
(18059)
Tomku bardzo dziekuje za tą stronkę. Wymienię osoby które zapamiętałam: Tadeusza, Trawiastą, Karinę, Larę Moon, Leo, X, Basię, Krzysztof, Outsajderkę, wszystkie osoby proszące o modlitwę. Osoby, które dzieliły się swoją radością i smutkami.
Przepraszam za wszystkie wpisy, które Was denerwowały i skupiały uwagę na mnie.
Mam nadzieję zostaną zlikwidowane tylko wpisy a prezentacje i opowiadania zostaną.
Może to będzie nowy etap dla nieśmiałych. Powiem że chciałam być zauważona chociaż na tej stronce. Cieplutko wszystkich pozdrawiam, a dla zawiedzionych zmianami może to forma postu.
Tomku jak na statku Ty jesteś Kapitanem tej strony. Trzeba obrać inny kurs. A co mówią majtkowie na pokładzie "tak jest Panie Kapitanie". (18058)| karina | data: 09.03.2011, godz: 11:43 |
(Jl 2,12-18)
"Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli.."
Aga, podoba mi sie ta bajka ze słoniem.. wiele nas łączy z tą historią, każdy ma swojego słonia.. niemocy..
żeby zdać sobie z tego sprawę .. i zacząc zmieniać myslenie..
Jezus posyła nam Ducha sw.. Ducha mądrości, męstwa, umiejętności..
a my przywiązani do swoich wygodnictw i biernych narzekań na los.. nawet nie otwieramy się na Jego działanie.
Jezus gdy uzdrawiał mówił: wstań, pokaż się, chodź tu..stań na środku, wyciągnij rękę.....powiedz co chcesz abym Ci uczynił..czynił to na oczach wielu..
tak bardzo boimy sie wyjść, zrobic krok czyli być gotowym na zmiany.. .. pokazać rany.. z obawy przed ośmieszeniem lub zobaczeniem siebie w prawdzie..
nasze kołki są "wygodne", nie musimy więcej wymagać od siebie..
tak powstaje "uzależnienie od kołków" ( myśli, etc..)
Jezus wzywa nas do nawrócenia.. nawrócenie wiąże się z odnawianiem Ducha..
wypłynięcia na głęboką wodę, czy tego chcemy?...
czy tylko coś dostać albo odebrać niepowodzenie.. bez stawiania sobie wymagań
i konkretnej zmiany ducha. (18057)| Miranda | data: 09.03.2011, godz: 11:11 |
Wszystkim, którzy przezywaja trudne chwile bardzo polecam modlitwę do św. Rity.
Zawsze kiedy sie do niej modliłam pomagała mi wychodzic z wydawałoby się beznadziejnej sytuacji :-)
Pozdrawiam wszystkich! (18056)| Marcin | data: 09.03.2011, godz: 10:38 |
Do Moderatora
To szkoda że inne wpisy przejdą do historii choć od pewnego czasu zeszły one"na psy".Szukanie przez stronę kandydatki do małżeństwa.....dla mnie to złe doświadczenia z przeszłości ale skoro są tacy którym się udało to niech św. Józef działa poprzez Twoje pomysły;) Pozdrawiam (18055)| małe nic | data: 09.03.2011, godz: 09:55 |
"No ładnie"- powiedział Mojżesz kiedy morze rozstąpiło się w poprzek.
Za morzem diabli bawili się maszyną czasu.
Izraelici patrzyli na Mojżesza jak na głupka a on nie bardzo wiedział co robić. Nagle myk i znowu morze jest w poziomie. Diabli nieświadomie cofnęli czas ale pamięć pozostała. Mojżesz uznał to za błędzik Boga i znowu podniósł laske. Morze rozstąpiło się. Izraelici nieufnie zrobili pierwszy krok ku ziemi obiecanej. Mojżesz szedł pierwszy.
Diabli wcisnęli przycisk.
"We are live in yellow submarine" padło nagle z boku morza.
Te John patrzaj - hipisi!
Te Mojsze patrzaj - Beatlesi!
Zaszumiało i morze znowu sie zstąpiło a izraelici stali u płota. Mojżesz zdurniał, a Bóg kombinował. Diabli też kombinowali, oczywiście nieświadomie.
Mojżesz znowu podniósł laskę, choć niepewnie. Morze się rozstąpiło. Pierwszy krok i ...
Japońscy turyści cykali zdjęcia z pokładu statku, a izraelici pozowali jak gwiazdy Hollywood.
I morze się zstąpiło i znów wszyscy byli na brzegu. Szemrali na Mojżesza, że lipa nie czarownik. Bóg się pogubił, a diabli bawili się na całego.
I znowu rozstąpiło się morze. Nie ma japońców, nie ma Beatlesów, idziemy. Po kilku krokach pojawił się U-Bot, a na drugim brzegu Tygrysy i SS. Żydzi wpadli w popłoch, Bóg też, a diabli kliknęli i essa. Na szczęście przycisk się zawiesił i Niemcy stali bez Halt Jude!
Morze znowu się zstąpiło i znów wszyscy stali na brzegu. Bóg wpadł w popłoch i rzekł: " Słuchaj Mojsze ty idź naokoło, parę tygodni wte czy wewte to pikuś"
Ludzie poszli, ale Mojżesz stracił szacunek jako czarownik. I tak 40 lat im zeszło...
(18054)
Witam
A ja zauważyłem zmianę w swoim życiu , zaufałem Jezusowi, który zmienia ludzkie życia. Zacząłem myśleć pozytywnie i optymistycznie i nawet sposób pisanie zmieniłem by był miły dla oczu czasami mi się wydaje, że Dych Święty w tym działa.
Nauczyłem się akceptować samego siebie i zacząłem akceptować innych.
Nauczyłem się lepiej pracować i lepiej się uczyć. Nauczyłem się wybaczać innym.
Nauczyłem się wychodzić do ludzi i znów wróciłem do swojej wspólnoty zacząłem uczęszczać na spotkania coraz częściej chodzę do kościoła i do spowiedzi świętej i częściej przyjmuję Komunię świętą, zacząłem też chodzić na msze i spotkania dla samotnych. I nadal utrzymują kontakt z tą dziewczyną z którą piszę ponieważ ona jest tego warta jest wartościową dziewczyną. nauczyłem się cierpliwości oraz opanowania gdyż nie jestem już taki nerwowy i wybuchy. Jezus Chrystus uwolnił mnie ze wszystkich zniewoleń i uzależnień i chwała mu za to. Teraz piszę modlitewnik a dokładnie to będzie księga modlitw już opracowałem okładkę i jak dzieło z woli Bożej ukończę wyślę do drukarni a może z czasem wydam więcej egzemplarzy , pomyślałem, że zajmę się czymś pożytecznym, chcę też pomagać innym , miałem w życiu złe doświadczenia i chcę innym pomagać mam nadzieje, że jednej osobie już pomogłem a mam też nadzieję, że uda mnie się pomóc innej osobie, która ma problem ale warty spróbować pomagać.
Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Łukasz (18053)| Kropla | data: 08.03.2011, godz: 22:50 |
A ja uważam że ty Łukaszku dalej piszesz zbyt osobiste posty,przy tym każdy wie jak sie nazywasz a nawet może zobaczyć jak wyglądasz.Dla mnie to sie wydaje wszystko dziwne i tyle.Nie oskażam Cie,chciałam Ci tylko zwrócić uwagę że kogoś może to zniechęcić. (18052)| Ramzes | data: 08.03.2011, godz: 22:41 |
Do X,
Tamtego dnia popełniłem błąd dając dwa wpisy pod różnymi nikami,Pan Bóg wie że żałuję,Ty wierzyć mi nie musisz,to bez znaczenia.Nigdy wcześniej ani pozniej to sie już nie powtórzyło,
A tak dla Twojej informacji to wiedz że nie miałem na celu sprawić sobie rozrywki.
(18051)
@Tomek
Jeszcze zatęsknisz za "innymi wpisami" :-) choć pewnie masz wszystkich już serdecznie dość.
Cieszę się, że dla-samotnych jest już ukończona, bezpłatna rejestracja zrobi pewnie szał wśród tego typu portali. I dobrze.
Skoro zegar już tyka, to dziękuję Ci Tomku za Źródełko, takie, jakim jest i było.
Z Bogiem! (18050)
W niesłusznym oskarżeniu
Panie Jezu, Ty przede wszystkim wiesz, co to znaczy być niesłusznie oskarżonym. Zdarzyło się to mnie właśnie teraz. Proszę, pomóż mi zachować się tak jak Ty i nie szukać zemsty. Raczej obdarz mnie odwagą, abym szukał sprawiedliwości, jeśli moja sytuacja jest poważna, a moje postępowanie niewinne. Amen. (18049)| fredek | data: 08.03.2011, godz: 22:17 |
Kochajcie się czule...........miłość jest Piękna i taka delikatna.. (18048)
Tomek, chciałam Ci podziękować za starania nad nową stronką dla poszukujących towarzysza życiowego:)
Tzn zniknie ten dział, inne wpisy, już całkowicie? zostanie skasowany??
Póki mogę, to proszę jeszcze o kontakt z jedną osobą do której niestety nie mam namiarów a bardzo bym chciała nawiązać relacje
AUTSAJDERKA
odezwij się do mnie:) tyle ciepła tu wnosiłaś i wartości, brak mi Twoich wpisów i najchętniej poznałabym Cie poza forum, ja też mam podobne spojrzenie, życie mnie tego nauczyło, to co przeszłam, aby doceniać i się cieszyć z wielu wielu rzeczy:) głębiej patrzeć
A tych którzy chcieliby nawiązać kontakt jeszcze ze mną też zapraszam
Życie jest podróżą, pełną wszystkiego:)!
Warto się dzielić życiem, albo mieć z kim porozmawiać
mogę pomóc w sprawach medycznych gdybyś ktoś miał pytania, ortopedia i traumatologia, neurochirurgia :) coś wiem w tych dziedzinach
(18047)| X | data: 08.03.2011, godz: 22:01 |
Ramzes
Oczywiście,nie musisz się tłumaczyć..
Przypominam sobie jednak tamte Twoje wpisy i zastanawiam się:dlaczego najpierw napisałeś,że mamy przestać użalać się nad sobą,a za chwilę(chyba bylo to około pół godziny?),że jest Ci ciężko i prosisz o pomoc...?
Czy chciałeś wówczas,byśmy przestali zajmować sie sobą,użalać-jak twierdziłeś-a "zajęli się"Tobą i tylko Tobą?
Czy chciałeś-i nadal chcesz-być w centrum uwagi..?Czy wciąż szukasz"pomocy.."?
A moze jednak nic Ci nie jest i,po prostu,trochę się bawisz,gdy piszesz pod nie wiadomo iloma nickami...?
(18046)
Prace nad nową strona już są prawie na ukończeniu. Poszukujący męża/zona znajdą dobrą nową stroną pod opieką sw. Józefa a inne wpisy przejdą do historii. Taka zresztą była geneza jego powstania. Misja się wypełnia. Final countdown czas zacząć. (18045)
Nie moge już :P Masakraaaaaaa
Jeśli bym mogła to bym coś do słuchu napisała...
ale co zmienią słowa? Już tylu ludzi próbowało, daremny trud...
ale słówko zostawie... Łukasz weź Ty się może hobbystycznie za aktorstwo, poszukaj czy gdzieś organizują zajęcia a może stanie się to Twoją pasją :) i nie mówie tego złośliwie
musisz się gdzieś wyszaleć widzę, masz talent do tego i sposobności, ale szkoda,że deskami Twojego teatru stało się Źródełko..
obserwuje to już tyle czasu i jest to nie do ogarcięcia.
Po za tym Łukaszu drogi, gdybyś poświęcił choć część swojego czasu który przeznaczasz na pisanie i wziął się za swoje życie, dużo byś mógł zmienić !
bo upartość to Ty masz i zaangażowanie, zrób coś ze swoim życiem. Serio
(18044)
Witam
Dużo Zdrowia i Słodyczy dzisiaj wszystkim Kobietką Łukasz życzy.
Pozdrawiam W górę serca
Z Panem Bogiem
Łukasz (18043)| Ramzes | data: 08.03.2011, godz: 20:21 |
Do Łukasza,
Ktoś swoim wpisem próbował może zakpić z Ciebie a może nawet zaszkodzić Tobie,jezeli jednak wybaczyłeś mu ten haniebny czyn chwała Tobie,Bóg który widzi w ukryciu odda Tobie,on niech sie nie cieszy,swoją nagrodę odbierze.
Przed ludźmi wiary od jutra czas szczególnej pracy na własnym sumieniem,dlatego apeluje do człowieka który dopuścił sie tego zła-masz szansę to naprawić w sakramencie spowiedzi,zanim jednak to uczynisz zostaw dar swój przed ołtarzem,a najpierw idź i pojednaj sie z bratem swoim,potem przyjdź i ofiaruj dar swój(Mt5,20-24)
Miej odwagę publicznie tu na tym formum przeprosić Łukasza za uczynione zło.
Życzę wszystkim Łaski Pańskiej na okres Wielkiego Postu,niech Bóg przygotuje nasze serca godnie na Zmartwychwstanie Pana naszego Jezusa Chrystusa,wszak każdy z nas ma swój wkład w Jego ofierze jaką złożył na krzyżu.
(18042)
Witam
Jest takie przysłowie co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
Tak samo Jezus powiedział do prostytutki idź nie potępiam Cię idź i nie grzesz.
Jeśli coś kiedyś pisałem o sobie publicznie to nie pamiętam, ponieważ dla mnie liczy co jest teraz. Jezus też powiedział do tłumu , który się zebrał przy prostytutce czy jeśli jesteście jeśli ktoś jest bez grzechu niech pierwszy żuci w nią kamień i nikt się nie odważył. Pytanie do was czy jeśli Jezus powie do Was jeśli ktoś z was jest bez grzechu niech pierwszy żuci do niego kamieniem kto z Was do mnie żuci i będzie chciał ukmieniować??? Czy chcecie mnie za błędy w przeszłości cały czas piętnować.
Zapraszam też do zapoznania się z świadectwem Matana czy wy też nie czujecie radości jeśli jeden z tych najmniejszych się na wróci a ja wam powiem, że niebo się ciesz jak jeden się taki jak ja nawróci. Teraz nigdzie nie widnieje mój wpis, gdzie ujawniam życie prywatne , człowiek kiedyś też był alkoholikiem ale dzięki Bogu wyzdrowiał czy Wy będziecie go osądzać i całe życie mu wypominać, że kiedyś był alkoholikiem. Kto Wam dał prawo do osądzania innych??? Czy nie w Piśmie Świętym jest napisane nie sądź być nie był osądzony. Jestem tak bardzo ciekawy czy Wy żyjecie w świętości i bez grzechu, dla tych którzy myślą tak Jezus ma inne słowa odstąpcie ode mnie Ci co czynicie nie prawości , i nazywa ich obłudnikami udającymi, że są święci a tak na prawdę są fałszywi i czynią same nie prawości .
Jezus jeszcze dodaje nie każdy kto mówi do mnie Panie, panie wejdzie do królestwa Świętego i mówi wyraźnie by dobrze czynić bliźniemu swemu czy chcecie potępiać innych?? Czy człowiek nie ma możliwości poprawy??? Czy chcecie być jak faryzeusze pokazujący że są prawi i że świeci od nich światło ponieważ widać u nich jasność i światło a w środku są ciemni i jest w nich sama ciemność. Czy ja nie jestem waszym bratem i czy nie mamy wspólnego taty w niebie czy on by chciał by w ludziach było tyle złości i nie nawieść . Owszem ten wpis, który nie był ode mnie a ktoś się pode mnie podszył był cierniem i sprawił mi ból ale tym bardziej wyciągam do tej osoby rękę na znak pojednania na taki sam znak , który dał nam Jezus , który przyszedł na ziemię ze słowami pokój mój daję wam. Czy nie będzie się Bóg radował jeśli my jako prawdziwi chrześcijanie podamy sobie dłonie na znak pojednania. Jesteśmy ludźmi wiary, katolikami przed którymi wyrósł mur czy my nie powinniśmy siłą modlitwy zburzyć ten mur . Podczas złości i nie nawieść przychodzi szatan on się karmi tymi naszymi emocjami i sprawia mu to wielką przyjemność jeśli widzi jak my się kłócimy a Bóg ma łzy w oczach a tak na prawdę zgoda buduje choć w Polityce nie ma zgody może być tu na źródełku a ja wierzę, że źródełko może być silniejsze jak dawniej a nawet bardziej, Tomek , który założył na nasze wspólnotowe źródełko zasługuje na nawą jakość lepszą a i ŚP. Tadeusz też będzie się radował w niebie ze zmiany źródełka na lepsze niech teraz cała nasza miłość i Boża i Jezusa wraz z Józefem i Maryją wyleje się na źródełko i niech z głębin wypłyną nowe wody, nowej jakości, które wnet zniszczą nasze grzechy.
Niech Dych Twój zstąpi i odnowi oblicze źródełka tego źródełka.
Pozdrawiam
Z panem Bogiem
Łukasz (18041)
Witam
A gdzie tu coś piszę o sobie publicznie bo nie widzę??? (18040)
Spełnienia wszystkich marzeń, zadowolenia z siebie, radości życiowej i aby każdy kolejny dzień był Dniem Kobiet życzę Wam .... wspaniałe, niepowtarzalne Panie!
Wszystkiego najlepszego dużo miłości na co dzień by żadna z was w życiu nie byłą samotna .
Pozdrawiam
Z panem Bogiem
Łukasz (18039)
Znacie opowieść o słoniu i kołku ?? :)
Odkryłam ją przed paroma laty, dużo mi też uświadomiła i pozwoliła wyciągnąć wnioski, pozmieniać życie.. może i komuś też pomoże :) dzisiaj
Wklejam ją do przemyśleń :)
-----
Kiedy byłem mały, uwielbiałem cyrk, a najbardziej w cyrku podobały mi się zwierzęta.
Moją uwagę przyciągał zwłaszcza słoń, który — jak się później okazało — był także ulubieńcem innych dzieci. Podczas przedstawienia to ogromne stworzenie paradowało, prezentując swój niesamowity ciężar, rozmiar i siłę... Ale po przedstawieniu i krótko przed wejściem na scenę słoń zawsze siedział uwiązany jedną nogą do kołka wbitego w ziemię.
Jednakże kołek był tylko małym kawałkiem drewna, który tkwił w ziemi zaledwie kilka centymetrów. I chociaż łańcuch był mocny i gruby, wydawało mi się oczywiste, że zwierzę, które jest zdolne wyrwać drzewo z korzeniami, mogłoby z łatwością uwolnić się z kołka i uciec.
To oczywista tajemnica.
Co go trzyma w takim razie?
Czemu nie ucieka?
Kiedy miałem pięć czy sześć lat, wierzyłem jeszcze w mądrość dorosłych. Zapytałem więc jednego z nauczycieli, zapytałem ojca i wujka o tajemnicę słonia. Któryś z nich odpowiedział mi, że słoń nie uciekał, bo był tresowany. Wtedy zadałem oczywiste pytanie: „Jeśli jest tresowany, to dlaczego go przywiązują?”
Nie pamiętam, abym otrzymał jakąś logiczną odpowiedź. Z czasem zapomniałem o tajemnicy słonia i jego kołku, a powracało ono jedynie wtedy, kiedy spotykałem innych, którzy też kiedyś zadali sobie podobne pytanie.
Kilka lat temu odkryłem (na moje szczęście), że był ktoś wystarczająco mądry, aby znaleźć odpowiedź.
Słoń nie uciekał z cyrku, gdyż od najmłodszych lat był przywiązywany do różnych kołków.
Zamknąłem oczy i w wyobraźni ujrzałem dopiero co narodzonego i bezbronnego słonia, przywiązanego do kołka. Jestem przekonany, że słonik ciągnął, pchał i pocił się, próbując się uwolnić. I mimo że użył wszystkich swoich sił, nie udało mu się, ponieważ wtedy kołek był dla niego za solidny.
Wyobraziłem sobie, że zasypiał ze zmęczenia i że następnego dnia próbował znowu, i kolejnego dnia, i kolejnego... Aż nadszedł dzień,
który odbił się strasznie na historii słonia, dzień, w którym zwierzę zaakceptowało swoją niemoc i zdało się na swój los.
Ten potężny i silny słoń, którego widzimy w cyrku, nie ucieka, ponieważ biedaczysko nie wierzy, że może.
Ma w sobie utrwalone wspomnienie niemocy, którą przeżył krótko po przyjściu na świat.
I najgorsze jest to, że nigdy więcej nie zakwestionował poważnie tego wspomnienia.
Nigdy, nigdy więcej nie starał się ponownie wypróbować swoich sił...
— I tak to jest. Wszyscy przypominamy trochę słonia z cyrku — idziemy przez życie przywiązani do setki kołków, które odbierają nam wolność.
Żyjemy w przekonaniu, że „nie możemy” wykonać wielu rzeczy, jedynie dlatego, że pewnego razu, dawno temu, kiedy byliśmy mali, podjęliśmy próbę, która zakończyła się niepowodzeniem.
Wówczas zrobiliśmy to samo, co słoń, i zarejestrowaliśmy w naszej pamięci następującą wiadomość:
NIE MOGĘ… NIE MOGĘ I NIGDY NIE BĘDĘ MÓGŁ.
Dorastaliśmy, nosząc w sobie zapisaną przez nas samych tę wiadomość, która sprawiła, że nigdy więcej nie spróbowaliśmy uwolnić się z kołka.
Czasem, kiedy słyszymy kajdany i dźwięczymy łańcuchami, spoglądamy z ukosa na kołek i myślimy:
NIE MOGĘ I NIGDY NIE BĘDĘ MÓGŁ!
Jorge zrobił długą przerwę. Później podszedł, usiadł na podłodze naprzeciw mnie i kontynuował:
— To właśnie dzieje się z tobą, Demi. Żyjesz uwarunkowany wspomnieniem jakiegoś Demiána, który nie mógł, i który już nie istnieje. Twoim jedynym sposobem na to, aby dowiedzieć się, czy możesz to osiągnąć, jest spróbowanie od nowa, w co musisz włożyć całe twoje serce...
CAŁE TWOJE SERCE!
(18038)
Marcin :) dziękuję :D
pozdrawiam ciepło ! :) (18037)| Hanka | data: 08.03.2011, godz: 14:37 |
Marcinie,
dziekuję za pamięć i życzenia. Pozdrawiam serdecznie. (18036)| Ramzes | data: 08.03.2011, godz: 14:20 |
Do X,
Jesteś bystrzachą więc z pewnością zauwazyles że wczorajszy wpis wieczorny Marcina rowniez jest na takich samych początkowych cyfrach,czy to dowód by Jego rowniez podejrzewać?
A co do tamtych dwóch wpisów to niema co wyjaśniać,były puszczone tego samego dnia z jednego kompa,
A dlaczego tak zrobiłem to już tłumaczyć sie Tobie nie muszę,napewno złych intencji nie miałem.
(18035)| kaja72 | data: 08.03.2011, godz: 14:08 |
Marcinie-dziekuje! (18034)
Marcinie dziekuje i przesyłam całuska w policzek. (18033)| X | data: 08.03.2011, godz: 12:27 |
do Ramzesa
Nie twierdzę,iż to Ty podszyłeś sie pod Łukasza,bo te pierwsze cyfry to żaden dowód...
Poprzednio jednak,Twój wpis był opatrzony nr-m:178.182.35.146-takim samym,jak zaraz kolejny wpis osoby,podpisującej się jako"Neo",co można sprawdzić..
Jak to wytłumaczysz? (18032)| Marcin | data: 08.03.2011, godz: 10:35 |
Wszystkiego najlepszego Kobietom w dniu ich swieta! Duzo zdrowka i radosci i jak najmniej niesfornosci;)
(18031)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |