| hump | data: 02.03.2011, godz: 10:16 |
Tobiaszu, skoro kiedyś chciałeś rozstania to dlaczego zdecydowałeś się na oświadczyny? Porozmawiaj z narzeczoną, popytaj Boga o Jego wolę, zamiast szukać rozwiązania w internecie.. (17930)| Małgosia, lat 29 | data: 02.03.2011, godz: 09:08 |
Do Tobiasza
Skoro jesteście narzeczeństwem, nie poszliście na nauki przedmałżeńskie? Nie wiem, czy jesteście z Warszawy, jej okolic...
http://www.katedra.mkw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=19&Itemid=21 to jest link, pod którym znajdziecie informacje dot. weekendowego kursu dla narzeczonych. Na stronie archidiecezji warszawskiej są również inne namiary. Jeśli jesteście z innej deicezji, poszukajcie dobrze.
Od tego powinniście zacząć proces Waszych przygotowań do małżeństwa. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście - tym bardziej, w sytuacji którą nam nakreśliłeś, powinniście uczestniczyć w tym. Masz prawo się tego domagać Tobiaszu.
Jeśli już byliście, a Tobie towarzyszy ciągle ten niepokój, a narzeczona nie zaprzestaje nacisków...... musisz podjąć meską, przemodloną decyzję. A może przydałby się Wam okres rozłąki... Ty może mógłbyś gdzieś wyjechać, w miejsce, które nie budziłoby wspomnień z nią....odpocząć, zebrać myśli.
Pamiętaj, że w małżeństwie bez miłości będziecie czuli się jeszcze bardziej samotni, niżbyście mieli pozostać samotni jeszcze przez jakiś czas, póki Bóg nie postawi Wam na drodze kogoś na prawdę przeznaczonego dla każdego z Was. A z czasem, po okresie odpoczynku od siebie (czy co tam zalecą Wam na naukach), może się okaże, że jednak jesteście sobie pisani. (17929)| kaja72, lat 39 | data: 02.03.2011, godz: 08:29 |
Tobiaszu!jesli masz jakiekolwiek wątpliwosci ,przeloz date !a jak te wątpliwosci sa wielkie -odwolaj slub!latwiej bedzie teraz ,niz potem jak wszystko przygotowane bedzie!lub co gorsze rozwod!Pomodl sie do Matki Dobrej rady-zaufaj Bogu i Maryi a zobaczysz bedzie dobrze...nie rob nic wbrew sobie,bo jak zlozysz przysiege?klamiac?to do niczego nie prowadzi... (17928)| bartek, lat 36 | data: 02.03.2011, godz: 08:27 |
Tobiasz:
zerwij to. natychmiast. im szybciej tym lepiej - dla was obojga. co niby z tego małżeństwa wyjdzie? i tak się rozpadnie. i prawdopodobnie to ona bedzie miała ciebie dosyć szybciej niż ty się do końca zmordujesz tym małżeństwem. (17927)| Gosia | data: 02.03.2011, godz: 08:15 |
Adieu!:) (17926)| Tobiasz | data: 02.03.2011, godz: 07:13 |
Ludzie pomózcie ,doradzcie coś.Za trzy miesiące mam brać ślub,ale coraz bardziej czuje ,że żle robię.Kiedyś przed zaręczynami mówiłem jej ,że powinniśmy się rozstać ,ale ona zawsze mówiła ,że chcę ją upokorzyć itd.
Nie wiem jak miałbym jej to powiedzieć ,że się z nią nie ożenię,boję się ,że nawet ona może sobie coś zrobic gdybym jej to powiedział. (17925)| dodo | data: 01.03.2011, godz: 23:03 |
Do X - Przeczytałem Twoje wpisy i całkowicie się zgadzam - możemy sobie podać grabki:-) Dla niektórych normalność to radykalizm - kpina jakaś. Macki kłamstawa i "Michnikowszczyzny" sieją spustoszenie - za to Żydostwo nie jest radykalne, co? Przecież wsród nich panuje syjonizm czyli Żydowski nacjonalizm. A o "kochających inaczej" to juz w ogóle szkoda gadać, bo to jakas żenada sprzedawana jako trzecia płeć dla ciemniaków, którzy w to wierzą. (17924)| X | data: 01.03.2011, godz: 21:55 |
Gosia...c.d.
Czy Ty przypadkiem nie jesteś zagorzałą,walczącą feministką,"kochającą inaczej",mającą żydowskie korzenie i wysoko postawionego wujka masona....?
A...i z wykształcenia psychologiem..?
Gdyby tak było,to na pewno mogłabyś liczyć na moją pomoc,zrozumienie..
Mogłabyś-o ile zechciałabyś-czerpać do woli z tej...skarbnicy miłosierdzia mego..
Powiedz tylko,a...no właśnie.. (17923)| X | data: 01.03.2011, godz: 21:32 |
Gosia
To nie Żydom"się dostało",a dziennikarzowi,bo to o niego tam chodzi,o jego postawę,o nietrzymanie się zasad dziennikarskiego obiektywizmu(jeśli o czymś takim w ogóle można mówić),o pewną.."nierównowagę"w podejściu do różnych osób,ich poglądów,światopoglądów... (17922)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Małgosia, lat 29MUSZKA (17921)| Małgosia, lat 29 | data: 01.03.2011, godz: 18:46 |
DoMuszka
Nie jest bez sensu stworzenie takiej grupy modlitewnej.... Zastanawiam się nad dołączeniem.. Uderzmy się w piersi, jak wygląda nasz piątkowy post.... Jeśli jest taki jak powinien, to wspaniale - przykładna ofiarność, konsekwencja.... Jeśli nam 'nie idzie' to co szkodzi wraz ze wspólnotą popościć - to na prawdę dodaje sił, motywacji. (17920)
do muszka
po pierwsze zadna ze mnie pani ;) a po drugie mowimy tu o poscie o chlebie i wodzie raz w miesiacu w piatki, z tego co wiem nie jest obowiazkowy,
tazke nie ma co wylewac pomyji na innych jak sie nie wie o co chodzi i brudzic to czyste Boze zrodelko
God Bless :)
(17919)| Do Gosi | data: 01.03.2011, godz: 17:29 |
nie czepiaj się X-a,z pewnością nie miał złych intencji,faktem jest że Hitler zgotował im piekło na ziemi,chyba żadna nacja nie przeżyła na tak wielką skale i z takim okrucieństwem eksterminacji jak oni,z pewnością nikt temu nie zaprzecza,ale faktem jest też to,że przez tamte dramatyczne wydarzenia dzisiaj żaden dziennikarz nie osmieli sie zadać "niewygodnego" pytania Żydowi,bo zaraz zostanie uznany za antysemitę,i to bez względu na treść pytania,co innego katolikowi,jego można obrzucić błotem i nikt na to nie zareaguje. (17918)| Kropla | data: 01.03.2011, godz: 16:40 |
Robert
Oj bardzo łatwo Ci mówić.Widać że nie masz o tym pojęcia jakie ja mam problemy.W moim mieście nie ma raczej wspólnot dla osób w moim wieku.A studia też mam wymagające,które zabierają dużo czasu.Zresztą we wspólnotach czy duszpasterstwie akademickim jest bardzo mało mężczyzn.A jaką mam niską samoocenę.Niepotrafie sie przypodobac facetowi.Oni chyba nie lubią takich dziewczyn jak ja,nieśmiałych i na dodatek o konserwatywnych poglądach.Nawet nie wiesz jak trudno jest takiej kobiecie jak ja:(:(:(.Ja już mam początki depresji. (17917)| Małgosia, lat 29 | data: 01.03.2011, godz: 15:48 |
X
A, faktycznie. Wspomniałeś o innym filmie.
Tak czytam Twoje wypowiedzi zaraz potem, gdy natrafię na krytykę Twojej osoby ze strony jakiegoś Źródełkowicza. Piszesz w sposób, który nie każdemu może się podobać. Dla większości - kontrowersyjnie. Dla mnie czasem też :), ale myślę, że potrzebny jest taki...surowy głos. Niejednokrotnie masz rację, jest w Twoich wypowiedziach... radykalizm. Może i mnie się 'oberwie' teraz od Ciebie, ale .. pozostań sobą. Obyś był konsekwentny w swej postawie nie tylko na Źródełku.
Poznałam niegdyś na Adonai - choć to za duże słowo - po prostu wymieniłam dwa-kilka mail'i, z kilkoma lalusiami- jak się okazało, którzy co innego udawali, a co innego-szybciutko-z nich wylazło. Tego ostatniego, pt misiek, który przysyła mi jakieś świństwa (mimo, że podziękowałam za znajomość), chętnie ujawnię na forum, jeśli nie zaprzestanie pisania i podsyłania.
(17916)
Witam
Mam do was pytanie jak się uwolnić od nie chcianych maili , kiedyś dałem ogłoszenie na jednym z portali a dziś dostaję po kilkanaście maili dzielnie , których nie chcę i mam ich dość już nie mieszczą mi się w skrzynce.
Pozdrawiam Łukasz (17915)| MUSZKA | data: 01.03.2011, godz: 15:09 |
DO ASI
PO CO TWORZYĆ JAKIEŚ BEZSENSOWNE GRUPY POSZCZENIA, PRZECIEŻ MY CHRZEŚCIJANIE-KATOLICY MAMY OBOWIĄZEK POŚCIĆ W KAŻDY PIĄTEK CAŁEGO ROKU. A NIE RAZ W MIESIĄCU CO PANI WYMYŚLA NOWEGO?????????? CHCE PANI STWORZYĆ NOWE ZASADY NASZEJ WIARY - NIECH SIĘ PANI ZASTANOWI. KTO DO PANI SIĘ TAM ZAPISUJE???????? (17914)
witam was kochane dzieci Boze
jestem na zrodelku z konkretnego powodu, otoz szukam osob ktore chcialyby sie wlaczyc w Przeblagalne Piatki,
otoz jest to akcja ktora rozpoczelam niedawno ma na celu zlozenie naszych intencjii Bogu i zobowiazanie sie do poszczenia jednego piatku w miesiacu,
jako ze zaczynay grupa to podzielilibysmy sie zeby w kazdy piatek miesiaca ktos poscil,
poscilibysmy w roznych intencjach, napewno macie ich sami tysiac i kazda jest wazna,
, moglibyscie przesylac je mi a ja bym zebrala wszytkie i odsylala przed piatekim do grupy ktora bedzie poscic w dany piatek,
Czuje jakos waznosc tych postow, samemu trudno sie zmobilizowac, w grupie jestesmy silniejsi, jzu zebralam kilka osob z moich znajomych, szukam dalej...
prosze odzywajcie sie wszyscy zainteresowani na maila
dzieki :) (17913)| Gosia | data: 01.03.2011, godz: 14:28 |
X,
jednak wiesz, czułam cały czas, że Żydom się od Ciebie w końcu dostanie... Choćby w taki, jak poniżej - dość subtelny jak na Twoje możliwości - sposób.
To bardzo przykre. (17912)| Gosia | data: 01.03.2011, godz: 14:25 |
X,
odczep się od Żydów przynajmniej, co? W świecie Twojej goryczy straszy Cię ktoś non stop: jak nie feministki albo homoseksualiści, to Żydzi... A masoni się nie czają gdzieś tam za rogiem?
Cóż, nie oglądam TV bez przerwy, więc może mam braki...
Piszesz: ,, należy być czujnym przez cały czas". Popieram. Tylko w pierwszym rzędzie zastosuj do siebie samego.
(17911)| X | data: 01.03.2011, godz: 14:05 |
Małgosia,29
Nie,nie ten film miałem na myśli,mowiłem już o tym. (17910)| X | data: 01.03.2011, godz: 14:02 |
Gosia
Jeżeli o"czujność"idzie,to,i owszem,trzeba być takim-i to na okrągło,przez całą dobę..
Wrócę do wspomnianego już programu,prowadzonego przez G.Nawrockiego,który leciał w ub.czwartek-i to krótko przed północą...
W/w dziennikarz zaprosił księdza(min.),bo miano rozmawiać o pewnym filmiku,ewidentnie obrażającym uczucia religijne katolików,a ktory ukazał się w internecie(gdzieś tam na tych"ju tjubach").
W pewnym momencie redaktor ów zwraca się do księdza i"pyta:""a co to są właściwie te...uczucia religijne,jak je definiować,jak określać...?Czy to się w ogóle da?Przecież to jest jakaś abstrakcja.."
Załóżmy teraz,że w internecie ukazuje się filmik,który-w sposób równie jawny i aż do bólu oczywisty-obraża Żydów,ich religię,a więc to,co dla nich najważniejsze,najdroższe(choć niektórzy inaczej w tym wypadku hierarchizują-zresztą mozna to robić pewnie nie tylko w tym przypadku?)i Nawrocki zaprasza do studia jakiegoś rabina(powiedzmy tego"Naczelnika"Polski,czy jak mu tam?).
Powstaje w tej chwili ciekawe pytanie:czy wówczas(tak,jak w przypadku księdza katolickiego)dziennikarz ten zacząłby pytać rabina o to,co to są uczucia religijne,jak"to się je"?Czy mówiłby,że on tego nie rozumie,że to przecież abstrakcja,że uczucia tego typu to sprawa prywatna itp?
Chciałbym tak spojrzeć mu w oczy i zapytać o to...
Widzisz teraz,że należy być czujnym przez cały czas,by w każdej chwili zareagować na coś,co wymaga napiętnowania,a to po to,aby ograniczać coraz obfitsze...rozlewanie się zła...
(17909)| do kinomaniaków | data: 01.03.2011, godz: 12:28 |
zamiast US-kiczu,polecam dobre polskie kino(oczywiście bez Lindy,Pazury,Szapołowskiej i jeszcze wielu innych...amatorów)
polecam "Wszystko będzie dobrze"z Robertem Więckiewiczem,film z przesłaniem
"Jasminum" dobra rozrywka plus przesłanie
(17908)| Marcin | data: 01.03.2011, godz: 11:39 |
Do Monika
Nie mów że szatan jest głupi bo to właśnie najsprytniejsze i najiteligentniejsze ze stworzeń,wszak przedstawia się go jako węża.Co do rozumu i serca,szatana i Matki Bożej to coś ci się pokręciło.Czy to że ktoś kieruje się rozumem oznacza że jego działanie jest szatańskie a kto sercem to Maryjne? Ja kieruje się już od paru lat głównie rozumem i nie tylko ja i co jesteśmy sługami Szatana?........ (17907)| hump | data: 01.03.2011, godz: 09:54 |
Ja byłam z mężem na filmie „Jak zostać królem” w kinie. Bawiliśmy się świetnie.
I nie rozpatrywałabym wszystkiego tak dosłownie, nie osądzała tak surowo. Bo rozrywka jest potrzebna – i czasem nawet banalna historia oparta na fikcji potrafi uprzyjemnić popołudnie i pozwala odpocząć po pracy. I za tę możliwość odpoczynku u boku kochanego męża, dziękuję Panu Bogu. (17906)| Gosia | data: 28.02.2011, godz: 23:20 |
X,
owszem, działalność ,,inkwizytora" to sama esencja zła i zgorzknienia.
Utwierdziłam się właśnie w tej pewności. Z Twoją pomocą.
Za to Ty jesteś wyjątkowo ,,czuły". Dla siebie i własnych wyolbrzymionych lęków. (17905)| Do Moniki | data: 28.02.2011, godz: 22:47 |
"X jeśli byś miał wzrok Pana Jezusa to dostrzegłbyś w filmie "Jak zostać królem" dobre strony"
z całym szacunkiem ale nie powinnaś użyć tych słów,jeżeli jesteś wierzącą kobietą to powinnaś skupić się bardziej na Piśmie Świętym,oglądasz te Hollywoodzkie bajki które wprowadzają Cie w świat iluzji,chodząc do kina czy też kupując DVD z tego typu kiczem nakręcacie jedynie ten pusty biznes
"Wiecie szatan jest głupi..."obawiam się że chyba jednak nie doceniasz jego potęgi.
(17904)| X | data: 28.02.2011, godz: 22:00 |
Monika
A we mnie niepokój wzbudza to Twoje uwielbienie dla wszystkiego,co kojarzy się z Anglią,z dworem królewskim itd...
Myslę,że czas"zejść na ziemię.."
Podam Ci jeden przykład na to,jacy to ludzie,jakie to społeczeństwo..
Właśnie przeczytałem,że KRÓLEWSKA Akademia Położnikow i Ginekologów chce,by wprowadzić nakaz informowania kobiet w ciąży,że aborcja jest DUŻO BEZPIECZNIEJSZA,niż poród i NIE WYWOŁUJE ŻADNYCH PROBLEMÓW PSYCHOLOGICZNYCH..!!
Gdy już"stosowny akt prawny"zostanie uchwalony,to ci lekarze z Royal College powinni jeszcze ogłosić:"staniecie sie jako dinozaury..."
(17903)| X | data: 28.02.2011, godz: 21:26 |
Monika
Nie powtarzaj po kimś tego,jakobym próbował"siać tutaj niepokój",bo słowa takie wypowiadają osoby,których sumienia nie należą do...najkrystaliczniejszych.... (17902)
@Łukasz
Świetnie napisałeś poniżej o tej zdradzie, spodobał mi się ten wpis.
@Kropla
Bez zrobienia kroku w stronę mężczyzn możesz liczyć wyłącznie na cud, tak jak napisałaś na końcu. Nie zasłaniaj się żeńskim kierunkiem studiów i miejscem zamieszkania, gdyż możliwości jest dziś mnóstwo, a kto szuka, ten znajduje.
Ty sama, w związku z nieśmiałością powinnaś jakoś "uzupełnić" dotychczasowe braki mężczyzn i spróbować przezwyciężyć lęk przed nimi. Pomyślałaś o jakichś rekolekcjach, czy o zapisaniu się do wspólnoty, w której przeszłabyś należytą formację? (17901)| asia | data: 28.02.2011, godz: 19:22 |
dziekuję za odpowiedzi na moje pytanie.
Aga mysle ze nie o ta samą Matkę chodzi.
Ja mysle o tej o ktorej pisze Basia, z obrazu Ferruziego.
Chciałam dac obrazek srebrny z wizerunkiem wlasnie tej Matki na chrzest. Znalazlam ja u jubilera a w internecie okazalo sie ze to Matka Boska Cyganska. Obrazek bardzo ladny, chcialam z tylu wygrawerowac zyczenia i podarowac malej ale nie wiem czy jest on odpowiedni na ta okazje. nie wiem czy to prawdziwa Matka Boska. Wychodzi na to ze to tylko obraz i ktos tak nawal go. mysle ze wybiore jednak inny.
(17900)
X Twój wpis wzbudził we mnie niepokój. Jeśli to napisałeś celowo to gratuluje udało ci się zasiać niepokój. Czy sądzisz że Jerzy VI miał homoseksualny romans ze swoim lekarzem logopedą?
Według mnie "wartości głębsze" to troskliwy mąż i ojciec. Czy widziałeś scenę jak Jerzy XVI a raczej Colin Firth opowiada bajki swoim córeczkom. Nawet jak obraz historyczny tego filmu jest przekłamany to ja chcę żyć w świecie jakie wartości pokazali aktorzy.
"Przesłanie" że władcy i politycy mogą być dobrymi ludźmi.
Powiedz mi jak mam dorosnąć i być odpowiedzialną kobietą jak wokoło tyle cynizmu?
Wiecie szatan jest głupi. Mój tato stawia tylko na rozum a mama na serce. Więc z takiej mieszanki znam taktykę i szatana i Matki Bożej.
X jeśli byś miał wzrok Pana Jezusa to dostrzegłbyś w filmie "Jak zostać królem" dobre strony. (17899)| X | data: 28.02.2011, godz: 18:43 |
Monika
Jeśli chodzi o polskie produkcje filmowe(te współczesne),to jest tak,jak to ujął znany reżyser:"Dzisiaj,filmy w Polsce,robią kretyni dla idiotów..."
Ale przyczepić to się da,choć może innym razem...
A może szkoda czasu..? (17898)| X | data: 28.02.2011, godz: 18:33 |
do kariny
Nie chodziło mi o tegoroczny film,a o homoseksualny western,"Tajemnica Brokeback Mountain",który w 2006 r.otrzymał 3 oskary. (17897)
Witam
Zastanawiam się nad jednym słowem "Zdrada" okropne słowo, które daje tyle cierpienia, zasadnicze pytanie dlaczego ludzie zdradzają???
Dziś oglądałem program telewizyjny w który był o 22 letniej dziewczynie, która zakochała się w nauczycielu w końcu wzięli ślub i mieli razem dziecko piękna kochająca się rodzina ona zakochana po uszy nawet rad rodziców nie słuchała, którzy jednak mieli rację. Jakie to uczucie dowiedzieć się o tym, że mąż, którego kochasz Cię zdradził.
W dziwnych okolicznościach można się dowiedzieć o zdradzie np. przeczytać lis od kochanki i tu cała prawda wychodzi ale mimo to mąż kłamie i zaprzecza aż nagle przyznaje się i wychodzi prawda na jaw a później okazuje się, że ma z kochanką dziecka , a że rodzice wyrzucili z tego powodu ją z domu przyszła do kochanka a żonę z dzieckiem wyrzucił na bruk, dobrze, że ją po pewnym czasie przyjęli rodzice ponieważ dziewczyna byłą wartościowa ale zakochała się w nie odpowiednim mężczyźnie, który był znacznie starszy od niej nie był jej wart. Często takie sprawy kończą się w sądzie jako rozwód i alimenty. W czasie tego reportażu zacząłem płakać , nie mogę znieść myśli i nie mogę patrzeć jak druga osoba cierpi i płacze . To nie jest miłość jeśli się zdradza . Wcześniej znałem człowieka co twierdził, że każdy mężczyzna zdradza z czym ja się nie zgodziłem i nawet ostro zaprotestowałem i powiedziałem, że nie, tym bardziej, że on mnie powiedział, pożyjemy zobaczymy że i Ty zdradzisz bo każdy mężczyzna zdradza albo powinien zdradzać. jak można budować związek na kłamstwie, zdradzie i cierpieniu czy to nie druga osoba przez nasze kłamstwa i zdrady cierpi mimo, że on ma motto czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Ja cenie przysięgę małżeńską i dla mnie jest ona święta jak się przysięga w obecności Boga, który będzie częścią rodziny bo ja mam swoje2 zdanie, że w związku i małżeństwie są na samym początku 3 osoby, Ja, ona I Bóg który błogosławi ale można prawdziwy związek budować tylko na miłości i prawdzie a Bóg powinien być częścią tej rodziny nie ma lepszego i wspanialszego budowniczego od Boga. Ja bym chciał zaprosić właśnie Jego do swojego małżeństwa. To właśnie ślub kościelny nie cywilny jest moim marzeniem . Wiem, że związek wymaga poświęcenia i wiele wyrzeczeń i w czasie małżeństwa jest mnóstwo kryzysów, które możemy wspólnie w małżeństwie pokonać i ja jestem świadom swojej nicości, grzeszności i słabości i też z czystym sercem mogę w każdej chwili powiedzie za Piotrem „Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego” i bez Ciebie my małżonkowie nie damy sobie rady, ponieważ jesteśmy słabi, grzeszni i chwiejni. Wiec tym bardziej, ja nie wyobrażam sobie życia bez Boga . Nie wiem ale jest mi z tego powodu przykro, że w małżeństwie dochodzi do zdrady, która tak rani drugą osobę oj ciężko jest pomyśleć jak można zdradzić i zadać taki ból drugiej osobie trzeba nie mieć serca i być pozbawionym sumienia , trzeba być potworem a jeszcze gorszą rzeczą jest znęcać się psychicznie i fizycznie nad żoną współczuję ofiarą przemocy i zdrady a Ci co dopuszczają się takich czynów powinni się wstydzić i my powinniśmy się za nich modlić proponuję zmówić czy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, czy Różaniec lub chociaż raz Ojcze nas za ofiary, które doświadczyły zdrady i przemocy i za tych , którzy się dopuszczają zdrad i dopuszczają się przemocy .
Pozdrawiam Łukasz (17896)| X | data: 28.02.2011, godz: 17:44 |
Gosia
Nie"czujność",a...czu...łość-w sensie zdolności do-zwyczajnie biorąc-normalnego odczuwania,w sensie zwykłej,ludzkiej wrażliwości...
A Ty co okazujesz..?
Serce jak głaz,serce z kamienia...?Całkowite zobojętnienie,przysłowiowy"tumiwisizm..?" (17895)| X | data: 28.02.2011, godz: 17:38 |
Gosia
Dlaczego bezkrytycznie przyjmujesz to,co zasłyszysz w mediach?
Dlaczego tak łatwo,tak łapczywie połykasz ten medialny pokarm?
Wystarczy przecież trochę zagłębić sie w temat,wystarczy trochę dobrej woli,odrobina obiektywizmu,a osoba inkwizytora zacznie Ci się jawić zupełnie inaczej-nie tak"obłąkańczo"jednostronnie...
Jeśli nawet nie będziesz w stanie,tak całkiem,pozbyć się negatywnego obrazu inkwizytora,to przynajmniej przestanie on wreszcie być dla Ciebie(tak jak i dla"tego świata")ucieleśnieniem niewyobrażalnego,największego zła;przynajmniej samo słowo-"inkwizytor"-przestanie Ci się kojarzyć gorzej,niż nawet słowo-"diabeł",jak ma to miejsce obecnie... (17894)| Gosia | data: 28.02.2011, godz: 17:26 |
X,
zastanawiam się, czy nie cierpisz na jakąś fobię czy neurozę. Z Twoich wpisów wynika, że z każdego filmu i każdej wiadomości wyzierają na nas (a raczej na Ciebie) straszne oczy jak nie feministek, to homoseksualistów. A może i ręce. Co oni wszyscy Ci zrobili, że się tak ich boisz... Jeśli miałabym Ci coś poradzić (choć to raczej bezcelowe, bo nie oczekujesz rad), to chyba tyle, żebyś nieco radośniej i z większą otwartością podchodził do świata i ludzi. Mniej goryczy, bo Twoje wpisy są gorzkie jak ta kawa bez cukru i śmietanki (a taka w zbyt dużych ilościach powoduje wrzody żołądka).
No, ale bez złośliwości, bo Ty sobie na nią nie pozwalasz...
Wiesz, ton Twojej retoryki jakoś się tak udziela.
Miłego popołudnia!
(17893)| Kropla | data: 28.02.2011, godz: 17:18 |
Robert
Myślę że nie jestem samolubna,mam troche koleżanek które myśle że mnie lubią.A jeśli chodzi o facetów to zawsze problemem była nieśmiałość.W domu nie mam wogle mężczyzn,brak ojca,brak nawet wujka czy dziadka.Od zawsze sie wstydziłam facetów.W szkole chłopcy tylko mi dokuczali,a potem obdarzali obojętnością.Jak tu sie zaprzyjaźnić?A na roku nie mam ani jednego faceta bo studiuje typowo żeński kierunek.Ale to mój wymarzony zawód.W małym mieście nie ma za bardzo okazji kogoś poznać.Nie mam czasu na zaangażowanie sie w coś gdzie byłoby dużo okazji do poznania mężczyzn.A co do poglądów?faktycznie trudno znaleźć wierzącego i praktykującego faceta,a wiara i życie wg przykazań jest dla mnie bardzo ważne.I to mnie bardzo załamuje :(.Bo naprawde chciałabym mieć męża.Moje największe marzenie to stworzenie normalnej rodziny,której tak do końca nie miałam.Ale musiłby sie zdarzyć cud żeby takiej osobie jak ja sie udało. (17892)
X w jaki sposób patrzysz na świat? Obejrzałam tylko "Jak zostać królem" i nie widziałam tam homoseksualistów. Inne filmy mnie nie interesują. Chyba jestem konserwatystką.
Przyczep się raczej do polskich produkcji. Już sam widok plakatu odstrasza.
Ubolewam że Piotr Adamczyk zagrał najpierw Jana Pawła II a później w takim..... Szkoda, że nie chciał być dalej ambitnym Aktorem, tylko komercyjnym. Już Bogusław Linda jest lepszy. Ach ten Petroniusz!!!! (17891)| Marcin | data: 28.02.2011, godz: 15:37 |
DO Gosia Chodzilo mi o braki bytowe zwiazane z materia;) (17890)| karina | data: 28.02.2011, godz: 14:28 |
do roxa
mówi sie ze prawo do miłosci ma każdy.. ale jak widać nawet: "był niepozornym chłopakiem, o ,,dobrym sercu'', ale strasznie pogubionym, po ciężkich doświadczeniach." dobre chęci nie wystarczą żeby stworzyć związek..
zgoda na trwanie w "chorym" związku to nie zrozumienie ani szacunek wobec partnera..
Te doświadczenia powinny Cie wzmocnić.. i naprostować swój obraz.
Musisz uwierzyć, że nie wszyscy mezczyzni tacy są..... i to nie "niepozorność" czy zewnętrzna skromność decyduje o dojrzałości .. czasem ten zaradniejszy jest pewniejszy siebie i zdolny do odpowiedzialnych decyzji.
Z człowiekiem pogubionym bardzo cieżko coś stworzyć, gdyz jest emocjonalnie chwiejnym.
do kropla
to ze masz 20 lat i nie mialas przyjaciela ..ani chłopaka.. nie jest jakąś straszną anomalią. Może nie miałaś dobrej więzi z ojcem w wieku dorastania. Ja znam dziewczyne po 30 która nigdy nie miała chłopaka i nadal nie potrafi się zaangazować
Byc moze masz mało kontaktów, okazji.. warto sie ruszyć w rózne środowiska, wyjazdy, zapisać na kurs tańca, chodzić na łyzwy, basen,obozy, rekolekcje z ruchem czystych serc. jesli Twoje kontakty będą sie ograniczały do grzecznościowych spotkań w pracy czy w szkole bez spotkań poza zwykła codziennością będzie Ci ciężko sie kims się zaprzyjaźnić. Ludzi najbardziej łaczą wspólne wypady.. do kina, wyjazdy , wycieczki, wakacje.
przyjaciel nie pojawia się tak zwyczajnie. Mozesz zaangazować sie w wolontariat, tam ludzie sie jednoczą mając wspólny cel.
Trzeba szukać ku temu sposobności, w Twoim wieku jest to najlepszy czas który może zaoowocowac na przyszłość.
Jednak zbyt długie trwanie w "zawieszeniu" odbiera człowiekowi nadzieje i odwagę wychodzenia do ludzi, będziesz coraz starsza i krąg znajomych będzie się zawężał, jesli Twoi równieśnicy zaczną zakładać rodziny.
Pomyśl o tym, to już czas.. i nie ma na co czekać, jesteś w wieku którym łatwo spotkać samotne osoby, potem szanse maleją.
(17889)| karina | data: 28.02.2011, godz: 13:54 |
do X
kogo masz na mysli: "dwaj bohaterowie są homoseksualistami"
z tego co wiem to aktor Colin Firth ma żonę i dzieci..
Ale ktokolwiek by to nie był, zgadzam się, prawdziwe wartości przekazuje się własnym życiem a nie rolą w filmie, gdy jedno z drugim się kłóci.. (17888)
Przepraszam za zamieszanie-teraz podalam poprawny adres . (17887)| X | data: 28.02.2011, godz: 12:31 |
Do Moniki
No,rzeczywiście-te filmy,które dostały Oskara,pełne są.."wartości głębszych.."
I niosą..."przesłanie..."
Dzieje się tak zwłaszcza,gdy tę nagrodę otrzymuje film,którego bohaterami są dwaj homoseksualiści...
W tym przypadku,przesłanie to jest-przepraszam,że się tak wyrażę....wyjątkowo głębokie... (17886)| X | data: 28.02.2011, godz: 12:22 |
Do Agi
W okresie międzywojennym,a także krótko po II wojnie,to jeszcze byli na świecie Cyganie,a nie..."Romowie..''
A właściwie to nawet dłużej,bo przecież w filmie"Brunet wieczorową porą'',z 1976r.,Anna Jantar śpiewała piosenke zatytułowaną:"Cygańska jesień."
Jak widać więc-Cyganie wyginęli stosunkowo niedawno...
No cóż,fakt ten ma i swą dobrą stronę:łatwiej nam przychodzi oswojenie się z myślą,że i my wyginiemy-jak dinozaury.... (17885)
Powołanie – przygodą miłości...
Bóg przygotował dla nas ekscytujący, cudowny plan
– pragnie, abyśmy przeżyli nasze życie w szczęściu,
wewnętrznej wolności i miłości – i zaprasza do tej
„wielkiej przygody miłości”...
A ja...? Czego pragnę...?
Kogo szukam...?
Jakie są pragnienia mojego serca?
Witam Wszystkich bardzo serdecznie:) Chciałabym się z Wami podzielić tym jak zaczęła się moja przygoda z Siostrami Augustiankami:) Dla mnie to niesamowite i przepiękne przeżycie i spotkanie...
Więcej + fotki w galerii :) na... www.dar.religia.net
(17884)| Hania | data: 28.02.2011, godz: 11:24 |
Widzisz Moniko, sama przyznałaś, że te osoby nie pracują w swoim zawodzie. A pracę zawdzięczają znajomościom. A przecież chodzi o to, żeby nauczyciel pracował jako nauczyciel, lekarz jako lekarz, bankowiec jako bankowiec. To po to przez kilka, kilkanaście lat pogłębiali wiedzę, a nie żeby usłyszeć pewnego pięknego dnia na zmywaku "bardzo ładnie pani magister". I nie o sobie tu myślę, bo mam pozycję w pracy mocno ustabilizowaną. Tylko o tych młodych nauczycielach, absolwentach naprawdę dobrych uczelni, którzy od grudnia już przynoszą, przysyłają CV, a my nie możemy im nawet z czystym sumieniem powiedzieć, że się odezwiemy. Bo już wiemy teraz, że na pewno się do nich nie odezwiemy. Tak to już jest w szkołach, że albo jest etat, albo go nie ma. Nie ma szans na stworzenie stanowiska pracy na potrzebę chwili, bo CV złożyło dziecko dobrego znajomego. Życie.... (17883)| Gosia | data: 28.02.2011, godz: 10:58 |
Marcin,
a o co chodzi z tą materią? :) Bo nie potępiałabym jej tak mocno, w końcu z materii też się składamy. Niestety lub stety. (17882)| Gosia | data: 28.02.2011, godz: 10:53 |
Do X,
wiesz, masz nadzwyczajną umiejętność tropienia wszelkich ,,błędów i wypaczeń". Co za czujność... Trochę szkoda, że nie było Ci dane żyć wcześniej, myślę, że nadawałbyś się świetnie na inkwizytora. (17881)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |