Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Ramzesdata: 10.02.2011, godz: 22:03

Coraz bardziej zaczynacie przynudzać:-(
Przestańcie użalać się nawzajem nad sobą a weźcie się w garść!!!

(17650)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.02.2011, godz: 21:16

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Tomek, lat 37

(17649)
Tomek od Łukasza, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 10.02.2011, godz: 20:50

Akurat to spotkanie walentynkowe nie jest moją inicjatywą tylko kilku osób ze wspólnoty poszukujących małżonka.

(17648)
Leszekdata: 10.02.2011, godz: 20:17

Wielkim zaskoczeniem dla mnie i myślę, że dla wielu ludzi którzy wiarę traktują poważnie i serio okazała się ta informacja. Niech Pan przyjmie Go do Swego królestwa
http://www.rp.pl/artykul/2,610437_Abp-Zycinski-nie-zyje.html

(17647)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.02.2011, godz: 20:15

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Tomek, lat 37

(17646)
marysiadata: 10.02.2011, godz: 20:15

Moniko zgadzam się z Tobą co do joty sama jestem za granicą i wiem jak to jest .Pozdrawiam

(17645)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 10.02.2011, godz: 18:15

WALENTYNKI NA SKARYSZEWSKIEJ W WARSZAWIE
12 lutego 2011 r. godz. 15.00-18.00
Nie siedź sam w domu, Walentynki spędź z nami.
Zapraszamy na spotkanie w sobotę 12 lutego 2011 w godz. 15.00 - 18.00 do salki parafialnej przy kościele na ul. Skaryszewskiej 12 w Warszawie.

Prosimy przynieście ze sobą coś słodkiego, soki, i napoje.

(17644)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.02.2011, godz: 18:04

Cześć
Nie długo Walentynki jak spędzacie ten Walentynkowy dzień zakochanych???
Pozdrawiam Łukasz

(17643)
s_Madenn , e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 10.02.2011, godz: 14:21

Walentynka... najpiękniejszy podarunek...
dar...serca.

www.dar.religia.net

Najpiękniejszym podarunkiem jakim możemy dzisiaj
kogoś obdarować jest dar...serca.
Pochylmy się nad najemnicą słowa – dawanie...
Dawanie... wspaniałomyślne, takie, które sporo nas kosztuje
- jest oddechem wolności i jakimś przejawem szczęścia.
Obdarowanie kogoś szczęściem, które dotyka w nim
jego najpiękniejszej strony,
jest też uszczęśliwieniem samego siebie.
Czyż jest piękniejsza "nagroda" za obdarowanie kogoś,
niż jego radość?
Nie wdzięczność, nie uśmiech skierowany do dającego,
ale radość samego obdarowanego.
Taka, którą się widzi tylko z ukrycia...
Nie ma nic piękniejszego
niż możliwość podarowania chwili szczęścia komuś...

I... tego życzę w tym dniu wspomnienia Świętego Walentego.
Bądźmy dla siebie - darem...serca...



(17642)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.02.2011, godz: 22:37

Witam
Jeśli ktoś z was jest zainteresowany wypadem do kina to jestem za , dawno nie byłem w kinie i mam chęć tylko, że nie mam z kim iść, jeśli ktoś z was jest zainteresowany proszę o kontakt

(17641)
do Monikidata: 09.02.2011, godz: 18:23

jaki sens w tym ze mlodzi wyjezdzaja z kraju niby.. za chlebem.. po to by stac ich na karaiby czy inne wyprawy?..
teraz nie jest tak oplacalnie jak 10 lat temu, utrzymanie zdrożało, wieksze mozliwosci kuszą, a odłozyc nie można tak duzo, Chyba ze ktos czysto zarobkowo jedzie , nie uczestnicząc w imprezach, nie chodząc po klubach, nie zwiedzając innych krajów tylko na chlebie i dżemiku skromnie zyjąc odkłada.. a reszta przepuszcza wiele pieniedzy,małzonkowie poznaja inne osoby , zdradzają, wiele osob nie nauczylo sie oszczedzac ale przeciwnie, łatwo przepusci wiekszosc zarobków bo ciekawsze zycie kusi..
przykład ;zjechalo w naszym miescie wielu polakow z anglii, pieniadze szybko sie skonczyly bo nie potrafili madrze nimi gospodarowac, teraz siedza nie maja pracy.. i znow mysla ze pojadą i na chwile bedzie..i tak w kółko a mają ok 30 i wiecej lat i zadnych perspektyw niczego sie nie dorobili, bo zwiedzali.....zostaly im tylko zdjecia i gorycz ze kasy brak..
a kto sie tam dobrze ustawił.. Ty Moniko na swoim przykładzie co osiagnełas uzbierałas.. dlaczego wrocilas skoro tak dobrze mozna sie odrobic zagranicą i rozwinąc skrzydła. Tylko nieliczni maja takie skrzydła, reszta siedzi bo siedzi, lepsze emigracyjne niz bezrobocie w Polsce..ale są rozdarci, chcieliby zyc w kraju a lata lecą, łatwo sie przyzwyczaić.

(17640)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.02.2011, godz: 18:06

Zaginęła dziewczyna:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9079427,Straz_miejska_szuka_dziewczyny_z_dredami.html

(17639)
Tomek od Małgosi, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 09.02.2011, godz: 17:45

Wartościowe linki przechodzą tylko ze w ogole nie widze Twojego postu...?

(17638)
mąż perełkidata: 09.02.2011, godz: 17:33

Paulina pytała o zdanie facetów w spr. npr. Moja żona i ja stosujemy npr i nie mamy z tym żadnych problemów. Jeśli dla kogoś powstrzymanie się od współżycia na okres co najmniej kilku dni stanowi problem, to znaczy według mnie, że podlega tylko instynktowi. Ludzie różnią się od zwierząt tym, że mogą nad sobą panować.

(17637)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 09.02.2011, godz: 11:42

Krzysztofie lat 24 opowiem ci pewną sytuację. Podczas kryzysu w Wielkiej Brytanii w telewizji oglądalam wywiad z jedną Panią. Jej rodzice wzieli kredyt i kupili dom. Ona miała dobrą pracę i po śmierci rodziców spłacała kredyt. Kiedy straciła pracę musiała swój rodzinny dom sprzedać. Krzysztofie jeśli masz dobrą pracę to można wziąć kredyt na mieszkanie i spłacić wcześniej. Kolega też mnie namawiał aby mój tato wziął kredyt na mieszkanie a ja bym spłacała. Tylko teraz tak sobie myślę że w moim przypadku bardziej mi się opłaca wyjechać do Anglii wyjść za mąż z milości za katolickiego Anglika lub emigranta Polaka i tam mieszkać i pracować i wrócić do Polski na emeryturze, ale jak bym wyszła za Anglika to jego kraj będzie moim krajem.
Polscy Politycy nie myslą oni naiwnie myślą że emigranci wróca i zasilą budżet to bzdura. Już teraz moi znajomi nie mają zamiaru wracać do polskiej biedy. A po katastrofie smoleńskiej widzą że rząd Tuska klamie i chodzi im tylko o pieniądze emigrantów. Emigranci czytają Polskie prawo i widzą i przeliczają. Do tego nie trzeba mieć doktoratu wystarczy wiedza ze szkoły podstawowej.

Karino chłopak pracuje na zmywaku a na wakacje jeżdzi na Karaiby lub inne ciepłe kraje. Powiedziałam mojej mamie że jak wyjadę ponownie to ona będzie do mnie przyjeżdzala lub pojedziemy na Teneryfę lub inne cieple kraje.
Jedna moja znajoma opowiadała że jedna jej znajoma nie ma zamiaru wracać do kraju pomaga rodzicom, ma dobrą pracę inwestuje w siebie i nie odklada na powrót do Polski.
Tam Ojczyzna gdzie chleb, to bzdura, raczej gdzie człowiek godnie żyje.
Raz poszłam do Angielskiej Skarbówki i pytam czy muszę się rozlicząć. A Pani uśmiechnięta i wyluzowana pyta a wracasz do kraju? To mówi nie musisz się martwić księgowa w twojej firmie wszystko załatwia.
Jeden kolega pracował dwa miesiące aby zarobić na wyjazd do Japonii. Tam nikt nie martwi się o emeryturę. Oczywiście wiadomo są instytucje gdzie płaci się skladki i im lepsze zarobki i płacenie składek tym lepsza emerytura.

(17636)
Małgosia, lat 29data: 09.02.2011, godz: 11:35

Linki - widzę - nie przechodzą już przez moderację... Ma to widać swój sens...
A znalazłam ciekawy komentarz do dzisiejszej Ewangelii (V tydzień Okresu Zwykłego).... Strona ma tytuł "Światło życia". Zainteresowanych zachęcam do poszukania..

(17635)
Kropladata: 09.02.2011, godz: 11:11

Łukasz wcale nie byłeś zły,tylko od kilku lat ciągle piszesz prawie o tym samym,niektórym już nie chce sie o tym rozmawiać,wiele rzeczy zostało już powiedzianych.

Co do NPR?uważam że najlepsza metoda,choć nie jest idealna bo wymaga wiecej wysiłku,samodyscypliny,okresowej wstrzemięźliwości.Niektórzy nie związani z Kościołem też ją stosują,tylko wspomagają sie czasem prezerwatywami.Ja wolałabym jednak nie stosować dodatkowej antykoncepcji wiadomo dlaczego,staram sie żyć wg przykazań Bożych a prezerwatywa nie jest do konca moralna.Tylko npr w wersji ortodoksyjnej naprawde wymaga wysiłku i dwoje małżonków powinno być na to zdecydowane.Mam nadzieje że są mężczyźni którzy chcieliby stosować npr,ale pewnie bardzo ich mało :(.

(17634)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 09.02.2011, godz: 10:49

Łukaszu dziękuje za podpowiedź. Z tego co wyczytałam to analityk rynku powinien mieć wiedzę z matematyki na poziomie szkoły średniej. Napisałam list do certyfikowanej Pani z tej dziedziny i czekam na odpowiedź.

Karino dziękuje.

X czy lubisz Muppet Show? Miś Fazzi opowiadał kawały i mówił Kermitowi że często mu się śni że wychodzi na scenę i nikomu nie podobały się jego żarty i obrzucali go pomidorami. Co do Twojego pytania za 100 zł jest chamskie. Pamięć Prezydenta prof Lecha Kaczyńskiego jest bezcenna. A pokazanie takiej sceny w telewizji to prowokacja.

X mój tato miał białego ślicznego kanarka w swoim pokoju. Przez częste picie alkoholu i smród kanarek stracił głos, a po kilku miesiącach zdechł.
Powiedz mi jak picie alkoholu wpływa na rozwój dziewczynki. Czy wiesz że mój tato ma tak przepity umysł że oznaki dobroci z mojej strony odbiera jako seksualne. To mnie niszczy i budzi lęk do mężczyzn. Agnieszka Chylińska teraz ładnie wygląda ale jestem ostrożna bo nie wiem kto ją kreuje.
Cieszę się że nagrodę dostał Robert Janowski za "Jaka to melodia" . Czy zauważyleś że wszyscy byli ubrani na czarno. ?To się liczy. Aha i mój ulubiony kabaret Ani Mru Mru.

Tomku z chęcią pojechałabym w piątek spotkać się z tobą i twoją małżonką. Niestety to jest Swięto Chorych a 12 lutego mam urodziny i Mszę Świętą i moja kuzynka też ma urodziny więc spędzamy czas rodzinnie. Możesz porobić zdjęcia i wkleić cytat z Pisma Świętego.

(17633)
Małgosia, lat 29data: 09.02.2011, godz: 10:21

Tomku,
zadałeś ważne pytanie dotyczące tych co wyjeżdżają i co pozostają. Być może retoryczne, ale pozwolę sobie na nie odpowiedzieć :)
Napiszę tak:
Ktoś, kto nie ma zajęcia zarobkowego w naszym kraju może zarejestrować się w Urzędzie Pracy. Mam go po sąsiedzku i widzę, ile tam się ludzi kłębi (znajomej córka przez Urząd Pracy dostała w niedługim czasie pracę w banku - więc sens jest). UP zapewnia zasiłek na czas bezrobocia, no fakt nie kokosy..., szkolenia bezpłatne do przyszłego zatrudnienia, chodzi się na co odpowiada danej osobie... Nie wystarczy też rozsyłać CV przez internet, ale chodzić od drzwi do drzwi. Na własnej skórze przekonałam się, że robi to inne wrażenie na potencjalnych pracodawcach. Istnieje - doskonale o tym wiecie - też coś takiego jak umowa zlecenie czy umowa o dzieło. Dla niezdolnych do pracy -renta, również nie kokosy, ale na podstawowe potrzeby starcza .... Przy rencie socjalnej można podjąć pracę zarobkową tyle że do określonej wysokości pensji. Ma się wówczas i rentę i pracę. Pewnie, że najwygodniej tylko mówić, że wszędzie jest tylko wyścig szczórów, wymagania pracodawców ponad możliwości itp itd. Ciekawa jestem czy te osoby, które tak mówią, faktycznie podjęły wysiłek szukania pracy i czy zależało im na tym... Jak komuś bardzo zależy na pracy to i w Polsce ją znajdzie. Trzeba szukać długo, czasem bardzo długo. A faktem jest, zaobserwowali to mądrzejsi ode mnie, że Polacy zaczynają żyć ponad stan. Stąd często te wyjazdy, by zarobić szybciej np na spłacenie kredytu za samochód, na który właściwie nie stać jednego czy drugiego.... Kredyt na mieszkanie.... - "przecież nie możemy żyć z jej/jego rodzicami" - ... a pogódź się z tym, że przez jakiś czas trzeba jednak pomieszkać, a przyjdzie czas, że zaoszczędzicie na swoje gniazdko (znam kilkoro znajomych mieszkających. Jakoś korona z głowy nie spadła; jeżeli nie ma porozumienia z teściami, to może tkwi coś w młodych a nie zawsze w 'starych', mm? Kiedyś rodziny były wielopokoleniowe i to pod jednym dachem, i to na zawsze...Można było?Można). Uważam, że wyjazd to już ostateczność, ale oczywiście wcale nie znaczy, że ktoś jest zdrajcą. Padło tu jednak śmiałe hasło, przekonanie, że jakby nie było, to Ojczyzna jest tam gdzie chleb. A to już nie jest dobre podejście... Nie potępiam jednak nikogo, tylko po prostu mam żal, że tak łatwo przychodzą takie słowa, przeświadczenie.

Trzeba poruszać ważne tematy, nie udawać, że wszystko jest cacy, bo byłaby to hipokryzja, ale jak nic innego złe słowo zatruwa otoczenie...Po co siać niezadowolenie na coś -zwłaszcza - na co nie ma się większego wpływu?
Człowiek potrzebuje takich miejsc, gdzie może odpocząć. Trudno żyć z dnia na dzień, cały dzień gnębionym problemami. Psychika by tego nie wytrzymała. Jedni znajdują wytchnienie w kapliczce/kościele na modlitwie, inni w jakimś urokliwym miejscu choćby na 15 minut; inni w sieci, np na forum, gdzie znajdują dobre słowo.

Nie popadajmy w skrajność z tym narzekaniem i szukaniem dziury w całym, bo życie nam na tym minie, a i inni będą od nas stronić.

Widziałam parokrotnie jak ludzie starsi - których my młodzi mamy często w 'głębokim powarzaniu', z zerem szacunku, a patrzeniem na nich przez palce - potrafią cieszyć się z życia, bawić, optymistycznie patrzeć w przyszłość :), choć gnębi ich niejedno....A młodzi przy nich....? Szkoda gadać...Wypadamy nierzadko żałośnie ze swym skwaszeniem na twarzy.

(17632)
paveldata: 08.02.2011, godz: 23:02

Do X

Zagadka jest na rownie beznadziejnym poziomie jak 100% twoich wypowiedzi. Wogole to zwykly przypadek ze ci odpisuje na wiadomosc.... zobaczylem po prostu swoj nick i tak juz poszlo :). Zazwyczaj wiem ze jak czytalem twoje wypowiedzi to marnowalem cenne kilkadziesiat sekund ktore moglem spożytkowac zupelnie inaczej. Niestety strata tych sekund tak bolała ze juz nie powielam tego bledu :)

(17631)
Xdata: 08.02.2011, godz: 22:54

Tomek
Wyjeżdżają po to,by w jak najkrótszym czasie zarobić jak najwięcej pieniędzy.

(17630)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2011, godz: 22:36

Witam
Ja uważam, że się zdecydowanie zmieniłem sami możecie to zaobserwować po wysyłanych wpisach przecież widać zmianę pytanie jak was przekonać , że się zmieniłem??? Ale sami zaobserwujecie moją zmianę i mam nadzieję, że wybaczycie mnie wszystkie złe wpisy i to, że byłem dla was zły bardzo was proszę o wybaczenie i wiem, że wy dacie mnie jeszcze jedna szansę i nie będę przez Was skreślony do końca życia. Udowodnię wam, że się zmieniłem. Wszystkim ze źródełka bardzo dziękuję za wszystkie krytyki też ponieważ bardzo mi pomogły , dziękuję za wszelką pomoc i wszystkie rady, dziękuję za źródełko a przede wszystkim dziękuję założycielowi i jeszcze raz was za wszystko przepraszam.
Dobranoc
Pozdrawiam Łukasz

(17629)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2011, godz: 22:31

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Tomek

(17628)
karinadata: 08.02.2011, godz: 22:28

Moniko, przykro mi ale nie wiele moge o tym powiedziec. Nie spotkalam sie w pracy z tym zawodem i nie mam wiedzy w tej dziedzinie. Mieszkam w malym miescie, u nas nie spotyka sie tego zawodu.
Najlepiej porozmawiac z kims kto sie tym zajmuje, lub kształci .. moze na studenckich uczelniach ..gdzies na forach ..
to co znalazłam.., to jest ogolnikowa wiedza, wiec nie wiem czy sie przyda..

http://www.esciagi.info/badania-i-analiza-rynku,1057
http://www.sciaga.pl/tekst/7334-8-badanie_rynku
http://www.e-marketing.pl/ksiazki.php?pid=126
http://www.eit-centrum.waw.pl/badanie-rynku-i-analiza-rynkowa/

(17627)
Tomekdata: 08.02.2011, godz: 22:16

"A tym, którzy uważają, że tam ich Ojczyzna (ziemska) gdzie chleb (bardzo przykro to czytać i słuchać, bo rodzi się to z konsumpcyjnego podejścia do życia)"

Dlaczego odwracacie kota ogonem? To ,że ktoś jedzie za"chlebem" to konsumpcjonizm,czy myślicie ,że wielu z tych którzy wyjechali ,nie chcieliby zostać w kraju ze swoimi bliskimi jeśliby tylko warunki na to pozwalały.
Pytanie co ma zrobić człowiek ,który nie może znależć pracy ,albo jak już ją znajdzie w innym mieście to po opłaceniu rachunków niewiele mu zostaje czy taki człowiek ,który klepie biedę i nie opuszcza kraju tylko zaciska zęby to" rasowy patriota" a taki który wyjechał szukać szczęścia to ma się czuć jak zdrajca?
Chore jest to ,że człowiek musi wyjeżdzać z kraju aby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby,czy ci którzy wyjechali to wyjechali po to aby zarobić sobie na swój drugi lub trzeci dom ? a może pojechali nazbierać kasy na jacht ? (to taka ironia).Śmiem twierdzić,że wielu z nich zostałoby w kraju jakby mieli dobrą prace,pracę z której mogliby utrzymać siebie i rodzinę,pracę z której mogliby kupić mieszkanie czy wybudować dom czy to jest aż tak wiele.

cdn.

(17626)
Xdata: 08.02.2011, godz: 22:04

Małgosia,lat 29
Tak,nie ma to jak proste sformułowania,proste,krótkie opinie,ale...dosadne..
Np..Wiesz w czym tkwi tajemnica sukcesu programu"Jaka to melodia",tego,że od tylu lat program ten jest na antenie?
W tym,że występujące tam,wyjące i skaczące po estradzie małpy,nieustannie zachowują świetną formę i kondycję,które zawdzięczają stałej opiece i trosce ze strony prowadzącego,który jest weterynarzem...

(17625)
Xdata: 08.02.2011, godz: 21:42

krzysztof i pavel
Wciąż narzekacie,min.na złą sytuację materialną.W związku z tym,mam dla was zagadkę wartą 100 zł...Kto pierwszy odgadnie,wygrywa...Wiem,niewiele to,ale dla was dobre i to..
Pytanie brzmi:dlaczego w dniu wczorajszym,w Wiadomościach o 19.30,pokazano śp.Lecha Kaczyńskiego w towarzystwie Bundeskanzlerin i prezydenta Francji?

(17624)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2011, godz: 21:15

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Monika, lat 36

(17623)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2011, godz: 21:09

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Paulina, lat 24

(17622)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 08.02.2011, godz: 20:26

Karino wyczytałam ostatnio o zawodzie analityk rynku. Czy wiesz coś może na ten temat?

Bardzo interesują mnie wszelkie informacje o zawodzie analityk rynku. Będe wdzięczna za informacje.

(17621)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 08.02.2011, godz: 19:16

NPR albo grzech. Zycie lub śmierć - WYBIERAJ :)


PS
Jak ktoś chce nas spotkac w realu to w piątek będziemy w dol. Chochołowskiej :)

(17620)
karinadata: 08.02.2011, godz: 19:08

Moniko wymagania sa takie.. bo mozna przebierac i grymasić..posredniak pracy nie zapewnia.. to sztuczne nabory do pracy a prawdziwe miejsca są juz dawno za zamkniętymi drzwiami pracodawcy.. tworzą nierealne wymagania..
bo nie chca zatrudniać z "ulicy". zdobyc prace z ulicy to wyścig szczurów.
Godne zycie jak najbardziej zgadza się.. choc nie znaczy ze biedak nie moze zyc godnie.. Ja mysle ze tworzy sie uniwerki, szkoly biznessu , nakręca sie edukacje, wymaga coraz wiekszych kwalifikacji, doktoratów itp.. a pracy dalej nie ma.. ale ktos z tego zyje. Jak potem sie nie załamac gdy ktos skonczy dr marzy o pracy w swoim wyuczonym fachu a tu takie plewy..
Po co stawiaja coraz wyzsze wymagania skoro nie zapewniają zatrudnienia i każą ludziom wyjezdzac pracowac na zmywaku.. niby nic, zadna praca nie hańbi
ale ..co z wiedzą, rozwojem intelektualnym , wykorzystaniem swojego potencjału umyslowego, talentu..i wreszcie kto urobi na emerytury..
Nielicznym jest dane sie spelnic...mój wujek tez jest wysoko wykształconym profesor adiunkt, wykładal w australii , teraz w krakowie chce dopracowac do emerytury i czmychnąc do australii i tam dorabiać..
a obecne pokolenie .. prawie kazdy mlody konczy studia i nieraz 2 kierunki ale pewnie zaczną na zmywaku ..a dokąd zajdą?
szkoda rodziców ciezko ciułają by wykształcic dzieci potem mają syna prawnika ktory po anglii sie tuła. Prognozy wydaja sie optymistyczne ale w gospodarce niezbyt..bezrobocie wzrasta w wielu krajach.
a w posredniaku powiedzą ze za mało jeden język, trzeba dwa a najlepiej trzy...i 10 lat stazu ..Pan Bóg powie macie wolną wole, wpływ na rozwój , niczego wam nie zabronię.. nam wierzącym pozostaje ufać Bogu i czasem pogodzic sie z tym ze przyszło nam zyc w takiej a nie innej ekonomii, chyba ze mlodzi zdolni ludzie potrafia zawalczyc takze o władzę.. ktora chce dobra ogólu
ale to musi sie wydarzyc kosztem czegoś, naszego pokolenia, zeby cos pękło
Modlmy sie o odważnych Polaków którzy wykorzystają dane im talenty...

(17619)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2011, godz: 18:50

Ja słyszałem o cudownym medaliku i sam noszę cudowny medalik

(17618)
Paulina, lat 24data: 08.02.2011, godz: 18:44

Robercie - masz rację, powinnam nazwać rzecz po imieniu, nie uważam, że byłeś złośliwy.

Tomek, lat 37 - to forum dobrze znam, bardzo dużo czasu poświęciłam na czytanie tego forum, chciałabym tylko poznać Wasze zdanie, jak Wy się do tego ustosunkowujecie:)

(17617)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 08.02.2011, godz: 18:29

Małgosiu nikt nie chce oazowego spokoju ale godnego życia. Powiem Wam taką historię mój wujek skończył szkołę oficerska. Moja mama była dumna że ma takiego brata. Nadarzyła się okazja i chociaż jako wojskowy miał problemy jednak wyjechał zagranicę. Był zdolnym studentem zaczął szybko uczyć języka, awansować. Był w szoku że jest tam tyle możliwości, które może rozwijać. Miał tyle planów jeździł na wakacje zagranicę i dostał zawał. Lekarz mówił mu aby zwolnił serce mu nie wytrzyma i co zmarł.
Ta sytuacja przedstawia jak komuniści i wojskowi niszczyli potencjał młodych osób.
Pamietam jak na studiach miałam kolegę, który programy komputerowe pisał dla zabawy. Raz poprosiłam go aby napisał mi na informatykę program bo nie mam zdolności matematycznych i informatyka jest trudna. Nie chciał zapłaty mówi że lubi wyzwania. Kiedy prezentowałam ten program informatyczka mówi że program jest świetny i mówi kto mi go napisał. Powiedziała że mnie zna a program jest tak rewelacyjny że mówi dla ciebie 3 a dla kolegi 6.

Dzisiaj byłam w Urzędzie Pracy i mam doświadczenie w bankowości 2 lata i wiele innych doświadczeń. Ktoś wymaga 3 lat pracy w bankowości. Umiesz jeden język obcy to powiedzą ci że wymagaja dwa.

(17616)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 08.02.2011, godz: 18:10

@Paulina

"w aspekcie stosowania antykoncepcji, niezalecanej przez Kościół"
Nazywajmy sprawy po imieniu, antykoncepcja nie jest niezalecana przez Kościół, ale surowo zabroniona dla katolików. To grzech, a ich KK na pewno nie zaleca.
Jak widać znalazłem się taki złośliwy ja i przyczepiłem się do systematyki w nazewnictwie, ale czasami warto sprostować takie drobnostki, które mogą później się utrwalać w pamięci :-)

(17615)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 08.02.2011, godz: 17:03

Małgosia czytam twoje wypowiedzi następny raz z kolei i chyba teraz lepiej rozumie twoje stanowisko.

(17614)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 08.02.2011, godz: 16:49

Tak kropla jest wile krajów gdzie jest gorzej, Ciesze się że nie jestem głodny ze mogę chodzić do szkoły i z wielu innych ważnych rzeczy.

Małgosia ja nie narzekam tylko powiedz mi gdzie w tym kraju można zapracować na jako taki dom czy mieszkanie w przeciągu 5 do 8 lat. Z kredytem nie chce się borykać do 60 roku życia.
Masz racje co do wychowania dzieci. Tylko zależy jeszcze co rozumiesz przez słowo Polska.
Psioczyć nie ale powiedz jak brzmi teza przeciwna "Polska to taki zdrowy kraj"

W dyskusjach w tym temacie się rzadko wypowiadam nie ma sensu nabierać goryczy czy zrzędzić ze tak źle tak niedobrze ale nie można mówić że jest dobrze jak jest źle.



(17613)
karinadata: 08.02.2011, godz: 16:33

Małgosiu zgadzam sie z Tobą, ze ojczyzna to nie tylko "jadło" tam gdzie chleb ale cos wiecej, to przynaleznosc narodowa, miejsce urodzenia, tradycja, trudna choc waleczna historia.. ktorą zdobywali nasi przodkowie przelewając krew i czesto umierając z głodu..
tak konsumpcjonizm bezwiednie daje sie kazdemu we znaki.. i wcale nie trzeba miec duzo by popelniac błędy i marnować ...czasem mysle sobie ze "dzis" wyrzucilam ser splesniały albo suchy chleb dla kur , a nawet jak splesnial to juz tylko nadal sie do kosza..bo tak wyszło,, a ktos gdzies wyciagnałby z kosza obierki.. moi dziadkowie jedli w czasie wojny szczury, psy..
nas ciezko zadowolic chlebem bo przydałaby sie jeszcze szynka..
tak od innej strony to dla nas refleksja..
Panstwo panstwem, rządy rządami, korupcja, złodziejstwo i oszustwa są i to nie jest w porządku.. to zgnilizna.. dręczenie obywateli..
ale tak jak mowisz jeszcze mamy co do garnka włozyc..
i mysle o tym jak nasz papież był dumny ze jest Polakiem,i zył w takiej rzeczywistosci jak okupacja zaznał głodu ..i znał realia dzisiejsze..
Tez czuje sie Polką i nie chcialabym uciekac z Polski za chlebem..chyba ze nie mialabym co dac dzieciom jesc ..
Oddzielmy narzekanie.. fakty..
a przyjrzyjmy sie swojemu narodowemu poczuciu.. przynaleznosci..
czasem wstydzilam sie za Polaków na zachodzie..ale swojego kraju obywatelstwa nie.. to ze bieda .. ucisk.. nie znaczy ze mam całkowicie zwątpic w Polskę.
odpowiedzialni za to Ludzie władzy odpowiedzą przed Bogiem.
Bóg nas kocha pomimo naszych grzechów, obłudy, manipulacji.. i pragnąłby abysmy kochali na kraj , tam gdzie nas postawił.


(17612)
Kropladata: 08.02.2011, godz: 16:10

Zgadzam sie z Krzysztofem,faktycznie żeby żyć w Polsce na jako takim poziomie to nie wystarczy przeciętna praca.Ale mimo tego ja również nie chce wyjechać i wole mieszkać w Polsce.I tak powinniśmy sie cieszyć,bo w niektórych krajach jest o wiele,wiele gorzej.

(17611)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2011, godz: 15:53

Witam
Kiedyś byłem złym człowiekiem też głupoty wypisywałem tu na źródełku i to było spowodowanie też moim złym charakterem teraz jest inaczej, teraz jestem innym człowiekiem , teraz się zmieniłem. Czy ja jako inny człowiek będę miał cały czas w życiu czy na źródełko piętno złego człowieka piętno nie godnego zainteresowania , piętno złego człowieka. Czy już do końca życia będę skreślony i uznany za nie wiarygodnego, którym nie warto się interesować i z którym nie warto rozmawiać?
Czy teraz nikt nie da mi szansy i nikt mi nie zaufa czy do końca życia mam cierpieć za przeszłość.

(17610)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 08.02.2011, godz: 15:18

Wejdź na strone npr.pl i poczytaj forum

(17609)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 08.02.2011, godz: 15:02

Paulino lat 24 bardzo prosto powiedziała Matka Teresa z Kalkuty do swoich podopiecznych, które były prostymi kobietami "jak jest sucho to nic nie urośnie jak mokro to urośnie" . Żadnych prezerwatyw. Jak raz byłam u ginekologa i powiedziałam że mam dni że jestem bardzo pobudzona przepisał mi ziołowe tabletki Castagnus. Żadnej antykoncepcji. Jak ktoś nie może wytrzymać to musi się leczyć. Kobiety i dziewczyny szanujmy chłopców i facetów.

(17608)
Małgosia, lat 29data: 08.02.2011, godz: 14:52


Szkoda, że musieliście tyle czasu czekać na moją odpowiedź, Pavel, Tomku i uważający podobnie jak Wy - na moją odpowiedź ;) Nie przeszło może cenzury, to co przedtem napisałam. Zatem bardziej pokojowo..... :)
Wyobraźcie sobie, że tak jak Wy borykam się z różnymi sprawami i czasami pieklę się z powodu własnej bezsilności wobec jakiś procedur urzędniczych, holendarnych kolejek do specjalistów, innych poważnych lub mniej poważnych problemów życia codziennego, moich czy innych osób. Staram się jednak nie siać tym na prawo i lewo, nie rozsiewać goryczy. A już na pewno nie przychodzi mi do głowy psioczyć: "że to taki chory kraj". A tym, którzy uważają, że tam ich Ojczyzna (ziemska) gdzie chleb (bardzo przykro to czytać i słuchać, bo rodzi się to z konsumpcyjnego podejścia do życia), od dziś mówię: "To jedź tam, gdzie wyobrażasz sobie swój dobrobyt. Jak się uda, gratuluję. Nie zdziw się jak coś Cię przygoni do tego Twojego 'chorego kraju'.. miejsca na ziemi, które wywalczyli dla Ciebie - poświęceniem życia - Twoi przodkowie..
A ja - pozwólcie - wraz z mężem, będziemy wychowywać nasze dzieci w duchu miłości do Polski, przyjmowania rzeczywistości taką jaka jest (mądrzejsi od nas tworzą ustrój), nastawieniem do działania, by 'to co mogę zmieniać z cierpliwością na lepsze w sobie i w lokalnym środowisku'. Sami zostaliśmy w tym wychowani i jesteśmy szczęśliwi.
Pozdrawiam wszystkich młodych acz niezwykle doświadczonych przez życie w polskich realiach i nadzwyczaj z tego powodu cierpiących...Ach!

Ps X-ie bardzo tafna uwaga z tą odpowiedzialnością za to, co się dzieje wokół nas i tym umywaniem rąk przez jedno proste sformułowanie.

(17607)
Paulina, lat 24data: 08.02.2011, godz: 14:32

I mam do Was, Drodzy Źródełkowicze pytanie - co sądzicie o naturalnym planowaniu rodziny? Jeżeli para jest głęboko wierząca, zależy jej na Bogu to oczywiste jest, że chcą by seks nie był "grzeszny" w aspekcie stosowania antykoncepcji, niezalecanej przez Kościół. Przyznam szczerze gdy rozmawiam czasem o npr to na początku jest to...wręcz "oburzenie" i rzucanie haseł typu "średniowieczne metody" (oczywiście to tylko świadczy o nie orientowaniu się w tej metodzie, świat się zmienia, npr również). Inną sytuacją jest, gdy np. para wierzy, uznaje się za katolicką, ale stosuje prezerwatywy, bo przecież (cytuję) "gdzie jest w Piśmie Św. napisane, ze nie wolno stosować prezerwatyw, to tylko wymysł Kościoła". Znam kilku ludzi, którzy stosują npr, ale jest ich tylko kilku. Co o tym sądzicie? O npr i kontrowersjach, które towarzyszą tej metodzie? Mam nadzieję, że wypowiedzą się osoby, które choć trochę poznały npr; mam nadzieję, że Panowie tutaj się wypowiedzą - ja odnoszę wrażenie, że facetom trudno jest zaakceptować npr... Dyskutujmy:)

(17606)
Paulina, lat 24data: 08.02.2011, godz: 14:12

Tomek ma wiele racji.... Smutne to wszystko. Co do tego chłopaka, którego opisywał Tomasz - takich przykładów jest wiele.... Generalnie nie myślę o tym często, jak to bardzo źle się u nas dzieje tylko staram się mimo to przeć do przodu, bo nie mamy za bardzo wyjścia i musimy przecież jakoś żyć. Choć czasem przychodzi taki moment, że człowiek sam siebie pyta jak mogło dojść do niektórych rzeczy, jak to się mogło stać (myślę tutaj o tym chłopaku).

(17605)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 08.02.2011, godz: 12:02

Żeby u nas w Polsce do czegoś dojść trzeba mieć dużo samozaparcia, energii ale co z tego nawet jak ktoś nie ma znajomości i kontaktów ustawionej rodziny a swoja ciężka praca do czegoś dojdzie. Policzmy aby kupić mieszkanie w większym mieście trzeba 400 000 odkładając regularnie 3000 miesięcznie to 11 lat odkładania, a gdzie inne wydatki? Teraz jakie muszę mieć wykształcenie i prace aby być w stanie odłożyć tyle kasy miesięcznie? Żeby u nas normalnie żyć trzeba być np szefem firmy albo programista z dużym stażem w zagranicznej korporacji tymczasem przeciętnego niemieckiego robotnika stać na kupno nowego samochodu, wiem bo widziałem, natomiast przeciętny polski robotnik 2000 zł i co to jest jak same opłaty za mieszkanie to już prawie połowa pensji. Niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu nasze państwo to pasożyt co w ogóle dostajemy?

Mimo wszystko chce mieszkać w Polsce.

Małgorzato a jaka ma być postawa Polaków mając świadomość braku perspektyw? W takim razie zarób w Polsce 400 000 przed 40 rokiem życia na mieszkanie, jednocześnie utrzymując rodzinę.


(17604)
Marcindata: 08.02.2011, godz: 11:58

Do wszystkich malkontenów;) W Polsce rzeczywiście jest trudny start,sam o tym wiem ale nie jesteśmy tu żadnym wyjatkiem.Popatrzcie co sie dzieje na Zachodzie ,w Egipcie itp,na swiecie jest totalny rozgardiasz

(17603)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 08.02.2011, godz: 09:39

Pavle masz rację. Dlatego kobiety dzisiaj muszą wspierać mężczyzn i także pracować. I w imię miłości nie wymagać za wiele i nie porównywać się z innymi.
Wiesz jak pojechałam do Anglii i sprzątałam to byłam w szoku że można zamiatać i godnie żyć. Dlatego mam szacunek do pracujących na zmywaku. Wiesz jak była taka chora ustawa że ci co pracowali w Anglii musieli zapłacić także podatek w Polsce. Uwierz nie zapłaciłabym ani złotówki miałam szczęście i wyszłam 450 na plus a w ustawie było że jeśli jest nadwyżka to w picie trzeba wpisać zero. Mogę skarbówce zapłacić ale czuję do nich pogardę. Jedna moja znajoma z pogardą powiedziała że pracowałam w zakładzie rybnym. tylko nie wie że ci co pracowali kilka lat w zakładzie pobudowali się lub mają po kilka mieszkań uczciwie zarabiając.

(17602)
Małgosia, lat 29data: 08.02.2011, godz: 09:25


Myślę, że narastające niezadowolenie współczesnych Polaków, wypływa ze wzmożonego konsumpcyjnego nastawienia do życia.
Niechcący wywołałam niesympatyczną polemikę, za co spragnionych oazowego spokoju i dyskusji na wyższym poziomie, przepraszam.

(17601)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej