Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [230] [231] [232] [233] [234] [235] (236) [237] [238] [239] [240] [241] [242] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 24.01.2011, godz: 20:43

@Basia
Masz rację, moja Droga. Faceci rzeczywiście tchórzą, kiedy próbują nawiązywać jakieś relacje poprzez strony katolickie. Swego czasu rozmawiałem z kilkoma kobietami, które szukały mężczyzn w katolickich miejscach internetu. Wszystkie powiedziały mniej więcej to samo - większość z facetów to pełni kompleksów chłopcy, którzy po napisaniu kilku wiadomości z powrotem chowali się do swoich bezpiecznych kątów. Nie wiadomo, co ich najbardziej wystraszyło, ale zapewne zorientowali się, że nadchodzi moment, w którym trzeba będzie zacząć działać. Ciekaw jestem co odpowiedzieliby, gdyby istniała możliwość zapytania ich wszystkich o powód zwiania. Zapewne włączyliby swoje mechanizmy obronne... Tak tak, faceci tacy już są :-)

Drodzy Faceci
jeśli już piszecie do jakiejkolwiek pięknej, to miejcie świadomość dnia, w którym trzeba się będzie ujawnić i wyjść jej naprzeciw. Kompleksy wyrzućcie na bok i nie postrzegajcie kobiet swoją miarą (one nie są wzrokowcami jak my :-), to dobra motywacja, żeby zamiast urody pokazać swoje dobre strony, które wszyscy mamy zaszyte gdzieś w sercu).
W przeciwnym wypadku cała inicjatywa legnie w gruzach i znów przyjdzie wam stanąć przed lustrem z jeszcze większym ciężarem na duszy.

Drogie Kobiety
jesteście piękne nawet wtedy, kiedy wszyscy skupiają się wyłącznie na Waszej urodzie (pod jednym warunkiem - musicie znać swoją wartość i pilnować, by nikt nie wmówił Wam niczego innego). Nie odrzucajcie facetów po dwóch, trzech rozmowach. Dajcie im pokazać swoją męskość i prawdziwe wnętrze, sprawdzajcie na każdym kroku, czego rzeczywiście oczekują.
I jeszcze jedno - facet podający się za katolika nie zawsze nim jest! Jak to sprawdzić? Po owocach.
Uważajcie, żeby nie było później płaczu.

Wrócę jeszcze do sprawy urwanych rozmów. Czytając post Basi doszedłem do wniosku, że musi mieć to jakiś związek z niską samooceną albo zbyt wyniosłym ego. Pierwsze byłoby prawdziwe, gdyby osoba przestraszyła się, że może zostać zmiażdżona przez swojego rozmówcę wiedzą, pewnością siebie, radością, wylewem emocji, problemami itp.
A drugie to dokładnie odwrotna sprawa - osoba jest tak zadufana, pewna siebie i egoistyczna, że przypisuje sobie wyłączną władzę i kontrolę nad całym światem - w szczególności nad swoim rozmówcą, od którego odcina się bez słowa.
Ma ktoś jeszcze pomysł, skąd biorą się tak częste zachowania?

(17380)
Kropla, lat 20data: 24.01.2011, godz: 20:13

Może trafialiście na nieśmiałe osoby poprostu.Ja tam nie wiem bo jestem wogle sceptyczna na poznawanie przez internet.Może wierzące osoby boją sie że ktoś je oszuka,są ostrożniejsi?Dobrych ludzi można poznać wszędzie,niekoniecznie na portalu katolickim.Ale już ludzi o podobnych poglądach naorawde ciężko.Ja bym to porównała do szukania igły w stoku siana.Czytam czasem różne fora i widze jakie ludzie mają poglądy i co mówią o katolikach,podejściu do seksu itd.

Łukasz z całym szacunkiem do Ciebie ale nie podoba mi sie Twój wpis .Dziwne dla mnie że piszesz że jakaś dziewczyna jest złym człowiekiem.Każdy ma w sobie dobro,a poza tym przez internet tak naprawde nie pozna sie dobrze człowieka.
I co to wg Ciebie znaczy zbyt religijna?Wiem fanatyzm religijny istnieje i nie jest dobry(jak każdy fanatyzm),ale to że ktoś chce np zachować czystość do ślubu też nazwiesz fanatyzmem?Pisałeś że Twoja była dziewczyna była wierząca i praktykująca,a jednak współżyliście mimo tego że byliście razem pół roku jak pisałeś.Zdaje sobie sprawe że każdy może zbłądzić i zgrzeszyć ale nie wiem jak było w Twoim przypadku.Jakoś mi sie nie chce wierzyć że od zawsze miałeś poglądy katolickie.Ale oczywiście moge sie mylić.Nie chce cie urazić.

(17379)
Artii, lat 35data: 24.01.2011, godz: 20:00

Tez bym chciala byc czlonkiem Akademii Francuskiej, choc nie sadze,
zeby do nieba szlo sie w fotelu akademika.
Marta Robin

(17378)
alana181@wp.pl, lat 39data: 24.01.2011, godz: 19:56

A ja osobiście poznałam człowieka popżez internet,okazał się wspaniałym i wartościowym człowiekiem,nie ma chyba znaczenia w jaki sbosób kogos poznamy,może ważne jest to jaki to człowiek .
oczywiście trzeba być ostrożnym bo nigdy nie wiadomo kto jest po drugiej stronie ale tak samo jest w realu do końca nie wiesz kogo poznajesz ??

(17377)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 24.01.2011, godz: 19:26

Basia wnioskuje że też jesteś katoliczką, myślę ze jako katolicy powinniśmy pokazać innym że katolik to inteligenty, myślący otwarty na innych, życzliwy człowiek. To lepsze niż rozprawianie o często przekłamanych stereotypach.

(17376)
Monika, lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 24.01.2011, godz: 19:11

X będzie dobrze.

(17375)
Janusz, lat 22data: 24.01.2011, godz: 19:11

Robert, Basia: skoro ktoś szuka miłości w internecie znaczy to, że ma jakieś problemy wewnętrzne, bo przecież gdyby ich nie miał mógłby poszukać tak jak inni - w szkole, pracy, czy nawet w sklepie. Więc może nie przekreślajcie z góry takich ludzi, którzy nie odpowiadają na maile czy urywają bez słowa znajomość. Nie wiecie, co dzieje się w ich głowach, z iloma problemami i obawami się zmagają, jak trudno jest im otworzyć się na innych. A może po prostu tacy ludzie, nie wiedzą o czym pisać, brak im pomysłu, może uważają się za ludzi nieciekawych? Basiu, pisałaś o portalu sympatia, że tam łatwiej kogoś poznać. Tam jest możliwość umieszczenia zdjęcia i może niektórym łatwiej jest się otworzyć na kogoś, o kim się wie, jak wygląda. Może takie rozwiązanie powinno być dostępne i u na Źródełku.

(17374)
Marcindata: 24.01.2011, godz: 18:47

Do Basia

Ja mam podobne doświadczenia jak Ty z dziewczynami poznanymi na Zródełku i innym portalu katolickim.Z czego to wynika...myślę że często z pychy i wygórowanych oczekiwań a nierzadko zwykłej bojazni.

(17373)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 24.01.2011, godz: 18:33

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Basia, Do Robert,

(17372)
Basiadata: 24.01.2011, godz: 17:14

Robert..dokładnie.. tez zamieszczalam tu wpisy.. nigdy nie odpisywali na 2 mail.. tchórzyli.. cokolwiek napisałam o sobie, raz wiecej, mało, delikatnie, by nie przesadzic z nadmiarem informacji, nie zniechęcić wylewnością.. to i tak po 2 mailach milkneli..
niektorzy prosili o zdjęcie ale nie wysylalam wszystkim jesli chodzilo im jedynie o zdjęcie..chciałam dać czas na słowne poznanie się..
Potem stwierdziłam ze lepiej na świeckich anonsach z kims się umówić niz na Zródełku.. nie myliłam się..
Zauwazyłam jedno - nie obrazcie sie panowie ale.... (moze to tez dotyczy pań)
Na stronach katolickich sa strasznie bojaźliwi , niepewni, niezdecydowani panowie..
Na innej stronie np. sympatii udalo mi sie spotkac i dostawalam wiecej e-maili, bylo troche tych rozmów,
Ja nie wiem czy religijni mezczyzni są tak bojażliwi..ze sami nie wiedzą czego cchą i tak szybko dezerterują?
Byc moze to lęk paniczny przed porażką, rozczarowaniem..? jakaś ambicja.. zbyt wygórowana.. na swoim punkcie.. nie rozumiem , przeciez jak człowiek nie zaryzykuje to sie nie dowie.. takie osoby nie mają szans na poznanie sie skoro nawet nie podejmują próby..
Nie dziwne ze osoby samotne nie mogą się zejść..
na innych portalach naprawdę ludzie tak nie przezywają tych spotkań.. owszem zdarzaja się bezwzględni szukający przygody, romansów.... ale zawsze mozna wybrac kogos kto ma podobne wartości.. jesli pisze ze nie szuka przygód itp..
Kiedys umowiłam sie z jednym chłopakiem prosto na wesele.
Ludzie nie wyobrażam sobie tego z chłopakiem ze zródełka!! nie realne! !

(17371)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 24.01.2011, godz: 15:57

Kiedyś czytałem na Źródełku wpis pewnej osoby, która zwróciła uwagę na to, że zamieszczając ogłoszenie w dziale "Poznajmy się" dostała kilka/naście odpowiedzi i kiedy odpisała na nie, większość osób nagle zamilkło. Doświadczyłem i wciąż doświadczam czegoś podobnego w różnych miejscach internetu, m.in. na Źródełku. Tak się składa, że najczęściej przy moim wpisie widnieje też adres e-mail. Piszą różne osoby w różnych sprawach: jedni pytają o coś, inni chcą wyrazić swoje zdanie na poruszany przeze mnie temat itd.
Staram się zawsze odpisywać i najczęściej moja reakcja jest już ostatnią w danej dyskusji.
Chciałoby się powiedzieć, że jeżeli ktoś nie ma już nic do napisania, to powinien chociaż grzecznie poinformować o swojej niechęci do kontynuacji rozmowy. I nie wiem, czy tą powinność powoływać na kulturę osobistą, której w tych momentach brakuje rozmówcy, czy to całkiem naturalne zjawisko..
Jedno wiem na pewno: miałem już kilkanaście takich przypadków, a nie jestem jedyny, bo tak jak pisałem na początku - inne osoby też zwracały na to uwagę.

Pytanie: to normalne i nie powinienem się przejmować? A może pochłonięci przez poczucie anonimowości, jaką pozornie daje internet traktujemy ludzi z przymrużeniem oka?

(17370)
Alys, lat 22data: 24.01.2011, godz: 14:42

W jego ofercie jest naprawdę bardzo dużo ciekawych pozycji, nawet dla dzieci.

(17369)
Alys, lat 22data: 24.01.2011, godz: 14:41

Monika, jak miło czytać, że ktoś sięga po książki Bernardinum:) To wydawnictwo jest w moim mieście:-)

(17368)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 24.01.2011, godz: 12:07

X a Ty jak byś siebie określił?

hehe "straznik miłosci" za nic w świecie bym na to nie wpadł.

X w dzikim sercu znalazłem taki oto cytat:

"Nie krytyk się liczy, nie człowiek, który wskazuje, jak potykają się silni albo co inni mogliby zrobić lepiej. Chwała należy się mężczyźnie na arenie, którego twarz jest umazana błotem, potem i krwią, który dzielnie walczy, który wie, co to jest wielki entuzjazm, wielkie poświęcenie, który ściera się w słusznych sprawach, który w swych najlepszych chwilach poznał tryumf wielkego wyczynu, a w najgorszych, gdy przegrywa, to przynajmniej przegrywa z odwagą, nie chcąc, aby jego miejsce było wśród chłodnych i nieśmiałych dusz, które nigdy nie poznały ani smaku zwycięstwa, ani smaku porażki. " (Theodore Roosevelt)

(17367)
Xdata: 24.01.2011, godz: 10:50

Do Moniki
Gdyby część naszych polityków przyjęła obywatelstwo węgierskie,to może i bym uwierzył w to,że jakieś pojednanie jest realne..
W końcu..Polak,Węgier-dwa bratanki...
Tylko że u nas,to chyba głównie do szklanki..?No a w tych okolicznościach,to pewnie to porozumienie,które zaczęłoby się rodzić w bólach i tak uległoby..poronieniu...?

(17366)
Xdata: 24.01.2011, godz: 10:25

do Do X
Od 19-go minęło już ileś tam dni,a Ty wciąż myślami jeszcze tam?!
To Ty.."przykładasz rękę do pługa",a jednocześnie.."wstecz się oglądasz..?"
Nic dziwnego,że potem ta"orka"wychodzi tak jak wychodzi....

Jednak nie przejmuj się tym tak bardzo..W razie czego,zawsze możesz zasłonic się powiedzeniem:"każdy orze,jak może..."

(17365)
Xdata: 24.01.2011, godz: 10:16

Krzysztof
No tak,strażnik rewolucji już tu jest,w Tobie mamy strażnika miłości,a zatem,do kompletu,brakuje jeszcze strażnika pokoju.Miejmy nadzieję,że niedługo i ktoś taki się tu..objawi...
A wtedy będzie można wreszcie przeprowadzić tutaj...pokojową rewolucję pod sztandarem miłości..
I wówczas dopiero,forum to,przybierze swój ostateczny,właściwy kształt,gdzie.."krzyku,ni bólu już odtąd nie będzie..."

A kiedy już się to stanie,bedziesz mógł wreszcie powiedzieć tak,jak w piątek,po zwycięstwie Małysza,powiedział red.Piotr S:"Misja skończona..."
Misjonarzu Ty nasz...

(17364)
Monika , lat 36, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 24.01.2011, godz: 10:01

X powiem Ci że czuję taki spokój po podaniu daty beatyfikacji Jana Pawła II. Wręcz mam pragnienie wiecej się modlić. Nie wybieram sie do Rzymu ale mam nadzieję że u mnie w mieście będzie czuwanie modlitewne. Jest to dzień Swięto Bożego Miłosierdzia i jak powiedziała uzdrowiona siostra nasz wzrok powinien się kierować na Jezusa Chrystusa.
A może cudem kanonizacyjnym będzie podanie ręki i wspólpraca Polskich polityków. Było tyle zła w polskiej historii że może właśnie nauczanie Jana Pawła II połączy Polaków? Czy katastrofa smoleńska to nie było męczeństwo? Pan Bóg kocha wszystkich.

Basiu tą książkę kupiłam w katolickiej księgarni we Wrocławiu. Jean Vanier "Mężczyzną i kobietą stworzył ich" polecam także zeszyty Odnowy w Duchu Świętym wydawnictwo "Bernardinum".

(17363)
alana181@wp.pl, lat 39data: 24.01.2011, godz: 09:16

Do Ali
Droga Alu jestem sercem i modlitwą z tą kobietą oby była zdrowa

Łukasz
A Ty znowu zaczynasz to samo

(17362)
Aniołek, e-mail: siedem_mil_do_nieba@o2.pldata: 23.01.2011, godz: 23:07

Czesc, a moze ktos z Was ma ochote napic sie kawy, herbatyw sniezne, zimowe dni, pogadac, miło spedzic czas w wolnej chwili.
zapraszam serdecznie osoby z Warszawy i okolic.
Pozdrawiam

Aniołek

(17361)
Basia, lat 38data: 23.01.2011, godz: 22:15

do Moniki 36
niedawno podawałas tytuł ksiazki którą czytasz, cos dla kobiet chyba.. szukałam ten post i za nic nie mogłam go znalezc. Przypomnij prosze ten tytuł! pozdrawiam

(17360)
Kasia, e-mail: elefant7@poczta.onet.pldata: 23.01.2011, godz: 22:06

Witajcie

Jestem tu nowa i niceo nieśmiało piszę. Ostatnio dośc często zastanwiam się nad zagadnieniem pragnień, czym są, kiedy się rodzą, co powoduje w nas ,że idziemy za ich głosem. Jeśli ktoś z Was chciałby się podzielić ze mną swoimi przemyśleniami to proszę napiszcie. Pozdrawiam
Kasia

(17359)
Xdata: 23.01.2011, godz: 22:01

Na początku wczorajszych Wiadomości o 19.30,prowadzący je,powiedział,że..."wszyscy będziemy trzymać kciuki.."Chodziło oczywiście o dzisiejszy występ Adama Małysza..
Jaki był tego efekt-widzielismy..
Dobrze,że się tak skończyło,bo mogło być gorzej....znacznie gorzej...
Ciekawe tylko,czy gdyby ten dziennikarz-zwracając się do wielu milionów ludzi-zamiast mówić o sciskaniu kciuków,powiedział:"pamiętajmy w naszych modlitwach o Małyszu",to również zdarzyłby się dzisiejszy wypadek?
Zakończony szczęśliwie,to prawda......

(17358)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 23.01.2011, godz: 21:55

X polecam do osobistego rozważenia cytat:

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów*,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie*,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał."

Pozdrawiam

PS: Do redakcji dziękuje ze można znów dodawać wpisy.

(17357)
Do X-adata: 23.01.2011, godz: 21:55

To co napisałeś 19.01 świadczy o Twoim......hmmm trudno to nazwać

(17356)
Xdata: 23.01.2011, godz: 21:43

Przeglądałem ostatnio prasę i zauważyłem,ze w związku z przygotowaniami do beatyfikacji Jana Pawła II,a także samą beatyfikacją,tu i ówdzie,wsród"ludzi mediów",pojawiają się głosy świadczące o pewnym..."poruszeniu"w tym środowisku...Nie jest to jeszcze takie.."zdjęcie trwogą..",ale,kto wie,może już niedługo,tak w miarę zbliżania się do dnia 1-go maja...?

Prawdę mówiąc-zdziwiło mnie to-i to nawet więcej,niz trochę..Zawsze bowiem byłem przekonany,min.dlatego,że od zawsze mi wpajano,iż dziennikarze to ludzie głębokiej wiary i szczerej,gorącej modlitwy...No i nadal tak uważam,tym bardziej,że rozmyslając nad tym dzisiaj,niejako...samo mi to wyszło..
Wyszedłem od słowa:"dziennikarz"i oto,dokąd...doszedłem..
Dziennikarz-kaczka-czernina-krew-żądza-zaspokojenie-głód-sukces-ojciec-surowość-kara-chłosta-pręgierz-przywiązanie-pies-bokser-Włodarczyk-młot-czarownica-stos-pacierz.

Chciałem na tym zakończyć,ale..cóż ja widzę??
Mianem stosu pacierzowego określa się kręgosłup...
Tak,ale bynajmniej nie chodzi tu o kręgosłup moralny..!
No i całe moje rozumowanie-jak na to wychodzi-błędne jest..
Czyli,możemy się spodziewać,że-rzeczywiście-środowiskiem dziennikarskim targać bedą coraz silniejsze.."konwulsje"...Tym silniejsze,im wiecej będzie się mówiło o beatyfikacji,oraz,im bardziej zbliżał się będzie sam jej termin...


(17355)
m, e-mail: jmm-1@gazeta.pldata: 23.01.2011, godz: 19:42

Witam. Szukam osób, które podobnie jak ja męczą się z natręctwami na tle religijnym oraz z lękami. Jestem naprawdę bardzo zmęczona tym stanem rzeczy więc jeżeli wśród odwiedzających Źródełko jest ktoś taki to bardzo proszę o kontakt.
Pozdrawiam

(17354)
Kropelkadata: 23.01.2011, godz: 19:36

Łukaszu przecież pisząc na źródełku z innymi ludźmi, także z kobietami a w jakimś stopniu je poznajesz.A żeby kogoś poznać naprawde trzeba sie poznawac na żywo.

Artur
Ja też uważam że pragnienia jeżeli są moralnie dobre to możliwe że są od Boga i warto o nie sie modlić.A co do pokochania rozwodnika?Żadna kobieta chyba nie ma takiego marzenia.Wyjątek jest jeśli kobieta już zdąrzy sie w takim zakochać.Ale fakt że sie zakochała nie oznacza że będzie to dla niej dobre.

(17353)
Artii, lat 35data: 23.01.2011, godz: 18:03

Doswiadczam, jak cudownie jest kochac, nawet poprzez cierpienie,
gdyz jest ono niezrownana szkola prawdziwej milosci, jej zywym
jezykiem, wielkim nauczycielem rodzaju ludzkiego.
Kto nie poznal bolesci pelnej trwogi, nigdy nie bedzie mogl
kosztowac pelni urokow glebokiej radosci.

Marta Robin 1902 - 1981. Chateauneuf-de-Galaure / Francja

(17352)
Aladata: 23.01.2011, godz: 17:08

wybacz Łukasz ale już nie mogę.... Zamknij się w końcu !

(17351)
Monika, lat 36data: 23.01.2011, godz: 16:57

Tomku dziękuje.

Alu będę pamiętać o modlitwie.

(17350)
Artur, lat 34data: 23.01.2011, godz: 15:58

Chciałbym się z Wami podzielić pewnym przemyśleniem.
Ktoś powiedział mi kiedyś, że nasze najgłębsze pragnienia pochodzą od Pana Boga. Myślę, że to prawda. Bo przecież w Ewangelii jest pełno takich zwrotów Jezusa jak ,,Czego chcesz?’’ , ,,Co chcesz abym ci czynił?’’ , ,,Proście a będzie wam dane..’’ itd.. Tak jakby Jezus chciał powiedzieć, nie bójcie się pragnąć, bo wasze pragnienia są dobre. I myślę, że nie jest dobrze, kiedy pozwalamy tym naszym najgłębszym pragnieniom zasnąć czy zamienić się w takie ,,przyzwoite i nieoderwane od rzeczywistości’’.
Można spytać, czy np. chęć związania się dziewczyny z rozwodnikiem pochodzi od Pana Boga? Chyba każdy czuje, że to nie jest NAJGŁĘBSZE pragnienie żadnej dziewczyny. Jest raczej ono wynikiem niewiary w to, że pewnego dnia zjawi się książe na białym koniu. I nie chodzi tu o wiarę w idealnego księcia, bo ludzie nie są Aniołami, tylko raczej o wiarę w miłość prawdziwą, i o to, że jest możliwe bycie prawdziwie pokochaną. To jest tylko przykład na to, że nie każde pragnienie jest najgłębsze (trzeba to rozróżniać).
Życzę Wam aby te najgłębsze pragnienia w Was nie gasły, bo wtedy nie będziecie wierzyć, że mogą one pewnego dnia się spełnić. A przecież ,,według wiary waszej niech wam się stanie’’

(17349)
Łukasz, lat 27, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 23.01.2011, godz: 15:42

Czy na Źródełku można poznać dziewczynę???

(17348)
Aladata: 23.01.2011, godz: 10:36

Drodzy źródełkowicze..... proszę o modlitwę za 30 letnią kobietę chorą na białaczkę, matkę dwojga dzieci... dwa przeszczepy się nie przyjęły. Proszę...

(17347)
Artur, lat 35data: 19.01.2011, godz: 12:48

Nigdy nie nalezy zostawac na progu swojej duszy. Trzeba wejsc do srodka, zaglebic sie w nia, nad nia medytowac, pracowac...
Marta Robin

(17346)
Xdata: 19.01.2011, godz: 12:34

Do wszystkich,którzy.."pobłądzili jak owce i obrócili się ku własnej drodze.."
Do wszystkich,dla których na mnie..."spadła chłosta zbawienna.."

Używając całego swojego wdzięku,ubłagajcie moderatora,by puszczał wszystkie wasze wpisy kierowane do mnie-mam na myśli te najbardziej obraźliwe i obelżywe...
Jeżeli wam się to uda-a mam nadzieję,że tak(będę"ściskał kciuki")-to wtedy postarajcie się,by miało to swój.."ciężar.."
Włożyć w to,całe to swoje serce,całe jestestwo...
Nie moge się doczekać...Szczerze!!

(17345)
chwila data: 19.01.2011, godz: 12:02


Basia

Kurde jak mnie wkurzają takie osoby, ludzie nic nie można powiedzieć, pożartować bo od razu OJEJU

Kobieto tak sobie palnełam, bardziej żartobliwie, akurat temat urody to nie jest najważniejsza rzecz w życiu, więc skończymy już te głupie teksty, bo to nie było sedno

(17344)
Basiadata: 19.01.2011, godz: 11:24

do Moniki
zgadzam się, mamy prawo wypowiadac się.. co myslimy..o naszych poglądach.. to nie jest portal dla klaskania i przymykania oczu na zło.., katolik ma mieć jasnośc spojrzenia na wiele kwestii takze politycznych.. tylko ten co spycha kosciół do podziemi i nie zyje tym co słyszy na niedzielnej mszy św, chciałby zamknąc usta innym katolikom i wygodnie urządzać sie po swojemu a Pana Boga trzymac za piecem żeby sie nie wtrącał..
moim też nie jest prezydent Komorowski.. jego prezydentura jak i premiera Tuska, kojarzy się z tragedią, ich intencje nie są szczere..Pokazuja to na każdym kroku. A to ze tak blokują rodzinom i Polakom odkrycie prawdy o tragedii, bo zwyczajnie czegoś się boją .. jest okłamywaniem i czysta manipulacją. Jesli prezydent nie potrafi walczyc o prawdę, o to co Polskie, a bardziej dba o cudze interesy.. to co tu duzo mówić..
Wiadomo ze nie ma ideałów, to sa tylko ludzie.. ale popatrzmy na prawdziwych Polaków, choćby Józef Piłsudski, król Bolesław Chrobry..to tylko przykłady , oczywiscie adekwatne do stanu..wydarzęń.. aczkolwiek prawdziwego rządcę powinno stać na wiecej.. to co zostanie po nim w historii.. to co umacnia Polskę i broni jej honoru, dobra i godności każdego obywatela. Tyle mamy prawo oczekiwać.


(17343)
do Moniki 36data: 19.01.2011, godz: 10:59

a gdyby to Jarek został prezydentem, to byś nie mówiła, że buduje swoją karierę na tragedii innych i to w dodatku na śmierci brata i bratowej ;/ I się nie oburzasz, że kandydował na prezydenta! Pffff............

(17342)
Basiadata: 19.01.2011, godz: 10:58

do Chwili
no tutaj pojechałas cyt;""akurat ja zostałam obdarowana urodą, więc wszystko jedno"
co to ma znaczyć, ze czujesz sie lepsza od innych? to ten "nie obdarowany" powinien sie wstydzić pokazać? to dlaczego jestes za anonimowym pisaniem? a poza tym żadna z nas tutaj nie czuja sie brzydka, jakbys chciała wiedzieć moja droga..
co do zdjęć .. każdy moze wyglądac pieknie, wystarczy niewielki retusz czy odpowiednia stylizacja. Jednak każdy został obdarowany urodą i mankamentami ..
ale chyba nie jesteśmy kozłami ;)

(17341)
chwila data: 19.01.2011, godz: 10:36


Robert

Tak, jest to twoja nadinterpretacja. Jeszczy bym tu dodała milion wykrzykników, no ale nie chce żeby ktoś albo ty sam uznał, że krzycze, bo tu zawsze komus coś nie pasi.

No jeśli nie zgadzasz się z tym, że ludzie powinni mieć wybór, cóż... a swojemu gronu znajomym też tak narzucasz to, co jest według ciebie najlepsze i tak ma być? widze, że masz takie skłonności, to współczuje

(17340)
Monika, lat 36data: 19.01.2011, godz: 09:44

Artii jesteś zachwycony Martą Robin. Wiele osób jest zachwycony świętą Faustyną Kowalską. Dla mnie bardzo bliski jest Jan Paweł II. Wanda Półtawska jest uzdrowiona za wstawiennictwem Ojca Pio na prośbę biskupa Karola Wojtyły. Ojcowie Redemptoryści prowadzą Radio Maryja ale mi bliżsi są Ojcowie Franciszkanie.
Teraz czytam książkę Jean Vanier "Mężczyzną i kobietą stworzył ich".

X lubię Twoje wpisy proszę nie komentuj to co jest w telewizji, bo mnie to nie interesuje. Prezydent Komorowski jest Prezydentem ale nie moim. Czy On ma świadomość że zawsze Jego prezydentura będzie kojarzona z katastrofą pod Smoleńskiem? Nie chciałabym budować swojej kariery na tragedii innych.

(17339)
chwila data: 19.01.2011, godz: 09:42



pawq l.23

mam nadzieję, że z tym jadem to nie do mnie, dla wyjasnienia przeczytaj mój wpis 17428

ale piszesz też dziwnie, co do jego wszystkich wpisów, że "gość normalny, ale zjechany przez życie i tak się odfrustrowuje"...tak mi się wydaje, że jak ktoś jest zjechany przez życie to już samo przez się nie jest taki normalny, a jeszcze jak w taki sposób się odstrofowuje, to tym bardziej, mam nadzieję, że X raczej nie jest zjechany i jest normalny tak po prostu.
A tu zawsze się coś komuś nie podoba i najlepiej bo Ci ludzie sami sobie stwarzają z tym problem, zamiast olać, nie czytać, czytają, analizują i komentują i po co, chyba po to, żeby stwarzać jeszcze gorszą atmosfere, tyle razy było powtarzane, nie podoba się - nie czytaj, no że aż mdli, ale jak widać...

(17338)
chwila data: 19.01.2011, godz: 08:55


x

ja właściwie hmm nic do Ciebie nie mam, mimo że napisałam, jak napisałam, ale chodziło mi o stronę emocjonalną, wrażliwość, pomaganie i takie tam, nie inteligencje, bo tej akurat może Tobie nie brakuje, nie waże, nie mierzę...ale...
a posypywać chodniki...może kiedyś... hmm idzie wiosna, lato, raczej każesz mi przerzucić się na koszenie trawy

(17337)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 19.01.2011, godz: 08:52

@Basia
"każda z nas widzi swoje dobre cechy i uważa się za księżniczkę"
I dzięki Bogu.

@chwila
W większości nie zgadzam się z Twoim ostatnim wpisem, ale nie mam w tym momencie czasu, żeby to uzasadniać.
Do jednego ze zdań chciałbym się krótko odnieść.
"akurat ja zostałam obdarowana urodą, więc wszystko jedno"
Może nie zdajesz sobie sprawy, ale tymi słowami mogłaś potencjalnie zranić osoby, o których pisałem w swojej ostatniej notce. Osobiście zrozumiałem to w ten sposób, że znajdujesz się tej "lepszej" grupie osób, których wygląd kwalifikuje Cię do bycia w komfortowej sytuacji i mówienia o sobie w ten sposób. Jeśli powyższe słowa są moją nadinterpretacją, to odnieś się do nich, proszę.

(17336)
on, lat 27, e-mail: rambo8@poczta.onet.pldata: 19.01.2011, godz: 02:50

Witam,piszę tutaj pierwszy i ostatni raz,poznam miłą samotną panią z okolic Katowic,Tychów,Mikołowa,Rudy Śląskiej czy Zabrza i Gliwic,ja mam 27 lat kawaler już bez nałogów,i nie interesuje mnie wirtualna znajomość.To mój mail rambo8@poczta.onet.pl Pozdrawiam

(17335)
beaune36data: 18.01.2011, godz: 23:28

Kasiu i Tomku,
Dzięki serdeczne za Wasze świadectwo, b. trudne i b. poruszające. I jakoś bliskie, mimo, że bezpośrednio nie dotyczy... Studiuję zaocznie w ISNAR, a ponieważ od dwóch lat z dużym zainteresowaniem śledzę wypowiedzi na forum Źródełka, było mi też miło poznać inicjatorów tego dzieła :) (jednak nie miałam odwagi podejść). Bardzo lubię portal Adonai.pl.
Dziękuję, Kochani... I wiem, po prostu modlitwa.

(17334)
Xdata: 18.01.2011, godz: 22:39

do Basi
Ty,to albo jesteś nadzwyczaj urodziwa(jak na kobietę),albo masz skłonności eks hibicjonistyczne..?
Jest też jeszcze taka możliwość,ze chcesz kogoś nastraszyć...

(17333)
Xdata: 18.01.2011, godz: 22:16

do chwili
Nie jestem zaskoczony,iż nie przyłączyłaś się do...popiskującego tu chóru,a-wręcz przeciwnie..Po tym,co o Tobie napisałem,to pewnie-myśląc po ludzku-miałaś do tego prawo..Doceniam to,że z niego nie skorzystałaś..Wiedziałem,że akurat Ty dobrze wiesz,że tak naprawdę,to..."nie mamy prawa do tego prawa.."
Nie znaczy to jednak,że w przyszłości już nie zdarzy się tak,że znów każę Ci...posypywać chodniki..Może się tak zdarzyć..
Nigdy nie wiadomo co...przyszłość nam przyniesie....

(17332)
Xdata: 18.01.2011, godz: 21:57

Oczywiście:"...człowieka w miękkie szaty odzianego."

Krótki...przerywnik żartobliwy.
-Kiedy zaczęły się,obecnie widoczne,kłopoty Polskich Kolei?
-Wtedy,gdy główna lokomotywa,czyli Adam Małysz,zwany LOKOMOTYWĄ OGLĄDALNOŚCI,dostał zadyszki-bo zamiast nadal skupiać się na skakaniu,w niewyjasnionych do dziś okolicznościach,poczuł nagle,że do jeszcze wyższych,niż te jego skoki,rzeczy został stworzony,do czego przyznał sie dzisiaj,mówiąc publicznie do wielomilionowej widowni:"Mam tu jeszcze misję do spełnienia..."-i ludzie,zamiast-tak jak dotychczas-gapić się w telewizor,postanowili-nie widząc już sukcesów Adasia,coraz bardziej masowo podróżować pociągami...

(17331)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej