Czyli jednak 2006 ;) dzięki :)
A słuchajcie czy jest tu ktoś z uszkodzeniem nerwu kulszowego / strzałkowego ? W wyniku jakiegoś urazu lub po źle podanym domięśniowo zastrzyku..
Jeśli tak to prosze o kontakt.
Choć to pewnie jak szukanie igły w stogu siana, ale może jednak ktoś się znajdzie ;)?
Bo ja akurat jestem po źle podanym zastrzyku z Penicyliny... nawet nie wyobrażacie sobie jak sekundy mogą zaważyć na czyimś życiu a wszystko przez błąd drugiego człowieka. (16980)| Hania, lat 37 | data: 05.01.2011, godz: 20:49 |
Tak Małgosiu l. 29, masz rację, tania sztuczka. przy dynamiczym IP wystarczy reset komputera, żeby IP było "złudnie" inne. Rzecz w tym, że na ogół zmienia się wtedy tylko sama końcówka adresu. A "Leszkowi - Włodzimierzowi - Edowi i .... obym się myliła" zdaje się, że przerobił (to nie pomyłka, w zamierzeniu miała być liczba pojedyncza) wszystkich. Brak słów........ (16979)
Marzec 2006 r.
http://adonai.pl/milosc/?id=konkurs (16978)
Super,że jeszcze jest to gdzieś zachowane :D
To może dla chętnych można by to rozesłać :)?
Ja bym np reflektowała poczytać sobie Źródełko od jego dziejów początkowych :)
A swoją drogą, chyba coś pomieszałam z datą, poznałam źródełko wtedy gdy był konkurs "Czym jest dla Ciebie miłość?"
Tomek Który to był rok ? (16977)
Gdzieś na dysku mam całe archiwum od 2002 r :) (16976)
Ja poznałam źródełko zaraz na początku 2006 roku, wtedy to były czasy :)
dużo więcej wartościowych, mądrych wpisów, najbardziej pamiętam wpisy Tadeusza i Kariny :) choć naprawde dużo ludzi pisało i źródełko było " normalne "
Szkoda,że nie ma już archiwum z tamtych czasów, żeby sobie ludzie mogli przejrzeć, bylo wyjątkowe!
(16975)| Do Kropelki | data: 05.01.2011, godz: 18:12 |
Najwazniejsze,żeby kogoś szczerze kochać,reszta jakoś się ułoży :)
(16974)| alana181@wp.pl39, lat 39 | data: 05.01.2011, godz: 18:12 |
Do Małgośi
Poczytaj np archiwum z 2007 roku,zdarzały się podobne tematy ale nie aż tak często (16973)| Bartek, lat 26 | data: 05.01.2011, godz: 17:56 |
Moja żona Ludmiła mówi, że w naszym związku najbardziej ceni partnerstwo. To znaczy, że ja zarabiam kasę, a ona decyduje, na co ją przeznaczyć. Mówi też, że znamy się tyle czasu, że ona i tak lepiej wie, co mi się podoba i na co ma ochotę. (16972)| Kropelka | data: 05.01.2011, godz: 16:14 |
Ta nagonka na żony wydaje mi sie fałszywa,ale nie chce pochopnie oceniaćmoge sie mylić.Na takim forum gdzie każdy może sie pod kogoś podszyć jest pełno prowokacji wiec trzeba to traktować z dystansem.Ale fakt czasem kobiety nie doceniają swoich męzczyzn,a to jest ważne dla faceta bo czuje sie potrzebny.A i kobiety trzeba dowartościowywać i być dla nich czułym.Trzeba ciągle sie o siebie starać.Wiem łatwo sie mówi trudniej sie robi ale mam nadzieje że gdy zdarzy mi sie cud i zostane żoną i matką to bede sie starała dobre rady wcielać w życie. (16971)| Artii, lat 35 | data: 05.01.2011, godz: 16:06 |
"O Matko, ktorej Serce zostalo przebite mieczem, przeszyj nasze serca
bolescia i miloscia. Oceanie goryczy, modl sie za nami. O Matko, ktora
pozostalas tak godna pod krzyzem, ucz nas wspanialomyslnie przyjmowac wole
Boga. O Matko, ktora stalas pod krzyzem, ucz nas nie uginac sie w naszych
cierpieniach i doswiadczeniach. O doskonaly Wzorze zawierzenia, podtrzymuj
nas. O wspaniala Matko, wspomagaj nas. O Matko, ktora nie masz rownej sobie,
chron nas." Marta Robin
(16970)| Małgosia | data: 05.01.2011, godz: 15:23 |
do Krzysztof lat 55
Zany mi jest charakter takiej osoby - mam w rodzinie. Ciężko żyć z takim czlowiekiem, który po prostu nie szanuje wolności drugiego czlowieka. Gra na emocjach. Nie daje oddechu. Zwłaszcza, że został ustalony kompromis i była zgoda obu stron.
Ja jako dziecko osoby o podobnej zaborczej osobowości mam być może łatwiej - mogę wyfrunąć z gniazda. Zaś pani Mariola sporo ryzykuje taką postawą - być może powolną utratę sympatii, serca swego mężczyzny. Nie miłości, ale tego zwykłego lubienia, na którym przecież miłość się buduje.
Być może skutecznym sposobem na taką osobę jest postawa, którą odbierze ona jako zagrożenie dla siebie. Potrzebne jest Pana własne zdystansowanie się do związku z tą Panią, zaciśnięcie zębów i np stanowcza propozycja spędzenia jakiegoś czasu w osobności. Da to do myślenia tej Pani, zobaczy, że nie można Panem manipulować, bo jest Pan ponad tym.
Przepraszam za śmiałość w swych podpowiedziach. "Głośno" jednak myślę, bo -jak wspomniałam - mnie samej też nie jest to obce.
(16969)| Małgosia, lat 29 | data: 05.01.2011, godz: 14:52 |
do alana181@wp.pl
(...)gdzie podziało się to żródełko takie jakie było dawniej?
A o jakim okresie myślisz? Chętnie zajrzę..do archiwum.
Kolega Łukasz myli blog z forum. A tyle jest szablonów, ofert w sieci, nawet z możliwością zaproszenia ludzi do czytania tego. Wówczas ma się sympatyków a nie ludzi zmęczonych naszą osobą....
(16968)| Małgosia, lat 29 | data: 05.01.2011, godz: 14:45 |
Stety albo niestety.... Leszek 212.227.18.12! Włodzimierz 212.227.18.8! Ed 212.227.18.11 Różnią te IP tylko ostatnie cyfry po kropce. Wniosek z tego,że to jednak nie ta sama osoba, albo jakiś - nie wiem - haker, który zna różne sztuczki. Łączy te wpisy... absurd w jednym stylu. Za tanie sztuczki na Źródełkowiczki ;) (16967)| do Waldemara, lat 24 | data: 05.01.2011, godz: 12:48 |
Rozbroił mnie Twój wpis...chyba ludzie przyzwyczaili się żyć w świecie Photoshopa i inaczej nie umieją :) Pozdrawiam :) (16966)| Justyna | data: 05.01.2011, godz: 12:02 |
i znowu jakiś Ed sie pojawil na tym samym IP co Wlodzimierz i Leszek z tej samej sieci.
Nie dajmy sie takim wpisom ktos celowo jeden za drugim wpis zamieszcza prowokuje na kobiety , żony.. ale po co to robi? (16965)| alana181@wp.pl, lat 39 | data: 05.01.2011, godz: 10:29 |
Do Łukasza
Łukaszu od szukania żonyest POZNAJMY SIĘ (16964)| alana181@wp.l, lat 39 | data: 05.01.2011, godz: 10:27 |
Czytam wpisy na żródełku i zastanawiam się co się z nim stało ,gdzie podziało się to żródełko takie jakie było dawniej .Ja niestety z przyczyn odemnie niezależnych dłuo nie miałam możliwości tu zaglądać,ale doskonale pamiętam jak było kiedyś ,a teraz....Ludzie opanujcie się,dlaczego świadomie niszczycie tak wspaniałą stronę.przecież jesli szukacie partnera to jest POZNAJMY SIĘ ,i to tam szukajcie swoich drugich połówek.Moim zdaniem tego rodzaju wpisy nie powinny być publikowane ,bo kiedyś zniszczymy żródełko. (16963)| Małgosia, lat 29 | data: 05.01.2011, godz: 08:58 |
Aha, link skierowany był do Karola lat 35.
Szanuj się!!! Źródełkowiczu/Gościu Źródełka (16962)| Małgosia, lat 29 | data: 05.01.2011, godz: 08:55 |
Pewnie nie oczekiwałeś tego, ale zaproponuję Ci lekturę tego: http://www.orange.pl/kid,4000000493,id,4000540386,title,Warto-czekac-do-slubu,article.html
(16961)| Monika, lat 36 | data: 05.01.2011, godz: 08:14 |
Jak wracałam do Polski na lotnisku zobaczyłam przystojnego faceta, który drzemał. Byłam wypoczęta bo spałam w hotelu przy lotnisku i śniadaniu. Usiadłam i przyglądałam się temu facetowi był sam. Potem poszłam po odprawie na kawę i czekałam na wejście do samolotu. Jakie było moje zaskoczenie jak zobaczyłam Go w samolocie. Kiedy czekałam po bagaż nasz wzrok się spotkał, uwierzcie miałam ochotę podejść do niego, ale szybko wzięłam bagaż i poleciałam na pociąg. Zastanawiam się co by było gdybym podeszła i zagadała i okazało się że jest kawalerem. Z pewnością moje zycie by się zmieniło. Jedna moja kolezanka męża poznała w samolocie. Nie znacie dnia ani godziny. (16960)| dodo | data: 05.01.2011, godz: 07:55 |
ED - przede wszystkim zbierz siły i co prędzej odkochaj się. Nie rób żadnych gwałtownych ruchów w ich kierunku natomiast wskazana wyniosłość i zdecydowane "w tył zwrot" bez możliwości powrotu. Trzymaj się i bądź ze stali. Pozdrawiam! (16959)| ED, lat 30 | data: 05.01.2011, godz: 00:07 |
Witam
Nie wiem co mam teraz zrobić ponieważ żona mnie zdradziła.
Miałem wyjechać służbowo na tydzień czasu , i jak pracuję w tym zakładzie pracy już 5 lat to był pierwszy wyjazd służbowy, ale okazało się, jak dojechałem na miejsce , że wyjazd służbowy się nie przedłuży i że będzie trwał 3 dni, nie dzwoniłem do żony bo chciałem zrobić jej niespodziankę, kocham ją nad życie, i przed powrotem kupiłem jej piękny bukiet róż ale jak wszedłem do mieszkania , oczywiście chyba w nie odpowiednim momencie wszedłem ponieważ przeszkodziłem im. Zastałem moją żonę w łóżku z innym, ona mnie zdradziła a najgorsze jeszcze to, że z moim najlepszym przyjacielem. Co mam teraz zrobić, jak mam się zachować???
Mam jeden wielki mętlik w głowie. (16958)
Witam
Ja bym chciałem mieć żonę a jeszcze bardziej dziecko, jak patrzę w autobusie na buzie dzieci są słodziutkie , kocham dzieci. zawsze zastanawiałem się jak to jest być mężem i ojcem i chciałbym w przyszłości zostać i mężem i p0jcem i jednocześnie chciałbym być dobrym ojcem i mężem. A teraz zmykam spać, życzę wszystkim smacznych snów.
Pozdrawiam Łukasz (16957)| pavel | data: 04.01.2011, godz: 22:50 |
Do Justyna
Niekonieczne te samo, lecz w tej samej podsieci. Bardzo wysoce prawdopodobne ze to te sama osoba. (16956)
A ja bym chciał mieć żonę ;p (16955)| X | data: 04.01.2011, godz: 22:01 |
Leszek,lat 29
Co masz zrobić?Ano rób wszystko,staraj się(jak tylko możesz),żeby Ona-Ta Żona-również uzależniła się...
A wtedy,gdy to już się stanie,możesz być pewny,że to Jej pragnienie"umawiania się",jakoś dziwnie zaskakująco nagle wygaśnie...
I znów,jak dawniej-bez przeszkód-będziesz mógł palić.. (16954)| niedowiarek | data: 04.01.2011, godz: 21:51 |
Chyba wiadomo kto za tym stoi. (16953)| Justyna | data: 04.01.2011, godz: 21:48 |
Włodzimierz i Leszek, takie samo IP..
czy to jedna - ta sama osoba, nagonka na kobiety? (16952)| niedowiarek | data: 04.01.2011, godz: 21:09 |
Zbiorowe narzekanie mężów na żony? -,- (16951)| Włodzimierz, lat 25 | data: 04.01.2011, godz: 20:33 |
Moja żona, jak nie ma już żadnych argumentów, że coś zepsułem, to wrzeszczy i krzyczy jak p[przyszedłeś na pierwszą randkę , to nie przyniosłeś mi kwiatka. (16950)| Leszek, lat 29 | data: 04.01.2011, godz: 20:29 |
Palenie papierosów. Tekst mojej żony, umówmy się, że nie będziemy już palić. Ty w ogóle, ale ja w odróżnieniu od Ciebie nie jestem uzależniona to mogę czasem zapalić. Co ma mam zrobić??? (16949)| Justyna | data: 04.01.2011, godz: 20:19 |
Prosze o modlitwe za mojego męża, grozi mu utrata pracy, ja zajmuje sie malymi dziecmi i nie mam szans na prace w miejscowosci ktorej mieszkamy, w dodatku mam problemy zdrowotne, jestem na długofalowej diecie..
jestesmy tylko zdani na siebie, nie mamy rodziców, nasza sytuacja jest coraz cięższa. Będe wdzięczna za gorącą modlitwę, wiem ze czasem potrzeba pomocy innych..
dlatego proszę Was o westchnienie. (16948)
Alys, szkoda. A może jednak ? :)
W każdym razie gdyby ktoś był zainteresowany to tutaj są szczegóły:
http://wolczyn.kapucyni.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=256&Itemid=41
Jeśli nie ma się z kim jechać to żaden problem bo zaraz się pozna pełno osób (nikt nie jest sam) a jeśli ktoś mimo wszystko ma opory to zawsze nasza ekipa może przygarnąć. :)
Zapraszam, to naprawdę fajny czas ! :)
Pozdrawiam ! (16947)| alana181@wp.pl, lat 39 | data: 04.01.2011, godz: 13:47 |
Do Łukasza
Łukaszu,piszesz ze łatwiej jest ci rozmawiać z dziewczyną przez internet,fakt taka forma rozmowy jest łatwiejsza ,i może się nawet zdażyć ze przypadniecie sobie do gustu ,ze bedziecie podobnie patrzeć na świat,mieć podobne poglądy.
Tylko ze jeśli nadejdzie moment kiedy oboje zapragniecie być razem,to co wtedy ? Przeciez nie da się być razem na odległość,i wkońcu nadejdzie dzień kiedy się spotkacie....co wtedy czy będziesz gotów na spotkanie twarzą w twarz,czy będziesz w stanie spojrzeć tej drugiej osobie w oczy i powiedziec wszystko to o czym załóżmy ze wcześniej pisałeś ?Wiem ze istnieje wiele par które poznały się za pośrednictwem internetu i do tej pory sa razem,ale dobrze wiesz ze ktoś poznany przez internet również moze bardzo skrzywdzić ,bo tak naprawdę do momentu ewentualnego spotkania nie wiesz kto jest po drugiej stronie.
Opiszę Ci pewną autentyczną historię:
Miałam znajomą,która mieszka w Białymstoku,sprawa nie dotyczy jej tylko jej siostry ,młodej wówczas 22 letniej dziewczyny.Za pośrednictwem komunikatora tlen poznała chłopaka,pisali z sobą około siedmiu miesięcy,twierdziła ze jest w nim zakochana po uszy,już wtedy zanim się poznali planowali wspólną przyszłość,chłopak pisał do niej piękne meile ,ona robiła to samo,przyszedł dzień kiedy postanowili że czas najwyzszy się spotkać.
Umówili się że on przyjedzie do niej.No i przyjechał po tygodniu,wyszłysmy razem z nią na dworzec,ale niestety kiedy tylko wysiadł z pociągu,ona z ironicznym usmiechem na twarzy poinformowała nas ze wcale nie miała zamiaru się z nim spotkać ,że chciała tylko sprawdzić czy naprawdę mu na niej zalezało.Postąpiła podle,nie wyobrazam sobie co ten chłopak czuł ,co myślał,zwłaszcza ze jechał do niej z Wrocławia a to kawał drogi.Jak więc widzisz nie zawsze internetowe znajomości kończą się szczęśliwie ,można spotkać kogoś bezwartościowego kto tylko zabawi się naszym kosztem.I dotyczy to zarówno kobiet jak i męszczyzn.
Pozdrawiam. (16946)| Monika, lat 36 | data: 04.01.2011, godz: 10:41 |
Kroplo kiedy pracowałam w hotelu w Anglii była pielgrzymka Benedykta XVI do Fatimy. W pokoju w którym sprzątałam włączyłam telewizor i słuchałam transmisji. Następnego dnia menedżer zawołał mnie i powiedział że w każdym pokoju telewizor włącza się na religijnym kanale. Mówił, że on nic do tego nie ma, ale właściciel jak zobaczy to się wkurzy. Widać był wystraszony. Po kilku dniach powiedział mi, że z żoną kupili dom, a drugi kolega, że ma syna na wychowaniu.
Pamiętam raz jeden gość mówi i znowu pada i czy mogę coś zrobić. Powiedziałam nie ma problemu i zaczął się śmiać. Anglicy potrzebują Boga bardziej niż swojego bogactwa.
Szefa kuchni spytałam czy był w Polsce powiedział, ze nie. A menedżerowi na pożegnanie dałam Przewodnik po Krakowie w języku angielskim.
Dla mnie autorytetem jest Jan Paweł II i Wanda Półtawska.
Jak przeczytałam ksiazkę "Stare rachunki" Wandy Półtawskiej to tak sobie myślę że ja też przeżyłam obóz koncentracyjny kiedy mój pijany tato robił w domu awantury. Moja mama z dobroci serca nie odeszła od niego wierząc że się zmieni. We mnie z kolei jest taki lęk że świat jest zły i tylko przy mamie czuję się bezpiecznie.
Martwi mnie to że nie umiem się usamodzielnić aby mama czuła się bezpiecznie. Może dostanę tą pracę i będę walczyła o siebie.
Nie mam żadnego postanowienia na ten rok. Wystarczy mi Boże błogosławieństwo na każdy dzień i opieka Matki Bożej Fatimskiej. (16945)| Marcin | data: 04.01.2011, godz: 10:10 |
Do Wszystkich Właśnie mam tę niebywałą frajdę że mogę oglądać zaćmienie Słońca przez Księżyc,niesamowite zjawisko!. I choć niebo gęsto pokryte śnieżnymi chmurami to akurat tam gdzie jest Słońce jest jasne,niebieskie niebo i wszystko doskonale widać. Tak jakby Stwórca chciał pokazać wspaniałość swego dzieła........ (16944)| Alys, lat 22 | data: 04.01.2011, godz: 08:06 |
Grzesiek dzięki za zaproszenie. Pewnie, żebym przyjechała, tylko mam ciut skomplikowany tryb życia. O z północy byli :) (16943)
Witajcie :)
Coś Wam tu zostawie ode mnie, wrzuciłam na serwer, mam nadzieję,że odwzajemnicie uśmiech :D
http://img20.imageshack.us/img20/5011/img3408g.jpg
Misiek jest dla Was wszystkich :) możecie też ocenić rysunek
Życze Wam noworocznie wiele miłości, błogosławieństwa,nadziei i radości na ten 2011 :)
(16942)
Witam
Jutro tj, 4 Stycznia godz. 18:00 idę na miting inaczej można nazwać terapię. Chcę wreszcie zamknąć pewien rozdział w moim życiu i chcę zacząć żyć od nowa, chcę uwolnić się ze wszystkich zniewoleń i uzależnień. Myślę o przeszłości i dlatego bardzo mi zależy by od jutra zacząć chodzić na ten miting, który otworzy przede mną nowe perspektywy i nowe drzwi a stare drzwi. Ja mam nadzieję, że ten Rom będzie dla mnie wyjątkowy a najważniejsze, że mam chęci i chcę poprawić swoje życie.
Od jutra muszę zacząć nowy etap swojego życia, bardzo mi zależy na Tym mitingu tym bardziej, że chcę otworzyć się na ludzi ponieważ za bardzo jestem zamknięty. Dlatego Was proszę o wsparcie modlitewne chociaż Ojcze nasz jutro o godz. 18:00 w mojej intencji będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam Łukasz
(16941)| Kropla | data: 03.01.2011, godz: 22:53 |
A jesli chodzi o nastolatków,to niestety chyba zmienia sie na gorsze bo wiadomo:alkohol,papierosy, narkotyki,seks.To są sprawy które ich nie powinny dotyczyc a jednak dotyczy i to w coraz młodszym wieku.Ale duży wpływ ma wychowanie,dobry kontakt z rodzicami i prawidłowy przykład rodziców(to że sie kochają,szanują).Jeżeli nawet dziecko wpadnie w złe towarzystwo to jeśli ma dokąd wracac to łatwiej mu z tego potem wyjść.A wiadomo że każdy moze popełnić błąd. (16940)| Kropla | data: 03.01.2011, godz: 22:46 |
a, lat 24
Kiedyś też bywało różnie tylko o pewnych sprawach sie nie mówiło ale masz racje,wiele lat temu było więcej ludzi z tzw. wartościami.A i na te nieprzyzwoite rzeczy nie było takiego przyzwolenia społecznego jak teraz,chodzi mi o rozwody,wolne związki bez ślubu,traktowanie seksu jak zabawy itd.Poza tym teraz jest wiecej pokus a wiadomo człowiek jest słaby.Dlatego mysle że warto starać sie żyć razem z Bogiem,w którego coraz wiecej ludzi niestety nie wierzy,juz nie mówiąc o złym zdaniu o Kościele które jest dość powszechne.Czasem trudno w towarzystwie sie przyznać że sie chce żyć wg przykazań bo może być to uznane za głupotę. (16939)
Do Alysa i Kropli
Ja mieszkam w dziurze na Opolszczyźnie, do Krakowa na ten bal jechałem prawie 150 km. Niektóre osoby były nawet z północy Polski, dla chcącego nic trudnego. :)
Jeśli chcecie poznać fajnych ludzi to zapraszam do Olszanicy w ostatni weekend lutego na spotkanie Wołczyn w Krakowie (w programie na pewno Msza, konferencja, nabożeństwo, warsztaty artystyczne i nie wiadomo co jeszcze bracia wymyślą :) ) a także w lipcu na Spotkanie Młodych do Wołczyna. :)
Pozdrawiam (16938)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>o alana181@wp.pl, lat 39 (16937)
Czy narzekanie to nasza narodowa cecha? Więcej optymizmu !!! (16936)| Alys, lat 22 | data: 03.01.2011, godz: 21:40 |
Grzesiek to fajny sylwek :) Tak mi się skojarzyły słowa z sobotniego kazania. Coś w stylu, że jeżeli nowy rok przyjmiemy w Imię Boże to będzie dobrze, damy radę :) (16935)| Kropla | data: 03.01.2011, godz: 21:38 |
Grzesiek
To fajny miałeś sylwester,wiadomo w dużym mieście jest wiecej możliwości na takie spotkania. (16934)| Kropla | data: 03.01.2011, godz: 21:37 |
Łukasz sam pisałeś że nie przejmujesz sie swoim wyglądem,zresztą wyglądasz normalnie, ktoś słusznie napisał że liczy sie "to coś" co akurat oczaruje tą drugą osobę i niekoniecznie trzeba być super przystojnym.Napewno jakiejś dziewczynie byś sie spodobał,zresztą byłeś już w związku i jakoś sie Ciebie nie przestraszyła tamta dziewczyna.Być może Twoim problemem jest nieśmiałość,brak wiary w to ze możesz sie spodobać.Albo jakiś inny problem. (16933)| Gabriel, lat 30 | data: 03.01.2011, godz: 21:26 |
Pamiętam, byłem kiedyś w niezbyt ciekawej sytuacji finansowej. W związku z czym o pieniądzach myślałem największą atencją, i uwielbieniem. Któregoś wieczoru siedzieliśmy z żoną na kanapie. Wyglądała bardzo ładnie, i zapragnąłem powiedzieć jej coś miłego i jednocześnie niebanalnego. Nie zastanawiając się wiele wyszeptałem, Zosiu kocham Cię jak sto złotych. Ona wtedy najpierw spojrzała na mnie z przebłyskiem sympatii, a zaraz potem twarz jej stężała, i odparła, powinieneś powiedzieć jak milion złotych. (16932)| Antoni, lat 42 | data: 03.01.2011, godz: 21:24 |
Krystyna jak czegoś zapomni, to mówi, że jej wyleciało, a jak ja nieraz zapomnę , to mówi, że mam sklerozę i że mam więcej nie jeść boczku i golonki. Bo dostanę sklerozy zupełnej. (16931)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |