Popieram Monikę w 100 % choć nie mam męża (16830)| amelia | data: 30.12.2010, godz: 16:41 |
Ja w 1000 % popieram wpis Moniki 36 :))) (16829)| Artii | data: 30.12.2010, godz: 14:15 |
W 300% popieram Monike 36 :) (16828)| Monika, lat 36 | data: 30.12.2010, godz: 13:37 |
Wciąż tkwią mi w głowie słowa kapłana podczas rekolekcji" O czym Pan Bóg rozmawiał z kobietą kiedy ją stworzył? i zanim ją zaprowadził do Adama?
Według mnie pierwsze słowa Ewy mogły być " Jak tu pięknie". I Pan Bóg dał kobiecie dar upiększania świata. A kiedy zaprowadził do Adama to Adam pierwszy zachwycił się Ewą.
Do wszystkich facetów znudzonych swoimi żonami. Jeśli Was stać wyślijcie ją do fryzjera i kosmetyczki. Pozwólcie aby czasami mogla być przy Was jak mała dziewczynka. Pozwólcie aby sobie poleniuchowała a Wy zajmijcie się domem. Często w hotelu mężczyźni zamawiali śniadanie do łóżka dla swoich żon. A jeśli jesteście biedniejsi to zróbcie herbatkę usiądźcie na kanapie i w ciszy siedząc dziękujcie Bogu że macie siebie. Teraz za oknem piękna zimowa pogoda można iść na spacer. (16827)| kropla | data: 30.12.2010, godz: 12:06 |
Ja do ra70
Świetnie powiedziane :) (16826)| Ja do ra70 | data: 30.12.2010, godz: 10:44 |
Ra 70, rozumiem Twoje rozterki, zniechęcenia....
mysle ze Twoja zona tez czuje sie jak cierpiętniczka w związku, skoro jej nie kochasz a jestes z nią z musu..to dla niej tez trudne i ona to czuje.
Dobrze ktos napisał, za czyny ponosi sie odpowiedzialnosc.. pojawiły sie dzieci..poszedłes z nia do łózka to na pewno były w was pozytywne uczucia.. a to zobowiązuje.
Owszem niektórzy znajduja wyjście, rozwodzą się ale zycie w grzechu- łamanie przykazania nie wyjdzie nigdy z korzyścią dla duszy..to oszukanie siebie, drugiej osoby której sie ślubowało i wreszcie samego BOGA. Trzeba bedzie ciezko odpokutowac czyściec za zdrady. Przysięga małżenska jest święta.
Przeczytasz o tym w swiadectwie dr Glorii - zatwierdzone przez biskupów jako prawdziwe i do rozpowrzechniania i znajduja sie na wielu portalach polskich i zagranicznych, warto je przeczytać całe, o tym co ona przeszła..i co znaczy zdawac rachunek ze swojego zycia.
tutaj:
http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
Chyba ze zdecydowałbys sie zyc samotnie, bez kolejnego zwiazku a wiec
NIE CUDZOŁOŻYĆ . Ale co to za zycie? ...lepiej życ we dwoje.
Miłosc to nie uczucie.. to cos wiecej, wyrzeczenie na rzecz drugiej osoby. I nie mysl ze tylko tobie jest cieżko, nawet po latach ci ktorzy pobrali sie z milosci są sobą znuzeni, emocje i namietnosc opadły, a zycie zyciem. Mimo to warto zyc razem, tak jak slubowaliscie sobie przed Bogiem ze sie nie opuscicie az do smierci. I trzeba wytrwać.
Przysięga przed Bogiem to nie byle co.. to wielka odpowiedzialnosc za swoje słowa bo Bóg jest wielki, święty i nie zmienia przykazań pod wpływem uczuć.
Jesli się kogoś wybiera to trzeba tez przyjąć tę osobę bez względu na burze zyciowe .. one są w kazdym związku.. są dni lepsze i gorsze.. i nie wierz w to ze w innych zwiazkach - tych z miłosci ..jest nieustanny romantyzm, fascynacja sobą i zadowolenie. Są tez rozczarowania, zawiedzenia, chwile smutku.. bo wszyscy jestesmy tylko ludzmi ze słabosciami, egoizmem, lenistwem.. a kazde malzenstwo to pewne wyrzeczenie na rzecz drugiego. Jeśli myslisz ze tylko tobie jest zle.. to spojrz na inne malzenstwa, te ktore z wielkiej milosci sie pobrali..czy u nich nie ma kryzysów czy sa ciągle zakochani? na pewno nie.
Ra 70- nie rezygnuj z tego co zbudowałes..Pozostań na poligonie.. Twoja zona jest częścią twojego zycia.. tak jak dzieci.. i nie wazne ze uczucia nie są juz górnolotne tylko przyziemne..
Własnie to jest MIŁOŚĆ , bo miłosc to odpowiedzialnosc..troska, trwanie ... nie uczucia. Kiedys u schyłku zycia.. nie bedziesz mial poczucia ze zawiodłeś, zdezerterowałeś.. porzuciłeś, dla chwili nowej namiętności.
Żołnierz ktory dezerteruje jest tylko tchórzem. Kapłan który porzuca kapłaństwo bo juz opadły wyzsze wartosci a pojawiło sie znużenie i zmęczenie jest tylko przegranym i nigdzie nie znajdzie szczęścia, na grzechu nie zbuduje sie szczęścia...
potem zostają zgliszcza.
Staraj sie inaczej spojrzec na swoją żonę, coś odmienić.. staraj sie o nia tak jakby była dopiero narzeczoną.. i zachęcaj ją abyscie swoje zycie ODMIENIALI a nie mysleli o tym jak uciec od siebie..abyscie nauczyli sie kochać .
Tak, można sie zakochać od nowa.. nawet jesli kiedys byly tylko uczucia..
teraz moze byc dojrzalej..
Męzczyzna potrafi byc zdobywcą, męski, odpowiedzialny, wierny i oddany.. takich mężczyzn potrzebuje świat! jesteście OSTOJĄ rodziny.... bo takie będa kiedys dzieci.. tych cech nigdy sie nie traci.. trzeba je uruchamiać, odnawiać.. na tym polega odpowiedzialne zycie głowy rodziny..
nie uciekajmy na łatwiznę.. ale budujmy w pocie czoła dobre rodziny.
To jest własnie Miłosc..
(16825)| A. | data: 30.12.2010, godz: 09:35 |
Łukasz, przeczytaj sobie "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich" oraz "Miłość i odpowiedzialność". Może coś zrozumiesz. (16824)
Czy pobożność, skromność i życiowe zasady są w dzisiejszych czasach czymś nienormalnym? Dlaczego spotykają się z odtrąceniem osoby, które kierują się takimi wartosciami?. Są postrzegani...jak trędowaci...To jest smutne... (16823)| gosia | data: 29.12.2010, godz: 23:52 |
Do Ra70 . Tak sobie mysle nad twoim problemem i wpadła mi do głowy taka mysl że pewnie Twoja żona też odczuwa wasze problemy twoje watpliwosci. Może jako mezczyzna zamiast sie uzalac nad soba znalazł bys jakies rozwiazanie zeby rozpalic na nowo wasza miłosc ,zeby Twoja zona znowu poczuła sie kobietą. I zaczeła sie starac dla Ciebie. Sa pewnie jakies rozwiazania: np na poczatek rozmowa,kwiatki,kolacja jakies wyjscia gdzie Ona lubi...itd..itd...rzeczy tych jest mnóstwo...rusz głową i powodzenia : ) (16822)| Kropla | data: 29.12.2010, godz: 23:19 |
"Czy są tutaj jakieś dziewczyny z podkarpacia, które też nie chcą być same w sylwestra?"
Ja jestem z podkarpacia :).Ale boje sie zawierać znajomosci przez internet:/. (16821)| Kropla | data: 29.12.2010, godz: 23:17 |
"moze byc. ale zasady do czegos zobowiązują. Trzeba wybierac miedzy pigułkami .. czystościa, NPL itd.. a to nie kazdemu odpowiada.. dotyczy to przeciez tej drugiej połowki takze..i dziewczyny z zasadami są skromniejsze.. nastawione na inne wartości a nie na wygodę, karierę , zabawy, hawaje..a wiec z taką nie mozna zabłyszczec przed innymi.. i przy takiej trzeba tez wiecej od siebie samego wymagać. A nie kazdemu to odpowiada. Łatwiej jest zyc bez wiekszych wyrzeczeń.."
Zgadzam sie,dlatego dziewczynom z zasadami jest ciężej znaleźć odpowiedniegi meżczyzne dla siebie. (16820)| Kropla | data: 29.12.2010, godz: 23:14 |
" Wkrótce po skończeniu szkoły średniej pojawiły się dzieci. Chciałem wziąć odpowiedzialność za siebie. Wzięliśmy ślub. Od tego czasu mieliśmy lepsze i gorsze chwile. Dziś zdecydowanie łączy nas wspólne życie i dzieci."
To pięknie że chciałeś wziąść odpowiedzialność za siebie,kobiete i przyszłe dzieci ale szkoda że nie pomyslałeś wcześniej o tej odpowiedzialności.Skoro nie byłeś pewny to chyba niepowtrzebnie sie związaliście.To przykre jak facet ma sie żenić z kobietą tylko dla dziecka:(.A wystarczyłoby troche odpowiedzialnosci przed rozpoczęciem współżycia.Współczuje sytuacji:(. (16819)| Kropla | data: 29.12.2010, godz: 23:09 |
"ja też mam zasady ale przez kobiety właśnie zasady idą w dal"
O mój drogi zwalasz niepowodzenia na kobiety?Przecież to Mężczyzna ma być tym odpowiedzialniejszym!To on jest bardziej racjonalny.Kobiete łatwiej zwieść,dlatego to ją skusił szatan w raju.A ty robisz to samo co biblijny Adam,chcesz zwalić na kobiete winę.A co kobieta Ci na siłe każe np grzeszyć?
"Nie wiem dlaczego kobiety są w gorszej sytuacji, czekają na mężczyznę, który zapewni im byt, najlepiej by był przystojny no ale jak się taki nie trafi trudno oby chociaż zapewnił byt."
Ty chyba nie chcesz sie zachowywac jak mężczyzna.Nie chcesz zarabiać na rodzine(przecież to rola mężczyzny)?Teraz kobiety też zarabiają,to nie jest tak że każda tylko czeka aż przyjdzie facet by ją tylko utrzymywać(oczywiście są takie kobiety i akurat ich należy sie wystrzegac)Nie mów że są same materialistki.Pisałam że kobiety mają gorzej bo mniej jest wierzących,praktykujących mężczyzn niż kobiet.Jeśli kobita jest wierząca i ma zasady to prawie zawsze mężczyźnie to nie pasuje bo np on nie chce czekać z seksem do ślubu,stosować npr itd.O to mi chodziło.Trudniej znaleźć dobrego męża,wogle większość facetów najchętniej wogle nie zawierałaby małżeństwa.To raczej kobiety częściej tego chcą.
"Kobiety coraz więcej mają uprawień i coraz więcej zarabiają i wykonują rożne prace."
To źle?wolałbyś żeby wogle nie miały praw,i wogle nie pracowały?Można pogodzić prace i prowadzenie domu.Ja też nie jestem za tym by kobieta poświęcała sie tylko karierze,ale też nie uważam że wogle nie wolno jej pracować.A i kobietom trudniej znaleźć prace bo wiadomo że może zajść w ciąże i pójć na macierzyński, z tego względu pracodawcy częto nie chcą wogle zatrudniać mężatek.
"Kobieta jest zdecydowanie ładniejsza od mężczyzny to jest jej atutem i plusem.
Kobiety czekają jak mężczyzna pierwszy je poderwie, mężczyzna pierwszy zaprasza na randkę , mężczyzna powinien pierwszy zaproponować miejsce i mężczyzna powinien zapłacić za kobietę, ja jak się spotkałem z dziewczyną to tak postępowałem.
Czyli wniosek prosty kobiecie jest łatwiej, ma lżejsze prace, ma łatwiej w pracy."
Kobieta jest płcią piękną,tak zostałyśmy stworzone po to byście nas podziwiali.Co do podrywania.Nie czujesz jako mężczyzna że Ty powinienieś zdobywac kobiete a nie ona Ciebie?Kobieta ma lżejszą prace bo jest słabsza fizycznie.
"Przykładów można mnożyć dużo, a znam z doświadczenia , że jest inaczej, kobieta nie umie szanować to co ma, chce zmiany i odmiany, chce zmienić mężczyznę i często zostawia dobrego mężczyznę, znam kilka przypadków tylko w tym problem, że tu okazało się błędem bo zmieniły na model damski bokser, i taka prawda, że same są sobie winne."
Obrażasz mnie jako kobiete tym generalizowaniem :(.Mężczyźni nie odchodzą od kobiet tak często jak kobiety od nich bo są za słabi psychicznie,wolą za to zdradzać kobiety w tajemnicy.Ile jest samotnych kobiet z dziećmi bo mężczyzne przerósł problem?ja jestem takim dzieckiem które nigdy nie zaznało miłości od żadnego mężczyzny i teraz jako kobieta czuje sie o wiele gorzej niż w dzieciństwie,bo nie zapowiada sie że którykolwiek facet mnie pokocha.Nie wierze w to.I to wszytko przez nieodpowiedzialność jednego faceta.A ty piszesz o ich wielkiej dobroci,jakoś ja jej nie doświadczyłam a mimo tego staram sie nie generalizować,bo wiem że są dobrzy mężczyźni tylko jest ich mało.
Łukasz jesteś nieobiektywny,ale przyznam Ci racje że faktycznie kobiety sie zmieniają na gorsze,ale nie wszystkie.Gdzie ty szukałeś tych dziewczyn,że na takie trafiłeś?mnie wkurza jak facet przeklina i jest chamski i myśle że większość ma podobne odczucia,na dziwne kobiety trafiłeś.Ale prosze Cie nie generalizuj. (16818)| do Ra70 | data: 29.12.2010, godz: 21:55 |
Cóż jak widać racje miał W. Trobisch pisząc: "Jeśli prześledzić czyjeś pogmatwane życie, to zobaczycie, że to pogmatwanie zaczęło się od naruszenia Bożego przykazania."
Jezus mówi: Jeśli mnie miłujecie będziecie zachowywać moje przykazania (J 14,15) (16817)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Kropla>>>>Do Artii / Artek (16816)| Ra70, lat 40 | data: 29.12.2010, godz: 20:44 |
Jestem w małżeństwie od 19 lat. Mając 18 lat potrzebowałem bliskości. Poznałem żonę. Nie była w moim typie. Znałem ją wcześniej z widzenia, ale nie interesowałem się nią. Okazała się bardzo ciepłą osobą. Bardzo zaangażowała się w nasz związek. Stała się bardzo zaborcza a ja uległy. Wkrótce po skończeniu szkoły średniej pojawiły się dzieci. Chciałem wziąć odpowiedzialność za siebie. Wzięliśmy ślub. Od tego czasu mieliśmy lepsze i gorsze chwile. Dziś zdecydowanie łączy nas wspólne życie i dzieci.
Niestety nie jestem pewien czy kocham swoją żonę. Czy kiedykolwiek ją kochałem. Nie chcę jednak jej ranić. Nie chcę wszystkiego burzyć. Czasem myślę, że jestem typem cierpiętnika, który poświęca się dla rodziny. Czuję się samotny, tak jak dawniej potrzebuję bliskości, tej drugiej połowy, którą zdecydowanie nie jest moja żona. Jestem jednak w pułapce, którą sam sobie zgotowałem i nie wiem czy kiedykolwiek odważę się z niej uwolnić.
40-latek z Poznania (16815)| Kropla | data: 29.12.2010, godz: 20:02 |
Łukasz napewno masz w sobie to coś tylko musisz trafić na odpowidnią dziewczynę.Naprawde uważasz że chodzi tylko o wygląd?Być może coś innego nie spodobało sie dziewczynom które miały z Tobą do czynienia.Tak naprawde to ja nie wiem.Mogło też być tak że niepotrzebnie kierowały sie pierwszym wrażeniem,bo czasem mimo tego ze ktoś nie jest w naszym typie można mu dac szanse.Przeciez oczarowanie drugim człowiekiem może przyjść później.Musisz być cierpliwy i stawać sie coraz to lepszym człowiekiem i modlić sie o dobrą żonę.Innej rady Ci dać nie moge. (16814)| .............................. | data: 29.12.2010, godz: 19:38 |
Jak najskuteczniej się zabić? Nie chce dłużej patrzeć na swoją paskudną twarz, nienawidzę siebie, przeklinam godzinę swojego urodzenia.......... (16813)| do do Marcina | data: 29.12.2010, godz: 19:28 |
moze byc. ale zasady do czegos zobowiązują. Trzeba wybierac miedzy pigułkami .. czystościa, NPL itd.. a to nie kazdemu odpowiada.. dotyczy to przeciez tej drugiej połowki takze..i dziewczyny z zasadami są skromniejsze.. nastawione na inne wartości a nie na wygodę, karierę , zabawy, hawaje..a wiec z taką nie mozna zabłyszczec przed innymi.. i przy takiej trzeba tez wiecej od siebie samego wymagać. A nie kazdemu to odpowiada. Łatwiej jest zyc bez wiekszych wyrzeczeń.. (16812)| Artii / Artek | data: 29.12.2010, godz: 18:59 |
Ja bede bronic kobiety!!! Nasz rodak Jan Pawel II mowil o geniuszu kobiety, wielu mezczyzn nie dosiega im do piet, taka jest prawda, umieja rabac drzewo, naprawiac auta i nie wiele tego jest :( kobieta moze i jest slabsza fizycznie ale wspaniale prowadzi dom, wychowuje dzieci, jest kregoslupem domu. Swiat bez kobiet bylby beznadziejny, mieli bysmy tylko mosty wybudowane ale za to niezdrowe spoleczenstwo. KOBIETY RULEZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (16811)| wjt, lat 29 | data: 29.12.2010, godz: 18:56 |
Czy są tutaj jakieś dziewczyny z podkarpacia, które też nie chcą być same w sylwestra? (16810)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Kropla (16809)| Edyta | data: 29.12.2010, godz: 16:37 |
Wybieram się z niewielką wspólnotą przy mojej parafii. Mieszkam między Krakowem a Zakopanem. :) Ale diecezja jeszcze krakowska ;p (16808)| Kropla | data: 29.12.2010, godz: 16:32 |
Jak kobieta ma konserwatywne zasady to prawie zawsze jest to prędzej czy później przeszkoda i powoduje wiele konfliktów.Więcej jest kobiet z zasadami niż mężczyzn(choć nie mówie że wogle ich nie ma).Ale kobiety są w gorszej sytuacji,taka jest prawda. (16807)| Artur czyli Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pl | data: 29.12.2010, godz: 16:09 |
A co z szukaniem tej drugiej polowki, tej SWIETEJ POLOWKI? Co, wyszlo to juz mody...? :( (16806)| Do do Marcina | data: 29.12.2010, godz: 15:56 |
Ale czy dziewczyna religijna musi być jakimś dziwolągiem?Może być religijna,zaradna i zgrabna,takie dziewczyny też są... (16805)| do do Marcina | data: 29.12.2010, godz: 12:13 |
ciekawe co piszesz.. zalezy od otoczenia moze regionu, chyba tylko gdzies na podkarpaciu mezczyzni patrza jeszcze na religijne,zwyczajne dziewczyny jednak w innych regionach to jest czasem przeszkodą.. raczej wola ambitne i zaradne dziewczyny a do tego jakby jeszcze byla zgrabna to juz prawie ideał.. wiec nie wybielaj tylko dlatego ze sam jestes mezczyzną. Niestety skonczyly sie te czasy poboznych zyczen.. teraz mamy postęp w kazdej dziedzinie.. (16804)| Alys, lat 22 | data: 29.12.2010, godz: 11:53 |
Edyta a z jaką diecezją ? (16803)| Edyta | data: 29.12.2010, godz: 11:15 |
Tak. :) Ja się wybieram w sierpniu do Madrytu. (16802)| Do do Marcina | data: 29.12.2010, godz: 09:58 |
Wiekszosc moich znajomych-facetow wybiera jak najbardziej racjonalnie czyli za partnerke wybieraja dziewczyne z zasadami i rozsądkiem.A kobieta Polka wybiera często...muzeumanina który ja z czasem w trąbe albo jak Alicja B. C. lekkoducha który...takie są często te wybory Polek. (16801)| Leszek | data: 29.12.2010, godz: 00:19 |
Do Krakowa.
Jeśli możesz napisz do redakcji portalu dla samotnych. Myślę, że wiele osób skorzysta z zaproszenia :) (16800)| do Marcina | data: 28.12.2010, godz: 22:10 |
Parafrazując to, co napisałeś, można by rzec: Choć akurat jakimi Wy, mężczyźni, kryteriami się kierujecie, to nie wiadomo i jest to czasami kompletnie irracjonalne.....
Myślę, że to działa w obie strony... (16799)
do emigrant:
Nie przejmuj się nie będziesz sam w sylwestra ON z tobą będzie i pewnie duchem wiele osób ze źródełka :) (16798)| Kropla | data: 28.12.2010, godz: 20:30 |
Nie to jest ładne co jest ładne ale co sie komu podoba.A kobiety są płcią piękną nie przez przypadek dlatego zazwyczaj one są atrakcyjniejsze.Ja też uważam że trzeba mieć w sobie to coś co oczaruje tą drugą osobę. (16797)| Alys, lat 22 | data: 28.12.2010, godz: 20:07 |
Czy ktoś wybiera się w sierpniu do Madrytu? (16796)| kraków | data: 28.12.2010, godz: 18:49 |
Kochani, zapraszam wszystkich samotnych mężczyzni samotne kobiety na Msze dla osób poszukujących małżonka w Krakowie, w Kościele ojców franciszkanów.Ostatnia środa miesiąca! (16795)| Marcin | data: 28.12.2010, godz: 08:47 |
Do Karina i Małgorzata,lat 29
Chyba coś w tym jest że nie tylko uroda zdobi człowieka ale chyba przede wszystkim urok osobisty. Widać to chociażby w sytuacji gdy atrakcyjna kobieta idzie pod rękę z "brzydalem" Choć akurat jakimi Wy kobiety kryteriami się kierujecie to nie wiadomo i jest to czasami kompletnie irracjonalne..... (16794)| karina | data: 27.12.2010, godz: 20:45 |
Jak dla mnie zeby byc atrakcyjnym trzeba miec to cos..
a tym czymś jest zadowolenie z siebie czyli własny niepowtarzalny image i świadomość swojej niepowtarzalności,
Nigdy nie zachwycałam sie urodą Maćka Miecznikowskiego.. ale on mi sie podoba.. bo ma w sobie to coś..śmiejące oczy, świetną mimikę i męski urok.. mimo iz do przystojniaka jeszcze mu sporo..
Myśle ze to coś ma w sobie bo lubi siebie.. nie zastanawia sie nad swoim nosem czy wychudzoną twarzą.. On lubi wszystko co jego jest.
I chyba na tym polega urok osobisty człowieka, jest jak magnes przyciąga.. i poniekąd oczarowuje.. (16793)| Do Tomka 27 | data: 27.12.2010, godz: 19:43 |
Tomku, zawierz swoje zycie Matce Boskiej. Ona wyprowadzi Cie, z najtrudniejszego bagna. Jej Niepokalanemu Sercu zawierz swoje pragnienia. Rozaniec, koronka do Milosierdzia Bozego. Obiecuje, ze bede sie za Ciebie modlic. Pan JEST Miłosierny!!! Natalia (16792)| Artur czyli Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pl | data: 27.12.2010, godz: 19:42 |
Ja wole ludzi nie koniecznie pieknych ale takich z ktorymi da sie "NORMALNIE ZYC!". Coz mi z urody jak jest mi przykro :(. Dlatego w szukaniu tego KOGOS na cale zycie nie przywiazujcie wielkiej wagi do tego jak kto wyglada. Artii (16791)| Monika, lat 36 | data: 27.12.2010, godz: 19:41 |
Wczoraj był dzień Świętej Rodziny. Modliłam się za Krzysztofa Z i jego rodzinę. Dzisiaj Świętego Jana.
Po tegorocznych wydarzeniach powinnam się więcej modlić. Cy wiecie, że w zeszłym roku 23 grudnia juz było wiadomo, że coś się wydarzy w 2010. Tego dnia z Rosji wrócił tupolew. Bardziej niż swojej samotności i Sylwestra martwię się co źli ludzie w Polsce planują na Nowy Rok. Czuwajcie i módlcie się.
(16790)| Oliwia | data: 27.12.2010, godz: 12:47 |
Widzę, że temat samotności pojawia sie kolejny raz.Kochami, ludzie samotni zawsze byli, sa i będa wśród nas. To właśnie oni potrzebują wsparcia i pomocy najbardziej!!Nie zapominajmy o nas, osobach samotnych, wgardzonych przez innych.............zapomnianych przez drugą połówkę. (16789)| Małgosia, lat 29 | data: 27.12.2010, godz: 12:04 |
ATRAKCYJNA OSOBA MOŻE BYĆ BRZYDKA JESLI CHODZI O APARYCJĘ, A UZNAWANA ZA PIĘKNĄ W WYGLĄDZIE - WCALE NIE MUSI PROMIENIOWAĆ ATRAKCYJNOŚCIĄ. Możesz być dla kogoś atrakcyjny, bo MASZ "TO COŚ"i co ważniejsze- możesz sobie nie zdawać z tego sprawy. "To" widzi druga strona. To dar od Boga. Nie zamartwiaj się zatem jeden z drugim, tylko za dobrą radą Kariny zróbcie coś w tym kierunku, by Wasz Sylwester był udany. Od siedzenia w domu nikt sobie jeszcze nie zyskał choćby znajomej. Trzeba się obracać wśród ludzi.
A ja Wam dodam, że mając świadomość, że nie znam nikogo w towarzystwie, poszłam sama dwa razy na Sylwestra i dwa razy pojechałam za granicę na narty.
A nie jestem duszą towarzystwa. Po prostu nie zamykam się na ludzi.Bawilam się dobrze.
Jeśli się nie zna nikogo w towarzystwie, dobrze jest iść na imprezę z wodzirejem (np.w Dobrym Miejscu na Dewajtis 3 przy UKSW; cena w tym roku-100zł od os oraz 180zl od pary). Wtedy potencjalne kółka wzajemnej adoracji nie mają specjalnie szansy zamknąć się na innych uczestników zabawy.
(16788)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do emigrant35 (16787)| karina | data: 26.12.2010, godz: 13:30 |
do emigranta
moze po prostu popros kolezanke na wspolną zabawę, przyłacz sie do znajomych.
Moi koledzy proszą kolezanki jak nie mają z kims isc.
mozesz tez wybrac sie na grupe przykoscielną, czesto robią zabawy.
U nas tez tak bedzie, oprocz wspolnego sytego stołu i opłatka bedzie zabawa a potem msza sw.
Nie mozna dramatyzować, trzeba coś zrobic by wyjsc od samotnosci, trzeba samemu wyjsc ludziom na przeciw. I nie najważniejsze czy ze swoją dziewczyną czy w innym towarzystwie , ważne ze z ludźmi.
Staraj sie szczęściu dopomóc zamiast tworzyc bariery w swoim umysle dot swojego wyglądu. Uroda nie jest przeszkodą w miłosci tylko nie akceptacja siebie która odpycha innych. Od Ciebie wiele zalezy. Wyjdz z domu i otwórz sie na Nowy lepszy Rok. (16786)
Narodzenie Miłości...
Żyjemy z nadzieją na Wielką Miłość, która z daleka, jak gwiazda, wskazuje nam drogę do siebie, której bardzo zależy, abyśmy doszli do celu.
Gdy zobaczysz światło, gdy ukaże Ci się gwiazda betlejemska,
idź za nią...
Tam czeka na Ciebie Miłość – dar od samego Boga.
W pełnym blasku Dzieciątka Jezus, życzę łaski przyjęcia tak cennego – Daru...
Zapraszam na naszą Świąteczną stronkę www.dar.religia.net
(16785)
Nie lubie tego okresu swiatecznego, bo przede mna kolejny samotny Sylwester. Czy nieatrakcyjni sa skazani na samotnosc? (16784)
Błogosławionych Świąt Narodzenia Pana. Niech Boża dziecina wniesie w wasze życie pokój, miłość i radość. Niech pozwoli spojrzeć Wam z optymizmem na sprawy, które w jakiś sposób Was dołują. Niech ta maleńka dziecina będzie w Waszym życiu zawsze na pierwszym miejscu. (16783)| Artii, lat 35 | data: 25.12.2010, godz: 18:56 |
Kochani, drodzy, po prostu WESOLEGO SWIETOWANIA NADODZIN PANA NASZEGO :) (16782)| karina | data: 25.12.2010, godz: 13:26 |
niech się rodzi w naszym sercu mały wielki Pan. Błogosławionych świąt wszystkim! (16781)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |