Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [252] [253] [254] [255] [256] [257] (258) [259] [260] [261] [262] [263] [264] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

chwila data: 24.11.2010, godz: 11:35


Krzysztofie

Idąc moim tokiem to pisze tak dlatego, że myslę, że nie jesteśmy w stanie mieć żadnej pewności i się tak mądrolować

(16280)
chwila data: 24.11.2010, godz: 11:13


Niedowiarku

No tak jak napisała jedna osoba mamy żyć normalnie...tyle, że niestety to konflikty, które zagrażają całemu światu, myślę, że Monika za mało się orientuje w tym temacie i raczej tak napisała dla uspokojenia.
Już w czasie wakacji o wojnie nukleranej ostrzegał Castro, co będzie zobaczymy,
a moze już nie zobaczymy, bo wiadomo jak działa broń atomowa

(16279)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 24.11.2010, godz: 11:01

Chwilo idąc twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku ze Bóg zna każda naszą następna decyzje tym samym wszytko co będziemy robić, a przyszłości jest zapisane u Boga. A Bóg nie jest fatum pomimo swojej wszechwiedzy a najlepszym dowodem tego ze zostawia nam całkowicie wolna rękę jest to co się dzieje na świecie.

(16278)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 24.11.2010, godz: 10:52

Chwilo nie widzę tu żadnego przeznaczenia a tylko konsekwencje wydarzeń, jestem dzieckiem tych a tych rodziców bo oni mnie spłodzili i dlatego mam ich materiał genetyczny, nie mógł bym być dzieckiem innych rodziców bo wtedy nie był był już tym kim jestem tylko kimś całkowicie innym. Nie jesteśmy w stanie objąć naszym ludzkim rozumem Bożej wiedzy.

(16277)
chwila data: 24.11.2010, godz: 10:45


Korsarz

Już nie chciałam tego pisać, ale...Czy duże uprawy czy 2 grządki z rzodzkiewką i marchewką i to i to musi być pryskane bo z jednego i z drugiego nie zostałoby nic, no z większego pola to może jeszcze coś zostanie, ale z kawałka przydomowego poletka takiej babci, co to handluje na bazarku, to raczej nie, taka jest plaga szkodników robali, ale też gryzoni. Słyszałam, że ktoś zostawił sad i tam zawsze są jabłka oczywiście już niczyje i nie pryskane, ale każde robaczywe.
Ludzie, którzy mają działki na pewno też się spotkali z chorobami np. pomidorków i to zanim je zeżre jakaś zaraza, wystarczy, że nie są pod folią, pada deszcz i w tym samym czasie świeci słońce a tak się zdarza i już chorują, tak jak inne rośliny, bo wtedy deszcz działa jak soczewka i spala, także bywa ciężko z tymi uprawami

(16276)
chwila data: 24.11.2010, godz: 10:20


Kasia i Tomek
Neo, Korsarz

A odpowiedzcie mi dlaczego dani rodzice są akurat rodzicami jakiegoś dziecka a nie innego, czy nie ma w tym jakiegoś planu?

A właściwie co byście nie odpowiedzieli to przecież nie jesteście Bogiem, to skąd możecie wiedzieć:)

dla mnie z przeznaczeniem (wbrew jakimś definicjom) nie jest tak, że jest to cos nieuniknionego, że jest ktoś przeznaczony i musi się być z tą osobą, dla mnie przeznaczenie jest tym, że napotykam tą moją szanse, ale mam dwie drogi i mogą iśc z tą osobą jedną drogą a mogę iść bez drugą drogą

w przypadku miłości jeszcze można użyć wolnej woli i rozumu, chociaż jak pisałam nie zawsze...

ale jak jest z tym przeznaczeniem, kiedy ktos ma wypadek i jednemu świeczka jeszcze płonie a drugi musi umrzeć czy dla śmierci też nie ma przeznaczenia?

(16275)
chwila data: 24.11.2010, godz: 10:02



Kasia, Tomek

W waszym kawałku dot. przezanczenia (z miłością) jest coś takiego, że np. ktoś wyjeżdza do Australii i dlaczego tam nie miałby być z kimś, bo może w kraju jest mu ktoś przeznaczony...a kto powiedział że rodakowi może być przeznaczony tylko rodak...a kto powiedział, że będąc w Australii nie można spotkać przeznaczonego dla siebie kogoś z kraju ojczystego

potem piszecie, że Bóg dał nam rozum i wolną wolę i żeby rozeznać czy ktoś nam odpowiada...no to pytam was dlaczego mając wolną wole i rozum i mogąc rozeznać, że dana osoba mi odpowiada są potem takie kwiatki jak rozwody, nie wiem dlaczego ludzie nie dopuszczają, że rozum czasem zawodzi a ile razy jest tak, że rozum mówi nam, że z daną osobą nie możemy być a coś nas do niej ciągnie...poza tym rozum w miłości? przecież miłośc to choroba jak mówiono kiedyś choroba umysłu, bo właśnie wtedy nie jestesmy zbyt racjonalni, popełniamy głupstwa, gafy, czasem plączą nam się słowa, gdzie w innych okolicznościach by tego nie było, więc może lepiej dać spokój rozumowi i wolnej woli...bo na pewno w miłości to raczej nie ma ich rządzenia

(16274)
Monika, lat 36data: 24.11.2010, godz: 09:02

Niedowiarku nie bój się. Szatan znowu straszy bo widzi, że ludzie go olewaja i stają się jak dzieci. Podobało mi się jak raz pokazali tańczących żołnierzy. Czy ustawienie pomnika Jezusa Chrystusa Króla Wrzechświata w Świebodzinie nie było jakimś egzorcyzmem Europy? My chrześcijanie mamy czekać na powrót Jezusa i żyć normalnie. Jan Paweł II mówił "Nigdy więcej wojny".

(16273)
korsarzdata: 23.11.2010, godz: 20:21

Chwilo, masz też dużo racji. Bo z jednej strony jest to przeznaczenie, ale gdy spojrzymy co jest z drugiej strony, to oprócz naszej wolnej woli musi być coś jeszcze. I jest to albo przypadek albo.. no właśnie niewiadomo co. Bo przecież pomimo tego, że podejmujemy decyzje, to przecież na wiele, bardzo wiele spraw w naszym życiu nie mamy wpływu żadnego. I czy jako ludzie wierzący w Boga możemy wierzyć w coś takiego jak przypadek? Czy w ogóle może istnieć coś takiego jak czysty przypadek? A może prawda jest posrodku, nie jest tak że wszystko jest zaplanowane, przeznaczone, ale też nie wszystko dzieje się bez jakiejś przyczyny. W kwestii najważniejszej wszystko zależy od nas - jakiego wyboru dokonujemy w życiu - czy zgodnie z wolą bożą czy tez nie.

(16272)
korsarzdata: 23.11.2010, godz: 19:57

Co do tej tzw chemii w żywności to myslę, że nie musi ona być też od razu niewiadomo jak niezdrowa, w końcu ludzie w dzisiejszych czasach jedzą to wszystko na codzień, a średnia długość zycia się znacznie wydłużyła. Wiadomo głównie to przez rozwój medycyny, ale mimo wszystko.. Jest to w pewnym sensie koszt jaki trzeba ponieść za to że żywności jest dużo i jest stosunkowo tania, po prostu produkcja na większą skalę nie jest możliwa bez tego sztucznego wspomagania. Chwila ma rację, niestety nie można na ogół wierzyć, gdy ktoś zapewnia że coś nie jest pryskane itp, sam mieszkam na wsi i wiem jak to wygląda, nie da się uprawiać czegoś w większych ilościach bez stosowania oprysków, po prostu szkodniki zniszczyłyby uprawę.

(16271)
niedowiarekdata: 23.11.2010, godz: 19:37

co myślicie na temat przepowiedni o III wojnie i ataku w Korei?

(16270)
Aladata: 23.11.2010, godz: 15:50

W gąszczu wpisów, proszę o modlitwę nawet tę najkrótszą. Jest mi teraz niesamowicie ciężko....
Pzdr!

(16269)
Monika, lat 36data: 23.11.2010, godz: 14:51

Karino wiesz jakby wszyscy urzędnicy i producenci mieli takie myślenie jak Ty. To z pewnością żywność byłaby zdrowa. Wydaje mi się jednak że to faszerowanie chemią i mnóstwo jedzenia w marketach to jakiś strach przed głodem. Z pewnością jest grupa ludzi w Polsce, która je zdrowo i korzysta z wiejskich produktów. Jak odwiedzam markety i patrze na skład to zastanawiam się czy ci producenci szanują ludzi. Nie każdy musi się znać na wielu sprawach, ale prości ludzie ufają że jedzenie które kupują jest zdrowe. Pamiętam raz kupowałam jajka od Pani ze wsi i taka była zarozumiała że wolałam pójść do marketu i kupić tam jajka. Mam tylko coś takiego, kiedy kupię jajka w markecie i były z fermy i nie smakowały to jakoś podświadomie unikam stoisk z jajkami. To samo z kurczakiem czy wędlinami . Jak coś mi nie smakowało zmieniam sklep albo jem coś innego. Bardzo lubiłam serki topione ale jak zobaczyłam skład to przerzuciłam sie na dżemy. Ostatnio patrzę się też gdzie wyprodukowany jak w Warszawie to kupuję trochę droższy ale z prowincji.

(16268)
chwila data: 23.11.2010, godz: 13:51


Karina

No wszak o tym napisałam, a powietrzem żyć się nie da hmmm i też skażone...
co do babci, ktora sprzedaje swoje...może ona ma swoje z dala od ulicy i nie pryska, ale wystarczy, że sąsiad pryska a z sąsiedztwa dociera i truje ...ale wiesz niektórzy kłamią mówią,że mają swoje najlepsze, bo chcą sprzedać, kłamią, że nie pryskane, bo kosztuje...tyle że jakby nie pryskali to robactwo by im zjadło wszystkie plony, pogadaj z uczciwymi rolnikami

(16267)
chwila data: 23.11.2010, godz: 11:35


Pewne słowa pewnego człowieka


"Pewne jest jednak, że świat niematerialny skrywa przed nami tajemnice, które jeszcze długo, jeśli nie na zawsze pozostaną poza rozumowym poznaniem rodzaju ludzkiego."

(16266)
karinadata: 23.11.2010, godz: 11:23

Chwila
no cóz musiałabys nic nie jesc by uniknąc chemi:) A jesli chodzi o warzywa kupuje na rynku u babci która ma swoje zbiory, mleko, swoje , jaja.. wiem ze ona nie faszeruje ich polepszaczami nawet ją na to nie byłoby stać bo chemia tez kosztuje..
oczywiscie na skazenie srodowiska nie ma super ochrony.
Ale jednak jest roznica gdy rośnie na wsi lub na działce przy ruchliwej jezdni, w dodatku hurtowo na sprzedaż.
Nawet smak wyczuwa sie ze jest inny. kto jada prosto i nie jest "nafaszerowany" chemią ma bardziej wyczulony smak.

(16265)
chwila data: 23.11.2010, godz: 10:05


Korsarz

Co do modlitwy...no niektórzy mogliby powiedzieć, że modlitwa nie ma sensu, bo modla się o coś rok, drugi, trzeci, dziesiąty i nic... a bo sobie myślą, że modlitwa to ich prośba i ma, czy może być wysłuchana i będzie miala wplyw na ich los, tylko w wielu przypadkach nie ma i miec nie musi, bo modlitwa nie służy tylko że tak powiem do załatwiania takich spraw

(16264)
chwila data: 23.11.2010, godz: 09:45


Krzysztofie

Odpowiem Ci tak... może nic w tym złego, myśl sobie jak chcesz:) ale np. ja jako tylko taki sobie człowieczek na tym Bożym świecie co do tego konkretnego zjawiska wolę mówić, że nie wiem, nie jestem pewna... tak samo jak nie wiem czy jutro się obudzę...i cóż chyba tez nie ma w tym nic złego

ale...ale czasem zbytnia pewność siebie gubi człowieka

(16263)
chwila data: 23.11.2010, godz: 09:37



Jak pisałam nie wiem co z tym przeznaczeniem, ale Bóg mógł mieć jakiś plan, bo inaczej byłoby więcej chaosu jak jest

(16262)
chwila data: 23.11.2010, godz: 09:35


Korsarz

Ale nikt nie neguje, że można stworzyć dobry związek z wieloma osobami, w ogóle nie o to chodzi, ale podając inny przykład może istnieje coś takiego, że akurat Ty urodziłeś się tym rodzicom a nie innym

(16261)
chwila data: 23.11.2010, godz: 09:32


Karina
tam o chemii powinno byc oczywiście, np. w warzywkach nie chipsach...

aha wiem chipsy są złe,ale porównywalne są wędliny, a jemy je codziennie, dzieci zajadają się parówkami, gdzie jest tylko tłuszcz i woda i ulepszacze, takie jak w chipsach, ale nie o to mi chodzi, chodzi mi o to, że o chipsach mówi się źle i wiemy że są złe, a warzywka traktuje się właśnie nawet jak Ty, że jesli..., to jest to mniejsze zło a to błąd... w badanich niemieckiej firmy wyszło, że jedna marchewka rosnąca obok jezdni miała ogromne skażenie ołowiem, więc zjedzenie kilku warzyw czy owoców z takiego miejsca wiadomo..., ale cóż spalinami samochodowymi trujemy się i bez jedzenie a coś jeść trzeba, tyle że powinnismy wiedzieć jakie jest źródło pochodzenia

(16260)
chwila data: 23.11.2010, godz: 08:37


Niektórych tokiem rozumowania to wyjdzie tak, że nie istnieje Duch Św. i on nic nie może, bo przeciez rozum przeczylby temu

(16259)
chwila data: 23.11.2010, godz: 08:35


Karino

Wydaje mi się, że Ty uważasz puste kalorie za gorsze od tej mieszanki chemii jaka może być/jest w np. w chipsach, może chipsy mają też w sobie różności, ale są badane i dopuszczane do spożycia, a np. warzywek czy owoców, które są sprzedawane na bazarkach, targach, sklepikach osiedlowych i w marketach nawet nikt nie bada a chemia w nich zawarta tylko niestety gorzej truje i na pewno nie oczyści

(16258)
Xdata: 23.11.2010, godz: 00:13

Podobnie jak Karina,również nie zażywam żadnych lekarstw...W przeciwieństwie jednak do Niej,nie mam skłonności do chorób,a więc-nic nadzwyczajnego,nie ma się czym chwalić..
Przy okazji chce tylko zauważyć,ze ja to nie mam żadnych skłonności-do niczego...Znam paru takich,co mają tylko jedną skłonność:chcieliby jak najprędzej.."skłonić głowę.."(marzyciele!)
Chociaż,było to dawno,miałem-razu pewnego-skłonność do upadania,do upadków...Tak jest,niestety..To znaczy,idąc chodnikiem,nogi mi się tak..dziwnie plątały...Na dodatek,ciemno już było,a więc,myslę sobie,o upadek będzie pewnie nietrudno?I,rzeczywiście,po kilku potknięciach się,w końcu upadłem...Tak silnie odczułem upadek,iż pomyslałem:"ot,właśnie mam spotkanie z przeznaczeniem-nic już nie da się zrobić.."
Straciłem przytomność.Ocknąłem się w szpitalu.Od lekarzy dowiedziałem się,iż"nie powinienem był"przeżyć tego upadku(0%na przezycie)..Tak mowił rozum i racjonalne myslenie..
Wtedy pomyslałem:"wygląda na to,że jednak"oszukałem"przeznaczenie...."Żartuję,nie można-przeznaczenie to przeznaczenie...Rozum jednak podpowiada,że ono nie może istnieć(jako fatum)..
Może jednak jako jakieś.."nie fatum"?Rozum znów odrzuca...Ale rozum też się myli,bo zgodnie z nim,nie powinienem już żyć-a żyję...Czy dlatego,że.."przypadek,cechy osobnicze gatunku..?"
Jeżeli jednak było 0%,a więc była pewność,to rozum nie mógł się mylić...
Wychodzi na to,że to nie przeznaczenie,a rozum został"oszukany.."No,to ja już mu tak do końca nie wierzę-może zwieść...

(16257)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 22.11.2010, godz: 23:09

Korsarz napisałeś:

"...resztą zobaczmy jak się ludzie dobierają w pary, czy dobierali w przeszłości - generalnie na zasadzie - ja jestem wolny, ty jesteś wolna, podobamy się sobie, rodzi się sympatia i decydujemy się być ze sobą....."

Ogólnie rzecz biorąc Korsarz masz racje, ja bym tutaj dodał jeszcze pytanie skierowane do Boga np: czy z tą osoba powinnam powinienem się związać bo mimo naszego wnikania i poznawania się Bóg i tak będzie wiedział więcej.

Bardzo dużo zależy od tego jak słowo "przeznaczenie" jest rozumiane przez poszczególne osoby.

(16256)
karinadata: 22.11.2010, godz: 21:37

Chwilo
dzis nie ma zywności 100% naturalnej.. taka gleba, produkcja i technologia.. ale da się jeść bezpiecznie to co organizm jest w stanie znieść nawet jarzyny "wzbogacane"są bezpieczniejsze niz puste kalorie w chipsach, batonikach i bułeczkach typu crosanty..jakimi niektorzy często sie zajadają
dietą jarzynową nawet niedoskonałą przez 3- 6 tyg można oczyscic organizm , i poczuć sie lepiej.. dietą chipsowo-pizzową na pewno nie :) tak wiec trzeba wybierać .
Niestety znam osoby ktore mogły jesc codziennie słodycze, chrupki pić colę lub inne rzeczy i zawsze czuły się dobrze..okazy zdrowia..(myslałam wtedy ale im to dobrze, mnie by żołądek szybko wysiadł) niestety do czasu... teraz dowiaduję sie ze te osoby mają cukrzyce , wrzody hemoroidy albo inne choroby.. i na coś się leczą.
Ja nie zazywam zadnych lekarstw.. choć mam skłonnosci do chorób. Uważam ze własciwą dietą powstrzymuję się od powaznych schorzeń..wiem czego organizm nie lubi.

(16255)
korsarzdata: 22.11.2010, godz: 20:52

Ja również nie wierzę w przeznaczenie. Właściwie to Neo, również Krzysztof, napisali prawie wszystko co miałbym do powiedzenia w tej kwestii. Od siebie dodam, że mógłbym mówić o jakimś przeznaczeniu, ale nie w sensie, powiedzmy, dosłownym, takim o jakim tu była chyba mowa, ale np można powiedzieć, ze każdy jest przeznaczony do zbawienia, ale niekoniecznie każdy musi to zbawienie osiągnąć. Czyli nie mówimy tu o takim przeznaczeniu, w sensie mitologicznego właśnie fatum, bo to by oznaczało coś co musi nastąpić, zostało z góry zaplanowane i nie ma od tego odwrotu. Co do tego, że Bóg wpływa na nasze życie tu na ziemi, że nie jest biernym obserwatorem to się zgodzę, po to przecież chociażby się modlimy. Modlitwa nie miałaby najmniejszego sensu gdyby istniało przeznaczenie, albo gdyby Bóg nie ingerował w ogóle w nasze losy.
Jeśli chodzi o dobieranie się ludzi w pary to zdecydowanie uważam, że można stworzyć dobry związek z wieloma ludźmi, i wcale nie widzę w tym wyrachowania ani braku miłości. Nawet naukowcy odowodnili chyba kiedyś że dowolny mężczyzna zakocha się prawdopodobnie w dowolnej kobiecie (i odwrotnie oczywiście) jeśli będą spełnione odpowiednie warunki i jesli przede wszystkim będą zdecydowani na tą miłośc. Zresztą zobaczmy jak się ludzie dobierają w pary, czy dobierali w przeszłości - generalnie na zasadzie - ja jestem wolny, ty jesteś wolna, podobamy się sobie, rodzi się sympatia i decydujemy się być ze sobą.. Tak myślę. Co nie zmienia faktu, że nie widzę nic złego jeśli powiem ukochanej osobie, że jest mi przeznaczoną.. Ale to jednak wyboru dokonałem ja i ona. Bóg nas kocha, ale nie podejmuje za nas decyzji, ani nie steruje naszym życiem.

(16254)
Monika, lat 36data: 22.11.2010, godz: 19:59

Karino każdy organizm jest inny i inaczej reaguje. Miałam koleżankę, która jak była w ciąży jedną paczkę dziennie musiała zjeść chipsów. Mówiła że bedzie chłopak ma trójkę dzieci i mówi jak była z córeczką w ciąży nie mogła patrzeć na chipsy. Jak z trzecim dzieckiem była w ciąży to jadła chipsy i urodziła zdrowego chłopca. Nie ma reguły.
Uczymy sie samodzielnie zdrowego żywienia. Tylko dla mnie bez sensu jeść coś i potem zdychać albo brać tabletkę. Wydaje mi się że można jeść wszystko ale z umiarem.
Kiedyś miałam alergię na pomidory a teraz mogę jeść.Kiedyś lubiłam kiszoną kapustę i ogórki kiszone a teraz unikam. Bardzo lubię majonez, ale też staram się rzadko go używać ponieważ zwiększa się zły cholesterol. Czasami lubie coś zjeść bo ma dobry smak ale nie jest zdrowe. Na zly cholesterol ma też wpływ owoce z puszek, lepiej mrożone.
O dr Ewie Dąbrowskiej też słyszałam dobre opinie.

(16253)
Kropladata: 22.11.2010, godz: 19:41

Zgadzam sie z Krzysztofem w kwesti przeznaczenia.Wiem że nie można być wszystkiego pewnym na 100 %,ale przecież Bóg dał nam wolną wole,wiec czy ja wiem czy to co nam sie przytrafia można nazwać przeznaczeniem?na wiele rzeczy jednak mamy wpływ.Przeznaczenie było w mitologii jak pamietam.

(16252)
Tomek, lat 36, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 22.11.2010, godz: 19:17

Czy istnieje przeznaczenie?
http://adonai.pl/milosc/?id=121

(16251)
Krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 22.11.2010, godz: 18:46

Chwilo mówisz ze nie wiesz czy jest przeznaczenie czy nie, ja osobiście jestem pewien ze przeznaczenia nie ma ponieważ gdyby było oznaczało by to ze jedni są przeznaczeni do zbawienia a drudzy do potępienia. Powiedz mi czy to źle ze jestem na 100 % pewny ze przeznaczenia nie ma? Być może chwilo masz racje w dzisiejszym świecie nauki ciągłego udowadniania i obalania czegoś tam można dojść do wniosku ze pewnym do końca niczego nie można być.

Jednak człowiek się lepiej czuje jak kilku spraw jest pewny a zbytnie relatywizowanie może doprowadzić do obłędu.

Pablo, lat 29

Do cytatu a co jeśli ktoś miał więcej niż jedna żonę? (aby nie było nie porozumień nie ze względu na rozwód a ze względu na śmierć)

(16250)
Magda, lat 25, e-mail: 4331@wp.pldata: 22.11.2010, godz: 18:02

Witam!
Czy wiecie przy których Warszawskich Kościołach można szukać Ojca duchowego ?

(16249)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 22.11.2010, godz: 16:49

Witam
Za tydzień 29 Listopada mam bardzo ważne badania bardzo proszę Was o modlitwę w tej intencji

(16248)
chwila data: 22.11.2010, godz: 14:39


Najgrsze jest to, że nie tylko fast foody, chipsy itp. mają chemię, ale np. takie soki, które nawet sami zrobimy i mogłyby oczyścić organizm też mają chemię, bo np. warzywka czy owoce rosną przy drogach albo są spryskane chemią, która pozostaje

(16247)
karinadata: 22.11.2010, godz: 11:21

Moniko.. chipsy ciastka .. fast foody i uzywki to naprawdę badziewie tak nazwał jeden lekarz który leczy głownie ziołami i ja sie z tym zgadzam.. chipsy maja tak dużo soli, wzmacniaczy glutaminów, dodatków i ogolnie chemii ze nie ma szans by organizm nie zareagował .. odbije sie jak nie wątroba, trzustka, to zoładek albo wysiadaja jelita.. nie wspomne o miażdzycy i chorobach krążenia..o tyciu , wysypkach na skórze..
ciastka maja napchane dużo antypleśniowych dodatków i spulchniaczy które sa rakotwórcze. Lepiej upiec samemu.
chipsy i fast foody to chyba sam diabeł wymyslił by zatruwać ludzi chorobami ..
Owszem kuszące jest .. ale polecam raz na 2-3 miesiace nie częściej!
jak chcecie się obejsc bez konsekwencji.
Ja pozwalam sobie czasem na pizze ale wole to niż chrupki chipsy puste kalorie z toksynami na czele.
Pochwalam kasze! sama jem bezglutenowe z mlekiem gryczanym albo sojowym lub ryżowym ze zdrowej żywności.. (sa w proszku albo w płynie).. najzdrowsze kasze to kukurydziana, jaglana i gryczana(niepalona!) czasem jem poping, kasze amarantusa(bardzo zdrowa!) i kasze kuskus do tego rzucam rodzynki lub owoce żurawiny
.. mozna przyrzadzac swietne sałatki z kaszy kuskus w internecie sa przepisy, ja lubie z wędzonym łososiem.
tak byłam na diecie dr Ewy dąbrowskiej przez 6 tygodni..
i na bezglutenowej przez 3 miesiace.
Powiem Wam ze na diecie dr Ewy Dąbrowskiej "ciało i ducha ratować zywieniem" (wg jej ksiązki ) to niesamowicie sie czułam jaki lekki brzuch zero uciązliwości.. sytości.. taka odnowiona, choć na poczatku było trudno sie przestawic to po tygodniu czułam się jak piórko.. wiecej energii zapału, umysł odświezony bo pozbywął sie złogów, toksyn.. miałam wiecej siły niz na normalnej diecie!!
mogłam wstawać wczesniej rano i czułam sie wypoczeta..
ale tę dietę najlepiej przeprowadzac na przełomie sierpnia i września gdy sa owoce z drzewa, jarzyny i swieże pomidory bogactwo witamin .. wtedy łatwiej wytrwać bo jest ciepło i nie trzeba kalorii energetycznych jak w zimie..
przy tym umacnia sie duch.. bo jak człowiek pości to i dusza się odnawia nie jako oczyszcza od przywiązań :)

dr Dąbrowska mówi: główną przyczyną tak powszechnych i różnorodnych chorób zwyrodnieniowych (zwanych też „cywilizacyjnymi"), jest wieloletnie przekarmienie i ogólnie bardzo wadliwe żywienie. I że jedynym prawdziwie skutecznym, przyczynowym lekiem będzie tu głodówka lub dieta półgłodówkowa, która w swych różnych odmianach nazywana bywa również postem"

wymaga to samozaparcia i wytrwałości. Juz w biblii zachęcano do postów i zachowania umiaru. Warto zrobic sobie raz w roku takie oczyszczanie i zacząć zmieniac nawyki zywieniowe..


(16246)
Liladata: 22.11.2010, godz: 10:38

Proszę Cię Panie o wytrwałość, o nadzieje. Szukam pracy

(16245)
chwila data: 22.11.2010, godz: 09:50


Aha Neo

żeby nie było...ton chyba w dwóch moich wpisach nie był podwyższony ot taka szczerość, chociaż może chciałoby się tupnąć nogą ;)

(16244)
chwila data: 22.11.2010, godz: 09:19


Neo


Nie chce przedłużać tej paplaniny, ale zapomniałam o najważniejszym, bo ta pani i ten pan są szczęśliwą rodziną i jakoś ten pan nie zrezygnował z tej pani z powodu jakiegoś zdania, wiesz jaka była reakcja - uśmiech- a Ty widać nie wiesz co to miłość dana przez Pana Boga i że są znaki, bo ludzie którzy są otwarci na Boże działanie to wiedzą i dlatego nie zrezygnowaliby z siebie...
z Twoim podejściem myśle, że Twoja miłość będzie/jest oparta na wyrachowaniu

(16243)
Monika, lat 36data: 22.11.2010, godz: 09:03

??? zgadza się właśnie miałam bardzo wysoki poziom złego cholesterolu. U mnie objawem wysokiego złego cholesterolu było złe samopoczucie. Dieta pomogła. Jak spadł zły cholesterol poczułam się lepiej. Nabyłam też książkę o cholesterolu i które produkty mają wpływ na zły cholesterol. Organizm sam daje znać co mu pasuje a co nie. Na przykład mój organizm nie znosi pikantnych potraw. Miałam koleżankę Węgierkę ona uwielbiała pikantne potrawy. Raz poszłyśmy na obiad i ona zajadała się a ja ten obiad odchorowałam. W pracy miałam automat z kawą i tez mój organizm źle znosi taką kawę. Czy zauważyliście że czasami widzimy potrawy i nie chcemy ich jeść a inne lubimy.

(16242)
chwila data: 22.11.2010, godz: 08:10


Kropla, Neo

Tak w ogóle to ja nie wiem czy jest przeznaczenie czy nie ma, ale z uwagi na różne okoliczności przyrody i działanie Ducha Św. nie neguje tego tak kategorycznie jak wy, a wy widać już macie pewność 200%, ja jednak wolę mówić nie wiem, bo nie jestem Bogiem, żeby mówić na 100% w tą czy 100% w inną stronę i myślę, że nawet żaden naukowiec nie może tego zbadać, zmierzyć i powiedzieć, że jest to wbrew rozumowi, bo wszelkie cuda, które się dokonały też by musiał tak nazwać i je negować, a jednak one są i są zatwierdzone przez Watykan

(16241)
chwila data: 22.11.2010, godz: 07:59


Neo

i wiesz Neo jak ty musisz patrzeć do encyklopedii, żeby wiedzeić o czym piszesz, to lepiej o tym nie pisz, ja nie musze patrzeć do encyklopedii, żeby wiedzieć o czym pisze, a jak nie wiem to się nie mądroluje nawet z pomocą encyklopedii, żeby uniknąć takich rzeczy jak Ty piszesz i nie wiesz dalej o czym

(16240)
chwila data: 22.11.2010, godz: 07:55


Kropla, Neo

Nie ja nie pisze jak Neo, nie przeskakuje w jakieś inne pola...Wolna wola...tak jest wolna wola, ale nie zawsze mamy wpływ na coś...poczytajcie książki o aniołach, o różnych rzeczach, które się ludziom przytrafiają a potem gadajcie i pisałam przeznaczenie to szanse, a to że nie wykorzystamy szansy to nie znaczy, że nie ma przeznaczenia, co do danej osoby...
a przeznaczone mogą nam być i 3 osoby i jest tak, że Duch Św. tak prowadzi ludzi i tak działa, że te osoby się spotykają i...ale wy jesteście chyba małej wiary jak widze i zapominacie ile może Duch Św.

(16239)
chwila data: 22.11.2010, godz: 07:46


Neo

Wiesz Neo pomyliłam się co do Ciebie i to bardzo, gucio masz nie emapatie w sobie, myśle że raczej na pokaz, teraz takie poker face... I nie wiem po kiego brnąć w jakieś odległości takie jeju Oświęcim itd. Ty w ogóle mieszasz sprawy

(16238)
???data: 21.11.2010, godz: 23:54

Poziom cholesterolu nie jest taki ważny, istotny jest stosunek złego do dobrego, jeśli tego badanie nie uwzględniło warto ponownie to zbadać.
Pomocne w zwalczaniu złego ma spożywanie płatków owsianych, produktów mało przetworzonych... zdrowa, racjonalna dieta!!!

(16237)
Monika, lat 36data: 21.11.2010, godz: 22:55

Miałam problem z cholesterolem i obniżyłam gotując wszystko na parze. Byłam u lekarza i dostałam tabletki z instrukcją co wolno i niewolno jeść. Zrezygnowałam z masła, słodyczy, kawe lub herbate bez mleka i cukru i piłam dużo wody. Powiem, że łatwo mi było obniżyć cholesterol ponieważ zobaczyłam co jadłam i okazało się że za dużo chipsów i ciasteczek maślanych. Zrezygnowałam z tych produktów i nie mam problemu. Zwracam też uwagę na skład i staram się kupować niewielką ilość produktów z chemią. Zauważyłam też, że dobrze się czuję jak jem ryż lub kaszę. Zrezygnowałam z kolacji i też lepiej się czuję.

(16236)
Na cholesterol data: 21.11.2010, godz: 22:10

polecam olej lniany !!!

(16235)
Szukam dla zdrowiadata: 21.11.2010, godz: 20:28

Witam! Czy macie może jakieś przepisy na potrawy z diety niskocholesterolowej (poza tymi z internetu)? Mąż był u lekarz i musimy popracować nad obniżeniem trójglicerydów. Wiemy co można jeść, ale fajnie byłoby to urozmaicić w jakiś sprawdzony sposób. Za odzew będę wdzięczna:)

(16234)
Kropladata: 21.11.2010, godz: 14:42

Neo i Chwila, piszecie o tym samym ale ja jednak myśle że Neo bardziej nazywa rzeczy po imieniu.To o czym pisze Chwila to nie przeznaczenie,człowiek ma wolną wole,spotykają go różne rzeczy,ale co on z nimi zrobi to już wolna wola,chyba że jest do czegoś zmuszany przez kogoś.
Np nie ma tak że jedna osoba jest nam przeznaczona na męża/żonę,możemy wybrać spośród tych które spotykamy,i jeszcze w dodatku ona też musi nas wybrać.

(16233)
Pablo, lat 29data: 21.11.2010, godz: 12:10

Przeznaczenie.
Co ciekawe Napoleon jak wiadomo był wybitnym przywódca, jednak kiedy odszdl od swojej żony Józefiny doznał kleski w wyprawie na Rosję. Jest coś bardzo tajemniczego w dobieraniu sie w pary.
Cytat z ks. "Zródło Twojej Siły": Dla siły, wrodzonej pewnemu szczególnemu mezczyznie, moze istniec tylko jedno kobiece jasnowidzace oko lub umysl, co go nauczy, jak i gdzie uzyc tej sily. Kobiece oko jest wybrane dla jednej tworzacej reki meskiej i tylko dla tej reki; skoro tych dwoje zejdzie sie razem i dziala razem, tam jest prawdziwe malzenstwo.

(16232)
chwiladata: 20.11.2010, godz: 23:23

Neo

Tak sobie jeszcze gdybam..są osoby samotne przez całe życie, ale to jest samotność z wyboru, z przeznaczenia te osoby miały szanse,mogły mieć przypisane nawet dla siebie 2-3 osoby, to że nie skorzystały nie znaczy, że nie ma przeznaczenia, przeznaczenie to właśnie szanse...

co do wolnej woli i rozumu, hmm chyba w miłości, w fazie zakochania to często zawodzi, co też może być widać w fazie po rozstaniu, kiedy ktoś nas opuści, zdradzi, a my kochamy go nadal, rozum mówi nie, a serce...i takie tam....


(16231)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej