Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 12.10.2010, godz: 01:57

Witam
Do Tomek
Nie wierze we Msze dla Samotnych a tym bardziej nie wierze w ich skuteczność.
Nie wierze też w spacery dla samotnych i wątpię, że one są aby na pewno skuteczne.
Nie wiem czy nawet warto na nie iść, chyba jednak nie warto.

(15650)
Liladata: 11.10.2010, godz: 22:39

Do Roxy!

Aniołowie istnieją i pomagają nam, chronią przed niebezpieczeństwami, czasem pocieszają w trudnych chwilach. Anioły często ukrywają się pod postaciami różnych osób. Miałam parę takich spotkań i odbywa się to tak, że na początku myślę , że to jakaś nieznajoma osoba zagadnęła do mnie i chce porozmawiać , miło nam się rozmawia pózniej żegnamy się , widzę jak znika za zakrętem i nagle biegnę za nią bo uświadamiam sobie, że ta osoba powiedziałam mi coś istotnego i chcę ją jeszcze zobaczyć ale co za zakrętem nikogo nie ma jakby rozpłyneła sie we mgle i wtedy uświadamiam sobie, że to był anioł.

(15649)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 11.10.2010, godz: 21:53

@chwila

Najłatwiej rozpoznać wszechwiedzącego i wszechogarniającego katolika na takim portalu po tym, że jak coś powie to nie wiadomo, czy odpyskować, czy udawać miłego..
Odpis taki jak Twój idzie najczęściej głęboko w pięty.

Tylko w ten sposób nie zbudujesz poprawnej relacji, a to prosta droga do zafałszowania swojej tożsamości.
Tak czy siak, lepiej zrobiłabyś, gdybyś nie odpisała na moje słowa.

(15648)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 11.10.2010, godz: 20:32

Po artykule o Mszach dla samotnych na Onecie pojawiło się b. duzo nowych uczestników. Nawet mieliśmy małe kłopoty aby sie pomieścić w salce na spotkaniu po Mszy. Dlatego wciąż b. zachęcam do udziału w niedzielnych spacerach na których podział płci jest mniej wiecej wyrównany i można łatwiej z kimś sie zapoznać - czego nie da się powiedzieć o mszy... (chociaż cuda się zdarzają) ;)

www.dla-samotnych.pl

A najbliższy spacer juz 17.10.2010 po romantycznym parku w Wilanowie - polecam wszystkim którzy naprawdę szukają :)

(15647)
R., lat 26, e-mail: rosalynda@prokonto.pldata: 11.10.2010, godz: 20:17

To jaaa, nikt nie twierdził, że studia zwiększają szansę na dobrą pracę. Bywa właśnie odwrotnie - pracodawcy boją się zatrudnić kogoś o lepszym wykształceniu od siebie, z obawy o swoją pozycję lub po prostu dlatego, że taka osoba długo nie utrzyma się na stanowisku nie odpowiadającym jej ambicjom, bo np. zdobywszy doświadczenie znajdzie coś lepszego. I ok, zgadza się, można pracować ze średnim wykształceniem z powodzeniem i za przyzwoite pieniądze, ale perspektywy rozwoju są - nie łudźmy się, ograniczone. Rzadko który pracodawca postawi kogoś bez studiów na kierowniczym, odpowiedzialnym stanowisku. Spójrz jeszcze inaczej, osoba z wyższym wykształceniem, jeśli jej zależy na pracy może ukryć to, że ma mgr przed nazwiskiem i aplikować na stanowisko, gdzie wymagane jest tylko średnie. Na odwrót się nie da.
A co do patrzenia z góry na osoby z niższym wykształceniem... Według mnie jest to zwykłe "buractwo". Zazwyczaj tak mają ci, którzy ledwo dochrapali się tytułu magistra - np. cwaniactwem, na czyichś plecach lub niskim kosztem. Nie ma się czym i kim przejmować.

Vroo... nie napisałeś niczego nowego. Każdy, kto szukał pracy szybko dowiedział się tego, o czym piszesz. Co do gwarancji związanych z pracą, skoro studia niczego nie gwarantują, to może lepiej nie studiować? Albo studiować tylko zaocznie? Ale dlaczego, jeśli jestem zdolna, mam się poświęcić u progu dorosłego życia jakiejś banalnej pracy i odmówić sobie pełnego wykształcenia - na studiach dziennych?

Nie łudzę się, że w tym kraju i w tych czasach moje wykształcenie rzuci pracodawców na kolana i będą się o mnie zabijać. Chciałabym tylko i aż... godnie żyć i odpowiednio zarabiać (jak każdy). I wcale nie chodzi o to, że mam nie wiadomo jak wysokie wymagania i poczucie własnej wartości. Jeśli już to tylko na tyle, że nie podejmę się pierwszej lepszej pracy (w call center, czy sprzątania - z całym szacunkiem dla osób zarabiających w ten sposób). Mam świadomość tego, że mam za małe doświadczenie zawodowe, które najczęściej jest przeszkodą w znalezieniu czegoś odpowiedniego. Wiem również jakie są realia polskiego rynku pracy. Dlatego na razie zdecydowałam się na staż i w między czasie szukam pracy i dalej podnoszę swoje kwalifikacje.

Pozdrawiam.

(15646)
Kropelkadata: 11.10.2010, godz: 19:48

"Ja też swego czasu natknęłam się na "Źródełku" na osobę, która była nie tylko nie miła, ale wręcz wulgarna i chamska. Myślę, że problem tkwi w tym, że na portalu "Adonai" mogą pisać różne osoby, niekoniecznie katolicy. Nie jest to miejsce do którego można znaleźć dostęp tzw. pocztą pantoflową a wejście zabezpieczone jest hasłem.

Niestety trzeba się liczyć z tym, że na "Źródełku" mogą umieszczać swoje ogłoszenia osoby, które podszywają się pod katolików. Nie chcę tutaj nikogo zniechęcać do "Źródełka" Mam na myśli jedynie to, aby być ostrożnym i nie zakładać z góry, że osoba, z którą rozmawiamy za pośrednictwem sieci jest uczciwa, porządna i na pewno nas nie oszuka, bo poznaliśmy ją na portalu katolickim. Pamiętajmy, że na ten portal może wejść też ateista, oszust, kłamca itp. itd."

Dlatego ja sie boje zawierać znajomości przez internet,może jestem zbyt nieufna ale boje sie że za szybko sie zaangazuje a potem wyjdzie ze ktoś sie podszywa pod kogoś innego.

(15645)
Kropelkadata: 11.10.2010, godz: 19:44

"To samo dotyczy "Mszy dla samotnych" Swego czasu przeczytałam na portalu komercyjnym ( i świeckim zarazem) artykuł "reklamujący" tę inicjatywę. Niestety w komentarzach umieszczanych pod artykułem pojawiło się bardzo dużo wpisów, które nie tylko ośmieszały tę ideę, ale co poniektórzy pisali - o, dobrze, warto wiedzieć - udam katolika i pójdę "wyrwać" jakąś niewinną dziewicę. Jak można się domyślić - dla zabawy."

No to ładnie,nie dość że na takich mszach jest o wiele wiecej kobiet niż mężczyzn to jeszcze część z nich może oszukiwac.Ciężki los kobiet katoliczek które chcą znaleźć faceta o podobnych poglądach :(:(.

(15644)
odnośnie wpisów na POZNAJMY SIdata: 11.10.2010, godz: 16:02

Wiele osób skarży się na samotność, że nie może znaleźć swojej połówki. Dałam wpis na profilu poznajmy się. Ktoś odpisuje na maila jeden raz. A potem............... nic, cisza. Dlaczego? Dużo narzekania wokół swojej osoby, ale działanie zerowe

(15643)
Ewadata: 11.10.2010, godz: 15:46

Do pytającej, lat 23

Ja też swego czasu natknęłam się na "Źródełku" na osobę, która była nie tylko nie miła, ale wręcz wulgarna i chamska. Myślę, że problem tkwi w tym, że na portalu "Adonai" mogą pisać różne osoby, niekoniecznie katolicy. Nie jest to miejsce do którego można znaleźć dostęp tzw. pocztą pantoflową a wejście zabezpieczone jest hasłem.

Niestety trzeba się liczyć z tym, że na "Źródełku" mogą umieszczać swoje ogłoszenia osoby, które podszywają się pod katolików. Nie chcę tutaj nikogo zniechęcać do "Źródełka" Mam na myśli jedynie to, aby być ostrożnym i nie zakładać z góry, że osoba, z którą rozmawiamy za pośrednictwem sieci jest uczciwa, porządna i na pewno nas nie oszuka, bo poznaliśmy ją na portalu katolickim. Pamiętajmy, że na ten portal może wejść też ateista, oszust, kłamca itp. itd.

To samo dotyczy "Mszy dla samotnych" Swego czasu przeczytałam na portalu komercyjnym ( i świeckim zarazem) artykuł "reklamujący" tę inicjatywę. Niestety w komentarzach umieszczanych pod artykułem pojawiło się bardzo dużo wpisów, które nie tylko ośmieszały tę ideę, ale co poniektórzy pisali - o, dobrze, warto wiedzieć - udam katolika i pójdę "wyrwać" jakąś niewinną dziewicę. Jak można się domyślić - dla zabawy.

Po prostu bądźmy ostrożni, uważni i pamiętajmy o wilkach w owczej skórze.

(15642)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 11.10.2010, godz: 15:44

Witam
Do pytająca, lat 23
Nie masz co się martwić, kiedyś zrozumiesz, ja skończyłem 18 lat i zacząłem szukać dziewczyny, znalazłem dopiero mając 24 lat ale i tak mnie zostawiła czułem się źle i czułem się wykorzystany. Miałem mocne postanowienie do końca wakacji znaleźć dziewczynę no cóż nie udało się, jakoś żadna mnie nie chciała. A to, że pracuję w serwisie sprzątającym, a inna że jestem biedny inna, że brzydki albo nie pasuje do niej lub nie jestem w jej typie wiele było aluzji to spowodowało myśli samobójcze i próbę a nawet stany depresyjne. Teraz dałem sobie spokój z dziewczynami i można powiedzieć, że mnie przeszło, nie chce mieć dziewczyny i jest mi tak dobrze nie chce wyzwań a tym bardziej problemu na głowie ponieważ kobieta to problem.
Ja wiem jakie są kobiety i nie chcę się bawić w zabawy czy będzie czy mnie zostawi a może doprawi mi rogi. Nie ukrywam mężczyźni są tacy sami ale ja nigdy się mężczyznami nie interesowałem to chyba jednak w dobrą stronę się rozwinąłem.
Akceptuje życie takie jakie jest i wolę się bawić i czerpać z życia co najlepsze jestem młody muszę się wyszumieć. Jak chcesz możesz do mnie napisać, chętnie z Tobą porozmawiał i głowa do góry ponieważ świat nie jest wcale taki zły choć nikt Tobie nie obiecywał, że będzie pięknie i gładko. Czasami jest z górki innym razem pod górkę i zapamiętaj carpe Diem chwytaj dzień i żyj chwilą zapomnij o przeszłości a nie myśli o przyszłości. A od myślenia można wyłysieć ja zacząłem już lnieć.
Więc trzymaj się ciepło tak jak ja myślę o Tobie ciepło. Jutro będzie lepszy dzień.
Daj sobie spokój z mężczyznami tak ja jak dałem z kobietami i na lepiej z tym wyszedłem i pamiętaj nie martw się, zacznij żyć pełnią życia.
Dla Ciebie dedykują tą piosenkę :
http://www.youtube.com/watch?v=V-csaBBACas
Pozdrawiam Łukasz

(15641)
chwila data: 11.10.2010, godz: 11:56

Robercie

Czasem to zbieg okoliczności a czasem Duch św.
Jeśli ktoś ma z czymś problem pośredni czy bezpośredni np. nawet z kolorem włosów to chyba nie jakaś zbrodnia jak nawet tu napisze...a przy okazji wyszło, że Kropelka mogłaby się zaprzyjaźnić z Michałem skoro jej ten kolor włosów nie zraża i po co takie komntarze od razu złośliwe... a skoro każesz komuś wyłączyć kompa to zacznij od siebie:)

(15640)
Bernadetadata: 11.10.2010, godz: 10:29

Do pytającej, lat 23
witam :) wiesz ja raz napisałam do osoby ze źródełka, no i podobnie bardzo niemiłe zaskoczenie, więc myślę że po prostu w tłumie można znaleźć "wszystko" Nie możemy tego brać do serca. Wiem, że trzeba modlić się, ufać, i musi być dobrze :) pozdrawiam serdecznie

(15639)
Monika, lat 36data: 11.10.2010, godz: 10:27

Michale pocieszę cie ze Szkoci są preważnie rudzi a są meżczyznami bardzo sympatycznymi. Powiem Ci że jak byłam mała zaczęłam chwytac lewą ręką. Moja mama poszła do lekarza ta kazała bić mnie poręce abym sie oduczyła chwytać lewą ręką. Moja mama zmieniła lekarza który powiedział że to normalne. Więc jestem leworęczna. Jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam ze w Wielkiej Brytanii jest wielu leworęcznych i to jest normalne. Może nawet leworęczny ustalił lewostronny ruch w Anglii. W szkole przezywali mnie niektórzy okularnica. Jedna kolezanka tez zaczela nosić zerowki aby pokazac ze to normalne. Michale jesli jakas kobieta nie akceptuje Twoich rudych włosow to zmien dziewczyne. Broń Boże nie farbuj sie bo bedziesz sztuczny. Kiedys myslałam ze blondynki sa atrakcyjniejsze wiec zafarbowałam włosy na blond. Kiedy mialam odrosty poszlam i przefarbowalam na braz i patrzac w lusterku pomyslalam O Boże w koncu jestem sobą. Polecam film Happy feet.

(15638)
Vroo, lat 31, e-mail: vroo@iq.pldata: 11.10.2010, godz: 09:37

@pytająca: ja takich sytuacji nie miałem, ale trzeba się liczyć z tym że forum jest publiczne i różni dziwni ludzie mogą tu zaglądać. Zresztą czy samo pisanie na portalu katolickim cokolwiek gwarantuje?

Ja się spotkałem z przypadkami kobiet, które chyba długie czekanie na swojego księcia chyba za bardzo wykrzywiło. Do tej pory pamiętam taką panią, która w miłej scenerii kawiarni "To Lubię" od razu przeszła do rzeczy: chciałaby dość szybko wiedzieć, czy nadaję się na męża, bo na przyjaźnie to ona nie ma czasu. Nie trzeba mówić, że takie podejście mocno mnie zmroziło.

@Łukasz: Ty chcesz kogoś tu poznać, jeśli pytasz na forum o każdy drobiazg?

@bezrobotni: przeczytajcie wypowiedź "to jaaa", bo jest bardzo ważna i życiowa. Kto powiedział, że dobre studia (jakiekolwiek studia) mają gwarantować pracę? O pracę trzeba się troszczyć niezależnie od edukacji. O pracy dzisiaj decydują w znacznie większym stopniu znajomości niż ładne CV, a to dlatego, że każdy zatrudniający gdy potrzebuje pracownika, to najpierw patrzy wśród osób, które zna, a dopiero gdy nie może nikogo znaleźć zamieszcza ogłoszenie. Przyjęło się w Polsce patrzeć na znajomości jako na jakąś patologię i pewnie ma to miejsce w budżetówce, ale w firmach bywa inaczej. W zdrowej firmie szef rzadko zatrudni kogos kto mu może popsuć wyniki przez swoje niekompetencje.

(15637)
roxadata: 11.10.2010, godz: 09:20

Trudno jest znaleźć przyjaciół i przez internet i w realu. Trudno czasem znaleźć drugą połówkę, choć są tacy, którzy znajdują :)
Więc może dla tych samotnych pocieszenie, że jeszcze to nie ten czas?
Każdy kręci się po swej orbicie a gdy czas nadejdzie zderzy się z obiegiem innej orbity. I będą krążyć już razem. Więc się nie poddaję, szukam różnych rzeczy, interesuję się wszystkim, ciągle w ruchu, czasem i też stoję w miejscu- czekam, modlę się też. Co będzie dalej?

(15636)
Marcindata: 11.10.2010, godz: 07:30

Do Pytajaca,lat 23
Niestety nawet na stronach katolickich można sie natknąć na dziwne osoby i z tym trzeba sie pogodzić.Ale tym sie nie przejmuj,jesteś młoda i jeszcze wszystko przed Toba,w realu też można kogos wartościowego poznać. Pozdrawiam

(15635)
jadata: 10.10.2010, godz: 23:10

Wpiszcie to w wyszukiwarce a dowiecie się prawdy o katastrofie w smoleńsku(jedynie powiem wam tyle że to był błąd pilota automatycznego!). Kto wie i kto wiedział .

(15634)
pytająca, lat 23data: 10.10.2010, godz: 23:05

Mam takie pytanie do osób, które kiedykolwiek próbowały poznać Kogoś na źródełku. Napisałam do kilku osób, oczywiście nie jednocześnie, moje listy były miłe i normalne, a za każdym razem, każda osoba, która mi odpisywała była bardzo niemiła i tak zrobiło mi się przykro, że ktoś może obrażać drugą osobę, która mu w niczym nie zawiniła. Czy to normalne żeby wartościowej osobie było tak trudno spotkać drugą wartościową osobę? w życiu i w sieci?
Kim ja jestem że tak trudno mi kogoś poznać, kogoś kto też chciałby mnie poznać...? To pytanie wysyłam oczywiście w próżnię...

(15633)
krzysztof, lat 24, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 10.10.2010, godz: 22:49

Łukasz google.com tam naprawdę jest dużo informacji uwierz. Troszkę własnej inicjatywy.


Michał wiesz choć jestem brunetem to nie chciał bym mieć zawile do czynienia z dziewczyna która kieruje się w życiu nazwijmy to mało mądrymi schematami pod tytułem kolor włosów wyznacza osobowość i cechy charakteru, przecież dla zdrowo myślącego człowieka to jest jasne ze przesądy są po prostu kłamstwem.(wiec nie musisz się męczyć pewna nie istotna grupę masz odsiana automatycznie:))

Michał inwestuj w siebie, dbaj o swój rozwój i nie przejmuj się ze nikt tego nie dostrzega, wystarczy ze kiedyś znajdzie się ktoś jeden kto zauważy jakim jesteś człowiekiem.
Trzymaj się chłopie.

(15632)
Kropelkadata: 10.10.2010, godz: 22:33

"Ale macie problemy ludzie...
Już z koloru włosów potraficie zrobić dyskusję przeradzającą się w coś niesmacznego."

Ja nie mam z tym problemu ale Michał chyba ma.Życze Ci trafienia w końcu na dziewczynę której sie spodobasz taki jaki jesteś.A wnętrze i tak jest najważniejsze.
Ja w sumie mam lekką słabość do rudowłosych ale nawet na ulicy ich nie widuje.Ale i tak najważniejsze są inne rzeczy,poglądy,charakter,wyznawane wartości,wiec ten kolor włosów to głupota.

(15631)
Do Lukaszadata: 10.10.2010, godz: 22:32

Do Inspekcji Pracy

(15630)
Asiadata: 10.10.2010, godz: 22:03

Witajcie!

Poznań doczekał się swojej Mszy Świętej w intencji poszukujących męża lub żony.
Szczegóły znajdziecie tutaj: http://www.jezuici.pl/poznan/ponad_samotnosc.php

pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów :)
Asia gg 34 11 535

(15629)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.10.2010, godz: 20:55

Witam
Mam pytanie: Jeśli pracodawca nie wypłaci wypłaty pracownikowi, gdzie pracownik może udać się po pomoc.

(15628)
roxa, lat 25data: 10.10.2010, godz: 20:20

Witajcie :)
Tak się zastanawiam: czy w dzisiejszych czasach ktoś spotkał Anioła?
Tak jak np. Gedeon spotkał Anioła, który z nim rozmawiał.
Czemu obecnie tak o tym nie słychać?
A może ktoś zna jakiś przypadek? Objawienia anielskie, człowieka, który widział Anioła, słyszał.
Tak mnie to ciekawi :)

(15627)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 10.10.2010, godz: 20:20

Ale macie problemy ludzie...
Już z koloru włosów potraficie zrobić dyskusję przeradzającą się w coś niesmacznego.

Idźcie na pielgrzymkę, do kościoła, pomódlcie się w domu.
Wyłączcie komputery, bo z mózgów orzechy sobie robicie.

(15626)
Magdadata: 10.10.2010, godz: 20:19

http://www.makenimission.blogspot.com/

Polecam Kasie która jest na misjach w Sierra Leone Waszej modlitwie. Powyżej link do jej bloga.

Panie Jezu Chryste, spojrzyj, prosimy na Twoich misjonarzy, kapłanów i braci, siostry i świeckich, którzy wszystko opuścili - aby dawać świadectwo słowu Twemu i Twej miłości. Bądź im obrońcą mocnym, umocnieniem silnym i cieniem w południe, ochroną przed potknięciem się i ratunkiem przed upadkiem. Podnoś ich na duchu. Słowem i przykładem swoim oświecaj w przeciwnościach i niebezpieczeństwach. Niechaj im, Panie, towarzyszy sztandar Krzyża, ozdobiony Twoim wizerunkiem, w uciskach niech ich uczy ducha ofiary, w słabościach daje moc i pociechę, a we wszystkich trudnościach życia apostolskiego światło i wytrwanie. Amen.

(15625)
michaldata: 10.10.2010, godz: 20:18

Kropelka

oj , nie wsadzam wszystkich do jednego worka ...
tylko takie moje "szczescie" ze poznaje i spotykam dziewczyny ktorym sie nie podoba ten kolor wlosow i widze jak reagują i patrzą ...

pozdrawiam

(15624)
Kropleka, lat 20data: 10.10.2010, godz: 15:15

"Pytanie do dziewcząt , kobiet :

dlaczego tak nie lubicie , nie przepadacie za rudymi facetami ?

wiem ze jest to całe przekonanie ze są fałszywi , nie szczerzy , no ale bywa tez tak ze faceci bruneci, blondyni okłamują Was , oszukują , zmieniają partnerki

i jest to dla Was w porządku !!!"

Ja nic nie mam do rudych facetów,nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.Jestem pewna że można sie w takim zakochać.A jeśli jakikolwiek mężczyzna oszukuje,zdrasza i zmienia często partnerki to jest to nie w porządku niezależnie od koloru jego włosów.

(15623)
michal, e-mail: xxx3@poczta.onet.pldata: 10.10.2010, godz: 12:11

Pytanie do dziewcząt , kobiet :

dlaczego tak nie lubicie , nie przepadacie za rudymi facetami ?

wiem ze jest to całe przekonanie ze są fałszywi , nie szczerzy , no ale bywa tez tak ze faceci bruneci, blondyni okłamują Was , oszukują , zmieniają partnerki

i jest to dla Was w porządku !!!

PS:

jak chcesz sie podzielić uwagami to napisz tutaj komentarz

lub na adres mailowy :

xxx3@poczta.onet.pl


a gdybyś chciała poznać takiego jednego rudego to też napisz :)

pozdrawiam i miłego dnia

michał

(15622)
Madlenadata: 10.10.2010, godz: 12:09


http://www.youtube.com/watch?v=TSadr9WFBgQ&NR=1

http://www.czegoszukasz.org/index.php?option=com_content&view=article&id=60&Itemid=71

Zapraszam wszystkich:

Kurs Alfa to cykl 10 spotkań o Chrześcijaństwie.
Ale nie tylko.
Alfa to próba spojrzenia na temat wiary z zupełnie innej strony.
To wymiana doświadczeń, ciekawi ludzie, zabawa i dyskusje o sprawach,
które być może od dawna Cię nurtują.

Kursy Alfa są możliwością wyrażania jedności między chrześcijanami i dawania świadectwa w świecie.

Kardynał Walter Kasper

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan

(15621)
UWAGA! Nowy program w TVP, e-mail: kolt@onet.pldata: 09.10.2010, godz: 19:50

- - - „Rozmowy o Miłosierdziu” - - -

Moi Drodzy!

Szczególnie wszyscy strapieni, w trudnej sytuacji, ze złamanymi, zagubionymi sercami, w uwięzi grzechu, samotni, załamani..... zachęcam do rozpowszechniania i oglądania nowego programu „Rozmowy o Miłosierdziu”.

Znalazłem na stronie www.faustyna.pl informacje:

„Od najbliższej niedzieli, 10 października br., o godz. 8:00 wTVP Kraków rozpocznie się emisja nowego cotygodniowego programu zatytułowanego „Rozmowy o Miłosierdziu”. Pierwszy odcinek poświęcony będzie fenomenowi, jakim jest najsłynniejsza Polka św. Siostra Faustyna i orędzie Miłosierdzia, jakie z woli Chrystusa przekazała Kościołowi i światu.
Program poprowadzi o. Jan Maria Szewek OFMConv, a gościem programu będzie s. M. Elżbieta Siepak ZMBM. Po emisji telewizyjnej program będzie można oglądać na stronach internetowych Telewizji Kraków. Zapraszamy na spotkania ze św. Siostra Faustyną i orędziem Miłosierdzia! „


Ja jeszcze dodam od siebie, aby pamiętać, iż Pan Jezus związał z głoszeniem Jego Miłosierdzia konkretne obietnice, więc zachęcam wszystkich do rozpowszechniania informacji o tym programie. Bo jak mówi Pan Jezus, obiecuje On wielką łaskę wszystkim „...którzy głosić będą o tym wielkim miłosierdziu moim. Ja sam bronić ich będę w godzinę śmierci, jako swej chwały i chociażby grzechy dusz czarne były jak noc, kiedy grzesznik zwraca się do miłosierdzia mojego, oddaje mi największą chwałę i jest zaszczytem męki mojej. Kiedy dusza wysławia moją dobroć, wtenczas szatan drży przed nią i ucieka na samo dno piekła.” [Dz. 378]

I na koniec jeszcze raz słowa Pana Jezusa: „Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego.” [Dz. 1059]

Serdecznie pozdrawiam, ufajmy naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi!!!

(15620)
Xdata: 09.10.2010, godz: 12:19

Igor,lat 25
Jeszcze trochę poczekasz na"bliską paruzję.."Potem znudzi Cię czekanie i zmienisz...zainteresowania...
Oby..

(15619)
Xdata: 09.10.2010, godz: 12:13

Do X
Jak mozna obiektywnie patrzeć na"dziwolągi",na to,co nas dziwi-czyli na to,czego nie rozumiemy...?
To że moderator-tu,lub gdziekolwiek-coś przepuszcza(nawet duzo,czy b.dużo),wcale nie znaczy,iż mamy do czynienia z wolnością słowa...Jeśli np.w jakiejś antyklerykalnej gazecie można pisać zupełnie wszystko przeciwko Kościołowi i osobom duchownym,to też wcale nie znaczy,ze tam,w redakcji,panuje wolnosć słowa..Nie,tam jest zideologizowanie..A wszędzie,gdzie ono jest(a chyba jest wszędzie?),tam nigdy nie będzie wolności słowa...

"(...)skoro moderator to przepuszcza.."
Czy to nie jest próba wywarcia presji na moderatora...?
A to przeważnie kobiety posuwają się do wywierania presji...
Kiedyś tutaj,ktos mi odpisując,próbował już to robic...Staram się sobie przypomnieć,kto to był...?

(15618)
Monika, lat 36data: 09.10.2010, godz: 11:05

Igorze w Nowym Testamencie Pan Jezus mówi że nie nasza to rzecz znać koniec świata. Dla mnie osobiście moze być dzisiaj. Żyj tak abyś codziennie był gotowy. Bóg jest Miłością. Jak przeczytasz Ksiegę Wyjścia to jest fragment, który mówi ze ci którzy zabijają to krew niewinnych spada na katów.(17 werset). Pan Bóg dopuścił zabijanie zwierzat ale tylko na ołtarzu. Zabijanie ludzi wymyślił szatan. Pierwszym zabójca był Kain. Dlaczego nie poprosił Boga aby zmienił Go aby i jego ofiara została przyjęta. Przecież Pan Bog w trosce powiedział mu ze gdyby postepowal dobrze to grzech by nie czyhał u jego wrót. Dlaczego Kain nie powiedział Boże pomóż mi bo jestem prochem i nie potrafię się zmienić. Chce być tez dobry jak Abel i być Twoim umiłowanym dzieckiem. Jak przeczytasz Ksiege Rodzaju to tam pisze ze Pan Bóg obiecał Hagar ze z Izmaela wyjdzie dwanaście apostołow. Czyli Pan Jezus powołał 12 Apostołów z pokoleń Izmaela. To niesamowite.


(15617)
to jaaadata: 09.10.2010, godz: 09:29

do bezrobotnych
nie zgodze sie z opinią że studia zwiekszaja szanse na dobra prace.Ja sama nie podjełam studiow,wykształciłam sie w konkretnym zawodzie,zrobiłam staż i zadwoniłam pod pierwsze lepsze ogłoszenie i dostałam prace od razu z umowa na czas nie określony.Można powiedzieć w miare dobrze zarabiam jak na pierwszą prace w życiu.A masa osób tłumaczyła mi że bez studiów to nie mam nic jestem nikim.A wiele osób skończyło tylko zawodówki i z praca nie ma problemu tak samo z uczniami po technikum.Studia zawsze można zaocznie zrobić.Można powiedzieć lubie to co robie wiec czegoś chcieć wiecej?Znaw wielu ludzi po studiach którzy po prostu zaczynają jako kasjerki w supermarketach,bo pracy w ich zawodzie nie ma.Studia sie skończą a życie to życie.YTo nak ale na osoby które nie mają wyższego wykształcenia zawsze patrzy sie góry.I to mnie denerwuje.

(15616)
R., lat 26, e-mail: rosalynda@prokonto.pldata: 08.10.2010, godz: 23:10

Bezrobotna, bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja również mam wyższe wykształcenie - 2 dobre kierunki, jego zdobycie kosztowało mnie wiele wyrzeczeń, również pieniędzy. I co... jestem cudem jakimś na stażu z UP, pracuję za 760 zł., robiąc czynności, które osoba po podstawówce zrobiłaby równie dobrze. Nie mówiąc już o traktowaniu mnie z góry i prawie jak śmiecia przez przełożonych. Składam papiery gdy tylko pojawi się jakaś odpowiednia oferta. I nic. Nie oszukuję się, bez doświadczenia nigdzie mnie do sensownej pracy nie przyjmą, ale niech to będzie w końcu coś, od czego można się wybić... Ta cała sytuacja strasznie dołująco wpływa na chęć do życia, na brak wiary w siebie i poczucie zmarnowanego czasu na studia - na ślęczenie nad książkami, na zabijanie się o każdą ocenę. I to, że nadal rodzice finansują większe wydatki... Ale tłumaczę to sobie, że może potrzebna jest taka szkoła pokory. Nie wiem co czeka mnie jutro, po jutrze... Na razie staram sobie wypełnić jakoś czas i nie osiadać w tym przygnębieniu, chociaż powodów do radości nie ma. Kiedyś ktoś tu polecił nowennę do św. Jose Marii Escrivy o pracę, jakoś tuż przed pozytywnym rozpatrzeniem mojej prośby o staż ją rozpoczęłam i jak widać zadziałał ten Święty (w innych miejscach wcześniej bez odzewu), może warto spróbować? Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemów z pracą.

(15615)
Marcindata: 08.10.2010, godz: 21:21

Do bezrobotna,lat 28
Duże miasto to nie znaczy dobra praca na wyciągniecie ręki która na pewno nam się trafi,ja też szukam w dużym mieście i znam realia,nie ma cudow....

(15614)
Igor, lat 25, e-mail: igor85@poczta.onet.pldata: 08.10.2010, godz: 21:07

Cześć szukam apokryfu Apokalipsa dzieła św. Tomasza interesują mnie również inne dzieła,przepowiednie i materiały dotyczące ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa tak też jak wasze zdanie dotyczące tego wydarzenia,ja sam od pewnego czasu interesuje sie tą tematyką ze względu na jak sądze mozliwą bliską date paruzji Moje gg 8261113 Pozdrawiam Igor

(15613)
bezrobotna, lat 28data: 08.10.2010, godz: 19:16

do Marcin !*********
nie podjeme pracy tymczasowej. uwazam ze stac mnie na normalna prace. wiem ze ona gdzies jest...tylko dlaczego sie nie spotkalismy. szukam w duzym miescie. tam pzreciez jest pelno firm....mimo to bez echaa.....podziwiam sie ze modlisz sie codziennie, ja juz chyba tak nie potrafie...

(15612)
Do Xdata: 08.10.2010, godz: 16:35

Niestety kolego porażka,jestem facetem i to facetem który patrzy obiektywnie na te dziwolągi które czasami tu piszesz..........ale coż wolność słowa,skoro Moderator to przepuszcza to o.k....Pozdrawiam

(15611)
Xdata: 08.10.2010, godz: 15:40

sara
Wszelkie próby podręcznikowego zaszufladkowywania mnie,z góry skazane są na niepowodzenie...

Oczywiście,są ludzie,którymi nie warto żyć...bo.."nie ma na to czasu.."Zgadza się..

(15610)
Xdata: 08.10.2010, godz: 15:34

Do X
Na anonimy chyba nie powinno się odpisywac..?
Myslę,że piszesz tutaj,a tym razem zrobiłaś to z innego komputera..?Tak-zrobiŁAŚ,bo to było z zawiści,a kobiety są przecież bardziej zawistne od mężczyzn...Być może pod wplywem uprzedzeń,jakichs wcześniejszych...niemiłych doświadczen..?
Bo chyba nie dlatego mowisz o"przejmowaniu języka",iż nagle niemiłosiernie został podrażniony Twój zmysł wrazliwości..?Zresztą,gdyby tak rzeczywiscie mogło byc,to reakcja była spóźniona..
A może sama nie jesteś zbyt piękna i stąd taki własnie.."odruch piśmienniczy.."?Nie przejmuj się,gdyż najważniejsze jest to,jak mu tam..A..."wnętrze..''No wlaśnie..

A"język.."?No cóż..Czasami trzeba zastosować taki,który jest barwny,obrazowy i...otwiera nowe formy narracji w publicznej przestrzeni,zmusza do odczytywania nowych kontekstów znaczeniowych,a także sprawia,iż konstytuacja zamysłu twórczego dokonuje się w interakcji z otoczeniem...
Jednym słowem-SZTUKA...
No,jesli się tego nie rozumie,to..

(15609)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.10.2010, godz: 15:16

Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym " Pójdź za mną "
Kościół Wszystkich Świętych
Plac Grzybowski 3/5 Warszawa
Spotkania w każdy piątek, godz. 19:00
Msza z modlitwą o uzdrowienie w każdy ostatni czwartek miesiąca godz. 19:00
Strona wspólnotowa:
http://www.pojdzzamna.org.pl/
Pozdrawiam Łukasz

(15608)
Marcindata: 08.10.2010, godz: 14:44

Do bezrobotna,lat 28 Mam podobny problem jak ty i moze na razie sprobuj jakiejs pracy tymczasowej typu telemarketing.Czemu Bóg nie wysluchuje twojej prosby...hmm...ja niemal codziennie sie modle w tej intencji do sw. Jozefa i musze przyznac ze nie jest to modlitwa bez odzewu choc praca ktora wykonuje to nie to co chcialbym robic i tez czasami mam chwile zwatpienia...Pozdrawiam

(15607)
saradata: 08.10.2010, godz: 14:31

Michal

Dziękuję .

(15606)
michal, e-mail: xxx3@poczta.onet.pldata: 08.10.2010, godz: 12:45

SARA tez ładnie :)

(15605)
Monika, lat 36data: 08.10.2010, godz: 12:22

Michale i Saro Pan Jezus umarł na Krzyzu dla mnie. Powiedział że zostawi 99 owieczek i odnajdzie tę jedną zagubioną. Jeśli nie chcecie być tą zagubiona owieczka to Wasza sprawa.
Podzielę sie z Wami doświadczeniem. Podczas wizyty BenedyktaXVI w Wielkiej Brytanii kiedy stanął z Krzyzem w reku poczułam taka pewność że to jest Piotr skała, ten biblijny Piotr.
Wiecie kiedyś pisałam że Pan Bóg dał mi talent życie. Teraz odkryłam drugi talent wolność do kroczenia Jego Przykazaniami. Jam jest Pan Bóg Twój ktry Cię wywiódł z ziemi egipskiej z domu niewoli. Tą ziemią egipska było moje myslenie.


(15604)
saradata: 08.10.2010, godz: 11:34

do Michal

" A gdyby Jezus powiedział :

Wisieć - na Krzyżu - nie musiałem ..
bo ..Ojciec Inne plany miał ...
i odrobinę nadziei we Mnie wlewał ,
że jeszcze serca ludzkie ...
tak ..nie skamieniały , aby
Boga Żywego ...nie rozpoznawały ...
Ale dopóki ...jedno z nimi byłem ...
dopóty mnie słuchali i hosanna śpiewali
Ale ...Atmosfera ..gęstniała
ciemność ...zewsząd ..Napływała ...
i ludzie w nią ..wchodzili
i na Mnie ...jak na ..oszusta ..kłamcę > patrzyli
..bo to była
Godzina Ciemności Panowania
ludzkiego rozumu i serce
..d e g r a d a c j i ...
..ukazywania ...
więc ....tam Raj ...
..Tu ...Golgota ...
..........

(15603)
Chwila data: 08.10.2010, godz: 10:01


Trawiasta


Ja to nawet lubiłam chodzić na cmentarz do dziadków, też często jak mi było źle, tam sobie też z nimi rozmawiałam...
mi nie chodziło o to, że po co chodzić na grób jak można porozmawiać wszedzie, tylko akurat jak w danym czasie nie można być, to po co ktoś ma to mówić, jak można to przekazać samemu z tego miejsca, gdzie się jest... i po co ma ktoś zapalać ten znicz jak w danym czasie nie można, można zapalić jak się będzie mogło... przecież też ktoś mógłby się tam w czyimś imieniu pomodlić i byłoby to bezsensem, ale jak to dotyczy 1 i 2 XI to troche zmienia postać rzeczy z tym zniczem

A księża czasem mówią, że te znicze nie są właśnie takie istotne, że najważniejsza jest modlitwa i to wiadomo, a może czasem mówią tak dlatego, że ludzie naprzynoszą torbę zniczy, mnóstwo kwiatów, a potem jest za dużo "śmieci", tak słyszałam, w jednej biedniejszej parafi i ze za dużo płacili za wywożenie tych pozostałości i że nie ma kto tego sprzątać, ludzie zostawiają i potem nie przychodzą długo i to tak zalega na grobach i żeby nie przynosić najlepiej nic a wiecej się modlić

Czasem to racja...bo co się obserwuje na cmentarzach w danym czasie...ludzie przychodzą zapalą znicze i zamiast modlitwy to mają okazję do plotek, dawno się nie widzieli to gadają nawet na cmentarzu, przy tym widziałam - częstują się papieroskiem (palić na cmentarzu to może dla innych nic, dla mnie to się nie mieści w głowie i potem rzucają te pety gdzie popadnie koło grobów) jakby nie mogli się nagadać poza cmentarzem... a jakie rozmowy słyszałam - kto z kim jest, gdzie pracuje, ile zarabia, nawet było o rozwodach i dzieleniu majątku...

Oczywiście to uogólnienie, coż ludzie są różni...


(15602)
bezrobotna, lat 28data: 08.10.2010, godz: 09:32

witam wsyztkich chce sie z kims podizelic moim problemem...nie mam pracy powoli trace wiare, jestem wyksztalcona, setki cv wyslalam i nic...dlaczego Bog nie wysłuchuje mojej prosby o prace?

(15601)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej