Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [272] [273] [274] [275] [276] [277] (278) [279] [280] [281] [282] [283] [284] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

chwiladata: 07.09.2010, godz: 15:30


do ........

i ja nie pisałm że kobiety nie mają ochoty na seks, bo są takie co mają i sa takie co nie mają a mi chodziło o takie co mają, tyle, że nie mają ochoty na zmiany i jak to mówią faceci leżą jak kłody i nic więcej i taki mąż potem szuka sobie bardziej aktywnej pani (nawet w autobusie o tym można usłuszeć)

(15280)
chwila data: 07.09.2010, godz: 15:23


do ........

ja akurat mam to za sobą

(15279)
misiek, lat 25data: 07.09.2010, godz: 14:58

No właśnie z tą ochotą na seks u kobiet bywa różnie, a facet chce wiedzieć czy po ślubie nie okaże się że musi żyć w celibacie. Niestety facet już tak został zaprojektowany że ma większy popęd, a tu przed ślubem nie wolno, a po ślubie okazuje się że może raz na miesiąc, bo żona nagle zaczyna chorować na ból głowy. Jednakże seks przed ślubem nie musi oznaczać że po ślubie też tak będzie, ale nie wszyscy chcą to zrozumieć i namawiają swoje dziewczyny do współżycia.
Może seks nie jest ważny w małżeństwie ale powiedzcie facetowi że będzie go miał raz na miesiąc albo rzadziej a po urodzeniu dziecka wcale to mało który będzie chętny na to by się ożenić.
Ja rozumiem że kobiety mają mniejszą ochotę a po ciąży u 90 % kobiet popęd zanika i trudno tu cokolwiek poradzić.

(15278)
Konwalijkadata: 07.09.2010, godz: 14:56

Kiryk ma racje że tu chodzi o cierpienie związane z samotnością,bo taka dziewczyna co ma zasady,czeka do slubu, zazwyczaj musi długo czekać i w dodatku nie wiadomo czy ma na co czekać.Owszem prawiczek może byc w niektórych kręgach gorzej postrzegany niż dziewica ale i tak mężczyźni maja łatwiej.Więcej jest kobiet o takich wartościach wiec mają wiekszy wybór.łatwiej im chyba trafić na kobiete o tych samych wartościach,chociaż samo zachowanie czystości jest nieraz dla nich trudniejsze.

(15277)
saradata: 07.09.2010, godz: 13:32

Ewo
widzisz- świat mężczyzn to świat oparty na " inteligentnym intelekcie " ; świat , który panuje nad wolą , sercem ; świat , który wprowadza ład i porządek poprzez swoje mądre i roztropne decyzje ; świat , który ma drabinę hierarchii wartości , których się mocno trzyma ; to świat również walki o dobro drugiego człowieka , o jego wolność i właściwe miejsce w przestrzeniach ludzkiego bytu ; to świat ofiary i poświęcenia nawet za cenę życia a nade wszystko wolny , świadomy wybór tej drogi .
Mam wrażenie , że w takim świecie się obracasz . Jesteś świadoma swoich słabości , upadków ale i wiedzy - gdzie jest ich źródło . Może zostałaś wprowadzona w " maliny " , ale już się z tego uwolniłaś i panujesz nad sytuacją a przynajmniej starasz się , aby tak było . Jesteś świadoma , że sama z siebie niewiele potrafisz ale opierając się na Solidnym Fundamencie jakim jest Bóg, znajdujesz w sobie duchowe , potrzebne Ci siły .Jesteś również w pełni świadoma swojego piękna i wartości , jakie otrzymałaś i które rozwinęłaś , i które dają Ci dużo satysfakcji . A nade wszystko jesteś za to wdzięczna Bogu . Masz w sobie również - jakby - trochę " wizji " Boga , patrzenia na człowieka i jego problemy - tak jak On patrzy , a On widzi grzech a Miłuje człowieka .
Ale jest w Tobie " coś " - co dotyka Twojego tajemniczego "dna ", które może i pragnie pójść w kierunku głębi ale jest " jakiś hamulec " a to nie pozwala Ci _ doświadczać szczęścia ; nie wiem , może to mieć źródło w braku Miłości - Tej szczególnej - Oblubieńczej . Przepraszam , to na obecną chwilę tyle , mam nadzieję , że Cię czymś nie obraziłam lub zbyt daleko nie posunęłam , a gdyby tak to przepraszam .

(15276)
Konwalijkadata: 07.09.2010, godz: 13:11

Raczej po urodzeniu dziecka kobieta traci ochote na seks,ale to tez nie jest reguła,poprostu kobieta po ciąży jest troche inna i tak jakby od nowa musi sie uczyć seksu i trzeba wielkiej cierpliwości i kobiety i mężczyzny i wielkiej miłości aby to przetrwac.Ale myśle że kobiety które tutaj narzekają na dziewictwo nie mają na myśli seksu samego w sobie co wogle pragnienia miłości i stworzenai rodziny,a seks jest tylko jednym z elementów.Seks można teraz bardzo łatwo uzyskać a stworzyć kochającą sie rodzine jest bardzo trudno szczególnie w dziesiejszych czasach gdzie jest tyle rozwodów.

(15275)
kirk, lat 28data: 07.09.2010, godz: 12:58

Wtrącę się do tej rozmowy na temat sensu dziewictwa - ja raczej odnoszę wrażenie że chodzi tu o to że dziewczyny które zachowały dziewictwo, mimo wieku nadal pozostają same, w przeciwieństwie do koleżanek które nie czekały do ślubu. Jest pewien żal do Boga, gdyż za swoją niezłomność zostały obdarowane cierpieniem samotności. Mowa tu o kobietach a są też faceci którzy nigdy nie byli z kobietą, sam jestem jednym z nich. Facet - prawiczek jest postrzegany jeszcze gorzej niż dziewica. Uważa się że to musi być albo zboczeniec albo życiowa ciamajda skoro nie potrafił zaciągnąć kobiety do łóżka. Oczywiście nie przyznaję się do tego przed kolegami, zresztą nikt o to nie pyta. Od roku mam dziewczynę, nie rozmawialiśmy na ten temat, choć obawiam się jej reakcji gdy dowie się że nigdy nie spałem z dziewczyną. Ona chce zachować czystość do ślubu, ale miała już chłopaka z którym była długo i nie wiem czy jest dziewicą.

(15274)
konwalijkadata: 07.09.2010, godz: 12:05

Tobiaszu
Jak sie kocha to sie wybacza,ale jest taka sprawa że częściej to kobiety muszą takie rzeczy wybaczać,kobiety są bardziej skłonne poczekać z ty do ślubu,a gdy trafią na faceta który poczekać nie chce to nieraz skuszą sie na ten seks bo boją sie że ten je rzuci.I wszystko przez to że nie wierzą że spotkają kogoś kto ma podobna wartości.Nie oszukujmy sie prawie nie ma mężczyzn którzy chcą poczekać do ślubu,a przynajmniej jest ich mniej niż kobiet o takich przekonaniach.Nie dziwcie sie wiec kobietom.Chociaż ja też uważam że nie warto sie godzić na seks dla zatrzymania faceta ale wiadomo,jak sie jest zakochanym to sie czasem głupieje,człowiek jest słaby.Trudno kobiecie znaleźć kogoś odpowiedniego,trudniej wydaje mi sie niż mężczyźnie.A czasem jest taka dziwna sprawa że facet chce dziewicy ale do slubu to już nie chce poczekać,takie sytuacje są czesto.

(15273)
........data: 07.09.2010, godz: 10:13

Chwila masz rację.. po slubie to własnie kobiety - żony szybko tracą ochotę na seks.. i często mężczyzna musi miec wiele cierpliwości. Dlatego jak płaczesz teraz ze nie zakosztowałaś rozkoszy jak inne, to pomysl najpierw. Bedziesz miała w małzenstwie tyle nocy.. i seksu że może będziesz przed nim uciekała.
Doceń czas wstrzemięźliwości, nie myśl popędem..
Lepiej martw sie czy potrafisz kochać.. to w małżeństwie znajdziesz spełnienie.
Jak wiele osób zameżnych pisało dopiero teraz przekonały się ze seks nie jest najważniejszy i wiele rzeczy jest na przód.
Wstydzić się można swojej głupoty ale nie tego ze przestrzega sie przykazania.

(15272)
Ewadata: 07.09.2010, godz: 10:01

Korsarzu,

Tak. Zgadzam się z Tobą. Pisząc o byciu dumną z dziewictwa, nie miałam na myśli rozpowiadania tego naokoło, komu się tylko da, ponieważ jest to sprawa nad wyraz intymna i nie ma potrzeby ogłaszania tego publicznie. I tak samo odnośnie podziwu. Nie chodziło mi o to, aby nawet się tego podziwu domagać od otoczenia i liczyć na niego. Chodziło mi raczej o tę wewnętrzną dumę i szacunek do siebie, które można u drugiej osoby wyczuć w rozmowie z nią itp. O charakter, o życie zgodzie z własnymi zasadami. Jeżeli ktoś nie ulega modom, ma silny charakter, wyznaje określone wartości i się ich nie wstydzi - przynajmniej u mnie - wzbudza szacunek i niejednokrotnie podziw.

Poza tym, ktoś tu też mądrze napisał, że wstydzenie się wartości chrześcijańskich i jednocześnie bycie chrześcijaninem, to troszkę głupie zestawienie. Albo - albo. Jezus nikomu nie obiecywał, że będzie łatwo.

Saro,

Co konkretnie miałaś na myśli pisząc o tym, że moje pisanie pachnie Ci "męskim światem" i że doszukałaś się jakiegoś drugiego "dna" w moich wypowiedziach? Proszę, rozwiń swoją myśl.

Tobiaszu,

Jestem wartościową i porządną kobietą, która kiedyś popełniła błąd. Dla Twojej ciekawości - tylko z jednym mężczyzną....chociaż pewnie "liczba" nie ma dla Ciebie znaczenia. Bóg mi wybaczył i to jest dla mnie najważniejsze.
Poza tym mam wiele innych wspaniałych cech. Uważam się za dobrego człowieka. Mam też oczywiście wady, jak każdy. A przypowieść o synu marnotrawnym to dla mnie jedna z najpiękniejszych historii jakie można przeczytać w Piśmie Św.

(15271)
chwila data: 07.09.2010, godz: 08:54


Nikt

Różni są ludzie, różne są kobiety, różne żony, różni są mężowie, są tacy mężowie którzy tak szanują dziewicę, że po ślubie szybko ją zdradzają i z bardzo głupich powodów... bo bywa u tych różnych żon brak zgody na coś więcej i ciągle ta sama pozycja go "znudza"

(15270)
chwila data: 07.09.2010, godz: 08:45


Moniko

Ja nic nie pisałam o Mszy Św. zwłaszcza, że przynajmniej jak dla mnie z Trójcą Św. nie spotykamy się tylko na Mszy Św.

(15269)
saradata: 07.09.2010, godz: 03:19

Ewo , piszesz trochę w dziwny sposób , jakbyś " panowała " nad treściami . Uporządkowany i przemyślany tekst , aczkolwiek wygląda bardzo wiarygodnie posiada przestrzeń " dna " , w którym można dostrzec głębię . Tylko widzisz - " pachniesz mi " męskim światem . Z góry przepraszam , nie chcę wojny , o ile jestem w błędzie .

(15268)
ona24data: 06.09.2010, godz: 23:22

do tobiasz:
"porządna dziewczyna, chłopak w 100% nigdy nie zaufa?"
a gdzie miłość, miłosierdzie? na tym chyba polega chrześcijaństwo, żeby sobie wybaczać, prawda? nikt nie jest bez grzechu. jedni skusili się na seks przedmałżeński inni kradną i kłamią. ważne, żeby się nawracać, chcieć poprawy. chociaż teraz trudniej mi dochować czystości, ale też wiem jak rani, że robiłam to z kimś z kim już nie jestem.

mój obecny chłopak (bardzo religijny) wybaczył mi seks z byłym chłopakiem. i tak naprawdę to MNIE a nie jego boli najbardziej, że nie jestem dziewicą...

(15267)
tobiaszdata: 06.09.2010, godz: 22:46

Dziewczyny piszecie ,że współżyłyście już ,a teraz czekacie na tego jedynego,a co jak się facet z tym nie pogodzi,bo nie bedzie chciał być wytykany przez tych z którymi spałyście ,że nie stać go na porządną dziewczynę,w 100 % wam nigdy nie zaufa.

(15266)
do zakopleksionych dziewic data: 06.09.2010, godz: 22:28

hm a nie wiecie drogie chrześcijanki ze prawdziwe wartości też kosztują?? :)
wg mnie głupio jest czuć się zakompleksioną dziewicą. Jesli robię to dla Pana Boga bo ufam ze to jest święte w oczach Boga i nieskalane.. to na Boga.. skąd takie gnuśne żałości?
dziewczyny same sie nie cenicie..w tym wasz problem. Nie inni tylko wy same. jak ktoś widzi taką zakompleksioną dziewice która wstydzi sie jednoczesnie tego co wyznaje.. to śmiesznie to wygląda, co nie? tak jakby muzułmanin wstydził sie koranu... to jakieś zaprzeczenie szczerości w wierze..
Oczekujecie ze wszyscy będą wam klaskać i wiwatować bo wytrwałyscie w czystości? nie, bo świat jest inny, świat uczy co chce.. zło jest hałaśliwe i drapieżne. Dobro jest ciche, cierpliwe i delikatne. Jak Maryja , popatrzcie na Maryję, jakbyście stanęły w jej obecności co byście jej powiedziały? ze sie wstydzicie swego dziewictwa?
I co z tego ze ktoś cos powie, wysmieje?.. to jest dowód ze wartości te są besztane i u niektórych wywołuja poczucie winy.. Nie kaze wam nikt bębnić naokoło ze jestescie dziewicami, a najbliżsi.. niech myslą co chcą. Wierność Chrystusowi kosztuje.. wszystko co wartościowe musi kosztować, gdyż najprościej iść na łatwiznę..nie wymagać.

(15265)
*****data: 06.09.2010, godz: 22:25

Witam wszystkich i pozdrawiam!
Wiecie, jak trafiłam na stronę ADONAI? Szukałam tekstu modlitwy o dobrego męża:-) Dużo później odkryłam źródełko, a jeszcze później zdecydowałam się zamieścić swoje "ogłoszenie" w POZNAJMY SIĘ. Bo niby nikogo na siłę nie szukałam, choć miałam 27 lat, ale marzyłam o założeniu rodziny. Postanowiłam zaryzykować i chociaż dać się odnaleźć. Nie bardzo wierzyłam w internetowe znajomości, ale przynajmniej nie siedziałam z założonymi rękami. Po pierwszym wpisie niewiele się w moim życiu zmieniło, ale po jakimś czasie zamieściłam kolejny. Kilka tygodni później dostałam niby zwyczajnego maila od pewnego chłopaka. Przez głowę mi wtedy nawet nie przeszło, że dziś będzie moim mężem (od miesiąca:-). 100 km odległości, setki przegadanych godzin, dwa światy: miasto - wieś, wiele niepewności, a jednak wytrwaliśmy:-) Właściwie to wszystko dopiero teraz się zaczyna:-) Trafiłam na wspaniałego mężczyznę:-)

Na forum pojawił się temat dziewictwa. Ja z mężem czekaliśmy do ślubu, ale to była niełatwa sprawa. Oboje tego chcieliśmy i dlatego wytrwaliśmy. Jednocześnie wiem, jaka to siła, więc nie wolno nikogo oceniać, jeśli jednak się nie udało komuś wytrwać. Zachęcam do zaglądnięcia na stronę www.szansaspotkania.net. Bardzo podobały mi się artykuły o czystości przedślubnej.
Nie traćcie nadziei, bo Pan Bóg wie, co robi:-) Ale też nie siedźcie bezczynnie:-)
Dobranoc!


(15264)
Niktdata: 06.09.2010, godz: 22:21

Do Anki

Ciesz się ,że jesteś jeszcze dziewicą,przynajmniej jak wyjdziesz za mąż to będzie Cię mąż szanował.


Jeśli mogę coś doradzić panienkom które piszą ,że im "było przyjemnie jak uprawiały seks" z byłym czy tam byłymi facetami nie wnikajmy już w liczby,nigdy nie mówcie ,że wam było przyjemnie obecnym facetom bo bedziecie spalone na starcie,a swoją drogą ciekawe jak facet przyjmie to ,że kiedyś tam zabawiałaś się z jakimś fagasem ?

(15263)
yattamandata: 06.09.2010, godz: 21:50

do Anki
Mam podobne odczucia jak Ty. Wrażenie, że się coś straciło. Niespełnienie. Żal... i coś tam jeszcze. Pewnie to niezbyt pocieszające ale nie jesteś sama

(15262)
Konwalijkadata: 06.09.2010, godz: 20:23

Zgadzam sie z Ewą :).Szkoda że niewiele osób tak myśli.Ja jestem dziewicą ale taką która nigdy nie była w żadnym związku i wiele osób mnie straszy że pewnie trafię na kogoś nieodpowiedniego,bo nie mam doświadczenia z mężczyznami nawet jak jakiś poczeka do slubu to potem może mnie zsotawić,oszukac nie docenić tego.A ja zostane sama.Albo wogle nigdy nikogo nie znajde.Chyba tylko Bóg może mi pomóc.

(15261)
Ewadata: 06.09.2010, godz: 20:04

I jeszcze coś....bo nie dokończyłam swojej myśli.

Jeśli będziesz się wstydziła swojego dziewictwa - inni to dostrzegą i też będą uznawać to za powód do wstydu, a jeśli będziesz z tego dumna i będziesz siebie szanować - inni to zobaczą, i mimo, że wielu nadal się z Twoimi poglądami nie zgodzi - będą Cię podziwiać za to, że Jesteś charakterna dziewczyna, że masz swoje zasady i się ich trzymasz.

Pamiętaj - bądź kobieca, urocza, uśmiechnięta. Pokaż wszystkim, że można być szczęśliwą dziewicą, czekającą na tego jedynego. Z taką postawą wygrasz. Najgorsze co możesz zrobić - to postawa typu - zobaczcie: jestem dziewicą, jest mi z tego powodu źle i się tego wstydzę. Będziesz dołować siebie, będziesz co raz bardziej sfrustrowana, aż w końcu może nadejść taki dzień ( którego Ci absolutnie nie życzę) w którym rzucisz się w ramiona pierwszego, lepszego faceta... stracisz to swoje wstydliwe dziewictwo...i będziesz się czuła jeszcze gorzej.

(15260)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 06.09.2010, godz: 19:54

Witam
Warszawa
Kobieta pilnie poszukuje pracy , kobieta lat 60 ( Emerytura ) , 15 – 20 lat doświadczenia na sprzątaniu ( Banki, Hotel Polonia Metropol, Instytucje i inne firmy oraz 10 lat pracy u Mecenasów- Referencje wystawione przez Mecenasa ( Radce Prawnego) , Dyspozycyjna, Pracowita, Solidna, bez nałogów. Powierzone obowiązki wykonuje bez zastrzeżeń i sumiennie, w każdym miejscu pracy jest chwalona i nie ma do niej zastrzeżeń. Jest zainteresowana pracą jako osoba sprzątająca , praca na recepcji, w szatni, praca w szkole jako woźna itp. Z informacjami o pracy proszę pisać na mój e-mail wtedy udostępnię dodatkowy telefon kontaktowy.
Z powodu dużych zadłużeń i problemów finansowych jest zmuszona szukać pracy. Za każdą informację i Pomoc w znalezieniu pracy ze szczerego serca wszystkim dziękuję oraz proszę Was o modlitwę pomocną w szukaniu pracy.
Z Panem Bogiem
Łukasz

(15259)
Ewadata: 06.09.2010, godz: 19:50

DO XY

Na pewno trafiałaś na niewłaściwych mężczyzn, tzn. takich, którzy nie potrafili Twojego dziewictwa uszanować. Tym lepiej dla Ciebie. Wolisz stracić dziewictwo z byle kim, zaangażować się emocjonalnie a potem płakać po nocach, bo odszedł, bo zostawił?

Ile jest takich kobiet, które współżyły nie tylko z jednym, ale z czterema, pięcioma i więcej....i narzekają, że ciągle im się te związki z facetami nie układają. Lepiej mieć takie doświadczenia w życiu? Takie poranienia? Już pomijam oczywistą kwestię grzechu. A zresztą, jak myślisz, czemu Pan Bóg zabrania współżycia przed ślubem? Bo wie, że to rani człowieka, że nie jest dla niego dobre.

Ja wiem, że to boli kiedy ktoś Cię wyśmiewa, szydzi z powodu tego, że Jesteś dziewicą, ale pamiętaj, że Jezus też był wyśmiewany, pogardzany, odrzucany!
Może warto w takich momentach powiedzieć - Boże, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią.

Wiele ludzkich zachowań wynika z ignorancji, z niewiedzy. Gdyby Twoi "oprawcy" naprawdę poznali Boga, poznali wartość dziewictwa - nie wyśmiewaliby się z Ciebie, a całowali po rękach.

Moja rada - bądź dumna z bycia dziewicą. Dbaj o siebie. Mam tu na myśli rozwój intelektualny, duchowy, wygląd zewnętrzny. Kochaj siebie, bądź zadowolona i uśmiechnięta. Zadbaj o pewność siebie.


(15258)
ona24data: 06.09.2010, godz: 19:08

nie żałujcie, że nie współżyliście. poczekanie z tym do ślubu jest piękne. marzę o seksie z miłości po ślubie.
niestety pierwszy raz mam za sobą... żałuję bardzo. wtedy to było dla mnie cudowne przeżycie. wiem jednak, że nie tak powinno być.
mówią, że "jak kocha to poczeka". ja trafiam na takich, którzy nie chcą czekać. może nie kochają... mój były chłopak nie wyobrażał sobie związku bez seksu. dopiero po naszym rozstaniu docenił, że mam rację. spotyka się teraz z dziewczyną, która miała już wielu partnerów i tam w sercu jest mu z tego powodu smutno.

(15257)
mmk365, e-mail: mmk365@op.pldata: 06.09.2010, godz: 19:06

"Ukryj się za Twoim dobrym aniołem, gdy nie jesteś w stanie się modlić, proś go o to, aby modlił się za Ciebie." św. Jan Maria Vianney

(15256)
Monika, lat 36data: 06.09.2010, godz: 16:25

Chwilo gdyby Pan Jezus na Mszy Swiętej otaczał sie tylko dobrymi i idealnymi ludźmi to uwierz nie miał by nikogo. Dzięki Jego łasce i cierpliwości i ostatniej świętej spowiedzi, jestem inną kobietą. Troche nerwową no ale spokojnie. Młodzi chodźcie na Mszę świętą bo tylko Jezus obecny w Przenajdroższej Krwi i Ciału może nadać Wam sens swojego życia. Sami widzicie że politycy pogubili się i ktoś z zewnatrz nimi steruje. Jak powiedział Swiety Jan w Apokalipsie zwycieżyliście Złego.

Co do wstrzemieźliwości i czystości to usłyszałam bardzo dobre słowa "Jak suka nie da pies nie weźmie." Po tym zdaniu nie potrzebuje jakiś traktatów o czystości. I tak sobie myśle że kobiety powinny się cenić bo mają atut siebie.

(15255)
XYdata: 06.09.2010, godz: 15:05

Droga Aniu

Doskonale rozumiem co przeżywasz, gdyz samam tak mam w moim skromnym życiu. tez mam prawie trzydzieści lta, tez jestem sama, dziewictwo zachowane dla męża okazało się moją zgubą. Niestety, przezyłam mnóstwo bardzo bolesnych dla mnie jako kobiety chwil, usłyszałam przykre słowa, odrzucenie, ośmieszenie. I zastanawiam się teraz jaki to ma sens?Przeciez dziewictwo ma przynosic szczęście i radość, a mi pryzniosło baaardzo silna depresję, niską samoocenę, zaprzeczenie swojej kobiecości. Nigdu nie chciałam byc sama, nigdy tez nie planowałam zostac dziewicą konsekrowaną. Ba, odczuwam nawet silna potrzebę współżcia więc jestem normalna kobietą. I to jest moje podwójne cierpienie: chęć zachowania dziewictwa do ślubu i ból z powodu zachowania tegoż dziewictwa! sswoisty paradoks, który potrafisz zrozumiec pewnie tylko TY i wszytskie inne dziewice, które pragna załóżyc swoją rodzinę. Kłóciłam sie o to z Panem Bogiem, wyrzucałam mu to, że daje mi na drodze życia tylko samych palantów, którzy nie potrafią mnie uszanować. Ale przeceiz to i tak nic nie daje. Człowiek zostaje z tym "problemem" sam i sam sobie z tym musi poradzić. Pragnienie szczęścia, bliskości tłamszone przez mężczyzn XXI wieku

(15254)
chwila data: 06.09.2010, godz: 14:08


Ona 37

Sens jest zawsze tylko my...nie poddawaj się i nie słuchaj złego, teraz to trudniejsze bo pogoda kiepska to i pogoda ducha może być podobna, ale zaczekaj na słońce...i w swoim zyciu... warto

(15253)
o wstrzemięźliwościdata: 06.09.2010, godz: 12:12

do Ewy i Anki
Ewo napisałaś ważne rzeczy, jak nikt do tej pory . Napisałaś prawdę i to z własnego doświadczenia dałaś przykład Ance..i innym dziewicom które nie wiedzieć czemu nie doceniają tego daru a wręcz skarbu.
Aniu niestety teraz wszystko sprowadziłaś do seksu.. chwilowej przyjemności.. bo miłośc prawdziwa jak Ewa pisze to coś więcej niż seks przed ślubem pod wpływem uczuć.. Czego Ty żałujesz? ze nie g r z e s z y ł a ś ?? to nic ze masz 30..
znam 40 dziewice..i takich jak Ty jest mnóstwo.
Wiesz ze seksem można sie przejeść.. kiedyś w rozmowach w toku były dziewczyny młode! które opowiadały jak im seks zbrzydł, przejadł się.. bo sypiały przed ślubem..było wspaniale- przyjemnie ale teraz 20 parolatki traktują to jako przymus, obowiązek wobec męza a jedna z nich nawet jeszcze nie była mężatką a już zmuszała sie do seksu 2x w miesiacu zeby zatrzymać chłopaka przy sobie.. dlaczego? bo myslały jak ty.. po co zachowywac czystość..?
a jesli chodzi o wiek...... to powiem ze jedna 42 letnia znajoma, też dziewica która wieczorami tylko do koscioła wychodziła, własnie wyszła za mąż niedawno!
nie jest atrakcyjna nikt sie nią nie interesował, była skazana w oczach innych na staropanienstwo..a jednak wytrwała wiernie i Bóg to nagrodził.. ma fajnego męża.

Nie ważne jak długo trzeba czekać! moje znajome nauczycielki wyszły za mąz mając 40 lat, i 39 i ta pierwsza niedawno urodziła córeczkę.
Trzeba ufac Bogu Aniu a nie robić sobie bezsensowne wyrzuty. Mowienie ze sobie nic nie użyłaś jest rzucaniem kamieniami w czystość, zaprzeczaniem twojej ofiary i sensu bycia wiernym samemu Bogu.
Podziekuj Bogu ze wytrwałas i nie pisz anty świadectwa na temat czystości bo to moze kogoś zniechęcić nawet pomoc zniszczyć cnotę. Będziesz za to odpowiedzialna. Słowo sieje.. ma moc .
Jeśli wytrwałaś naprawdę z przekonań religijnych.. to zachowaj o tym szacunek i nie gorsz innych takimi stwierdzeniami.
Ewa podała przykład własny i tego adwokata..jak łatwo uczucia sprowadzasc do seksualnych przyjemności.. i takich przykładów jest tysiące.. ludzie żałują ale nie moga odwrócic czasu.. moga jedynie coś zmienić. I to też jest ważne!
Ty nie masz nic do odwracania.. tylko do uszanowania tego co w oczach Bożych piękne i dobre i czekania z ufnością na mężczyznę. Pan Bóg odpowiada jeśli widzi serce czyste szczere a nie rozgoryczone, zniechęcone..jak w przypadku adwokata, dał mu szansę bo ten porzucił grzeszne zycie , żałował , ukożył się. Bóg to docenił.
w Twoim wypadku gdy bedziesz użalała sie nad swoją cnotą wywołujesz odwrotny skutek.
Najwazniejsze jest zaufanie Bogu..i dać Mu sie prowadzić tego Ci życze i wszystkim którym ciężko.
Ewo dziękuję!





(15252)
Konwalijkadata: 06.09.2010, godz: 12:01

Miranda
Tu nie chodzi tylko o seks tylko o pragnienie pokochania kogos z wzajemnością,sam seks to można mieć z byle kim,tu chodzi o cos wiecej.Ale masz racje że warto sie czymś zająć i nie myśleć,nie użalać sie nad sobą.

(15251)
do Anidata: 06.09.2010, godz: 12:01

Aniu ja mam 40 lat i jestem dziewica, nigdy nie zalowalam swojego wyboru, bo wierze, ze gdzies jest ten jedyny dla ktorego ja bede pierwsza i on pierwszym bedzie. Modle sie do Boga o taka piekna, wylaczna milosc, i wierze,ze mnie nie zawiedzie:)

(15250)
Konwalijkadata: 06.09.2010, godz: 11:58

lilia
Wiem że aseksualne osoby wogle nie chcą współżyć,jednak myślałam że wiążesz to jeszcze z czymś innym,ale nieważne,faktycznie źle zrozumiałam :).

Anka
Współczuje Ci i boje sie że mnie czeka to samo bo jakoś nie wierze że znajde kogoś o podobnych poglądach,nie wierze że mnie jakiś mężczyzna może pokochać :(. Chociaż jestem jeszcze młoda to już sie tego boje.Ale nie trać nadzieji,wszystko sie jeszcze może zdarzyć,a jak byś używała życia to też mogłabyś tego żałować,bo działałabyś wbrew sobie.

(15249)
Mirandadata: 06.09.2010, godz: 11:23

Do Ani
Aniu kiedyś sama przeżywałam podobne rozterki. Zdarzało mi się, że żałowałam, że zachowałam czystość a jestem sama a inne dziewczyny dla których czystość nie miała znaczenia sa mężatkami. Bolało to i nawet miałam o to żal do Boga. Ale kiedy poznałam już kogoś i wyszłam za mąż stwierdziłam, że seks owszem jest piękny ale nie najwazniejszy. W małżeństwie co innego jest ważne. A jesli bym miała podać jakie przeżycia w moim zyciu były najpiękniejsze to byłyby to przezycia duchowe. Najmilej wspominam wyjazdy religijne: rekolekcje, Lednicę,Taize, Częstochowę.
Tak jak pisze Ewa, kiedy znów dopadna cie takie myśli, że zaczniesz żałować, że jesteś nadal dziewicą zajmij się czyms. Znajdź sobie jakąś pasję, zapisz do jakiegoś klubu. Można się wyszaleć na przeróżne sposoby nie koniecznie musi to być seks.
Pozdrawiam i zyczę wytrwałości!

(15248)
Ewadata: 06.09.2010, godz: 10:53

Do Anki

Aniu, ja już kiedyś współżyłam z mężczyzną. Żyłam w grzechu. Potem nawróciłam się i teraz chce zachować czystość do ślubu. Znam kilka takich osób jak ja: mężczyzn i kobiet, którzy wcześniej już współżyli, ale nawróciwszy się, nie chcą dalej żyć w grzechu.

Powiem z własnego doświadczenia - seks jest przyjemny, ale kiedy "robimy to" bez miłości ( mnie się oczywiście wydawało wtedy, że kocham, ale nie miało to nic wspólnego z miłością - teraz już to wiem) i poza sakramentalnym związkiem małżeńskim - towarzyszy temu uczucie pustki. Owszem - jest miło - ale nie ma w tym "głębi" Wszystko jest takie powierzchowne.

Poza tym seks bez ślubu to kłamstwo. Nie ma w tym akcie prawdziwej jedności, wzajemnego oddania. Nie ma Błogosławieństwa Bożego.
Pomijając kwestie grzechu - bo to jest oczywiste, nie tęsknię za tamtym seksem. I to nie tylko dlatego, że nie jestem już z tym mężczyzną, uczucia wygasły itp. Po prostu to było puste. Bez znaczenia. Bez Boga.

Teraz żyję w czystości. Czekam na tego jedynego. Ufam Bogu i wiem, że postawi na mojej drodze życia wspaniałego człowieka, prędzej, czy później. Nie brakuje mi seksu bez miłości uświęconej sakramentem małżeńskim. Jeżeli brakuje mi teraz seksu to tylko w powiązaniu z prawdziwą miłością, na którą po prostu czekam.

Aniu, to dobrze, że poczekałaś, że żyjesz w czystości. Na pewno znajdziesz mężczyznę, który to doceni. Są i starsze od Ciebie kobiety, które zachowały czystość i w końcu doczekały się i wyszły za mąż. Znam takie kobiety!

Ufaj Bogu, módl się. Swoje cierpienia oddawaj w modlitwie, np. za dusze czyśćcowe. Bóg to doceni, a dusze będą Ci wdzięczne. To, co teraz przeżywasz, to po prostu kryzys, może jakaś próba wiary. Módl się! To zawsze pomaga.

Pamiętam, jak pewien Dominikanin mówił, że jeśli ktoś cierpi z powodu tego, że jest sam, nie żyje w małżeństwie, nie uprawia seksu ( który w połączeniu z prawdziwą miłością jest piękny) niech dokona przeglądu rzeczy które robił w ciągu ostatniego tygodnia, wydarzeń jakie miały miejsce w jego życiu itp.
Nagle okaże się, że: jest zdrowy, ma pracę, miło spędził czas w kinie, uprawiał jakiś sport, przeczytał ciekawą książkę. Jego życie jest bogate.
Chyba najgorzej jest, jeśli postawimy seks na pierwszym planie i wszystkie nasze myśli będą się na nim koncentrowały. A seks jest tylko pewnym elementem życia człowieka. I Aniu, uwierz mi, nie najważniejszym.

(15247)
lilia data: 06.09.2010, godz: 06:55

Konwalijka, źle mnie zrozumiałaś. Osoba taka odznacza się tym, że nigdy nie chce współżyć, a nie tylko do ślubu.

(15246)
Ankadata: 05.09.2010, godz: 23:25

Zawsze chciałam pójść do ślubu w czystości- byłam przekonana iż każdy mężczyzna uszanuje mój dar. Obecnie podchodzę do trzydziestki i ciągle jestem dziewicą oczekująca na tego jedynego. Nie ukrywam że bardzo się tego wstydzę. Mam do siebie ogromny żal iż nie używałam życia. Dookoła w mojej rodzinie śluby , wesela. Gdy wspomina się temat czystości, wszyscy kpią, iż kota w worku się nie kupuje. Teraz przejrzałam na oczy i wiem że straciłam wiele- nikt nie zwróci mi lat bez seksu. Nie wiem czy wyjdę za mąż... czy poznam smak współżycia. Jest mi żal iż zachowałam czystość. Wiem iż jest to antyświadectwo na źródełku, ale tak to wszystko wygląda- nie zawsze w różowych okularach...

(15245)
dazacy do swietoscidata: 05.09.2010, godz: 22:47

z jednej strony laska prowadzi mnie do swietosci a z drugiej jestem pelen pozadliwosci i pragnienia wspolzycia...prosze o modlitwe by to drugie mnie opuscilo

(15244)
konwalijkadata: 05.09.2010, godz: 21:43

Do Misiek

Jak dla mnie współżycie jest bardzo ważne wcale tego nie traktuje jak zło konieczne,tzn jeszcze nie współżyłam ale chciałabym bardzo,tylko czekam na tego jedynego i chciałabym tylko z nim i po bożemu,i tyle.To nie jest tak że kobiety wogle tego nie potrzebują i traktują to jako tylko obowiązek który zatrzyma mężczyzne.Czasem to nie daje kobiecie przyjemności dlatego że kobiete w tej kwesti jest chyba trudniej zadowolić ale wszystko da sie zrobić tylko seksu sie trzeba uczyć.

Do Lilija
To że ktoś z tym czeka do slubu nie znaczy że jest aseksualny.Chociaż też mam czasem takie wrażenie że tylko aseksualny mężczyzna poczeka,ale mam nadzieje że jednak sie mylimy bo ja bym nie chciała współżyć tylko po to aby spłodzić dziecko,chce też w ten sposób wyrażać miłość i oddanie.

(15243)
mmkdata: 05.09.2010, godz: 20:59

do MISIEK

Wiesz będąc z chłopakiem przez 5 lat, nie raz i nie dwa miałam okazję "by to zrobić".. Ale zawsze mówiłam, nie, stop, dalej nie, bo nie chcę, później.
Może niektóre kobiety mają tzw blokadę przed obnażeniem się, niektore po prostu czekają za ślubem. :))

pozdrawiam

(15242)
liliadata: 05.09.2010, godz: 11:03

Mało jest ludzi aseksualnych, niestety; więc trudno mi będzie znaleźć kogoś o takich poglądach :/

(15241)
Paweł, lat 26data: 05.09.2010, godz: 09:10

Do mmk365

Miałem inną dziewczynę przed moją narzeczoną,ale nie "spaliśmy" ze sobą.

(15240)
Aldona, lat 31, e-mail: adona25@wp.pldata: 05.09.2010, godz: 04:53

Ks.Jerzy Popiełuszko:
"Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie.Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do nie i upominanie się o nią w każdej sytuacji.Prawda jest niezmienna.Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"(KZ57)

"Nasza niewola w zasadzie polega na tym, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na codzień.Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy.Żyjemy wtedy w zakłamaniu.Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności.Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu..."

(15239)
Łukasz, lat 29, e-mail: lgruszkos@wp.pldata: 04.09.2010, godz: 20:06

Zapraszam Was na wycieczkę autokarową do Pragi 1 października 2010.(piątek)
Wyjazd z Bochni, potem jedziemy autostradą. W Krakowie, Katowicach i w Opolu możemy zabrać grupę.
Plan wycieczki
1dzień
- Wyjazd do Pragi ok. godz. 24.00
- Od godz. ok 10.00 zwiedzanie najciekawszych miejsc Pragi: Plac Wacława, Rynek Staromiejski – Ratusz z unikalnym Zegarem "Orłoj", Staromiejska Wieża Mostowa, Most Karola, Hradczany, Katedra Sw Wita, Pałac Królewski, Złota Uliczka, oraz inne atrakcje w miarę możliwości czasowych .
- 18.00 gorący posiłek.
- zakwaterowanie w hotelu
- 21.00 możliwość uczestnictwa w przedstawieniu " Światło i Dźwięk" przy Fontannie Kriżkowej( Grające Fontanny) -opłata dodatkowa ok 200 KC.
- nocleg.
2 dzień.
- śniadanie i wyjazd na dalszy ciąg zwiedzania Pragi. Vaclawskie Namesti , Dzielnica Żydowska, Muzeum figur Woskowych , inne atrakcje w miarę możliwości czasowych.
- przerwa na ewentualny posiłek.
- planowany przyjazd do Polski na godz. 3.00

(15238)
Czystoscdata: 04.09.2010, godz: 17:12

Chcialabym Wam powiedziec bardzo wazne zdanie,ktore kiedys ktos mi powiedzial,mam nadzieje ze moze ono komus pomoc..bo daje ono wiele do myslenia..:
,,Im wiecej grzechow w narzeczenstwie,tym wiecej krzyzy w malzenstwie.."
Pozdrawiam

(15237)
Dorotadata: 04.09.2010, godz: 17:03

Tak,to prawda,zeby wytrwac w czystosci musza tego chciec zarowno chlopak jak i dziewczyna..bo jesli tylko jednej osobie na tym zalezy,a dla drugiej nie jest to wazne,to tej pierwszej bedzie o wiele wiele trudniej wytrwac w swoim postanowieniu..

(15236)
Ewadata: 04.09.2010, godz: 15:31

Oto kolejne, zasłyszane przeze mnie świadectwo. Ku pokrzepieniu serc!

Pewien chłopak miał dziewczynę. Byli ze sobą przez 4 lata. Przez ten czas mieszkali razem i uprawiali seks. Chłopak w tym czasie studiował na prestiżowym kierunku. Chciał zostać w przyszłości adwokatem. Wydawało mu się, że ma wszystko: studiuje, ma określone plany na przyszłość, jest w związku z dziewczyną, w przyszłości pewnie się z nią ożeni. Był nastawiony na konsumpcję, marzyło mu się zarabianie dużych pieniędzy ( stąd myśl o zostaniu adwokatem, robieniu wielkiej kariery, itp.) Przy okazji, mając dziewczynę, żył z nią tak, jakby już byli po ślubie. Czego można chcieć więcej? - zapyta wielu młodych ludzi. (Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach, dla wielu osób, liczy się przede wszystkim pieniądz, rozrywka i same przyjemności)

Temu chłopakowi jednak, coś zaczęło w tym wszystkim doskwierać. Niby "powinien" być szczęśliwy, ale jednak tak się nie czuł. Odczuwał pewną wewnętrzną pustkę. Czegoś mu brakowało.

W międzyczasie, mniej więcej w ostatnim roku bycia z dziewczyną, zaczął się nawracać. Był to stopniowy proces. Co raz częściej chodził do kościoła, co raz więcej się modlił. Po drodze odczuwał jednak pewien wewnętrzny "zgrzyt", można powiedzieć, że to sumienie się w nim odzywało. No bo jak tu się zbliżać do Boga skoro żyje się cały czas w grzechu? Z jednej strony pojawia się olbrzymia chęć przystępowania do sakramentów św., a z drugiej - dziewczyna, seks itp.

W końcu nadszedł w jego życiu moment przełomowy. Postanowił uporządkować swoje życie i relację z Bogiem. Pierwszym krokiem było - szukanie Woli Bożej w życiu i życie zgodnie z przykazaniami. Już wiedział co ma zrobić. Czuł, że oszukuje siebie, a przede wszystkim Boga. Któregoś dnia, zakończył więc swój 4-letni związek z dziewczyną. Wiedział, że ich drogi już dawno się ze sobą rozeszły. On już nie potrafił dalej żyć w grzechu.

Chłopak, nadal chciał założyć rodzinę, ożenić się. Te pragnienia były w nim cały czas, ale tym razem, pragnął poznać kobietę, z którą mógłby zachować czystość przedmałżeńską, a potem stworzyć rodzinę, której fundamentem byłyby wartości chrześcijańskie.

Wstąpił do Odnowy w Duchu Św. We wspólnocie tej poznał swoją przyszłą żonę. Poznał ją dosłownie tydzień po tym, jak zerwał ze swoją poprzednią dziewczyną.
Czy Pan Bóg nie jest wspaniałomyślny? :-) Można powiedzieć, że bohater tego świadectwa, dostał od Pana Boga szybką nagrodę za to, że zaufał Mu w 100%, do końca.

Jeśli chodzi o ścieżkę kariery zawodowej - po skończeniu studiów, odbył aplikację sędziowską i został sędzią. Był to jego świadomy wybór. Pytał się Boga - jaką drogę ma wybrać, co będzie zgodne z Wolą Bożą. Któregoś dnia rozeznał, że lepiej się zrealizuje w życiu jako sędzia, a nie adwokat, że właśnie tak ma służyć Panu Bogu i ludziom.

Obecnie, chłopak ten już od paru lat pracuje jako sędzia. Kocha swoją pracę i mówi, że nie wyobraża sobie siebie w innej roli. Ożenił się z dziewczyną poznaną we wspólnocie. (Zachowali czystość przedmałżeńską) Twierdzi, że jego żona jest jego prawdziwą "drugą połówką" Rozumieją się bez słów. Porównując tę relację ze związkiem ze swoją poprzednią dziewczyną, widzi, że tamta relacja była bardzo powierzchowna i nie miała nic wspólnego z prawdziwą miłością.

Przesłanie tego świadectwa jest takie: Pan Bóg wie co jest dla nas najlepsze. Nie upierając się przy własnych planach na życie, a oddając swoje życie Bogu, zyskujemy prawdziwe szczęście. Ten chłopak chciał się prawdziwie realizować w pracy zawodowej ( Bóg wiedział, że zrealizuje się lepiej jako sędzia niż adwokat), chciał się ożenić ( Bóg wiedział, że będzie szczęśliwszy z żoną poznaną w Odnowie niż z tą, z którą się wcześniej spotykał) Tu przy okazji widzimy, że Bóg odpowiada zawsze na nasze pragnienia, ale odpowiada po swojemu ;-) Oczywiście dla naszego dobra :-)

Warto zatem zaufać Bogu w 100%! Zawierzyć Mu do końca. On nas nigdy nie zawiedzie! Wypełniając Wolę Bożą będziemy zawsze bardziej spełnieni życiowo i szczęśliwsi, niż realizując wyłącznie własne pomysły na życie. I tego, sobie i Wam z całego serca życzę!






(15235)
misiek, lat 25data: 04.09.2010, godz: 14:42

Do mmk i innych dziewczyn - pytanie - mówicie o czystości przedmałżeńskiej, ja się z tym zgadzam, tylko odnoszę wrażenie że seks przez kobiety jest traktowany jako przymus. Wyjdziecie za jakiś czas za mąż, czy współżycie będzie czymś na co czekałyście, czy tylko obowiązkiem który jest nijako nakazany. Po prostu zastanawiam się jak to jest, czy kobiety godzą się na seks bo chcą zatrzymać faceta przy sobie, bo chcą mieć dzieci? Chciałbym by żona nie zgadzała się na współżycie tylko dlatego że tak trzeba.

(15234)
Zolidata: 04.09.2010, godz: 14:08

Krzysztof

tak, ten plakat mniej wiecej tak chyba wygladal...

(15233)
mmkdata: 04.09.2010, godz: 12:48

do GREG
Uważam, że zdrowe przytulanie i zdrowe pocałunki są ok:) Spokojnie, ale nic na siłę. Musicie uważać, by nie doprowadzić do rozgrzania Waszych wyobraźni i namiętności.

(15232)
o wstrzęmieśliwościdata: 04.09.2010, godz: 11:52

do Greg
koniecznie posłuchaj kazan ks. Pawlukiewicza - Seks - poezja czy rzemiosło.
w google znajdziesz kazania ks Pawlukiewicza, duzo mowi o tym konkretnie i nie nudno.
Bardzo fajnie sie je słucha gdyż wiele prównań w sposób zabawny podaje ten ksiadz.. to inne spojrzenie..
Wiele gestów trzeba unikać i tych okazji sam na sam... jak czujesz ze ten gest wyzwala w Tobie erotyzm najlepiej go nie stosowac.

(15231)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej