Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [279] [280] [281] [282] [283] [284] (285) [286] [287] [288] [289] [290] [291] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Oladata: 13.08.2010, godz: 18:08

Do Lukasza.
Mam dla Ciebie wyjatkowo skuteczna codzienna modlitwe o czystosc, ktora naprawde pomaga.

3 razy Zdrowaś Mario.

Módlmy się:

Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie
Najświętszej Dziewicy przygotowałeś
swojemu Synowi godne mieszkanie
i na mocy zasług przewidzianej
śmierci Chrystusa zachowałeś Ją
od wszelkiej zmazy, daj nam za
Jej przyczyną dojść do Ciebie bez
grzechu.
Przez Chrystusa Twojego Syna,
Pana naszego. Amen.

(14930)
Artii, lat 3, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 13.08.2010, godz: 16:42

Ale jakze dluga i trudna jest to droga!
Bulwersujace swiadectwo zlozyla pewna mloda dziewczyna, ktora odwiedzila
Marte Robin w kwietniu 1927 roku, pelna zachwytu, gdyz miala wstapic
do zakonu, obudzila w Marcie rozdzierajacy zal.

Oto jej relacja:
Nasze rozstanie bylo bolesne. Marta siedziala na brzegu lozka,
plakala i trzymala mnie w ramionach.

Byl to czas, kiedy przykuta do lozka Marta bala sie zostawac sama
w domu, kiedy wszyscy wychodzili w pole.
Powtarzala z rozpacza: "Nie nadaje sie do niczego!"

* * *

z ksiazki: "Nieruchoma podroz" Jeana Antiera, str.70

(14929)
antyx, lat 34data: 13.08.2010, godz: 16:28

Niniejszym chciałam się poprawić - 90 rocznica Bitwy Warszawskiej w tym roku przypada. Okrągła.

A tu jeszcze modlitwa na dziś - a dziś? Piątek.
=====================
MODLITWA DO PANA JEZUSA NA KRZYŻU

Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana,
przed Obliczem Twoim i z największą żarliwością ducha
proszę Cię i błagam, abyś najżywsze uczucie wiary
nadziei i miłości w serce me wlać raczył wraz z prawdziwą
za grzechy moje skrucha i mocna wola poprawy, podczas
gdy z wielkim wzruszeniem i głęboka boleścią duszy mojej
Twoje pięć ran rozpamiętywam i myślą się w nich zatapiam
mając przed oczami, co już mówił o Tobie, o dobry Jezu,
święty król prorok Dawid "Przebodli ręce moje
i nogi moje, policzyli wszystkie kości moje" Amen.
========================================
Wynagródźmy Panu Jezusowi jego smutek i łzy, odmawiając tę modlitwę
za własne nieprawości i za grzechy całego świata.

Pozdrawiam,
antyx.

(14928)
Artii, lat 35data: 13.08.2010, godz: 16:11

O krzyzu, ktory unosisz Swiatlo i Zycie! Jak waznych nauk udzielasz
duszy, ktora Ciebie kontempluje!
Jakie cudowne wonie rozlewasz w duszy, ktora przyjmuje Ciebie!
Jaka radoscia zalewasz i jak wspanialymi niebianskimi darami
napelniasz dusze, ktora Cie caluje i kocha.
Czyz to nie ci, ktorzy sprawiaja mi bol,
ktorzy zasmucaja Dobrego Boga, potrzebuja najbardziej,
bym pozwolila im uczestniczyc w swiatlosci, w milosci i bogactwach;
w tym, co otrzymuje z wysokosci, w czulym zjednoczeniu z Bogiem,
ktorego, byc moze, nigdy dotad nie poczulam w tak wysokim stopniu.

Sluga Boza Marta Robin 1902 - 1981
mistyczka i stygmatyczka
Chateauneuf-de-Galaure / Lyon / Francja

(14927)
Artii, lat 35data: 13.08.2010, godz: 16:10

-=< H U M O R >=-

Katecheta chce wytlumaczyc dzieciom na przykladzie, czym jest cnota milosierdzia:
- Kiedy furman bije osla, a ja staram sie go od tego odwiesc, to czym sie kieruje?
- Miloscia braterska - odpowiadaja dzieci.

-=< H U M O R >=-

(14926)
Artur Wnęk / Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 13.08.2010, godz: 16:09

UWAGA! Zmienilem sobie nr Gadu-Gadu, ten teraz uzywam: 11224197 Natomiast ten: 5467802 jest juz nieaktualny. Artur Wnęk / Artii
1@Gadu-Gadu:11224197

(14925)
małe nicdata: 13.08.2010, godz: 13:35

-Uszanować i kochać Cię chcę Matko, jak?...
-Ty i dziecko jesteście spragnieni, a Ty masz tylko łyk wody. Dałbyś go dziecku sam pragnąc?:)
-Tak!
-:)A gdyby ono Ci oddało połowę tego, przyjął byś?
-Nie wiem...Chyba tak, bo zrobiło by to z miłości i troski...
-No właśnie! Obydwoje wykazalibyście miłość!:) Miłość to dawanie, nie tylko branie...To troska o drugą osobę i bezinteresowność:) Mieliśmy osiołka, poczciwinka:) Gdy szliśmy gdzieś z Józefem, to zawsze prosił, bym na osiołku jechała:) Sam w mojej obecności na kłapouszka nie wsiadł:) Z szacunku i ...miłości, do mnie i do osiołka:) I ja mało kiedy wsiadałam, najczęściej z Jezuskiem w łonie. Wolałam iść pieszo z Józefem, bo iść razem jest lżej, niż samemu...Lżej na duszy i droga jakaś krótsza i lżejsza:) Robiłam to z szacunku i ...miłości, do Józefa i osiołka:) A i pieska mieliśmy:) Zwierzątko bardzo przywiązane do Jezusa. Gdy płakał, to mu stópki lizał; gdy chłodniej było, kładł mu się na nóżki i ogrzewał je...:)Później Jezus nie raz zasypiał na piersi pieska, a ten nigdy nie okazał zniecierpliwienia:) Bezinteresownie, z szacunku i ...miłości, dla dziecka, które nic mu w zamian dać nie mogło...A może jednak?...:) Nigdy nie usłyszałam od Jezusa :"nie chce mi się, później, zrób to sama...". Józef zawsze mógł liczyć na Jego pomoc, choć rzadko prosił:) To On był "głową" rodziny i nie chciał nas obciążać problemami:) Kochany Józef...:) Jezus pomagał więc często skrycie:) Z szacunku i ...miłości, dla rodziny:)
-Więc miłość jest taka prosta i...trudna zarazem...Dawać dobro sobie nawzajem...
-Prześcigać się w dawaniu dobra:) Robić sobie niespodzianki:) Gdy wracasz z pracy, widzisz na stole ulubione winogrona; co czujesz, co myślisz?
-Była promocja w markecie, to kupiła...
-:)Tak...:) A wiesz, że może było by jej miło, gdyby jutro po przyjściu z pracy zobaczyła na stole kwiatki, ot takie polne proste, z serca dane...:) A na drugi dzień znowu, bo pierwsze z szacunku, a drugie z miłości...)
-A więc dam Ci Matko dzisiaj moje serce - z szacunku; i całego siebie - z miłości...
-W podzięce dam Ci serce swoje i Jezusa...:) Nie mam nic więcej...
-Czy można pragnąć więcej?...

(14924)
karinadata: 13.08.2010, godz: 12:18

wrocilam z wakacji .. powiem Wam ze pieniadze szczęscia nie daja (Marcin) ale pomagają coś przezyć, doswiadczyć, zdobyć jakąś wiedzę.
nie wykosztowałam sie bardzo dzieki dofinansowaniu .
We wrzesniu tez wyruszam na tydzień do Francji, to juz z własnej kieszeni.
I wiem ze jesli kompletnie cżłowieka nie stać na nic to jest przyziemność i znużenie.

Trzeba sie modlić w jakiejś intencji gdy potrzeba pieniędzy, pytac Boga o zdanie, czy jest mi to potrzebne i jak zdobyc pieniadze na ten cel..i cierpliwie czekać , cos się rozwiąże, albo te pragnienia miną bo niekoniecznie były potrzebne, albo nadejdzie wskazówka, okazja i pieniądze się znajdą.

Kiedyś jeden ksiadz napisął mi w swojej książce dedykację :.."odwagi w realizacji marzeń.." te słowa mnie poruszyły bo wtedy juz nie marzyłam .. i nie sądziłam ze bedzie mnie na cos stać ..byłam bez pracy i widoku na nią...

Nigdy nie wolno przestać z marzyć , bo a nuz są zgodne z wolą Boża i to On nam je podrzuca :)
Pan Bóg ma swoje sposoby na uzyskanie pieniedzy, nie zrzuca ich prosto z Nieba ale kieruje .. warto kazde marzenie z Nim omawiać:)

(14923)
antyx, lat 34data: 13.08.2010, godz: 12:00

w ostatnim ps dziś chciałam tylko napisać, że w tym roku 80 rocznica Bitwy Warszawskiej - takiej waznej bitwy i ANI FILMU NIE MA O TYM. Co za bezsens. Bo Wajda nie nakręcił to nikt nie nakręci filmu pt. Piłsudski.
I tyle. A by się prosiło jak dla mnie. No ale...

Pozdrawiam,
antyx

(14922)
antyx, lat 34data: 13.08.2010, godz: 11:56

ps. chciałam jeszcze napisac, że szkoda, że Kaczynski leży w Krakowie. To jeszcze przeszło Piłsudskiemu, ale też błąd. Dlaczego? Bo cud nad Wisłą NiGDY nie został i nie zostanie zrozumiany na Zachodzie. Aniw świecie - w USA także. Cud nad Wisłą czyli zatrzymanie bolszewików w roku 1920 w Warszawie. To była taka wazna bitwa i to powinno być co roku 3 minutami ciszy w Brukseli uczczone. I to by coś znaczyło. No minutą ciszy powinno sie tę bitwę uczcić. 15 -16 sierpnia 1920. A co jest? Widzicie - nikt tej Polski nie docenia przez zły pogrzeb Piłsduskiego. Ale ja to rozumiem. Nie wiem po co to piszę - i tak wszyscy są antypolscy bo są złe media tu i nikogo już reszta nie obchodzi. Widocznie nie nalezy mieć takich złych mediów jak w Polsce. I tyle.


(14921)
antyx, lat 34data: 13.08.2010, godz: 09:57

Do x,

przyjaźn z Rosją i USA. No cóz... próbuj waść. Ja uważam, że na 13 sierpnia 2010 jest to niemożliwe i tyle. Po prostu taki jest świat, że jest to niemożliwe.
No ale może komuś tam sporadycznie się to uda. Polska zawdzięcza bardzo dużo i dlatego MOIM ZDANIEM powinna się INTELIGENTNIE z przyjaźni z USA wycofać. Nie możesz się przyjaźnić z kimś, któremu dużo zawdzięczasz. Od razu jesteś wtedy na spalonej stopie. W sensie - musisz być posłuszny. Nie możesz narzucać(?) swojego zdania. Ba! Nie powinieneś się tym swoim zdaniem zanadto sugerować. No a Polaki lubią mieć swoje zdanie. No to zostaje im Rosja.
Jeśli chodzi o niepodległy Śląsk - no cóz... czemu nie? Teoretycznie było to możliwe 20 lat temu. Moim zdaniem. SILESIA, POMERANIA i jakaś POLAND ze stolicą w Warszawie. Ale w roku 1990. Obecnie Śląsk POWINIEN być niemiecki jak dla mnie, ale jest to niemożliwe. Z wielu względów, a złodziejstwo sprzed 20 lat to pierwszy powód. Była to specyficzna prowincja , specyficzna kolonia, był to pewien ewenement na skalę światową i obecnie wszyscy są obrażeni na Ślązaków i tyle.
Prawdopodobnie 20 lat temu miało się tu coś wydarzyć co by zasugerowało, że więcej Korfantych nie będzie. Ale niestety jedyne co sie wydarzyło to pochwała kradzieży w peweksach - do dziś. No to czego się spodziewać? Ja się nie spodziewam niczego dobrego od Niemców.

ps. widzieliście ostatni teledysk Nergala? Ja nie , ale czytałam co tam jest.
No cóz... modlitwa za niego to na pewno za mało. Cierpienie i to jeszcze siostry Faustyny Kowalskiej - jeśli to by coś dało. No modlitwa jej i tyle. Reszty? Wątpię.
Tylko zakonnice mogłyby go uratować. Tak uważam. Jakieś pobożne - bezbożne nie.

Pozdrawiam,
antyx

(14920)
Marcindata: 13.08.2010, godz: 06:17

Do Łukasza Masturbacja jest grzechem popełnianym w samotności.A wiec nigdy nie badz samotny,bywaj wsrod ludzi jak najczesciej.A jak przyjdzie taka chwila że sam zostaniesz w pokoju to miej przy sobie obraz Jezusa Miłosiernego lub figurkę Maryi być miał poczucie źe ktoś jest i nie można w jego obecności czynić zła

(14919)
Nick, e-mail: lilimonki@gmail.comdata: 13.08.2010, godz: 01:38

Kochani, potrzebna jest pomoc psychologiczna (woj. śląskie). Ktoś sobie nie radzi - z depresją, z emocjami, lękami, z poczuciem winy (wobec siebie, Boga), niskim poczuciem własnej wartości (bo na pomoc trzeba zasłużyć, na miłość Boga również). Fajne życie się zatrzymało jakoś i marnieje... bez celu, bez pracy (co za tym idzie funduszy m. in. na leczenie) choć świetnie to wszystko ukryte - prawie można się nabrać. Gdzie można by - rozmowa? rekolekcje? spowiedź? Przypadek jeden z tysiąca, ale może warto coś... lilimonki@gmail.com

(14918)
Xdata: 12.08.2010, godz: 23:07

do Trawiastej
Skąd wiesz z czym byłoby Ci cieżko na codzien,skoro to coś jest Ci obce,nieznane...?

Z tym ramadanem to o co tam chodzi..?Bo nie wiem dokładnie...Słyszałem,ze ci poszczący,to,owszem,poszczą,ale tylko od świtu do zmierzchu...A jak nastaje noc,to co?Jedzą i używają sobie?Potem,w dzien,to pewnie śpią i nazywają to postem...?

(14917)
antyx, lat 34data: 12.08.2010, godz: 23:00

chciałam napisać, że ciężko modlić się za Nergala. To naprawdę ciężkie. I chyba bez sensu. Ktoś musiałby się podjąć trudu cierpienia by go jakoś opamiętać.
Ktoś kto ma na to szanse. Ja nie za bardzo chyba, a poza tym ja się ograniczam do modlitw. Na wiele osób działa modlitwa, na większość, ale na Lucyferów niestety tylko cierpienie :( To za mało , żeby się modlić za takiego Lucyfera - moje zdanie :(

Poza tym chciałam jeszcze napisać, że ja też wybieram sie na Grabarkę w czasie bliżej nieokreślonym. Jest tam kopia cudownej ikony Matki Bożej "wszystkich strapionych radość". Chciałabym mieć tę ikonę. Nie za bardzo rozumiem co ta Grabarka robi w Polsce - najświętsze miejsce prawosławia bodajże w ... Polsce.

To co mnie interesuje to to, że kopia ikony tam ma cudowne właściwości. Tak przeczytałam. Nie wiem jak to się dzieje. Pewnie się nad tą ikoną modlą i Bóg pozwala by była cudowna? Wie ktoś?

antyx.

ps. do Mekki nie wybieram się na pewno, do waranasi też - nawet teorerycznie.
Na Grabarkę już najprędzej. I tam dojadę kiedyś. Bo to wiem. Ale nie wiem kiedy. Kiedyś.





(14916)
Xdata: 12.08.2010, godz: 22:57

do antyx
Jaka"Ślązaczka"?!Śląsk nigdy nie był niepodległym bytem..!Był albo polski,albo niemiecki...Pytasz po co"normalnemu człowiekowi Polska była",a sama pewnie marzysz o wolnym Sląsku?I też można zapytać:po co normalnemu człowiekowi Ślask?A może-"normalnemu Ślązakowi"?
A moze jednak nie chcesz,by był wolny?No to jaki,skoro nie polski?Jaki powinien być dla..."normalnego człowieka"?

Kiedy ktos z polski znów otrzyma Oskara?Wtedy,gdy powstanie"Lista Schindlera 2"...Bedzie to pewnie jakiś specjalista od dekoracji albo kostiumolog...?

Jesli mówisz,ze czegoś lepiej nie komentować,to już to skomentowałaś...!

Czy pochowanie L.Kaczyńskiego na Wawelu,to wg Ciebie przejaw jakiegoś nowego imperializmu...?Moze"ukrytego",gdzieś tam..."czającego się''?

Jeszcze lepsza przyjaźń,to przyjaźn zarówno z Rosją jak i z USA...



(14915)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 12.08.2010, godz: 22:45

Witam
Chciałem się Was poradzić jak uwolnić się od masturbacji ???
Oraz jeśli ktoś zna modlitwę o uwolnienie z tego grzechu bardzo proszę o wysłanie mnie jej. Proszę również Was o modlitwę za mnie.
Pozdrawiam Łukasz

(14914)
antyx, lat 34data: 12.08.2010, godz: 22:37

Co sądzicie o Nergalu? Modlicie się za niego? Ja nie umiem się za niego modlić.
A wy?


(14913)
antyx, lat 34data: 12.08.2010, godz: 22:35

Koń rrzy czy rży?
Mam nadzieję, że...rży.
?


(14912)
antyx, lat 34data: 12.08.2010, godz: 22:34

Do Trawiastej -

nie mam wcale wyższego tonu. Moim zdaniem już życzliwszej i o lepszym sercu osoby trudno znależć było. Ale od 2 lat faktycznie mam kryzys. I ten kryzys mi nie minie. No jednak to jeszcze nie świadczy, że mam wyższy ton. Co najwyżej ton...ubolewający nad tym jak padłam ofiarą ogólnego debilizmu, PERFIDII, amoralności, durnoty i wtykania nosa we wszystko to, co nikogo obchodzić nie powinno. Może przez to taka się też zrobiłam i pisałam na źródełku do osób, które sobie tego życzyły? No ale wiecie - idziesz między wrony, kracz jak i one - mówi przysłowie. Myślałam, że już jest OK. Znowu nie?
A no to już nie wiem co mam robić. Rżeć? Jak koń? No to rżę... :(

Pozdrawiam, antyx.

(14911)
Marcindata: 12.08.2010, godz: 21:45

Do Roxa
No tak pieniądze zazwyczaj służą nam do czegoś,są środkiem do jakiegoś celu.I tak jak wszystko na tym świecie przemijają........

(14910)
Trawiasta, lat 29data: 12.08.2010, godz: 21:36

chwilo, staram sie byc dobrej mysli i uwazac na siebie. reszta...w rekach Boga. i chirurga okulisty :) operacja sie udala, ale siatkowka znow sie zaczyna odklejac, wkrotce kolejna konsultacja - oko musi sie wygoic zebym mogla znow miec kolejny zabieg. coz, taka to specyfika choroby.

co do wyborow i polityki - powiem tylko tyle: kazdy ma wolna wole i rozum, kazdy zostal jakos wychowany i ma swoje sympatie i antypatie. kazdy tez chce byc szanowany i chcialby miec mozliwosc zabrania glosu w danej kwestii. szanujmy siebie nawzajem zebysmy nie byli tacy jak ci ludzie na Krakowskim Przedmiesciu... widok osob w skupieniu modlacych sie na rozancu podczas gdy napada na nich horda pijanych gowniarzy wrzeszczacych, robiacych obsceniczne gesty... az mi Golgota stanela przed oczami. a ja sie skarze ze nie umiem sie skupic na modlitwie w cichym ciemnym przyjemnym koscielnym zakatku.............

niech te wydarzenia zmusza nas do refleksji i sprawia ze codziennie bedizemy robic cos dobrego dla innych - jeden taki wysilek pomoze w walce z egoizmem, ukroci pyche i spowoduje ze bedziemy umieli doceniac rzeczy male. w tym tkwi sila dobra, ze zaczyna sie od malych i pozornie nieistotnych rzeczy a potem rozlewa sie szeroko...

dobrego dnia wszystkim wam, trzymajcie sie cieplo

ps. ja na Grabarke zawsze chcialam pojechac - ale na razie musze poczekac na ustalenie terminu operacji. do Mekki rowniez, bo chcialabym moc kiedys spedzic chwile na modlitwie z bracmi muzulmanami. i do Jerozolimy i na Alaske i do Indii... wszedzie bym chciala byc :)
mam kolezanke muzulmanke, wlasnie przezywaja czas Ramadanu. jak ona ten czas postu przezywa... jak bardzo gleboko ja dotyka sens poszczenia! oj ile ja sie moge uczyc od innych Braci i Siostr z innych Kosciolow... wydaje mi sie ze jestem super katoliczka, wszystko wiem, znam wszystkie dogmaty, tajemnice Rozanca i stacje Drogi Krzyzowej, wiem ktore objawienia sa uznane a ktore nie i kiedy Wojtyla ma urodziny... ale tak naprawde... tak niewiele jeszcze wiem...

x, strasznie pogardliwie piszesz o tej Mekce i paleniu pielgrzymow w Indiach... kurcze, jak ma byc pokoj na swiecie skoro ludzie nawet na katolickim forum wciskaja sobie szpilki miedzy slowami? po co Ci ta cala pogarda i ten wyzszy ton? strasznie zniecheca mnie to do czytania Twoich postow, a juz nie mowiac o rozmowie czy polemice... nie jest Ci z tym ciezko na codzien? mnie by bylo....
sorry za taka dygresje ale tak mnie to jakos uderzylo.

(14909)
roxadata: 12.08.2010, godz: 21:22

Do Marcina
Tak, pieniądze po jakimś czasie zawsze się kończą, potem znów się je zarabia i tak w kółko. Tak w kółko. I w sumie prawdą jest, że pieniądze szczęścia nie dają ale za coś trzeba też i żyć. Szczególnie ta sytuacja z pracą dobrze nie nastraja :(
Można zawsze pomodlić się o pieniądze na jakiś cel ( np. na rachunki by wszystko wystarczało), na podróż i inne. To wtedy pieniądze zyskają nowy wymiar, nie będą już nami rządzić.

(14908)
Aladata: 12.08.2010, godz: 19:37

do Alys... hahah a właśnie o tej karteczce pomyślałam dzisiaj, no i przede wszystkim o Tobie :) wypoczywaj, nabieraj sił przed kolejnymi wyzwaniami i pracą ;)
pozdrowienia dla Ciebie i Twoich przyjaciół :)

(14907)
Alys, lat 21data: 12.08.2010, godz: 18:34

Pozdrawiam z pięknej, wspaniałej, ukochanej Szwajcarii Kaszubskiej:*

Ala
Wyczekuj karteczki od Ropuszki:-)


(14906)
małe nicdata: 12.08.2010, godz: 18:25

-Witaj dziecko:)
-Kim jesteś Pani...?
-Sercem z Serca...Pokornym nic z Wielkiego Jestem...Ja Go na świat wydałam, choć z Niego powstałam...Wychowałam Go, ale to On mnie wszystkiego nauczył...:)
-Szczęściem jest dla mnie Cię słyszeć Matko...
-Szczęściem jest dla mnie każdy przyjaciel Jego, który Go miłuje i słucha...On jest "Drogą", bo Jego śladami dojdziesz do życia; "Prawdą", bo mówi Ci jak to życie osiągnąć; "Życiem", bo te Życie Tobie ofiaruje...:)
-Tak pragnę Go słuchać, a tak rzadko słyszę...
-Bo sercem słuchać trzeba:) Wsłuchaj się w ciszę serca, trwaj w niej, a usłyszy serce Twe głos Jego:)
-Nie umiem, trudno mi...
-Nie umiesz? Trudno?:) Nawet święci mięli udręki czy zwątpienia, a jednak podziwiasz Ich za Ich życie. Kto Ci broni być świętym?:)Dobroć, miłość, szacunek...Mam wymieniać dalej?:)
-Ale jak Go kochać szczerze? Pragnę...
-Wiele serc Go pragnie, niewiele się ofiarowuje...Dla Niego jedyną ofiarą miłą Sercu jest ofiara Twego serca, ofiara z całego Ciebie...:) Przykro jest Jemu, kiedy wśród ludzi wstydzisz się świadectwa i mówisz to, co oni chcą usłyszeć...Boisz się wstydu, że Cię wyśmieją, odrzucą...Ich widzisz, Jego nie...A On stoi koło Ciebie, niewidzialny, opuszczony, zdradzony...Jak pijany ojciec, któremu w domu pomagasz wstać, a wśród ludzi udajesz, że go nie znasz. On Woła: "Synku, pomóż proszę!"...Ty się odwracasz i udajesz, że to nie do Ciebie...Tak samo Jezus woła: "Przyjacielu! Nie opuszczaj mnie, ranią mnie!"...A Ty ranisz również z nimi, bo ich widzisz...Jego i Jego bólu nie...Co czujesz po takim spotkaniu?...
-To i Ciebie Matko ranię...
-Gdybym tylko mogła przyjąć wszystko na siebie...Ale to On mnie zasłania piersią w której Serce nad sercami...Nie pozwoli skrzywdzić mamy:).Dlatego za Nim proszę...

(14905)
antyx, lat 34data: 12.08.2010, godz: 16:39

Do x,

zmartwił mnie Twój post. Dlaczego tak szkalujesz Rosjan? Przecież wykazali gest dobrej woli. I ...przypomnieli światu, że Katyń istnieje. Wajda znowu jest wielki. dzięki nim. Także jego Oskar za nic (ciekawe kto następny go dostanie z Polski). No dla mnie są to wielkie rzeczy, coś znaczące. Jak oni pojmują przyjaźń? Imperialnie. Ale wiesz - z drugiej strony - kto Ci kazał chować Twojego rozwalonego jak ...kaczka prezydenta w Krakowie.
Sam go sobie tak pochowałeś. Poza tym wiesz - reszty obecnych wydarzen też lepiej nie komentować. A Rosjanie? Mają 2 wyjścia TEORETYCZNIE - nienawidzić Wajdę za Katyn czy sie z nim ...przyjaźnić. Wybrali przyjaźń. Czemu znowu nie?
Nie rozumiem :(
Jedno wiem - lepsza przyjaźń z Rosją niż z USA. Tyle wiem, a reszta? Reszta to enigma - jak dla mnie.

ps. a jeśli nie wierzysz to przemyśl sobie swoją przyjaźń z USA. To jest dopiero męczeństwo. Ja w ogóle nie wiem po co tej Polsce była...Polska. Tego nikt normalny nie zrozumie. Żeby se po polsku mogli pogadać. Chyba jedynie po to.
No bo po co normalnemu człowiekowi w 1918 roku Polska była?
Nie umiem tego wyjaśnić ze swojego punktu widzenia - gdybym wtedy żyła.
Jako Ślązaczka na Polskę bym nie głosowała. O! i dlatego olewam wszystkie polskie wybory. Od 10 lat. Może to wstyd - pewnie tak. No ale co - przynajmniej jakąś logikę mam w życiu i tyle :(
?
Pozdrawiam przyjaźnie,
antyx.

(14904)
Marcindata: 12.08.2010, godz: 16:30

Zawsze byłem człowiekiem który myślał przede wszystkim o sprawach duchowych i to mnie najbardziej interesowało ale ostatnio........jestem pochłonięty myślą o pieniądzach.Niestety samo życie wymusza na mnie takie myślenie, choć jak powiedział wikariusz na kazaniu:"Pieniądze są potrzebne ale najważniejsza jest właściwa hierarchia wartości"

(14903)
to jaadata: 12.08.2010, godz: 13:44

Do Lukasza
nie rozumiem dlaczego ciagle stawiasz takie głupie pytania.Niedawno pisałeś że chcesz przeprowadzić intronizacje Chrystusa Króla ,taką osobista i w dodatku wiele na ten temat pisałes.Jeśli ustanowiłeś Jezusa swym Królem to dlaczego wątpisz w prawdziwość tych objawień?Po co pisać i rozgłaszac co to sie nie zrobiło.zastanawiam sie czy ludzie czasem samych siebie nie stawiają wyżej niż Chrystusa,zainteresowanie własną osobą niż samgo Boga.Jeśli przeprowadziłeś intronoizacje to dlaczego szukasz dziury w całym.
Pozdrawiam (:

(14902)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 12.08.2010, godz: 12:05

Bog jest dla mnie milosierny.Jutro wyjazd calkiem nieoczekiwany do Warszawy.

(14901)
Xdata: 12.08.2010, godz: 11:30

do antyx
Zamiast tego Orderu Przyjaźni,wolałbym,by Rosjanie udostępnili wreszcie pełną listę pomordowanych Polaków w 1940r.
A słowo"przyjaźń",to oni tam jakoś dziwnie pojmują...Mnie to się zaraz kojarzy z Pociągiem Przyjaźni,rurociągiem Przyjaźń,wieczną przyjaźnią ze Związkiem Radzieckim,przyjaźnią między bratnimi narodami...

Jezeli chodzi o ten order dany Wajdzie,to nie odbyło to się bez wiedzy i zgody tamtejszej władzy..Zresztą"tam"nic nie dzieje się bez pozwolenia władzy...Czyli wszystko jest upolitycznione,a w polityce nie ma pustych,nic nie znaczących gestów...Rosjanie cos"muszą'mówić,czynić jakieś"ruchy",by osiągnąć jakiś cel,np.podpisanie z Polspą umowy gazowej aż do 2037r...
Wajda dostał też Oscara za..."całoksztalt'',czyli za nic...Bo jeśli nie ma za co przyznać nagrody,to daje się ją za całokształt właśnie...I nie ma czego Mu gratulować-w jednym i drugim przypadku..,

(14900)
do Łukaszadata: 12.08.2010, godz: 07:03

A nie prościej i pewniej zapytać o to jakiegoś księdza?

(14899)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 11.08.2010, godz: 22:24

Witam
Czy objawienia Rozalii Celakówny są uznane i zatwierdzone przez kościół???
Czy akt nabożeństwa intronizacyjnego jest uznane i zatwierdzone przez kościół???
oraz
Czy objawienia Ewy Rygielskiej są uznane i zatwierdzone przez Kościół???

(14898)
antyx, lat 34data: 11.08.2010, godz: 18:07


Do x-

a dlaczegóż to tak nie znosisz Waranasi? Naprawdę tak się lekasz o tę tzw. torebkę życia swego. Umierają tam ci , którzy powinni czyli KONAJĄCY.
A jesteś konający?
Wiesz - lepsze to niż umrzeć nagle i niespodziewanie - co zdarza się wszędzie, a najrzadziej pewnie w Indiach. Tu i tam nie ma czasu nawet na to by być konającym. Ciekawe czemu? :(
Ale teraz zmiana tematu na bardziej pogodny - oto dzisiejsza patronka - święta Klara:

======================
11 sierpnia
Święta Klara, dziewica

Klara urodziła się w Asyżu w 1193 lub 1194 r. Była najstarszą z trzech córek pana Favarone z rycerskiego rodu Offreduccio i jego żony Ortolany. Jej matka podczas ciąży, w trakcie modlitwy usłyszała słowa: "Nie bój się, gdyż to dziecko zabłyśnie swym życiem jaśniej niż słońce!" Pod wpływem tych słów nadała dziewczynce imię Klara (z języka łacińskiego clara - jasna, czysta, sławna).

Klara wzrastała w atmosferze miłości i pobożności. Gdy miała 12 lat, w Asyżu zaczął swą działalność Jan Bernardone, przyszły św. Franciszek. Z czasem zaczął zdobywać ludzi, którzy poświęcali swe życie Bogu. Klara często spotykała się z nim, by zrozumieć jego słowa. Rodzice, zamożni mieszczanie, daremnie dwa razy usiłowali wydać córkę za mąż. Klara poprosiła bowiem Franciszka, by zwrócił się z prośbą do biskupa Asyżu, aby mogła stać się siostrą Braci Mniejszych. W Niedzielę Palmową 28 marca 1212 r. z całą rodziną poszła do Porcjunkuli. Po poświęceniu palm każdy odbierał palmę z rąk biskupa. Biskup Gwidon podszedł jednak sam do Klary i wręczył jej palmę - był to umówiony wcześniej znak zgody. Tej samej nocy dziewczyna wymknęła się z domu, by oddać życie Chrystusowi. Z rąk św. Franciszka otrzymała zgrzebny habit i welon zakonny. Po pewnym czasie przyłączyła się do niej jej siostra, bł. Agnieszka.

Odmówiła powrotu do domu swoim krewnym, którzy przyjechali, by ją do tego przekonać. Franciszek wystawił siostrom mały klasztor przy kościółku św. Damiana. Pierwszą jego ksienią została Klara. Franciszek bardzo cieszył się z powstania tej rodziny żeńskiej. Kiedy bowiem bracia byli zajęci życiem apostolskim, klaryski miały dla nich stanowić zaplecze pokuty i modlitwy. Zakon nosił nazwę Pań Ubogich, potem nazwano je II Zakonem, a popularnie klaryskami. W 1215 roku Innocenty III nadał zakonowi Klary "przywilej ubóstwa". Siostry nie mogły posiadać żadnej własności, a powinny utrzymywać się jedynie z pracy swoich rąk. Odtąd San Damiano stało się kolebką nowego Zakonu. Wstępowały do niego głównie córki szlacheckie, pozostawiając wszystko i wybierając skrajne ubóstwo.

Swoje żarliwe modlitwy Klara wspierała surowym życiem, częstymi postami i nocnymi czuwaniami. Dokonywała już za życia cudów - cudownie rozmnożyła chleb dla głodnych sióstr, uzdrawiała je, wyjednała im opiekę Jezusa. Pod koniec życia doznała cudownej łaski; kiedy bowiem nadeszła noc Narodzenia Pańskiego, osłabiona i chora Klara pozostała na swym posłaniu. Otrzymała jednak łaskę widzenia i słyszenia Pasterki, odprawianej w pobliskim kościele przez Franciszka i jego braci. Z tego też powodu św. Klara została patronką telewizji. Po śmierci św. Franciszka cały trud utrzymania zakonu spadł na jej barki.
Klara w klasztorze św. Damiana żyła przez 42 lata. Wyczerpujące posty, umartwienia i czuwania spowodowały, że 11 sierpnia 1253 r. umarła. Następnego dnia odbył się jej uroczysty pogrzeb, któremu przewodniczył papież Innocenty IV. Jej ciało złożono w grobie, w którym przedtem spoczywało ciało św. Franciszka. Już dwa lata później Aleksander IV, po zebraniu koniecznych materiałów kanonizacyjnych, ogłosił ją świętą. Papież dokonał jej uroczystej kanonizacji w Anagni w 1255 roku.

Ikonografia najczęściej przedstawia św. Klarę z monstrancją w ręku. Podanie bowiem głosi, że w czasie najazdu Saracenów na Asyż Klara miała ich odstraszyć Najświętszym Sakramentem, który wyniosła z kościoła. Blask idący z Hostii miał jakoby porazić wroga i zmusić go do ucieczki. Legenda powstała zapewne na tle szczególnego nabożeństwa, jakie miała św. Klara do Eucharystii.

=============

ps. Andrzej Wajda dostał Order Przyjaźni od Rosjan za film "Katyń". Czytaliście to? Ja osobiście niniejszym mu gratuluję.
ps2. Rosjanom też.

Pozdrawiam,
antyx.

(14897)
Xdata: 11.08.2010, godz: 14:35

do antyx
Do Waranasi też nie radziłbym Ci,bo tam,min.odbywa się palenie zwłok zmarłych pielgrzymów...A jeśli nikt w drodze tam nie umrze,a"palić trzeba"(przynajmniej iluś tam),bo tak kiedyś nakazała jakaś święta krowa swoim świętym rykiem,wynurzając łeb z wód świętej rzeki Ganges,no to,mając pecha,Twoje plany i nadzieje pielgrzymkowe mogą,że się tak wyrażę.....pójść z dymem...

(14896)
antyx, lat 34data: 11.08.2010, godz: 11:26

Do x,

Nie. Do Mekki się nie wybieram. Prędzej już do Waranasi, co Ty NA TO? :(
W Afryce są obajwienia katolickie też - ale mało, myślę jednak, że coś by się tam znalazło. Poza tym ta Mekka nie powinna się znajdować w Afryce. Ona powinna być w Azji. A że jest w Afryce? Trochę to dziwne i tyle.
Badź co bądź Waranasi jest w Azji. I o to chodzi.

ps. ta Grabarka wcale nie jest bez sensu. Może ktoś tak uważa, ale właśnie ma wielki sens. Ale cóz... to trzeba widzieć. Rózne problemy, nie tylko wszystko ze swojego materialistycznego, egoistycznego i zakłamanego piekiełka polskiego :(


(14895)
chwila data: 11.08.2010, godz: 11:02


Trawiasta

zawsze sie jakoś denerwuje/przejmuje, bo jak pisałam o niektóre narządy bardziej się boję... to uważaj na siebie bardzo

co do Krzyża i reakcji... właśnie te postawy po jednej i po drugiej stronie dla mnie też szok...wczoraj pokazywali 2 kobiety nie mlode już panie i jedna do drugiej z krzykiem "zamknij mordę"...na co druga przez dłuższy czas krzyczała różności i chciała/prowokowała, żeby ją uderzyć, wymachiwały rękami prawie wkładając palce w oczy... nie będę już komentować

(14894)
niedowiarekdata: 11.08.2010, godz: 08:38

nie ma jak partie polityczne ,które pod szyldem kościoła idą do wyborów a póżniej wychodzi cała prawda -żałosne.wielu ludzi wykorzystuje kościół i symbole tylko do swoich prywatnych celów(mam na myśli polityczne)

(14893)
Aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 11.08.2010, godz: 08:08

Do Trawiastej

Nie zastanawiaj się długo, jedz do Księdza Jerzego:)!Bycie tam warte jest przezycięzenia wszelkich trudności, tak mozliwość bycia z NIm i towarzyszenia Mu, dzilelenie się z Księdzem Jerzym wszystkim co boli i cieszy.Jedz , jedz..............

(14892)
Trawiasta, lat 29data: 11.08.2010, godz: 01:05

Chwilo, wlasnie mialam pisac - dzieki za pytanie... :) Zdrowie - jako tako, czyli po japonsku :) A dzis bylam na kontroli w klinice i dowiedzialam sie ze czeka mnie kolejna operacja, siatkowka znow zaczyna sie odklejac w tym samym miejscu. Pod koniec sierpnia nastepna konsultacja, oko musi sie wygoic jeszcze po ostatnim zabiegu i wtedy zapadnie decyzja co i kiedy.

Niestety nie wolno mi wykonywac prac ktore sa obciazajace fizycznie :( na wszelki wypadek mam tez zakaz jazdy rowerem po wybojach, latania samolotem (przeciazenie przy starcie i ladowaniu), chodzenia po gorach (tak wiec Agnieszko droga nie pojedziemy na razie w gory...), unikac naglych zmian cisnienia, etc. etc. Na szczescie moge dalej sie smiac i to jest pocieszajace :)

Przezylam dzis ostra chwile buntu, dobrze ze mialam obok siebie Kogos z Kim moglam ten zal dzielic. Jutro wstane rano i wroce do pracy, czekaja mnie nowe wyzwania i stare obowiazki... Staram sie cieszyc kazda drobna rzecza, doceniac kazda trudnosc i okazje do cierpienia, bo mimo wszystko czuje wewnetrznie gdzies tam w srodku ze to ma sens.
Moze jak zmadrzeje to go pojme, na razie jestem glupia i moge tylko zamknac oczy i pozwalac Panu Bogu zeby mnie prowadzil.

Bogda, z czescia Twojej wypowiedzi sie zgadzam, natomiast nie pasuja mi te slowa o Kaczynskim na drzewcu Krzyza. Jakies takie sa dla mnie... pompatyczne i strasznie ironiczne. Zauwazam to coraz czesciej wsrod znajomych i w mediach i sie zastanawiam skad sie to bierze? Czy naprawde nie mozna dyskutowac bez ironii i cietego ostrego i gorzkiego puentowania biezacych wydarzen?
Zgadzam sie z Alys w ocenie dzialan PISu - to naprawde byla swietna partia tylko co z niej zostaje?

I bardzo mnie boli postawa kaplanow w Kosciele wobec tej sytuacji. Tu juz nie chodzi o polityke, tu chodzi o cos innego... Przykro sluchac jak autorytety koscielne z lekkoscia i latwoscia oceniaja tych ludzi ktorzy bronia Krzyza. Ja nie jestem ani fanatykiem ani wariatem ani nie jestem oblakana - ale uwazam ze ten Krzyz powinien zostac inaczej potraktowany. Bo to szczegolny Krzyz - po pierwsze, wzniesiony przez harcerzy. A ja bylam harcerka i bede nia w sercu do konca zycia. Po drugie, ten Krzyz jest znakiem zaloby po smierci prawie stu osob -nie tylko panstwa Kaczynskich, ale wszystkich, ktorzy zgineli. Kazdy mogl przyjsc pod ten Krzyz, zapalic znicze - zapomnielismy juz, jak ludzie wszystkich wyznan i przekonan stali ramie w ramie i mowili pieknie o jednosci...? Krotka mamy pamiec, za to latwo wydajemy opinie i przypinamy latki innym. Trzecia sprawa - ten Krzyz jest znakiem wiary, ktora wyznaje wiekszosc ludzi w tym kraju. NIE SZANUJEMY WLASNEJ WIARY - dlatego jest jak jest, wartosci sie sypia - dlaczego w krajach muzulmanskich nie ma takich sytuacji? Bo islam od malego uczy kazdego szacunku do swietych miejsc i symboli. Mam na mysli ten zdrowy islam, nie chore fanatyczne odlamy.
Nie wiem czy wiecie ale wsrod zniczy ktore lezaly kolo Krzyza byla tez Gwiazda Dawida. W obliczu takiej tragedii jak ta sprzed czterech miesiecy ma to wymowne znaczenie. Wszyscy jestesmy rowni wobec smierci, czy tego chcemy czy nie. Wystarczy pojechac na Monte Cassino - macewy zydowskich zolnierzy walczacych ramie w ramie z chrzescijanami stoja spokojnie obok mogil katolickich kolegow. W ciszy, spokoju i zadumie mozna oddac im czesc. Nikt nie protestuje, nie wrzeszczy, nie wykonuje obscenicznych gestow, nie prowokuje, nie ubliza. Bylam tam i sila tego miejsca jest porazajaca.

Postawa Obronców Krzyza jest dla mnie szokiem. Podziwiam ich i bardzo szanuje za to, ze potrafili wytrwac w takiej sytuacji, modlic sie, nie odpowiadac agresja na agresje. "Zło dobrem zwyciezaj" - mowil ks. Jerzy, i zwyciezyl. Jego wyniesienie na oltarze akurat w tym roku nie jest przypadkowe. Bog daje nam Przyjaciela i Oredownika, ktory bardzo kochal swoich rodakow, nawet jesli byli nimi ubecy. Nie wiem,czy umialabym wyniesc im termos z goraca herbata w zimowa noc... On umial. Sluchajcie, trzeba Go prosic o wstawiennictwo za nas wszystkich, za nasz kraj, za ludzi. Kto lepiej rozumialby nas dzis jak nie On?

To jest fajne w tym "swietych obcowaniu", ze mozna sie zwrocic o pomoc, posrednictwo, do kogos, kto zyl kiedys jak ja, byl taki sam jak ja i zostal swietym - bo potrafil wzniesc sie ponad ludzka slabosc i malostkowosc, poswiecic cos dla Boga i dla drugiego czlowieka. Wiec wykorzystajmy to, niech ks. Popieluszko bedzie naszym duchowym Przewodnikiem, starszym Bratem, niech nas uczy jak zyc w Polsce i jak zwyciezac zlo dobrem.
Bardzo bardzo marze o tym zeby moc pojechac na Jego grob.

przepraszam ze tak duzo ale jakos tak mnie wzielo na przemyslenia :)
dobrego tygodnia wszystkim, trzymajcie sie

(14891)
Xdata: 10.08.2010, godz: 22:53

do antyx
Ja tylko krótko...Gdybyś zamierzała wybrać sie do Mekki,to odradzałbym,bo można zostać stratowanym...

(14890)
Xdata: 10.08.2010, godz: 22:43

do Wojtka
Mowisz,że już byłeś zdecydowany zagłosować na Kaczyńskiego,a więc chyba też i na partię,której jest prezesem..?No ale jest to partia skupiająca ludzi raczej bezkompromisowych,niespecjalnie skłonnych do ustępstw...Znaczy to,że się radykalizujesz...W takim razie,dlaczego uważasz,że tylko Jarosław Kaczynski mogł"TO"przerwać..?Mógł,ale tego nie zrobił?I czemu ta Jego"wina"skreśla Go w Twoich oczach?Przecież''szedłes",już miałeś zrobić ten pierwszy krok,już-już byłeś zdecydowany...I nagle co?Odwrót..?Jakiś strach,podświadomy lęk..?Jeśli zostałes urzeczony radykalizmem PiS-u,to jak możesz teraz żądać,by Kaczyński ustąpił,zwyczajnie się poddał,bez"walki''?
Jednakże w kampani wyborczej Kaczyński prezentował się wyjątkowo łagodnie,tak jak i Jego sztab i cała partia...Może więc taka postawa Cię ujęła i to zadecydowało,że chciałeś na Niego zagłosować...?Teraz uważasz,iż dobrze zrobiłeś,bo-jak widać-zawiódłbyś sie srodze...
Jezeli rzeczywiście chciałeś głosować na Kaczyńskiego(jak mówisz),to chyba byłeś gotów wybaczyć Mu ten Jego radykalizm,niektóre trochę ostre słowa,nieustępliwość w zasadniczych sprawach itp...
Jednak ton Twoich wypowiedzi nie wskazuje na to....Ktos,kto naprawdę miał zamiar(szczery)oddać na w/w swój głos i puścic mu w niepamięć to i owo,nie pisałby w taki sposób....

(14889)
Wojtekdata: 10.08.2010, godz: 20:43

Marcin, myślę że dla Ciebie mógłbym polecić "Nowennę do św. Josemaríi Escrivy w
intencji pracy" Ja zacząłem ją odmawiać w intencji o znalezienie pracy przez bliską mi osobę, która bez pracy pozostawała ponad rok i w przeciągu bodajże trzech tygodni dostala ona całkiem ciekawą pracę.Muszę przyznać że sam byłem w lekkim szoku że to się stało naprawdę. Można ją odmawiać również w intencji o dobre wykonywanie pracy, czy własnie o znalezienie pracy. Modlitwę tą można znaleźć w necie, wystarczy wpisać hasło w wyszukiwarce. Można znaleźć też sporo świadectw ludzi na ten temat. Polecam wszystkim

(14888)
pawulon, e-mail: pawulon0@op.pldata: 10.08.2010, godz: 20:17

Pusty Krzyż... przed Pałacem
A gdzie CHRYSTUS???


Więcej na www.mjakmlodosc.blog.onet.pl

(14887)
Monika, lat 36data: 10.08.2010, godz: 19:39

Pan Prezydent na Sniezce powiedzial cos o wejsciu na szczyt. A ja mu powiem ze chodzilam po gorach ale piekniejsza sprawa sa piesze pielgrzymki na Jasna Gore z ktorej wlasnie wrocilam.
kiedy bylam w Szkocji i podziwialam gory Szkocji zatesnilam za gorami "duchowymi" i szczytem tej wspinaczki jest zbawienie.

Co do spotkania w Warszawie w sprawie Krzyza zalosne. Przed Krzyzem trzeba ukleknac a nie manifestowac. Moim zdaniem Krzyz upamietniajacy tragedie smolenska powinien zostac przez rok tyle trwa zaloba, a w miedzyczasie zrobic pomnik i w I rocznice uroczyscie przeniesc Krzyz do Kosciola i postawic pomnik.

Jestem wkurzona na TVN ze pokazala wypowiedz Pana Prezydenta z Sniezki (jego wypowiedz mnie nie interesowala bo na niego nieglosowalam) a jak wypowiadal sie Biskup legnicki Stefan Cichy to prezenterka TVN zagluszyla Go). Szkoda bo lubie Tego Biskupa i bylam ciekawa co powie. normalnie brak szacunku.

(14886)
Marcindata: 10.08.2010, godz: 17:36

Dziś utkwił mi w głowie fragment Dzienniczka w którym Jezus mówi do siostry Faustyny że ludzie nie znajduja czasu by przyjść do Niego po łaski.Dlaczego tak sie dzieje?...może za bardzo jesteśmy skupieni na sprawach tego świata...

(14885)
Marcindata: 10.08.2010, godz: 09:30

Do niezdrowe nagromadzenie emocji wokół krzyża jest po prostu żenujące.Powinien zostać przeniesiony po kościoła św. Anny jak to było planowane a w jego miejscu powinna stanąć tablica pamiątkowa przypominająca o śmierci Prezydenta i polityków.

(14884)
chwila data: 10.08.2010, godz: 08:58


Trawiasta

Ja tylko odnośnie zdrowia...skoro jesteś/napisałaś to chyba wszystko
w porządku? :)

(14883)
Chwila data: 10.08.2010, godz: 08:54


Ewo

Jak dobrze, że zamieściałaś to ostrzeżenie, a zwłaszacza że przekazałaś sprawe dalej. Często bywa tak, że ludzie ignorują tak przyjemną korespondencję, bo szkoda zdrowia...

(14882)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 10.08.2010, godz: 05:46

X.J.P

"Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą.Wyrażać miłość i szacunek , gdy inni sieją nienawiść.Zamilknąć , gdy inni mówią.Modlić się , gdy inni przeklinają.Pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić.Przebaczyć gdy inni nie potrafią.Cieszyć się życiem, gdy inni je lekceważą"

(14881)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej