| Ania 26 | data: 04.08.2010, godz: 17:09 |
Przedmówco
Jeśli jesteś taki przemądrzały, rezolutny, posiadający Prawdziwe Powołanie jak św Faustyna to idź do zakonu! Karm się chlebem powszednim i uważaj byś się nie udławił swoją pychą. (14780)
Witam
Odebrałem orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, zostałem zaliczony do stopnia niepełnosprawności Lekkiego, orzeczenie zostało wydane do 31.07.2015 roku,
Chciałem się zapytać jakie ulgi i przywileje mnie przysługują.
Pozdrawiam Łukasz (14779)| Do: Anna 26 | data: 04.08.2010, godz: 16:24 |
Dla św. Faustyny to byl wlasnie chleb powszedni: upokorzenia, wysmiewanie, uslugiwanie przelozonym, byc posluszna na wszelkie kaprysy... fałszywe oskarzenia, poczucie bycia tylko 'przynies-podaj'... ona widziala w tym najpiekniejsza okazje do wyjednywania innym łaski, także wynagradzania Jezusowi i Maryi za grzechy całego świata. Do tego jednak trzeba mieć Prawdziwe Powołanie... (14778)| Leosia | data: 04.08.2010, godz: 04:53 |
Leo
Gdybym mogła to bym poleciała. Oczywiście odwiedzić:) Ech, Miasto Aniołów...A tu do pracy mam i LA w marzeniach... (14777)| Leo, lat 38 | data: 04.08.2010, godz: 01:46 |
No i poznałem Kate z Nowej Zelandii. W sobotę lecę... To ostatni wpis. Miło było was poznać milusie. Dobry to portal, dobra robota Tomku:) Żegnam...
Leosia, ale dałaś czadu. Złość piękności szkodzi:) (14776)| *K*, lat 35 | data: 03.08.2010, godz: 21:29 |
Leo
Nie wiem czy jestem w temacie, ale kiedyś bardzo lubiłam "wpisy" w zródełku, zwłaszcza te pisane przez Ciebie. Więc może nie chodzi tylko o USA (14775)
Wiecie co... powiem tyle, że według mnie te kłótnie są po prostu dziecinne i dajcie sobie spokój z kłóceniem się i przekażcie sobie pokoju znak. Pokażcie, że jesteście wartościowymi chrześcijaninami ufającymi Panu i w imię Jego pojednajcie się :) Nie spzeczajcie się, bo naprawdę nie wypada... to katolicki portal, więc pokażcie swoje świadectwo wiary. Szczerze powiem, ze nawet nie wiem o co chodzi w tych sprzeczkach między X-em a innymi osobami bo nawet nie czytałam tego całego, ale weźcie się lepiej w garść. (14774)| Marcin | data: 03.08.2010, godz: 20:07 |
Skoro już Maryja jest Królową Polski to Jezus powinien zostać Królem Polski.Tylko że my powinniśmy starać sie być takimi 'poddanymi' jakimi On chce nas widzieć (14773)| aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pl | data: 03.08.2010, godz: 18:38 |
KJP
"Gdyby nie Ty nie wiem jak teraz bym żył gdzie chodził z kim spał, może bym był, może nie, gdyby nie Ty nie miał bym nic" Dziekuję:) (14772)| Leo, lat 38 | data: 03.08.2010, godz: 17:02 |
Leosia
Masz rację, dałem wpis na ... I dziesiątki chętnych. Nawet z krajów egzotycznych... A może to miłe kobiety? Chyba,że leci na USA. Zobaczymy... (14771)
Co złego w tym, że od czasu do czasu się z kimś pokłócimy? Biblia mówi: „Lepsza kromka suchego chleba i przy tym spokój, niż dom pełen mięsa, a przy tym kłótnia.” PRZYP. SAL. 17,1 (BW). Mówi także: „Przypominaj im, ... aby o nikim źle nie mówili, nie byli kłótliwi, ale ustępliwi, okazujący wszelką łagodność wszystkim ludziom.” TYTUS 3,1-2 (BW)
Nie trać czasu na bezsensowne kłótnie w sprawach mało ważnych lub w sprawach, na które nie ma odpowiedzi. Biblia mówi: „A głupich rozpraw i rodowodów, i sporów, i kłótni o zakon unikaj; są bowiem nieużyteczne i próżne.” TYTUS 3,9 (BW)
Pomyśl zanim zaczniesz sprzeczkę. Biblia mówi: „Serce sprawiedliwego rozważa, co odpowiedzieć, lecz z ust bezbożnych tryska złość.” PRZYP. SAL. 15,28 (BW)
Przemawiaj do innych spokojnie i łagodnie aby uniknąć wszczynania kłótni. Biblia mówi: „Łagodna odpowiedź gniew uspokaja, słowa zbyt ostre pobudzają do gniewu.” PRZYP. SAL. 15,1 (BWP)
Czy powinniśmy wtrącać się do kłótni pomiędzy innymi? Biblia mówi: „Kto się wtrąca do cudzego sporu, ten jak gdyby łapał biegnącego psa za uszy.” PRZYP. SAL. 26,17 (BW) (14770)| Leosia | data: 03.08.2010, godz: 15:35 |
I dla mnie miło X-ie. Mimo wszystko szanuję Cię... (14769)| Obrońca Krzyża | data: 03.08.2010, godz: 15:29 |
Mnie Krzyż pod Pałacem Prezydenckim nie przeszkadza, otóż uważam, że powinien on tam pozostać do czasu powstania na tym samym miejscu pomnika upamiętniającego tragedię w Smoleńsku, mówię o tym też że tablica powinna zawierać nazwiska wszystkich ofiar bez wyróżniania kogoś bardziej lub mniej.
Wiem, że po uśnięciu krzyża pamięć po ofiarach zostanie zatracona a jak sam wiem to sam Rząd nie jest zainteresowany by upamiętnić ofiary katastrofy.
A z drugiej strony Rząd nie ma za bardzo czasu by pomyśleć o ofiarach katastrofy ponieważ teraz myśli o tym jak zaoszczędzić kosztem ludzi, jak zacisnąć ludziom pasa i jak sięgnąć do portfeli obywateli i gdzie tu podnieść podatki lub gdzie coś zabrać by sobie wypłacić więcej, a jak wiadomo Rząd nie myśli o dobru obywateli lecz o własnych kieszeniach a jak wiadomo sami już mają dużo i chcą mieć jeszcze więcej. A teraz słyszę nawet , że obietnice wyborcze idą do tzw. Rządowej lodówki którą się odmraża co pewien czas przed wyborami. A wracając do Krzyża to wspomnę , że na ulicy często się spotyka krzyże i one nie przeszkadzają.
Jeśli na drodze wystąpi wypadek, często w tym miejscu stawia się krzyż i jak przechodzę jeszcze obok właśnie takiego krzyża często palą się znicze.
Krzyż ma nam o czymś mówić i przypominać ten pod Pałacem Prezydencki przypomina o katastrofie w Smoleńsku i moim zdaniem jest symbolem informującym, że coś się stało i powinien ponaglić Polityków w szczególności Platformę do tego by jak najszybciej wyjaśnić co się stało podczas tej katastrofy.
I też nie zgodzę się na stwierdzenie, że krzyże powinny być tylko w Kościele albo na Cmentarzu ponieważ dużo osób nosi krzyż na szyi tak jak ja sam osobiście noszę , są spotykane Krzyże na drogach , powstają przy drodze kapliczki, Krzyż wisi też nad dźwigami w Rządzie, Krzyż jest w szkołach i w szpitalach, Krzyż też jest na pl. Piłsudzkiego i jest jeszcze większy niż pod pałacem. Chrześcijaństwo jeśli ktoś przeczyta odpowiednie książki jest częścią Polski, Polska przyjęła chrzest i gdy by nie przyjęła przestała by istnieć , chrzest uratował Polskę . I ja osobiście uważam , że Polska jest jednym z krajów katolickich tak Polska jest katolicka , w Polsce jest zdecydowana większość katolików, a również święta katolickie są wpisane w Polską tradycję mowa o Bożym Narodzeniu, Wielkanocy, Boże Ciało to są święta które są dniami wolnymi w Polsce i są to święta katolickie. Czyli fakty mówią same za siebie jesteśmy krajem katolickim dziwi mnie to, że ludzie wstydzą się wiary. Wspominając pomnik pamięci pod Pałacem wspomnę że Pomniku Piłsudskiego też powstał dawno temu pod Pałacem, jeśli on mógł powstać to czemu tablica nie może. Widzę, że ludzie każdego roku całą rodziną zbierają się albo w Wielkanoc albo w Boże Narodzenie i sami deklarują się jako katolicy teraz strasznie słowa wygłaszają na temat, że Polska to nie kraj katolicki, że katolicy to fanatycy, i wypowiadają też inne słowa anty katolickie . Po co ludzie obchodzą święta katolickie a wygłaszają takie opinie przecież w Polsce jest wolność i nie muszą obchodzić naszych świąt jak im przeszkadzają , ludzie obchodzą nasze święta i walczą jeszcze z Krzyżem. To ludzie nie są zdecydowani czy chcą być katolikami czy jednak nie. Ja jestem Katolikiem i jestem z tego dumny , nie wstydzę się tego.
(14768)| X | data: 03.08.2010, godz: 15:23 |
Chciałem odejść,a tu jeszcze...zosia....
Nie wiem,czy to ta sama zosia,która kiedyś powiedziała,ze mężczyźni,którzy są "niedoświadczeni w tych sprawach",to tylko dlatego,że boją się kobiet doświadczonych...!!
Jeśli to naprawdę ta sama,to już mnie tu nie ma...A zresztą nie będę czekał na odpowiedź... (14767)| X | data: 03.08.2010, godz: 15:13 |
Do Leosi
No to jedno mamy ustalone:nie jestes miła.
Ale to nic,mnie to nie przeszkadza....Mnie to martwi,szczerze mówię...Czyli jednak jakoś tam"przeszkadza..."Jest to przeszkodą do....
A teraz mam parę zajęć,więc wybacz,że Cię opuszczę...
Tak w ogóle,to miło było mi Cię poznać...
(14766)| zosia | data: 03.08.2010, godz: 14:58 |
Leosia
Mocna jesteś i walisz X prawdę. Za dużo X-ie mędrkowania. Zwolnij. I nie drażnij lwicy:) (14765)| Leosia | data: 03.08.2010, godz: 14:39 |
X, pajacu. A gdzie napisałam, że jestem miła. Mówiłam o ogóle a nie sobie, więc mi tu nie chrzań. Zawiodłam się?, zawiodłam... Walisz bzdety jak pijany. Ale Cię nie odrzucam, bo ... (14764)| X | data: 03.08.2010, godz: 14:32 |
do Leosi
Zawiodłaś się...Tak to jest,gdy pokladamy nadzieję jedynie w ludziach...Pewnie powiesz,że Ty to tylko w Bogu...Jednakże człowiek rzeczywiście pokładający nadzieję w Bogu,nawet"nie zauważy"tego,iż na kimś się zawiódł....Nie powie tego głośno,nie będzie chciał sie do tego przyznać,bo to byłoby dowodem na to,że Bogu jeszcze nie potrafi zaufać,tylko Jemu...
Zaliczasz siebie do miłych osób,a jednocześnie mówisz:"odwal się"??!!
I jeszcze ten emocjonalny szantaż...Jak miło...!
Widzę,że jeśli idzie o tę naszą"znajomośc",to...cała przyjemność tylko po mojej stronie...Szkoda..
(14763)| X | data: 03.08.2010, godz: 14:02 |
Nie znasz mnie,a więc skąd wiesz,że jestem obłudny...?Skad wiesz,że np.co innego mówię,a co innego robię..?
Obłudę natomiast,i to gołym okiem,można dostrzec u Ciebie,niestety...Myślę tu o tych"drogi x"w poprzednich wpisach..
Jestem chamski..?Nie,ja po prostu zawsze mówię prawdę,tak"aż do bólu..."
Chamskie natomiast jest to,co napisałaś do mnie ostatnio,niestety...
(14762)| Leosia | data: 03.08.2010, godz: 13:43 |
X-ie czep się. Lubiłam Cię, ale już nie jestem pewna mojej sympatii do Ciebie. A żebyś wiedział: jestem lwicą, zodiakalną. I odwal się od moich wpisów i sympatii do ludzi. I przez Ciebie muszę iść do spowiedzi:). Nie drażnij lwa...czy lwicy:) I wielu innych tu miłych osób:) (14761)| Ania 26 | data: 03.08.2010, godz: 12:34 |
Do X
Tylko Bóg wie czy miałam powołanie. Przełożeni są ludźmi, więc mogą wydać błędną opinię. A ty jesteś strasznie obłudny i chamski. Nie lataj zbyt wysoko, byś nisko nie upadł (14760)| X | data: 03.08.2010, godz: 11:53 |
Ania 26
A powiedz:"Jestem pewna,jestem przekonana,na 100%,że nie miałam powołania..." (14759)| Ania 26 | data: 03.08.2010, godz: 10:28 |
Drogi X
Porażką byłoby dla mnie czyścić buty jakiejś Matce Prowincjalnej, być poniżaną, upokarzaną na każdym kroku, co w życiu zakonnym jest chlebem powszednim. (14758)| Ania 26 | data: 03.08.2010, godz: 10:26 |
do X
Drogi X ja niczego nie przegrałam, gdyż życie stoi przede mną otworem, korzystam z niego całą garścią. Niczego mi nie brakuje! Mam rodzinę, wyższe studia, pracę, zdrowie. Czy to nazywasz przegranym życiem? (14757)| do Radka | data: 03.08.2010, godz: 10:11 |
Witaj Radku. Nie wiem dlaczego Basia odmawia Tobie sakramentu małzenstwa. Moge tylko napisać z mojego doświadczenia. Moja milosc tez zostala odrzucona, tez wiazalam z tym mezczyzna nadzieje. Mijaja trzy lata a ja ciagle nosze Go w sercu, i nie jestem zdolna wejsc w jakis inny zwiazek, gdyz ciagle nie jestem na to gotowa i byloby to nieuczciwoscia wobec mezczyzny, ktorego przez moje zranienia nie moglabym pokochac a tylko uzyc jako plastra na rany serca. Moze i Twoja narzeczona ma tez podobny problem, chce byc wobec Ciebie uczciwa, moze kiedy zbliza sie data slubu, zaczyna byc niepewna, czuje,ze moze jest cos nie tak. Byc moze...nie wiem. Porozmawiaj z Nią. Zycze Tobie wszytskiego co dla Ciebie najlepsze. :) (14756)
Czasami wydaje się nam, że Pan Bóg żąda od człowieka rzeczy nadzwyczajnych i przekraczających możliwości zwykłych ludzi: długich modlitw, bohaterskich czynów i wielkich ofiar. Tymczasem nie tylko wielcy ludzie, ale każdy człowiek jest powołany do świętości bez względu na to, czy jest bogaty czy biedny, uczony czy nie. Pan Bóg jest królem każdego człowieka i każdego pragnie włączyć do swojego Królestwa, prowadząc go drogą błogosławieństw. Idąc za Jezusem Królem, mamy stać się tak jak On ubogimi w duchu, cichymi, smucącymi się z powodu wykroczeń przeciw miłości. Dalej- mamy stać się ludźmi miłosiernymi, sprawiedliwymi, zaprowadzającymi pokój, o czystych sercach, dzielnymi pośród prześladowań.
Pomyśl, ile dobra mogą uczynić ludzie, którzy żyją w duchu ośmiu błogosławieństw. Nasza Ojczyzna zna wielu ludzi, którzy poszli za Jezusem Królem drogą błogosławieństw: Wojciech, Stanisław, Królowa Jadwiga, Maksymilian Maria Kolbe, siostra Faustyna ... Z ich oddania się na służbę Jezusowi Królowi wypłynęło wiele dobra nie tylko dla nich samych, ale dla całego Narodu. Do dziś ich podziwiamy i korzystamy z owoców ich życia.
Dziś Polska, chyba jak nigdy przedtem w historii, potrzebuje świętych, czyli ludzi, którzy posłuchają Bożego wezwania, by żyć duchem błogosławieństw. Potrzeba takich Polityków, lekarzy, nauczycieli, kapłanów, ekonomistów, dziennikarzy, właścicieli zakładów pracy. Potrzeba ludzi, którzy chcą służyć Jezusowi Królowi i poddawać się jego władzy. Tylko wtedy w domach, biurach, szkołach, na ulicy, czyli naszej Ojczyźnie, zapanuje "normalność", ład i dobrobyt Królestwa Bożego, za którym tak bardzo wszyscy tęsknimy.
Również my tu na źródełku jesteśmy wezwani, byśmy służąc Jezusowi, przyczynili się do wyzwolenia naszego Narodu spod panowania zła, aż nastanie jedna owczarnia i jeden Pasterz. Święci Patronowie naszej Ojczyzny, wspierajcie nas w walce o powszechną Intronizacje Jezusa Króla Polski!
Z Panem Bogiem
Łukasz (14755)
Do Jola, lat 23
Dziękuje Jolu za miłe słowa otuchy (14754)| X | data: 02.08.2010, godz: 23:47 |
do Leosi
Widzę,że prawdziwa z Ciebie...lwica..No tak,bo skoro Leo znaczy lew,to Leosia musi być lwicą...
Lew to król,zwierząt,co prawda,ale jednak...A lwica-królowa...
Ty chyba jednak od niedawna"na tronie",bo"dwór"...niepełny?To pewnie się zmieni,bo widzę,że już zaczęłaś go kompletować("Grażynko.Już Cię lubię...")...
Powodzenia... (14753)| X | data: 02.08.2010, godz: 22:31 |
do Ani,lat 26
Twoj problem i osób będących w takiej samej sytuacji jest taki,że nie"potraficie",nie chcecie przyznać się do porażki,do tego żeście...przegrali...
To wszystko... (14752)| X | data: 02.08.2010, godz: 22:27 |
do Łukasza
Podziwiasz mnie,jesteś pełen tego podziwu...Widzę-"wersal..."I...vice versa...!
Co do wpisu,to Ciebie mogło jakoś dotyczyć jedynie jego pierwsze zdanie...
(14751)| Radek, lat 28, e-mail: radzior@o2.pl | data: 02.08.2010, godz: 22:21 |
Witajcie Źródełkowicze!
Po raz pierwszy wpisuje się u Was, chociaż odwiedzam Was od jakiegoś czasu. Chyba dlatego, że "jak trwoga to do Boga". Miesiąc temu wydarzyło się w moim życiu coś, co wywróciło je do góry nogami. Moja narzeczona Basia oddała mi pierścionek zaręczynowy. Mieliśmy się pobrać w połowie września... Nie potrafię się z tym pogodzić. Nasze drogi skrzyżowały się trzy lata temu. Kilka miesięcy po tym, jak Basia musiała pogodzić się z tym, że chłopak, którego poznała właśnie tutaj, z którym wiązała wielkie nadzieje, powiedział jej, że nic z tego nie będzie. Przyjaciółka powiedziała wtedy jej, że skoro nie może się związać z tym chłopakiem, to Pan Bóg ma dla niej jakiś inny plan... Przez te trzy lata układało nam się na prawdę dobrze. Co najważniejsze dogadywaliśmy się, nadawaliśmy na wspólnych falach, mieliśmy podobne zdania na pewne tematy, świetnie spędzało nam się wspólnie czas. Były też chwile, w których nasze poglądy były różne, ale wiem, że dalibyśmy radę wypracować zawsze kompromis. Były też rozstania... Po jednym takim rozstaniu, Basia odwiedziła Jasną Górą. I dość niespodziewanie dla niej, pojawiłem się kilka dni później kilkadziesiąt kilometrów od naszego miejsca zamieszkania przy niej. Dziś zastanawiam się dlaczego nie jest nam dane być ze sobą. Co takiego jest, że Basia mówi: nie, nie mogę wyjść za Ciebie? Dziś trudno mi uwierzyć w to, że muszę układać sobie życie bez niej. Mam do Was prośbę. Wspomnijcie mnie i Basię w swoich modlitwach. To daje mi siłę. Myślę, że jej też. (14750)| Jola, lat 23 | data: 02.08.2010, godz: 21:36 |
Łukaszu rzeczywiście Twoja przemiana okazała się ogromna, skoro kiedyś zamieszczałeś multum wpisów i szukaniu dziewczyny, a teraz nawet nie myślisz o tym, by ją mieć. Jak widać Bóg potrafi czynić cuda. Aczkolwiek... czy to źle, gdy chłopak chce mieć dziewczynę? Jasne, ze nie. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, by się uzupełniali, a popęd również jest darem od Boga... tyle, że nie każdy potrafi nad nim zapanować i z tego właśnie pojawia się grzech. Ale popęd sam w sobie nie jest zły jeśli potrafi się użyć rozumu. A ja ze swojej strony życzę Ci jak najlepiej, żebyś odnalazł swoje powołanie i był szczęśliwy, chociaż wiać, ze już jesteś, więc chwała Bogu za to.
X słusznie zauważyłeś, ze dałam propozycję zlotu źródełkowiczów, ale jak widać ludzie wolą żyć w witrualnym świecie. W sumie chyba masz rację z tym, że na takim spotkaniu mało kto by się oddzywał... no i jeszcze pewnie i tak byśmy się nie dogadali co do miejsca spotkania, bo są tu ludzie z różnych stron kraju i nie tylko.
Iksie... ja nawet Twojej uwagi odnośnie ćwiczenia cierpliwości nie potraktowałam jako uwagę. Po prostu uznałam, że każdy może mieć swoje zdanie na dany temat. Jesteś człowiekiem myślącym, więc sam powinieneś wiedzieć (i pewnie o tym wiesz), że pyskówki na forum do niczego nie prowadzą, gdy jedni chcą przegadać drugich... trzeba to po prostu uciąć i tyle ;) (14749)| maja | data: 02.08.2010, godz: 21:16 |
DO Ani
Aniu, nie napisałam, że zawsze ale często. Trudno, jeśli nie zgadzasz się z nie moimi bzdurami, ale z badaniami psychologów i doświadczeniem wielu osób. Nie każda choroba jest skutkiem konfliktu psychicznego, ale część z nich jest. Aniu, przeżyłam to na własnej skórze, więc choćbyś napisała nie wiem ile razy, że to bzdura, to moje doświadczenie mówi inaczej. Co wiecej. Kiedy wystąpiłam z zakonu - choroba minęła. Także jeśli odbierasz to jako bzdury - trudno. Mam także znajomego, który przeżył to samo. Owszem, św. Tereska chora na gruźlicę miała gruźlicę i miała powołanie. I co? Wyrzucił ją ktoś z zakonu? Św. Faustynę ktoś wyrzucił? Przykłady można by mnożyć.
W większości przeczą one temu, co piszesz. Zazwyczaj jest tak, iż to my krzywdzimy siebie niewłaściwymi wyborami, niewłaściwymi postawami, nieumiejętnością bronienia siebie i takimi rzeczami dajemy krzywdzić siebie. Tylko nie chcemy tego przyznać bo zrzucamy winę na innych i nie bierzemy odpowiedzialności za swoje życie.
Aniu, pamiętam o Tobie w modlitwie.
(14748)| Ja | data: 02.08.2010, godz: 21:12 |
Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi widzę Łukasz, że kochasz Boga , to wielka łaska umieć kochać. Myślę że również umiesz kochać bliźnich...pozdrawiam A. (14747)| Leosia | data: 02.08.2010, godz: 19:19 |
Leo
USA to znajdziesz szybko nową. I nie zrobię CI obciachu:) (14746)| Leo, lat 38 | data: 02.08.2010, godz: 19:07 |
Leosia:)
Dobrze się sprawuj.
A mnie dziś kobieta porzuciła. Smutno...Żal... (14745)| Leosia | data: 02.08.2010, godz: 18:26 |
Grażynko. Już Cię lubię... (14744)
Moja zmiana nie jest moją zasługą ponieważ to Jezus mnie zmienił i cały czas mnie zmienia. Dzięki Jezusowi żyję On uratował moje życie. Jezus zmienił moje życie, zmienił moje serce i cały czas zmienia. Jezus zsyła na mnie różne bóle by mnie oczyścić z grzechu. Jezus jest ze mną. Jezus dla mnie zmarł na krzyżu. Jezus napawa mnie radością i daje mi szczęście. Jezus daje mi siły do pracy. Jezus daje mi zdrowie.
Jezus umacnia mnie w wierze i chroni mnie w pokusach. Jezus mnie prowadzi jest moją drogą , która mnie wiedzie do Boga. Jezus uleczył mnie z różnych słabości. Jezus wyzwolił mnie z grzechu nieczystości oraz z grzechu masturbacji. Jezus wiele razy mi podpowiada i do mnie przemawia. Jezus ma dla mnie plan. Jezus to jedyne imię potrzebne mi do zbawienia. Jezus mnie umacnia. Jezus jest moim Panem i Królem i dla mnie Jezus jest Królem Polski. Jezus jest Panem mojego życia. Jezus jest panem mojej pracy. Jezus dał mi pracę i dzięki Niemu pracuję. Jezus pomaga mi przetrwać kryzysy i trudne chwile. Ale oświadczam, że teraz nie mam kryzysu. Choćbyście Wy na źródełku mnie przekreślili Jezus nigdy mnie nie przekreśli.
Choćbyście mówili na mnie najgorsze słowa i mnie wyzywali albo atakowali mnie lub krytykowali a nawet nienawidzili czy nawet zostawili wiem jedno Jezus mnie kocha.
Jezus nigdy mnie nie zostawi. Jezus przyszedł powołać grzeszników a nie sprawiedliwych, Jezus jest ze mną jego miłość nigdy nie ustanie. Tylko On jest dla mnie najważniejszy. Choćby ludzie chcieli mi odebrać wszystko moje i całą moja majętność albo chcieli to wszystko spalić w ogniu nicości wiary mi nie odbiorą ponieważ wiara czyni ze mnie chrześcijanina i prawdziwego człowieka, teraz nie czuję się zagubiony ponieważ cudowny Jezus mnie odnalazł. Ja daje świadectwo o tym jak Jezus zmienia ludzkie życie. Czy błędy przeszłości ostudzą miłość jaką mnie darzy Jezus czy on patrzy na nasze grzechy idź Twoja wiara Cię uzdrowiła mówi do paralityka.Jezus , tak samo mówi to prostytutki Twoje grzech są Ci odpuszczone idź i więcej nie grzesz, podobna grzeszna Kobieta myła nogi Jezusowi i namaściła mu głowę olejkiem choć inni się dziwią , że pozwala to czynić grzesznicy tak samo się dziwili dlaczego Jezus je z grzesznikami ale On nikogo nie przekreśla, każdemu daje szansę i odpuszcza grzechy to czyni z niego prawdziwą miłość taką miłość Bóg nam dał, że własnego syna posłał by za nasze grzechy zmarł a sam Jezus z miłości dla nas umarł i na Krzyżu wypowiedział pierwsze słowo do złoczyńcy który z nim był ukrzyżowany , że jeszcze dziś z nim będzie w raju czyli automatycznie odpuścił mu grzechy a drugie słowo tyczyło się do wszystkich, te słowo zjednoczyło nas z Bogiem, Boże wybacz bo nie wiedzą co czynią tymi słowami Jezus pojednał nas ze swoim Ojcem i wygrał ze śmiercią oraz z Szatanem.
Tylko Jezus jest moim Panem we wszystkim co czynię , każdy ból i każde cierpieniem oddaje mu. Przez cierpienie zbliżam się do Boga i do Jezusa.
Cierpienie jest błogosławieństwem , a najważniejsza jest dla mnie Jego wola.
Jezus kocham Cię, Jezu ufam Tobie.
Z Panem Bogiem
Łukasz (14743)
Do X To że mam 40 lat nie znaczy że mi już życie mineło,i w przeciwienstwie do innych nie wstydzę się mojego wieku.I sama nie kroczę ,,tą''! drogą.Jestem szczęśliwa i dziekuę Boge że mam to co mam.A gdybym poczuła się kiedyś samotna to mój ''wódz'' na górze nigdy mnie nie zostawi.Niektórzy powinni najpierw dobrze przemyśleć to co tu chcą napisać i oceniać innych..wiekomo.Pozdrawiam. (14742)| Ania 26 | data: 02.08.2010, godz: 12:00 |
DO MAJA
Nie mów bzdur iż choroba w zakonie jest skutkiem braku powołania. św Faustyna na pierwszym miejscu nie nadawałaby się do zakonu jeśli myśleć takimi schematami. (14741)| Ania 26 | data: 02.08.2010, godz: 11:55 |
Przełożeni zakonu bardzo mnie skrzywdzili. Nie będę opisywać szczegółów bo jest to bardzo osobista sprawa. Wiem dziś, że nie mieli racji. Widocznie miałam być w świecie. Po prostu nie chcę by ktoś przeżył to co ja. Jak ktoś chce niech idzie do zakonu i sprawdzi jak tam jest. (14740)| X | data: 02.08.2010, godz: 11:41 |
do Grażyny,lat 40
Tu nie ma przywódców...Tu sami...wodzowie..!Każdy wodzi(prowadzi)siebie...Prowadzi jakąś drogą...dokądś tam...Przeważnie nie wie dokąd..?
Jeśli szuka tu jakiejś rady,to pewnie po to(przeważnie),by inni utwierdzili go w tym przekonaniu,iż droga,którą wybrał,to na pewno ta właściwa...
I coś mi się wydaje,ze Ci,którzy kroczą sami tą drogą,nadal będą szli sami...I nieprędko się to zmieni....Jeśli w ogóle..
Chciałoby się powiedzieć:"40 lat minęło jak jeden dzień...''Ciekawe,czy"bez przywództwa...?Jeśli tak,to...smutno jakoś...chyba?A może nie....? (14739)| Leosia | data: 02.08.2010, godz: 11:31 |
Lukasz się pogubił i pomyślał,zę jest nawiedzony. Jeden ładny wpis i zagrało mu w jego Ja. Łukaszu, nie jesteś, trochę pokory. Jeden wpis to nie powołanie... (14738)| X | data: 02.08.2010, godz: 11:23 |
A ja to myślę,że jeśli ktoś bez przerwy mówi o wstąpieniu do zakonu,to pewnie nigdy tam nie wstąpi...
Kto bez przerwy upomina wszystkich,że brak im pokory,ten z pewnością tej pokory zbyt wiele nie ma..
Kto nieustannie,przy każdej nadarzającej się okazji,wypomina komuś brak miłości bliźniego,ten tej miłosci za wiele nie ma,albo ma jakiś wypaczony jej obraz...
Kto stale mówi,że wszędzie tyle biedy,biednych,ubogich ludzi,a Rząd,ludzie bogaci i inni,mniej bogaci,nic z tym nie robią,nie pomagają im,"nie dają",to taki człowiek pewnie w swoim życiu złotówki na tych biednych nie dał....
Jeśli ktoś mówi(sam słyszałem),ze zamiast budować koscioły,lepiej te pieniądze przekazać na ubogich,to ten ktoś jest jak Judasz,który też był"zatroskany"o biednych(scena z drogocennym olejkiem),a wcale mu o tych biednych nie chodziło,jak i tym,którzy obecnie tak mówią..itd...itd...itd... (14737)| X | data: 02.08.2010, godz: 11:09 |
jeszcze do Joli
Nie znaczy też to wcale,że ustąpiłaś,skapitulowałaś...Jesli można tu mówic o jakiejś"kapitulacji",to nie w takim sensie,nie tak,jak to się powszechnie kojarzy...
Powiem tylko tyle,że jesteś wartościową osobą...Wiecej już nie będę mówił,bo kto mądry,ten zrozumie...A kto inteligentny,to,niestety...niekoniecznie... (14736)| roxa, lat 25 | data: 02.08.2010, godz: 11:00 |
Witajcie.
Chciałabym się podzielić z Wami świadectwem :)
Tak pokrótce: dostałam pracę dzięki modlitwie do św. Rity. Naprawdę warto się pomodlić do tej Świętej. I wysyłać CV oczywiście i rozpowiadać znajomym, że szuka się pracy. I o miłość, cóż jeszcze nie wiem. Może także św. Rita się wstawi?
Dziękuję Ci Święta Rito za Twoje wstawiennictwo.
Pan jest Łaskawy i Daje nam tyle dobrego każdego dnia, a czy my umiemy choć raz podziękować? (14735)| Alys, lat 21 | data: 02.08.2010, godz: 09:46 |
Urlop= ONI:* las, jezioro, morze, plecak. :) (14734)| Leosia | data: 02.08.2010, godz: 09:15 |
Jest X Jest antyx, Jest Leo będzie Leosia, kocham nie żałuj. (14733)| X | data: 02.08.2010, godz: 08:16 |
Jola
Podsunęłaś pomysł spotkania wszystkich tu piszących...
Nie liczyłbym specjalnie na odzew,bo chyba większość osób stąd potrafi żyć jedynie w wirtualnym świecie..?W tym realnym,gdyby przyszło co do czego,to nie umieliby nawet ust otworzyć...
I chyba ta większość,to już chyba..."skazańcy.."? (14732)| X | data: 02.08.2010, godz: 08:09 |
do Joli
Swego czasu dokonałem-no,powiedzmy...niezbyt sympatycznego wpisu skierowanego do Ciebie(można było tak to odczytać,choć moje intencje,jak często widzę,są..."nie do rozgryzienia.."A szkoda...
Napisałem tam,żebyś nie czytała wpisów,które jedynie są przedłużeniem kłótni,skoro aż tak Cię drażnią;"kazałem" też Tobie ćwiczyć się w cierpliwości,bo to potem,w malżeństwie"będzie jak znalazł..."Mowiłem również,że młoda jesteś,a to mogło nasuwać różne sugestie...i może jeszcze coś tam było..?
I jak na coś takiego odpowiedziałby ktoś inny,nie Ty...?Otóż,odpowiedziałby w sposób równie niesympatyczny,delikatnie mówiąc...Moze ta odpowiedź byłaby w dużo ostrzejszym tonie..?I to z"koniecznym"powołaniem się na miłość bliźniego,a jakże...?Wiem,nie dotyczy to wszystkich,są wyjątki-o czym sama zaświadczasz...
A jak Ty odpowiedziałaś?Nawet nie skierowałaś się bezpośrednio do mnie...To po pierwsze...Następnie;piszesz,że już dawno nie czytasz takich wpisów(tych o kłótniach),choć myślę,że jednak czytasz...Nie,to nie źle...Czytaj...Chyba"nie da się"tak po prostu nie czytać,przechodzic obojętnie...?
Co do cierpliwości,to powiedziałaś,że masz jej dużo,bo tego wymaga Twoja praca..I tylko tyle..Można sobie wyobrazić jaką niejedna osoba"potrafiłaby''na to dać ripostę...!
Zwracając się tak do mnie,sprawiasz,że"tracę argumenty..."Staję się"bezrobotny.."Robi mi się nawet wstyd i za nic w świecie już więcej...nie odważę sie napisać do Ciebie w takim tonie...Nie tylko dlatego,że nie wypada,ale już po prostu się nie da!
Gdyby tak wszyscy potrafili...Tak reagować,jak Ty..Pomarzyć można...
(14731)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |