Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

antyx, lat 34data: 22.05.2010, godz: 11:18

ps2. wiecie na miejscu tego stałego spowiednika powiedziałabym tej pani - mniej sie uczyć z sensem czy bez sensu, a więcej modlić do Miłosierdzia Bożego. i tyle bym jej powiedziała. No i że nie powinna tego tak zostawiać. Na szczęście nie jestem żadnym spowiednikiem... "nic nie robić tylko kochać dzieci" - no ale co to znaczy? NIC NIE ROBIĆ? Nie wiem- nie podoba mi się takie myślenie :(


(13729)
antyx, lat 34data: 22.05.2010, godz: 11:14

ps. może się ktoś powiem wam dziwić, że taka sobie jestem, ale zawsze wiarę postawię najwyżej bo wiara to jest pewna prawda - jest wiele prawd na świecie, ale prawda zwana wiarą jest najważniejsza. Ludzie mają rózne potrzeby - jedni chcą wielkiej miłości, inni chcą piękna jakiegoś (to artyści) choć no różnie to wygląda , ale ja np. potrzebuję prawdy. Inaczej za bardzo jestem zła. Dlatego tak sobie szanuję wiarę. A wiecie - ostatnio jeszcze co coś czytam to dochodzę do wniosku, że mam 110% racji bo np. co jest warta sytuacja. Matka 4 dzieci robi dokotrat z religii na uniwersytecie Jana Pawła II, a jej dwie córki to...buddystki, które w ogóle nie chodzą do kościoła. Ona była agnostyczką i uważa, że jest to kara za jej postawę w młodości, a stały spowiednik matki na jej pytanie "co robić z takimi dziećmi?" odpowiada " NIC. KOCHAĆ aż same zrozumieją błąd." No wiecie - tu mi już coś nie pasuje - otwórz swoje serce przed spowiednikiem po to, żeby... żeby co właśnie? Żeby się dowiedzieć, że w sumie wszystko jest super, tak? Jedynie, że 2 córki buddystki. No wiecie - jak dla mnie zostaje modlitwa i to wieloletnia. Także tej spowiedzi też nie przeceniam... no nie wiem - może macie jakieś przykłady, żeby mnie pocieszyć? W końcu córki wzór mają wiary - matka doktor teologii, ale cóż... nie za bardzo do nich ten wzór przemawia widać. I nawet ze stałym spowiednikiem ta matka!

(13728)
antyx, lat 34data: 22.05.2010, godz: 11:04

Witam dziś
================= do Moniki lat 36 ===================
Powiem Ci, że jeśli o mnie chodzi to ja wcale nie muszę chodzić do spowiedzi żadnej. Naprawdę. Wcale nie jestem pewna czy akurat tego potrzebuję. Wielu
rzeczy jestem i byłam pewna, że jest mi to potrzebne, ale spowiedż? To znaczy jest mi ta spowiedź niezbędna, żeby nie oszaleć. No ale wiesz - ja sama ze swojego powodu nie widzę potrzeby żadnej mojej spowiedzi - to inni ludzie wywierają na mnie taki nacisk obecnie. Czy pewne wydarzenia - no środowisko.

A powiem Ci, że o ile do spowiedzi idę bo czuję, że będzie już ze mną całkiem kiepsko jak nie pójdę tak do komuni nauczyłam się (?) chodzić z wdzięczności.
Nauczyłam się doceniać ją, ale nie jako jakiś nieokreślony błogostan, z którego nic nie wynika w sumie oprócz faktu, że to wymyślił Bóg dla człowieka, żeby no...czuł się dobrze? Tylko uczyłam się szanować tę komunię jako pamiątkę ...męki Pańskiej. Że to jest dla mnie nie po to żebym czuła się lepiej tylko żebym pamiętała, że ponad wszystkie moje cierpienia, żale, pretensje i całą rozpacz świata ten Bóg za mnie na krzyżu umarł i miał sie jeszcze gorzej. No i żebym pamiątając to miała się lepiej w tych cierpieniach moich. Tak to sobie wymyśliłam.

I dlatego tam idę - z szacunku do tego wydarzenia, a także, żeby właśnie nie oszaleć pośród moich kłopotów i dna totalnego oraz żeby chcieć ...końca świata. Naprawdę. Żeby już było mi dobrze. A także - to ostatnio jakoś wymyśliłam, żebym miała wiarę. Żebym tej wiary nie zatraciła mojej. I tyle.

No bo wiecie - idziesz na tę mszę - ile to trwa, a życia i tak sobie nie zmienisz. Poza tym no po co to było? Własnie co przeisotczenie padają słowa "to czyńcie na moją pamiątkę - że będzie wydane ciało i krew za was - czyli że pamiątka krzyża to jest przede wszystkim i zapowiedź spotkania z Bogiem w wieczności.
?
=======================do innych osób==========
No o co mi chodzi? No piszę sobie na ekranie i tyle. co myślę.
O róznych rzeczach. A co mi chodzi? No żeby sobie napisać co myslę - czasem...
Pozdrawiam,
antyx.

(13727)
Ala, lat 29data: 22.05.2010, godz: 08:25

Do Marcina... czemu nie masz możliwości należeć do tej wspólnoty ? Szukasz na necie gdzie się najbliżej Ciebie znajduje przy jakim kościele i masz taką możliwość...tylko może po prostu nie chcesz i się boisz wyjść spoza błędnego koła w którym się znajdujesz ;)
dobrej soboty wszystkim .... słonecznej ;)

(13726)
Marcindata: 21.05.2010, godz: 20:30

Cieszę się że Zrodełkowicze pojawili sie w Częstochowie na spotkaniu Odnowy.Sam byłem kiedyś w małej grupie Odnowy i żałuje ze teraz nie mam możliwości modlitwy do Ducha Św. w takiej grupie "duchaczy" jak kiedyś.Podobno ojciec Karola Wojtyły powiedział kiedy małemu Karolowi:Za mało modlisz sie do Ducha Św.A jak to jest u nas?Pamiętajmy o Tej Trzeciej Osobie Boskiej nie tylko w niedziele Zesłania Ducha Świętego ale i w zwykłej codzienności. Dobrej nocy wszystkim!

(13725)
Anna, lat 36data: 21.05.2010, godz: 19:49

antyx, o co właściwie Tobie chodzi? Taki potok myśli, trochę ze sobą nie związanych.... A poza tym to bardzo dziwię się, że administrator strony to puszcza (może wcale nie czyta). A podbno to strona chrześcijańska.... cóż......

(13724)
Monika, lat 36data: 21.05.2010, godz: 18:07

Antyx chodze do spowiedzi z potrzeby serca. nigdy dla nikogo nie bede potrzebna, jesli sama wpierw nie doswiadcze Milosci. Powie Ci dusze sie w wiosce w ktorej mieszkam. kiedy mam wolna chwile chcialabym pojsc do kosciola, a nie moge. Kosciol jest 30 km. a w moim rodzinnym miescie kilka krokow. Przepraszam Pana Boga ze tak lekcewazylam chodzenie na Msze swieta.
Powiem ci w Szkocji jest pelno zamkow, a mnie bardziej interesuja koscioly. W Polsce jest tak duzo pieknych kosciolow, a tutaj pustki. Nawet we Wroclawiu nie mialam problemu z pojsciem do kosciola, a tutaj nic. Jak wazna jest wspolnota. Pan Jezus podal mi wszystko na tacy, a ja to wszystko lekcewazylam. Tak jakbym mogla sama cos osiagnac. To klamstwo.

Antyx radzilabym ci chodzic do spowiedzi co miesiac i w pierwsza sobote miesiaca oddawaj sie Niepokalanemu Sercu Maryi. Na spowiedzi mow to co nurtuje Twoje serce. I nie patrz sie jak czesto lub wogole inni nie chodza. Jak chcesz wzrastac z Jezusem to chodz co miesiac. Raz w roku spowiadac sie to dla przecietnych a Ty przeciez chcesz zyc z Jezusem caly rok. I jeszcze jedno nauki spowiednika traktuj z pokora. A jak cos ci nie odpowiada to zastanow sie co kaplan mowil.

Pozdrawiam

(13723)
antyx, lat 34data: 21.05.2010, godz: 15:02

ps. chciałam jeszcze doprecyzować mój wpis o Komuni Świętej - oczywiście nie należy przesadzać z tymi dobrymi uczynkami żebyśmy nie wpadli w potępienie z powodu naszej chęci dobra. Najpierw należy myśleć o sobie i później dalej.
Ale jak ktoś chodzi często to mu wszystko chyba potrzebne nie jest. Może coś komuś oddać. Jak np. ktoś sobie w tygodniu idzie częściej.
No bo to powinno być dla mnie na trudy mojego życia umocnienie mnie, ale w końcu no 1 raz czy tam 2 razy mogę podarować komuś coś - może mu to pomoże? kto wie?


(13722)
antyx, lat 34data: 21.05.2010, godz: 14:56

Witam dziś,

(13721)
Do Sylwii i Pavladata: 21.05.2010, godz: 14:24

TO NIEPRAWDA ze dluzej w skupieniu i ciszy modlic sie nie da - to jest przepraszam ale bajka. Kazdy moze otrzymac od Pana dar ciszy wewnetrznej aby nie ulegac rozproszeniom mysli, to jest przeciez tak bardzo znane w drodze ignacjanskiej i karmelitanskiej. Przeciez na tygodniach reklekcyjnych ignacjanskich ludzie ludzie wlasnie otrzymuja dar ciszy. Dopiero gdy usta beda zamkniete otworzy sie sluch najglebszy. A poczatkowymi rozproszeniami prosze sie nie martwic, bo to jest walka ale trzeba prosic o laske. Doswiadczylam ogromnego uzdrowienia i zabrania takich rozproszen, nasz hałas umysłu musi poddac sie mocy Bozych promieni miłosierdzia. Dlatego najlepiej rozancem modlic sie przed Monstrancją, na adoracji.

(13720)
Sylwia, lat 31data: 21.05.2010, godz: 14:17

Wstaję dziś
za sprawą potężnej mocy wezwania Trójcy Świętej,
Za sprawą wiary w troistość Boga,
Za sprawą wyznania głoszącego jedyność Stwórcy Stworzenia.
Wstaję dziś
Za sprawą mocy narodzin Chrystusa i Chrystusowego chrztu,
Za sprawą mocy Jego ukrzyżowania i Jego pochówku,
Za sprawą Jego zmartwychwstania i Jego wniebowstąpienia,
Za sprawą mocy Jego zstąpienia na Sąd Ostateczny.

Wstaję dziś
Za sprawą miłującej mocy cherubinów,
W posłuszeństwie aniołów,
W posłudze archaniołów,
W nadziei nagrody zmartwychwstania,
W modlitwach patriarchów, w przepowiedniach proroków,
W kazaniach apostołów, w wierze spowiedników,
W niewinności świętych dziewic, w czynach ludzi prawych.
Wstaję dziś
Za sprawą mocy niebios:
Blasku słońca, poświaty księżyca, przepychu ognia,
Szybkości błyskawicy, chyżości wiatru, głębokości morza,
Stałości lądu, niewzruszoności skały.

Wstaję dziś
Za sprawą mocy Boga, która jest mi przewodnikiem,
Bożej potęgi, która mnie podtrzymuje,
Bożej mądrości, która mnie prowadzi,
Bożego oka, które wypatruje mi drogę,
Bożego ucha, które mnie wysłuchuje,
Bożego słowa, które mówi za mnie,
Bożej ręki, która mnie strzeże,
Bożego szlaku, który otwiera się przede mną,
Bożej tarczy, która mnie osłania ,
Bożego zastępu, który mnie wybawia
Od diabelskich sideł, od pokus występków,
Od wszystkich, którzy mi źle życzą,
Z dala i bliska, samotnie i gromadnie.
Wzywam dziś wszystkie te potęgi:
Niech staną pomiędzy mną a złem we wszelkiej postaci,
Niech podniosą się przeciwko
każdej okrutnej, bezlitosnej potędze,
która może stanąć na przeszkodzie mojemu ciału i duszy,
Przeciwko zaklęciom fałszywych proroków,
Przeciwko mrocznym prawom pogaństwa,
Przeciwko błędnym tezom heretyków,
Przeciwko przebiegłości bałwochwalstwa,
Przeciwko czarom wiedźm, kowali i czarnoksiężników,
Przeciwko wszelkiej wiedzy, która wprowadza zepsucie
w ludzką duszę i ciało.

Chrystus uchroni mnie dziś przed trucizną, przed stosem,
Przed utopieniem, przed raną:
ta będzie moja sowita nagroda.
Chrystus ze mną, Chrystus przede mną, Chrystus za mną,
Chrystus we mnie, Chrystus pod stopami, Chrystus nad głową,
Chrystus po mojej prawicy,
Chrystus po mojej lewicy,
Chrystus gdy się kładę, Chrystus gdy siadam,
Chrystus gdy powstaję,
Chrystus w sercu każdego kto myśli o mnie,
Chrystus w ustach każdego kto mówi o mnie,
Chrystus w każdym oku, które mnie widzi,
Chrystus w każdym uchu, które mnie słyszy.

Wstaję dziś w potężnej mocy wezwania Trójcy Świętej,
Za sprawą wiary w troistość Boga,
Za sprawą wyznania głoszącego jedyność Stwórcy Stworzenia.
św. Patryk



(13719)
karinadata: 21.05.2010, godz: 13:29

Cyt. MONIKI :”Sakrament spowiedzi ma oczyszczac sumienie, a nie wzbudzac dobre samopoczucie..” ........
Tak, to jest bardzo ważne..
Często ksiądz nam mówi ze w kosciele nie mamy szukać pocieszenia..Jezus nie ma być dla nas lekarstwem na zły humor, złość , nudę.. nie o taką pobozność chodzi. Często gdy coś się dzieje w domu, ktoś nas zranił szukamy takiego pocieszenia w religii a to może stać się ucieczką przed trudnymi uczuciami, i to nie jest prawdziwa wiara. To znaczy, że gdyby nam sie dobrze działo i mielibyśmy samych życzliwych ludzi dookoła, nie znudzeni codziennością.. mało prawdopodobne że poszlibyśmy na msze w tygodniu czy na adorację.. Jezus potrzebuje nas , to my mamy pocieszać Jego swoją obecnością, czystością serca, nawracaniem, walką ze słabością....a nie użalaniem się, adoracją swoich ran .
Dobrze jest spojrzeć na swoje modlitwy przed najsw sakramentem , po komunii św, jakie one są? czy jest tam słowo DZIĘKUJĘ ! PRAGNĘ CIEBIE, Kocham Cię Jezu.. czy głownie : Jezu uzdrów, pomóż, uwolnij mnie od tej osoby, zobacz jak cierpię, jak się staram...brakuje mi pieniędzy.. itp..
Ksiądz uświadamia nam ze często na modlitwie adorujemy samych siebie..liczą się głownie nasze oczekiwania, problemy domowe..(które Jezus doskonale zna) a tak MAłO dajemy Jezusowi POCIECHY..wczuwając się w Jego mękę ( za nas! ) opuszczenie, zdradę.. zapominamy okazywać WDZIĘCZNOść za Jego miłość, odkupienie, sakramenty, łaski .. Czasem pragnie ON jedynie naszej prawdziwej obecności , czuwania.. a my zawsze mamy jakiś ukryty interes, zasypując Go błaganiami.. i wydaje się nam ze jesteśmy pobożni.
Prawdziwa modlitwa czy obecność daje wolność, pokój..odnowienie, bo wtedy Duch sw działa.
Warto "przefiltrować" swoją obecność w kościele.
polecam stronkę :http://sanctus.pl/index.php?grupa=44&podgrupa=262&doc=198
Ważne modlitwy do Ducha sw, w niedziele Jego święto, niech stąpi na Nas..


(13718)
Sylwia, lat 31data: 21.05.2010, godz: 08:43

Witam wszystkich serdecznie:-)
Odpowiadam na pytanie Pavła - każdą modlitwę można odmawiać również w myślach, ale wówczas jesteś o wiele bardziej podatny na rozproszenia.Dłużej w skupieniu w ten sposób modlić się nie da. Lepiej odmawiać różaniec szepem w myślach rozważając jego tajemnice.
Padły również pytania odnośnie spowiedzi. Kochani, są w tej materii wytyczne Kościoła, ale również w objawieniach Matka Boża mówi wyraźnie, że nie ma na ziemi człowieka, który nie musiałby się choćby jeden raz w miesiącu wyspowiadać. Oczywiście z grzechów ciężkich należy się spowiadać natychmiast, po każdym upadku, by odzyskać jedność z Bogiem. Zasada jest taka, że im człowiek jest bliżej Pana Boga tym więcej swoich wad, niedoskonałości dostrzega i tym większą czuje potrzebę pracy nad sobą.
Tak więc antyxie mam dla Ciebie smutną wiadomość. Nigdy na ziemi nie będziesz na tyle święta by zupełnie nie potrzebować tego sakramentu:-)
Do Benedykta XVI nie mamy nic. Jest głową Kościoła i kochamy go.Pozdrawiam serdecznie

(13717)
agnieszka21data: 20.05.2010, godz: 23:20

pavel 24,
Modlac sie na rózancu mozna sie modlic zarówno wypowiadajac słowa ale równiez mozna odmawiac go w myślach.Modlitwa jest tak samo ważna zarówno ta wypowiadana jak i ta w myslach.W ciągu dnia mamy wiele obowiazków ,pracy wiec np odmaiajac rózaniec w autobusie,tramwaju itd mozemy go odmówic w myslach.Trzeba sie tylko postarac aby sie wyciszyc i skupic.Z doświadczenia powiem ze można to zrobic z Bożą pomocą.
W swoim zyciu bardzo często modlimy sie myslami np podczas Eucharystii kiedy wypowiadamy w myslach nasze intecje z jakimi przychodzimy.

Pozdrawiam serdecznie

(13716)
do Pavla o rozancudata: 20.05.2010, godz: 21:57

Kazda modlitwa moze byc na glos lub w duchu. Tak naprawde jesli prawdziwie sie umiemy skupic odmawiajac w duchu i cali sie koncentrujemy to jest wielka łaska i wielkie dobro, więcej także słyszymy. Pan jest w naszym wnętzu i nie trzeba na głos się modlić. Ponoć im bardziej nasza wola poddana jest łasce i prawu miłości, im bardziej jest służebna a nie panująca tym bardziej otrzymujemy łaskę modlitwy w skupieniu wewnętrznym w ciszy zewnętrznej i zwiększa się też jej pragnienie w takiej formie ale najlepiej praktykować obie formy, tak jest zresztą w Kościele.

(13715)
Ewelinadata: 20.05.2010, godz: 21:44

Pavel, wydaje mi się, że to nie ma większego znaczenia. Bo przecież Bóg czyta nie tylko w naszych sercach, ale i myślach. To jest bardzo indywidualna sprawa, najważniejsze żeby podczas wypowiadania modlitwy (słów, reguł) rozważać tajemnice. Niektórzy nie mają takiej podzielności uwagi, żeby w jednym momencie robić dwóch rzeczy na raz. Ja np wolę modlić się w ciszy, bez wymawiania na głos słów. Lepiej potrafię się skupić...

(13714)
antyx, lat 34data: 20.05.2010, godz: 20:44

ps. sorry za literówki w poprzednim poście i zapomniałam zadać pytania - macie coś konkretnie do Benedykta XVI? W sensie ANTY coś?
Dziękuję za odpowiedź,
antyx.

(13713)
antyx, lat 34data: 20.05.2010, godz: 20:35

Do Moniki -


(13712)
Monika, lat 36data: 20.05.2010, godz: 18:11

Antyx, BenedyktXVI dlatego jest najlepszym Psychiatra bo prowadzi nie do swoich teorii psychologicznych, ale pokazuje na Najlepszego Lekarza Jezusa Chrystusa. Na pewnym etapie psycholog duzo mi pomogla, ale juz nic wiecej zrobic nie mogla. Wydaje mi sie ze teraz potrzebuje kierownika duchowego lub stalego spowiednika.
Co do spowiedzi jest bardzo wazna, ale trzeba uwazac. Sakrament spowiedzi ma oczyszczac sumienie, a nie wzbudzac dobre samopoczucie. Ma prowadzic do zycia z Jezusem i w prawdzie.

Antyx jak nie wiesz co robic to zawierz sie Matce Bozej. Sylwia ma racje modlitwy nie beda skuteczne jak nie bedziemy zyc w prawdzie. Sakrament Spowiedzi jest bardzo wazny. Mozesz sie spowiadac co miesiac. Wiem ze co tydzien spowiadal sie Jan Pawel II.

(13711)
antyx, lat 34data: 20.05.2010, godz: 16:36

ps. szybko wpisuję jeden post NAD DRUGIM - moim zdaniem różaniec należy MÓWIĆ i w myślach go rozważać. Aczkolwiek mogę nie mieć racji. W każdym razie o różańcu nie planuję pisać tylko takie rzeczy, że trzeba umieć CZYTAĆ.
Bo jak piszę coś to trzeba umieć to przeczytać. Tyle wymagam. Dużo?
antyx.

(13710)
anty x, lat 34data: 20.05.2010, godz: 16:26

do do antyx
też mi się wydaje, że Monika chciała napisać coś innego - może miała na myśli papieża - największego egzorcystę? Nie wiem. No wyszło co wyszło - może literówka?
ps dla zainteresowanych -powoli zbieram sie do mojego bloga o modlitwie (nie tylko egzrocystycznej) ale przyznaję, że nie za bardzo mam wenę z wielu powodów (pogoda?)... niemniej to moja przyszłość więc jeszcze się tu zgłoszę.
Pozdrawiam,
antyx


(13709)
Do Tadeusza 55/ Nataliadata: 20.05.2010, godz: 15:16

Witaj Tadeuszu. Jest wiele rodzajow chemioterapii, sa tez programy w ktorych mozna brac udzial testujac nowe leki, sa to programy np. amerykanskie, przeprowadzane w Polsce. Wiem o tym bo mam bardzo bliska osobe chora na te sprawy w rodzinie. Bardzo Tobie polecam nie poddawac sie i nie wierzyc lekarzom, bo oni pewne mozliwosci ukrywaja dlatego aby ciac finanse poza tym naprawde warto pojsc do kilku jeszcze roznych specjalistow, posluchac roznych opinii, pojechac do innego miasta i poszukac takich programow. Bede sie za Ciebie modlic, wiem, ze modlitwa to najwieksze dobro,natomiast pychą byloby tez odrzucanie mozliwej pomocy 'ziemskiej'. Jedz kwasy omega 3 w kapsulkach (wiele swiadectw na temat cofania sie zmian po zażywaniu duzych dawek omega 3) i zmien diete na czosnkowo-cebulowo-zieloną + kurkuma i papryka chili. To pomaga bo enzymy w nich zawarte blokuja 'kolezkow'. Zero cukru, białej mąki i smażenia potraw. Wiem, to jest duży wysiłek na początku, ale warto - bo ratujesz organizm. Pozdrawiam Cie serdecznie, z Panem Bogiem, Miłosiernym.

(13708)
pavel, lat 24data: 20.05.2010, godz: 15:07

Mam pytanie do osob ktore znaja na nie odpowiedz.

Czy modlitwe rozancowa można odmawiac w myslach czy koniecznie trzeba sie modlic na glos chociazby szeptem?

Pozdrawiam
Pavel

(13707)
karinadata: 20.05.2010, godz: 08:14

Modlmy sie za powodzian, zostawmy na chwile swoje problemy, troski, a solidarnie wspierajmy ich modlitwą, ofiarą z rezygnacji z czegoś przyjemnego, i może finansową..
To jest dla nich jak trzęsienie ziemi, utrata dorobku życia, bezradność, lęk o przyszłość.
Nas los ochronił..ale moglibyśmy być jednymi z nich... stojąc i patrząc na swoje domy pod wodą.. rozdziera serce...

(13706)
Biara, lat 18, e-mail: biara@amorki.pldata: 19.05.2010, godz: 23:57

Kochani mam wielki problem duchowy... bardzo Was proszę o modlitwę... sama sobie nie dam rady... proszę o pomoc...

(13705)
Do Antyxdata: 19.05.2010, godz: 23:16

Przeciez Monika 36 wcale nie smiala sie ze spowiedzi, Jej post jest wprost swiadectwem o tym jak wazna jest spowiedz: Pan zabral grzech a dal wolnosc i swiatlo. Nie rozumiem jak mozna bylo to inaczej odczytac.

(13704)
Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 19.05.2010, godz: 23:04

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

(13703)
Artii, lat 35data: 19.05.2010, godz: 23:03

Nigdy nie nalezy zostawac na progu swojej duszy.
Trzeba wejsc do srodka, zaglebic sie w nia, nad nia medytowac,
pracowac...
Marta Robin

(13702)
antyx, lat 34data: 19.05.2010, godz: 22:44

Witam ponownie,
bardzo się cieszę, że mogłam komuś pomóc modlitwą z mojej książeczki. Oczywiście najsilniejszym egzorcyzmem jest Spowiedź Święta i spowiadamy się całe życie, ale są pewne grzechy, które są szczególnie narażone na to byśmy nie potrafili sie od nich...uwolnić. Zniewalają nas te grzechy. Nie potrafimy w życiu zrobić kroku dalej ponieważ jesteśmy niewolnikami tych grzechów ciężkich bo przeciw Dekalogowi - to jest nie tylko pierwsze przykazanie , ale IV, V - czcij, nie zabijaj - czyli przebacz, VI przykazanie, no VII, VIII, każde.
Co do egzorcyzmów narosło wiele nieporozumień - ja znalazłam w sieci definicję tej modlitwy jako uwolnienie człowieka od nękania (szczególnie silnych pokus), zniewolenia, opętania diabelskiego i podział tych modlitw na egzorcyzmy proste - każdy może je odmówić i uroczyste to już wybrany ksiądz.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Egzorcyzm (gr. ἐξορκισμός, exorkismós - zaprzysiężenie, zaklęcie) – obrzęd poświęcenia mający na celu uwolnienie człowieka, zwierzęcia, miejsca lub przedmiotu od wpływu złego ducha.
Egzorcyzm zwykły - inaczej: egzorcyzm prosty - (tylko w formie modlitwy) może być odprawiony przez każdego wiernego, na mocy otrzymanego sakramentu chrztu, gdy istnieje podejrzenie wpływu demonicznego (np. silna pokusa, nękanie, niepokojenie).
Egzorcyzm uroczysty dokonywany jest wyłącznie w przypadku uznania za opętanie ściśle według Rytuału Rzymskiego. Dokonywać egzorcyzmów może wyłącznie biskup lub kapłan przez niego wyznaczony (egzorcysta), po spełnieniu określonych w Rytuale warunków (między innymi wykluczenie, przy współpracy z lekarzem psychologiem lub psychiatrą, choroby psychicznej).
==============================================
Czyli wydaje mi się, że wszystko jest dla ludzi. Szczególnie kogoś nienawidzisz, nie znosisz, ktoś Ci zaszedł za skórę, spróbuj się modlić tymi modlitwami by jakoś nie dostawać szału na widok danej osoby. No po to są te modlitwy.
One są też po to by dana osoba Cię nie prześladowała, czy Zły Duch, który sobie działa przez daną osobę i po prostu zachęca Cię do nienawiści albo wmawia, że tego się nie da przebaczyć. Takie rzeczy. No i to tyle w sumie. Te modlitwy to zwłaszcza darowanie urazów, ale też próba pozbycia się dziwnych schorzeń, dziwacznych problemów, przekleństw jakichś - jest to dodatek do Spowiedzi Świętej chyba. Aż tak dobrze się nie znam na tym , ale uważam, że np. koszmary senne wkutek problemów w życiu jeśli ktoś ma to też można egzorcyzm prosty się modlić czy trudne sytuacje w życiu z jakichś dziwacznych powodów, których nie sposób rozumem ogarnąć.

I to tyle ode mnie. Blog z egozrcyzmami niebawem.
Pozdrawiam żródełkowiczów,
antyx.

(13701)
Tadeusz, lat 55, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 19.05.2010, godz: 22:07

Ostatnio napisałem że nie wiem kiedy będę na necie bo mając zabiegi może mnie dłuższy czas nie być. Ale dzisiejsza wizyta u swojego lekarza prowadzącego na Oddziale Onkologii odnośnie swojego wyniku USG zmieniła to że będę cały czas w domu. Do dziś nie byłem pewny wszystkich wyników badań. Dziś już się sprawa wyjaśniła. I dziś zakończyłem leczenie onkologiczne, z powodu wyczerpania możliwości leczenia onkologicznego. „Kolega” w głowie i na płucu zostały powstrzymane naświetleniami i tu jest w miarę ok. (no poza skutkami ubocznymi uścisków w głowie, które zostaną do końca i o których tyle razy pisałem). Ale w międzyczasie jak ostatnio pisałem miałem robione USG. Tam się okazało, że jest kilku „koleżków” przerzutowych różnej wielkości na wątrobie, na żołądku i na nerce. I jak się okazało na jamę brzuszną czyli na w/w organy nie można stosować radioterapii ani naświetleń. Nie ma też żadnych leków powstrzymujących. Pozostaje tylko i wyłącznie chemioterapia. Ale jak się okazało mój organizm nie przyjmuje chemii i moi „koledzy” odrzucają chemię. Tak że od dziś pozostaje mi tylko i wyłącznie opieka doraźna, czyli wyłącznie w razie bólu leki przeciwbólowe. Innego lekarstwa już nie ma. Dalej chyba nie muszę pisać co to znaczy bo wszyscy się pewno domyślają. Pozostaje wiara i cud albo oczekiwanie jak szybko będą postępować przeżuty. Co do mnie. Wiadomość przyjąłem spokojnie beż zmiany swojego humorystycznego i optymistycznego nastawienia. Nie wiem jak będzie później bo wiem jak „koledzy” potrafią „umilić” życie bo pamiętam ból taty, pamiętam ból mamy. Ale na razie to jeszcze im się nie dam : ). Moim marzeniem (choć wiem, że będzie to trudne w tym roku) jest dojść w miarę do swojej sprawności i wziąć jeszcze udział w tegorocznej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. I wierzę, że jeszcze będę miał okazję. Wiem że wszystko nie zależy ode mnie, nie zależy od lekarzy ale wszystko w ręku Boga i jeśli On zechce i taka będzie Jego Wola to pójdę i na pielgrzymkę i i jeszcze Was trochę tu pozanurzam swoimi tekstami : ). A jeśli zechce bym przekroczył bramę ogrodu wiem, że będą czekać na mnie rodzice i moja Lila. Mam tylko mały plusik w tym, a też i jeden problemik : ).
Plusik taki bo wiele osób odchodzi na drugą stronę samotnie, ja będę miał towarzystwo w postaci kolegów, a problemik że wcześniej będą musiał załatwić sobie jakiegoś toporka. Toporek dlatego, że kiedyś mi moja była szefowa stwierdziła że do trumny mnie włożą a ja będę szukał dziury by wszystkich idących rozśmieszać . A bez toporka nie zrobię dziury do rozśmieszania : )
Ale nie ma co się smucić, nie ma co płakać bo ja w piosence” W drogę z nami wyrusz Panie którą nieraz śpiewamy na pielgrzymce w IV zwrotce
„Gdy do Pana odejdziemy,
Niech nie płacze po nas nikt,
Bo my przecież z Nim być chcemy
Jego łaską wiecznie żyć.”
Pozdrawiam wszystkich

(13700)
Oliwiadata: 19.05.2010, godz: 15:51

Do Antyx 34
Serdeczne dzięki za kolejna modlitwe o uzdrowienie wewnętrzne :) Nawet nie masz pojęcia w jak idealnym dl amnie czasie je tu zamieściłaś:)) Porządkuja one każdą delikatną sferę naszej psychiki.

(13699)
antyx, lat 34data: 19.05.2010, godz: 10:59

--------------------------------------Do Moniki lat 36--------------------------
dlaczego najlepszym psychiatrą jest Benedykt XVI? Nie rozumiem za bardzo. Benedykt XVI jest papieżem. Poza tym Twój post brzmi tak jakbyś się śmiała z tego, że uważam, że spowiedź jest tak ważna. Czy to jest takie śmieszne? Ostatnio znalazłam dużo publikacje, które dowodzą niezbicie, że mam rację. Jak dla mnie. Poza tym Jezus Chrystus był bez grzechu. Uważam, że zawsze należy wziąć to pod uwagę zanim się powie słowo KOCHAM. Czy w życiu jest Ci obojętne kto Ci wyznaje miłość? Tyle jej na tym forum. Przychodzi do Ciebie – no już nie napiszę kto, ale zero porównania – i mówi Ci KOCHAM CIĘ MONIKO co może i jest prawdą, ale oczywiście wychodzisz zaraz za mąż za tego konkurenta nieprawdaż? Dlatego ja – choć małżeństwa nie planuję no ale z szacunku do Boga stawiam na tę spowiedź bo wiesz „KOCHAM – jak to łatwo powiedzieć...” – jeszcze w Polsce – taka piosenka nawet była...
Poza tym powiem Ci, że zauważyłam, że częsta spowiedź życia mi na pewno nie skróci, a w środowisku , w którym przebywam jest to jedyny sposób, że nie oszaleć po prostu. Zachować swoje własne zdanie – jako osoba bardzo pobożna znaczy się, prawdziwa katoliczka.
Poza tym uważam, w przeciwieństwie do wielu ludzi – że spowiedź i jej konieczność, poczucie jej konieczności to dla mnie nie powód do szczęścia tylko do pokory, skruchy, że oto znowu jestem i znowu upadłam i NIESTETY znowu muszę iść się oczyścić i znowu pod górkę próbować być lepszą. Mimo najlepszych chęci znowu upadłam – czemu? No wiele powodów.
Jednak w pewnej książce chyba przeczytałam, że spowiedź jest jak sprzątanie mieszkania. No to co ile się sprząta w domu? Często się sprząta bez przesady , ale jednak raz na tydzień co najmniej się sprząta. Może nie o to chodzi też żeby latać co trochę, ale w sumie np. spowiedź co miesiąc to nie jest z nauczania Kościoła żadna tradycja tylko to się wzięło z objawień prywatnych. A nauczanie Kościoła mówi, że raz w roku spowiadać się lecz przy braku spowiedzi i Komuni w czasie Wielkanocnym jest to grzech ciężki i wtedy w wypadku śmierci bez spowiedzi i rozgrzeszenia jest piekło.
No więc może zadam tutaj lub gdzieś tam pójdę z tym pytaniem dalej – jak często w sumie katolik powinien się spowiadać, żeby po prostu mieć zdrowe sumienie, być moralnym w życiu, mieć dobre wyczucie rzeczywistości, nie wpadać w jakąś życiową ułudę czy paranoję – coś mi się tam wydaje, a co to warte?
No jak często? No nie wiem – co tydzień? co miesiąc? co rok?
Ale też moje pytanie jest pytaniem JAK SIĘ SPOWIADAĆ by samego siebie coraz lepiej rozumieć i by rozumieć środowisko, w którym zyjesz, problemy swoje , innych ludzi...?

-----------------------------------do Sylwi lat 31 ----------------------------------
Dzięki za stronę o egzorcyzmach. Jak dla mnie teksty tam umieszczone są już przeznaczone dla ludzi fizycznie czy psychicznie nękanych przez diabła (tudzież miejsc).
Ale przecież wszystko nie musi zaraz fruwać w mieszkaniu a także nie musisz być opętanym poprzez koszmary i np. jakieś widzenia zjaw czarnych by się pomodlić egzorcyzmami. Poza tym skąd wiesz jakich ludzi w życiu spotykasz? Muszę napisać, że np. przypadkowe spotkanie z satanistą może wywołać ruinę w Twoim życiu. Dlatego warto się modlić egzorcyzmami czy warto je znać. A np. modlitwa przebaczenia – uważasz, że to jest takie oczywiste, że w życiu należy wybaczyć? Jeśli czytasz Ewangelię no to niby jest to proste, ale teraz to wykonaj jak rozumiesz co masz zrobić. Często nienawiść jest tak zakorzeniona w człowieku czy poczucie urazy , krzywdy, że naprawdę warto znać takie modlitwy przebaczenia, o uzdrowienie wewnętrzne, mam jeszcze modlitwy uwolnienia od przekleństw, od chorób od różnych takich skaz. Całe życie się nie uda człowiekowi jeśli chodząc do spowiedzi – no będąc człowiekiem wierzącym dosyć mocno nie umie przebaczyć różnych rzeczy. Nie każdy ma czas żeby należeć do różnych ruchów religijnych, możliwości finansowe. A takie modlitwy w komputerze mogą okazać się przydatne. Nieoczekiwanie nawet. Zamiast mieć całe życie pretensje na przykład jakieś czy iluzje sobie tworzyć może czasem lepiej się pomodlić egzorcyzm – niekoniecznie o treści „szatanie wyjdź!” ale trochę łagodniejszy i rozwiązać w ten sposób wiele problemów może bez psychiatry?

Bądź co bądź - dziękuję za zainteresowanie i pozytywne komentarze.
Życzę miłego dnia.
antyx

(13698)
Sylwia, lat 31data: 19.05.2010, godz: 08:13

Witam wszystkich bardzo cieplutko w ten zimny, mokry majowy poranek:)
Ja również w sobotę po raz kolejny byłam na Ogólnopolskim Czuwaniu Odnowy w Duchu Świętym na Jasnej Górze:) Jak co roku były modlitwy, świadectwa, a w centrum spotkania Pan Jezus i Matka Boża.
Kochani, tak łatwo jest oceniać drugiego człowieka. Nikt z nas nie wie, co sie dzieje w sercu bliźniego. Jeżeli ktoś pisze na tej stronie, to dlatego, że ma taką potrzebę, szuka wsparcia. Pozwólmy każdemu wyrzucić to, co ma w sercu nieuzdrowione. Nie musimy czytać każdego wpisu, jeżeli pewne osoby nas drażnią.
Co do modlitw o uzdrowienie i uwolnienie.

Polecam bardzo gorąco stronę:www.egzorcyzmy.katolik.pl.

Tam znajdziecie wszystko na ten temat, łącznie z tekstami przepięknych i bardzo skutecznych modlitw. Pamiętajcie tylko, że podstawą jest sakrament pokuty i Eucharystia. Żadna modlitwa o uwolnienie nie odniesie spodziewanego skutku jeżeli będziemy żyli w grzechu śmiertelnym.
Strona, którą podałam polecana jest przez księży egzorcystów. Ja ze swojej strony szczególnie polecam modlitwę różańcową, koronkę do Bożego Miłosierdzia, a także molitwy do Anioła Stróża, Św. Michała Archanioła i Matki Bożej Królowej Aniołow (Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów).
Jeszcze raz proszę. Nie oceniajcie się tak łatwo. Pozdrawiam

(13697)
Aladata: 19.05.2010, godz: 07:54

Do Marcina... To zmień również te OKOLICZNOŚCI, a przynajmniej się staraj... a starasz się? Chyba nie... niestety ;(

(13696)
Piotr, lat 28, e-mail: piterus26@poczta.onet.eudata: 19.05.2010, godz: 07:28



Zapraszam do odwiedzenia bloga:

http://powolania.blog.interia.pl/

Każdy ma jakieś powołanie. Jedni do małżeństwa, inni do kapłaństwa, jeszcze inni do samotności. Na tym blogu każdy znajdzie coś dla siebie. A że dopiero się rozkręcany to korzystamy z okazji i zapraszamy Was do współpracy.

(13695)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 19.05.2010, godz: 00:13

Zapraszamy na spotkania Odnowy w Duchu św. w każdy Piątek o godz. 19 w salce na dole Kościoła (wejście od kancelarii) Kościół Wszystkich Świętych pl. Grzybowski 3/5 Warszawa, bardzo Serdecznie Zapraszam
Pozdrawiam Łukasz

(13694)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 18.05.2010, godz: 23:09

Witam
Widzę 2 osoby na Źródełku, które też były na spotkaniu Odnowy w Duchu Świętym.
Czy ktoś jeszcze był na czuwaniu w w Częstochowie w Sobotę.
A może powiecie o swoich świadectwach i doświadczeniach po spotkaniu Odnowy w Sobotę.
Pozdrawiam Łukasz

(13693)
Monika, lat 36data: 18.05.2010, godz: 22:36

Sylwio dziekuje za wpis odnosnie wpisu antyx.

Antyx najlepszym psychiatra jest Benedykt XVI. Jak chodzilam do psychiatry to dal mi tabletki i rachunek. Drugi byl lepszy i zmienil lekarstwa tamtego na tanszy.
Kazda osoba, ktora jest w Odnowie chodzi do spowiedzi. Pamietam jak byly moje 20 urodziny bylam na studiach moja mama powiedziala "Moniko jest za ciebie Msza Sw pamietaj idz do spowiedzi." Posluchalam mamy i poszlam do spowiedzi. Zastanawialam sie wczesniej co powiem ksiedzu. I nagle swiatlo z klamstwa. Nigdy nie zapomne tamtej spowiedzi i jak sie czulam. Czulam sie wewnetrznie wolna tak jakby cos ze mnie opadlo. a podczas Mszy w ktorej bralam udzial gdzie indziej kaplan zaprosil na spotkanie modlitewne. Taki jest Jezus czasami nie trzeba Go prosic bo wie co potrzebujemy.

Antyx modlitwa o uzdrowienie i przebaczenie jest wazna. Powiem ci nie wiem kiedy Pan Jezus uzdrowil mnie z pewnej sprawy. Czasami Pan Jezus dziala dyskretnie jak Maryja w Kanie. Czy nasze serca sa gotowe na przyjecie Bozych Darow?
Prosze wczytaj sie w homilie Papieza z Portugalii.

Duchu Swiety prosze przyjdz. Duchu Prawdy i Pocieszycielu.

(13692)
antyx, lat 34data: 18.05.2010, godz: 21:14

ps KRÓCIUTKIE!!! - oczywiście link do mojego bloga zamieszczęna źródełku. I nie tylko :)

pozdrawiam,
antyx.


(13691)
antyx, lat 34data: 18.05.2010, godz: 21:09

Witam ponownie dziś,

zdecydowałam sie napisać ten krótki post gdyż nie chcę żeby ktoś pomyślał, że naprawdę chcę zdominować to miłe forum swoimi modlitwami egzorcyzmowanymi. Nie o to bynajmniej mi chodzi choć wkleiłam je gdyż mogą być rzeczywiście przydatne zwłaszcza ...(tu moje zdziwienie) osobom, które uczęszczają do ruchu Odnowy w Duchu św.
Jeśli o mnie chodzi nie mam nic przeciw temu ruchowi, ale uważam, że pewne osoby powinny po prostu dużo modlić się modlitwami zwanymi egzorcyzmy, następnie dużo spowiadać, a Odnowa w Duchu św. to jest chyba coś na samym końcu. Nie wiem - plus jeszcze najpierw się wyleczyć u psychiatry jeśli taka osoba tam chodzi (śledzę to forum od dłuższego czasu to pamiętam mniej więcej kto co tu robił jakieś miesiąc-dwa temu). Oczywiście nie śledzę wszystkich postów, ale niektórych nie da się nie zauważyć.

Dlatego - ponieważ uważam, że modlitwy zwane egzorcyzmami mają sens, są potrzebne i że książeczka, którą posiadam może pomóc wielu osobom postanowiłam założyć bloga z tymi modlitwami - w ramach dobrego uczynku. Może komuś się przydadzą. Będę ten blog uzupełniać - może komuś się przyda on.
Rózne rzeczy tam będzie można znaleźć - podsumowania, jakieś myśli przewodnie. Gdy będzie on miał ręce i nogi (ten blog) - możecie go ocenić, zostawić swoje komentarze, wysłać korespondecję.

Generalnie postanowiłam tu nie śmiecić, no ale czasem już sie po prostu niektórych osób czytać nie da - czy one chcą dążą do znalezienia małżonka czy zapomniały o następnej wizycie u psychiatry to tego nie wiem, ale całość OBŁĘD mi przypomina (był taki film nawet OBŁĘD - nie wiem czy dobry, ale można się przekonać).

Pozdrawiam,
antyx

ps. OBŁĘD nie był to film Andrzeja Wajdy więc może ktoś się zainteresuje nim...?






(13690)
Aladata: 18.05.2010, godz: 21:06

Do Magdalena... ano byliśmy, byliśmy, ja też byłam po raz któryś z kolei :) Jak Ci się podobało?

(13689)
Marcindata: 18.05.2010, godz: 21:06

Do Ali Tak jak powiedziałem,potrzebna jest również ZMIANA OKOLICZNOŚCI

(13688)
MAGUSIA, lat 27, e-mail: magdah@wp.pldata: 18.05.2010, godz: 20:33

...a miłość się wzięła i schowała, dzień dobry samotności...

(13687)
Magdalena, lat 25, e-mail: mangelsta@interia.pldata: 18.05.2010, godz: 20:23

No proszę, mam wrażenie jakby Odnowa i Duch Święty opanowali na chwilę źródełko :) :) :) Łukaszu serdecznie Cię pozdrawiam, z Twojego wpisu wnioskuję, ze w sobotę byliśmy w tym samym miejscu :)

(13686)
Ala, lat 29data: 18.05.2010, godz: 19:14

Do Marcina....tylko jest pytanie czy Ty się otwierasz na działanie łaski i uzdrowienie ? Bo pisać można dużo, a żyć w marazmie i poczuciu tego że nic mi się nie udaje to drugie... I sam musisz sobie odpowiedzieć Marcin na pytanie czy Ty się zmieniasz, czy Ty chcesz zmienić swoje życie??
pozdrawiam :)

(13685)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 18.05.2010, godz: 17:35

***************************Do Sylwia, lat 31*****************************
Masz rację Duch Święty rozbudza miłość do Jezusa i Eucharystii.
Moja wiara zaczęła się 25 Marca , przyjaciel zaprosił mnie do siebie do domu i zaproponował bym z nim poszedł na Msze u Uzdrowienie, ja się zgodziłem.
Nie przypuszczałem, że mnie ta Msza dotknie, zapowiadało się tak zwyczajnie, ale podczas Mszy czułem obecność Jezusa , on mnie dotknął i dziwne jest to, że jak zgrzeszę od razu idę do spowiedzi, a w grzechu śmiertelnym to bym nie mógł spać.
Często przystępuję do spowiedzi, nie wyobrażam sobie życia w grzechu.
Przyjaciel Leszek zaprosił mnie na spotkania wspólnoty Odnowa w Duchu Świętym i jestem do tej pory. Cały czas mam żal, że Jezus cierpiał przez moje grzechy i za nie został przybity do krzyża . Teraz w każdym człowieku widzę Jezusa.
Teraz w czwartek idę na modlitwę wstawienniczą a już w Piątek mam bogaty dzień w Odnowie w Duch Świętym zesłanie Ducha Świętego.
Ja chcę chodzić na spotkania Odnowy w Duchu Świętym, często korzystam z sakramentu pokuty, uczestniczę w Mszy Świętej.
W domu mam obraz Bożego Miłosierdzia, mam też obraz Matka Boska Karmiąca oraz Obraz Serce Pana Jezusa i mam jeszcze inne obrazy też mam Figurkę matki Niepokalanej.
To Jezus mnie dotknął i uwolnił z masturbacji o uzależnienia od seksu.
I cały czas powtarza módl się byś nie uległ pokusie.
Ja mówię , że człowiek jest słaby a mimo to Jezus do niego przychodzi.
Ja jestem słaby,chwiejny i grzeszny, Panie nie jestem godny abyś przyszedł do mnie ale powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiona dusza moja.
Często mówię Jezu dziękuję Ci , że mimo mojej słabości i chwiejności jesteś ze mną i mnie wspierasz, nie przestrasza Cię mój grzech. Ja jestem jak ta zagubiona owca która odłączyła się ze stada ale Ty Jezu mnie odnajdujesz i cieszysz się z tego.
Jestem synem marnotrawnym a Ty mnie przytulasz do swojego serca.
Nigdy nie patrzysz na moje grzechy ale mnie kochasz za to kim jestem.
Mimo, że jestem marny pył, dla Ciebie jestem wartościowy.
Dziękuję Ci Jezu, Ufam Tobie Jezu Kocham Cię Jezu.
Pozdrawiam Wszystkich

(13684)
Tadeusz, lat 55, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 18.05.2010, godz: 15:42

Dziś wieczorem jadę do Warszawy i będę narazie bez neta, bo jutro z koleinymi kolegami mam byż u lekarza. Od niego będzie zależało czy w czwartek bedę w domu mając znowu dostęp do neta czy nie. Ale nim pojadę chciałbym podziekować wszystkim pamiętającym za maile i życzenia urodzinowe :) Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.

(13683)
Sylwia, lat 31data: 18.05.2010, godz: 15:14

Do antyx.
Z Twojej ostatniej wypowiedzi można wnioskować, że nie masz zielonego pojęcia o Wspólnotach Odnowy w Duchu Świętym. Dlatego nie powinnaś ich członków tak łatwo oceniać. Życie większości z nich koncentruje się wokół Jezusa Eucharystycznego. Uczestniczą każdego dnia we Mszy Świętej, często korzystają z sakramentu pokuty. Żadna osoba, która regularnie chodzi na spotkania Odnowy nie będzie żyła w grzechu śmiertelnym. Duch Święty rozbudza miłość do Jezusa i Eucharystii. Pozdrawiam serdecznie:-)

(13682)
antyx, lat 34data: 18.05.2010, godz: 13:17


Witam raz jeszcze dziś,

Zanim zacznę drugą i trzecią część MODLITWY O PRZEBACZENIE chciałam zamieścić jeszcze jedną modlitwę o uzdrowienie wewnętrzne (nr 8) z książeczki do użytku wewnętrznego „Modlitwy przebaczenia, uzdrowienia, uwolnienia”

Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne, którą dziś zamieszczam, jest nieco inna od modlitwy, którą poprzednio tu zamieściłam – nr 18 (obydwie z tej samej, wyżej wspomnianej książeczki).

Uważam, że ludzie samotni, którzy głównie się po tym forum poruszają, mogą sobie odmawiać takie modlitwy jeśli nie umieją przebaczyć, czują się przez kogoś skrzywdzeni. Może to im pomoże w życiu znaleźć jeśli nie drugą osobę, to przyjaciela, otworzyć się na ludzi ze swoich zranień, znaleźć prawdziwych przyjaciół.

Bardzo się cieszę jeśli modlitwy z jednej z moich ulubionych książek mogą komuś pomóc. Może zbiorę je w jakąś całość i zamieszczę na stronie www, której adres Wam podam. A tymczasem...
---------------------------------------------------------------------------------

MODLITWA O UZDROWIENIE WEWNĘTRZNE (nr 8)

Panie Jezu, Ty przyszedłeś po to,
aby uzdrowić serca zranione i udręczone,
proszę Cię, abyś uzdrowił
urazy powodujące niepokoje w moim sercu.
Proszę Cię w szczególny sposób,
Abyś uzdrowił tych, którzy są przyczyną grzechu.

Proszę Cię, abyś wszedł w moje życie i uzdrowił mnie
od urazów psychicznych,
które mnie dotknęły w dzieciństwie
i od tych ran, które mi zadano w ciągu całego życia.
Panie Jezu, Ty znasz moje trudne sprawy,
składam je wszystkie w Twoim Sercu Dobrego Pasterza.
Proszę Cię, odwołując się do Twej wielkiej rany,
Otwartej w Twoim Sercu,
abyś uleczył małe rany mojego serca.
Ulecz rany moich wspomnień,
Aby nic z tego, co mi się przydarzyło,
Nie przysparzało mi cierpienia, zmartwień, niepokoju.

Ulecz, Panie, wszystkie te urazy,
które w moim życiu stały się przyczyną grzechu.
Pragę przebaczyć wszystkim osobom,
Które mi wyrządziły krzywdę.

Wejrzyj na te urazy wewnętrzne,
Które mnie czynią niezdolnym do przebaczenia.
Ty, który przyszedłeś uleczyć serca strapione,
Ulecz moje serce.
Ulecz, Panie Jezu, moje wewnętrzne urazy,
które są przyczyną chorób fizycznych.
Oddaję Ci moje serce.
Zechciej je przyjąć, Panie, i oczyścić.
Napełnij mnie uczuciami Twego Boskiego Serca.
Pomóż mi być pokornym i cichym.
Ulecz mnie, Panie, z bólu, który mnie przytłacza
Z powodu śmierci drogich mi osób.
Spraw, bym mógł odzyskać pokój i radość,
dzięki wierze, że Ty jesteś Zmartwychwstaniem i Życiem.
Uczyń mnie prawdziwym świadkiem
Twego Zmartwychwstania,
Twego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią,
Twojej obecności jako Żyjącego wśród nas.
AMEN.

----------------------------------------------------------------------------------
ps. Chciałam tu jeszcze napisać taki oto krótki PS mianowicie , że moim zdaniem PEWNE OSOBY z tego forum, których nie będę już wymieniać tu z imienia gdyż jest to takie święte i wielkie imię dosłownie, że nie ma świętszego – niemniej te osoby powinny po prostu zaopatrzyć się MOIM ZDANIEM w Obraz Miłosierdzia Bożego lub do kościoła się udać i dużo modlić się przed tym obrazem bo jeśli chodzi o problemy, które posiadają , to moim zdaniem te osoby albo kłamią, że chcą je rozwiązać albo naprawdę robią to MOIM ZDANIEM w niewłaściwy sposób i w ten sposób rozumiem już tez wszystko tylko... po co szukają takie osoby szukają na źródełku skoro tej pomocy nie chcą. A jeśli chodzi o moje zdanie to wszelkie ruchy oparte na Duchu Świętym powinny zacząć się od bardzo gruntownej spowiedzi gdyż życie chrześcijanina powinno się koncentrować na Eucharystii a nie na Duchu Świętym. Moje zdanie. Zaś dobre przeżycie Eucharystii to jest przede wszystkim dobra spowiedź, wielka skrucha i żal za grzechy – nawet te, o których zapomnieliśmy.
Inaczej człowiek się po prostu pogrąża w zakłamaniu.
A przecież kłamstwo to także grzech.
Nie należy o tym zapominać.
Należy go żałować.
Co jest warta spowiedź z grzechów bez żalu za grzechy?
No na pewno coś jest tam warta bo to czyn jakiś jest ale...bez przesady. O tym mówi przecież cały Stary Testament, gdzie Pan Bóg co chwilę wyrzuca Izraelitom, że wolałby ich skruszone serce niż wszystkie całopalenia i ofiary. I do dziś uważam Pan Bóg się nie zmienił ani kreskę.

(13681)
antyx, lat 34data: 18.05.2010, godz: 11:55


Witam,

Dziś chciałam umieścić na źródełku pierwszą z 3 części modlitwy przebaczenia, która w całości ma 24 punkty. Dziś pierwszych 8 punktów. Jest to modlitwa egzorcystyczna, którą należy odmawiać samemu przez 30 dni by przebaczenie zagościło na stałe w naszej podświadomości. Jest ona przeznaczona więc dla osób mocno skażonych grzechem nienawiści. POLECAM.


MODLITWA PRZEBACZENIA

1. Panie Jezu Chryste, proszę Cię dzisiaj, abym przebaczył wszystkim ludziom, jakich spotkałem w moim życiu. Wiem, że udzielisz mi siły, abym mógł tego dokonać i dziękuję Ci, że kochasz mnie bardziej niż ja sam siebie i bardziej pragniesz mojego szczęścia niż ja go pragnę.

2. Boże Ojcze, proszę Ciebie o przebaczenie mi tych momentów, kiedy śmierć weszła w moja rodzinę, chwile kryzysu, trudności finansowe i te wydarzenia, które uznam za karę zesłaną przez Ciebie gdy inni mówili: „Widać Bóg tak chciał”, a ja stałem się zgorzkniały i obraziłem się na Ciebie. Proszę dzisiaj , oczyść moje serce i mój umysł.

3.Panie Boże mój, proszę Ciebie o przebaczenie mi grzechów, win i słabości, oraz wszystko to, co złego jest we mnie lub co ja uważam za złe. Wyrzekam się wszelkich przesądów i wiary w nie, posługiwania się tablicami do seansów spirytystycznych, uczestniczenia w seansach, czytania horoskopów, odczytywania przyszłości, używania talizmanów i wymawiania zaklęć na szczęście. Wybieram Ciebie jako mojego jedynego Pana i Zbawiciela.
Napełnij mnie swoim Duchem Świętym.

4. Następnie przebaczam SOBIE branie Twojego Imienia nadaremno, nieoddawanie Ci czci przez zaniechanie chodzenia do kościoła, ranienie moich rodziców, upijanie się, cudzołóstwo, homoseksualizm. Ty już mi to przebaczyłeś w sakramencie pokuty, dziś ja przebaczam sobie samemu także aborcję, kradzieże, kłamstwa, oszustwa, zniesławienie innych.

5. Z całego serca przebaczam mojej MATCE. Przebaczam te wszystkie momenty, w których mnie zraniła, gniewała się na mnie, złościła się i karała mnie, gdy faworyzowała moje rodzeństwo. Przebaczam jej to, że mówiła, iż jestem tępy, brzydki, głupi, najgorszy z jej dzieci i że dużo kosztuję naszą rodzinę. Kiedy wyjawiła mi, że byłem niechcianym dzieckiem, przypadkiem, błędem lub nie urodziłem się tym, kim ona by chciała. Przebaczam jej to.

6. Przebaczam mojemu OJCU. Przebaczam mu te dni i lata, w których zabrakło mi jego wsparcia, miłości , czułości lub choćby uwagi. Przebaczam mu brak czasu i to, że mi nie towarzyszył w ważnych momentach mojego życia; jego pijaństwo, kłótnie i walki z mamą lub moim rodzeństwem. Jego okrutne kary, opuszczenie nas, odejście z domu, rozwód z moją mamą lub jego zdrady. Przebaczam mu to.

7. Panie, tym przebaczeniem pragnę ogarnąć również moich BRACI I SIOSTRY. Przebaczam tym, którzy mnie odrzucali, kłamali o mnie, nienawidzili mnie, obrażali się na mnie, walczyli ze mną o miłość naszych rodziców, ranili mnie lub krzywdzili fizycznie. Przebaczam tym , którzy byli dla mnie okrutni, karali mnie lub w jakikolwiek inny sposób uprzykrzali mi życie.

8. Panie przebaczam mojemu MĘŻOWI, ŻONIE brak miłości, czułości, rozwagi , wsparcia, uwagi, zrozumienia i komunikacji, wszelką winę, wady, słabości i te czyny, słowa, które mnie raniły i niepokoiły.


Cdn.

(13680)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej