Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [315] [316] [317] [318] [319] [320] (321) [322] [323] [324] [325] [326] [327] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Do Roberta , lat 17, e-mail: dzolanta_1993@o2.pldata: 06.04.2010, godz: 19:25

e-mail : dzolanta@o2.pl
xDzawszeluzxD@buziaczek.pl

Spróbuj...

(13130)
;), lat 24, e-mail: adonayka@wp.pldata: 06.04.2010, godz: 17:15

Dopóki żyję mogę coś zmienić....

(13129)
Marcindata: 06.04.2010, godz: 16:06

Chwała Bogu za ten czas który minął,już od dawna czekałem na to by tak "naładować akumulatory" jak w tym czasie Wielkanocnym.Oby to trwało cały czas.....Jednak znów dziś wróciły ten troski przyziemne,oby i te sprawy i te ścieżki życia zostały wyprostowane.

(13128)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 06.04.2010, godz: 15:29

Witam
Nie chce zwrócić nikogo uwagi. Mnie wystarczy, że zwróciłem uwagę Jezusa na siebie i to mi wystarczy. Jeśli pytanie jest zwracaniem uwagi to rozumiem. Ale kto pyta nie błądzi. Po prostu nie wszystko wiem i nie wszystko rozumiem a skro Was pytam o zdanie lub czegoś nie wiem i Was pytam to znaczy, że Was cenię za Waszą inteligencję.
Warto radzić wątpiącym , jeśli ktoś nie ma o czymś zielonego pojęcia to się radzi.
Ja czuję, że Bóg jest na źródełku i że dzięki Wam będę mądrzejszy .
Dużo Wam zawdzięczam a moja przemiana też zaczęła się na źródełku Wy się do niej przyczyniliście. Ja jako człowiek który jest zwolennikiem seksu przed ślubem i myślę jak większość, że warto się sprawdzić przed ślubem. A nagle przez jeden dzień stałem się zwolennikiem seksu po ślubie a przeciwnikiem seksu przed ślubem. Tak samo z Pismem Świętym uciekałem od słów pisma świętego a teraz mnie ciągnie by zajrzeć coś przeczytać nie mogę żyć bez Pisma Świętego. Wcześniej uciekałem od czegoś świętego włącznie z osobami świętymi a teraz mnie wszystko co święte przyciąga. Wcześniej nie mogłem żyć bez masturbacji i pornografii a teraz łatwiej mi żyć bez tego i już żyje bez tego 12 dni. Wcześniej nie chodziłem do kościoła co niedziela a teraz nie mogę wytrzymać bez kościoła muszę iść do kościoła nawet w tygodniu. Kiedyś nie uważałem spowiedzi i komunii Świętej a teraz muszę chodzić do spowiedzi a Msza świętą bez Komunii Świętej jest Mszą straconą.
Kiedyś wolałem siedzieć w domu a teraz wyrywam się by iść na powietrze i chce wyjść do ludzi. W Kościele czuję spokój i czuję obecność Boga.
Teraz czuję, że Bóg jest przy mnie , czuję że Jezus Chrystus jest przy mnie.
Chce kupić sobie modlitewnik oraz modlitewnik z modlitwami uwalniający od złych mocy i szatana. Teraz każdy ból chce oddać Bogu jako zadośćuczynienie za grzechy moje a w szczególności jako zadośćuczynienie za grzechy Całego Świata.
Teraz chce wziąć swój korzyść i iść za Jezusem.
Chce iść do wspólnoty i chce też pozmyślać o jakiejś organizacji charytatywnej chce być pomocny.
Teraz nie wstydzę się wiary i chce krzyczeć Boże kocham Cię, Jezu kocham Cię.
Przepraszam Was za wszystkie pytania , nie gniewajcie się na mię, ale mam tyle pytań, jestem taki chętny do wiedzy, chce się od Was uczyć , nie połykać całą wiedzę, chce się zmieniać, jeszcze raz Was za to przepraszam.
Pozdrawiam Łukasz

(13127)
majka, lat 30data: 06.04.2010, godz: 14:33

Łukasz, mieszkać przed ślubem razem? A w jakim celu? Po co? Kościół uczy nas też o unikaniu okazji do grzechu. Sfera seksualności to bardzo silna sfera i utrzymanie czystości przedmałżeńskiej w przypadku mieszkania razem jest raczej niemożliwe. Polecam czasopismo "Miłujcie się" tam dużo na te tematy piszą.

A odnośnie wyciągania na wierzch "brudów" swojej rodziny, mnie też się to nie spodobało, chociaż każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Módl się dużo za swoją siostrę. I za swoją mamę. Wiesz, jest taka niewielka ksążeczka, świadectwo Glorii Polo (możesz w internecie o tym też poczytać) ona wiele kobiet namówiła do popełnienia aborcji.

A czy ktoś z Was słyszał o programie 12 kroków dla chrześcijan? Co o tym myślicie?

(13126)
Agatadata: 06.04.2010, godz: 00:52

Ja mam po prostu wrazenie, ze Łukasz potrzebuje żeby ktoś zwrócił na niego uwagę. Am I right?

(13125)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 05.04.2010, godz: 22:51

Witam
Ja nie pytałem Was co myślicie o mnie tylko co wy myślicie na temat aborcji, co myślicie na temat seksu przed ślubem, chciałem też Was zapytać czy mieszkanie z dziewczyną przed ślubem jest grzechem i czy spanie z dziewczyną jest grzechem z adnotacją bez współżycia seksualnego, i jeszcze pytałem czy ja jako grzesznik o osoba która zbłądziła ma możliwość zmienić ten stan i od nowa być czystym oraz zachować czystość. Ostatnio też była rozmawia dotycząca kary śmierci oraz wprowadzenia kary śmierci w Polsce co Wy na ten temat myślicie. Ja do tej pory sporo się nauczyłem, szczególnie wybaczać innym bo to jest najważniejsze, staram się najpierw oceniać siebie ale nigdy innych. Nie warto oceniać innych, ponieważ my sami popełniamy błędy,my sami jesteśmy grzeszni. A każdy ma szansę na poprawę swojego życia, chce się od Was uczyć i dowiadywać się dużo , ponieważ uważam Was za ludzi inteligentnych. Na prawdę dużo można się mądrych rzeczy uczyć , dlaczego napisałem o rodzinie ponieważ rodzina jest pierwszą najważniejszą grupą społeczną, od niej się czegoś uczymy,przejmujemy cechy i charakter oraz dziedziczymy geny, i bierzemy z niej przykład, ale czy powinniśmy zawsze brać przykład. Czasami mówi się nie daleko jabłko pada od Jabłoni, albo jaki Ojciec taki syn lub jaka matka taka córka. W naszych trudnościach jeśli nie wiemy jak postąpic i co robić oraz jaką drogę wybrać prosimy Boga oraz Jezusa Chrystusa o dobre zozeznanie by nakierował nas na dobrą drogę czego Wam wszystkim życzę.
każdy z Was powinien nauczyć się wybaczać.
Dobranoc
Pozdrawiam Łukasz

(13124)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 05.04.2010, godz: 22:37

Rozumiem, to więc mam pytanie dlaczego wy osądzacie innych????

(13123)
Grzesiek, lat 21, e-mail: kolejoman@interia.pldata: 05.04.2010, godz: 22:31

Witajcie !

17/18 kwietnia (sobota/niedziela) odbędzie się nocna piesza pielgrzymka z Piekar Śląskich do Częstochowy.

Być może są tutaj osoby, które chciałyby wziąć udział w czymś takim, ale barierą jest dla nich np. brak towarzysza. Jeśli tak to piszcie.

"Gdzie dwaj albo trzej zebrani są w Imię moje, tam Ja jestem pośród nich". :-)

Więcej informacji: http://www.mftau.pl/duchowosc/rekolekcje/124-nocna-pielgrzymka

(13122)
Alys, lat 21data: 05.04.2010, godz: 22:13

Witajcie:)
No i mamy poniedziałkowy wieczór. Dobrze, że są takie dni, jakie mieliśmy okazję przeżywać. Pomodlić się przy Grobie.Być na pięknej Wigilii Paschalnej:* Najważniejsze, że te Święta spędziłam z Najbliżyszymi. Nie można być bliżej serca.
:* Jutro wracamy do swoich obowiązków. Niech Światło, towarzyszy nam na każdym kroku. Pozdrawiam:)

(13121)
Haniadata: 05.04.2010, godz: 21:24

jeszcze raz do Łukasza
Łukasz, nie rozumiem, dlaczego tak intymne sprawy dotyczące Twojej Rodziny tak bardzo upubliczniasz. Pamiętaj jednak: "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni". Nie nam oceniać życie innych. To Pan Bóg jest tym, Który zna ich serca i wie, co się w nich kryje. Jeżeli już mamy oceniać czyjeś postepowanie, to niech to będzie nasze własne postępowanie. Pan Bóg nie potrzebuje zastępców.

(13120)
Agatadata: 05.04.2010, godz: 21:06

Łukaszu!
Kiedyś na jakiś rekolekcjach jeden ksiądz powiedział cos, co mnie bardzo rozbawiło, a mianowicie, ze niektórzy ludzie spowiadają się, że "spali ze swoim chłopakiem/dziewczyną". A on zawsze wtedy odpowiadał: "o rany! a ja spałem ze swoja siostrzenicą w jednym łóżku, jak byłem u mamy na swieta i juz nie było wiecej wolnych łózek! Myślisz, że powinienem sie z tego wyspowiadać?!". Pomna o te słowa stwierdzam, ze nie można wpadać w paranoję. Co innego dłuższe mieszkanie razem bez ślubu. Ale to też zależy od warunków. Co innego, jak dwoje ludzi wynajmuje razem mieszkanie, a chcą żyć w czystosci przedmałżenskiej(tu odsyłam do kazań x. Pawlukiewicza z tegorocznych misji wielkopostnych w k. św. Zygmunta w Warszawie)- tu mamy do czynienia z łamaniem daru, jakim jest wstyd i powolnym oswajaniem się w kwestii seksualnej( czy tego chcemy czy nie, tak jest), a co innego jak mieszkają ze sobą razem np na jakimś wyjezdzie( bo sie płąci za 1 pokój a nie za dwa), czy jak np studenci wynajmujący duze mieszkanie na wiele osób. Przede wszystkim nie wolno popadać w jakąś obsesję;]

(13119)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 05.04.2010, godz: 20:06

Witam
Co myślicie na temat seksu przed ślubem????
Co myślicie czy spanie razem bez współżycia seksualnego czy jest grzechem???
Co myślicie na temat aborcji????
Teraz może ja się wypowiem na ten temat.
Bez Boga nie ma miłości, potrafimy kochać ponieważ Bóg nas kocha, my nie posiadamy miłości on nam daje miłość byśmy ją przekazywali dalej.
Ja uważam, że nie ma nic piękniejszego niż danie siebie drugiej osobie jako prezent po ślubie, choć jeśli ktoś nie jest czysty ponieważ już zgrzeszył w przeszłości jestem w stanie wybaczyc ponieważ Jezus tego ode mnie oczekuje.
Jezus oczekuje ode mnie bym zaczął miłować bliźniego tak jak on mnie umiłował.
Ale jeśli para się kocha to nie widzę przeszkód by się pobrani i podjęli decyzję o ślubie.Mieszkać przed ślubem są wyjątki, że można ale w osobnych łóżkach, a nie w tych samych. Nie rozumiem ludzi, którzy wolą żyć bez ślubu i nie szykują się do niego. Nie ma nic przyjemniejszego niż sakrament Małżeństwa sam bym chciał wstąpić w związek małżeński. Jestem przeciwny konkubinatowi i związkom które nie są legalne. Ja cenie takie słowa jak w przysiędze małżeńskiej. Biorę Ciebie za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci. Piękne i ta przysięga jest cudowna i warta spełnienia. Potem jeszcze wkłada się obrączkę Pannie Młodej i się mówi przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. A później jeszcze "Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z (...imię Panny Młodej) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe." Ale piękne , a jak zaobserwowałem ludzie przysięgają miłość a nie kochają, ludzie przysięgają wierność a zdradzają, ludzie przysięgają być do końca życia a odchodzą jak są małe lub duże trudności to tchórza i odchodzą, albo ludzie składają przysięgę a nie dbają o miłość i związek by był trwały. A jak są dzieci to jeszcze sprawiają, że dzieci cierpią. Jestem za nie rozerwalnością małżeństwa i nigdy bym nie zgodził na rozwód nawet bym nie podpisał pozwu o rozwód.
Moja mama którą kocham właśnie mieszka z mężczyzną bez ślubu i śpią w jednym łóżku nie poważam tego choć mama twierdzi, że nic między nimi nie ma.
Ale widzę, że mama żyje w grzechu, chodzi do kościoła ale do sakramentu pokuty nie idzie tzn. nie idzie do spowiedzi i nie przyjmuje komunii świętej, ja uważam, że Msza bez Komunii Świętej czyli bez przyjęcia Pana Jezusa jest straconą Komunią.
A mama nawet nie myśli o małżeństwie i jeszcze twierdzi że jest za stara a po za tym z tym człowiekiem nie chce wziąć ślubu. Przekonać mamy nie przekonam bo jest uparta a jeszcze mnie się dostaje. Nie chce wziąć ślubu i śpi z nim w jednym łóżku, a na dodatek widzę, że między nimi nie iskrzy i nie ma miłości, często się kłócą z byle powodu, nie pasują do siebie, on chyba jest z mamą dla mieszkania ponieważ w warszawie nie ma mieszkania a pochodzi z gór ale miał tylko tymczasowe zameldowanie które teraz mu się skończyło. Moja mama w przeszłości miała wielkie powodzenie u mężczyzn i miała dużo mężczyzn choć, żadnego nie chciała i była straszne wymagająca, piękna kobieta z długimi włosami.
Miała dwa śluby cywilne, z jednym wzięła ślub ponieważ zaszła w ciążę ale podobno go nie kochała i wtedy urodziła się moja siostra. Później poznała mojego tatę jego jako jedynego kochała ale nie mogła wziąć ślubu kościelnego ponieważ tata był bez chrztu a w tym czasie i tak odsiadywał wyrok za napad z wronią w ręku na sklep monopolowy. Widzę, że oni są razem nie szczęśliwi ale mama twierdzi, że on dokłada się do świadczeń dlatego z nim jest. Moja siostra ma teraz 2 mężczyznę a pierwszym zaszła w ciążę którą też nie poważam, i się zastanawiam jak można urodzić dziecko skoro jest się bez związku małżeńskiego. Ma dziecko nie slubne.
Jak można być takim człowiekiem i żyć bez ślubu i jeszcze urodzić dziecko.
Choć miała mieć jeszcze drugie dziecko i też nie ślubne z tym samym mężczyzną, ale poddała się aborcji za którą zapłaciła i to mama pożyczyła jej pieniądze.
Jestem przeciwnikiem aborcji jak można zabić własne dziecko, trzeba nie mieć serce , to dziecko miało prawo do wyboru, prawo do wolności a najbardziej miało prawo do życia, mnie by dręczyło sumienie a ją nie , chyba jest jakaś bez serce.
Siostra obecnie chodzi do kościoła jak potrzebuje tzn.Komunia dziecka czy inne podobne święta ale po za tym nie chodzi do kościoła i swojego syna też nie prowadzi do kościoła , oj chyba już dawno nie była w kościele, i się ze mnie śmieje jak ja chodzę do kościoła. Jak nie chodzi do kościoła nie chodzi też do spowiedzi i nie uczestniczy w Komunii Świętej. Obecnie mieszka z mężczyzna i z nim śpi , i nie planuje ślubu, i powiedziała, że już nigdy, ponieważ woli tak jak jest, a i miłości u nich nie widzę, on często pije i przychodzi pijany do domu. Mam też wujka który mieszka blisko ale jest nasza rodzina dziwnie pokłócona co też mi się nie podoba, a to powód że my jesteśmy bardzo biedni i dlatego oni do nas nie przychodzą i się nas wyparli. Nie lubię się kłócić, ponieważ nie zgoda rujnuje a zgoda buduje.
Ja uważam, że dopóki się ludzie nie nawrócą i nie narodzą powtórnie to będzie się działo coraz gorzej ale my możemy powstrzymać to cało zło.
Bo ja już nie mogę patrzeć na całą brzydotę tego świata ponieważ jak to widzę z żalu pęka mi serce.
A jeśli chodzi seks przed ślubem jestem też przeciwny i chciałbym w czystości dotrwać do sakramentu małżeństwa.
Ale czy jeśli ktoś już zbłądził i nie jest już czysty czy znów może próbować i czy może odzyskać czystość, ponieważ ja chce teraz żyć w czystości, chce odzyskać moja czystość.
Pozdrawiam Łukasz

(13118)
evv, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 05.04.2010, godz: 18:39

Moniko, czy możesz odezwać się do mnie na maila?

(13117)
majka, lat 30data: 05.04.2010, godz: 17:23

Alleluja!!! Pan nasz żyje. Niech zmartwychwstanie w tych sferach Waszego życia, gdzie bardzo tego potrzebujecie. Alleluja!

(13116)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 05.04.2010, godz: 09:48

Do Robert, lat 18
Witak kolego, ja nikogo nie odrzucam i jak chcesz ze mną pogadać zapraszam do napisania na mój e-mail przyjaciół nigdy za wielu i ja Cię chętnie uczynię swoim przyjacielem.
Masz dopiero 18 lat i masz jeszcze dużo życia przed sobą, ja mam więcej od Ciebie a też inni mi mówią, że mam tyle życia przed sobą. Nie martw się na pewno znajdziesz przyjaciół i dziewczynę.
Ja jak czytam Twój post wyobrażam siebie samego, więc mieliśmy w życiu tak samo.
ja też czuję się samotny , dlatego chce iść do wspólnoty.
Jeśli jesteś a\samotny też idź do jakiejś organizacji lub wspólnoty na pewno tam są wartościowe osoby które będą w Tobie widzieć zalety a nie wady te osoby są przy Bogu więc na pewno Cię zaakceptują, zachęcam iść do wspólnoty.
Jeśli masz problemy z własnym sobą i nie potrafisz otworzyć się na ludzi to też proponuję podjąć się terapii idź do psychologa on Ci pomoże.
Ale najlepszym lekarzem jest sam Jezus Chrystus sam będąc na ziemi Leczył wszystkich którzy do niego przyszli, idź do kościoła do Jezusa i Boga i z nimi porozmawiaj na prawdę polecam to skuteczne.
Idź do spowiedzi i komunii Świętej .
Piszesz, że nie masz przyjaciół a masz już 4 przyjaciół Jezus Chrystus, Bóg, Maryja i Duch Święty a możesz mieć jeszcze więcej przyjaciół oczywiście w niebie.
Pamiętać wart, że ludzie są słabi i potrafią skrzywdzić drugiego człowieka i mogę Cie opuścić ale Bóg nigdy Cię nie skrzywdzi i nie opuści.
Jeśli chce Ci się płakać uklęknij przed obrazem Jezusa i zacznij gorliwie płakać oraz prosić o pomoc wtedy on też bad Tobą zapłacze.
Polecam też iść na modlitwę uzdrawiającą mnie ona pomogła uzdrowiła moje wnętrze i uzdrowiła moją duchowość i nie tylko.
Polecam też iść na modlitwę wstawienniczą jest to potężna modlitwa która pomaga Ci będziesz czuł jak przepływa jego moc przez całe Twoje ciało.
Pozdrawiam Łukasz


(13115)
yattamandata: 04.04.2010, godz: 21:36

do Roberta

Ważne byś chłopie nie tracił wiary, również w siebie. No i spróbuj zaakceptować się takim jakim jesteś. Dawniej ja także wyolbrzymiałem wady swojego wyglądu, charakteru. Na ich karb zrzucałem winę za swą samotność, niepowodzenia. Od jakiegoś czasu staram się z tym walczyć (myślę, że z pewnym pozytywny skutkiem). Nad wadami charakteru należy pracować, starać się je zmieniać. Z czasem zaczniesz także akceptować swój wygląd zewnętrzny. Ja swe ułomności, szczególnie te zewnętrzne, staram się banalizować, sam się z nich śmieję (nie wiem czy to dobra droga, ale daje efekt). Mimo, iż nadal jestem sam, a mam nieco więcej lat od Ciebie, to psychicznie czuje się lepiej. Staram się również dostrzegać pozytywne strony bycia samemu. No i ciągle mam nadzieję poznać jakieś dziewczę ;-)
Pozdrawiam

(13114)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 04.04.2010, godz: 20:11

Alleluja, Alleluja zmartwychwstał Pan!
Życzę Wszystkim Źródełkowiczom i ich rodzinom
abyście na co dzień przeżywali swoje własne święto 'zmartwychwstania'
poprzez odradzanie się w waszych sercach miłości do najbliższych
oraz wiarę w potęgę i trwałość uczucia.
Wesołych Świąt!

(13113)
Robert do J , lat 18data: 04.04.2010, godz: 12:42

do J

Twój e-mail jest hmm nieprawidłowy :( albo coś sie u mnie dzieje ...

(13112)
Ala, lat 18, e-mail: alkaaa@vp.pldata: 04.04.2010, godz: 12:02

Witajcie !
Chciałabym złożyć wszystkim najpiękniejsze życzenia, by święta przeżyte były w atmosferze miłości i pogody ducha, by Jezus zmartwychwstał przede wszystkim w naszych serach, byśmy na codzień pamiętali o tym i wzrastali w jego miłości.

Jestem bardzo miło zaskoczona źródełkiem, tak często wchodzę na tą stronę, a nigdy nie pomyślałam, by tu wejść.

Jeśli ktoś miałby ochotę ze mną porozmawiać, piszcie : ), może i nie szukam drugiej połowy, ale szukam przyjaciół, tych prawdziwych.

Jeśli masz jakiś problem, szukasz wsparcia napisz, może i nie rozwiąże Twoich problemów, ale będę z Tobą i będę towarzyszyć Ci w trudnej wędrówce, jaką jest życie.

(13111)
Marcindata: 04.04.2010, godz: 10:36

Niech Zmartwychwstały napełni nas wszystkich nadzieją i mocą której świat dać nie może.Oby ten czas był dla nas okresem odnowy i życia w świętości. Błogosławionych świąt!

(13110)
Monikadata: 04.04.2010, godz: 03:55

Do samej, ktorej mama jest chora chetnie pogadam z Toba tez mam ten klopot jezeli moge ci jakos pomoc. Pozdrawiam trzymaj sie

(13109)
Alys, lat 21data: 03.04.2010, godz: 23:53

Zmartwychwstał:-)

(13108)
Dzuniadata: 03.04.2010, godz: 23:08

Zmartwychwstal Pan .... korzystajac z tej radosci pragne zlozyc wszystkim zmartwychwstania Pana Jezusa w kazdym sercu tym malym i duzym... Alleluja!!! :)

(13107)
Stokrotkadata: 03.04.2010, godz: 22:58

Do Wojtka,

Pomyśl, jeżeli zbawienie byłoby możliwe tylko w religii rzymsko-katolickiej, czy inne religie istniałyby nadal? Nasza religia nie jest najstarsza. Jeżeli muzułmanin wierzy w swojego Boga i zbawienie, które przyjdzie od Niego....
To Bóg zbawia, to zależy od Niego. Człowiek może mieć tylko gorącą nadzieję i jak największą wiarę, że Bóg go zbawi, że pozwoli mu wejść do wiecznego domu. Myślę, że tyle jest dróg do Boga, ilu jest ludzi na ziemi. A te drogi są drogami powrotu. Bo każdy z nas z chwilą urodzin dostaje od Niego jakiś czas na to ziemskie życie a potem do Niego wraca. Nigdy nie dowiesz się czy dany muzułmanin został czy nie został zbawiony, bo to pozostanie wspólną tajemnicą jego i Boga. Myślę, że tak jest z każdym człowiekiem, bez względu na to jakiego jest wyznania, ale to tylko takie moje ludzkie myślenie.
Wszystkim życzę spokojnych, zdrowych, szczęśliwych Świąt Wielkanocnych, żeby nikt w Was nie czuł się samotny.
Pozdrawiam

(13106)
ev, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 03.04.2010, godz: 20:43

Moja mama bardzo cierpi...A ja nie umiem sobie z tym poradzić... chyba potrzebuje pogadać...cały czas modlę się do Boga, bo człowiek to tutaj już nic nie pomoże...

Wszystkim życzę przede wszystkich zdrowych, pełnych wiary w moc Zmartwychwstałego Świąt


(13105)
Oliwiadata: 03.04.2010, godz: 12:48

Wszytskim żróedłkowiczom życzę radosnych i pogodnych świąt, błogosławieństwo zmartwychwstałego Pana Jezusa oraz nadziei w sercu każdego dnia. Pozdrawiam z Krakowa

(13104)
karinadata: 03.04.2010, godz: 12:34

Spotkania z Jezusem o poranku
wraz ze wschodzącym słońcem nad pustym grobem,
niech przemieni to co kruche,
rozjaśni spojrzenie tak by oczy widziały tylko prawdę,
niech pokrzepi w zmartwieniu,
uwolni od krzywdy ludzkiej i niesprawiedliwości
niech podniesie z wszelkiej niemocy, bezsilności
uleczy chore ciała,
dając wolność serca, od grzechu , zwątpienia

ponad 2000 lat temu Jezus pokonał śmierć, żyj nadzieją na Zmartwychwstanie
to będzie kres Twoich cierpień.
Z radosnym Alleluja!

Adminowi, wszystkim Żródełkowiczom nieznanym i ;
Tadeuszowi, Caroline, Monice, Marcinowi, Trawiastej, Łukaszowi, Larze Moon, Robertowi, Alys, X, Mateuszowi, Krzysztofowi, Piotrowi, Mirandzie.. tych których pamiętam i nie.

(13103)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukazac@wp.pldata: 03.04.2010, godz: 12:00

Dziś życzenia Wam wysyłam , ''Cześć i Chwałę Bogu damy '' ,bo Zmartwychwstał nasz Zbawiciel, tego świata odkupiciel. Zdrowia,szczęścia,powodzenia to są z serca świąteczne życzenia.
Wszystkim Źródełkowiczom życzę .
Choć jeszcze Życzę by Źródełko na nowo umarło i zmartwychwstało wraz z Naszym ukochanym bratem Jezusem Chrystusem.
Boże pobłogosław to źródełko, niech duch zstąpi i odnowi oblicze Źródełka tego Naszego ukochanego miejsca gdzie wszyscy są mile widziani.
To Nasza Źródełkowa wspólnota za którą dziękuję Bogu.
Mogę powiedzieć, że dziękuję Bogu za to miejsce które są nazywa Żródełkiem.
Kto pije wodę z mojego Źródła i kto we mnie wierzy nie umrze lecz będzie żyć na wieki.
To Wy jesteście moją pierwszą wspólnotą, Dziękuję wam za to .
Dziękuję Wam za pomoc, za wszelkie rady i za wsparcie jakie mi udzieliliście.
Człowiek który jest uzależniony od seksu w dziwny sposób zmienia swój los, los który jest w rękach Boga. Ja sam nie moje się nadziwić , jak można się zmienić w tak krótkim czasie, ale to nie ja się zmieniłem to Bóg mnie zmienił.
Teraz jako człowiek wolny od seksu ,cieszę się i raduję w Panu. Choć nadal posiadam pokusy ale wiem, że Krew i Ciało Chrystusa mnie ochroni.
Choć wiem, że jestem silny duchem tak samo jak Wy, jesteśmy silni duchem, ale musimy wiedzieć jedno, że nasze ciało jest słabe, nie możemy spać lecz czuwać ponieważ pokusa i szatan jest silny tylko Bóg wraz ze swoim synem nas ochroni a Maryja użyczy nam swojego płaszcza miłości i nadziei.
Niech Bóg błogosławi wszystkim którzy są członkami tej naszej Źródełkowej wspólnoty, niech Bóg pobłogosławi Źródełko a w szczewgólności niech Dobry Bóg pobłogosławi tym ludziom którzy przyczynili się do założenia tego miejsca które nazywamy Źródełkiem i tych którzy obecnie nim kierują i administrują.
Niech Dobry Bóg sprawi by ich wiara i siła była na tyle mocna by się niczego nie lękali, niech Jezus Chrystus dotknie ich by ich życie było nowym początkiem, nowego przymierza z Bogiem do którego my wszyscy jesteśmy wezwani.
W Imię Jezusa Chrystusa Naszego Pan.
Amen

(13102)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 03.04.2010, godz: 10:31

Duchu Święty Przyjdź
Duchu Święty Przyjdź
Niech Wiara Zagości;
Niech Miłość Zagości;
Nadzieja Zagości
W Nas

(13101)
Bogdadata: 03.04.2010, godz: 10:12

Z okazji Swiat Wielkanocnych zycze wszystkim Zrodelkowiczom - przede wszystkim duzo zdrowia,ktore pozwala przetrwac najgorsze;
milosci, ktora jest wazniejsza od wszelkich dobr;
duzo radosci i optymizmu kazdego dnia;
umiejetnosci dostrzegania tego, iz kazdy dzien jest cudem;
wzajemnej zyczliwosci i wrazliwosci dla wszelkiego istnienia wokol;
chwil zadumy i zrozumienia, ze wszystko czego potrzebujemy nosimy w sobie;
blogoslawienstwa Chrystusa Zmartwychstalego oraz serdecznych i radosnych spotkan z najblizszymi....
Pieknych Swiat:)

(13100)
Łukasz, lat 24data: 02.04.2010, godz: 23:48

Otwórzcie Drzwi Chrystusowi, Nie lękajcie się te słowa Ojca Świętego najbardziej utkwiły mi w pamięci i na zawsze w niej pozostaną. Ojcze Święty czuwaj nad nami grzesznymi ludźmi i daj nam siłę jaką miałeś TY przez cały swój pontyfikat SANTO SUBITO.
Niech Zmartwychwstały Jezus Chrystus napełni wasze duszę Miłością Radością Wiarą oraz Nadzieją. ALLELUJA !!!

(13099)
Agatadata: 02.04.2010, godz: 22:31

Kochani, szczęśliwych, spokojnych i rodzinnych świąt Wielkiej Nocy! :)

(13098)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 02.04.2010, godz: 20:31

Laro gorące uściski od Trwaiastej i serdeczne pozdrowienia dla wszystkich źródełkowiczów z życzeniami Zdrowych, Pogodnych i Radosnych Świąt Wielkiej Nocy i Błogosławieństwa od Chrystusa Zmartwychwstałego.

(13097)
Andzia, lat 24data: 02.04.2010, godz: 18:07

Witam serdecznie:)

Mogłabym prosić bardzo o modlitwę o swój związek. zależy mi bardzo na Tym związku i chciałabym aby dalej trał.Widzę że coś zaczyna się psuć dlatego proszę Boga o nie załamywanie się a Was o modlitwę;)

Pozdrawiam i Wesołych Świąt Kochani.

(13096)
Krzysiek, lat 28data: 02.04.2010, godz: 16:13

Robert nie łam się, zresztą masz jeszcze dużo czasu by znaleźć dziewczynę. Pewnie się jeszcze uczysz, może pójdziesz na studia, będzie wiele okazji by poznać nowych przyjaciół i kogoś bliskiego, tylko nie zamykaj się w domu i nie unikaj kontaktu z innymi.
Może to nie będzie pocieszenie, ja jestem 10 lat starszy od Ciebie i nie mam dziewczyny, koledzy już pozakładali swoje rodziny, albo mają dziewczyny i nie mają czasu by się spotkać, więc od jakiegoś czasu zaczynam odczuwać samotność. Całe szczęście jest jeden wierny kolega z którym mogę choćby wyskoczyć na piwo i pogadać. Poza nim jest jeszcze koleżanka, poznana przez neta z która utrzymuję kontakt sms-owy. Tak czy inaczej nie mam dziewczyny, kiedyś było kilka krótkich znajomości ale chyba jest mi pisane być samemu. Poświęciłem się pracy i spełnianiu różnych kaprysów w stylu samochód o który dbam bardziej niż o siebie, sprzęt audio itp. Nie mam okazji by kogoś poznać, może poza netem, zresztą samotny facet w moim wieku zaczyna być uznawany za kogoś dziwnego, więc się śpiesz nim będzie za późno i kobiety uznają że coś z tobą nie tak. Czasem myślę że chciałbym mieć znów 18 lat i zmienić kilka spraw w życiu.
Póki co, jest teraz okres w którym warto się zastanowić nad sobą i swoim postępowaniem.

(13095)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 02.04.2010, godz: 13:42

Najobfitszych Łask i Błogosławieństwa od Chrystusa Zmartwychwstałego oraz pełnych radości i pokoju Świąt Wielkiej Nocy z radosnym Alleluja. Niech Chrystus Zmartwychwstały przyniesie dla Was wiosenne kwiaty radości, miłości, spokoju i szczęścia. Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa życzę z całego serca.

(13094)
Bogdadata: 02.04.2010, godz: 10:45

Janie Pawle II....nie ma Cię z nami już 5 lat, ale pamiętamy Twoje słowa, wzruszające gesty, umacniające spojrzenie.......Jesteś stale obecny w naszych sercach i staramy sie żyć tak, jakbyś nadal był z nami....
Na zawsze -NIEZAPOMNIANY!!!

(...)Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
- wystarczyło im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi
Na fali zdumień.
Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał
Z tej fali, która go unosiła,
Jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:
,,zatrzymaj się! – masz we mnie przystań’’
,,we mnie jest miejsce spotkania
z Przedwiecznym Słowem’’ –
,,zatrzymaj się, to przemijanie ma sens’’
,,ma sens...ma sens...ma sens!’’
,,Zdumienie’’(Tryptyk rzymski


SANTO SUBITO!

(13093)
Ewa, lat 22, e-mail: ewa19879@o2.pldata: 01.04.2010, godz: 21:22

Do Roberta :)

Wiesz.. Też kiedyś tak myślałam... Że nie będę miała nikogo, że zostanę sama do końca życia no bo przecież jestem nieśmiała, taka "szara myszka", zupełnie nie pasująca do tego świata... Zero imprez, przyjaciół, problemy ze zdrowiem.. niczym Ty i wiesz... bardzo dużo złego stało się w moim życiu przez tę moją samotność, właściwie skutki tego nadal odczuwam, ale kiedy już było naprawdę źle Pan Bóg postawił na mojej drodze kogoś, kto mnie pokochał taką jaką jestem.. I ta nasza miłość to też była i jest droga trudna - ale warto było na nią czekać.

I jeszcze jedno Ci powiem.. Dużo spraw rozwiązuje się kiedy masz tą drugą osobę obok... Ale wiele też jest trudnych do ułożenia, nadal bardzo bardzo często odczuwam moją samotność... Dziś nawet modliłam się o to, aby to wszystko zrozumieć...I jedną rzecz zrozumiałam, że zawsze kiedy czuję się samotna to jestem jak Chrystus w Ogrodzie Oliwnym przed Męką.. On też był samotny... Ale wszystkie swoje sprawy zawierzył Bogu, bezgranicznie Mu ufając..

Jeśli tylko chcesz pogadać, nie krępuj się i pisz śmiało...Przeszłam przez to samo, co Ty i wierzę, że Tobie również się uda... A czasami warto się wygadać nawet komuś kogo na oczy nigdy nie widziałeś.. Mi też w tamtym czasie bardzo pomogły właśnie takie osoby..A no i moja Miłość również została wytropiona tym środkiem komunikacji :) hehe :)

(13092)
Marta, lat 23, e-mail: marta19kropelka@wp.pldata: 01.04.2010, godz: 21:06

Kochani życzę Wam z okazji
nadchodzących Świąt Zmartwychwstania Pańskiego wiary, nadziei i miłości,
pamięći, że wszystko kończy się Zmartwychwstaniem...Bądźcie świadectwem:)
Niech Chrystus Was błogosławi:
ściskam:)
Marta:)

(13091)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 01.04.2010, godz: 17:14

Witam
Chwała Bogu i Jezusowi Chrystusowi
Jak ten czas szybko mija, już mija tydzień czasu od uczestnictwa w Mszy uzdrawiającej, już tydzień czasu mija od tego jak Jezus Chrystus mnie dotkną, już tydzień , 7 dni żyję bez masturbacji, ale nadal czuję pokusy.
Choć już się pokusy zmniejszają. Mam nadzieję, że wytrwam w czystości.
Proszę Was o modlitwę, od dziś zaczynam czytać Pismo Święte.
Dziękuję Ci Jezu za to że mnie dotknąłeś i uwolniłeś mnie z grzechu nieczystości.
Jezu Chryste synu Dawida miej miłosierdzie nade mna.
Kocham Cię Jezu
Jezu uczyń serce moje według serca Swego.
Jezu ufam Tobie.
Wybacz mi moje grzechy.
Uzdrów moje serce, ciało, dusze i życie.
Ucisz burze panująca w moim sercu w moim umyśle oraz w moim życiu.
Teraz ja cały oddaję się Tobie i chce iść Twoją drogą.
Czuję Twoją moc, rozpala mnie czuje żar Twojej miłości, czuje wielką energię która przechodzi przez moje ciało, czuję Ciebie w sobie , jest we mnie potężna siła i energia i moc dziękuję Ci Boże za to.
W imię Jezusa Chrystusa idź precz Szatanie i w imię Jezusa Chrystusa zabierz z sobą wszelkie pokusy w tym pokusy masturbacji i erotyczne myśli.
Chce być wolny i czysty.
wyrzekam się Szatana i grzechu oraz wszystkiego co prowadzi do zła a wierze w Boga , Jezusa Chrystusa, w Ducha świętego, wierze w Maryję i Józefa.
Boże umocnij moją wiarę oraz chęć do życia, nauki i pracy.
Boże bądź miłościw mnie grzesznemu.
Baranku który gładzisz grzechy świata, wybacz mi Panie.
Dziękuję, że jesteś ze mną, dziękuje Ci za spowiedź i komunię świętą oraz dziękuję Ci za sakrament pokuty. Dziękuję , Ci, że wybaczyłeś mi moje grzechy.
Boże mój ukochany Tatusiu kocham Cię.
Pod Twoją obronę
uciekamy się,
święta Boża
Rodzicielko,

naszymi prośbami
racz nie gardzić
w potrzebach
naszych,

ale od wszelakich
złych przygód
racz nas zawsze wybawiać,
Panno chwalebna
i błogosławiona.

O Pani nasza,
Orędowniczko nasza,
Pośredniczko nasza,
Pocieszycielko nasza.

Z Synem swoim nas
pojednaj,
Synowi swojemu nas
polecaj,
swojemu Synowi nas
oddawaj.

Amen.

(13090)
z najl życzeniamidata: 01.04.2010, godz: 15:08

do Roberta! Uwierzyłeś w to co mówią inni na Twój temat.. Ile ludzi tyle osądów, częściej złośliwych... bo taka natura ludzka. Popracuj nad sobą Robercie aby naprostować OBRAZ SIEBIE samego.. nie na podstawie osądów ludzkich!
to zły doradca!
Kochasz Boga... to wspaniale!.. brakuje tylko spojrzenia oczami wiary na swoje JA, takim własnie kocha Cie Bóg! komu wierzysz bardziej ludzkim opiniom czy Bogu? a niedostatki kazdy ma! jeden chce miec urodę, drugi figurę, zdrowie, pieniądze, rodziców... dużo mamy pragnień w zyciu, czasem trzeba przyjąć te niedostatki i nauczyc sie z nimi żyć zamiast uciekać od nich.
Na pewno gdybyś wstapił do grupy przy kosciele nie zostałbys odrzucony.. gdybyś poszedł jako wolontariusz do domu dziecka, do hospicjum itd.. zostałbys przyjęty z życzliwością, a tam poznałbyś innych... po co wychodzic do ludzi którzy nie chcą Ciebie, na dyskoteki gdzie czujesz sie nie fajnie,
a moze Pan Bóg chce Cie zaprowadzic do dobrych ludzi.? poradziłabym Ci poczytać dobra literaturę, rownież posłuchać video-kazania ks Pawlukiewicza, dużo mówią o akceptacji siebie, spojrzeniu na swoje zycie z miłością..

posłuchaj conajmniej 2 x bo naprawdę warto a słucha sie ich z przyjemnością:
pt "chcieć to móc " :
http://video.google.com/videoplay?docid=-4062095494538154798#

kazanie pt: "kryzysy sa po to by przezyc je do końca":
http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=3873&sid=0a4f5970b85d31adf13e94322e5153dd

potem zobacz czego Tobie brakuje.. co powinienes zmienić, jak wazne jest nasze myslenie, to ono kształtuje działanie. Powodzenia !!

(13089)
do Pani Lary Moondata: 01.04.2010, godz: 14:49

Czy nie lepiej byłoby zmienić pracę? niz tkwić w toksycznym srodowisku.. na siłe? nie proponuje od razu rzucac pracy ale szukac, rozglądac sie za inną.. czasem nowe rzeczy w naszym zyciu są potrzebne, moze ta sytuacja to doping, czas na zmianę?
Owszem mozna pracować w trudnym srodowisku ale jak długo to wytrzymasz? czy to dobrze wpływa na Twoj stan psychiczny. Przebaczenie jak najbardziej , cierpliwość cnotą jest.. ale jeśli nie prowadzi to do nerwicy, utraty poczucia wartości, rozgoryczenia.. mnie tez kiedys zmusiła sytuacja zostawienia pracy biurowej i nie najgorzej płatnej ,ale nie dało sie pracować uczciwie z szefostwem.. troche zeszło do nastepnej pracy..ale warto było, nie kosztowało to tyle zdrowia a wyszło na dobre.
Moze potrzeba Ci odwagi na zmiany i wcale nie musisz tyle znosić. To nie oznacza przegranej.. to szukanie drogi wyjścia. Chyba ze masz nadzieję ze tu bedzie tylko lepiej.. tego życzę.

(13088)
J, lat 17, e-mail: dzolanta_1993@02.pldata: 01.04.2010, godz: 14:28

Do Roberta :)
Nie załamuj się , człowieku ! Fajnie , że akurat tu napisałeś ;] Bardzo chętnie pogadałabym z kimś takim jak Ty.
Może warto sie komuś pozwierzać ? ;] Bardzo chętnie wymieniłabym się swoimi poglądami na niektóre sprawy . Także myślałam , że nie warto żyć i zastanawiałam się po co to ?Skoro nie ma się dla kogo... A życie to pasmo nieszcześć .
Uśmiechnij się ;]

(13087)
do Latynosadata: 01.04.2010, godz: 01:31

im więcej myślisz o tym, tym bardziej prawdopodobne, ze nie uchronisz się od pokus. Masz świadomość grzechu, niech to będzie Twój punkt wyjścia, coś co trwa w głowie, ale nie zaprząta Ci myśli na co dzień. Wtedy będziesz mógł z czystym sumieniem próbować zacząć życie od nowa, żyć nie rozpamiętując dawnych błędów. To naprawdę dużo daje, uwierz mi. Czyny zazwyczaj rodzą się z myśli, nie daj się swoim myślom. Poza tym, potraktuj siebie ambicjonalnie: jak to, ja nie potrafię?! Ja nie dam rady?! Zezłość się na samego siebie, wykrzycz sie na siebie w lustrze i załóż sie z samym sobą, ze wytrzymasz i już. o.

(13086)
do Robertadata: 01.04.2010, godz: 01:24

A może warto poświecić swój czas dla kogoś, kto potrzebuje pomocy? Może jakiś wolontariat? Może jakaś wspólnota działa w twojej parafii? Wydaje mi się, że musisz coś zmienić w swoim życiu, zadziałać, zaangażować się w coś, co sprawi, ze poczujesz się potrzebny innym ludziom. wtedy też masz szansę poznać nowych znajomych- o podobnych zainteresowaniach, poglądach-dasz się poznać z charakteru, a nie z wyglądu, poprzez to, co robisz:)
Pozdrawiam
Agata

(13085)
Alys, lat 21data: 31.03.2010, godz: 23:06

do Wojtek

Zbawienie to poważna sprawa. Hym mi się wydaje, że Bóg dobrych ludzi wynagrodzi. Widzisz szczególnego wpływu na wybór wiary nie mamy. Rodzimy się w danej klulturze. Przyjmujemy zazwyczaj wiarę rodziców. Jeżeli np. rodzimy się w rodzinie katolickiej i wyznajemy jej zasady to myślę, ze jesteśmy na dobrej drodze do zbawienia:* Myślę, że jeżeli człowiek jest wierny swojej wierze to będzie miał szansę na zbawienie. Przecież człowiek, który starał się być dobry, pomagał innym dlaczego by nie miał być zbawiony? Może nikt mu nie pokazał drogi do Boga.

Hyh to takie moje zdanie:/

(13084)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 31.03.2010, godz: 21:52

Do Zakopanego z Warszawy jedziesz przez Kraków i to właśnie nasza religia ale możesz równie dobrze jechać i przez Wrocław. Ważne aby dojechać :)

(13083)
Wojtekdata: 31.03.2010, godz: 21:35

Jak myślicie, czy do Boga prowadzi tylko jedna, jedyna droga? Czy zbawienie możliwe jest do osiągnięcia tylko w Kościele rzymskim? Czy np mużułmanin ma szanse być zbawionym pozostając w swojej wierze?

(13082)
Robert, lat 18data: 31.03.2010, godz: 21:26

Witam Was :)
Mam nadzieję że mi ktoś napisze jakąś mądrą radę bo sam z się raczej nic nie mogę. :( Mimo iż mam 18 lat często czuję się jak osoba hmm z domu starców mam tu na myśli samotność mimo iż chcę wychodzić do ludzi chcę sie przyjaźnić kogoś kochać ale co z tego ... ? Skoro nikt mnie nie potrzebuje ani też nikt nie chce miłości ode mnie otrzymać ...
Zero imprez, zero przyjaciół zero nic pustka, z tego też powodu czesto miewam myśli samobójcze bo niby po co żyć ? Wiele w swoim życiu usłyszałem negatywnych opinii na swój temat czy to z wyglądu czy z oceny ogólnej a nikt tak naprawde mnie nie poznał ? :( Co w takiej sytuacji robić ?
Kocham Pana Boga staram się z Nim żyć na codzień ale z 2 strony sie zastanawiam dlaczego właśnie taki krzyż mi sie trafił ani wygląd zaciekawy troche wad zdrowotnych nikogo bliskiego :(
Licze na Was źródełkowicze ...

(13081)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej