Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [318] [319] [320] [321] [322] [323] (324) [325] [326] [327] [328] [329] [330] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Wojtekdata: 26.03.2010, godz: 22:17

No może i antykoncepcja jest skierowana przeciwko życiu, ale czy przeciwko zyciu nie są skierowane również metody NPR. Czy to normalne żeby powstrzymywać się od współżycia akurat kiedy kobieta jest płodna, kiedy naturalnie ma większą potrzebę współżycia wlaśnie, kiedy Bóg czyni ją zdolną do przekazywania życia. A co złego jest w seksie dla przyjemności? dlaczego nie o to w tym chodzi? Jeśli ktoś świadomie współżyje tylko w dni niepłodne, a nie robi tegoi w dni płodne to czy nie robi tego tylko dla przyjemności? Nie przekonuje mnie niestety takie ogólnikowe stwierdzenie, że to nie na tym polega, że to ingerencja w pładnośc, manipulacja. Chciałbym zrozumieć dlaczego NPR jest dobre, a antykoncepcja moralnie naganna. Bo wg mnie NPR namawia do działania z premedytacją przeciw naturze (Bogu). I nie mówcie mi o otwartości na życie, bo ja stosując np prezerwatywy też mogę być otwarty na życie, przecież nic nie jest niezawodne.

(12980)
marnypył, lat 27, e-mail: sosenka-85@o2.pldata: 26.03.2010, godz: 21:47

Od siedmiu lat choruje na bulimie, nie wiem jak długo jeszcze psychicznie i fizycznie to zniosę, myślałam że jakoś uda mi się to samemu przezwyciężyć ale co raz bardziej się to u mnie pogłębia. Psycholog mówił że jestem za wrażliwa i nie umiem sobie poradzić ze złem które mnie otacza. Ale przecież nie ma wokół mnie aż takiego zła. Fakt nie potrafię nikogo skrzywdzić, mam ogromne wyrzuty sumienia, dosłownie przepraszam za to że żyje. Kocham męża i On kocha mnie od roku jesteśmy małżeństwem, myślałam że może to własnie miłość mnie wyleczy, już myślę czy ja nie potrafię kochać bo przecież powinnam tego zaprzestać. Proszę męża oto byśmy mieli dzieciątko to może wtedy. Sama nie wiem a może jestem egoistyczna ale przecież daję z siebie wszystko dla innych, zapominając o sobie. dawniej nie mogłam patrzeć na osoby chore na bulimię czy anoreksję, nie rozumiałam ich i pewnie jak wielu tutaj myślałam wariatki, ale to jest straszna choroba odbiera całą radość życia, Proszę o modlitwę dla takich osób, bo bardzo jej potrzebują. Z Bogiem

(12979)
do redakcjidata: 26.03.2010, godz: 21:31

Jeśli ja z moim problemem mam udać się do Kurii lub proboszcza to dlaczego prezentujecie na forum źródełka komentarze np. łukasza??? Jeśli stanąć w prawdzie to jego problemy nadają się do psychiatry a nie do źródełka. Pozdrawiam

(12978)
Ankadata: 26.03.2010, godz: 21:25

Do Wojtka
Myślę, że powinieneś poczytać jakieś porządne książki na temat antykoncepcji. Polecam pozycje książkowe proponowane przez ADONAI w księgarni. Wybierz zakładki małżeństwo lub płciowość i seksualność. Pozdrawiam.

(12977)
Marcindata: 26.03.2010, godz: 21:22

Gdyby tak się ktoś pomodlił za to bym wreszcie znalazł jakąś godną pracę i jakby tak się to udało to bym go ozłocił:)

(12976)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 26.03.2010, godz: 21:02

Witam
Wczoraj byłem w kościele na pięknej mszy, byłem w kościele Wszystkich Świętych ul. Plac Grzybowski 3/5 Warszawa, piękna msza, jestem pod wrażeniem , poszedłem do spowiedzi wyznałem wszystkie swoje grzechy, później uczestniczyłem w Mszy i przystąpiłem do komunii Świętej, był też różaniec a po Mszy Eucharystycznej Była Msza i Uzdrowienie nie tylko uzdrowienie fizyczne ale i psychiczne oraz duchowe.
ja prosiłem Boga o uleczenie duchowe o uleczenie mnie z uzależnienia i podczas Mszy prosiłem Boga o dobrą żonę. Byłem w kościele razem z przyjacielem Leszkiem może często się nie widujemy ale to była bardzo dobra okazja by się spotkać.
Całe spotkanie i moja obecność w kościele trwała 3 godz.
Po tym spotkaniu coś we mnie pękło , doświadczyłem przedziwnej mocy ale obecnie mnie się wydaje, że podziałało na mnie troszkę negatywnie, wyciszyło mnie i stałem się bardziej smutny, nie wiem czy to dobrze, czy taka powinna być reakcja ale tak się dziwnie czułem, można powiedzieć, że się czułem gorzej po Kościele niż przed.
Wcześniej spotkałem się ze swoim Księdzem Marcosem i on mi radzi bym zaczoł chodzić do wspólnoty on mnie zachęca do swojej wspólnoty czyli Droga Neokatechumenalna która się mieści na Domaniowskiej w Warszawie, ale też mam bliżej ta samą wspólnotę ale nie ma tam mojego księdza, ale przyjaciel Leszek jest w wspólnocie Odnowa w Duchu Świętym i też mnie zachęca właśnie chodzi do wspólnoty w tym kościele gdzie ja wczoraj byłem i teraz nie wiem którą wspólnotę powinienem wybrać, czy powinienem iść do wspólnoty czy jednak nie wybierać żadnej wspólnoty choć największym przeciwnikiem jest strach , strach przed ludźmi strach przed tym, że źle zostanę odebrany , strach przed rozmową z nimi i przebywaniem w śród nich.
Pozdrawiam Łukasz

(12975)
Wiki, lat 22, e-mail: wiki237@gmail.comdata: 26.03.2010, godz: 20:22

Antykoncepcja jest złem ponieważ jest skierowana PRZECIWKO ŻYCIU, jest ingerencją w dar płodności, jest pójściem na łatwiznę- po to by czerpać z seksu przyjemność zawsze gdy mamy na to ochotę...a nie o to tu chodzi. Sfera seksualna jest zbyt wielką świętością, by móc sobie nią dowolnie manipulować.

(12974)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 26.03.2010, godz: 19:21

Łukasz tutaj masz dwa linki

http://www.se.neteasy.pl
http://www.se.neteasy.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=108


(12973)
Wojtekdata: 26.03.2010, godz: 18:47

Witam wszystkich. Czy ktoś mógłby tak w miarę sensownie wyjaśnić dlaczego antykoncepcja jest złem, a naturalne planowanie rodziny nie jest. Bo przeczytałem różne wyjaśnienia, artykuły na ten temat, również na tej stronie, no i niestety uważam, że nie wyjasniaja one dlaczego tak mialoby być. Jakie sa wasze opinie na ten temat? Czy moglibyście tak na chwilę zapomnieć o tym, że takie jest właśnie nauczanie Kościoła i zastanowić się nad tym tak zupełnie obiektywnie. Bo ja jak pomyślę o tym właśnie tak nie jestem w stanie po prostu zgodzić się w tym wypadku z nauką Kościoła.

(12972)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 26.03.2010, godz: 18:04

Witam
Mam pytanie gdzie i kiedy w Warszawie odbywa się modlitwa Wstawiennicza???
Pozdrawiam Łukasz

(12971)
Magda, lat 24, e-mail: 4331@wp.pldata: 26.03.2010, godz: 16:03

Do wszystkich :
Wy tutaj koncentrujecie się na Problemie Łukasza , a inni też mają problemy . Na moją wypowiedz o kierownictwie duchowym nikt do tej pory nie odpisał . Przykre że tacy ludzie jak Łukasz zwracają na siebie uwagę innych ludzi , a normalni ludzie nie .
pozdrawiam :
Magda

(12970)
Tomek do "..." i "?", e-mail: redakcja@adonai.pldata: 26.03.2010, godz: 15:54

Takie sprawy należy zgłaszać do Kurii ew. do proboszcza. Interenet nie jest odpowiednim miejscem w tym przypadku.

(12969)
Nataliadata: 26.03.2010, godz: 14:22

Do EWY: Tak, bede polecac Twoja Rodzine Jezusowi Miłosiernemu. Proponuję bardzo gorąco Koronke do Miłosierdzia Bożego,szczególnie o godz. 15.00, ale i w kazdej innej porze, jest niepojęcie mocną modlitwą,wypraszającą ogrom pomocy Bożej i wspaniałe łaski. Pan JEST Dobry.



(12968)
www.dla-olki.blog.onet.pldata: 26.03.2010, godz: 13:28

Proszę o dobre słowo dla mojej Przyjaciółki. Olka walczy z białaczką. Napisz list do Olki, przywróć jej nadzieję! www.dla-olki.blog.onet.pl Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc!

(12967)
Arturdata: 26.03.2010, godz: 09:46

Do Aldona,
Stachura powiedzial, ze o wiele wazniejsze od tego co kto mowi, kto co mowi i jak kto mowi jest to co my slyszymy. Uszy on przyrownal do dzbanow; jezeli dzban jest pusty, to mozna cos do niego nalac, ale jesli jest pelny, to chocby wlewano, najczystsza zrodlana wode, to za duzo sie nie wleje...

(12966)
Karolina, lat 20, e-mail: bat26@vp.pldata: 26.03.2010, godz: 09:38

Bardzo proszę wszystkich źródełkowiczów o modlitwę o uzdrowienie dla czteroletniego Michałka, siostrzeńca mojej koleżanki. W środę wykryto u niego neuroblastomę, nowotwór złośliwy niemowląt.

(12965)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 26.03.2010, godz: 05:24

Powiedziałam ostatnio pewnej osobie:Łatwo jest być niewierzącym, dopóki się zyje, ale nie w chwili śmierci.Na to padła odpowiedz skierowana do mnie: wiesz ile ja już słyszałam takich mądrych sentensji?

(12964)
Do Karoladata: 25.03.2010, godz: 23:00

Karolu...!
Powiem Ci jedną rzecz, z mojego własnego doświadczenia. Czasem wydaje mi się, że lepiej cierpieć kochając, niż nie potrafić kochać. Wiem, to brzmi bardzo mało pocieszająco, ale kiedy Twoje emocje trochę opadną, zrozumiesz, że miłość jest najpiękniejszą rzeczą, jaką możesz dać drugiej osobie. Ja np nie umiem kochać... I boję sie, że kiedyś kogoś bardzo skrzywdzę mówiąc, że go kocham...
Karolu, trzymaj się mocno, trzymaj sie Boga, a On już postawi na Twojej drodze tę, na która przelejesz całą miłość, tę, której poświęcisz całe swoje życie. Będę pamiętać o Tobie w modlitwie. Jestem z Tobą.
Agata

(12963)
do Łukaszadata: 25.03.2010, godz: 21:31

Łukasz jeśli pomysł dobry to bierz się do roboty. Wstyd schowaj do kieszeni, są ludzie którzy dają z potrzeby serca, inni żeby oczyścić piwnicę czy komórkę a jeszcze innym żal wyrzucić na śmietnik. Czasami pieniądze nie są najważniejsze. Nie wmawiaj sobie, że jesteś biedny, że nie masz z kim jeździć ect. No chyba, że myślisz o jakimś super rowerze... Ja mam 3 rowery najmarniej mają po 10 lat i wszystkie trzy sprawne. Najgorzej jak muszę napompować je po zimie, do każdego inna pompka. Proponuję przejrzeć ogłoszenia, ewentualnie napisać, że jesteś zainteresowany nabyciem roweru. Łukasz małymi kroczkami i do przodu. powodzenia Bożena

(12962)
ewa, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 25.03.2010, godz: 21:28

Potrzebuję stałego wsparcia modlitewnego w intencji mojej rodziny... bo źle się dzięje... Czy mogłabym na kogoś liczyć?

(12961)
karina, lat 29, e-mail: betihica00@interia.pldata: 25.03.2010, godz: 21:25

Cześć,jestem świecka osobą i chetnie nawiąze kontakt z ludzmi którzy chcieliby jechac na misje do Afryki,zapoznam takie osoby które interesuja sie Afryka szczegolnie misjami,pomocy bliźnim na czarnym lądzie.

(12960)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 25.03.2010, godz: 20:05

Witam serdecznie:)
ChciaŁa bym podzielić się refleksją moją oosbistą.Dziś caŁkowicie przypadkiem natrafilam na film, gdzie pięciu rzonierzy będąc na wojnie, gwaŁci jeden po drugim kobietę.Robią to z taką pasją, z takim porządniem, z takim zacięciem i brutalnoscią, z taką bezwzględnością.Oni nie widzieli niczego w tym swoim porządaniu, procz walsnego nosa.J wtedy zrozumiaŁam i wtedy otworzyly mi się oczy, że czŁowiek, który jest roznamiętniony wlasnymi potrzebami seksualnymi, ktory jest tylko zapatrzony w jakąs swoją przyjemność w życiu, tak że już nawet uwagi nie zwraca ile jego postępowanie niesie bólu dla osób trzecich, jeśli to dąrzenie do przyjemnośći( jakiej kolwiek, nie mowie tylko o sexie), jest dla innych cierpieniem, jesli ten co dąrzy do tego co pragnie jest bezwzględny dla innych, brutalny, tak, że drugiego czlowieka ma nie za czowieka a za narzędzie do osiagniecia celu, to taki ktoś też nie jest już czlowiekiem, tylko, tylko kim wlasciwie?Jeśli jeszcze jest czowiekiem, to cakowicie nastawionym na siebie.Na swoje, tylko na swoje.Mozna powiedzieć, że taki czowiek nosi w sobie piekŁO, bo czym innym jest egoistyczne nastawienie na siebie, gdzie nie jest brany pod uwagę ani Bog ani czŁOwiek.Wspominam o tym dlatego, że chodz film nie podlega zadnej formie krtyki, bo tego już nawet nie mozna skrtykować,m to ja się czuje innym czlowiekiem, zrozumiaLam co nieco, inaczej spostrzegam siebie i to czego bym chciala, a bylo mi to bardzo potrzebne, bo w ostanim czasie stracilam opamietanie.

(12959)
Marcindata: 25.03.2010, godz: 19:08

Do Tośka,lat 27
Ja jestem jedynakiem i cóż........na pewno jest w tym jakaś prawda w tym co piszą.Jednak mężczyzna,niezależnie od tego czy jedynak czy nie to będzie się na sobie koncentrował jeśli będzie sam, i będzie żył w świecie swoich samochodów,komputerów,itp. Tylko kobieta może to zmienić,jeśli jej nie ma to się to nie zmieni raczej.Co do nadwrażliwości,myślę że jest ona dziedziczna raczej choć na pewno u jedynaka może być ogromna bo on ma poczucie osamotnienia już od dziecka czasami. Co do matkowania...powiem ci szczerze że ja osobiście nie wyobrażam sobie życia z kobietą która by mi matkowała,jestem zbyt niezależny z natury by się na to godzić.Ale co do innych to nie mogę za nich mówić.Generalnie to nie należy słuchać pewnych stereotypow typu:"Jedynak to jest taki i taki"."te najmłodsze dzieci są rozpieszczone przesadnie. Każdy przypadek jest inny jak różni są ludzie.

(12958)
karinadata: 25.03.2010, godz: 16:53

Karol..
w tym roku ja też sie zakochałam ..w żonatym..z wzajemnością
też masakra.
ale nie mieszkamy blisko siebie, wiec juz sie nie widujemy i dzięki Bogu.
zadawałam to samo pytanie , po co to?
przecież nie przeznaczenie,
teraz myslę trzeźwo.. dane nam było spotkac sie, on daleko od żony, ja panienka ..podobamy się sobie.. ale co z tego!
uczucie to nie jest jeszcze miłość, uczucia sie zmieniają, sa tęsknotą za bliskością i ta bliskość wcale nie musi być zaspokojona w ramionach obiektu uczuć..
zakochać sie można wiele razy w życiu, bez względu na stan ale zadne z tych uczuć nie musi prowadzic do miłości.. na pewno nie takiej , zbudowanej na grzechu.
pozwól sobie przeboleć to uczucie.. nie wiń się, czasem te relacje zbyt bliskie prowadzą do zakochania, lepiej byłoby unikać zażyłości lub w odpowiednim momencie przestać się spotykać.. zanim bedzie za poźno.. zanim przestaniesz się kontrolować.
TU tylko może przyjśc z pomocą Bóg, oddaj Mu to uczucie- całkowicie nie zatrzymując dla siebie.. żeby on coś z tym zrobił.. ocalił Ciebie
By On Cię miłością swoją zaspokoił...



(12957)
angel, lat 18data: 25.03.2010, godz: 15:14

Kochani dzis miałam rekolekcje i uwierzcie mi ; życie jest piękne :) i Bog nas kocha ! :) usmiechu życzę !!!! :_)

(12956)
Marcindata: 25.03.2010, godz: 06:22

Do Krzysiek,lat 29
Kościół nie jest powołany do tego by badac Ufo ale po ty by głosić Ewangelie

(12955)
Oliwiadata: 24.03.2010, godz: 21:32

Do Tośki
Nie mam doświadczenia z jedynakami, ale teoria, którą słyszałaś na pewno nie jest jedna jedyna dla wszystkich jedynaków. Znam mężczyzn jedynaków, którzy są do rany przyłóż.....więc nie taki jedynak straszny:)

(12954)
4 Łukaszdata: 24.03.2010, godz: 21:23


Rower to bardzo dobre rozwiązanie, powinieneś wziąć to pod uwagę, piszesz o akceptacji swojego wyglądu... a powinieneś zacząć nad nim pracować na poważnie, nie "od jutra" ale od dziś - jeśli to przeczytasz...
Kilka ćwiczeń można wykonywać bez "niczego", kiedyś wspomniałeś o sterydach ...
a rower - intensywna jazda poprawi wydolność i także pomoże w pewnym stopniu "zgubić brzuszek"

Także warto obejrzeć film - klasyk - "Rejs" ... i zwrócić uwagę na osobę "kolegi śpiewaka"

(12953)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 24.03.2010, godz: 21:07

Jestem grzesznikiem, przyznaję. Więc po co się męczę na próżno? Hi 9,29

mam dość... zakochałem się w kobiecie a nie mogę kochać... masakra...
kto mnie uwolni z tego ciała co wiedzie ku tej śmierci?

Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce;
doświadcz i poznaj moje troski,
i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej,
a skieruj mnie na drogę odwieczną! Ps. 139, 23-24

wyć mi się chce z bezsilności i marazmu...

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
o Panie, słuchaj głosu mego!
Nakłoń swoich uszu
ku głośnemu błaganiu mojemu!
Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
Panie, któż się ostoi? Ps. 130, 2-3

Przyjdź Panie i uwolnij mnie juz... kończ waść... wstydu oszczędź... marana-tha Adonai...

(12952)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 24.03.2010, godz: 20:44

Do Bożenki
Pomysł z rowerem jest bardzo dobry, kiedyś często jeździłem na rowerze, rower jest zdrowy ,problem jest takie, że nie mam pieniędzy na rower a i nie mam z kim jeździć, napisałaś że można się ogłosić i rower dostanę za darmo albo taniej ja może jestem biedny ale też się wstydzę brać od kogoś rower. Będę musiał sam na niego zapracować i może coś odłożę. Ale dziękuję za dobry pomysł.
Do Miranda
Zgadzam się z Tobą w 100% , ja też myślę o terapii grupowej, ponieważ nie przebywam wśród ludzi , nie potrafię nawiązać kontaktu i z nimi rozmawiać i wiem, że terapia by mi pomogła. To musi mi zaproponować Psycholog i Psychiatra do którego chodzę. Teraz jestem na etapie testów psychologicznych oraz na etapie wywiadu przeprowadzonego zemną, teraz kończę wszystkie testy. Decyzja i wynik będzie już na następnej wizycie. Teraz psycholog wraz z Psychiatrą zdecydują co będzie zemną dalej,muszę poczekać na ich decyzję, na następnej wizycie muszę jeszcze raz szczerze z nimi porozmawiać. Zakończyłem testy psychologiczne ciekawe co dalej i ciekawe co stwierdzili lekarze,muszę im zaufać.
Wizytę u Psychiatry mam 29 Marca a i Psychologa 19 Kwietnia, czas pokaże co będzie dalej.
Dziękuję za mądrą rade dotyczącą terapii.
Do wpisu ( 13047 )
Możliwe, że mam depresje nic nie wykluczam ale muszę poczekać na decyzję lekarza. Cały czas chodzę do lekarza Psychiatry i Psychologa .
Tabletki na depresje przepisze mi lekarz Psychiatra jak uzna to za konieczne.
Obecnie biorę tabletki Tegretol CR 200.
Obecnie mam też objawy niedowładu nóg, często mam zachwiania równowagi, nie mogę ustać na nogach, mogę się przewalić. Zaobserwowałem, że to mi się często robi w momencie kiedy się zdenerwuje, mam też częste mruganie powieki tak jak by coś mi pulsowało, powiem lekarzowi o skutecznym leku na nerwy, ponieważ nerwy mnie wykończą.
Do Anka, lat 28
Ja pytałem co i jak się zachować w sytuacji kiedy ktoś mi dokuczał i się ze mnie śmieje, a Bóg mi w tym momencie nic nie powie co powinienem zrobić.
Pozdrawiam Łukasz

(12951)
włóczęga, lat 27, e-mail: krol_komarow@yahoo.pldata: 24.03.2010, godz: 18:33

Jeśli ktoś ma ochotę porozmawiać o Bogu, o wierze, duchowości...zapraszam :-) Wszystkiego dobrego, dużo słońca życzę :-)

(12950)
Tośka, lat 27data: 24.03.2010, godz: 18:20

Witam wszystkich.
I mam do Was pytanie.
Przeczytałam w pewnej książce takie zdanie: "jeśli dziewczyna zamierza wyjść za mąż za jedynaka naraża się na to, że będzie traktowana jako zastępcza matka przez nadwrażliwego i skoncentrowanego na sobie mężczyznę"
Zgodzilibyście się z tym? Macie jakieś własne doświadczenia? Przemyślenia?

(12949)
do Łukaszadata: 24.03.2010, godz: 17:51

Cześć Łukasz, jak tam pomysł z rowerem spodobał Ci się, myslałeś w jaki sposób go zdobyć a może poczyniłeś już jakieś kroki w tym kierunku?
Łukasz aby rozmawiać z ludzmi, musisz sam do tego dążyć (chcieć), przełamać pewne bariery które Cię blokują. Mówić wtedy jak masz coś do powiedzenia (konkretnie), albo jak Cię pytają. Bożena

(12948)
Mirandadata: 24.03.2010, godz: 17:37

Łukasz
A może pomogła by Ci psychoterapia grupowa? W grupie osób z podobnymi problemami jak Twoje mógłbyś się wreszcie porządnie wyżalić i mógłbyś liczyc na wsparcie innych. Poczułbyś się bardziej dowartościowany i nauczyłbyś się kontaktów z innymi ludźmi.
Kiedyś przeszłam taką terapię i dużo mi pomogła. Ale to musiałby Ci zaproponować psycholog do którego chodzisz.
Pozdrawiam!

(12947)
do łukaszadata: 24.03.2010, godz: 11:43

łukasz masz typowe objawy depresji. Radzę Ci byś poszedł do lekarza po tabletki. Najlepiej do lekarza psychiatry. Po tabletkach na pewno poczujesz się lepiej. Leczenie początkowe jest długie, ale po ok 2 miesiącach poczujesz poprawę.

(12946)
Krzysiek, lat 29, e-mail: kdrecz@poczta.onet.pldata: 24.03.2010, godz: 11:40

Dlaczego kosciol nie bada zjawisk typu UFO?

(12945)
Anka, lat 28data: 24.03.2010, godz: 10:23


Łukaszu, wiesz, trudno o taką gotową receptę.
Warto polecać siebie i swoje relacje z ludźmi Bogu, bezustannie, z ufnością. Zapraszaj Boga na Twoje umówione spotkania.
Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w biurze karier możesz się dowiedzieć o bezlpłatne kursy. Może znów będzie kurs asertywności. Pomaga potem w relacjach z innymi. Pomyśl o tym.
Powodzenia Łukaszu i błogosławieństwa Bożego!
Pozdrawiam

(12944)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 23.03.2010, godz: 23:26

Nie tylko ty Marcin jednak pracą to można zmienić.

(12943)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 23.03.2010, godz: 23:09

Witam
Dziękuję wszystkim za rady i pomoc.
Mam do Was ostatnie pytania jak nauczyć się rozmawiać z ludźmi???
Jak przestać się bać ludzi???
Czasami jak ktoś się uśmiechnie lub spojrzy na mnie to mnie się wydaje, że się ze mnie śmieje ponieważ kiedyś się ze mnie śmiali???
Jak zareagować na sytuację kiedy ktoś będzie mnie dokuczał albo będzie się ze mnie śmiał???
Jak przełamać lęk i nieśmiałość do innych ludzi???
Jak zdobyć pewność siebie oraz jak zaakceptować siebie i swój wygląd???
Jak stać się optymistą???
Pozdrawiam Łukasz

(12942)
Magda, lat 24, e-mail: 4331@wp.pldata: 23.03.2010, godz: 21:59

Witam mam do was pytanie od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę żeby mieć stałego spowiednika i kierownika duchowego . Lecz zupełnie nie wiem jak mam zacząć rozmowę z księdzem na ten temat . Kandydatów na kierowników duchowych mam dwóch , na razie obserwuje obydwu księży , a rozmowę na ten temat podejmę jak zobaczę który ksiądz zostanie u mnie w Parafii . Dlatego proszę powiedzcie jak zacząć taką rozmowę bo nie chce żeby moje intencje zostały żle zrozumiane .
Pozdrawiam :
Magda

(12941)
ja data: 23.03.2010, godz: 21:53

Mam pytanko.Tak się zastanawiam od jakiegoś czasu, czy postąpiłam dobrze pożyczając bliskiej osobie pieniądze na zakup samochodu, była to niedziela i w dodatku ta osoba kupiła w ten dzień od osoby prywatnej. Nie była to duża suma tylko pare tyś.Pieniądze niedługo zostały mi oddane. Potem tak sobie pomyślałam ,że niedziela to dzień święty i nie należy robić zakupów. I mam mętlik w głowie, czy postąpiłam słusznie?

(12940)
Marcindata: 23.03.2010, godz: 21:28

A ja wlasnie sie postrzegam jako czlowiek ktory zle wykorzytal czas zycia i co zrobić......pozostaje tylko to co było oddać Bożemu Miłosierdziu.

(12939)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 23.03.2010, godz: 20:56

Łukasz popatrz ile ludzi pisze do Ciebie wniosek z tego ze dla nich wszystkich jesteś ważny. Myśle ze powinieneś popracować nad postrzeganiem swojej osoby, a mianowicie zacząć postrzegać siebie w kategorii dobrego człowieka.

(12938)
mdata: 23.03.2010, godz: 17:05

Łukaszu, dużo mówisz, dużo obiecujesz a nie robisz kompletnie NIC tylko użalasz sie nad sobą jaki to Ty biedny i nieszczęśliwy jesteś... Szczęście samo do Ciebie nie przyjdzie, trzeba pomóc szczęściu...

niech ten film będzie dla Ciebie inspiracją.

http://www.youtube.com/watch?v=KOuFa-AZqt0

pzdr

(12937)
Owocnadata: 23.03.2010, godz: 14:46

Do MIRANDA: tak, liczy sie, bo to ksiadz zadecydowal o Twoim rozgrzeszeniu, a Ty jesli mialas czysta intencje wypowiedzenia wszystkich grzechow, to jak najbardziej wszystko w porzadku. Nie znaczy to jednak, ze to Ty mozesz decydowac o tym co powiesz i czego nie powiesz. Trzeba mowic wszystko niezaleznie od chorob, wszystko wedlug sumienia. Poprostu tym razem jest Ok, bo to zalezalo od Ksiedza.

(12936)
Sylwia, lat 31data: 23.03.2010, godz: 12:54

Oj..Łukasz Łukasz...przydałby Ci się ktoś, kto solidnie kopnąłby Cię w cztery litery. Przede wszystkim to co się z Tobą dzieje, to w dużym stopniu Twoja własna zasługa. Rusz się chłopie! Pospaceruj. Do tego naprawdę nie potrzeba towarzystwa. Przestań koncentrować się na sobie. Użalasz się nad sobą. Całe Twoje myślenie kręci się wokół Ciebie i Twoich potrzeb. Łukasz, pora zrozumieć, że nie jesteś pępkiem świata. Rozejrzyj się wokół siebie. Ludzie mają naprawdę poważne problemy.Nie mają pracy, tracą domy, zapadają na bardzo poważne choroby, rodzą im się niepełnosprawne dzieci...
Wiem, że wcale nie jest łatwo wyjść z domu w takim stanie, ale spróbuj!!!! Jest tyle osób, które potrzebują pomocy. Wyjdź z domu!!! Przestań skupiać się na tym, jaki to Ty bardzo jesteś samotny i przez to nieszczęśliwy. Zamiast do biura matrymonialnego idź do parku! Odwiedź biuro wolontariatu. Rozejrzyj się wokół siebie, czy przypadkiem Twoja sąsiadka nie potrzebuje pomocy.Użalanie się nad sobą NIC CI NIE DA. Pozdrawiam

(12935)
Marta , lat 24data: 23.03.2010, godz: 10:44

Witam w takich chwilach kiedy nie chce nam się wstawać, na nic nie mamy ochoty oprócz psychologa ważni są ludzie którzy nas otaczają. Warto może zwrócić się do jakiś przyjaciół, odświeżyć stare- może zaniedbane znajomości. Ważne by czasem pomimo tej niechęci wyrwać się z kimś na spacer, czy na kawę itp. I trzeba też wiedzieć, że żeby smutek minął potrzebny jest też czas, warto sobie pozwolić na ten smutek by potem powstać z radością. No i modlitwa a jak i z nią nam ciężko to chyba warto krzyczeć do Boga w swoim bólu. :) A przyjedzie czas lepszy :)

(12934)
Aladata: 23.03.2010, godz: 07:52

do Łukasza.... to jeśli Ty masz taką słabą pamięć, że nie pamiętasz co było na początku roku to jak zdasz maturę? Tam materiału do zapamiętania jest o wiele więcej ;) no chyba że będziesz zrzynał na maksa ;) Oj Łukasz, Łukasz....

(12933)
Anoreksja, lat 20data: 22.03.2010, godz: 23:04

Nie wiem czy to odpowiednie miejsce, ale może warto...
Proszę Was o modlitwę za mnie, by Bóg pomógł mi wyjść z tej strasznej choroby, z którą żyję 10 lat ;(. Dziękuję.

(12932)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 22.03.2010, godz: 22:47

Łukasz przeczytaj sobie książkę Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy John Eldredge. Mi osobiście jest pomocna a i pewnie Ty znajdziesz w niej coś dla siebie.

(12931)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej