Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [328] [329] [330] [331] [332] [333] (334) [335] [336] [337] [338] [339] [340] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Tomek, lat 36, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 18.02.2010, godz: 18:52

W imieniu całej (jednoosobowej) redakcji dziękuje :)

(12480)
rek, lat 36data: 18.02.2010, godz: 18:45

natknąłem się na dane
http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x26036/religijne-strony-internetowe-odwiedza-mln-polakow/
wg których portal Adonai.pl zajmuje drugie miejsce pod względem odwiedzin wśród portali katolickich ( 308 tys. użytkowników)
gratuluję całej redakcji i dziękuję (myślę, że nie tylko w swoim imieniu) za cierpliwość dla nas użytkowników i pomoc w naszych codziennych poszukiwaniach Boga na ścieżkach życia

Szczęść Boże

(12479)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 18.02.2010, godz: 16:27

Miłość nie odczuwa ciężaru,
nie przejmuje się trudnościami,
sięga po to, co jest ponad
jej siły, nie wymawia się
niemożliwością.
Dlatego może podjąć się
wszystkiego, dokonuje wiele
i gwarantuje efekty tam,
gdzie ten, kto nie kocha mdleje upada. Miłość
jest czujna i śpiąc nie śpi.
Choć znużona, nie jest
zmęczona; choć uciskana ,
nie brak jej niczego choć niepokojona,
nie jest niespokojna.
TOMASZ A KEMPIS (1379-1471)

(12478)
Marcodata: 18.02.2010, godz: 16:18


Miałem już zakończyć ale taka konkluzja

jak ktoś myśli nad neo niech najpierw poszpera sobie, dowie sie o różnych rzeczach...

i takie pytanie retoryczne - jak to jest że w Wigilię Paschalną wtedy, gdy jest najpiękniejsza Liturgia ... jest "obok" inna równorzędna, ma ją właśnie neo ale bez elementów, które są w zwykłej Liturgii

i Trawiasta nie pisz, że zmyślam, albo mnie pamięć zawodzi.
czasem uważam, że właśnie neo to takie powolne pranie mózgu - dobitnie powiedziane

Jest napisane, że drzewo poznaje się po owocach, a nie po korzeniach, po części korzenie neo są zaczerpnięte ze Starego Testamentu ... a owoce ( ... )

(12477)
Marcodata: 18.02.2010, godz: 15:45

Wiedziałem, że akurat Trawiasta da ripostę, wcale się nie dziwię, osoby z neo bardzo bronią przełożonych, ale nie zmienia to faktu, że dla mnie to wszystko nie jest tak wartościowe jak piszesz.
Nie napisałem niczego czego nie byłem świadkiem, a pamięć mam dobrą, raczej Ty bardziej oceniasz stan umysłu

to właśnie osoby z neo nie mówią innym co akurat "miało miejsce", mają zakaz - i to słowa właśnie osoby z neo, bardziej w tym siedząca, a zakaz mówienia pochodzi od tych katechistów, może sama nie byłaś świadkiem jak oni zobowiązali innych do przysięgi milczenia, albo sama o tym zapomniałaś, lub inne grupy same wprowadzają swoje zasady,

Ty sama powinnaś się trochę hamować ze słowami, ja pisałem o faktach, które miały miejsce, także mam trochę wiedzy ale się z nią nie obnoszę.
Jako osoba wykształcona powinnaś mieć również kulturę, nie pisałem pogardliwie o Tobie ...

Także co do hierarchii może o herezję posądzać innych katechistów z neo,

Co do Komunii Świętej mam szacunek, także do Mszy ale nie do takiego czegoś co miało miejsce w neo, byłem tym bardzo zniesmaczony... mam tylko nadzieję że podczas takich "konwiwencji" nie dochodzi do konsekracji, gdyż czytałem, że taka możliwość również istnieje.

Nie mam i nie będę miał dobrego zdania do tego, co sie wiąże z neo, nie po własnych doświadczeniach, jak ktoś chce to może częściej uczestniczyć we Mszy Świętej i to chyba z większym pożytkiem duchowym wyjdzie.

Także te katechezy wstępne miały również elementy zaczerpnięte z parapsychologii.

Także odnośnie pierwszych wieków, inaczej wyglądały pierwsze Msze nie tak jak wmawiają katechiści, którzy wzorują się na Starotestamentowym Święcie Przaśników.
Także dziwne jest podpisywanie rzeczy: kielicha, świeczników... imieniem założyciela neo.

Zauważyłem, że i ci katechiści i ci z neo sami mają się za bardziej "wybranych", co do samych katechistów to też są to słowa zwykłych ludzi z neo,

Mam nadzieję, że Kościół powróci do Mszy Świętych Trydenckich

Koniec

(12476)
Trawiasta, lat 29data: 18.02.2010, godz: 14:49

Madzia, co ty wypisujesz dziewczyno?? Odnowa i Neo to ruchy heretyckie?
To dlaczego sa to formacje zatwierdzone przez Kosciol Katolicki?
Sprawdz prosze, ale na stronach oficjalnych Kosciola Katolickiego, jakie sa stanowiska w sprawie Odnowy i Neo. A potem pisz swoja opinie. Jedna ksiazka kogos, nawet ksiedza, nie znaczy ze tak jest. Ksiadz ktory to napisal ma prawo do swojego zdania ale to nie znaczy ze to jest zdanie calego Kosciola.
pozdrowienia.

Marco,

piszesz ze:
"W neo nie mówi się innym osobom o tym co sie u nich dzieje, ponieważ zwykły katolik tego "nie zrozumie" czyli chodzi o te całe konwiwencje nauczanie... dziwne, że w "Piśmie Świętym" jest wzmianka o nie nauczaniu tajemnym ani nic zakrytym co, by nie miało być ujawnione."

Zwykly katolik nie zrozumie czegos jesli nie chce zrozumiec. Na katechezy do neo przychodza rozne osoby i one w swojej wolnosci podejmuja decyzje czy chca byc czy nie we wspolnocie. Mnie nikt nie zmuszal ani nie namawial na sile. Jestem bardzo wyczulona na manipulacje i nie znosze przymusu - uwazam ze tylko ja moge zadcydowac gdzie nalezec bo znam siebie i wiem co mi najbardziej odpowiada.

Nie mowi sie o wszystkim na poczatku - a czy Tobie na pierwszej katechezie od razu opowiedziano cala historie Kosciola? Droga polega na pewnych etapach formacji i wiadomo ze czlowiek ktory zaczyna nie moze brac wiedzy "od konca", to nielogiczne jest.... Nie udzwigniesz calej wiedzy a poza tym zeby poznac kolejna czasem trzeba juz miec pewna zeby zrozumiec... To chyba naturalne?

Ujawnione? zakryte? Ty sobie chyba neo pomyliles z Kodem da Vinci. Albo uwielbiasz sensacje i tajemnice - Neo to nie Archiwum X na litosc boska.... To wspolnota w łonie Kosciola, jedna z wielu formacji, wierna Kosciolowi i nauce Pisma swietego - co tu jest do ukrycia?

"Także czasem jest obecny na tych wstępnych katechezach ksiądz, ale nie zawsze i nie cały czas... a co do przysięgi aby nic, co się tam dzieje nie wyszło poza salę ???"

Jaka przysiega? U nas nie bylo zadnych przysieg. Ja wczesniej jak pytalam kolezanki (bardzo dobrej kolezanki ktora w neo jest 10 lat) co jest na katechezach wstepnych to mi mowila bez zadnych tajemnic. Najwidoczniej konkretna wspolnota ma cos nie tak. To zmien wspolnote i sprawdz czy gdzie indziej jest tak samo, albo zglos swoje podejrzenia do biskupa - najprosciej jest napisac anonimowo na internecie ze neo to sekta. Szczyt odwagi i poczucia odpowiedzialnosci za wspolwierzacych.
Ksiadz nie jest obecny bo katechezy prowadza katechisci. Ksiadz jest obecny podczas liturgii. Nie ma obowiazku bycia na wszystkich katechezach.

"A co z przyjmowaniem ich "komunii" na siedząco także picie z kielicha... i wciskanie "że ksiądz - reprezentujący osobę Jezusa jest po to aby im usługiwać"- cytat, także posłuszeństwo według hierarchii najpierw my- katechiści, potem ksiądz..."
To jest kompletna bzdura. Pierwsza rzecz, Komunie piszemy z wielkiej litery, panie wszechwiedzacy katoliku. Jakbys nie wiedzial - to szacunek dla Ciala Jezusa, o ktorym sie pisze. W kazdej polskiej parafii Ci to potwierdza, to nie jest wymysl neo.
Druga rzecz - Komunia wystepuje pod dwiema postaciami, chleba i wina. Chleb moze byc w postaci placka pieczonego bez zakwasu (poczytaj wytyczne Episkopatu na ten temat a potem sie wymadrzaj). Po trzecie - Komunie przyjmuje sie NA STOJACO na znak szacunku. Usiasc mozna potem, mozna tez ukleknac, jesli sie chce.
Kawalek chleba ktory dostajesz na dlon jest Cialem Jezusa, picie z kielicha to spozywanie Jego Krwi, ktora jest przeistoczonym winem podczas konsekracji. To tez Ci powiedza w kazdej parafii... Nic innego w Neo sie nie dodaje. Moze tylko zmienia sie forma Komunii ale czy to oznacza ze to jest zle? Nie wydaje mi sie.
Ksiadz reprezentuje osobe Jezusa - przewodniczy zgromadzeniu braci i siostr. Tak jak w pierwszych wspolnotach chrzescijanskich prezbiter symbolizowal obecnosc Jezusa. Tak jak ksiadz za oltarzem tez uosabnia Jego obecnosc wsrod wierzacych. Ja ta wiedze mialam przekladana podczas przygotowania do I Komunii Swietej, mozesz spytac swojego proboszcza czy sie myle...
Cala Droga nawiazuje do pierwszych wspolnot i symbolika stosowana ma przypominac o korzeniach naszej Eucharystii.

Nie ma takiej hierarchii jak piszesz! To jest herezja totalna i jesli tak Ci ktos powiedzial to nie jest to zdrowa wspolnota. Albo cos przekreciles. Wspolnota dziala przy parafii, podlega pod ksiedza proboszcza i zyje w posluszenstwie Kosciolowi. Katechisci sa jak odpowiedzialni w innych wspolnotach - tam tez sie ich slucha wiec to jest akurat chyba normalne? Posluszenstwo zdrowo rozumiane moj drogi polega na tym, ze przyjmuje sie wytyczne ktore obowiazuje w danej wspolnocie. Pokaz mi wspolnote w ktorej nie ma osob odpowiedzialnych... Nie ma takiej.
Ech.... Wyglada na to ze co drugie slowo zapamietales, polowe poprzekrecales a teraz piszesz bzdury i robisz zla opinie wspolnocie o ktorej nie masz zielonego pojecia.

"A co z szacunkiem do rzeczy takich jak "Pismo święte" to oprawione w metal z kamieniami itp. - pewnie ma jakąś fachową nazwę, jest zawsze noszone wysoko przez księdza podczas, np. rekolekcji, Świąt. tak najpierw mówi sie o poszanowaniu, a jak już jest "po imprezie" to jest rzucone do bagażnika na brudny dywan - bo nikt nie widzi"

Zwrociles uwage tej osobie zeby nie wrzucala Pisma Sw do bagaznika? Stanales w obronie Slowa Bozego?
Ciekawa jestem czy byles taki kozak i odwazyles sie to zrobic. Tutaj kazdy moze nim byc....

Ty nawet nie wiesz o czym piszesz, masz lekcewazacy stosunek do tej wspolnoty - inaczej bys wiedzial jak sie nazywa Pismo Sw, nie pisalbys ze to "impreza", nie uzywalbys slowa "komunia" - Ty sie zastanow czego Ty chcesz naprawde bo z takim podejsciem pelnym lekcewazenia i obojetnosci nie znajdziesz tego.
Jesli Cie szokuje sposob w jaki modli sie Droga Neo, to nie idz tam. Idz do Dzieci Maryi, albo do Oazy Rodzin. Kosciol jest bogaty w rozne formy i kazdy moze znalezc cos dla siebie. Tylko szanuj innych ludzi i na litosc boska, SZANUJ KOSCIOL. Bo ze sposobu w jaki piszesz o tym wszystkim wychodzi na to ze szanujesz tylko siebie.

Ja przepraszam ze tak duzo i chaotycznie ale nie moglam tego zostawic bez odpowiedzi. Nie rozumiem jak mozna pisac z pogarda o swoich Braciach i Siostrach w Kosciele, nawet jesli przyjmuja KOMUNIE na stojaca i pod dwiema postaciami? Nigdy przenigdy z pogarda nie wypowiadalam sie o nikim, nawet jesli nie wierzyl w to co ja. Boli mnie tez to ze piszesz o Komunii z malej litery. Tak sie nie traktuje Jezusa.
Pomysl nad tym prosze. Nad swoim stosunkiem do ludzi i do Niego.
Zycze wyciagniecia owocnych wnioskow i pozdrawiam.

(12475)
Artur Wnęk / Artii, lat 35data: 18.02.2010, godz: 14:16

Modlitwa napisana przez Marte Robin

Panie ofiaruje sie Tobie,
aby byc zywa hostia Twojej Milosci.
Chce sie ofiarowac,
aby Twoje imie bylo uswiecone,
aby przyszlo Twoje Krolestwo,
aby wszystko na ziemi i w niebie
dzialo sie wedlug Twej woli,
abys byl lepiej znany i kochany,
wychwalany przez wszystkich.

(12474)
Xdata: 18.02.2010, godz: 12:02

Do Marcina
Wciaz brak Ci poczucia humoru,jestes taki powazny.Jak juz jestesmy przy Barei...Przypomniala mi sie scenka z filmu''Brunet wieczorowa pora''.Jest to troche osobliwe poczucie humoru,ale moze wolalbys wlasnie takie.Otoz,jest to krotki dialog przez telefon z udzialem Krzysztofa Kowalewskiego i Zofii Czerwinskiej.Michal Roman(Kowalewski)dzwoni i mowi:
Halo..
Taaak....Sluchaaam..
Halo,Kazik?
Nie!Nie Kazik!!Jola!!!
O,przepraszam,pomylka...
Jak pomylka,to po co Pan dzwoni?
Bo Pani podniosla sluchawke!
Podnioslam,bo dzwonil telefon!

I jak,moze byc?Mysle,ze jakos ujdzie...na razie..
Jesli ogladales ten film,to przypomnij sobie te Pania,ktora''malowala numer''...''do tego fiata''...
Mysle,ze juz troche Ci weselej...

(12473)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 18.02.2010, godz: 11:45

X ja zadałem proste pytanie. Czy ono wymaga prowadzenia polemiki ? nie chcesz nie odpowiadaj.

(12472)
Xdata: 18.02.2010, godz: 11:36

Do Aldony
Oczywiscie,ze nie zrobilas nic zlego...Nie ma to jak zaczac Wielki Post w dobrym humorze,radosnie,z pogodna,wesola twarza.Latwiej bedzie wtedy dotrzymac zlozonych sobie obietnic wielkopostnych,a to przeciez najwazniejsze.Zreszta modlic sie to tez nie tylko stale siedziec w kosciele,albo bezmyslnie klepac rozance...Modlic,i to dobrze,mozna sie zawsze,nawet wtedt,gdy wykonujemy najdziwniejsze zajecia(oczywiscie gdy nie nosza nawet pozoru zla).

(12471)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 18.02.2010, godz: 08:51

Powiedziałą mi moja mama dziś, że to , że byłam wczoraj w tak doskonałym humorze, to sprawa diabelska jest, bo kto widział przy środzie popielcowej na cały głos grać jakieś tam piosenki.A to, że uwielbiałam Boga i były to chrzescijanskie piosenki, to drobiazg.Naprawdę, szatan mnie podkusił?Nie zrobiłam nic złego.

(12470)
Xdata: 17.02.2010, godz: 23:28

Do krzysztof,lat 23
W filmie''Poszukiwany,poszukiwana'',Stanislaw Maria Rechowicz,jako Marysia-choc tak naprawde to Wojciech Pokora,pyta''swoja Pania'':''kim jest z zawodu Pani maz?''.Ona na to(po takim''refleksyjnym namysle''):''Moj maz...moj maz jest z zawodu dyrektorem''.Dobre,co...
Przypomina mi sie scena z tego filmu.Ow''dyrektor''(swietna rola Jerzego Dobrowolskiego,niestety,juz niezyjacego;zreszta nic dziwnego,w tym srodowisku wielu umiera troche wczesnie,bo i''naduzywa''sie tego i owego i zyje nieco''luzno''...a to...wykancza)pyta:
''A co to sa te..te?
Spoldzielcze punktowce!
A....no to tego damy tutaj..
Tu jest jezioro!!
No to nie...to nie....Nie...dobrze!Jezioro przeniesiemy tutaj,a ten niech sobie stoi w zieleni!''
No wlasnie,jesli pytasz o zawod...Ja rowniez,i to przez caly rok,tez tak sobie stoje w zieleni...Dobrze mi tu,bo i glowy nie mam goracej...i cienia nie rzucam...


(12469)
Artii, lat 35data: 17.02.2010, godz: 22:55

A jednak zycie Marty Robin bylo fascynujace.
Przez jej ludzka biede objawiaja sie w sposob niezwykly milosc i
wielkosc Boga.
Jean-Jacques Antier

(12468)
Artii, lat 35data: 17.02.2010, godz: 22:38

Czlowiek jest grzeszny,a poprzez grzech oddzielony od Boga, dlatego
tez nie przezywa Jego milosci ani planu dla swojego zycia.

CZLOWIEK JEST GRZESZNY
"wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni sa chwaly Bozej" (Rz 3,23)
Czlowiek zostal stworzony do wspolnoty z Bogiem, ale samowolnie wybral
niezalezna droge zycia. W rezultacie pierwotna jednosc z Bogiem
zostala zerwana. Te samowole wyrazajaca sie w buncie lub obojetnosci
wobec Boga Pismo Swiete nazywa grzechem (por Iz 53,6a)

CZLOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA
"Albowiem zaplata za grzech jest smierc" (to znaczy odlaczenie
od Boga) (Rz 6,23)

Bog jest swiety, a czlowiek jest grzeszny. Dzieli ich wielka
przepasc. Czlowiek ustawicznie usiluje dosiegnac Boga i zdobyc obfite
zycie przez swoje wysilki, na przyklad: dobre, uczciwe zycie; etyke;
filozofie; religie... Jednak ludzkie wysilki sa niewystarczajace, by
dosiegnac Boga.

Co w takiej sytuacji uczynil Bog?

(12467)
Artur Wnęk / Artii, lat 35, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 17.02.2010, godz: 22:37

"Cierpienie jest wielkie pod warunkiem, ze potrafimy cierpiec
w sposob swiety.
Cierpienie nabiera wartosci takiej, jaką mu nadaje ten, kto cierpi.
Obysmy nie cierpieli na prozno, to zbyt smutne...
Obysmy cierpieli dla Boga i dla dusz..."
Marta Robin

(12466)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 17.02.2010, godz: 22:27

Oj Leoś , Leoś:)
Masz ty człowieku poczucie humory, to Ci trzeba przyznać.A ci księza nie byli ode mnie z parafi tylko z dwóch innych:)

(12465)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 17.02.2010, godz: 22:15

Co do tematyki neokatechumenatu ... Papież jest głowa kościoła. A to czy chcemy do niego należeć czy nie to nasza osobista sprawa. Więc trochę nie rozumiem próby wzajemnego przeciagania sie na swoja strone.

(12464)
Xdata: 17.02.2010, godz: 22:14

Do Marcina
Mowisz o pysze...Ten''szwajcarski krolik''powiedzial dzis:''Gdy wygram w sobote...''Dla Fortuny to zla wiadomosc,bo chyba przyjdzie Mu zegnac sie ze zlotym medalem...?Sam przeciez niedawno mowil,ze Malysz jest dla Niego naj...naj...i dzieki Niemu czerpie niewyobrazalna radosc z ogladania skokow...Wiec juz teraz powinien zaczac myslec,jak ma wygladac cala''oprawa''przekazania medalu...

(12463)
Marcindata: 17.02.2010, godz: 20:39

Do Robert
No właśnie w tym czasie który przed nami trzeba wejrzeć w swoje serce.A co ono kryje?Czasami wielkie dobre pragnienia a czasami pychę,pożądliwości,egoizm...........teraz jest ten szczególny czas by oddzielić chwast od zboża i go spalić.

(12462)
Leo, lat 38data: 17.02.2010, godz: 20:37

Aldono, Pociecho Boża

Ty jesteś jak zdrowie.
Ile Cię Pan Bóg kocha, niech każdy się dowie
po czynach Jego wobec Twej postaci.
Każdy Twój uśmiech, Jego ubogaci w perłę złocistą.
A On Cię kochając, odda Ci tę perłę w diament ją zmieniając.
Boś z Nim zaręczona mistyczną miłością,
jesteś Mu pociechą, szczęściem i radością.
Przy każdej modlitwie pamiętaj Ty o tem,
iż Jezus jest ponad diamentem i złotem.

Odpowiedź na Twoje trzy pytania o mistyce (12541) brzmi: MARYJA. W Jej życiu znajdziesz to co Cię trapi.
I jeszcze jedno mnie zastanawia. Jak księża w Twojej parafii mogli zniknąć i ślad po nich zaginął? (12508). Czyżby amba u was grasowała? UFO? A może napruty magik pomylił ich z królikami? Księża nie znikają Aldonko, po prostu odeszli do innej parafii, A Ty albo tego nie dosłyszałaś, albo nikt o tym nie mówił.
Miłej mistycznej rozmowy z Maryją Ci życzę.

(12461)
pavel, lat 24data: 17.02.2010, godz: 20:11

Do Madzia

" One zawierają argumenty nie do podważenia." - az szkoda to komentowac. Moze w zyciu nauczysz sie kiedys ze nic nie jest nie do podwazenia. Sa ludzie ktozy twierdza ze dziejsze pawa fizyki mozna podwazyc. Zaden czlowiek nie jest nieomylny. A to ze spodziewalas sie takiej wlasnie reakcji to znak ze ludzie nie sa obojetni na bzdury. Jezeli masz jakies zle wspomnienia z jednym badz drugim ruchem to po prostu napisz tutaj. Dziekujac lidzom korzy cie wsparli szukasz grupy wzajemnej adoracji? A ludzie ktozy ci zwrocili uwage i przedstawili swoj poglad o ci zli ktorym nie dziekujesz?

(12460)
Łukasz, lat 26, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 17.02.2010, godz: 19:40

Witam
Dziś dostałem na e-mail informacje, że zaginął człowiek, osoba w mailu prosi by wysłać w każde miejsce tą informacje więc ja chce wysłać wam link , mam nadzieje, że chłopak który zaginął się odnajdzie.
http://bartek-bogacz.pl/
Pozdrawiam Łukasz

(12459)
Marcindata: 17.02.2010, godz: 18:55

Do Znafca, Magda
"Jakże wam brak wiary....."

(12458)
Madziadata: 17.02.2010, godz: 16:48

Spodziewałam się takich reakcji oburzenia. Dzięki Znafco i Marco za poparcie. To nie są jakieś tam książki. One zawierają argumenty nie do podważenia. Naprawde warto je przeczytać.

Ja nikogo nie nazwałam heretykami. Nie przekręcajcie moich słów tylko uważniej je czytajcie.


(12457)
Robert, e-mail: adonai@inmail.pldata: 17.02.2010, godz: 13:34

Przez okres Wielkiego Postu jesteśmy wezwani przez Chrystusa do naśladowania Jego czynów podczas czterdziestodniowej wędrówki przez swoje serce. To dobry czas, by zajrzeć do głębi naszej duszy i spotkać się sam na sam z pragnieniami, które siedzą w nas i nadają rytm codzienności. Uważam, że Jezus, który odpierał pokusy szatana chciał nam pokazać, że nawet człowiek może wygrywać ze złem, choć powraca ono pod różnymi postaciami i ze zwielokrotnioną siłą.
Mamy ponad miesiąc na ulepszenie swojego ziemskiego życia poprzez nadanie mu pewnej jakości, która bierze się z wyrzeczeń i postanowień, ale przede wszystkim z miłości do Boga i bliźniego. Bądźmy żywym dowodem słów Pisma Świętego, które opisuje zwycięstwo życia nad śmiercią.
Odejdźmy od komputerów, otwórzmy Biblię, wyjdźmy na zewnątrz by naprawić błędy i ponownie zakochać się w Chrystusie.
Pozdrawiam gorąco wszystkich.

(12456)
Marcindata: 17.02.2010, godz: 12:58

A ja z pewnym żalem myślę o tym że dziś nie pójdę do kościoła by przyjąć popiół i uświadomić sobie że prochem jestem i w proch się obrócę.........to chyba pierwszy raz mi się zdarzy bym nie mógł iść do kościóła w ten szczególny dzień:(

(12455)
krzysztof, lat 23, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 17.02.2010, godz: 12:39

X Kim jesteś z zawodu ?

(12454)
Xdata: 17.02.2010, godz: 11:57

Do Piotra
Widze,ze zrezygnowales...nie odpowiadasz..nic nie mowisz....A wiec:''Chcesz juz odejsc,jeszcze ranek nie tak bliski..."Ptaki Ci sie myla?Słowika bierzesz za skowronka!?No to nic dziwnego,ze jest juz''po ptakach''...Bo gdyby one mogly zdawac sobie sprawe z tego,iz nie rozrozniamy ich glosow,to pewnie,pod wplywem doznanego zawodu,popadalyby ptasim trupem...
Mowisz,iz najlepiej ignorowac Lukasza,bo z rozmowy z Nim i tak nic konstruktywnego nie wyniknie.Nic konstruktywnego,to nie znaczy,ze nic,to znaczy,ze cos-cos,co jest niekonstruktywne.Nadzieja jednak pozwala nam smialo zakladac,iz to,co obecnie jest niekonstruktywne,za jakis czas,w mniej lub bardziej dajacej sie przewidziec przyszlosci,bedzie stopniowo nabierac konstruktywnych ksztaltow.
Dzis zaczyna sie Wielki Post,wiec moze warto dokonac takiego postanowienia,iz odtad mniej bedziemy ignorowac innych....

(12453)
Alys, lat 21data: 17.02.2010, godz: 09:17

Źródełkowicze dziś rozpoczynamy Wielki Post. Najważniejszy okres w kalendarzu liturgicznym. To my będziemy świadkami największej Tajemnicy naszej wiary. Życzę Wam, aby ten post był reflaksją nad dotychczasowym postępowaniem, a także pozytywnym czasem, w którym spełnicie niejedno postanowienie:*

(12452)
ALDONA, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 17.02.2010, godz: 09:01

Raduje się dusza ma, wielbi Pana swego, będę Ci śpiewał z całej siły.Sławić Cię będę za Twe dzieła, będę Ci śpiewać z całej siły, błogoslawić będę Twoje Imie, jest miłosierny Pan zastępów, moc Jego ramienia nad swym ludem, Pan mój Zbawca"

(12451)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 17.02.2010, godz: 08:35

HYmmm. Dziwnie dziś ze mną doprawdy.Dziś zaczyna się post, a we mnie :"BŁOGOSŁAW DUSZO MOJA PANA, WSZYSTKO CO WE MNIE JEGO NAJŚWIĘTSZE IMIE..."
A we mnie:" CIESZE SIĘ BO JEZUS ZBAWIŁ MNIE, SPIEWAM CHWAŁA ALLELUJA JEZUS ZBAWł MNIE.BEDE GO UWIELBIAC, JEZUS ZBAWIŁ MNIE---------CHWAŁA, CHWAŁA............"

(12450)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 17.02.2010, godz: 07:48

Mordują mnie zadawnione pytania. Co to jest mistyczne małrzeństwo? Co to są mistyczne zaręczyny? kim jest mistyk?POmóżcie proszę...

(12449)
Znafcadata: 17.02.2010, godz: 07:36

Odnowa to przerost formy nad treścią, gdzie w 80% młode samotne kobiety lub te ciut starsze myślą ze odnalazły swoje miejsce w kościele ale czy tak jest...? Podczas wielogodzinnych mszy z 'uzdrowieniem' swieckie osoby mowią wiele rzeczy w stylu: Pan Jezus uzdrawia właśnie dziecko z choroby nowotworowej. Skąd ta wiedza? Bo jeśli to Dar Ducha Świętego to czemu nie mówią bardziej dokładnie?

Neo moim zdaniem oddala ludzi o kościoła powszechnego. Osobne msze, chrzty, pierwsze komunie dzieci. Mnie to nie kręci :(

(12448)
Stały bywalec, lat 26data: 17.02.2010, godz: 00:12

Bardzo Was proszę o modlitwę. W czwartek mam rozmowę kwalifikacyjną, która okaże się, myślę, punktem zwrotnym w moim życiu. Z jednej strony będę starał się o odpowiedzialną pracę, co stanowi chyba najpoważniejsze wyzwanie odkąd skończyłem studia, z drugiej natomiast, jest to moja ostatnia deska ratunku...

(12447)
Xdata: 16.02.2010, godz: 23:21

Niedobrze ze mna,chyba mam omamy!Jakis Wróż Julian mi sie tu ukazal,ezoteryk od urodzenia.Niebezpieczny,bo ma''gruntowne wyksztalcenie'',''dyplomy i certyfikaty'',potrafi zrozumiec i niesc pomoc wszelaka...Cos tam jeszcze bylo o astrologii i o czyms innym...nie pamietam...Na szczescie zniknal...Ale jesli slad po Nim nie zginal to moze wrocic-po sladach...Chociaz,brak sladow moze nie byc przeszkoda-przeciez gwiazdy wskaza Mu droge i znow mnie nastraszy...Wiec na razie wyjde z tej strony,albo,jeszcze lepiej,wylacze komputer,bo kto wie do czego jest zdolny?Tam tez moze mnie dopasc z cyrografem czy innym certyfikatem i dyplomem w reku

(12446)
Xdata: 16.02.2010, godz: 22:56

Do Marcina
A wlasnie,ze odpowiedz na moje pytanie wcale nie jest oczywista,bo to nieprawda,iz polscy pilkarze nigdy nie zdobeda mistrzostwa Europy!Zdobeda!A wiesz kiedy?Wtedy,gdy beda grac tak dobrze jak Hiszpanie.
To tak troche zartem...Chcialem tu wprowadzic element humoru,bo widze-juz od dluzszego czasu-ze troche jestes pozbawiony jego poczucia...
Co do Fortuny to zgoda-moze tylko nosic te narty.Byla to tylko taka refleksja;zreszta mowilem,ze nigdy sie nawet nie zblizyl do tamtej granicy.A gdyby Malysz nie zdobyl juz nigdy zlotego medalu olimpijskiego,to Fortuna powinien oddac mu swoj i przy wreczaniu gleboko sie uklonic.Gdyby Malysz odmawial,to na kleczkach powinien Go prosic i to tak dlugo,az okazaloby sie to skuteczne.
Pycha?Oczywiscie,ze tak...Nie bez powodu jest ona na 1-szym miejscu wsrod 7-iu grzechow glownych-jest tam,poniewaz najczesciej wystepuje.

Do Madzi
Zgadzam sie z Marcinem,bledna to droga i radzilbym zostawic te ksiazki w spokoju

(12445)
Monika, lat 36data: 16.02.2010, godz: 22:21

Magdo masz wiedze z ksiazek. Gdyby nie Odnowa w Duchu Swietym nie spotkalabym Jezusa. To wlasnie dzieki Odnowie Pan Jezus rozpoczal moje nawrocenie. Przede wszystkim czego szukasz w Odnowie? Bylam zagubiona ale w glebi serca pragnelam dobra, piekna i milosci. Pan Jezus zaprosil mnie do Odnowy w Duchu Swietym.
Na temat neokatechumanatu sie nie wypowiadam bo nic o tej wspolnocie nie wiem.
Jesli jakas wspolnota liczy sie z nauczaniem kosciola i posluszna jest Papiezowi to wszystko jest w porzadku. Madziu tez czytalam o Madjugorie, ale jak wsluchasz sie w przekaz Matki Bozej to jest najwazniejsze. I po owocach ich poznacie.

(12444)
pavel, lat 24data: 16.02.2010, godz: 22:16

do Madzia

Odnowa nie jest ruchem heretyckim. Bylas? Sprawdzilas? Ja nalezalem do tego ruchu i nigdy nie odczulem destrukcyjnego wplywu. Wrecz przeciwnie, bardzo ale to bardzo mi to pomoglo. Odnowa w Duchu Swietym jest w pelni zaakceptowana przez Kosciol Katolicki. Jest wiele dowodow na to ze poprzez Ducha Sw. zostalo wiele osob uzdrowionych. Mysle ze za bardzo wybiegasz ze swoimi spekulacjami nie majac doslownie zadnych podstaw zeby szerzyc swoje 'herezje' na temat o ktorym nie masz wiekszego pojecia.

(12443)
ania, e-mail: malta@onet.pldata: 16.02.2010, godz: 22:03

do Madzi

Wydajesz osąd tylko na podstawie podanej przez Ciebie książki?
Ja nie należę do żadnej z tych wspólnot, ale mam wielu znajomych nalężących do nich i nie nazwałabym ich heretykami. A tak w ogóle, należysz do jakiejś wspólnoty?

(12442)
Marcodata: 16.02.2010, godz: 21:35

Przeczytałem pobieżnie ten tekst o neo ... i jest wiele nieścisłości ze stanem faktycznym, wątpię aby tylko w niewielu zgrupowaniach było tak samo.

W neo nie mówi się innym osobom o tym co sie u nich dzieje, ponieważ zwykły katolik tego "nie zrozumie" czyli chodzi o te całe konwiwencje nauczanie... dziwne, że w "Piśmie Świętym" jest wzmianka o nie nauczaniu tajemnym ani nic zakrytym co, by nie miało być ujawnione.
Także czasem jest obecny na tych wstępnych katechezach ksiądz, ale nie zawsze i nie cały czas... a co do przysięgi aby nic, co się tam dzieje nie wyszło poza salę ???

A co z przyjmowaniem ich "komunii" na siedząco także picie z kielicha... i wciskanie "że ksiądz - reprezentujący osobę Jezusa jest po to aby im usługiwać"- cytat, także posłuszeństwo według hierarchii najpierw my- katechiści, potem ksiądz...

A co z szacunkiem do rzeczy takich jak "Pismo święte" to oprawione w metal z kamieniami itp. - pewnie ma jakąś fachową nazwę, jest zawsze noszone wysoko przez księdza podczas, np. rekolekcji, Świąt. tak najpierw mówi sie o poszanowaniu, a jak już jest "po imprezie" to jest rzucone do bagażnika na brudny dywan - bo nikt nie widzi

Nie mam sam dobrego zdania o całej tej "grupie", także do sposobu przekazywania wiedzy, zarówno pod względem sposobu i treści.

(12441)
Marcindata: 16.02.2010, godz: 20:41

Do Magda
Trochę pobłądziłaś w swoich poglądach. Poczytaj na necie artykuł ks.Kowalczyka"Spór o neokatechumenat" który pozwoli ci bardziej obiektywnie spojrzeć na ten temat. Co do Odnowy to .....hmmm......byłem pół roku i kto nie był nie zrozumie jak wielka jest to moc i działanie Ducha Św. Pozdrawiam

(12440)
Madziadata: 16.02.2010, godz: 18:49

Neokatechumenat i Odnowa w Duchu Świętym to ruchy o charakterze heretyckim. Polecam książkę Ks.prof. Michała Poradowskiego "Neokatechumenat" i książkę Ks. B.Gunther'a " Szatan istnieje naprawdę". Obie książki z wydawnictwa ARKA, stona internetowa wydawnictwa www.ppharka.hg.pl

Bardzo się dziwie ludziom, że często uczestniczą w czymś o czym tak naprawde nie mają pojęcia. Dziwie się także niektórym księżom, że wprowdzają modernizm do naszego Kościoła i świadomie w ten sposób dążą do jego destrukcji.

(12439)
Xdata: 16.02.2010, godz: 14:56

Do Łukasza
Wciaz mowisz,ze nie mozesz znalezc dziewczyny.Moge Ci podsunac pewien pomysl.Nasunal mi sie po tym jak ujawniles swoje nazwisko.Teraz juz wszyscy,bez zadawania sobie jakiegokolwiek trudu,wiedza jak sie nazywasz,ile masz lat i gdzie mieszkasz.Proponuje(tak luzno)bys poszedl sladem naszego posla,czy tez europosla,Wojciecha Olejniczaka,i''rzucil''na Nasza Klase swoje foto.Moglbys,tak jak Olejniczak,zrobic sobie zdjecie z wygolonym torsem i pokazac klate na NK.Jednak lepiej byloby pojsc dalej,nie tak niesmialo jak w/w eu-posel...Koszula rozpieta szerzej,albo jeszcze lepiej,rozerwana(niech plec piekna odniesie wrazenie,ze z Ciebie''prawdziwe zwierze''...prawie lew)...Jednak moze byc problem,bo nie wiadomo,czy Ty masz tam co pokazac?Na to jednak jest rada(bo na coz nie ma!):kilka wizyt na silowni i cos tam moze''drgnie''-do zrobienia zdjecia wystarczy.Trzymaj tez w reku laptopa.Po pierwsze dlatego,poniewaz Ty bez internetu zyc nie mozesz i niech dziewczyna od razu pozna Twoja slabosc,a po drugie-wszyscy beda miec 100%-owa pewnosc,ze to Ty jestes.
Jest jeszcze jeden klopot:powiadasz,iz jestes brzydki.Czy aby na pewno?Gdy ktos powtarza,ze ma taka a taka wade lub ze fizycznie jest bardzo oszpecony,to nie zawsze to prawda-wiec pewnie z Toba nie jest tak zle...Nawet jezeli troche,to rowniez mozna temu jakos zaradzic.Dzis pewnie sa mozliwosci,jakies''gabinety'',''zabiegi''...Zreszta jak wyeksponujesz swoje silne strony,to uroda zejdzie na dalszy plan.
Wazne rowniez gdzie zrobisz to zdjecie.Sugerowalbym przed jakims klasztorem i to zenskim i w dodatku klauzurowym.Niech potencjalne kandydatki wiedza,ze kierujesz sie w zyciu dobrymi wartosciami,zes wierzacy i to gleboko,bo za Twymi plecami przeciez zakon kontemplacyjny.Bedzie to tez dowodem na to,ze masz sklonnosc do glebszych refleksji,medytacji i kontemplacji.W Warszawie na Rynku Nowego Miasta sa Benedyktynki Sakramentki...to moze tam?Niedaleko chyba Wizytki..?No tak,ale z ta gola klata w takim miejscu to chyba jakos nie''pasowaloby'',choc niektorzy juz sobie robia nawet smielsze zdjecia gdzie w tle jest kosciol.W takim razie moze u stop jakiegos pomnika?Pilsudski?Nie,bo socjalista i rozwodnik.Moze przed Palacem Prezydenckim?Niech dziewczyny wiedza,ze masz aspiracje,wysoko mierzysz...Tak,tylko ze tam jest pomnik-o ile dobrze sie orientuje-Aleksandra Wielkiego...a to przeciez tyran,najezdzca i zaborca i mozesz zostac posadzony o takie sklonnosci,a wtedy Twoje szanse maleja.Coz,zawsze pozostaje Palac Kultury.Jednakze i tu moznaby zaczac Cie podejrzewac(choc tego nie pamietasz z racji wieku)o tesknote za ustrojem sprzed 1989r.Wiesz,ze masz lewicowe poglady,zes homosovieticus,ze chcialbys miec wszystko na tacy,zes niezaradny,nie potrafisz odnalezc sie w dzisiejszej rzeczywistosci...Mysle zeby zrobic tak jak robia partie polityczne:zrob zdjecie na niebieskim tle;kolor sprawdzony,nie nasuwajacy zlych skojarzen-tylko spokoj,opanowanie,zadnych gwaltownych zmian,zadnego eksperymentowania,zadnej niepewnosci...jednym slowem-stabilizacja,moze mala,ale jednak...takie poczucie bezpieczenstwa...
A wiec,do dziela...!I powodzenia

(12438)
Marcindata: 16.02.2010, godz: 13:28

Do X
Fortuna to może Małyszowi najwyżej narty nosić na skocznie;) Na twoje pytanie odpowiedz jest oczywista:nigdy. A co do piłki to cóż.......ludzka pycha tu jest widoczna,co dla jednych byłoby wielkim sukcesem to dla innych jest porażka z powodu pychy zwyczajnie która podobno umiera 3 godziny po śmierci........

(12437)
Xdata: 16.02.2010, godz: 11:47

DO Marcina
Gdyby''nasi reczni'zagrali w finale,to prawdopodobnie powietrze z nich by nie ulecialo.Jesli do przerwy przegrywa sie 10:18,to jest to roznica trzech klas,a przeciez obecnie Polacy sa lepsi od Islandczykow-''drwali z Islandii''jak sie okresla tamtych amatorow,rowniez w innych dyscyplinach.
Wezmy,chyba najwiekszy sukces w dziejach polskiego sportu:3-ie miejsce pilkarzy w 1974r.Zgadzam sie,byl to sukces,ale sami pilkarze byli zawiedzeni,chcieli grac w finale i zdobyc tytul.Byla szansa,bo i Brazylia slabsza po zdobytym tytule mistrzowskim 4 lata wczesniej,i Holandia byla do ogrania,i Wlosi wczesniej odpadli-tylko ci Niemcy!Gdyby nie tak trudne warunki w jakich przyszlo rozegrac polfinal z nimi-warunki,ktore byly jednak''sprzymierzencem''stylu gry jaki preferowali-byc moze wynik bylby inny?A o 3-ie m-ce Polacy wygrali z Brazylia,bo bardziej chcieli-Brazylijczykow zawsze interesuje tylko zwyciestwo.
A jak mowiono o Holendrach?-''Wielcy przegrani'' i to mimo tego,ze dwukrotnie-w 1974 i 78r.zdobyli tytul wicemistrzow swiata!W 1978 przegrali po dogrywce z Argentyna 1:3,mimo,ze w koncowce meczu mieli przewage;krotko przed koncem nawet trafili w slupek(mowie o regulaminowym czasie gry i stanie meczu 1:1).Mozna sobie wyobrazic jakie po finale bylo rozczarowanie,jaka gorycz porazki,i to zarowno wsrod pilkarzy jak i mieszkancow Holandii.Holendrzy przyjechali do domow jako przegrani,choc zdobyli 2-ie miejsce.
Na MS w USA,w 1994r.Wlosi przegrali po karnych w finale z Brazylia i plakali jak dzieci(doslownie).Gdyby zajeli ostatnie,nie plakaliby.
W 2006r.gdy prezydent Chirac przyjmowal francuskich pilkarzy,po zdobytym wicemistrzostwie swiata,nie bylo widac tam radosci.Byla to uroczystosc zalobna,przynajmniej mozna bylo odniesc takie wrazenie.
Mowie o czasach mniej lub bardziej odleglych,gdy w sporcie bylo,ze tak powiem...wiecej romantyzmu.
Tak na marginesie skokow;w 1972r.W.Fortuna zdobyl zloty medal.Wystarczyl do tego jeden skok-w calym zyciu.Nigdy On,ani wczesniej,ani pozniej,nawet nie zblizyl sie do tej granicy(bylo to chyba 111m).
Widze,ze interesujesz sie sportem.No to jesli wiesz,powiedz kiedy polscy pilkarze zdobeda mistrzostwo Europy?

(12436)
Marcindata: 16.02.2010, godz: 10:26

Do X
E tam demonizujesz,Małysz był niezwykle szcześliwy z medalu podobnie jak kibice i nikt nie powiedział że jego drugie miejsce to porażka tylko ty i może paru malkontentów którzy szukają dziury w całym. Dla Kowalczyk nawet brąz byłby sukcesem bo ona dobrze wiedziała że to nie jej trasa i nie ma co liczyć na cuda. A co do naszych ręcznych to zależało im na brązie tylko uleciało z nich powietrze po półfinale i zmęczenie turniejem też dało się we znaki. Krytykujesz media że mówią o rozczarowaniu tym czy tamtym zawodnikiem a robisz........dokładnie to samo.Wolisz widzieć szklankę do połowy pustą i o ile mamy prawo narzekać na prace,zarobki,rząd itp to na srebro Małysza czy bycie w czwórce ręcznych żaden prawdziwy kibic który dobrze się orientuje w temacie nie narzeka.... Pozdrawiam

(12435)
Xdata: 15.02.2010, godz: 23:49

Do Marcina
Jednak uwazam,ze przegral.A zobacz co dzisiaj?Kowalczyk piata,a mowia:''dzis rozczarowanie''.Gdyby byla druga nie mowiliby w ten sposob,ale Ona z drugiego miejsca bylaby rozczarowana,bylaby to dla Niej porazka!Przegralaby,tak jak w przypadku zajecia 5-go m-ca.
Gdy niemiecki skoczek,Sven Hannawald,byl w formie,to mowil wprost,ze dla niego liczy sie tylko zwyciestwo.Kiedys w zawodach,w ktorych byl faworytem,po pierwszym nieudanym skoku,gdy widzial,ze nie ma szans na zwyciestwo,po prostu zrezygnowal z drugiej serii.Gdy prowadzil w Pucharze Swiata,i Malysz Go dogonil,a potem wystarczajaco''odstawil''to Hanavald przestal wlasciwie skakac.Nie pamietam,ale chyba nie zajal w ostatecznej klasyfikacji nawet 2-go m-ca.Mowil,ze z Malyszem i tak nie ma juz szans.
Inny przyklad.Na Mistrzostwach Swiata w Pilce Noznej w Hiszpanii w 1982r.Francuzi wystawili rezerwowy sklad na spotkanie z Polska o 3-cie m-ce.Byli faworytami do tytulu,a przegrali w polfinale z Niemcami,mimo,iz wygrywali 2:0.Interesowalo ich tylko zloto,kazde inne miejsce bylo porazka.Tak nawiasem,Platini,tez sie wtedy''obrazil''i nie zagral.A 2-ie m-ce Francji w finale MS w 2006r.odebrano we Francji jak przegrana(pamietasz jak Zidane schodzil z boiska ze spuszczona glowa po czerwonej kartce?)
Wezmy jeszcze ostatni wystep polskich pilkarzy recznych na ME.Mecz o 3-ie m-e zwyczajnie olali.Juz do przerwy przegrywali z Islandia 10:18!!!Liczyli na final,a w finale na zwyciestwo,bo tylko to sie liczy!

(12434)
Marcodata: 15.02.2010, godz: 23:09

Dlaczego X ma niby nikłą znajomość sportu???

Mnie samego nie ogarnia fala "kibicowania" tylko wtedy, kiedy ktoś jest w czołówce i o kim się mówi, co do relacji to nie znoszę tego bełkotu, który skutecznie zniechęca do oglądanie czegokolwiek, sport ma sens ale czynny, nie bierny zwłaszcza z browarem w ręku i ustawianie żony, która ma tę nikłą przyjemność uczestniczenia w kibicowaniu, także czasem donoszenia "browaru" ... i tak to czasem zachowują sie znawce sportu, kibice... szkoda... ale tylko wykorzystywanych kobiet.

X ma rację dla wielu liczy się głównie złoto

(12433)
Marcindata: 15.02.2010, godz: 21:13

Do X
Twoja znajomość sportu wiele pozostawia do życzenia i nie pisz że Małysz przegrał i że 2 miejsce to to samo co 52 bo tylko potwierdzasz brak orientacji w temacie.

(12432)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej