Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [341] [342] [343] [344] [345] [346] (347) [348] [349] [350] [351] [352] [353] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Marcindata: 10.01.2010, godz: 09:33

Do Krakowianka,lat 27 i Zośka
Tak bardzo dobry post wyrażający istotę tematu. W człowieku łączy się nierozerwalnie ciało i duch dlatego współżycie w jego przypadku to nie tylko akt fizyczny oparty na instynkcie ale i wspólnota ducha, złączenie duchowe dwoja ludzi. Rzeczywiście związek faceta "prawiczka" z kobietą nie dziewicą niesie ze sobą spore prawdopodobieństwo nieudania bo facet tak naprawdę chce by ta jego dziewczyna była tą pierwszą a dziewictwo jest tego jasnym sygnałem.....Pozdrawiam

(11830)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 22:28

Witam
A jeśli moja dziewczyna nie była dziewicą a ja byłem prawiczkiem to znaczy , że nas związek nie mógł przetrwać, dlaczego.
A czy jeśli teraz nie jestem prawiczkiem mogę poznac dziewice czy muszę szukać dziewczyne która już nie jest dziewicą.
Jak jest naprawdę.

(11829)
Tessadata: 09.01.2010, godz: 22:25

Do AgnieszkiM lat 38,
tak masz rację. Dzięki.
Utrwaliła mi się taka wiedza z religii, i skojarzyła z flimem MGibsona Pasja. Co nie zmienia jednak faktu, ze jakąs cudzołożnice chciano ukamienowac i Jezus ich powstrzymał i tym samym ze nie przekreślił jej.
Pozdrawiam;-)

(11828)
Zośkadata: 09.01.2010, godz: 22:05

Jeżeli chłopak jest prawiczkiem a dziewczyna nie dziewicą to taki związek raczej nie ma przyszłości.I najlepszym rozwiązaniem w takim przypadku jest się jak najszybciej rozstać.
Wiem z własnego doświadczenia ,że z takich zwiazków na dłuższą metę nic nie wyjdzie.
Dlatego faceci którzy są prawiczkami powinni szukać dziewic.

(11827)
Mdata: 09.01.2010, godz: 21:58

Do Lara Moon
tak Nowenna do Bożego Miłosierdzia i moc Koronki jest niezwykła. Choć ja powiesz szczerze że oprócz darów duchowych tak bardzo potrzebuję też pomyślności w tych ziemskich sprawach.....

(11826)
Krakowianka, lat 27data: 09.01.2010, godz: 20:54

Ciało nie jest czymś zewnętrznym wobec osoby - ono jest znakiem "Ja" osoby iwyrazem duszy. W rozwoju duchowym dążymy do integracji ciała i serca,aby gest zewnętrzny odpowiadał i wyrażał mowę wnetrza. Zatem oddanie ciała oznacza oddanie swojej osoby i swojego życia.
Zauważcie,że w podręcznikach do anatomii zauważamy zagadkowość błony dziewiczej,która występuje tylko u człowieka. Zdaje się być barierą ostrzegawczą przed pochopnym wniknięciemw ciało kobiety,wniknięciem,które tylko u ludzi nabiera duchowego znaczenia. Tylko u ludzi ciało wyraża ducha. Przyjęcie ciała drugiej osoby za swoje i zjednoczenie z nim ma charakter przymierza. Współżycie sprawia coś nieodwracalnego. Nie ma powrotu do pierwotnego stanu dziewictwa. Zawarte zostało przymierze krwi. Krwią przypieczętowano decyzję łączności,przynależnoiści,wzajemnej odpowiedzialności.

(11825)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 20:47

Witam
Dziś miałem egzamin z matematyki i historii oba egzaminy zaliczyłem i jestem bardzo szczęśliwy, jeszcze jutro będę miał egzamin z Języka Polskiego oraz Języka Angielskiego , boję się tych egzaminów, chce je zdać, a najbardziej boję się Polskiego. Teraz wracam do nauki, muszę się pouczyć i odrobić pracę domową. Dobranoc
Proszę Was o modlitwę.
Pozdrawiam Łukasz

(11824)
AgnieszkaMdata: 09.01.2010, godz: 18:30

Wraku,
w takim razie jej uczucie do Ciebie jakoś przeminęło. Albo inaczej - opadły emocje, zdjęła różowe okulary i stwierdziła, że nie odpowiada jej relacja z Tobą. I miała do tego prawo. I to nie znaczy, że z Tobą jest coś nie tak. Ten powód akurat rozumiem. Mam już swoje lata, a niedawno spodobałam się komuś kilkanaście lat młodszemu. Jemu by to może nie przeszkadzało, ale mi tak, choć to fajny człowiek.

Gdy tak rozpaczałam i szukałam w sobie winy (no bo czemu mnie nie chciał?), wtedy przez te trzy lata, pewna moja znajoma, już dojrzała wiekiem, powiedziała mi, że kolory mogą być oba piękne, ale po prostu do siebie nie pasować.

(11823)
Xdata: 09.01.2010, godz: 18:22

Monika
Alez M.Luter wlasnie dlatego przeprowadzil tzw.reforme protestancka,bo chcial sie zenic!Te wszystkie jego''tezy'',mowienie,ze trzeba ''naprawiac'',wrocic do czystosci wiary,odrzucic tradycje,oprzec sie tylko na Pismie sw.itd.to tylko ''pic na wode''......Ktos pewnie powie,ze to uproszczenie...A moze wszystko jest bardziej proste,niz nam sie wydaje...?

(11822)
ONA, lat 38data: 09.01.2010, godz: 18:21

do Pablo

Skąd wiesz, że gdybyś nie odrzucił tej miłości to byłbyś szczęśliwy i Twoje życie z tą dziewczyną układałoby się tak jak to sobie wymarzyłeś. A może Bóg uchronił Ciebie przed jeszcze większym życiowym dramatem...Grzech jest zawsze złem i nie można żałować, że się go nie popełniło. I pamiętaj cel nie uświęca środków!

(11821)
Xdata: 09.01.2010, godz: 18:02

Fatima
Odzielasz dziewictwo od milosci?!Jesli ktos stracil dziewictwo grzeszac,to przeciez tam zabraklo milosci,i to najwazniejszej,bo milosci Boga...i dobrze,gdy to pozniej pojal,ze zaluje,ze probuje jakby to''naprawic'',ale musi to byc szczere i z pokora.
Jesli ktos,jak mowisz''za priorytet''uznaje dziewictwo,to rowniez priorytetem dla niego jest milosc,milosc Boga,a w konsekwencji-milosc czlowieka.Najwazniejsze przykazanie zaczyna sie przeciez od milosci Boga.

(11820)
ONA, lat 38data: 09.01.2010, godz: 17:56

Można mnożyć liczne argumenty przemawiające za czystością. Chociaż powinien wystarczyć ten jeden: Bóg dał przykazania po to aby człowiek był szczęśliwy, nie dlatego aby go ograniczać. Jeśli łamiemy Boże przykazania to możemy być pewni, że wcześniej czy później doświadczymy przykrych konsekwencji naszej niewierności. Pomimo tego, że wartość cnoty czystości jest deprecjonowana, ja nie wstydzę się, jak to niektórzy sprytnie określają, braku "doświadczenia" w tej dziedzinie. Kochani nie potępiam tych, którzy nie wytrwali w czystości, nie chcę też nikogo osądzać, bo każdy ma własną wolę i może wybierać, różnie też losy ludzkie mogą się potocztć. Nie ulegajmy jednak fałszywym prorokom, którzy mówią: "już" i "teraz":)

(11819)
Xdata: 09.01.2010, godz: 17:43

Mysle,ze nikt tutaj, tak naprawde, osob,ktore-powtorze-przez grzech cudzolostwa(nie chce wzbudzac w nikim poczucia winy,ale trzeba miec tego swiadomosc,by znow jakby zaczac od nowa,latwiej sie odnalezc)utracily dziewictwo,nie uwaza za gorsze,zaslugujace na kare,za godne pogardy.Chyba te osoby same uwazaja sie za gorsze,jakby''czuja'',ze cos jest''nie tak'',przeczuwaja,ze jednak sa w jakis sposob pogardzane...no coz...wyrzuty sumienia...Wiele z nich teraz zaluje,na pewno...no,ale stalo sie i trzeba zyc dalej.
Karina slusznie stwierdzila,ze to Pan Bog chronil Ja,bo Ona Mu w tym pomagala.
Ktos moze powiedziec,ze tez czuwal,ze ''pomagal''Bogu,a jednak raz....chwila slabosci,zapomnienie sie...To nie jest jednak wytlumaczenie;stalo sie co sie stalo,bo coraz czesciej i za kazdym razem coraz dalej odsuwalismy sie od Niego.
I jeszcze jedno.Mowie ''osoby'',a tak naprawde chodzi przewaznie o kobiety.No tak juz jest,bylo i bedzie,ze mezczyznom jakby''wolno''wiecej-choc wina,grzech jest tak samo ''rozlozony'' na obie strony.I tego kobiety musza miec zawsze swiadomosc....kobieta zawsze ryzykuje wiecej.

(11818)
Mdata: 09.01.2010, godz: 17:27

Do Lara Moon
Tak możemy przedłużyć umowę do Wielkanocy np. :)

(11817)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 17:25

wrak człowieka,

źle ulokowałeś uczucia... kobieta sama w sobie nie zaspokoi serca człowieka potrzeba czegoś jeszcze... czegoś większego co byłoby wzorcem dla twojej relacji z kobietą... mówisz że zrobiłbyś dla niej wszystko ale pytałeś się Boga czy to dobre?

Wiesz dlaczego Bóg nic nie zrobił? bo ta kobieta przysłoniła Ci jedyne światło pozwalające pokochać ją naprawdę i odpowiedzialnie... teraz jesteś na Niego zły a On czeka na Ciebie aż Ci przejdzie i w końcu zwrócisz się naprawdę do Niego, całym sercem będziesz chciał Jego woli...

"Niespokojne serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu" św. Augustyn

pozdrawiam, z modlitwą karol

(11816)
Wrak człowiekadata: 09.01.2010, godz: 17:10

Do AgnieszkaM:

To nie byłoby zmuszanie jej, tylko sprawienie aby moj wiek (kilkanascie lat roznicy, ona starsza ode mnie) dla niej przestał byc przeszkoda, bo na poczatku było wspaniale, widzialem ze jej zalezy, to jak mowila, jak sie patrzyla na mnie, ale z czasem "ockneła sie" i stwierdzila ze to nie ma sensu, bo za duza roznica wieku, wiec jak widzisz to nie byloby zmuszanie jej do uczucia, tylko sprawienie aby pewne rzeczy przestaly byc dla niej przeszkodą.

(11815)
AgnieszkaM, lat 38data: 09.01.2010, godz: 16:28

Wraku,

przykro mi, że tak się czujesz. Ale włącz rozum - co ma Bóg do tego, że nie wyszło z tą dziewczyną? Każdy jest wolny i ona miała prawo nie chcieć. Bóg nie zmusza ludzi do niczego, nawet do tego, co najważniejsze - czyli wiary w Niego, a co dopiero żeby miał "rozkazywać" w relacjach damsko-męskich. Jeśli po takim zdarzeniu straciłeś wiarę z Boga, to znaczy że nie była to wiara w Boga takiego, jakim On jest. On nie jest ani od spełniania naszych życzeń ani od dyrygowania światem wg naszych marzeń.

Zdarzyło mi się nie raz zostać samej, tzn. być porzuconą przez chłopaka. Po jednym płakałam przez trzy lata. Tak długo nie mogłam sobie z tym poradzić i tyle czasu straciłam. W końcu sobie powiedziałam: koniec, już nigdy się z nim nie spotkam i niczego nie oczekuję. Szkoda, że tak długo zwlekałam z akceptacją tej sytuacji.

(11814)
Gosia, lat 23data: 09.01.2010, godz: 16:18

rek,
,,Wystarczy pozwolić się odnaleźć." Jak??? Komu albo czemu??? To pięknie brzmi, ale chyba za dobrze by było...
Wiele spraw jest pięknych, póki się ich nie dotknęło. A później może być za późno. I tyle.

wrak człowieka,
mówią, że czas goi rany...

(11813)
Wrak człowiekadata: 09.01.2010, godz: 16:04

Przeczytalem jeszcze raz to co napisałem i strasznie chaotyczne to jest, no ale jestem w takim nastroju ze nie kontaktuje. Na koncu jest oczywiście błąd, miało być "Raz JEST dobrze, moge sie smiać, a raz smutek ogarnia moje serce".

(11812)
Gosia, lat 23, e-mail: teby44@interia.pldata: 09.01.2010, godz: 14:00

Dick,

cóż za wspaniałe porównanie: ,,Kobieta jest jak guma do żucia."

Ktoś słusznie zaproponował, byś zmienił nick. Ja sugeruję, żebyś podpisywał się podobnie, jak do tej pory, tylko trochę inaczej: ,,dickhäutig". Po niemiecku znaczy to: ,,gruboskórny".

Pozdrawiam.

(11811)
Marcindata: 09.01.2010, godz: 13:23

Do Tessa, lat 38 i innych
Tak często mówiąc o winie i przebaczeniu przytaczamy ten ewangeliczny fragment pokazujący Jezusa przed którym zostaje postawiona Maria Magdalena.Ten obraz mówi jednak nie tylko o przebaczeniu ale i o czym bardzo istotnym o czym może zapominamy. Pokazuje on Marię Magdalene która staje przed Jezusem jako ta która jest zalana łzami,żałująca,szukająca pociechy. I właśnie takim kobietom dawajmy szansę,tym które szczerze żałują. Bo te które nie żałują i drwią z czystości bez żalu nad swoimi czynami zostaną potępione jeśli do ostatniego dnia swojego życia będą tkwić w swojej zatwardziałości....

(11810)
rek, lat 36data: 09.01.2010, godz: 13:20

w dzisiejszym czytaniu pada stwierdzenie
powiem, że fascynuje mnie Ta Miłość i myślę, że życie ludzkie jest dosyć proste, istotą jego jest poszukiwanie Tej miłości
poszukuje jej pijak leżący w przydrożnym rowie,
narkoman gotowy oddać wszystko za jedną działkę,
bankier zacierający ręce z radości zarobionych kolejnych pieniędzy,
zwyczajny facet próbujący potwierdzić swoją męskość w kolejnej zdobyczy,
normalna kobieta łudząca się, że przy kolejnym facecie znalazła swoje spełnienie
i tak bez końca, poszukujemy, wydaje nam się, że znaleźliśmy a za chwilę pryska bańka mydlana naszego szczęścia i znowu musimy szukać kolejnego szczęścia, kolejny kieliszek, kolejna działka, kolejna kobieta, facet, a może jak sobie coś kupię to będę szczęśliwy
i znowu okazuje się, że to nie to, a przecież każda pomyłka tak bardzo boli, tyle wylanych łez, samotnych wieczorów, wydanych pieniędzy i te jeszcze kłopoty ze zdrowiem, których nabawiliśmy się poszukując naszego szczęścia.
Kolejny ranek będziemy się budzić z nadzieją, że oto dziś znajdziemy i będziemy kłaść się spać z poczuciem, że dzisiaj nam się nie udało. Ale jutro...., nadzieja nas trzyma przy życiu, jeśli tym razem się nie udało to może następnym, może jakiejś innej drogi spróbujemy.
A okazuje się, że Miłości nie musowo szukać, bo Miłość, początek i kres naszego życia, spełnienie naszych najgłębszych pragnień szuka nas samych. Wystarczy pozwolić się odnaleźć. Każdego dnia od nowa otwierać swoje serce i czerpać ze Źródła.


(11809)
Monika, lat 35data: 09.01.2010, godz: 13:18

Drogi Dicku powiedz mi ile dziewic po zawarciu związku małżeńskiego rozwodzi się ? A ile prawiczków zdradza żony po ślubie?


Kiedy czytam w "Miłujcie się" świadectwa par, które żyły w czystości do ślubu i mimo trudności wytrwały to ufam im. Trwają dalej dzięki modlitwie i oparciu się na Bogu.

Karino dziękuje za wspomnienie rodziców w kształtowaniu Twojej postawy.
Nie jest obojętne w dojrzewaniu dziecka jak rodzice reagują na pytania i zachowania dziecka i jaki światopogląd reprezentują.

Wiecie kiedyś oglądnęłam film o Marcinie Lutrze i uderzyło mnie w tym filmie to ze po swoim buncie ożenił się. Czyżby pragnął kobiety bardziej niż Boga? Tym zdaniem nie chcę nic sugerować ani wzbudzać ale kiedy czytam tytuły niektórych książek katolickich to budzi się niepokój. Pan Jezus przy studni Jakubowej powiedział do Samarytanki "Daj mi pić", a kobieta trzeźwo odpowiedziała "Jak Ty będąc żydem prosisz mnie Samarytankę daj mi pić". Ta Samarytanka uczy nas jak mamy odpowiadać mężczyznom i badać ich intencje. A na Krzyżu Jezus powiedział "Pragnę" . Matka Teresa Z Kalkuty uczy nas odpowiedzi.

Jak to jest mozliwe że pracowałam w zakładzie produkcyjnym 8 godzin i zarabiałam 1200 zł miesiecznie. Oczywiście mogłam zarobić więcej ale musiałabym pracować 12 godzin przez 7 dni fizycznie. mieszkanie kosztowało 500 złotych mieszkałam w domku i nie mogłam prać, w lodówce miałam koszyczek w którym miałam się zmieścić, i w łazience myć naczynia. a Pani powtarzała że ludzie nie umieją myśleć.
Kto nas nauczy myśleć? Myślę że Radio Maryja.

(11808)
Wrak człowiekadata: 09.01.2010, godz: 12:53

Witam, co pozwala wam nadal wierzyć? Straciłem wiare, modląc sie mam wrazenie ze rozmawiam ze scianą, zadnej odpowiedzi, zadnego znaku, zadnej pomocy. Wydarzyło sie cos, cos prawilo ze stracilem wiare, nie to zeby wydarzylo sie cos pierwszy raz, o nie, wczesniej bywaly tez poobne sytuacje, no wlasnie podobne, ale nie takie jak ta teraz. Ponoć Bóg jest miłosierny, wiec dlaczego jest bierny na to co sie dzieje, moze sprawia jemu przyjemnosc patrzec jak ktos sie meczy? Stracilem kogos waznego, na poczatku bylo wspaniale, ale pozniej rozsądek wziął góre w jej przypadku, bo za duza róznica wieku. Owszem nie była mała, ale zdarzaja sie większe i co Bóg zrobił widząc jak mi na niej zależy? nic nie zrobił. Ponoć Bóg wszystko widzi, wiec musiał widzieć jak o nią sie starałem, po co to wszystko było, te starania, a uwierzcie mi ze staralem sie bardzo, zyły moglbym sobie wypruc z tych staran ale ona i Bog mieli by to wszystko gdzies, zycie bym narazil zeby jej ratowac, ale kogo to obchodzi. Teraz gdy niedlugo minie prawie dwa lata od rozstania nadal ją kocham, szukam podobnej kobiety do niej, ale nigdzie takowej nie znalazlem, staczam sie coraz bardziej, wrak czlowieka, nic mi sie nie chce, żyć sie odechciewa, ale nie zabije sie bo to głupota, ciagłe myslenie co moglem zrobic inaczej, co powiedziec inaczej, czego nie robic, a co zrobic inaczej itd. Ona byla tą ktorej zawsze szukalem, nie byla moją pierwszą dziewczyną, nigdy tak tego nie przezywalem. Bog widzac jak ją kocham nie zrobił nic, pomimo moich prosb. Jesli komus chcialo sie dotrwac do konca i zamierza cos odpisac to prosze nie pisac ze Bog mial taki plan, ze wystawia mnie na próbe. Dzieki tej znajomosci stracilem wiare w Boga ale takze w miłosc, w sens tego ze warto sie starac, to mi dała ta znajomość. Raz jej dobrze, moge sie smiać, a raz smutek ogarnia moje serce i paralizuje.

(11807)
Mirandadata: 09.01.2010, godz: 12:35

kilka osób tutaj napisało, że kazda kobieta zasługuje na szacunek. A mnie jest trudno szanować kobiety, które są wulgarne i chodzą ubrane jak ladacznice. Sama też jestem grzeszna osoba ale przynajmniej w miejscach publicznych nie gorsze nikogo strojem, zachowaniem i wulgarnym słownictwem.
Oczywiście potepiać takich osób nie należy bo tylko Bóg może to robić ale mnie od nich po prostu odrzuca. Od przeklinających i śmierdzących alkoholem facetów też. Jak mogę unikam takich osób. I wcale nie wynika to z tego, że czuje sie lepsza od nich.

(11806)
Jasiekdata: 09.01.2010, godz: 11:48

Do Zośka:

Bardzo ryzykowne jest związanie się z "doświadczoną",może nawet być strzeleniem sobie "samobója" do własnej bramki.

A to że dziewczyna powie ,że kiedyś tam raz popełniła błąd wcale nie musi być prawdą i zazwyczaj nie jest bo tych błędów najczęściej popełniła kilkanaście i najczęściej nie z miłości (oczywiście uczyła się na swoich błędach z kolejnymi...),ale nigdy nie powie prawdy facetowi ,bo co o niej pomyśli że jest.............,a jeden raz to może mu przejdzie przez gardło i jej nie zostawi.

Pytanie do pań"doświadczonych " jak wam zaufać ?wierzyć?Czy gdy już będziecie miały męża przejdzie wam to popełnianie błędów,czy może dalej będziecie je popełniać ?

Niektórzy faceci na zródełku to chyba nie wiedzą co piszą.Jak Ci się kolego trafi kiedyś panna "przejechana "nie wiadomo ile razy i przez kogo to zmienisz poglądy na te sprawy ,no chyba że ktoś jest naiwny.

(11805)
AgnieszkaM, lat 38data: 09.01.2010, godz: 11:14

Do Tessy, gwoli sprostowania -

Maria Magdalena nie była cudzołożnicą, którą chcieli ukamienować. Dawno już przestano ją z tym wiązać, to błąd - z Ewangelii wynika bowiem co innego.

(11804)
Pablo, lat 28data: 09.01.2010, godz: 10:51

Ja tez bylem z tych co wiecznie czekali na dziewicę. Na szczęście Bóg pokrzyzowal mi plany i dał poznac dziewczyne która nią nie byla (oczywiscie szanowala moja postawe wobec stosunków przedmalzenskich). W tym wszystkim był głęboki sens. Ja niesmialy, zamkniety w sobie. Ona otwarta pełna energii, każda chwila z nią była ciekawsza niż rok sam ze sobą ;). Wtedy pytalem Boga -"co mam zrobic?". Bóg nie odpowiadał, chciał zebym wybrał sam. Niestety ja nie potrafilem kochac. Wyjechala za granicę, ma nowe życie. Dzis 10 razy bym sie zastanowil, "bo miłosci nie wolno odrzucic". Po tych przezyciach nie odrzuciłbym milosci dziewczyny, która nie jest dziewica.

(11803)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 10:23

można pisac, tłumaczyć, dawać świadectwo wiary, wpisywać cytaty z Pisma Św. a niektórzy tutaj są jak osły zatwardziałe w swoim uporze i egoiźmie... ogólnie rzecz ujmując to wygadują coś w rodzaju: "ja jestem kimś i jeżeli ktoś chce ze mną żyć to musi się dostosować" nie ważne że kobieta którą poznali była tak zakochana kiedyś w innym mężczyźnie że zbłądziła, jest już skreślona bo była zbyt uczuciowa, tylko powiedzcie mi jaka kobieta ma być? jak skała? twarda? silna? jeżeli tak to kim mam się opiekować jako mężyczyna? komu zapewnić bezpieczeństwo? byt? z kim rozmawiać? i kto by mnie uspokajał kiedy dzieci nabroją?
Zapomnieliście chyba o tym:" jeżeli ktoś z Was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień" zapomnieliście że Wy sami najpierw musicie stanąc w prawdzie wobec Boga, nabrać pokory i w sumie odczuć swoją nicość bo kim jesteście jak nie tylko prochem co troszeczkę odrósł od ziemi, każdy człowiek jest stworzony na obraz Boga a wy traktujecie Go jak rzecz... nawet nie znacie a osądzacie a nie przyszło Wam do głowy że tylko Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym bo tylko On przenika serce człowieka aż do dna.
Bezesensu jest ta polemika jeżeli zapominacie że Bogu każdy nasz grzech jesteśmy winni śmierci wiecznej. A wciąż czeka na nasze nawrócenie wciąż od nowa.
Do wszystkich kobiet urażonych wypowiedziami niektórych mężczyzn powiem to co W. Cejrowski do poseł Senyszyn na debacie o homoseksualiźmie w szkole:
"z gupolami się nie rozmawia" bo to nic nie da

(11802)
Tessa, lat 38data: 09.01.2010, godz: 09:59

Do Dick,
to ....jakies bardzo prymitywne poglądy!KAZDY CZŁOWIEK,KAZDA KOBIETA ZASŁUGUJE NA SZACUNEK!Nie tylko dziewice!
Pan Jezus juz dawno temu odpowiedzial, na to pytanie (gdy Zydzi chcieli ukamienowac Marię Magdalene), jezeli ktoś jest bez winy - to niech pierwszy rzuci w nią kamieniem)...... i nikt jej nie potepił....
Czyżbys był bez winy?Skoro "rzucasz" takie opinie?(kamienie)?

(11801)
Marcindata: 09.01.2010, godz: 09:58

Do Aldona,lat 30
Ba dziewictwo kobiety kojarzy się z cnotą i wieloma zaletami a jego brak jest uważany za pewnego rodzaju rozwiązłość i brak cnót. A skąd się to bierze?, już chyba z dawnych czasów gdzie nie tylko w kulturze polskiej ale i innych narodów dziewica była uważana za wzór k obiety i takie myślenie zostało w nas do dziś i tak już będzie. A Kościół też pochwala dziewictwo i uważa o za cnotę wychwaląc ją w Maryi Dziewicy. Pozdrawiam:)

(11800)
Marcindata: 09.01.2010, godz: 09:34

Do Dick i innych
Tak ten przykład z gumą do żucia obrazuje to jak bardzo nam facetom zależy na tym by ta nasza kobieta była to pierwszą.....także w kwestii współżycia i dochowania czystości aż do ślubu.A czy my faceci ją dochowujemy....różnie z tym bywa.Na pewno nie można przekreślić totalnie kobiety która ma za sobą ten pierwszy raz choć na pewno jest to trudne,taka wiadomość dla niejednego faceta jest niestety zbyt trudna do zaakceptowania. A czy ja bym zaakcepował taką kobietę...myślę że to by zależało od kilku czynników bo przecież historia każdego jest inna. Pozdrawiam

(11799)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 08:36

No po prostu jestem wstrząśnięta!Zeby w 21 wieku wygłaszać takie szowinistyczne poglądy o wartości kobiety i ile ona warta jest nie będąc dziewicą, to jest po prostu dla mnie jako kobiety naprawdę trauma.Wszyscy jesteśmy równi. Co wolno mężczynie wolno kobiecie,a czego nie wolno kobiecie tego i męzczynie.POza tym , zdarza się, że może ktoś zle postępował, ale się nawrócił, jest wspaniałym człowiekiem , zmienił swoje poglądy, kocha Boga,do każdego który potrzebuje pomocy wyciąga rękę.To zasługuje na szacunek i podziw, a nie to czy ktoś się z kimś przespał czy nie.Jeśli z miłością potrafi odnosić się do ludzi, jeśli ktoś stara się być w stanie Łaski Uświęcajacej to to jest dopiero piekne i godne szacunku.A dziewictwo?po co męzczżni cchą az tak bardzo tych dziewic?Chyba tylko po to, żeby zaspokoić swoje włąsne JA.Ja jestem pierwszy, to własnie mnie wybrała i to Ja posiade tą wielką rozkosz, nie kto inny tylko JAAAAAA.!Jakie to egoistyczne.Zeby przekreślac człowieka, za coś takiego.Nie zyjemy w czasach gdzie zyje mężczyzna pan i władca i kobieta uległa, która musi całować stopy swojego pana byle go zadowolić.Nie zyjemy w czasach, w którcyh kobieta musi się slepo zgadzać na takie pogardliwe traktowanie.NIkt nie jest rzeczą, każdy który zyje jest Stworzeniem Bozym i każdemu nalezy się szacunek .JUż tu kiedyś mówiłam, że męza nie mam, ale chroń Boże przed takimi draniami.

(11798)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 05:55

Do Dick

Nie zgadzam się z Tobą, ponieważ moja dziewczyna nie była dziewicą i to mi nie przeszkadzało, i nie porównuj kobiet do gumy bo kobiety to nie przedmiot i nie towar, choć trochę Was nie rozumiem tylko ocenicie kobiety a gdzie mężczyźni porozmawiajmy o mężczyznach. Jezus wybaczył Kobiecie która była cudzołożnicą kto jest bez grzechu niech pierwszy, życiu w nią kamień, Jezus czegoś nas uczy, miłowania bliźniego i wybaczania, kiedy Wy się tego nauczycie. Czy jego przyjście i nauczanie jest na daremne. Zastanówmy się czy my jesteśmy doskonali, czy ktoś z Was nie grzeszy, Faryzeusze twierdzili, że są bez grzechu a Jezus na to im odpowiedział Wy wejdziecie ostatni do Królestwa Niebieskiego, Bóg ceni nas nie za grzechy lecz za to kim jesteśmy, i się całe Niebo cieszy jak jeden człowiek się nawróci wtedy radują się Zastępy Niebieskie , Bóg akceptuje nas mimo naszych grzechów ponieważ wie , że mamy słabości. Tak samo mnie kocha jak i każdego z Was. On wiem , że ja mam teraz problem, wie że grzeszę i że jestem słaby, ale kocha mnie mimo to, jest zawsze ze mną, czasami tylko pogrozi mi z nieba palcem i mówi Łukaszu ależ jesteś uparty , ty wariacie ale mimo wszystko mnie kocha jak swojego syna, i czuję jak mi dopomaga. Bóg jest wspaniały .
Pozdrawiam

(11797)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 09.01.2010, godz: 03:19

Ja piernicze , ja nie mogę.Na szacunek zasługują tylko dziewice?To męzczyżnie wolno wszystko, łajdaczyć się, żmieniać kobiety jak rękawiczki, ale one same mają być dziewicami? Jakim prawem wogóle, ocenia się wartość człowieka na podstawie dziewictwa?Jakim prawem z taką pogardą mówi się o takiej wartosci?
Aby rządać dziewictwa od kobiety samemu trzeba najpierw móc to ofiarować.Jak to nie raz w autobusach była taka tabliczka:rządasz czytsości - dbaj o nią sam!

(11796)
Trawiasta, lat 29data: 09.01.2010, godz: 00:41

Kobieta NIE JEST jak guma do zucia. KOBIETA JEST CZLOWIEKIEM. Guma do zucia to przedmiot. Ergo - kobieta nie moze byc przedmiotem!

A poza tym.... To samo moglabym powiedziec o mezczyznie - ze nie chce takiego ktory zaliczyl mase panienek bo przeciez trzeba sie wyszumiec zanim sie ustatkuje... takiego, ktory sciagal porno na kompa i przesylal glupie filmiki kolegom - bo to takie modne miec w komorce seks z oslem albo rozebrana panienke machajaca rekami.

Na szacunek zasluguje KAZDY czlowiek - zgodnie z przykazaniem milosci blizniego.
To takie proste dla chrzescijanina, katolika -tylko jakos zapominacie o tym w tej calej dyskusji prawda?

Oj, Dick. Obys trafil na taka kobiete, ktora Ci udowodni ze sie mylisz. I niechaj to zrobi z gracja, wdziekiem i delikatnoscia. Wtedy na pewno zmienisz zdanie o kobietach :) NIE JESTESMY DO ZUCIA. Jestesmy do kochania i szanowania.

dobrej nocy

(11795)
pavel, lat 24data: 08.01.2010, godz: 23:52

Do Dick
Polecal bym zmienic swoj nick bo jakos zle mi sie kojarzy
Co do wypowiedzi to popieram w 100 %.

(11794)
Malutkidata: 08.01.2010, godz: 23:24

Na szacunek zasługują wszystkie kobiety ale hmm obciach jak bierzesz ślub z jakąś kobietą, wychodzisz z kościoła i akurat niedaleko przechodzi dwóch kolesi i nagle jeden mówi: "ty patrz, to jest ta... ja ją...ykhm". Bez sensu tak, ja bym tak nie chciał. Dobrze ujęte z tą gumą do żucia, najlepiej smakuje nieużywana. Co nie oznacza że te z przeszłością nie mają przyszłości, każdy człowiek powinien mieć równe szanse :)

Pozdrawiam wszystkie kobiety :)

(11793)
Dickdata: 08.01.2010, godz: 22:32

Kobieta jest jak guma do żucia. Świeżo rozpakowana ma cudowny smak i lepiej smakuje, a który z facetów podniesie wyżutą gumę i włoży do ust? Ponadto faceci nie chcą być wytykani palcami przez wcześniejszych użytkowników!!! Na szacunek zasługują tylko dziewice!


(11792)
Trawiasta, lat 29data: 08.01.2010, godz: 22:01

Marto, ja tez jestem kobieta z przeszloscia. Ale wiem jedno - nie przekresla to mojej przyszlosci. Ciagle mam szanse, ciagle mam mozliwosc zmieniac swoje zycie codzien.
Czasu nie cofniemy, zlych decyzji nie zmienimy...ale popatrz na to tez tak, ze Pan Bog z kazdego zla - chocby najwiekszego - umie wyprowadzic dobro.
Marto, ten chlopak nie kochal Cie naprawde.
On kochal ideal kobiety ktory sobie stworzyl i do ktorego mu pasowalas - w momencie gdy wyznalas mu prawde, ideal upadl na ziemie i rozbil sie.
Nie jestes sama, slonce... sciskam Cie serdecznie.

pavel, bardzo mi sie podobala Twoja wypowiedz.

xyz,
spokojnie... Andrzej pokazal co naprawde mysli - ma do tego prawo. rozumiem Twoje emocje bo we mnie sie tez gotuje gdy czytam takie stereotypowe oceny wzgledem innego czlowieka (tym bardziej mnie to dziwi bo Andrzej sam sie przyznal do tego ze nie jest prawiczkiem) - ale staraj sie nie obarczac sama emocjami, bo nie jest to warte. wyjdziesz z sieci, zapomnisz - po co sie denerwowac?
on i tak zdania nie zmieni. wie lepiej. jest doswiadczony i ma swoje podejscie.
niech ma. trzeba sie za niego modlic, zeby Pan Bog zeslal mu dobra wierna kobiete ktora zmieni jego podejscie do tych spraw.
Ciebie tez sciskam serdecznie.

A Owsiakowi nic nie dam. Kiedys dawalam. Dawno temu. Ale potem doroslam, zmadrzalam i zrozumialam dlaczego moja mama nie chce slyszec zebym jechala na Przystanek Woodstock.
Wtedy bylam dzieckiem i ktos moglby mi zrobic tam krzywde, po prostu.
Poza tym nie podobaja mi sie rozne doniesienia zwiazane z dzialalnoscia pana Jerzego i jego ludzi -chocby zniszczenie antyaborcyjnej wystawy na Woodstocku. Zapraszanie sekt (krisznowcy), umozliwianie im dotarcia do potencjalnych wyznawcow, zgoda na alkohol (nawet wsrod dzieci), zgoda na narkotyki.
Narkotyki byly, sa i beda na Woodstocku, chocby Owsiak publicznie belkotal cos innego - szkoda tylko naiwnosci i dobrego serca tysiecy ludzi, ktorzy wierza w to, ze calosc pieniedzy pojdzie na potrzebujace dzieci.
A poza tym dla mnie "robta co chceta" nie rowna sie "kochaj i rob co chcesz"...
X, trafna Twoja uwaga.

ide chorowac, mam stan zapalny krtani. dobrego wieczoru :)

(11791)
Xdata: 08.01.2010, godz: 21:50

do ani
Rzeczywiscie,nigdzie nie robisz wymowek osobom nawracajacym(jedno ''sie''dodalem raz omylkowo)-zreszta wcale tak nie myslalem.
Co do''nawracania na sile'',to mysle,ze mamy takie samo zdanie:radykalizm tak,ale radykalizm w sensie ewangelicznym,nie w stylu Nocy sw.Bartlomieja.
Mowilem,ze trzeba nawracac,bo wszyscy tu to sami chrzescijanie.Oczywiscie to byla mala prowokacja i stad niejasnosci.
Masz racje,slowo pisane to tylko slowo pisane,drobna zmiana w zdaniu zmienia jego sens.Czasem wystarczy omylkowo postawic przecinek w zdaniu,a ono nabierze innego sensu,no a my bedziemy sie spierac.
Chce jednak napisac oczyms innym.Od samego poczatku miedzy nami same nieporozumienia,a Ty dziekujesz mi,ze jestem tu obecny,ze mam byc nadal,zeby o tym,co bylo, zapomniec,ze wystepuje w dobrych zawodach(nie wiem tylko,czy tak do konca dobrze).Cel uswieca srodki?Chyba nie wszystkie....
Mowisz,ze mamy sie wszyscy uczyc pokory,tak nawzajem-od siebie.Ja jednak mysle,ze powinnismy uczyc sie pokory od Ciebie.Nikt procz Ciebie, nie przyjal takiej postawy,tak otwartej i zdecydowanej(choc tak troche niesmialo,ale jednak Marcin tez).Zeby miec taka pokore,trzeba stawiac sobie wysokie wymagania-a Ty,jestem pewien,stawiasz je sobie.
A moze sposob w jaki pisalem byl poniekad okazja do tego,by moglo sie okazac,kto ma prawdziwa pokore?
Od czasu pojawienia sie Twego wpisu jakos, stracilem zapal do udzielania sie tutaj,choc wzywasz mnie do tego.Gdzies tam przewidywalem,ze ktos cos takiego moze napisac,ale gdy stalo sie to faktem,sprawa zaczyna wygladac troche inaczej...Ostatnio,widzisz,toczy sie tu pewna dyskusja,ale gdyby wszyscy mieli taka pokore,jak Ty,to moze w ogole nie musialoby jej byc....

Jedno jest troche''dziwne''....Pamietasz,jak zaraz na poczatku,gdy sie tu pojawilem,to powiedzialem,ze podoba mi sie-mimo wszystko-sposob w jaki piszesz,potem to nawet powtorzylem...

(11790)
pavel, lat 24data: 08.01.2010, godz: 21:47

Do Zoska
Co? A mnie wydaje sie ze nie zrozumialas naszej dyskusji i dlatego wypisujesz takie bzdury :P

(11789)
Ha !data: 08.01.2010, godz: 21:43

"x" napisał aby wrzucać owsikowi ... słusznie wszak bierze z tego dla siebie daninę czemu tylko to jest prowadzony w tak chamski sposób ???
odkąd rządzi premier wszech czasów leczą nas dobrze zarabiający lekarze, opiekują się dobrze zarabiające pielęgniarki a wszystko z pomocą fachowego sprzętu : )

W normalnym kraju coś takiego jest nie do pomyślenia, to służba zdrowia jest chora, jak mówił J.K. M. czemu badanie ekg dla zwierząt jest robione takim samym sprzętem a kosztuje kilkakrotnie mniej...
i kto posprząta po "orkiestrze" pozostawiony syf, to nieekologiczne, zbędne tony śmieci, a tak ładnie się mówi o ochronie środowiska, czy można wspierać potrzebujących bez "fajerwerków", jakiś ekonomista też wyliczył, iż poniesione koszty przez instytucje są większe, do uzyskanych przychodów, gdzie zatem logika i dlaczego chcąc ratować ludzkie życie mówi sie o natychmiastowym działaniu, a dni są ważne,a sprzęt kupuje się pod koniec roku w "przetargach" , aby pieniądze jeszcze popracowały "na koncie" ...

Coś mi się zdaje, że wielu ludzi w kraju ma "wrodzoną" skłonność do kombinowania i przekrętów, a tracą na tym wszyscy, to jest taka spuścizna komuny... aż chciało by się zacytować słowa Piłsudskiego ...

(11788)
Marcindata: 08.01.2010, godz: 21:24

I otworzyła się puszka Pandory...... Dziewictwo ciągle jest ważne i jest w cenie i bardzo dobrze,trzeba stawać sie znakiem sprzeciwu dla świata który wyśmiewa dziewictwo,skromność, współżycie w małżeństwie......Błogosławieni czyści.......

(11787)
Xdata: 08.01.2010, godz: 21:10

I znow zbliza sie''ta niedziela''...No to nawrzucajmy Owsiakowi....do puszek...do puszek,oczywiscie...
Mowilem,ze nie mam nic przeciw Orkiestrze(Wielkiej!!-dlaczego?nie wiem),jednak cos mialbym...Dlaczego jej wolontariusze juz w sobote stoja z puszkami w poblizu kosciolow,skoro zbiera w niedziele?Pytam,bo swego czasu J.Owsiak propozycje wspoldzialania,ktora wyszla ze strony ksiezy,odrzucil!!

(11786)
Fatimadata: 08.01.2010, godz: 19:38

Marto,
dawno temu podjełaś decyzję. Niech nie kształtuje ona całego twjego dalszego życia ! Pierwszy chłopak oszukał Cię i nie był wart tego, co mu dałaś. A drugi? Też nie jest ciebie wart ! Odrzucić kogoś tylko dlatego, że zgrzeszył, popełnił (być może) błąd ? Nie powinien tego robić... To nie sprawiedliwe. Nie wiń się. A może lepiej, że tak się stało. Skoro on za priorytet stawiał dziewictwo a nie miłość, uczucie. Jeśli ot tak cię zostawił, bo już z kimś byłaś to nie mógł cię kochać prawidziwie.

(11785)
Anna, lat 24data: 08.01.2010, godz: 18:48

|Droga Marto...

Osobiście myślę, że ten chłopak po prostu nie był dla Ciebie...gdyby Cię naprawdę kochał, gdyby mu zależało nie zostawiłby Ciebie z takiego powodu. Przecież jeśli się kogoś kocha to kocha się go ze wszystkim...z przeszłością, ze słaboścismi, wadami...nie można wybierać...,,to mi się podoba a to nie,, bo w tym nie ma miłości...

Nie rozumiem wielu wpisów na temat czystości...jestem dziewicą ale nigdy nie czułam się lepsza ani nigdy nie uważałam, że ktoś jest gorszy...
Jeśli ktoś zastanawia się czy ożenić się z kobietą, która pierwszy raz miała za sobą to chyba jeszcze jej nie kocha naprawdę...bo prawdziwa miłość nie pamięta złego...

Lubię słowa ks. Pawlukiewicza, który mówił ,, Ty nie kochaj swojej dziewczyny trochę...ty ją kochaj szalenie,,

Wierzę Marto, że kiedyś ktoś tak będzie Cię kochał...:)

(11784)
karinadata: 08.01.2010, godz: 18:45

Robercie pewnie, ze kazdy nawet naj skromniejsza dziewica czy prawiczek choć nie zgrzeszyła fizycznie z drugą osobą, ma na koncie rozne formy "niedochowania" czystości, czy poprzez autoerotyzm, czy negowanie swojej seksualności ,lub traktowanie normalnych ludzkich pragnień jako trąd i jakiekolwiek pragnienia duszenie w sobie jako moralnie złe szkodliwe w oczach Boga . Brak zgody na własną seksualność którą obdarzył nas Bóg czyli "sztuczna czystość" przed Bogiem ..
i tego chyba nikt w zyciu nie uniknął grzesząc samą myślą czy pragnieniami po obejrzeniu gazety, filmu itp.. czesto zakochanie zauroczenie w kimś moze przemienic sie w pożądliwość ciała..zwyczajne marzenia o oddaniu sie komuś,o zwrocenie na siebie uwagi na ulicy przyciaganie swoimi atutami aby byc seksowną.. itp.. wtedy nie jeden mężczyzna wpadnie w sidła pożądliwości, za to tez jesteśmy odpowiedzialni..
I nie lubię jak ktoś dzieli ludzi na tych co "mają za sobą pierwszy raz" i tych co "nie mają", a wiec im się mniej należy, muszą ponieść karę... takie myslenie to jest pycha! i takie osoby mogą się zawieść bo przekornie nie spotkają na swej drodze "czystego"
Myslenie ze wytrwałem w czystosci czyni mnie kimś lepszym jest nie tylko brakiem pokory ale wdzięczności Panu Bogu. A nie wiesz ze to Pan Bog Cie uchronił od tego grzechu.. pomimo iz masz wolną wolę i mozesz wybrać, powiedziec Nie..ale nie wiesz ile takich sytuacji było którym zawdzięczasz czystosc nie sobie samemu ale Bogu! wystarczyłaby chwila słabosci.. Twoja nieuwaga albo brak dobrego przykładu od rodziców i tez bys zgrzeszył/a.
Ja zawsze marzyłam wytrwac w czystosci do slubu, tak mnie uczono w domu.. i zaliczyłam wiele obozów, akademik, internat, miałam duzo okazji.. nie skorzystałam
dlaczego? pewnie dlatego ze rodzice wpajali mi ze trzeba zachować dziewictwo ..bez nich moze bym miala juz na koncie kilka przygód. Wiem ze nie zawdzięczam sobie tego i swojemu "wspaniałemu" charakterowi czy religijności. Pan Bóg mnie chronił, ja MU w tym pomagałam.. ale bez Niego mogłabym nie wygrać. Za to jestem Mu wdzieczna i rodzicom..
ale wiem ze wiele razy tez grzeszyłam pożadliwoscią.. nieodpowiednim ubiorem, zwracaniem na siebie uwagi.
Marto, wpedzanie sie w poczucie winy to zgubny sposób na wolnośc serca i przebaczenie sobie. osoba która swiadomie pragnie Miłosierdzia Bozego nie podważa jego znaczenia czując sie nadal odmieńcem, kims nie zasługującym na rzeczy dobre. Bóg uwalnia i moze uczynić człowieka - Nowym, ale na ile MU przyzwolimy i czy w tym traktujemy Go poważnie?

Nie chodzi o to by zuchwale grzeszyć i pędzić co chwilę do konfesjonału licząc na miłosierdzie Boze bez motywacji zerwania z grzechem i woli walki.

Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją. Iz 1,18

(11783)
Xdata: 08.01.2010, godz: 18:21

Nikt nie mowi tu wprost,ze wszelki seks pozamalzenski jest grzechem,grzechem cudzolostwa,swiadomym, dobrowolnym zlamaniem 6-go przykazania.
A grzech nieczystosci-mysla,uczynkiem-to nie to samo,co grzech cudzolostwa!!!!!!!!!!!! I to bez wzgledu na to,jakie''slowne harce''ktos by tu wyczynial!!!
pavel,zgadzam sie z Toba calkowicie(wpis z 13.25)

(11782)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 08.01.2010, godz: 17:25

Witam
Jutro i w niedziele mam ważne egzaminy.
*************Jutro ( Sobota ) idę do szkoły na godzinę 12:20*************
12:20 - 13:05- Język Polski
13:10- 13:55- Historia EGZAMIN
14:00-16:35 - Matematyka
16:40- 19:05 Język Angielski

****** Niedziela idę do szkoły na godz. 8:00***************************
8:00- 10:25- Język Polski
10:30-11:15 Matematyka EGZAMIN tylko nie wiem czy Pani egzamin nie zrobi w Sobotę ponieważ w Sobota jest więcej godzin
11:30- 13:05- Język Angielski EGZAMIN
13:10- 14:45 Język Polski EGZAMIN
Tak bardo mi zależy by zalicz, chce zdobyć wykształcenie średnie i chce zdać wszystkie egzaminy, dziś byłem w kościele i się modliłem. Chce żeby mama była ze mnie dumna , chce dla niej to zrobić a może i podświadomie chce zrobić to dla swojej rodziny , dla swojej przyszłej zony. Z wykształceniem średnim, można więcej niż z wykształceniem zawodowym. Boję się tych egzaminów, nie mogę ich nie znać , chce dalej się uczyć a do tego jest mi potrzebne wykształcenie średnie, mam już plany, chce też znaleźć lepszą pracę. PROSZĘ WAS O MODLITWE
Pozdrawiam Łukasz

(11781)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej