| Zośka | data: 08.01.2010, godz: 16:34 |
A mi się wydaje ,że faceci którzy są prawiczkami boją się kobiet doświadczonych i dlatego tak na nich naskakują. (11780)
Mam nietypwą prośbę do ludzi z Poznania gdyż w przyszłym tygodniu w środę,czwartek i piątek potrzebuję w miarę taniego noclegu dla mnie i koleżanki na czas szkolenia na Dziadoszańskiej 10. Jeżeli ktoś mógłby mi coś polecić to prosze o kontakt na maila.
(11779)
Droga Marto.
Nie noś się z poczuciem winy. Bóg Ci przebaczy, a Ty przez fakt współżycia nie stałaś się nagle kobietą z marginesu. Wciąż jesteś wartościowa i wciąż zasługujesz na mężczyznę, który powinien Cię szanować. Wszystko to wynika z Miłosierdzia Bożego, do którego naśladowania zostaliśmy wezwani.
Masz ciągle szansę na to, by stworzyć udany związek. Problem zaczyna się tworzyć teraz po Twojej stronie; z tego co piszesz wynika, że nie przebaczyłaś sobie samej do końca i ciągle nosisz się z poczuciem winy.
Póki nie zrozumiesz, że czasu nie da się cofnąć nie będziesz gotowa na kolejny związek. Stało się, ale ślad po grzechu nie może przysłonić naszej prawdziwej tożsamości, o czym często wspomina x. Pawlukiewicz.
Uśmiechnij się, Marto! (11778)| pavel, lat 24 | data: 08.01.2010, godz: 13:25 |
Ja osobiscie uwazam ze kazdy powinien brac odpowiedzialnosc za swoje czyny. Jest fajne przyslowie "Twoj cyrk twoje małpy". I denerwuja mnie wpisy ludzi ktorzy czystosc utracili a potem chca zyc i tak jak by nigdy nic sie nie stalo. A stalo sie poniewaz taka decyzje podejmuje sie raz w zyciu, i trzeba ponosic konsekwencje za takie czyny! Z bolem musze stwierdzic ze duzo osob nie chce ich ponosic. Na pytanie Łukasza czy jest inny gdyz czystosci juz nie posiada? W pewnym stopniu tak. Ale czy gorszy? W zadnym wypadku nie!
Kobieta jak i mezczyna ma prawo wyboru do decydowania z jakim partnerem/partnerka chce sie zwiazac. I to jesli osobie nie odpowiada ze ktos stracil czystosc ma do tego pelne prawo i dla mnie jest naturalne. Sam nigdy nie zwiazal bym sie z dziewczyna ktora jest juz "po zabiegu" i mam w pelni do tego prawo myslec tak i postepowac wg, takiego kryterium zarowno w aspekcie bycia chrzescijaninem jak i bycia czlowiekiem zyjacym w spoleczenstwie. I nikogo przez takie myslenie nie dyskryminuje, kto twierdzi inaczej sam to robi!!!
(11777)| Monika, lat 35 | data: 08.01.2010, godz: 11:44 |
Co jestem w stanie zrobić dla Jezusa? Niestety nic. Cokolwiek zrobię albo będę chciała sie dowartościować albo żeby inni mnie chwalili.Podjęłam takie postanowienie noworoczne "Tęsknić za Jezusem". Nowy Rok rozpoczęłam Mszą Świętą i prosiłam o Boże błogosławieństwo.
Jedna osoba wpisała " ładnie zaczynamy Nowy Rok". Widzicie zły duch nieczystości wzbudza w nas poczucie winy. Tak Dzieciątko Jezus jest bezbronne. Prosiłam Matkę Bożą w Boże Narodzenie abym mogła potrzymać JeJ święte Dziecko i wierzę że mogłabym potrzymać. Czy chciałbyś chciała aby Matka Boża dała Ci Jezusa na ręce.?
Raz miałam takie zdarzenie w kościele. Ludzie nieśli figurę Matki Bożej i w swojej pysze mówie Matko Boża przyjdź do mnie i nagle ludzie postawili Matkę Bożą na ziemi przede mną. W tym roku przepraszałam Matkę Bożą i powiedziałam że to ja powinnam przed Nią klękać. Matka Boża w zeszłym roku opiekowała się mną. Potwierdzeniem tego był fakt że najpierw mieszkałam w parafii Matki Bożej Bolesnej a później w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia.
Marto nie trać nadziei. Bóg nie karze to natura karze. Wierzę że widok Umiłowanego Syna umierającego na Krzyzu przepełnił Boga takim bólem że z pewnością ukrył się. Może stwarza nowe stworzenia podwodne. Są tam przecież nowe kolory i zwierzątka.
A kiedy się pokazał w Janie Pawle II.
Zobaczcie najpierw w XX wieku Szatan w osobie Hitlera niszczył świat, a teraz inny Niemiec Benedykt XVI pokazuje Boga, cichego i łagodnego.
Nie szukajmy sami dowodów na istnienie Boga, ale zobaczmy co Bóg robi dla nas. Jesteśmy Jego dziećmi a nie kreatorami. (11776)| Egon, lat 27 | data: 08.01.2010, godz: 10:11 |
Czystość przedmałżeńska to dobra sprawa, choć pewnie rzadko spotykana, teraz raczej w modzie zawieranie jest małżeństwa gdy panna młoda jest już w ciąży. Zgadzam się ze stanowiskiem Kościoła w tej kwestii, niestety są dwie strony medalu. Czekanie ze współżyciem do ślubu, może być dla niektórych osób sposobem na zatajenie swych obaw lub niechęci do seksu. Skąd można mieć pewność że osoba z którą planujemy przyszłość po prostu boi się lub ma jakieś złe doświadczenia w tej sprawie? Same rozmowy na ten temat mogą nic nie dać, a księża zabraniają nawet pocałunków czy delikatnych pieszczot przed ślubem. Sprawa wcale nie jest taka marginalna, mam przynajmniej dwie koleżanki bardzo dobre które wyznały że jeśli to możliwe to najchętniej nie podejmowały by współżycia także w małżeństwie, mają jakieś opory i tyle, swoim chłopakom nie chcą tego powiedzieć bo boją się że nie będzie chciał z nimi być. (11775)| Andrzej | data: 08.01.2010, godz: 09:56 |
Do xyz:
Coś chyba Ci się pomyliło ja nie wypowiadałem się o dziewicach tylko o nie dziewicach.
Tak jestem żałosny,a Ty jesteś chyba zdesperowana. (11774)| Marta | data: 08.01.2010, godz: 09:48 |
Ja jestem dziewczyną z "przeszłością".
Poznałam pewnego chłopaka na dyskotece ,spotykaliśmy się tylko przez miesiąc ,do momentu kiedy współżyliśmy,zaraz po tym mnie zostawił.
Dowiedziałam się pózniej ,że byłam jego kolejną panienką którą zaliczył.Czułam i czuje sie okropnie do dziś.
Po roku poznałam znowu chłopaka , on był inny niż ci których znałam.Zaczełam być szczęśliwa,zaczełam czuć że żyje ,tylko dręczyła mnie moja przeszłość.W końcu odważyłam się i mu powiedziałam i wszystko się "rozwaliło".Odszedł -powiedział ,że nigdy się z tym by nie pogodził,nigdy by mnie nie szanował tak jak powinno się sznować swoją żonę gdybyśmy byli małżeństwem.
Zrobiłabym chyba wszystko żeby tylko cofnąć czas ,ale się już nie da.
Wiem ,że to co zrobiłam to jest moja wina i przez to straciłam człowieka z którym byłam i mogłam być szczęśliwa.
Był grzech więc musi być i kara. (11773)| Angelika, lat 20 | data: 08.01.2010, godz: 07:34 |
Do: ONA
Witaj:) w zupełności się z Tobą zgadzam z tym co napisałaś. Życie na "kocią łapę" pozbawione jest sensu i Bóg nie będzie błogosławił takim ludziom.
Przyznam,że jestem dziewicą bo nie wstydzę się tego a wiem że wiele dziewczyn obnosi się z tym że już mają za sobą ten "pierwszy raz". Na kocią łapę też nie mam zamiaru żyć, i ja jak i mój chłopak pragniemy wziąć ślub i wieść pobożne życie w czystości i z Bożym błogosławieństwem.
DZIEWCZYNY! Czystość to wielki dar od Boga! Nie zmarnujcie go! (11772)| Angela, lat 20 | data: 08.01.2010, godz: 07:18 |
Do : Łukasza
Witaj. To że zbłądziłeś i zgrzeszyłeś nie znaczy że jesteś jakiś inny... Przecież możesz odzyskać czystość w sposób DUCHOWY. Modlić się, szczerze wyspowiadać i szczerze żałować za popełniony czyn.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości we wszystkim co robisz dobrego:) (zapewne jest tego wiele:) ) (11771)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 08.01.2010, godz: 05:09 |
Witam
Jeśli ja nie jestem już czysty i nie żyłem w czystości czy znaczy że jesyem innym człowiekiem, czy jestem gorszy, czy jestem zły???????????????????????????????? (11770)| xyz | data: 08.01.2010, godz: 00:06 |
do Andrzej
Sam także musiałeś lądować z dziewczyną lub dziewczynami w łóżku, wyprawiając różne rzeczy, jeśli tak właśnie piszesz
Uważasz że rozwód to wina kobiet? Ha ha śmiech na sali. Jesteś żałosny!!
Nie chciałabym spotkać takiego na drodze jak ty..... (11769)| xyz | data: 07.01.2010, godz: 23:50 |
do Andrzej
Jak nie jesteś prawiczkiem to po jasnego grzyba wypowiadasz się na temat dziewic???
Jakim prawem osądzasz innych???? Masz kompleks?? (11768)
a ja twierdze że każdy jak sobie zdecyduje, postanowi tak będzie miał..nie będzie miał do nikogo pretensji tylko do siebie...to każdego indywidualna sprawa co zrobi ze swoim życiem, ciałem...przed Bogiem sam odpowie za swoje czyny... (11767)| karol | data: 07.01.2010, godz: 23:00 |
Z,
ale napisałem też że wierzę dla siebie i dla Boga...
myślę że każdy z nas jest powołany do tego by WIERZYĆ niezależnie od stanu... ja akurat wybrałem tą drogę, chciałem przez to podkreślić że już mam "sprecyzowaną" drogę przez życie
a Ci co są wolni i maja wszystko przed sobą, mogą "wszystko" co tylko CHCĄ... wolna wola...
jeżeli BÓG jest na 1 miejscu to wszystko inne jest ustawione na swoim miejscu :) (11766)| Z | data: 07.01.2010, godz: 22:07 |
Karolu!
Napisałeś: "jestem już ojcem, mężem i wiem co to życie małżeńskie czyli mam dla kogo WIERZYĆ :)"
Tzn. że ktoś, kto nie jest ojcem, mężem i nie wie z autopsji, co to życie małżeńskie, nie ma dla kogo wierzyć? No chyba że wyrywam to z kontekstu, ale jakoś tak to zabrzmiało...
(11765)
Mężczyzno.
Będziesz mógł mówić o sobie, jako człowieku czystego serca nie tylko wtedy, gdy wstrzymasz się od seksu przed ślubem.
Pomyśl o kobietach, które widujesz na co dzień. Dziesiątkach, setkach kobiet. Wszystkie miały wspaniałe, krągłe pośladki oraz cudowne piersi, które pożerałeś wzrokiem. Twój umysł odwalał kawał dobrej roboty, bo potrafił rozebrać je wszystkie na ulicy. Mając roentgen w oczach gwałciłeś każdą z nich upajając się rozkoszą.
Opowiadając kolegom o "niezłej du*ie, zaje*istej lasce", którą widziałeś na ulicy gorszyłeś ich. Przede wszystkim podsycając ich wyobrażenie o kobiecie, jako przedmiocie.
A co z pięknymi, gołymi modelkami, które goszczą na Twoim monitorze? Policz wszystkie strony www o tematyce erotycznej, które odwiedziłeś w swoim życiu.
Ciężko spamiętać, przecież tyle tego było, prawda?
Pomyślałeś o tym, że kobieta z filmiku która ładnie się uśmiecha do kamery w rzeczywistości ma łzy w oczach? Przecież jest gwałcona kilkanaście razy dziennie. A może nie widziała rodziny od lat, bo została uprowadzona jako nastolatka?
Czy samogwałt dobrze Ci wtedy smakuje?
Bóg nie wymaga od Ciebie bycia ideałem. Jeśli zdarzy Ci się upaść w jakiś sposób w sferze seksualnej nie zadręczaj się. To nie koniec świata. Jest spowiedź, która jest Twoim ratunkiem, korzystaj kiedy tylko Twe serce zapragnie bliskości Boga.
I nie bądź wybredny wobec kobiet. Marzy Ci się piękna, bogata, mądra, wierna i w dodatku dziewica? A czy Ty jesteś na pewno czysty? Nie zgrzeszyłeś z żadną w myślach? No właśnie. Nie wymagaj od przyszłej dziewczyny niczego więcej, niż sam posiadasz.
Przyjmij ludzi takich, jakimi są. Bóg ułoży całą resztę. Zaufaj Mu.
Słowa skierowane do płci męskiej jako, że sam jestem mężczyzną.
Z Bogiem, ludzie dobrej woli! (11764)| Alys, lat 21 | data: 07.01.2010, godz: 21:41 |
Wiecie co masakra mówicie o dziewictwie. Hyh mnie chłopak wyśmiał, że jestem dziewicą, przecież już na to za stara jestem. Wiecie jak po takim czymś było mi trudno znowu komuś zaufać? Także Panowie na drugi raz szanujcie tą dziewicę, bo czasami możecie ją zniszczyć. Pozdrawiam (11763)| Marcin | data: 07.01.2010, godz: 21:12 |
Do Egon,Trawiasta i innych
Dajmy już spokój tematowi prostytucji,sponsoringu,itd. Prawda jest taka że są kobiety zmuszane do "tych" rzeczy a są i takie które to robią z pobudek czysto egoistycznych i materialistycznych.I nie mówmy że to zli mężczyzni wymyślili prostytucję czy pornografię bo jest wiele kobiet które się temu oddają bez większych skrupułów. Jezus i Kościół nam mówią: nie osądzajmy człowieka ale czyn.......niestety tak już mam że czyny przypisujemy konkretnym ludziom i pokazujemy palcem-to on lub ona...... Dobrej nocy! (11762)
Ona,
kogo masz na myśli mówiąc o fachowcach?
Ja WIERZĘ i tak się składa że jestem świadom czego ode mnie wymaga WIARA (relacja z Bogiem)
wiesz Bóg ten wktórego wierzę nie jest w stanie mnie do niczego zmusić... może mi pokazać drogę do siebie ale to ode mnie zależy czy CHCĘ...
nie po to żyję żeby cokolwiek komuś udowadniać, żyję dla siebie i Boga, bo CHCĘ
Ty tak samo nic nie musisz, ktoś kiedyś powiedział "życie to smiertelna choroba przenoszona droga płciową" i nawet zrobił z tego sztukę, idąc dalej tym tropem to dojdziemy do wniosku że wszystko jest bezsensu... skoro coś nas kosztuje... i tu pojawia się WIARA która nadaje sens wszystkiemu... człowiekowi, czystości sakralnej czy przedmałżeńskiej, mężowi, żonie, światu i naszemu życiu codziennemu i pracy, podnosi na inny wymiar skierowany nie na branie ale dawanie, czyli miłość... wysiłek podejmowany codziennie od nowa bo CHCĘ być kimś więcej niż biernym konsumentem tego co życie przyniesie...
i powiem Ci że jestem już ojcem, mężem i wiem co to życie małżeńskie czyli mam dla kogo WIERZYĆ :) (11761)| ONA | data: 07.01.2010, godz: 20:03 |
Ślub chciałabym wziąć po to aby Pan Bóg pobłogosławił ten związek. Bo bez Boga ani do proga:) Zapraszam Boga do swojego życia, chce aby nim kiedował, tak więc to chyba naturalne, że pragnę aby wkroczył również w moje życie małżeńskie. (11760)
a no właśnie..ja też poruszyłam sprawę czystości przedmałżeńskiej i spotkałam się z krytyką a nawet nieprzyjemnymi tekstami.. (11759)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 07.01.2010, godz: 18:22 |
Witam
Mam do Was prośbę.
Proszę Was o modlitwę.
W Weekend, w sobotę i niedzielę, mam egzaminy kończące szkołę średnia, bardzo Was proszę o modlitwę bym zakończył te egzaminy z powodzeniem i żebym zdał, boję się tych egzaminów a bardzo chce zdać i zdobyć wykształcenie średnie.
Pozdrawiam Łukasz
(11758)| Ona | data: 07.01.2010, godz: 18:04 |
Czyli według "fachowców" piszących na Zródełku nie ma sensu zachowywać czystości.
A może mi ktoś powiedzieć po co pózniej brać ślub przecież można żyć na "kocią łapę" mieć wielu partnerów .Czy wystarczy Ci póżniej jedna kobieta ,jeden mężczyzna na całe życie?
Czy brać ślub tylko po to żeby rodzina ,znajomi nie mówili Ci ,że jesteś starą panną ,kawalerem? (11757)| rek, lat 36 | data: 07.01.2010, godz: 17:01 |
w tej toczącej się dyskusji pozwolę sobie zacytować pytanie z wpisu ciągle pod prąd...
co jesteś w stanie zrobić dla Jezusa i tylko dla Niego ?
w natłoku słusznych racji łatwo nie zauważyć małego Dziecięcia leżącego w betlejemskim żłobku. Jest takie małe i bezbronne. (11756)| Monika, lat 35 | data: 07.01.2010, godz: 16:42 |
Wcale nie mieszkałam w akademiku i nawet nie wiem co się w nich dzieje. Poznałam faceta na imprezie imieninowej i tak jakoś wyszło że za jakiś czas miałam na stancji wolne mieszkanie przez weekend. Inny facet na tej imprezie przystawiał się do mnie jak mu odmówiłam uderzył mnie. Dlaczego przyciągam chamów a unikam porządnych ? I przez to boję gdziekolwiek chodzić.
(11755)| Trawiasta, lat 28 | data: 07.01.2010, godz: 15:42 |
Do Andrzeja
sam sobie wybierasz zone wiec to juz od Ciebie zalezy z kim staniesz przed oltarzem. nikt Ci na sile nie wpycha obraczki na palec na litosc boska! a slub to nie jest przyjemnosc tylko zobowiazanie na cale zycie, przyjemnosc to mozesz miec w niedziele po sumie jak na lody wyskoczysz z rodzina.
po slubie to sie dopiero ciezka jazda zaczyna! i seks to akurat jest ta sfera w ktorej wszystkie problemy z innych sfer (komunikacja, emocje, szacunek) wychodza jak na dloni.
napisales jednak ze nie jestes juz prawiczkiem - wiec dlaczego oceniasz tak pogardliwie kobiety ktore nie sa dziewicami? kolejny meski szowinista.
nie podoba mi sie ten ton zlosliwej pogardy jakim piszesz o kobietach. masz jakis problem, ze tak po nas jedziesz?
a propos akademikow - ja znam dziewczyny z bursy u zakonnic, gdzie krazyly legendy o tym jak panienki urywaly sie na miasto zeby szukac sponsorow. to nie ma znaczenia gdzie kto mieszka tylko jaki jest.
jedni wola akademiki, inni wola stancje - to tez zalezy od miasta, uczelni, miejsca, od charakteru. jezdzilam do akademika do kolezanki bo robilysmy wspolnie referaty, niejeden raz. to porzadna spokojna i dobra dziewczyna, nie stac jej bylo na wynajem lokalu wiec jak dostala akademik to po prostu z tego skorzystala. ot, co.
moze przestanmy juz uogolniac, bo to do niczego nie prowadzi.
I jeszcze jedno.
piszac o prostytucji nie mialam na mysli stwierdzenia ze wylacznie mezczyzni sa powodem - ale stwierdzam fakt, ze gdyby mezczyzni nie przychodzili kupowac seksu nie byloby prostytucji... galerianki czy studentki oddajace sie sponsorom to jest sprawa mysle raczej zaburzen w rodzinach takich dziewczyn - przeciez te dziewczeta maja ojcow, matki, ktos im wpajal jakies wartosci. wyrastaly w jakims konkretnym otoczeniu. to co wyniosly z domu potem procentuje w zyciu dojrzalym - a wyboru drogi zyciowej dokonuje kazdy z nas.
wiec skoro raz sie komus noga powinie niech zwraca uwage na siebie a nie na innych. (11754)| ciągle pod prąd... | data: 07.01.2010, godz: 15:05 |
Mnie do napisania tego postu "zainspirował" wątek czystości i dziewictwa – nie ukrywajmy budzący wiele skrajnych emocji...
To ciekawe jak wszystko zależy od tego gdzie jesteśmy i z kim przebywamy. Ja akurat spotykałam się z pogardą właśnie z powodu dziewictwa i czystości. Spotkałam się z określeniami osób trwających w czystości jako - "niedzisiejszych", "dziwaków", "chorych" itp. Tak jakby nie mieli prawa do decydowania o sobie.
I jak ktoś słusznie napisał żyjemy w innych czasach ("zeszliśmy z drzewa" - hehe czasami mam wrażenie, że tam jest ciągle nasze miejsce) i rzeczywiście coraz mniej jest osób, które chcą czekać z seksem do ślubu. Czy to źle czy dobrze nie mnie oceniać... Wszystko co jest na dnie mojego serca mówi mi TAK dla czystości i NIE dla przedmiotowego traktowania człowieka, ale życie codzienne czasami zagłusza ten głos. Jedno wiem na pewno, jeśli osoby żyjące w czystości oczekują, że życie im to wynagrodzi to są w głębokim błędzie. Na pewno nie to życie. I nie ten świat. W tym życiu i na tym świecie liczy się zupełnie co innego. I nie chce się powtarzać, bo wiadomo co.
Dyskusja na temat co jest dobre, a co złe jest trochę bez sensu, bo normalne jest, że osoby, które mają swój pierwszy raz dawno za sobą będą bronić opcji – "czystość nie jest najważniejsza, a liczy się jaki ktoś jest". I odwrotnie – osoby żyjące w czystość (kto w niej trwa to wie jakie to poświęcenie i jaką cenę się płaci) będą raczej podtrzymywać zdanie, że czystość jest ważna i w pewnym sensie jest wyznacznikiem wartości osoby.
Podobnie jeśli chodzi o ocenę moralna osób mających swój pierwszy raz za sobą to jest to niezwykle trudne zadanie i trudno jednoznacznie jej dokonać. Owszem są osoby, które seks traktują tylko jako dobrą rozrywkę (obawiam się, że większość), ale są i takie, które zdecydowały się na seks przed ślubem z różnych powodów, w pełni tłumaczących ich (być może) pochopną decyzję.
Co do akademików. Żyją w nich także bardzo porządni ludzie, którym nie w głowie imprezy, którzy chcą studiować i uczyć się. Sama mieszkałam. Jednak moralność większości studentów pozostawia wiele do życzenia. I niestety czy tego chcemy, czy nie jesteśmy w takich miejscach narażeni na wiele zgorszeń, które czasami nas zranią. Niektórych nie zapomnimy. Jednak paradoksalnie widząc jak dziewczyny i chłopaki dają się poniżać i traktować przedmiotowo i jak niewiele znaczy dla nich własne ciało - wzrasta chęć życia na przekór. Bo to nie może być miłość – tego jestem pewna.
Jeśli chodzi o konsekwencje – niektórzy je ponoszą, niektórzy nie – jak to w życiu. Wiele dziewczyn jak to się ładnie mówi "korzystających" z życia znajduje potem nie najgorszych mężów, zakłada dobre rodziny, ustatkowuje się.
I powracające jak bumerang pytanie – czy warto? należałoby zamienić na pytanie – co jesteś w stanie zrobić dla Jezusa i tylko dla Niego nawet jak Ci się to nie opłaca – tu i na tym świecie. (11753)| Egon, lat 27 | data: 07.01.2010, godz: 14:53 |
Do Trawiasta: Nie zgodzę się że prostytucja to tylko wina mężczyzn, oczywiście wiele jest sytuacji że kobiety są porywane i przetrzymywane w różnych agencjach. Z drugiej strony są też dziewczyny, studentki które zajmują się tzw. sponsoringiem. Nieraz czytałem rożne wyznania tych kobiet i nie ma wątpliwości że jest to ich świadomy wybór, są zadowolone bo zarabiają po kilka-kilkanaście tys. miesięcznie Są zadowolone bo stać je na wiele, oczywiście każda planuje za parę lat założyć rodzinę ale nic nie mówić przyszłemu mężowi o profesji ze studenckich czasów. Z ich wypowiedzi wnioskuję że są tak cyniczne i wyrachowane że im się to uda. Podobnie tzw. galerianki, chociaż to można tłumaczyć wpływem otoczenia gdzie nastolatkom wmawia się że lepszy jest ten kto ma pieniądze, nową ekstra komórkę itp. Głównie z tego powodu ulegają i sprzedają się w tak młodym wieku. Fakt gdyby nie było facetów - klientów to prostytucja by nie istniała. Inna sprawa to to że niektóre kobiety traktują małżeństwo jako swego rodzaju okazję do zapewnienia sobie utrzymania. Stąd jedynym kryterium przy wyborze męża staje się zasobność portfela. Niewiele się to różni od prostytucji.
Na szczęście wiele kobiet nie ulega wizji łatwych pieniędzy i potrafią się szanować. (11752)
do bezradny,
"ja wiedziałem że tak będzie..." :)))) (11751)| pavel | data: 07.01.2010, godz: 12:20 |
"640 kb pamieci operacyjnej powinno wystarczyc kazdemu", pamietam ten cytat jeszcze ze szkoly podstawowej, kiedy w latach 80 Bill przytoczyl go na jednej z konferencji. Szyko okazalo sie ze taka pamiec absolutnie nikogo nie zadowoli. Dlatego wielu ludzi mowi ze brakowalo mu wyobrzni. To mialem na mysli. (11750)| bezradny, lat 21 | data: 07.01.2010, godz: 11:03 |
Jeszcze wczoraj byłem zawiedziony,bezradny,..poszedłem na popołudniową msze ,wróciłem do domu,zjadłem kolacje ,położyłem się spac..a tu telefon...od jutra zaczynam pracę :) i to niedaleko koło mnie :) Czuję Bożą dobrą rękę w tym wszystkim :) (11749)
Chciałam jeszcze zapytac czy ktoś moze studiuje na teologii - syn sie wybiera , chciałam troszkę informacji. (11748)
Mój syn broni się akademika rekami i nogami. (11747)| Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pl | data: 07.01.2010, godz: 03:39 |
http://www.petycje.pl/petycja/4766/obnizka_podatkow.html
Wejdź i poprzyj petycję!!! (11746)| Salsera | data: 07.01.2010, godz: 00:23 |
Pavel, a skad wiesz, ze Bill'owi Gates'owi brakuje wyobrazni? (11745)| Hanka | data: 06.01.2010, godz: 22:52 |
Trawiasta i Łukasz
wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, dużo zdrówka, szczęścia i wszelkiej pomyślności, jak najmniej zmartwień, stresów i niepowodzeń. Niech Was Maryja i Jezus prowadzi. (11744)| Trawiasta, lat 29 | data: 06.01.2010, godz: 22:38 |
kr
moze powinienes (powinnas) zmienic akademik?
owszem trafiaja sie takie egzemplarze ale nie wolno uogolniac...
kazdego czlowieka trzeba szanowac. dlaczego?
ano dlatego, drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie, ze kazdy z nas, nawet taka pani sprzedajna, ma dusze. mozemy nie zgadzac sie z jej postepowaniem, potepiac jej czyny ale - uwaga tu bedzie sedno mojej wypowiedzi - NIE WOLNO JEJ SAMEJ NAM POTEPIAC I OSADZAC.
a dlaczego?
to moze zrobic tylko Bog bo On sam widzi serce kazdego człowieka.
tak mnie uczono przez wszystkie lata katechizacji, tak mnie uczono w domu, to mi wpajala moja sp. Babcia, to mi powtarzala Mama, wychowawcy w szkole.
Tego nauczylo mnie ŻYCIE.
Moze inaczej: jak ktos sie tak bardzo bardzo bulwersuje w tych tematach, to moze powinien zajrzec do wlasnego serca? moze tam sa ukryte przyczyny bulwersacji?
A nie w drugim czlowieku? (11743)| Andrzej | data: 06.01.2010, godz: 22:35 |
No faktycznie wielka mi przyjemność iść do ołtarza z dziewczyną ,która na każdej dyskotece lądowała pod innym kolesiem i jeszcze połowa miejscowości o tym wie naprawde super.
I wcale się nie dziwię ,że jest tyle rozwodów,że pózniej jest płacz ,że mąż mnie nie szanuje ,zdradza-same się nie szanujecie więc nie wymagajcie pózniej ,żeby faceci was szanowali.
Do xyz:
rozczaruję Cię -nie jestem prawiczkiem i domyślam się ,że Ty nie jesteś dziewicą. (11742)| Trawiasta, lat 29 | data: 06.01.2010, godz: 22:32 |
Do Tomasza
"Co to jest wierność kobiety? Jest to obawa przed utratą zdobytej pozycji. "
itp, itd.
Taaaaa,
Ty sie wcale na kobietach nie znasz. Tylko jakies stereotypy tutaj wciskasz.
Co to sa za bzdury o wiernosci? Przeciez to sie nijak ma do wiernosci prawdziwej!
Wiernosc... To postawa, to dobrowolny wybor podejmowany codziennie z pelna swiadomoscia - tak samo jak milosc. Milosci i wiernosci trzeba sie uczyc! I trzeba to robic kazdego dnia, codziennie, od nowa. Z mozolem i trudem.
To jest trudne ale mozliwe.
Wiec wezcie przestancie pisac jakies dziwne hasla - mam wrazenie jakbym weszla na blog 13 letniego emo. Wybacz, Tomasz, ale takie mam odczucia.
Naprawde wierzysz w to co napisales? To sa Twoje prawdziwe przekonania?
Karolu,
To samo mowila moja babcia!!! TO SAMO!!! Przerazajace to jest.
No i zgadzam sie z pierwsza czescia postu... Nic dodac, nic ujac.
Bogda dziekuje Ci za piekne zyczenia!
karinko Tobie tez dziekuje - pomylka z cyferka to dlatego ze chyba za szybko pisze :)
Alys, Tobie rowniez dziekuje bardzo za pamiec :)
Dziekuje tez Anonimowi za piekna kartke internetowa ;)
monika, dziekuje za Twoj wpis - to jest wlasnie to, czego Panowie nie chca dostrzec. Kiedys jedna siostra zakonna pracujaca z prostytutkami powiedziala jedno wazne zdanie - ze nie mialaby zajecia gdyby nie mezczyzni, ktorzy korzystaja z uslug tych kobiet. Na codzien to mezczyzni powszechnie szanowani, o dobrej pozycji spolecznej, patologia rzadko sie zdarzala. Biznesmeni, doktorzy, adwokaci, nauczyciele (matko wole nie myslec ze moj syn moglby miec takiego wychowawce....), ale tez pracownicy umyslowi, slowem - przecietni. Przychodzac w takie miejsca, ranili wiele osob - siebie samych, te kobiety, bo traktowali je jak towar na sprzedaz, swoje zony, matki, ojcow, rodziny, dzieci - grzech cudzolostwa uderza bardzo mocno w rodzine.
I prosze mi tu nie wciskac argumentow ze prostytutki same chcialy tak zyc albo zarabiaja na chleb. To klamstwo, ktore mocno funkcjonuje w spolecznej swiadomosci, bo latwiej tak umotywowac dzialania takiej kobiety niz przyjac do wiadomosci ze zostala sprzedana albo jest krzywdzona ponad nasze pojecie. Przeciez my wszyscy wolimy wierzyc w dobry swiat, prawda? A gwalty zbiorowe, wykorzystywanie seksualne, faszerowanie narkotykami, molestowanie, wiezienie, porwanie i emocjonalny i psychiczny szantaz to tylko w telewizji - bezpiecznie, za szybka, z przerwa na siusiu i "zgadnij kotku co mam w srodku". No i potem mozna z pogarda o takiej sprzedajnej rzucic jakies zdanie - a co, dowartosciowac sie trzeba, tacy porzadni jestesmy... tacy katoliccy.
Vide: babcia Karola i jej stwierdzenie.
Zachecam do lektury ksiazki s. Anny Bałchan "Kobieta nie jest grzechem". ZWLASZCZA PANOM, ktorzy ciagle uwazaja ze to my jestesmy te gorsze....
Łukasz, dziekuje za piekne zyczenia. Trzymaj sie, nie daj sie.
(11741)| pavel, lat 24 | data: 06.01.2010, godz: 22:26 |
Do kr
No co sie dzieje w akademikach? Szostki w totolotka? Chyba ci brakuje wyobrazni tak jak Bill'owi Gates'owi. On tez nie mial wyobrazni. Ja mam 24 lata i jestem prawiczkiem, moja dziewczyna ma 21 i jest dziewicą wiec przestan chrzanic i wylaniac swoje kompleksy. Co klocic sie nei wolno?
I am back
(11740)| X | data: 06.01.2010, godz: 22:23 |
''Kazdego czasu niech szaty twe beda biale.'' Koh 9,8
''Lecz w Sardes masz kilka osob,co swoich szat nie splamily;
beda chodzic ze mna w bieli,bo sa godni.'' Ap 3,4
''Odziani sa w biale szaty,a w reku ich palmy.'' Ap 7,9 (11739)| kr | data: 06.01.2010, godz: 22:10 |
Ludzie o co wy się kłucicie-dziś znalezienie dziewicy albo prawiczka to jak trafienie szóstki w totolotka.
Chyba nie wiecie co się dzieje dzisiaj w akademikach ,dyskotekach......... (11738)| X | data: 06.01.2010, godz: 22:04 |
''W mlodosci jeszcze,na srodku goscinca,
Napadl,odarl mnie calkiem skrzydlaty zloczynca.
Nie ma sukien;co znajde to na siebie klade.
Ach,odarl mnie,odebral wszystkie skarby swiata;
Zostala przy mnie jedna niewinnosci szata.'' (11737)| ..................... | data: 06.01.2010, godz: 22:01 |
Dobrze zaczynacie rok. Nie ma co. Śmiech prze łzy (11736)| Marcin | data: 06.01.2010, godz: 21:33 |
Do Trawiasta i innych Znów te dziewice........ A dlaczego mówimy o "sprzedajnych" panienkach?, czasami niestety Wy kobiety dajecie nam ku temu powody. Po prostu wśród grona dobrych kobiet znajdują sie czarne owce i wśród facetów też. Dobranoc:) (11735)
Do Bezradny
Przerażające jest to co piszesz o Twojej sytuacji a w szczególności o Twoich przemyśleniach. Egzystencja bez puenty z pewnością nie należy się nikomu. Chrześcijanin nie powinien w każdym razie tak myśleć.
A to propozycja mojego "wsparcia duchowego" dla Ciebie: polecam Ci zapoznać się z blogiem Alexa (www.alexba.eu). Wiem, że można tam znaleźć dużą dawkę życiowej wiedzy, która potrafi solidnie zmotywować do pracy nad sobą. Nie pozwól tylko aby doprowadziła Cię do jeszcze większego załamania.
A to artykuły które polecam na dobry początek:
http://alexba.eu/2009-02-08/rozwoj-kariera-praca/dwa-pytania/
http://alexba.eu/2007-12-10/rozwoj-kariera-praca/droga-zyciowa/
http://alexba.eu/2006-04-14/rozwoj-kariera-praca/czym-karmisz-twoj-umysl/
http://alexba.eu/2006-03-22/rozwoj-kariera-praca/jaka-jest-twoja-definicja-sukcesu/
http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/
http://alexba.eu/2006-03-20/rozwoj-kariera-praca/twoja-wartosc-rynkowa/
Pozdrawiam,
Krzysztof
(11734)
Czujesz sie samotny, opuszczony, przerastaja Cie problemy? Nie jestes sam, ktos moze Ci pomoc! Porady psychologiczno- pedagogiczne....Masz problem, napisz, postaram sie pomoc..GG:7699963 (11733)| xyz | data: 06.01.2010, godz: 20:17 |
Do Andrzej
Aleś facet przemądrzały! A może by tak naznaczać czarną kropką tych facetów, którzy nie są prawiczkami do ślubu??? Może jesteś sfrustrowanym prawiczkiem, którego żadna nie chce....?? (11732)| monika | data: 06.01.2010, godz: 20:15 |
Wczoraj słuchałam audycji w której wypowiadał się ksiądz na temat czystości, powiedział cos bardzo moim zdniem ważnego. Czasem jest tak, że osoba która ni współżyła, bo np nie miała okazji ale za to bardzo tego pragnie, wzbudza w soibie mysli że chce z tą czy inną osobą to robić może bardziej grzeszyć takim właśnie mysleniem od osoby która współżyje pozamałżeńsko i bardzo tego żałuje i prosi Boga o przebaczenie i łaske wyjścia z tego grzechu. Ważne jest też to co pojawia się w sercu. Jezus mówił, że samo pożądliwe spojrzenie na kobietę jest już dopuszczeniem się z nią cudzołóstwa. Tak więc to czy inni widzą że dana dziewczyna nie ejst dziewicą bo np nie ma welonu do ślubu albo ślubuje z dzieckiem pod sercem, nie jest wyznacznikiem jej grzeszności bo często mężczzyna choc nie współżył to grzeszył myślami i np oglądaniem pornografii. (11731)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |