Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [349] [350] [351] [352] [353] [354] (355) [356] [357] [358] [359] [360] [361] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 21.12.2009, godz: 00:37

Witam
Mam do was szczera prośbę, moja mama Cierpi na zapalenie żył, poważna choroba. Nie mogę ja przekonać by poszła do Lekarza, i nie mogę ją przekonać by się leczyła.
Mam do Was serdeczna prośbę, dla mnie strasznie liczy się moja mama, nie chce by tak cierpiała, co noc się budzi i trzeba jej masować nogę, bo ma uczucie jak by jej żyły pulsowały i się wyrywały, straszny ból.
Proszę was o modlitwę za nią, odmówcie za nią modlitwę różaniec, jeśli macie jeszcze jakieś pytania do mnie w sprawie mojej mamy to piszcie.
Mama płacze z bólu właśnie skoczyłem jej masować nogę, nie wiem co mam zrobić, martwię się o nią. Pomódlcie sie za nią w wspólnocie o uzdrowienie.
A w Święta też proszę o modlitwę za nią, jest to osoba bardzo droga mojemu sercu, chce by była szczęśliwa, chce jej wszystko wynagrodzić. kiedyś bzem samolubny , myślałem tylko o sobie, dla mamy mogę Się poświęcić i oddać swoje nogi. Nie chce by już płakała z ból. Pomóżcie.
Pozdrawiam Łukasz

(11430)
Asia, lat 26data: 20.12.2009, godz: 23:40

Jeszcze raz ja.
Teraz w innej sprawie tu piszę, też czytam źródełko od dawna ale nie piszę nic bo sama jestem bardzo zagubiona i chyba nic dobrego bym tu nie wniosła. Żródełko było kiedyś inne to prawda, był fruwający aniołek ale jak dobrze pamiętam został usunięty bo komuś nie podobało się, że ma krótką sukienkę;) Teraz źródełko jest inne ale nie wydaje mi się złe, trochę tu czasem bałaganu robią niektóre wpisy ale nie trzeba na wszystko reagować.
Ja dziś byłam u spowiedzi i jakoś mi lżej, mam nadzieję, że długo tak będę się czuła i będę miała tyle siły, żeby nie zgrzeszyć przez święta. Oddaliłam się daleko od Boga i nie potrafię wrócić. Staram się chodzić do Kościoła w niedzielę, czasem mi się nie udaje ale mam okropne wyrzuty sumienia potem, mam poczucie zmarnowanego dnia. Nie potrafię się już modlić, a kiedyś rozmawiałam z Bogiem w drodze do szkoły, w drodze do domu, przed zaśnięciem. A dziś już nawet o nic nie proszę bo mi głupio prosić a nie dawać od siebie nic. Jedyne co trzyma mnie mocno przy Bogu to mój medalik, który noszę już kilka lat i dzięki niemu czuje, że jednak On czuwa nade mną i nie chce żebym odeszła. Mam wrażenie, że zdjęcie medalika oznaczałoby, że odeszłam od Boga już na dobre a ja tego nie chce. czy myślicie, że taka wiara w medalik jest zła?
Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich:)

(11429)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 20.12.2009, godz: 23:18

Tak to było przejęzyczenie.
Ja choinkę już obrałem.
Teraz czeakam na Święta.
Dlaczego masz zimno w kuchni.

(11428)
Alys, lat 21data: 20.12.2009, godz: 22:25

Trawiasta masz rację z tym konfesjonałem. Chyba pójdę jutro, ojć współczuje temu co będzie mnie spowiadał, oj nasłucha się. Racja nie ważne są przymioty świat takie, jak zakupy czy coś podobnego. Oj Trawiasta pamiętajmy, że choinka czyli drzewko świąteczne to symbol życia:-)

Święta, jak one wyglądają? Co roku inaczej. W tym roku będą one bardzo rodzinne, we wtorek jedziemy po brata. Jeju jak dobrze, że będzie z Nami przy wigilijnym stole. Szybko opuścił dom. Będzie też z Nami drugi brat z przyszłą żonką. Hi najzabawniejsze jest strojenie choinki, zawsze z tatą to robimy, hi na naszym drzewku jest wszystko, nawet mamy takie łańcuchy z wycinanki co w dzieciństwie robiliśmy. Wiem wiem może to nieestetyczne, ale my wiemy ile zabawy przy ich robieniu było:) Najbardziej czekam na Pasterkę, idziemy na nią całą "bandą", zimno w bazylice, ale dużo ludzi przychodzi. Mój brat zawsze mówi, że mam uważnie słuchać kazania, co wtedy sobie pogadamy. Po Pasterce każdy każdego odprowadza. Hi raz wróciliśmy po 3 rano do domu. Te kilka dni w roku daje dużo radości, bo przychodzi Małe Dziecię, które nas kocha:)

(11427)
Waldek, lat 30data: 20.12.2009, godz: 22:01

Do Monika 35


Zgadzam się z Tobą co do wpisów Łukasza. On zaśmieca tą stronkę swoimi do niczego prowadzącymi wpisami. Mi nie przeszkadzają Twoje wpisy Moniko. Pozdrawiam

(11426)
Trawiasta, lat 28data: 20.12.2009, godz: 21:31

Marcin, u mnie -15 ale w lazience mam prawdopodobnie ok. +2 stopni na plusie...
Jak ktos chce pobawic sie w morsa, a nie ma dostepu do przerebli - zapraszam :)

Strasznie zimno w mieszkaniu, pale w piecu ale to nic nie daje :( dogrzewam piecykiem elektrycznym ale tez niewiele pomaga... Rachunek przyjdzie za to wysooki, ale trudno sie mowi - trzeba i to przetrwac.

Łukaszu, ja nie płodze Świąt, jeśli o to chodzi :) Pewnie to przejęzyczenie niemniej jednak rozśmieszyło mnie to sformułowanie - nie wiem jak spędzę Święta, ufam ze przyjdzie odwilz, inaczej bedzie ciezko ugotowac jedna potrawe w zimnej kuchni. Porzadkow nie robie, na to zawsze jest pora. Pan Jezus przyszedl na swiat w stajni, to i w moim zimnym mieszkaniu tez przyjdzie - JESLI MU NA TO POZWOLE...
Dlatego odstawiam zakupy i sprzatanie na bok, na pierwszym planie bedzie konfesjonal. Od tego zaczne porzadki. Reszta jest niewazna. Nawet choinka nie jest taka wazna.....

(11425)
Kropelka, lat 36data: 20.12.2009, godz: 21:18

... tyle osób pisało by nie reagować na Łukasza, naprawdę po co go komentować jak chyba stawia pytania z kropką - nie sądzę by szukał odpowiedzi na swe pytania a raczej forum skupionego na sobie. Jestem zniesmaczona i coraz rzadziej tu zaglądam. W jego sprawie odezwałam się raz i może o raz za dużo - ale ponawiam innych apel: zostawcie go i jego wypowiedzi... a tak z innej półki: z innej strony napisał do mnie (poznałam po adresie e-mailowym) i treść naprawdę żenująca i wścibska więc naprawde nie jestem w stanie traktować go poważnie i wypowiadać się więcej na jego temat.
Pozdrawiam cieplutko Źródełkowiczów

(11424)
Marcindata: 20.12.2009, godz: 21:17

Do Moniki,lat 35 i Łukasza
Ja też już od dawna jestem na tej stronie i chciałbym by była ona rzeczywiscie wartościowa i dobra tak jak inna znana strona katolicka na którą czasami wchodzę.Jest tu wielu mądrych,rozsądnych ludzi którzy niejedną mądrą rzecz mogliby napisać.Ja ze swej strony postaram się ubogacić tę stronę jak tylko na to mnie będzie stać. ŁUKASZ!!!-ja kiedyś zaśmiecałem tę stronę głupotami i przestałem i chcę tego unikać!- Ty też przestań pisać tu głupoty typu-zobaczę czy ciebie będą tu krytykować tak jak mnie i zacznij pisać normalnie i z sensem a jak nie to miej honor i przestań tu pisać!

(11423)
Alys, lat 21data: 20.12.2009, godz: 21:16

Łukasz piszesz o pozbawieniu ojca praw rodzicielskich. Z punktu prawnego jest to niemożliwe, ponieważ jesteś już pełnoletni i władza rodzicielska się już skończyła. Jednak np Twój Ojciec może domagać się takich alimentów od Ciebie. Zgodnie z art.128 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego może wystąpić o alimenty.
Piszesz, że nie chcesz znać ojca bo pił. Słuchaj a czy Ty kiedykolwiek zapytałeś dlaczego On to robi? Spokojnie będąc dzieckiem mało rozumiałeś, ale teraz gdy jesteś dorosły może wyciągnij rękę do ojca.

Ludki nadchodzi czas Wielkiej Miłości:*

(11422)
Marcindata: 20.12.2009, godz: 21:01

no nie wiem jak u was ale u mnie wlasnie wybilo -23 stopnie.....:)

(11421)
Monika, lat 35data: 20.12.2009, godz: 17:32

Kiedy weszłam pierwszy raz na tą stronę byłam zachwycona. I pomysł i Aniołki które latały bardzo budowały. Wchodzili ludzie wrażliwi i szukający wytchnienia od szarej codzienności. Bardzo bym chciała aby wrócił radosny i inni.
Dzięki tym osobom Żródełko było bardzo ciepłe i radosne.

Łukaszu przestań proszę pisać na tej stronie. Osobiście mi nie przeszkadzasz, ale swoimi wpisami uniemożliwiasz wpisywanie się osób wrażliwych. Wiedz że są osoby które nie mają ochoty czytać Twoich wpisów. zobacz przestałam się wpisywać a jak weszłam za jakiś czas to Twoje wpisy dominują.

Tomku i Kasiu Drodzy Redaktorzy niech wrócą Aniołki wraz z Dzieciątkiem Jezus. A złym duchom PRECZ. To stronka katolicka.
Łukaszu proszę jak nie wiesz co robić to przez święta usiądź przy żłóbku Jezusa i nie zaglądaj na tą stronę i nie komentuj mojego wpisu.
Albo wiesz co jak masz pomysł to utwórz własną stronę a tą zostaw w spokoju.

Dobre Aniołki i pierwsi Źródełkowicze proszę wróćcie, bo obecne wpisy Łukasza niszczą. Jeśli moje wpisy również ranią i psują atmosferę to także przestanę się wpisywać a będę czytała Wasze wpisy.

(11420)
Venia vidi, lat 2data: 20.12.2009, godz: 17:24

Jak to jest gdy nie chce się szukać ,,drugiej połówki''? Gdy tak naprawdę jest dobrze samemu. Może jest coś takiego jak nie nadawanie się do stanu małżeństwa? Gdy żyje się tylko serialami, filmami, książkami. Zastanawiam się: po co się szuka? Gdy to wszystko jest takie niestałe. Takie mało żywe. Czy jest coś takiego jak niezdolność do pokochania kogokolwiek?

(11419)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 20.12.2009, godz: 15:40

ja,

chciałeś(aś) powiedzieć że żyjemy w "matrixie" który funduje nam demon. Ile trzeba woli i sił by dotrzeć do prawdy każdego z nas... W wigilię w rodzinach tradycyjnych i wierzących głowa rodziny będzie czytać Ewangelię (Łk 2, 1-20)
na otwarcie oczu poleciłbym do czytania:


1 Potem wielki znak się ukazał na niebie:
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
2 A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
3 I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia,
mający siedem głów i dziesięć rogów
- a na głowach jego siedem diademów.
4 I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba:
i rzucił je na ziemię.
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą,
ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
5 I porodziła Syna - Mężczyznę,
który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.
I zostało porwane jej Dziecię do Boga
i do Jego tronu.
6 A Niewiasta zbiegła na pustynię,
gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga,
aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
7 I nastąpiła walka na niebie:
Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.
I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
8 ale nie przemógł,
i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
9 I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
który się zwie diabeł i szatan,
zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
został strącony na ziemię,
a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
10 I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca,
bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.
11 A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka
i dzięki słowu swojego świadectwa
i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci.
12 Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!
Biada ziemi i biada morzu -
bo zstąpił do was diabeł,
pałając wielkim gniewem,
świadom, że mało ma czasu».
13 A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię,
począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.
14 I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego,
by na pustynię leciała na swoje miejsce,
gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu,
z dala od Węża.
15 A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli
wodę jak rzekę,
żeby ją rzeka uniosła.
16 Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście
i otworzyła ziemia swą gardziel,
i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił.
17 I rozgniewał się Smok na Niewiastę,
i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa,
z tymi, co strzegą przykazań Boga
i mają świadectwo Jezusa. (Ap. 12, 1-17)

Ten sam Pomazaniec: Pan Panów i Królów Król zawraca się także do nas, bo tylko u Niego jet lekarstwo na matrixa i poznanie Prawdy:

18 Radzę ci kupić u mnie
złota w ogniu oczyszczonego,
abyś się wzbogacił,
i białe szaty,
abyś się oblókł,
a nie ujawniła się haniebna twa nagość,
i balsamu do namaszczenia twych oczu,
byś widział.
19 Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę.
Bądź więc gorliwy i nawróć się!
20 Oto stoję u drzwi i kołaczę:
jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy,
wejdę do niego i będę z nim wieczerzał,
a on ze Mną. (Ap. 3, 18-20)

Wesołych Świąt :)

(11418)
meri, lat 22data: 20.12.2009, godz: 15:10

Mamy czas adwentu, czas kiedy powinniśmy się skupić na pomocy drugiemu człowiekowi. Czasami marzymy żeby zrobić coś wielkiego, czasem sami nie mamy pieniędzy więc jak tu jeszcze pomóć komuś innemu. Pamiętajmy o takich akacjach jak www.pajacyk.pl czy www.freerice.com. Nie trzeba dużo chwile z naszego czasu,zero wkładu finansowego a pomagamy biednym dzieciakom. Pozdrawiam:)

(11417)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 20.12.2009, godz: 15:01

Zbliżają się Święta, to czas radości i miłości, zastanawiam się jak wy spłodzicie ten okres świąteczny, więc Was pytam jak spędzacie Boże Narodzenie. Jaka jest Wasza tradycja i co w tych dniach robicie, jak go spędzacie.
jak wspomnę swoje święta z dzieciństwa , które nie wrócą , ja z tego co wiem spędzę święta samotnie. Ale Cieszę się, że wy spędzicie Święta radośnie, choć mnie brakuje szczęście to się cieszę szczęściem innym, wtedy innych szczęście jest moim osobistym, cieszę sie jak widzę uśmiechnięte twarz, jak widzę zakochaną parą i ja się cieszę, cieszę sie jak widzę szczęśliwą rodzinę, jak widzę parę która czule sie całuje i trzyma za ręce , wtedy ogarnia mnie szczęście tylko mi zastało Cieszyc się szczęściem innych , dziękuje im że mogę sie z tego cieszyć. Cieszę sie z miłości innych, ponieważ ja sam nie zaznałem nigdy miłości, dlatego Cieszę sie, że ktoś inny jest kochany. Przecież każdy chce kochać i być kochanym.
Pozdrawiam
Łukasz

(11416)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 20.12.2009, godz: 14:50

Witam
Po to napisać do sądu by on nie był ojcem na papierze, a teraz zgodnie e z prawem jest ojcem do końca życia, a co jeśli będzie nagle miał wypadek to ja odpowiadam, to ja będę mu płacił pieniądze, to on mnie może podać do sądu.
Ja mogę wtedy płacić alimenty czy rentę, a ja nigdy od niego nic nie dostałem on sam nie płacił alimentów a ja sam nie mam by mu dawać ja sie uczę wiec to on powinien mi teraz pomagać. Ja sam mam trudną sytułacje finansową.

(11415)
Asia, też do Łukasza, lat 26data: 20.12.2009, godz: 14:15

Ja też myślę, że nie ma sensu pisać do sądu, to nic nie da. Tak sobie myślę, że może lepiej by było gdybyś ojcu przebaczył po prostu. Przebaczenie pozwala iść dalej, gdy nie mamy do kogoś urazy nie zastanawiamy się nad problemem bo go nie ma i można zająć się innymi rzeczami. Nie masz z nim kontaktu więc nie możesz zrobić tego twarzą w twarz i może nawet lepiej bo nie wiadomo co by z tego wyszło, ale jest sposób żeby mu przebaczyć nie widząc go. Musisz napisać list, w którym powiesz wprost co Cię bolało i za jaki masz żal do ojca. Ważne, żeby na koniec napisać, że mimo wszystko przebaczasz mu i nie masz już żalu o to. Listu nigdzie nie wysyłasz. Być może przebaczenie nie przyjdzie od razu ale świadomość, że nie masz do niego żalu z czasem powinna dać ukojenie i wtedy list możesz spalić, podrzeć na kawałki i wyrzucić. To czy chcesz spotkać się z ojcem zrależy od Ciebie, ale pomyśl czy to, że go nie było z Tobą pomimo tego, że Ci go brakuje bo to w końcu rodzony ojciec, nie miało też dobrych stron. W tej chwili już nikt się nie dowie jak by było ale sam wiesz jacy mogą być ludzie alkoholicy. Może dla Twojego dobra Bóg oszczędził Ci nocnych hałasów, kłótni rodziców, może nie chciałby się leczyć, robiłby awantury, nie pracował itd., dając Ci spokój w domu i życie bez alkoholika. Ja też wychowywałam się bez taty i wiem, że nie jest łatwo, jest takie uczucie pustki, zwłaszcza teraz w święta ale na szczęście mam kochaną mamę.
Pozdrawiam wszystkich:)

(11414)
jadata: 20.12.2009, godz: 13:47

Popatrzcie się jak to jest krytykować osobę nie znając jej życia pisał wam o tym ze nie znacie mojego życia a krytykujecie. Zmień się i tak dalej. Mówię o Łukaszu. A skąd wiecie że nie chciał. A może nie miał mu kto pomóc , może chciał i starał się, może brakowało mu siły. Widzę że się starasz. Żyjemy w pozorach.

(11413)
do Łukaszadata: 20.12.2009, godz: 11:03

Łukaszu..., po co chcesz napisać do sądu ze nie chcesz takiego ojca, ze się go wyrzekasz? ze go chcesz pozbawić praw rodzicielskich, i co niby sąd ma z tym zrobić? nie rozumiem tego, jak dziecko w tym przypadku Ty może się wyrzec swojego ojca, rodziców się nie wybiera i dzieckiem się jest cały czas, nie ważne czy się ma ojca przy sobie czy nie. Ja się wychowałam bez obojga rodziców bo gdy miałam 4 lata Bóg zabrał ich do siebie, teraz mam 26 lat bardzo mi ich brakuje szczególnie teraz jak nadchodzą święta jest mi ich bardzo brak ale nawet do głowy by mi nie przyszło żebym się wyrzekła swojego ojca mimo tego ze nadużywa alkoholu. zawsze bym go kochała mimo tego jakim by był człowiekiem. dlatego zastanów się nad tym... POWODZENIA.

(11412)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 20.12.2009, godz: 01:26

Witam
Nie wiem jak postąpić, mam żal do swojego ojca , choć nie wiem czy powinienem tak na niego mówić, czuję do niego złość, i gniew, nigdy go nie było przy mnie, nie było go kiedy się uczyłem i chodziłem do szkoły, nie było go kiedy byłem mały choć jeszcze jakiś wtedy z nim, był kontakt, ale dawno go nie widziałem. Pytanie czy warto go znów odnaleźć, czy warto go szukać, czy warto go kochać. Nigdy nie dostałem od niego miłości, nigdy nic od niego nie dostałem, choć po latach znów do nas zawitał , pamiętam jak dziś, przyszedł nie za trzeźwy dał 6 zł, i poszedł spać jak pamiętam wtedy został na noc, choć rano wstał powiedział , że Pani w autobusie co siedziała obok go okradła i prosił mnie bym mu dał 6 zł na bilet ja mu dałem obiecał że przyjedzie w czerwcu i da mi więcej , do dziś się nie pokazał, jedyne co słyszałem przez przypadek, że ma inną rodzinę, żonę i córkę, i słyszałem, że nałogowo pije alkohol. Nigdy nie płacił alimentów, i nigdy się mną nie interesował, a teraz nasuwa mi się pytanie dlaczego.
I myślę by napisać do sądu, że nie chce takiego ojca, że się go wyrzekam, że go nie znam, że nie chce go znać, że chce go pozbawić praw rodzicielskich.
Tak bardzo się boję i nie wiem co zrobić, czy napisać te podanie i mieć już to wszystko za sobą, nie wiem.

(11411)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 19.12.2009, godz: 23:11

Pablo,

Niepotrzebnie tak się irytujesz... jakbyś naszego Łukasza nie znał :)
Nie słyszałeś co Jezus mówił? "jeśli ktoś przyzna się do mnie przed ludźmi tego i Ja nie zapomnę przed Ojcem moim"

Pozdrawiam

(11410)
Pablo, lat 28data: 19.12.2009, godz: 18:02

Brawo !
Niektorzy przesadzają, "nie bądźccie jak faryzeusze".A tu prosze: niektorzy publicznie wyznaja grzechy, publicznie za nie załują. Smiac mi sie chce , i co myslisz ze po przeproszeniu wszystkich na publicznym forum , bedziesz juz "w porządku"? Człowieku ! Najwieksze zmiany charakteryzuja sie tym ze trzeba w nie wlozyc kupe poswiecenia, pokory, samozaparcia, cierpliwosci i zrouzmienia tego w samotnosci. To jest harówka jak praca w kopalni, a nie puste deklaracje ! Ty dlatego tak od zycia dostajesz po glowie bo sie zyciu sprzeciwiasz ! Nic nie rozumiesz, nie zmieniasz sie bo ciagle powtarzasz te same bledy. Mysle ze mozesz sie zmienic, ale po kilku dobrych latach, a nie po kilku "mądrych" wpisach ...

(11409)
Dorota Karolina, lat 24data: 19.12.2009, godz: 17:16

Dziękuję Laro Moon za informację. Wiem, że można kupić tą książkę, ale tak jak pisałaś niestety jest droga:( ja szukam pewnych informacji, a nie mam pewności czy w tej książce je znajde, więc nie zdecyduje się na kupno, ale znalazłam bibliotekę we Wrocławiu, bo to najbliżej mnie, która dysponuje wydaniem tej ksiązki z roku 1989, więc chyba będę musiała się wybrać do Wrocławia i trochę poszperać na półkach, co ma swoje plusy;)
pozdrawiam serdecznie, z Bogiem

(11408)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 19.12.2009, godz: 12:20

Panie Boże dziękuję Ci za to że żyję, za to że cieszę się dniem dzisiejszym,
Boże dziękuję Ci za swoją mamę , może nie zawsze jest dobra ale jedno wiem, że mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej, dobrze mnie wychowała, i dużo mi w życiu pomogła, dziękuję jej za to.
Boże dziękuję Ci za to, że dopuściłem na mnie ta wszystkie bledy które popełniłem, ponieważ pozwoliłem mi uczyć się na własnych błędach jak również obserwował błędy innym.
Boże dziękuję Ci za to że Twój Syn Jezus umarł za mnie na krzyżu bym przez to zbliżył sie do Ciebie,
Dziękuję Ci Boże za to, że mam pracę,
Dziękuję Ci Boże za to że mam możliwość się uczuć w szkole,
Dziękuję Ci Boże za wszelka ma dolegliwość i odczuwanie bólu to mnie umacnia i oczyszcza z grzechów,
Dziękuję Ci Boże za to że wybaczasz mi moje grzechy,
Dziękuję Ci Boże za to, że jesteś przy mnie, mimo, że ja Cię zostawiłem Ty nigdy mnie nie zostawiłeś,
Dziękuję Ci Boże że pozwoliłeś mi, żyć samotnie ponieważ zrozumiałem co to samolubstwo i zrozumiałem co to jest żyć samotnie łatwiej będzie mi docenić to co mam, łatwiej mi będzie szanować i docenić innego człowieka kolegę, przyjaciela,
Dziękuję ci Boże za to że straciłem dziewczynę, swoją miłość, którą kochałem, dzięki temu zrozumiałem że to nie jest najważniejsze, zrozumiałem też jak to jest stracić najbliższą osobą, zrozumiałem, ze warto walczyć , wierzyć i warto o nią dbać jak również warto pokazywać swoje uczucia a nie je w sobie dusić, zrozumiałem, że druga połowa jest potrzebna, rozumiałem że warto ją doceniać,
Dziękuję Ci Boże za to że mam ręce, nogi, że mogę mówić i że mogę słuchać,
Dziękuję Ci za to że jestem zdrowy psychicznie i fizycznie,
dziękuję Ci Panie Boże za tych wszystkich ludzi , którzy chcą mi pomóc jak również tych co mi pomogli,
Dziękuję Ci Panie Boże za nauczycieli, którzy mnie mądrze uczą albo uczyli,
Dziękuję Ci Boże za wszelkie dobra od Ciebie otrzymane
Dziękuję Ci Boże ze dzięki Tobie sie zmieniam i ze sie juz zmieniłem
Chwała Ci za to

(11407)
rek, lat 36data: 19.12.2009, godz: 10:18

Łukaszu,
mamy czas adwentu, specjalny czas na naprawę swojego życia, wykorzystaj to,
internetowe wyznania niczego nie zmienią, idź na rekolekcje, skorzystaj ze spowiedzi

(11406)
Ania, lat 29, e-mail: fields_of_gold@wp.pldata: 18.12.2009, godz: 23:39

Witam serdecznie,

Chciałabym Was zapytać (najchętniej osoby z Bielska-Białej lub okolic) czy orientujecie się jak wygląda Sylwester na Dębowcu lub na Magurce Wilkowickiej (szlak zielony)? Mam w planie wybrać się z dwójką znajomych na którąś z tych górek, ale nigdy tam nie byliśmy i nie znamy trasy, mamy więc trochę wątpliwości czy to dobry pomysł... Poza tym nie robiliśmy żadnej rezerwacji noclegów w schroniskach.
A może ktoś jeszcze tam się wybiera? albo na jakąś inna górę w tych okolicach? zawsze byłoby raźniej iść w większej grupie... Jeśli ktoś mogłby coś doradzić albo jest zainteresowany taką sylwestrową wycieczką niech pisze na maila. Pozdrawiam :-)

(11405)
Alys, lat 21data: 18.12.2009, godz: 22:45

Trawiasta dzięki bardzo za gratulację. Eh to był trudny czas, rozmawialiśmy z bratem po kilka godzin dziennie, rodzice pomagali się dogadać. Udało się, będziemy razem świętować:-) Eh a z tą koleżanką nie wyszło, ona nie chce, chyba głupio zrobiłam prosząc o spotkanie. No trudno, trzeba iść dalej.

(11404)
Nitydata: 18.12.2009, godz: 22:12

Bardzo proszę o modlitwę za duszę zmarlego proboszcza z mojej parafii...

(11403)
Tomaszdata: 18.12.2009, godz: 21:10

-Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda.

Bez względu na to, jak bardzo rozgrzany jest niedopałek, wyjęty z ognia, szybko gaśnie.
Bez względu na to, jak bardzo mądry może być człowiek, będąc daleko od swoich bliskich, nigdy nie zdoła zachować swojego ciepła i płomienia swojej miłości.-

(11402)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 18.12.2009, godz: 17:31

Boże
Przepraszam Cię Boże za moje grzechy.
Przepraszam cię Boże za złe myśli.
Przepraszam Cię Boże , że byłem zły dla innych ludzi, że byłem zły dla mamy.
Przepraszam Cię Boże, za to że ulegałem pokusom i pokusie.
Przepraszam Cię Boże, że byłem zły, leniwy i złośliwy.
Przepraszam Cię Boże za to, że byłem samolubny, myślałem tylko o sobie i o swoich potrzebach.
Przepraszam Cię Boże że grzeszyłem myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, wiem to moja wina.
Przepraszam Cie Boże za gorszące zachowanie i gorszące myśli.
Przepraszam Cię Boże za to, że Cię odrzuciłem.
Przepraszam Cię Boże za wszelkie bluźnierstwa.
Przepraszam Cię Boże za wszystkie kłamstwa.
Przepraszam cię za wszystkie błędy i grzechy które popełniłem przez 25 lat swojego życia.
Proszę Cie Boże , wybacz mi.
Nie jestem godzien by się zwać Twoim dzieckiem ale mimo to wiem, że mnie kochasz dlatego proszę Cie o wybaczenie.
Chce znów być Twoim dzieckiem. Ty co zostawiłeś 99 owiec by szukać tej jedynej proszę Cie odnajdź mnie, tak jak znalazłeś tą jedną owieczką, ja teraz jestem zagubiony, odłączyłem się od stada, czuję się jak ta biedna owieczka. Zgrzeszyłem przeciwko Tobie i niebu.
Przepraszam Cię, że nie przyjąłem Twojej miłości.
Żałuję za swoje grzechy,.
Boże tak mi jest źle, tak mi jest smutno, otocz mnie swoim ojcowskim płaszczem miłości i daj mi troszkę Swojej miłości. Twoja miłość dodaje mi skrzydeł i daje mi sił.
Boże ucisz burzę w moim życiu, ucisz burze w moim sercu ucisz burze w mojej głowie, tak jak Twój Syn Jezus Chrystus uciszył burzę na morzu, ja się czuje jak te morze moje życie jest chwiejne i nie pewne panuje w nim bałagań zmień to, proszę Cię, bez Ciebie nie dam rady, a z Tobą moje wszystko. Błagam Cię.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie ale powiedz tylko słowo a Bedzie uzdrowiona dusza moja. Boże nie opuszczaj mnie, ja Cię potrzebuję, przyznaję , że sam nie dam rady.
Chce w ten nowy roku iść z Tobą u boku, ramię w ramię.
Przyznaję że Jezus Chrystus umarł za mnie na krzyżu i że jest moim Panem.
Jezu cichy i pokornego serca uczyń serce moje według serca swego.
Boże zlituj się nade mną, bądź miłościw mnie grzesznemu, przepuść mi wszystkie winy.
Boże Kocham Cię, umocnij mnie i dodaj mi sił. Boże przyjdź i ześlij swojego duch , daj mi swoje Błogosławieństwo.
Łukasz

(11401)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 18.12.2009, godz: 16:16

Witam
Proszę Was o modlitwę za mnie za to by Bóg wybaczył mi moje grzech.
Proszę Was o modlitwę by Bóg odmienił moje serce i duszę , by uleczył moją duszę. Proszę was o modlitwę do Boga za mnie bym się zmienił na lepsze.
Proszę Was o modlitwę i nawrócenie.
Pozdrawiam
Łukasz

(11400)
Nikita, lat 25, e-mail: sila_wyzsza@o2.pldata: 18.12.2009, godz: 10:56

Proszę o modlitwę za naszą miłość i wspólne życie! Wychodzę za mąż:))
Z Bogiem!

(11399)
Dorota Karolina, lat 24data: 18.12.2009, godz: 00:05

Zapytanie:
Czy dysponuje może ktoś z Was książką Ryszarda Daleckiego "Armia 'Karpaty' w wojnie obronnej 1939 roku"?
To dla mnie ważne, z Bogiem

(11398)
Trawiasta, lat 28data: 17.12.2009, godz: 23:22

Moja siostra pojechala rodzic - prosze pomodlcie sie o szczesliwy porod, zeby wszystko bylo dobrze...

Alys moje gratulacje :) moje swieta nie beda tak radosne - bo rodzina w rozsypce - ale ufam ze za rok bedzie inaczej... jednak co swieta w gronie bliskich, to swieta w gronie bliskich. W kupie razniej :)

Strasznie zimno mam w mieszkaniu, na szczescie mam kurtke w ktorej siedze. Byle do odwilzy, a potem jakos do wiosny. Jest plus - nie musze chowac mleka wyjetego z lodowki bo w kuchni temperatura zblizona ;) I tak sie wyrabiaja zgubne nawyki...... :)

Dobrego dnia!

(11397)
ania, e-mail: malta@onet.pldata: 17.12.2009, godz: 22:34

do Łukasza

dobrze, napiszę wprost; mój wpis dotyczył Twego postu, w którym wyraziłeś nadzieję, że wreszcie kiedyś zaczniemy krytykować X; więc zapytałam czy taką nadzieją się karmisz?

a właśnie, X

a ja myślałam, że my chrześcijanie musimy się WCIĄŻ nawracać ?:)

(11396)
Blue, e-mail: bluefantasy@interia.pldata: 17.12.2009, godz: 22:11

Witajcie! :)
Ostatnio strasznie odwykłam od ludzi. Niby mam znajomych, ale rzadko z kimkolwiek rozmawiam, czasem myślę, że nie mam o czym. Choć mam też sporo zainteresowań, tylko wszystko znam jakby powierzchownie, zbyt mało żarliwie.
Mam chłopaka, w sumie miłości jako takiej nie szukam, nie czuję chęci do rozwijania się w żadną stronę. Nie wiem, czy jestem szczęśliwa, czy nawet zakochana. Czasem czegoś bardzo mi brakuje :( Może przyjaciółki, takiej od serca? Może bratniej duszy, kogoś kto by mnie rozumiał? Może... Nie sztuka kogoś mieś, sztuką jest być z kimś szczęśliwym, czy kogoś szczerze kochać. A czy ja szczerze kogoś darzę tym uczuciem- nie wiem. Czasem wątpię, że potrafię :( Może moje serce jest z lodu? Czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie względem danej osoby? Jak modlić się o miłość, a może miłość właśnie mi jest dana, tylko ja powinnam ją odwzajemnić?

(11395)
Ewa, e-mail: sama1987@poczta.fmdata: 17.12.2009, godz: 20:50

Byłam u spowiedzi.. mam problem, chciałabym z kimś pogadać, najlepiej z duchownym...

(11394)
Basiadata: 17.12.2009, godz: 20:40

Tomaszu, aby szukać połówki i kochać trzeba mieć serce. Niektórzy go nie mają. Im wystarczą jedynie doznania. Gdy spotkasz takich ludzi, jednego po drugim, nie sposób nie być ostrożnym.
Nie ma większego bólu niż ten zadany od kochanej osoby.

(11393)
Alys, lat 21data: 17.12.2009, godz: 19:58

Jednak warto być cierpliwym:) We wtorek przylatuje mój brat, jeju to będą po długim czasie wspólne święta:*

(11392)
Justynadata: 17.12.2009, godz: 19:25

Dziękuję Tomek za słowa „Ten kto przestaje szukać, przegrywa życie”.Ja już miałam właśnie zrezygnować... Tylu samotnych, fajnych, wartościowych ludzi na portalach internetowych a w realu nikogo... Jak łatwo słowami stworzyć swój krystaliczny wizerunek osobowości... O co w tym wszystkim chodzi?... Dokąd my podążamy?... Dokąd to wszystko prowadzi?...

(11391)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 17.12.2009, godz: 18:58

Witam
Od dziś zaczyna się ciężki okres , zima, śnieg. W pracy musze odśnieżać, wcześniej musze być w pracy, ciężko jest pogodzić odśnieżanie z pracą w Mennicy , tam myję maszynowo hole, i tu się zaczyna problem, jak jednocześnie myć i odśnieżać, jest ciężko , czasami nie daje rady, proszę was o modlitwę za mnie o siły do pracy, obym przetrwał tą nie miłą zimę.
Pozdrawiam
Łukasz

(11390)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 17.12.2009, godz: 18:27

Do ania
Nie zrozumiałem pytania, zadajesz mądre ale też nie pewne pytania.
Cytuje ale czym Ty się karmisz? jaką nadzieją?

Są róże pokarmy , często się karmię słowem Bożym , Adonai też jest dobrym pokarmem dla duszy. mam nadzieje na lepsze jutro, mam nadzieję na lepsza pracę, mam nadzieję, że kiedyś znajdę dziewczynę, mam nadzieję, na lepszy 2010 rok, mam nadzieję, że wyjdę z długów, mam nadzieję że będzie lepiej.
Tylko takie nadzieje mam.

Do HOPE
Z tymi gratulacjami to żartowałem, nie ważne już do czego zmierzałem, może zmierzam do własnej poprawy. Nie warto się o takie coś kłócić, to jest nie istotne. A ostatnio jedyny szczery uśmiech jest tylko u mnie, nie widzę uśmiechu na twarzach innych, widać że brakuje im w życiu szczęścia, ciągła pogoń za sławą, karierą, pieniędzmi, człowiek zapomina o dobroci o tym że są inni ludzie, zapomina o miłości, myśli o sobie i o tym by mieć jak najlepiej , jest wyścig szczurów. Jest strasznie szybkie tępo, jest mało ludzi życzliwych.
Przestańmy się wreszcie kłócić i wypominać swoje błędy.
Pozdrawiam
Łukasz

(11389)
rek, lat 36data: 17.12.2009, godz: 18:06

do Ja
chyba uwielbiamy sobie komplikować życie i zamiast najprostszych rozwiązań wymyślamy te bardziej skomplikowane. Najprostszym i wydaje mi się, że także najlepszym rozwiązaniem Twoich dylematów będzie rozmowa z księdzem o tym np. podczas najbliższej spowiedzi a może masz kierownika duchowego i z nim. Mnie także kiedyś męczyły tego typu dylematy i wiem jak one mogą odbierać pokój sumienia, później zauważyłem, że zamiast zmagać się ze swoimi wątpliwościami całymi dniami to mogę porozmawiać o nich z księdzem. Bardzo proste ale także bardzo skuteczne.

Do poruszonych przez Ciebie dylematów trudno odnieść się w kilku zdaniach. Temat płacenia czy nie jest dosyć szeroki chociażby to co już napisał Marcin.
Przykładowo też możemy zadać sobie pytanie, czy mam obowiązek płacenia abonamentu RTV w przypadku gdy nie używam telewizora czy radia a wg. prawa obowiązek taki na mnie ciąży za samo posiadanie odbiornika.
Ach to prawo.:)
pozdrawiam

(11388)
Tomaszdata: 17.12.2009, godz: 17:55

Całe życie człowieka na Ziemi sprowadza się do poszukiwania Drugiej Połowy. Wydaje mu się, ze szuka mądrości, bogactwa czy władzy, ale to nieprawda, bo wszystko, co osiągnie, okaże się puste, jeśli nie uda mu się odnaleźć swojej Drugiej Połowy.
Gdyby mu uwierzyła, ich los spełniłby się do końca. Gdyby odeszła we łzach, wróciłaby, bo mówił prawdę. Ona potrzebowała go tak samo, jak on potrzebował jej.
I dlatego, tak jak się dzielimy, tak samo się odnajdujemy. A to ponowne spotkanie dwóch Połówek nazywa się Miłością. Bo dusza dzieli się zawsze na pierwiastek męski i kobiecy.
– Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połówkę?
– Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości.
Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.

(11387)
Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 17.12.2009, godz: 16:34

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

(11386)
HOPEdata: 17.12.2009, godz: 14:36

Karol weszłam na ten link co podałeś,jest bardzo szokujący jednak prawdziwy. Szczerość jest potrzebna w życiu.

(11385)
Skruszony grzesznik, lat 24data: 17.12.2009, godz: 11:27

Boze..wybacz mi to, kim bylem w ostatnim czasie. Wybacz, ze Cie tak ranilem grzeszac bez skrupulow i niszczac siebie. Odpusc mi Panie me winy i pozwol wrocic do siebie.

(11384)
Marcin data: 17.12.2009, godz: 10:42

Do Tomasz
W naszym życiu nigdy nie nadchodzi taki dzień w którym powiemy:jestem syty i w 100 procentach zadowolony,mam raj na ziemi:)

(11383)
Marcindata: 17.12.2009, godz: 10:36

Do Ania
Tak ja też chyle czoła z uznaniem wobec tych dla których ważniejsza była miłość blizniego niż niedoskonałe prawo.Bo czy godzi się pobierać podatek od chleba który chcemy dać a który ulegnie zmarnowaniu jeśli go nie damy?-stanowczo mówię nie!!To tylko chciwość urzędu doprowadziła do stworzenia tego prawa a nie myślenie o dobru ludzkim.Co do lekarki to chyba nie została skazana,sąd okazał się "ludzki" i zrozumiał że ta osoba nie może być skazana za to że ratowała innych. Pozdrawiam:)

(11382)
Marcindata: 17.12.2009, godz: 10:28

Do Ja
Temat abonamentu telewizyjnego i nielegalnego ściągania oprogramowania czy plików jest coraz częściej poruszany i budzi różne emocje.Często jest on poruszany również w mediach ,np. w Katechizmie Podręcznym w którym ks. Pawlukiewicz odpowiada na pytania radiosłuchaczy.Abonament telewizyjny....hmmm.....tak naprawdę to większość z nas ma już dekodery z anteną satelitarną a przecież to wiąże się z opłatą comiesięczną a więc tak naprawdę niemal wszyscy płacimy na utrzymanie telewizji i platform cyfrowych.A co do ściągania plików i Windowsa"na czarno"to jest to temat złożony bo nie każde ściaganie pliku jest nielegalne,są strony gdzie jest to legalne.Co do oprogramowania czyli słynnego Windowsa to na pewno ściągamy go nielegalnie bo jest zwyczajnie za drogi.Myślę że ci którzy go udostępniają powinni pomyśleć nad tym by kosztował on nie 300 czy 400zl ale by był w takiej cenie by nawet niezbyt bogaty użytkownik mógł go legalnie zakupić do swojego laptopa czy komputera. Pozdrawiam:)

(11381)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej