Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [366] [367] [368] [369] [370] [371] (372) [373] [374] [375] [376] [377] [378] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Petrus, lat 26, e-mail: jupiter1313@o2.pldata: 10.11.2009, godz: 17:02

I ja dołączam się do poniższych wpisów dotyczących Magdy 24. Osobiście uważam, iż czystość przedmałżeńska jest cennym darem i łaską od Boga... Madziu (jeśli mogę tak się do Ciebie zwrócić), dałaś piękne świadectwo! Tak trzymaj i nie poddawaj się!!! Zawierz swoje troski Bogu i popatrz na Maryję. Niech Pan Bóg Ci błogosławi i doda odwagi. Będę się modlił w Twojej intencji, aby wróciła w Tobie NADZIEJA...

(10580)
dziwnaa, lat 30data: 10.11.2009, godz: 15:52

do kris lat 27

Zawsze byłam i jestem nadal za zachowaniem czystości przedmałżeńskiej, to naprawdę wielka wartość. Ale to nie znaczy, że w związku dwojga kochających się ludzi nie powinno być żadnych fizycznych gestów wyrażających miłość.
Kiedyś przez jakiś czas spotykałam się właśnie z kimś, jak to określasz "dziwnym". I bardzo mnie bolało, że jest on taki zimny, niedostępny. Ten chłód i dystans sprawiał, że czułam się jak "żebraczka", choć deklarował, że "kocha".
Powiem Ci z punktu widzenia kobiety - tak jesteśmy stworzone i taka jest nasza psychika, że potrzebujemy gestu czułości, np. przytulenia, wzięcia za rękę... itd., zwykłego gestu który wyraża zaangażowanie, miłość, ale i szacunek. Jeśli takich zwykłych drobnych, czystych gestów nie ma to zastanawiamy się czy facetowi aby na pewno na nas zależy...
Myślę, że takie drobne gesty wcale nie są przeszkodą w zachowaniu czystości, a na pewno pomagają scementować związek.

(10579)
Magda, lat 23, e-mail: 4331@wp.pldata: 10.11.2009, godz: 15:11

Dziękuje wam bardzo za wsparcie bardzo jest mi ono teraz potrzebne

(10578)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 10.11.2009, godz: 14:59

Cześć
Mnie się zdaje że mu właśnie chodziło tylko o to.
Nie za bardzo lubię takich mężczyzn, którzy patrzą na kobietę jak na towar albo patrzą na kobietę jak na przedmiot seksualny lub traktuja ja inaczej, tak nie powinno być, rozumiem, że kobieta jest atrakcyjna ale rzeby aż tak ją traktować.

(10577)
Mesua, e-mail: mesua.7@o2.pldata: 10.11.2009, godz: 11:22

Do 74:
Świetnie to ująłeś :) Z własnego doświadczenia wiem, że warto czekać, choć nie jest to łatwe. Trudność głównie polega na niezrozumieniu przez innych ludzi. Ale cóż, każdy ma prawo do własnych przekonań ;)

(10576)
Malutkidata: 10.11.2009, godz: 11:03

Mi się wydaje Magda (z tego co napisałaś), że temu typowi chodziło tylko o jedno. Gdyby naprawde kochał to byli byście dalej razem.

(10575)
do 74data: 10.11.2009, godz: 09:23

w pelni zgadzam sie z Twoja wypowiedzią. Nie nalezy tragizowac nieszczesliwej miłosci, stratę odcierpieć pozwolic uczuciom ochłonąć i wierzyc ze bedzie lepiej, ze pojawi sie ktoś na kogo zasługujemy kto doceni , chyba lepiej ze to sie rozwaliło i poznała prawdę niz gdyby miało sie to objawić w małżenstwie w formie zdrady, to dopiero tragedia gdy dla kogoś świete są zasady a druga strona odchodzi jakby nigdy nic.... bo dla kogoś kto kieruje sie gł pragnieniami seksualnymi zdrada nie stanowi problemu. nie ma tego złego ... to sie sprawdza. za jakiś czas z dystansu popatrzy sie na pewne sprawy, relacje i wtedy człowiek przejrzy na oczy..ze nie warto było się sparzyć w porę. A cierpienie? życie niesie wiele zranień, spotykamy róznych ludzi, rózne sa relacje ranimy się.. ale Jezus też cierpiał był zdradzany oszukany..i my musimy sobie z tym radzić. Wierność przykazaniom to trud wyrzeczenie, często zranienie jak w przyp Magdy
ale to jest własnie wierność Chrystusowi i cieszmy sie ze są takie odważne osoby jak Magda które nie zdradzą Jezusa.

(10574)
74, lat 35, e-mail: torques@op.pldata: 10.11.2009, godz: 08:41

do koleżanki Magdy:

wierność własnemu sumieniu kosztuje, czasem bardzo dużo. i ty te cenę właśnie płacisz.
kilka lat temu przeżyłem to samo - związek z osobą niewierzącą, konflikt oczekiwań na tle seksualości i w efekcie rozstanie. boli do dzisiaj, tylko co by było gdybyś uległa? jeszcze gorzej.

masz ledwo 24 lata i na prawdę całe życie przed sobą... teraz cierpisz na miarę swojego zaangażowania i doznanego zawodu. ale nie wiesz co będzie za miesiąc czy za rok. to jest typowe, że po takim doświadczeniu myślimy z kategoriach "już nigdy", "już zawsze". ale na szczęście zawsze okazuje się to fikcją.

a drugiej strony... ten koleś to zero i chwała Bogu, że zawinął kitę.

(10573)
:) data: 09.11.2009, godz: 23:48

miłości,nadziei naładuj w kieszenie i chleb,potem idź gdzie chcesz ..

(10572)
kris, lat 27data: 09.11.2009, godz: 22:27

Wszyscy popierają decyzję Magdy, ja również. Mnie natomiast spotkało coś podobnego z tym że mnie dziewczyny "rzucały" bo ograniczałem się w kontaktach fizycznych. Nie chodzi o seks, bo na szczęście tak daleko nie doszedłem z żadną z poznanych dziewczyn. Chodzi o to że powstrzymywałem się od pocałunków czy przytulania. Kilka lat temu taka bliskość powodowała że zbyt mocno reagował mój organizm, jeśli wiecie o co mi chodzi. Teraz jest na odwrót - nie czuję potrzeby bliskości fizycznej, z wiekiem mi to po prostu minęło. Stąd też dziewczyny z którymi spotykałem się, miały mi za złe moje zachowanie. Nie odczuwam potrzeby kontaktu fizycznego, z tego powodu uznawany jestem za "dziwnego" przez niektóre dziewczyny. Sam już nie wiem - czy w związku dwojga ludzi, również małżeństwie seks jest koniecznością? Czy nie można cieszyć się z samego bycia razem?

(10571)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 22:10

Do Magdy 24
GRATULACJE
Postąpiłaś właściwie, a on tego nie uszanował jego strata Ty by łaś dla niegom prezentem który nie przyjoł. Nie każdy może podjąć taką decyzję jak Ty.
Dobranoc

(10570)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 22:06

Do Arn
jeśli Magda 24 powiedziała swojemu chłoipakowi nie tzn. że ma swoje przekonania, i ma swoje zasady a każdy jest inny i kazy ma swoje przekonania i zasady. Ale nie można wszystkich oceniać, nie można wszystkich krytykować, jeśli on chce tylko seksu to jego wybór i niech znajdzie dziewczynę tylko do seksu to jego bład może i jest taki i owagi ale nie można kogoś wyzywać od frajerów,
A jak mozna powiedzieć o dziewczynie która zaproponowała łóżko chłopakowi bo mnie dziewczyna to zaproponowała. Choć ja też miałem propozycje pracy do towarzystwa dla kobiet ale się nie zgodziłem, dałem wcześniej ogłoszenie że szukam pracy. Dobra rada by Magda 24 unikała takich chłopaków tylko że on nie ma tego napisanego na czole wiec nie wiadomo jaki jest. Choć jest coraz miej takich chłopaków ale później mądre słowa powiedziałeś gratulacje ale nie wart wybuchać złością moja dziewczyna była moją pierwszą dziewczyną i nie będzie ostatnią . Myslałem, że ona jest ta jedyną ale okazało się coś inego ona cały czas kłamała jej strata.
Pozdrawiam

(10569)
AgnieszkaM, lat 38data: 09.11.2009, godz: 22:05

Kropelko,
trudne to i przykre. Trzymaj się i nie daj się przykrym emocjom. Niech Pan obdarzy Cię swoim pokojem i łaską przebaczenia tym, którzy Cię zranili.

Magdo,
postąpiłaś jak najsłuszniej. Teraz niestety czas bólu, ale on kiedyś minie. Pozdrawiam Cię ciepło.

Aniu,
tak się zdarza, i to nawet często w przyjaźniach damsko-męskich. Czy on o Tobie też dużo wie? Nie domyśla się Twoich uczuć?

Natko,
ślub i wesele - powiada się, że ślub jest dla nowożeńców, wesele dla rodziny. Myśmy wcale nie chcieli wesela, tylko obiad w gronie najbliższej rodziny, ale się nie dało. Było przyjęcie na ok. 40 osób. Nie żałuję, choć wtedy byłam trochę niezbyt zadowolona. Zawarcie małżeństwa to radość, którą chce się dzielić i którą rodzina czy znajomi chcą odczuć. Nie można tego do sprawy pieniędzy sprowadzić. Po co od razu robić sobie niechęć w rodzinie, jeśli np. dla rodziców byłoby to b. ważne? Taka jest polska tradycja, wyjeżdżanie prosto z kościoła to inne klimaty. Ale oczywiście, żadnego przymusu nie ma. Tego nie rozwiążesz w necie, ale w rozmowie z narzeczonym i rodzicami.

(10568)
Kropelka, lat 36data: 09.11.2009, godz: 21:23

Słuchałam przed chwilą Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat' bo jakoś dziś mocno odczuwam na sobie te słowa. Pracuję z osobami, które lubię, zdawało mi się, że są życzliwe a dziś okazało się, że niestety obłudne. Poprosiłam o wyjaśnienie pewnej sytuacji bo jej nie zrozumiałam a po co mam zachodzić w głowę i błędnie interpretować... i dostałam na głowę taki "kocioł zimnej wody" wykrzyczane żale i pretensje nie wiadomo o co bo bez konkretów a ze słowami przeróżnych oskarżeń na które nie dano mi nawet możliwości wypowiedzenia się a mowy o obronie w ogóle nie było. Boli. Trudno jutro wrócić jak się spotkało tyle wrogości. Ja zawsze staram się powiedzieć komuś jak coś do niego mam na bieżąco i nie oceniając, bardziej chcąc wyjaśnić. Ręce mi opadają. Na szczęście widzę, że nie wszyscy tak myślą mimo takowych zapewnień rozmówców, ale nie chcę tworzyć w pracy obozu swoich zwolenników i walczyć nie wiadomo o co. Proszę pomódlcie się bym to jakoś mądrze rozegrała.
... i pamiętam o Tobie Magda - trzymaj się!

(10567)
Ania. podkarpacie, lat 34, e-mail: anulka34a@interia.pldata: 09.11.2009, godz: 19:45



Jestem osobą samotną i szukam swojej drugiej połówki. Jeśli i Ty czujesz się podobnie, napisz. Może nawzajem sobie pomożemy nie tylko w trudnych chwilach ale i w radościach...

(10566)
Arndata: 09.11.2009, godz: 19:44

Do Magda, lat 24
Dobrze uczyniłaś Magdo mówiąc swojemu chłopcu NIE. Tacy chłopcy, którzy proponują swojej pięknej łóżko to po prostu frajerzy, których musisz unikać. Dzisiaj jest ich pełno jak chmary komarów latają i szukają swoich ofiar, aby je przelecieć lub zaliczyć i pozostawić ze złamanym sercem. Podjęłaś mądrą decyzję. Musisz uważać na takich szarmanckich facetów, oni umieją za pomocą pięknych słów, gestów i zachowań opleść swoją ofiarę i później ją wykorzystać. A przecież jesteśmy stworzeni do prawdziwej, pięknej i odpowiedzialnej miłości. Nie martw się na tym świecie, żyją jeszcze prawdziwi mężczyźni, którzy codziennie muszą krzyżować swoje ciała, namiętności i popędy, aby kiedyś w pełni ofiarować się tej jedynej ukochanej żonie na całe życie. To prawdziwi wojownicy ich Królem i Panem jest sam Chrystus, który ich prowadzi bezpiecznie i pewnie. Są mu oddani, gotowi do poświęceń, dla Niego i dla tej jedynej. Madziu znajdziesz kiedyś takiego mężczyznę, który będzie potrafił czekać na Ciebie i będzie potrafił okazywać Ci miłość na 1000 sposobów bez zaciągania Cię do łóżka. Magdo zapamiętaj to: Prawdziwe szczęście, radość i wolność ze zjednoczenia cielesno-duchowego jest tylko w małżeństwie sakramentalnym. Ten fragment jest dla Ciebie
„Bóg zawiera z nimi święte przymierze i błogosławi ich seksualność. Seksualność bowiem nie jest grzechem. Bóg dał ją jako błogosławieństwo. Tam, gdzie małżeństwo zawierane jest przed Bogiem, tam jest On obecny, także w łożu małżeńskim. W sakramentalnie zawartym małżeństwie osoby udzielają sobie łask Bożych w intymnym obcowaniu, a w związku niepobłogosławionym brudzą się wzajemnie swoim grzechem.” – pochodzi z książki pt. „ OD ZŁUDZENIA DO PRAWDY «Trafiona przez piorun stałam u bram Nieba i piekła...» znaleźć możesz treść tej książki na www.voxdomini.com.pl -polecam.
Dużo odpowiedzi na nurtujące w Twoim sercu pytania znajdziesz w czasopiśmie Miłujcie się lub książce w Jana Bilewicza "Czystość przedmałżeńska.
Kilka intymnych listów do dziewcząt i chłopców" – polecam.
Trzymaj się i bądź dzielna – postąpiłaś dobrze. Twój Ojciec Niebieski jest z Ciebie Dumny. Twoje ciało przecież jest świątynią Ducha Św. – oddaj je w przyszłości tylko swojemu mężowi.



(10565)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 19:44

Do Magdy 24
Nie powinnaś sie tym martwić żę Cię zostawił mężczyzna , mnie zostawiła dziewczyna i co z tego będzie nastepna. Jeśli zostawił Cię że nie chciałaś iść z nim do łużka to tak naprawdę nie kocha bo jak kocha to poczeka, ja jak bym dziewczynę kochałbym to bym poczekał,a to nie jest powód na rozstanie.
On nie jest wart żadnej pożądnej dziewczyny, to dobrze że masz wartosci i cenisz czystość, ja bym chciał byc na twoim miejscu czytstośc to największy skarb a ja myślałem że oddaje czystość tej swojej dziewczynie, wiesz co ja się bałem że jak dziewczynie odmówię to że mnie zostawi a to był mój błąd, ty nie popełnij tego błędu. Ona sie okazała inna niz myślałem, bedzie następna, ale czystości ju z nie odzyskam. Ty masz jeszcze szanse i zobaczysz znajdziesz jeszcze wartościowegoi chłopaka może jest ich coraz miej ale jeszcze sa, wiec głowa do góry i się nie smutaj bo i mnie smutno jest . szybciutko się rozweselamy raz dwa trzy i owiele lepiej bo połaskocze i szybko się rozweselisz jak ja niecierpie jak dziewczyna się smuci. Głowa to góry 3-maj się

(10564)
Trawiasta, lat 28data: 09.11.2009, godz: 18:56

Magdo,
bardzo bardzo mocno Cie przytulam i wiesz powiem Ci tak- dzis placzesz i cierpisz, jestes pelna zalu i upokorzenia ale jutro bedzie lepiej...

ten facet byl niewart Ciebie jesli nie umie uszanowac Twojej decyzji i Twojej czystosci. to wszystko co mozna powiedziec o nim, bo szkoda slow.

chron swoje delikatne piekno, swoja kobiecosc, czystosc. to jest skarb najcenniejszy dla kobiety - uswiecony przez Boga.
daj sobie czas na placz, zlosc, lzy, wyrzuc swoje emocje...ale potem wycisz sie i zwroc sie do Boga calym sercem, oddaj Mu to, co czujesz i przezywasz.
zachecam Cie do przyjecia Szkaplerza... modl sie za tego chlopaka, bo bardzo tego potrzebuje.

jestes wielka. oby kazda dziewczyna miala w sobie tyle sily co Ty.
dobrego dnia trzymaj sie cieplutko

(10563)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 18:28

Do AAAAA
Skąd masz taki nic bo AA kojarzy mi się z anonimowymi alkoholikami czy byłeś alkoholikiem. Życzę udanego leczenia.
Lukaszu, dziecinko jak miło jeszcze nikt do mnie tak nie mówił dzieki.
Oczywiście że można zmienić sposób myślenia innych jak nas widzią i postrzegają jak nas widzą tak nas piszą. Można siebhie też zmienić i zacząć od początku tylko trzeba zapomnniec o przeszłości, Dziękuję za radę na temat siłowni mądra rada.
Można się zmienić ale na to potrzeba czasu nie wszystko od zaraz nie od razu Kraków zbudowano na wszystko potrzeba czasu,
Sprostowanie nie jestem niebezpieczny oraz nie jestem chory psychicznie.
Sprostowanie nie pochodzę z rodziny patologicznej.
Nie filozofuje i nie wiem co ma wspólnego opowiadanie o problemach z filozofowaniem i w którym momencie filozofuje. jeśli filozofawanie jest mało męskie to chyba mało mężczyzn jest na forum ponieważ kazdy w jakiś sposób filozofuje jest sporo Filozofów w Polsce i na świecie albo byli i juz nie żyją i nie powiedziałbym że byli mało męzcy masz jaką ograniczoną wyobraźnię. Ja nie chce na to złapac dziewczyny wogóle nie chce mieć dziewczyny.
Trawiasta to nie koncert życzeń.
Pozdrawiam Cię Trawiasta
oraz pozdrawiam AAAAA szkoda że wiecej A nie bzo hihihi

(10562)
smutny optymistadata: 09.11.2009, godz: 17:55

Magda, postąpiłaś jak najbardziej właściwie, że nie poszłaś z nim do łóżka. Jeśli ten chłopak Cię kocha tak naprawdę to by to uszanował. Nie przejmuj się. Ja jestem facetem, wprawdzie dopiero co pełnoletnim więc możesz mnie uznać za smarkacza jestem normalnym człowiekiem, i jestem za czystością przedmałżeńską ale uważam, że jeśli facetowi zależy na kobiecie jako na osobie to tak nie postępuje. Rozumiem, że być może byłaś w nim naprawdę zakochana i on w Tobie, itp, ale jeśli tak się stało to być może tylko udawał a chodziło mu tylko o jedno. Jestem pełen podziwu że nie uległaś. I postaraj się wydobyć pozytywy z tej sytuacji - przeszłaś próbę, pokazałaś siłę charakteru i wyszło na jaw jaki Twój chłopak jest. Nic nie straciłaś, wszystko zyskałaś. I nie poddawaj się, wszystkim jest czasem trudno. Znajdziesz prawdziwa miłość, to nieprawda, że brak jest kompletny ludzi z wartościami. Pozdrawiam

(10561)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 17:43

Do wszystkich sprostowania
Do Moderatora dziejuę za usuniecie wszystkich wpisów bo były głupie szczególne pisać o problemach tutaj to beznadzieja te forum i tak nie pomaga, ale ja sam sobie dam radę, mam kogoś kto mi pomoże , mam teraz wsparcie.
Do wszystkich Jeśli chodzi o psychologa i psychiatre chodzę. Jestem cąłkowicie zrrowym człowiekiem mam początki depresji ale mogę sprostować nie ma co się mnie bac nie jestem niebezpieczny nie skrzywdzę nawet muchy.
Sprostuję jeśli ja do was nie apoisałem na forum czy na e-mail albo na gg to nikt do mnie nie pisał tak jak twierdzicie.
Dziekuję za propozycje spotkania i nie nalegam na spotkanie znam słowo nie.
Mini mini masz 100% vrację nie tylko ja jestem na tym forum nie wiedziałem , że Ci ludzie się tak nakręcą to powstał bałagan i koło zamkniete nie martw sie będe chciał temu zaradzic to dla mnie gest w stronę moderatora.
Forum nie może być tylko dla mnie ale dla wszystkich nie tylko wokół mnie powinno się kręcic.
Aldona to wszystko zmienia jak się usunie wpisy po co mam robi.c z siebie wariata i byc posmiewiskiem całej Polski czas zmąderzć i wydorośleć teraz wy opowiedzcie o swoich problemach. A pomagac nie potraficie wiec w jakim celu mam pisać do was o pomoc wypowiadacie się na tematy o których nie macie zielonego pojęcia i nawet brak wam doświadczenia w tych tematach. Oj przepraszam jak was tak straszne denerwuje pewnie dla was było by lepiej bym juz nie zył.
Trawiasta a dlaczego nie mogę być Twoim prztjacielem, przyjaciół nigdy za wielu. A z drugiej strony jak to sobie nie zyczysz przecież to forum a nie koncert życzeń.
Trawiasta nie masz po co się denerwować jeśli Ty się denerwujesz bardziej odemni wychodzi na to że to nie ja mam problem, bvo ja jestem z dnia na dzień bardziej pewny siebie i spokojny. Więc Trawiasta głowa do góry i się nie przejmuj , grunt to się nie przejmować i w ciasnych budachg nie chodzic. HIHIHI
Pozdrawiam wszystki czytających wpisy, Wiem że wszystko się ułoży życze wszystkiego naj co złego to nie ja

(10560)
Łukasz, lat 25, e-mail: lukzac8@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 17:17

Witam!
dziekuję moderatorowi za usuni,ęcie wszystkich wpisów oraz przepraszam za kłopoty które sprawiłem widzę, że na tym poratalu jest jakiś porządek tzn. moderator pracuje a są portale gdzie nie wiadomo gdzie jest moderator.
Pozdrawiam Moderatora

(10559)
Przeżyła aborcjędata: 09.11.2009, godz: 15:37

http://ekai.pl/wydarzenia/wideo/x22631/przezyla-aborcje/

(10558)
Mesua, e-mail: mesua.7@o2.pldata: 09.11.2009, godz: 13:04

Do Magdy 24
Bardzo dobrze zrobiłaś. Myślę, że gdybyś się zgodziła /wbrew sobie/ czułabyś się jeszcze gorzej. Prawda jest taka, że gdyby Cię naprawdę kochał to uszanował by Twoją decyzję.
Pozdrawiam serdecznie :)

(10557)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 10:10

Przecież to nic nie da usunąć wszystkie wposy Łukasza.Przecież to jest bezcelowe.Dlaczego? Bo nim się wszyscy obejrzymy, Łukasz znów wywlecze jakieś swoje problemy, i znów bedzie prosił o radę i o pomoc.Zeby przyszło nowe, trzeba porzegnać stare, żeby zacząć inaczej myśleć, trzeba mieć jednak w sobie troche pokory i słuchać co ludzie mówią.NIe myślcie, że usunięcie wpisów Łukasza da początek czemuś nowemu, i że oddtąd nikt się nie będzie denerwował.Nikt z nas nie zdarzy doliczyć do trzech, a znów będziemy czytać wpisy:prosze o pomoc i radę.J znów te rady będą ignorowane.Więc jaki sens jest usuwac te wpisy.?

(10556)
danutap_63, lat 46data: 09.11.2009, godz: 08:03

do Magda lat 24. Witaj Magdo i od razu Ci powiem a cóż to był za chłopak? postąpiłaś bardzo słusznie niech nawet przez chwilę nie przyjdzie Ci taka myśl żeby to zmienić .jest takie stare porzekadło "chłopa trzeba se wychować"i powiem Ci coś w tym jest.Jeżeli zrobił to pod wpływem chwili i jest coś wart jako człowiek to na pewno to przemyśli i być może wróci i przeprosi za swoje zachowanie. Jeżeli traktował Ciebie tylko jako partnerkę do łóżka to lepiej niech nie wraca. Nie warto się dla nich aż tak poświęcać bo oni i tak tego nie docenią chociażby dlatego ,że mają inną psychikę.A co do Ciebie aby Ci ulżyć w cierpieniu, bo niewątpliwie cierpisz i to bardzo,ale głowa do góry.Jeżeli w sercu wielki ból to na zewnątrz miej pogodną twarz, uśmiechaj się,i przede wszystkim bądż dumna z siebie.I jeszcze jedno nawet gdyby wrócił nie daj się przekonać do tego bo wtedy stracisz twarz a on i tak może odejść bo nie masz też pewności, że gdybyś poszła z nim do łóżka to zastałby z Tobą prawda? Wiem powiesz dobrze komuś radzić ale jak to zrobić kiedy serce tak boli wierz mi Magdo byłam w takie sytuacji nie jeden raz i dziś z perspektywy czasu myślę, że warto było być sobą i stawiać na swoim. Oczywiście pomodlę się za Ciebie .Zyczę spokoju ducha . trzymaj się i powodzenia.


""'''




'

(10555)
Magda, lat 24, e-mail: 4331@wp.pldata: 09.11.2009, godz: 02:09

Witam chciałam was prosić o modlitwe wczoraj zostawił mnie chłopak. Powodem rozstania było to że nie chciałam pójść z nim do łóżka. Teraz już wiem że nikt mnie nie pokocha całe moje życie zostało przekreślone . Jak nie oszaleje to będzie cud . Proszę was o modlitwę za mnie żebym znowu uwierzyła że jest miłość , bo ja już w nią nie wierze.
Pozdrawiam :
Magda

(10554)
AAAAAdata: 09.11.2009, godz: 01:16

Lukaszu, dziecinko, nie tak łatwo zmienić siebie, zacząć od nowa; najłatwiej zmienić sposób jak inni Ciebie postrzegają, a przez to jak inni Ciebie traktują. Jeśli będą się do Ciebie odnosić z szacunkiem to i Tobie łatwiej będzie pomagać. Idź na siłownie, tam może poznasz ludzi którzy chcą coś zrobić z sobą, może są z rozbitych rodzin, patologicznych, a którzy walczą ze swoimi słabościami ... może spotkasz dziewczynę? Naprawdę sport "zaabsorbuje" trochę tej energi która Cię rozpiera. I przestań filozofować, to takie niemęskie, dziewczyny na to nie złapiesz.

(10553)
Trawiasta, lat 28data: 09.11.2009, godz: 00:56

Ostatni raz w temacie Ł.

Nie chce sie przytulic, Łukasz, bo przytulam sie tylko do osob, ktore sa moimi przyjaciolmi albo bliskimi -a Ty do nich nie nalezysz. I nie pisz do mnie w taki sposob, bo sobie tego nie zycze. Ok?

Zdenerwowales mnie dzis, to fakt. I nie mam zamiaru tego ukrywac.
Niepotrzebnie w sumie, teraz to widze, ale trudno - stalo sie. Nie zamierzam do tego wracac. Czasem trzeba malej burzy zeby powietrze bylo rzeskie...

Zrodelko jest miejscem gdzie mozna odpoczac. I ja nie zamierzam tego zmieniac ani niszczyc.

Wszystkim dobrej nocy.

(10552)
minidata: 08.11.2009, godz: 23:51

ciagle Łukasz i Łukasz, całe źródełko skupia sie tylko na nim... Odechciewa się w ogóle tu wchodzić, człowiek wchodzi na te strone, bo ma nadzieje, ze przeczyta jakiś ciekawy i mądry wpis, poradzi się, podzieli problemem a moze nawet bedzie mógł komuś coś doradzić, ale nie... Łukasz. Wszystko kreci się wokół niego, jakby był pępkiem świata. Ludzie opanujcie się!!! albo jeśli Wam to nie przeszkadza to załózcie strone www.łukasz.pl i tam mu doradzajcie ile chcecie. Naprawdę przeginacie i zatracacie sens źródełka.

(10551)
Ania , lat 25data: 08.11.2009, godz: 23:27

Pokochałam kogoś, ten ktoś jest moim przyjacielem. Tyle o nim wiem... i wiem że on niedawno spotkał kogoś na swojej drodze.
A moje uczucie nie chce minąć. Było już tyle okazji aby z nim porozmawiać, ale ja nie potrafię się odważyć i powiedzieć co czuję. Nie umiem rozmawiać o uczuciach,nie umiem ich wyrazić gestami i spojrzeniami, a tak bardzo chciałabym żeby o nich wiedział.Boję się jego reakcji. Chciałabym być szczęśliwa i pragnę jego szczęścia. Może ktoś miał podobne doświadczenia i podzieli się ze mną nimi, a jeśli nie to i tak wielką pomocą jest dla mnie to że mogę tutaj napisać.
Dzięki

(10550)
AgnieszkaM, lat 38data: 08.11.2009, godz: 23:08

Pavel,

modlitwa to na pewno wielka pomoc. Czy jednak jest ok że nie pomagasz inaczej, jeśli masz taką możliwość, to możesz tylko Ty w swoim sumieniu, podczas dialogu z Bogiem odpowiedzieć sobie na to pytanie. Albo możesz zapytać spowiednika, szczególnie jeśli masz stałego, który Cię zna. Ciężko mi, czy komukolwiek w sieci, kto mało o Tobie wie, byłoby wiedzieć, czy faktycznie nie jesteś gotowy, czy to tylko usprawiedliwienie. Czy pytałeś Boga o Jego wolę dla Twojego życia?
Jeśli masz trudną przeszłość za sobą, to będąc teraz w Kościele czyli wśród ludzi, możesz w ten sposób składać wielkie świadectwo i dziękczynienie Bogu.

pozdrawiam, A.

(10549)
Dorota Karolina, lat 24data: 08.11.2009, godz: 22:27

Do Pavel,23
Mam podobny 'problem', też mam opory w udzielaniu się społecznie, w jawnej i otwartej pomocy, i też wolę robić to po cichu,po przez modlitwe. Tak sobie myślę, że ludzie pomagający innym poprzez modlitwe są potrzebni, może to nie jest tak bezpośrednie i skuteczne,ale na pewno przynosi owoce. Może kiedys przyjdzie taki moment,że modlitwa przemieni się w konkretny czyn na rzecz bliźniego, ale szczera i glorliwa modlitwa też ma sens. Ktoś pisał tutaj o pomocy dla Dominika w formie ofiarowania w Jego intencji Komunii św., to też taka cicha pomoc,ale jakże ważna.
Pozdrawiam, z Bogiem

(10548)
Fatimadata: 08.11.2009, godz: 22:08

Pavle...
Modlitwa jest tyle samo warta co pomoc fizyczna ! Jest nawet trudniejsza niż. Robisz coś, czego inni nie widzą. Efektów Ty możesz nie zauważyć. To trudne. Wymaga cierpliwości, wiary. systematyczności, pewności siebie.
To się chwali :) a ja nawet podziwiam. To prawdziwy dar z siebie !
...
Jeśli chodzi o niechęć do pomagania fizycznego (opieki nad chorymi, pomoc finansowa itp) to nie każdy jest do tego powołany, nie każdy się w tym odnajduje. Ostatnio o tym rozmawiałam. Teraz wolontariat staje się wręcz modny. Często ludzie się czegoś podejmują i szybko rezygnują. Nie każdy jest do tego stworzony. Niektórzy nie lubię np. wychodzić z domu, są zajęci, nie mają czasu czy umiejętności. Niech każdy robi to, co mu dobrze wychodzi i sprawia przyjemność. Twoja modlitwa jest cennym darem dla tych za których się modlisz. I uważam, że moze dać ludziom ( i tobie, bo to zawsze działa w dwie strony) więcej niż gdybyś chciał się angażować w wolontariat w którym być może czułbyś się źle.
Pozdrawiam.

(10547)
pavel, lat 23data: 08.11.2009, godz: 21:37

Mam pytanie do ludzi ktorzy tu zagladaja.
Kiedy w kosciele pokazywali grupe charytatywnych z duszpasterstwa pomyslalem sobie ze ci ludzie robia cos naprawde dobrego. Pomagaja ludziom biednym, opuszczonym itp. A ja tego nie robie. Wiem jednak ze nie jestem na takie ofiarowanie siebie gotowy. Po prostu nie potrafie tym bardziej ze mam przeszlosc i ludzie ktorzy przychodza do kosciola moga pamietac moja poprzednia postac.
Ale za to umiem sie modlic za innych. Moje pytanie do was: czy modlitwa to tez pomoc? Czy chociaz by modlitwa moge zrekompensowac to ze nie karmie ubogich, nie pocieszam smutnych pomimo tego ze mozliwoscie sa chociazby poprzez grupe w duszpasterstwie?
Czy cokolwiek mnie usprawiedliwia?

PS: Bardzo prosze o przemyslane odpowiedzi.

(10546)
*data: 08.11.2009, godz: 20:56

Witaj w ten niedzielny listopadowy wieczór

Chciałem Cie zaprosic do wysluchania jak tez polecic Ci bardzo ciekawe i wartościowe audycjie, które na pewno Ci się spodobaja jak tez poglebia Twoje Zycie duchowe .


Na internetowej stronie
RADIA PLUS WARSZAWA 96,5 lub tez RADIO JOZEF 96,5( dawna nazwa)

(http://www.plusjozef.pl/ )

Chciałem Cie serdecznie zaprosic do wysłuchania

KATECHIZMU PORECZNE w kazda NIEDZIELE po 22
prowadzonego przez

Ks. PAWLUKIEWICZA

Jak również zapraszam na ta sama strone radia po lewej stronie na „nasze audycje” tam również klikając trzeba odnalesc „katechizm poreczny” i tam znajdziesz ostatnie radiowe audycje,ale i nie tylko do odsłuchania lub ściągnięcia.

GORACO POLECAM! Naprawde warto!

Pozdrawiam serdecznie i zycze miłego wieczoru jak również dobrego nowego, cieplego tygodnia na uczelni lub tez pracy.


(10545)
...............data: 08.11.2009, godz: 20:11

pozdrawiam Moderatora:)

(10544)
Aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 08.11.2009, godz: 19:58

Małe, ale kategoryczne sprostowanie.Łukaszu nie pisałam do Ciebie żadnego meila!Jedynie odpisywałam Ci na żródełku, że nie mogę Twoich wiadomośći odczytać, a nie że to ja pierwsza coś do Ciebie pisałąm.Nie odkręcaj kota ogonem.!!Kiedyś także dostałam od Ciebie meila, i ja Ci tylko odpisałam, a nie też ze to ja do Ciebie coś pisałam pierwsza, więc łaskawie nie odkręcaj kota ogonem,bo jest to irytujące.

(10543)
Moderatordata: 08.11.2009, godz: 19:37

Łukaszu wpisy zostaną usunięte jutro o godz. 8.00 - do tego czasu możesz jeszcze zmienić decyzje.

(10542)
gosiadata: 08.11.2009, godz: 19:26

Łukasz to jest chyba dobra mysl zebys odszukał swojego ojca i z Nim porozmawiał.
To napewno nie jest proste ,ale z tego co wiem to takie spodkania pomagaja ludziom.

(10541)
znudzonadata: 08.11.2009, godz: 15:42

o now! znowu temat Ł-asz, tym razem o kwiatku, chyba nie zle sie bawi z tych co dają sie wkręcić.

(10540)
weekendowadata: 08.11.2009, godz: 14:35

Łukasz niby wszystkich denerwuje a tyle osób mu odpisuje, po co??sami nakręcacie to koło. I tak w kółko i w kółko a on sie z tych wszelkich wpisów, porad innych tylko śmieje i ma z tego radoche. Szkoda nawet czasu na to odpisywanie i czytanie tych jego durnot.

(10539)
Trawiasta, lat 28data: 08.11.2009, godz: 14:21

Wiesz co Łukasz, nie denerwuj mnie.
Komu pomoglo zrodelko???? WIELU LUDZIOM!!!!
Tobie nie pomoglo i nie pomoze bo Ty wymagasz leczenia psychiatrycznego a nie porad na forum. Ile ja Ci napisalam porad, ile bylo checi pomocy Tobie od innych osob? Ilu pisalo do Ciebie na gg albo maila i co? PSINCO. NIKT CI NIE POMOZE. BO LUDZIE MAJA DOSC POMAGANIA KOMUS KTO MA ICH W NOSIE.

Swiat i zrodelko nie kreci sie wokol Ciebie, Łukaszu z Warszawy. I tutaj sa tez inni ludzie, ktorzy bardziej zasluguja na to zeby im pomoc. Bo nie robia z siebe ofiar losu i potrafia podjac konstruktywny i PRAWDZIWY dialog z innymi. Ty tego nie potrafisz wiec sie po prostu nie odzywaj.

A jak Ci sie to nie podoba to zmien portal - moze gdzie indziej znajdziesz ludzi na swoim poziomie, ktorzy Ci zapewnia odpowiednie wsparcie i pomoc, skoro jestesmy dla Ciebie za malo inteligentni...?
Napisalam Ci co mysle o kwiatku, inni Ci poradzili zebys poszedl sobie po porade -wiec przestan juz marudzic i mękolić, wystarczy!

A teraz wyjdz ze zrodelka i zajmij sie swoim kwiatkiem. Milego dnia.

(10538)
paveldata: 08.11.2009, godz: 13:54

Ludzie dajcie juz spokój. Czy sa jakies myslące osoby jeszcze na tym forum??? Czy wszyscy są po szkołach zawodowych? Nieodpowiadajcie trolowi to nie bedzie pisal. TO jest bez sensu!!!! BLEDNE KOŁO!!!!!

(10537)
Trawiasta, lat 28data: 08.11.2009, godz: 13:51

Lukasz, jesli masz w domu kaloryfery, kwiatek moze marniec od suchego powietrza.
Musisz po prostu namoczyc kilka recznikow i powiesic na kaloryferze - powietrze bedzie wilgotniejsze. I zmieniaj te reczniki jak wyschna. To jest sprawdzony sposob, powinien pomoc. Jesli nie pomoze to znaczy ze trzeba isc do sklepu po porade.


Kate, ja Cie doskonale rozumiem - tez przezywalam (i czasami przezywam) taki stan leku.
Ty jednak chcesz zaufac Bogu, wiec Twoje serce tego pragnie - Bog to widzi i dostrzega. Modl sie za siebie. Modl sie za to zebys potrafila Mu ufac i przelamac sie, jednoczesnie pros Go psalmami o opieke i pomoc - popatrz na Psalmy tez od strony psychologicznej. Ile tam jest krzyku czlowieka osamotnionego, ile tam jest historii trudnosci i problemow. A jak pieknie opisane!

Odwagi. Nie jestes sama, pamietaj - dziekuje za modlitwe. Z Panem Bogiem ;)

(10536)
Niedziela męczęnstwadata: 08.11.2009, godz: 13:12

niedziela męczeństwa, prześladowanych za wiarę....
czy jestesmy zdolni do ofiary w imie Jezusa? czy siejemy tam gdzie nie ma przyzwolenia, aprobaty i szacunku..
w pracy... w sąsiedztwie.. w rodzinie

to co sie dzieje w Indiach, te rzezie niewinnych ludzi którzy nie chcą wyrzec się wiary
Zamyslmy sie czasem w ferworze swoich problemów codziennych , gdy czegoś nam brak.. ze cos sie nie udaje..

co znaczy kochać Jezusa.. czy jestem gotów zostawić wszystko... życie... gdyby ktoś dzisiaj kazał mi się wyrzec wiary?

"..Ci przyodziani w białe szaty. Kim są i skąd przybyli ... nikt nie mógł policzyć Stojący przed tronem I przed Barankiem Odziani są w białe szaty ..."

(10535)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 08.11.2009, godz: 13:07

Łukasz idz do sklepu ogrodniczego i tam poroś, żeby ci ktoś podpowiedział jak nalezy postępować, bo tutaj nikt nie wie jak Ci pomóc, ani w kwiatach ani w zyciu, i chyba za duzo od nas oczekujesz.

(10534)
karol, e-mail: karolk108@wp.pldata: 08.11.2009, godz: 11:06

Nic doskonalej nie ukazuje wszechmocy Bożej niż to, że czyni ona wszechmocnymi tych, którzy Jej ufają. Św. Bernard :)

(10533)
Tomaszdata: 08.11.2009, godz: 10:31

Ta niewielka egzotyczna roślina wyróżnia się "spuchniętą" powykręcaną łodygą co nadaje jej bardzo niecodzienny wygląd. Ma ona śliczne mięsiste listki o głębokiej, zielonej barwie z połyskiem. Kwiaty są chyba najpiękniejszą częścią rośliny – są duże (około 5 cm) i wyglądem przypominają kolorowe trąbki.

Róża pustyni jest bardzo łatwa w hodowli, nie potrzebuje żadnych specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych. Wystarczy regularne podlewanie, aby nasze nasiona stały się dorodnymi, kwitnącymi roślinami.

Róża pustyni świetnie nadaje się na bonsai. Róża pustyni bardzo "lubi" być wystawiana na słoneczny balkon lub ogród w ciepłe letnie dni.

(10532)
bendata: 08.11.2009, godz: 09:45

Łukasz,

Przecież jest Internet!! Chyba nie odcięli Cię od sieci? Tam możesz sprawdzić jak pielęgnuje się sadzonki:(

(10531)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej