Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [374] [375] [376] [377] [378] [379] (380) [381] [382] [383] [384] [385] [386] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Artur Wnęk / Artii, lat 34data: 12.10.2009, godz: 14:26

Czy to normalne ze omadla sie przd otwarciem Biblii, otwiera sie losowo, przypadkowo na dowolnej stronie i to slowo jest od Pana. Tak mysle ze to nie jest tak, nie musi to byc natchnione slowo od Pana. To taka loteria, raczej zabawa, gdyby pisalo, wstap do zakonu a nie masz zadnych predyspozyjci aby byc w zakonie, to co wtedy (?) Mysle ze moze lepiej nie bawic sie w tego typu proroctwa, mysle ze Bóg przychodzi do nas w wydarzeniach, sugestiach, natchnieniach. To nie musi byc slowo do Ciebie w formie proroctwa dla Ciebie pisanego od rzekomo jak sobie tlumacza Boga. Mozna sie niezle zadmatwac w tym wszystkim!!! :( (niepotrzebnie). Artii

(10180)
inny, lat 23data: 12.10.2009, godz: 14:19

Nie wiem w której części mam racje a w której nie mam według Ciebie, więc trudno mi się do tego ustosunkować. Mnie osobiście wpisy Łukasza nie irytują, ani nie wzbudzają gniewu lub tym podobnych odczuć. Nie we wszystkim się zgadzam z Łukaszem, ale to nie powód żeby tutaj nie wchodził. Tak samo jak nie widzę tego w ten sposób że jeśli Łukasz nie zrezygnuje to wszyscy inni mają zrezygnować(miejsca starczy dla wszystkich). Mieszkamy pod jednym niebem.Jednego Boga mamy za Ojca. Źródełko to nie jest czyjaś prywatna przestrzeń. Wszyscy mamy prawo tutaj pisać własne przemyślenia. Jedne będą mądrzejsze inne mniej. Łukasz panuje nad swoimi rękoma które piszą tutaj(albo nie panuje), a każdy czytelnik nad oczyma na który wpis je skieruje(albo nie panuje). Moderator jest od tego aby wybrać co dopuścić a czego nie dopuścić. Łukasz nie zmusza nikogo do czytania tego co pisze, każdy wybiera sam.

Jeśli widzisz Łukasz, lat 25, e-mail: lukasz84rok@wp.pl i uważasz że ten człowiek pisze bzdety to czytasz dalej na własną odpowiedzialność.
Jeśli samo dostrzeżenie "Łukasz, lat 25, e-mail: lukasz84rok@wp.pl" na nagłówku powoduje niepozytywne odczucia za nim przeczytasz o co temu Panu chodzi, to najprawdopodobniej jesteś osobą uprzedzoną, więc obiektywnie jego wpisu nie ocenisz.

Jeśli w telewizji idzie program który mi się nie podoba mogę zmienić kanał. W internecie zmienić stronę, na źródełku nie przeczytać wpisu. Oczywiście wszyscy chcieli byśmy, aby na świecie panował pokój w telewizji i w internecie zamieszczane były jedynie treści budujące. Jednak aby tak było każdy z nas by usiał być idealny, a tak nie jest. Bo to my ludzie głupoty myślimy, mówimy, piszemy, robimy. Moim zdaniem nie tylko Łukasz pisze tutaj coś nie budującego. Zapewne są przypadki złej interpretacji myśli autora nawet, gdy napisał coś budującego. Pewnie nie tylko mi się zdarza źle interpretować nawet o tym nie wiedząc.

Polecam raczej do pokoju pobudzać jak wzajemnie podsycać zdenerwowanie tą sprawą i budować w sobie i innych myśli jakoby ta sprawa była tak wielkim problemem, że aż w złość trzeba wpadać(co niczego na lepsze nie zmienia). Bo nawet z czegoś błahego można zrobić wielki problem.

(10179)
ciągle pod prąd...data: 12.10.2009, godz: 14:13

Już dawno nie zabierałam głosu w dyskusji. Ale pozwolę sobie napisać jedno. Ostatnio szukając odpowiedzi na różne własne pytania słuchałam kazań ks. Pawlukiewicza (Dzięki mu za te słowa).
Pozwolę sobie zwrócić uwagę na jedne wątek. Otóż poruszony został temat konieczności przynależności do jakiejś wspólnoty (grupy religijnej), aby można było dalej rozwijać się duchowo.
Załóżmy więc, że Źródełko jest taką wirtualną wspólnotą. Nie chodzi mi o to, że może ono zastąpić prawdziwą wspólnotę, ale chciałam zauważyć pewną analogię.
Ks. Pawlukiewicz zauważył, że każda wspólnota, która stanowi zagrożenie dla Szatana zostanie prędzej czy później prze niego zaatakowana. Stąd też często we wspólnotach (nawet zakonnych) mają miejsce różnego rodzaju kłótnie i zatargi. Szatan zrobi wszystko by rozbić grupę.
Wniosek pierwszy – to nic, ze czasem się tutaj na Źródełku pokłócimy ważne jest, że chcemy nadal się tutaj spotykać i wspierać się wzajemnie.
W wypowiedzi ks. Pawlukiewicza pojawia się także wątek osoby, która przychodzi do grupy i swoimi własnymi problemami tak długo zadręcza innych, aż rozbije grupę.
Wniosek drugi – nie wiem czy macie takie samo wrażenie jak ja, ale KTOŚ ma wielkie szanse rozłożyć Źródełko.
Nie możemy żądać by Administrator zablokował wpisy Łukasza, bo to na pewno nie byłoby zachowanie zgodne z tym co nauczał Jezus. On na pewno NIKOGO by nie wykluczył. Łukasz ma prawo tutaj pisać to co chce i o czym chce. Ważne jest natomiast żebyśmy nie pozwolili się sprowokować i nie zwątpili w wartość Źródełka. NIE pozwolili na rozwalenie tej stronki, która jest w założeniu i w istocie bardzo wartościowa.

(10178)
Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 12.10.2009, godz: 14:12

UWAGA! Zmienilem sobie nr Gadu-Gadu, ten teraz uzywam: 11224197 Natomiast ten: 5467802 jest juz nieaktualny. Artur Wnęk / Artii

(10177)
estera, lat 30, e-mail: nazaret2@interia.pldata: 12.10.2009, godz: 14:05

bardzo proszę o modlitwę bym umiała we wszystkim dostrzegać JEZUSA bym była jego służebnicom tak do końca Dziękuje bardzo:)

(10176)
do:Łukasz25data: 12.10.2009, godz: 13:49

Łukaszu, nie wierz w czarodziejską moc modlitwy. Z modlitwą nie jest tak: my się za ciebie będziemy modlić, Ty biernie będziesz czekał na efekty tych modlitw, a Pan Jezus będzie spełniał Twoje zachcianki tak jak dobra wróżka z bajki: ochraniał przed masturbacją, mimo że sam nie dokładasz starań by jej unikać, spowoduje, że poznasz swoją przyszłą żonę, mimo, że biadolisz i obwiniasz nie starając się ani zrobić dobrego wrażenia, ani dać coś od siebie, spowoduje, że zdasz maturę i dostaniesz się na wymarzone studia, mimo, że się nie uczysz, będziesz miał dobre relacje w rodzinie, mimo, że nie robisz nic w tym kierunku, będziesz miał przyjaciół, mimo że obwiniasz użalasz się nad sobą zrażając ludzi do siebie. Tymczasem w modlitwie "Ojcze nasz" wypowiadasz słowa: "bądź wola Twoja." Przy każdej modlitwie o cokolwiek powtarzaj za Jezusem: "Ale nie moja lecz Twoja wola niech się stanie." Boży plan wobec Ciebie jest starannie obmyślany, warto się na niego godzić. Bóg Cię przecież nie skrzywdzi, może da krzyż, ale jeśli Go poprosisz, to pomoże Ci go nieść. Przyjmij za motto słowa: "módl się i pracuj." Módl się by Jezus pomagał Ci w wypełnianiu Jego woli i pracuj nad jej wypełnianiem.

(10175)
:(data: 12.10.2009, godz: 12:25

do inny
może po części i masz racje ale odpowiedz sobie na podstawowe pytanie: wszyscy mamy rezygnować ze źródełka ze względu na Łukasza? źródełko ma budować, umacniać, służyć a nie psuć, siać bełkot i niepotrzebne bzdury. Niech Łukasz zrezygnuje ze źródełka a nie inni.
Gratulacje dla moderatora że przepuszcza takie bełkotliwe nic nie wnoszące wpisy, wkońcu nic nie dzieje sie bez przyczyny :)
pozdrawiam z Panem Bogiem

(10174)
Trawiasta, lat 28data: 12.10.2009, godz: 11:47

Aldonko :) Jedno jest wyjscie z tej sytuacji tak mysle - pisz o Jezusie!
Byc moze ktos po drugiej stronie monitora czeka na to, co napiszesz? :)

O Nim zawsze mozna i trzeba pisac bez wzgledu na wszystko.

Inny jak zwykle, madrze zauwazyl sedno sprawy... Dzieki :) Masz racje...
Trudno nie zirytowac sie i nie dac poniesc emocjom, zwlaszcza, gdy ma sie na glowie inne rozne trudnosci... Ale trzeba panowac nad soba, zwlaszcza nad gniewem i nad niecierpliwoscia. Tylko to nas odroznia od zwierzat, ktore dzialaja napedzane popedem i instynktem...

trzymajcie sie i nie dajcie sie jesiennej aurze!

(10173)
R.data: 12.10.2009, godz: 11:08

Hmm, być może nie pisze tu za czesto (ale regularnie czytam, przy okazji chciałem podziękowac osobie które poleciła ostatnio audycje w Radiu Józef!), i nie chciałbym ferowac wyroków, czy też w jakiś inny sposób "zawłaszczać" sobie źródełka... ale chyba wyraże nie tylko swoją opienie, gdy zapytam - czy naprawde nie dałoby się założyć jakiegoś nawet krótkiego, tymczasowego bana na adres IP Łukasza? Choćby i tydzień czasu dałby okazję na powrót do normalności...

(10172)
inny, lat 23data: 12.10.2009, godz: 09:39

"na świecie jest tyle cierpienia,wojen zła i ludzie muszą jakoś ztym żyć,małe dzieci umierają z głodu,są bez rodziców to są ludzkie tragedie.a nie jakieś wyolbrzymione problemy Lukasza." Tak ludzie którzy zostali tutaj opisani z pewnością mają większe problemy niż my tutaj mamy na źródełku z Łukaszem. Jeśli traci się cierpliwość z powodu wpisów Łukasza to czy tym samym nie wyolbrzymia się tego problemu tak samo jak to czyni Łukasz(bo czym to jest w porównaniu z dziećmi umierającymi z głodu). W tedy pojawia się więcej narzekających(nie mówiąc już o agresywnych) w błahej sprawie wpisów których jak myślę nie jedna osoba chciała by tutaj uniknąć. Nikt z nas bezpośrednio nie kontroluje Łukasza i nie ma większego wpływu na jego zachowanie. Mamy wpływ na siebie. Jeśli nad sobą nie będziemy panować to jak można wymagać opanowania przez kogoś małej wiary jak Łukasz. Większość(jak nie wszyscy) z nas była wczoraj w kościele i słyszała List Pasterski Episkopatu Polski.

Cytuję: „Nauki kształcą tylko umysł, największą zaś baczność trzeba zwracać na ukształtowanie charakteru, gdyż najlepsze zasady na nic się nie przydadzą człowiekowi, co nie umie panować nad sobą” Abp Zygmunt Szczęsny Feliński

Nic ze wszystkich morałów jeśli Łukasz nad sobą nie panuje. Choć my panowania w tak błahej sprawie nie traćmy.
Jeśli Łukaszowi chodzi o zwrócenie czyjejś uwagi na siebie o odpisując mu i wdając się w dyskusje pokazujecie, że cel został osiągnięty i tym samym będzie pisał dalej. Gniew to jeden z siedmiu grzechów głównych jeśli wpisy Łukasza wzbudzają w kimś gniew, to niech unika okazji i nie czyta. Jeśli On nie potrafi przestać(lub nie chce) tutaj pisać. To łatwiej chyba ludziom mocniejszym przestać czytać. Z Bogiem.

(10171)
:(data: 12.10.2009, godz: 07:51

Normalnie idzie zwariować!!!
Łukasz ciągle tylko prosi o modlitwę, a ja jestem ciekawa, czy sam się modli, czy sam zbliża się do Boga przez spowiedź i mszę świętą. Nie wiem czy nasza modlitwa ma rozwiązać wszelkie jego problemy??? Ja już straciłam nadzieję jeśli chodzi o ten beznadziejny przypadek. Nie wiem jak można tak żyć, obwiniając wszystkich i wszystko o własne nieszczęścia i oczekiwać od całego świata pomocy w wyimaginowanych problemach. Masz problem z masturbacją... to z nią walcz tak jak ktoś ci polecił...nie od jutra ale od dziś! Nie dajesz rady w życiu, to znajdź prawdziwe powody tego stanu i zmieniaj je. Chłopie życie przeleci ci koło nosa, a jak będziesz stary i je podsumujesz, to dojdziesz do wniosku, że głupio je zmarnowałeś przez wymyślanie sobie problemów, obwinianie innych za to co cię spotkało i przede wszystkim przez to, że nie uczyniłeś nic, aby być szczęśliwym!!!
Nie chciałabym być w tym momencie w twojej skórze.
Znam tyle osób, które mają prawdziwe problemy, chore nieuleczalnie dziecko, które prędzej czy później umrze, albo jeżdżą na wózku inwalidzkim i są szczęśliwi. Jak ty byś był na ich miejscu, to co byś zrobił? Biadolił i obwiniał Boga że dał ci takie życie. A oni doceniają każdy dzień, ten słoneczny i pochmurny, bo on się nigdy nie powtórzy, a nigdy nie wiadomo czy ten dzień nie będzie naszym ostatnim.

(10170)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 12.10.2009, godz: 07:24

Trawiasta:))) Już tyle razy co ja tu zaglądam, to widzę na tapecie tylko Łukasza i jego flustracje. JUż nie raz miałam ochotę coś napisać, ale myślę sobie pal licho, ale potem znów zaglądam i znów to samo,potem jeszcze raz i znów Łukasz..A za nim rzesze dobrych dusz, które chcą mu pomóc, tylko ze on tej pomocy nie potrzebuje.Tak,nie potrzebuje widocznie.Bo jesli ktos potrzebuje pomocy, to ją bierze jesli ktoś ja oferuje, a nie zawraca głowe swoimi problemami, a potem gdy ktoś chce pomóc, to się okazuje że Łukasz wszystko najlepiej wie.To po co na Miłośc Boską prosi o pomoc?Wszystko dla tego człowieka jest problemem.Jak nie urok to sraczka.Jak nie chora mama,to się w pracy nie podoba, a jak nie praca to dziewczyny nie może sobie znaleść.J tak kółko biadolenia sięnapędza samoistnie, tego znieść nie można.A najbardziej flustrujące jest to, że każdy na to biadolenie niepotrzebnie się nabierai niepotrzebnie chce udzielać pomocy-NIEPOTRZEBNIE- bo ta pomoc i tak zostanie podeptana i zlekceważona.Zastanawiam się kiedy wy wszyscy się opamietacie, kiedy będzie tutaj koniec wreszcie mącenia i zajmowania się Łukaszem.Jle razy chciałam coś napisać o Jezusie, bo Jego temat jest mi bardzo bliski, to patrzę znów Łukasz i uwaga pochłonieta wszystkich Łukaszem.Także aż głupio mi było coś pisac na ten temat co bym chciała. Tak bardzo lubię rozmawiać o Jezusie, ale może kiedyś będę miała więcej szczęścia:))

(10169)
do: Łukasz lat 25data: 12.10.2009, godz: 00:25

Łukaszu,
w jakim celu wyspowiadałeś się przed nami? Co Ci to dało? Przecież odpuszczenia grzechów nie oczekujesz po takiej spowiedzi.
Z "Dzienniczka"s. Faustyny: "(...)Kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia mojego, zawsze spływa na twoją duszę moja krew i woda, która wyszła z serca mojego, i uszlachetnia twoją duszę. (...) jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza spotyka się z Bogiem miłosierdzia. (...) z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeśli ich ufność będzie wielka, hojności mojej nie ma granic. Strumienie mej łaski zalewają dusze pokorne(...)/"

(10168)
Rafaeldata: 12.10.2009, godz: 00:08

Prosze Was o modlitwe..błagam..znow zaczynam wpadac w ciąg masturbacji:( pragne sie od tego uwolnic, a znow upadlem..

(10167)
Reniadata: 11.10.2009, godz: 22:43

mam serdecznie dość biadolenia Lukasza.to rujnuje zródełko czy nikt tego nie widzi??na świecie jest tyle cierpienia,wojen zła i ludzie muszą jakoś ztym żyć,małe dzieci umierają z głodu,są bez rodziców to są ludzkie tragedie.a nie jakieś wyolbrzymione problemy Lukasza.to takie dziecinne i wyprowadza mnie z równowagi. tutaj już nie jest tak jak kiedyś....jest po prostu...nie do wytrzymania.
widze że coraz więcej osób ogarnia gniew gdy tu wchodzą i widza wpisy Lukasza.a to bardzo żle.Gdzie jest ta oaza spokoju co tutaj kiedyś była? pozdrawiam wszystkich(:

(10166)
Haniadata: 11.10.2009, godz: 22:03

do Łukasza

Bez obaw, nie będę oceniać Twojego przyznania się do błędów i obietnic poprawy. Pożyjemy, zobaczymy. Chcę tylko zauważyć jedno. Nie pisz, że zmienisz się od 2010, nawet nie pisz, że to nastąpi od jutra. Bo na pewno nic z tego nie będzie. Obecaj, że już dzisiaj, teraz rozpoczniesz przemianę. Nie dawaj sobie czasu, bo to wygląda tak: jeszcze sobie pogrzeszę, jeszcze pomarudzę, poniszczę zdrowia innym, a potem, jak już będę mieć dosyć, to coś z tym zrobię. Pan Bóg, gdy tylko zwrócimy się do Niego, pozostawia wszystkie inne sprawy, a zajmuje się tylko nami, nie mówi: poczekaj do 2010, wtedy może znajdę czas. Łukasz, nie czekaj do 2010, bo wtedy już może być za późno. Nikt z nas nie wie, ile czasu przed nami. Kilka dni temu w moim mieście zginęła dziewczyna, która miała tyle lat, co Ty. I na pewno nie spodziewała się, że to będzie jej ostatnia przejażdżka rowerem. Tylko nie mów, że nie jeździsz jesienią rowerem. Chcę tylko powiedzieć, że mamy czas tylko teraz, bo nie wiemy, czy jutro jeszcze będzie naszym udziałem.

(10165)
..............data: 11.10.2009, godz: 21:32

A ja dziś przeczytałem o jednej propozycj która jakoś do tej pory nie przyszła mi do głowy-by modlić się za umierających grzeszników.Choć autor tej propozycji zastrzega jednocześnie że ten kto modli się za te dusze w sposób szczególny naraża sie szatanowi który długo"pracował"nad taką duszą.Ale i tak warto......i ma to głęboki sens

(10164)
Trawiasta, lat 28data: 11.10.2009, godz: 21:13

Łukaszu
apeluje do Ciebie o to zebys przestal pisac ze sie chcesz zmienic.
Nic z tego nie wynika.

Nie wierze Ci i mysle ze wiele osob tutaj takze Ci nie wierzy.
Dostales namiary, linki, dostales propozycje wsparcia i co? NIC.

Nic w Twoim zyciu sie nie zmieni w roku 2010. A wiesz czemu?
Bo Ty sie nie chcesz zmienic.

Nie Ty jeden masz problemy, nie Ty jeden masz ciezko chora mame, nie Ty jeden zostales wykorzystany, porzucony i zgnojony przez kogos. Ale Ty jeden tylko i wylacznie potrafisz marudzic, memłać i w kolko pisac to samo.
Tak, zgadzam sie z tymi osobami, ktore pisza ze jestes dzieciakiem, a nie facetem - zgadzam sie z Tadeuszem, Karina i innymi...

Zrodelko to nie jest Stowarzyszenia Wspierania Niedojrzalosci Lukasza. To miejsce, gdzie inni ludzie tez chca na chwile usiasc i odpoczac - wez to chlopie pod uwage. I jesli chcesz obrazac ludzi poprzez gumtree to moze lepiej przestan tutaj pisac? Jak Ci tu zle, to nie pros o modlitwe, nie tlumacz sie, nie probuj pokazac sie w lepszym swietle - po prostu zaloz sobie swoja strone i tam pokazuj jaki jestes. Wtedy wilk bedzie syty i owca cala.
Nikt nikogo nie zmusza do wchodzenia na adonai.pl - nikt nikogo nie zmusza do pisania tutaj. I nikt nie bedzie Ciebie zmuszal do przyjecia pomocy jaka Ci proponowano.
Ale Ty nie zmuszaj nas do bezgranicznego i niekonczacego sie skupiania na Twojej osobie bo nie jestes pepkiem swiata.

Aldono, spokojnie - ja rozumiem co czujesz, bo chyba wiele osob tutaj piszacych przezywa to co Ty... Pamietaj jednak ze to nic nie zmieni, a Ty tylko sie zdenerwujesz. Nie warto czasami az tak bardzo poswiecac swoich emocji - niektore rzeczy nie sa tego warte....

pozdrowienia i usciski

(10163)
Malutkidata: 11.10.2009, godz: 19:23

Aldona spokojnie, mysle że jakbyś go zwyzywala to jeszcze bardziej by sie nakręcił do tego co robi. Faktem jest że Łukasz nie bierze pod uwage tego co inni do niego piszą, co najwyżej niezrozumiane słowa konstruktywnej krytyki - odbierając to jako atak na siebie. Prawdą też jest że najbardziej narzekają i użalają się nad sobą ci co tak naprawde nie mają większych problemów. W trakcie swojego życia spotkałem wielu ludzi i doszedłem do wniosku że prawdziwie szczęśliwi są ci, co mają najmniej na tym świecie, a najwięcej u Boga. Znam ludzi którzy noszą wielkie krzyże i są przeszczęśliwi...
Łukaszu twój problem polega na skupianiu się tylko na sobie. Nie możesz mysleć tylko o sobie i o nikim innym. Jest tylu wspaniałych ludzi dookoła, od ciebie zależy czy ich zauważysz i do ciebie należy kolejny krok. Spróbuj dostrzec to co masz, jesteś w pełni zdrowy, uczysz się, pracujesz, masz mieszkanie, jedzenie, dach nad głową, a przede wszystkim masz najlepszego przyjaciela którym jest Bóg. On jest zawsze przy tobie i nigdy cie nie opuści, nie zdradzi, nie zostawi tylko jest jeden warunek: musisz Go zauważyć. On nie może działać jeśli człowiek nie otworzy swojego serca dla Niego. Dobrze Tomek napisał: spowiedź - mysle że to bedzie najlepszym lekarstwem dla ciebie. Nie bój się, nie martw się nikt cie lepiej nie zrozumie jak sam Pan Jezus, Jemu możesz powiedzieć o wszystkim co cie dręczy, z czym masz problem. Co lepsze On może cie uczynić prawdziwie szczęśliwym, nie pozornie lecz prawdziwie. Ja podejrzewam dlaczego nie masz dziewczyny, kolegów, przyjaciół. Prawdopodobnie gdybyś miał najlepszą dziewczynę, najlepszych przyjaciół, najlepszy dom itd. to i tak byś był nieszczęśliwy bo brakowało by ci gwiazdki z nieba :) Daj coś innym a to wróci do ciebie, nawet lepiej, Pan Bóg da ci 10-cio krotnie więcej. Ale czy ty tego chcesz? czy weźmiesz rękę którą wyciąga do ciebie sam Bóg? On czeka, cierpliwie czeka i sie uśmiecha do ciebie cały czas :) ... bo chce ci dać wszystko czego potrzebujesz, ale czy to weźmiesz i bedziesz prawdziwie szczęśliwy? to już zalezy TYLKO od ciebie!

Tadeuszu jestem pełen podziwu, naprawde, życze dużo sił i wspieram modlitwą, coś niesamowitego :)
Pozdrawiam wszystkich :)

(10162)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 11.10.2009, godz: 17:21

Apeluję i proszę, o niepodejmowanie dyskusji z Łukaszem na temat jego nieszczęść bo to do niczego nie prowadzi.Bądżmy mądrzejsi od Łukasza i pomózmy mu nie odzywając się na jego wpisy, bo to jest utopia.

(10161)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 11.10.2009, godz: 17:03

J spróbuj jeszcze Łukasz jeczeć tonie ręcze zasiebie, tak cię zwyzywam,ze ci sie odechce jęczenia wiecznego i niezadowolenia.

(10160)
aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 11.10.2009, godz: 16:18

Łukasz, Ty jesteś facet z jajami?Nie.TY jesteś kupą nieszczęśćia,wiecznie zawsze z wszystkiego niezadowoloną.Co zaglądam na zródełko,to niezadowolenie z Twojej strony i narzekanie.Weż się człowieku opanuj,bo już nerwy puszczają po prostu na ciebie.Przypominasz mazgaja,rozchisteryzwoanego chłopczyka,ja bym takiego nie chciała mieć męża,co prawda w ogóle go nie mam ,ale jak by miał byc taki narzekający i niezadowolony, to lepiej w ogóle.

(10159)
do łukaszadata: 11.10.2009, godz: 15:23

łukasz zrobiłeś pierwszy krok, powiedziałes, a właściwie napisałes, że ci żle
teraz musisz to powiedziec do kogoś kto cie widzi, kto zobaczy, ze placzesz, kto cie przytuli
nie chowaj sie jak żółw do skorupy.
skorupe juz znasz
zawsze znajdzie sie racjonalne wytłumaczenie jak sie nie chce czegos zrobic.
czemu nie chcesz spotkać sie z Tadeuszem?
czemu boisz sie pójść na spacer adonaiowy?
czemu nie poszukasz jakiejs wspólnoty - oaza, odnowa, itd?
czemu nie poszukasz grupy ludzi, którzy dostali w dupe w ten sam sposób co ty?
To, że są tu dobrzy, współczujacy ludzie nie znaczy, ze rozumieja wszystko.
Żebym nie wiem jak sie starała nie zrozumiem doświadczenia Tadeusza, ale pacjent z który bedzie jutro dzielił sale szpitalna pojmie to w lot. O tez to czuje.
łukaszu niczego wartosciowego nie da sie stworzyc od razu, bez trudu.
Boli i bedzie bolało, ale musisz sie strać cos zmieniać , cały czas do przodu - 1 mały kroczek.
I musisz wierzyć, ze to da efekt. Masz przykład Tadeusza.
Kup jakąś roslinke i wkop ja gdzieś w okolicy. Z czasem na skutek twoich starac roslinka urośnie a twoje problemy znajda jakies rozwiązanie.
To sie nie stanie dzis jutro czy na boze narodzenie.
Nie ma czaeodziejskiej różdzki jest tylko nasza wiara i nasz trud
Powodzenia


(10158)
74, lat 35, e-mail: torques@op.pldata: 11.10.2009, godz: 14:42

do smutnej:
a ja Cię podziwiam, że to znosisz. na Twoim miejscu już dawno bym go z domu wyrzucił albo sam się wyprowadził. erotomania to zniewolenie takie jak alkoholizm.

(10157)
Alys, lat 21data: 11.10.2009, godz: 13:57

"Jesteś Siłą, która sprawia, że wciąż idę i Nadzieją, że wciąż ufam" :*

(10156)
Haniadata: 11.10.2009, godz: 12:07

Łukasz, uwierz, my też nie mamy tylko kolorowego życia. Każdy z nas ma też te ciemniejsze strony, ale ważne jest, żeby gdzieś tam zobaczyć przebijające światło. Każdy z nas ma gorszy czas w pracy, czy - ci troszkę młodsi - w szkole. Ale walczymy, chcemy przetrwać, bo wiemy, że noc nie trwa wiecznie, że jest zapowiedzią poranka. Gwarantuję Ci, że wielu z zaglądających tu zmaga się z bardzo poważnymi problemami, o ktorych nawet nam się nie śniło. Ale nie zatapiają się w swoim smutku, z niepowodzeń nie czynią bóstwa, bo wiedzą, że z każdego nieszczęścia można się podnieść, wystarczy tylko chcieć i wierzyć. Odnoszę wrażenie, że Ty nie chcesz, z wiary nie mogę Cię oceniać. Zobacz wreszcie ludzi wokół siebie, a nie ciągle widzisz tylko siebie. Zobacz, każdy Twój wpis to narzekanie na swój ciężki los. Nikomu nie jest łatwo. Ale życie składa się też z tych radosnych chwil, wystarczy je dostrzec i przypominać sobie o nich, gdy jest źle. Niedługo minie druga rocznica śmierci mojej Mamy. Nie zawsze jest prosto, ale wtedy przypominam sobie te dobre chwile i słowa, które usłyszałam od Niej w ostatnich dniach życia. To pozwala trwać dalej, uśmiechać sie nawet przez łzy i mieć pewność, że tam, gdzie teraz żyje, jest szczęśliwa.

I słowo do Tadeusza. Cieszę się, że jesteś, że wciąż walczysz, że nie poddałeś się i uczysz nas, jak przyjmować to, co Bóg daje. Zastanawiam się, czy pamiętasz mnie jeszcze

(10155)
AgnieszkaM, lat 38data: 11.10.2009, godz: 09:45

Po raz pierwszy i mam nadzieję ostatni napiszę coś do Łukasza.

Życie nie tylko po to jest, by brać... Widzę w Tobie małe dziecko. Tylko prosisz o pomoc, narzekasz, jak nie dostajesz tego, co chciałeś, ale nic nie dajesz z siebie innym na źródełku. Masz bardzo dziecięce podejście i roszczeniowe. I obrażasz się. Może to właśnie odstrasza dziewczyny? Szukają partnera, a nie chłopczyka. Psycholog kazał Ci gadać - rozmowa prawdziwa to w realu. Tu przypomina to Twój blog - załóż sobie, jak Ci potrzebny. Tu obciążasz ludzi swoimi problemami. Obciążać, a dzielić się, to dwie różne rzeczy. Myślisz, że na tym polega dorosłe życie, żeby - powiem dosadnie, cytując pewną książkę - z ludzi robić śmietnik, gdzie wrzucasz wszystko, na co masz ochotę? Pozujesz na takiego, co tylko on ma problemy. Naprawdę nie jesteś jedyny na świecie. I Twoje prośby o modlitwę mnie osobiście w ogóle nie wzruszają, wręcz przeciwnie. Twoje wpisy budzą wiele złości, którą bierzesz personalnie i emocjonalnie - zamiast dojrzale przyjrzeć się sprawie. Nie wiem, jaki jesteś w życiu; nie tłumacz się tym. Tu w taki, a nie inny sposób się prezentujesz. Sposób naprawdę ciężkostrawny.

(10154)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 11.10.2009, godz: 00:26

Karino napisalaś takie zdanie:" ...zyje tym w co wierzy i ma szacunek do siebie takiego jakiego stworzył go Pan Bóg.. " Kiedyś będąc w Medjugorje na spotkaniu z Vicką usłyszałem takie słowa: " Maryja mówi o pięknie kazdego z nas. Dla Niej wszyscy jesteśmy piekni. Tylko wszyscy inaczej to piękno pojmujemy. Godziny spędzamy przed lusterkiem. Makijaże, dekoracje twarzy, wlosów. Czym to jest?Farbką która za chwilę się zmyje i nie odda Twego prawdziwego piekna. Nie patrzmy w lusterka bo tam nie dostrzeżemy naszego piękna. Chcąc je dostrzec spójrzmy w głąb siebie. Bóg stawarzając Cię uczynił Cię na swój obraz. Ukochał Cię takim jakim jesteś. Ale prawdziwe piękno ukrył w Tobie. I tam musisz je odnaleźć. Szukaj go w głebi siebie, a gdy odnajdziesz pokochaj tak jak Ukochał Cię Bóg. Gdy tego dokonasz staniesz się piękny nie tylko dla siebie ale dla świata."
I my szukamy piekna nie tam gdzie trzeba. Szukamy wokól, w wyglądzie, w zachowaniu ale zapominamy że prawdziwe piękno kryje się w nas samych.
Trawiasta jest tak calkiem nie wrocilem :) To tylko dwu dniowa przerwa. Od poniedziałku tydzień badań kontrolnych i później pewno kolejna kuracja. Ale na weekendy będę zaglądał na źródełko :) Pozdrawiam wszystkich życząc Radosnego i Błogosławionego nowego tygodnia. A teraz właściwie to tylko jeden dzień przerwy bo jutro a właściwie już dziś spotkanie popielgrzymkowe na Kamionku :)))

(10153)
smutnaxyz@02.pldata: 10.10.2009, godz: 21:05

Masz rację, dziękuję za rady, zmiany zaczynam od siebie, nie pozwolę więcej robić z siebie wariata i manipulować swoją osobą. Byłam cierpliwa lecz to spowodowało jakby moje przyzwolenie, teraz mówię koniec z tym!

(10152)
do smutnadata: 10.10.2009, godz: 19:09

pytasz
Jednego nie mogę sobie wytłumaczyć, jak ludzie będący blisko Boga mogą innym gotować krzyż i obłudnie udawać, że są w porządku?
A dlaczego nie?
Czym oni róznia sie od ciebie?
Każdy z nas jest troche dobry i troche zły. Aby móc kochac siebie i ludzi trzeba to zaakceptowac.
Zmieniac to my mozemy tylko siebie.
Skoro nie bedziemy zmieniac innych to nie ma sensu zastanawiac sie co w nich nie gra i dlaczego.
Sa po prostu ludżmi.
A bóg kocha i ich i nas.
Mozemy sie obrazac jak starszy syn, ale tylko nas uczta minie.

(10151)
Do Trawiastadata: 10.10.2009, godz: 17:40

Dzięki,też pozdrawiam

(10150)
asia, lat 27data: 10.10.2009, godz: 14:14

Karina, mądrze piszesz. Jednak obawiam się, że to nie dotrze do adresata.

Kilka razy już padła tu propozycja, by nie odpisywać Łukaszowi, zostawić jego sprawy... Myślę, że to byłaby dobra opcja. Jemu przecież tu z nami źle, więc nie rozumiem, po co wciąż pisze...

Smutne jest to, że ktoś oczernia to forum na innej stronie:(

(10149)
do: Łukasz lat 25data: 10.10.2009, godz: 12:38

Wiesz Łukaszu,
ja myślę, że ta dziewczyna, która porównała Twój wygląd do wyglądu małpy zrobiła to bo miała już dosyć Twojego biadolenia i posądzania ludzi, którzy chcą Ci pomóc.
To prawda, że JAK POJAWIA SIĘ OFIARA TO POJAWI SIĘ TEŻ KAT. Ty robisz z siebie człowieka skrzywdzonego przez ludzi i życie, to w następstwie tego pojawiają się tacy, którzy Ci dokuczają.

(10148)
Trawiasta, lat 28data: 10.10.2009, godz: 12:36

Zgadzam sie z Karina! Nic dodac nic ujac.

Co do linku podanego przez R - tak, styl wypowiedzi jednoznacznie mnie sie kojarzy z jedna znana tutaj osoba, wiecie co... OLAĆ. Nie czytac bzdur, glupot i rzeczy ktore NIC NIE WNOSZA w nasze zycie konstruktywnego.

Otworzcie Listy Apostolskie - tam jest masa swietnych aktualnych tresci. Poczytajcie w chwili jesiennego smutku Psalmy, ile tam jest psychologicznych watkow ukazujacych nas prawdziwych - nas LUDZI - bo choc powstaly tysiace lat temu, dalej sa prawdziwe...

Jezus uzdrawia , tak Tomku - ja jestem tego przykladem. Ale jestem tez przykladem tej prostej prawdy, ze trzeba CHCIEC Mu na to pozwolic. I trzeba chciec zaczac pracowac nad soba. Obawiam sie ze Łukasz nie chce.
Pan Bog czasem sprowadza nas do poziomu piwnicy, zebysmy upadli na samo dno naszych mozliwosci, potlukli sie i cali obolali w koncu przyznali, ze nasza ambicja nas stamtad nie wyprowadzi. Ze potrzebujemy JEGO pomocy, JEGO sily...
Ale musimy sie SOLIDNIE POTLUC i poranic zeby do tego wniosku dojsc naprawde.
Bog widzi glebie naszych serc. My widzimy tylko to, co pokazuje monitor komputera. Pamietajcie o tym

Tadeuszu, dobrze ze jestes!

Kochani, dobrego weekendu!!!

PS. Pozdrowienia dla Marcina i Beatki ;)

(10147)
smutnaxyz@02.pldata: 10.10.2009, godz: 12:26

Dziękuję za wskazówki, staram się oddawać wszystko Bogu i modlę się za tych, którzy krzywdzą , ale jakie to trudne.
Jednego nie mogę sobie wytłumaczyć, jak ludzie będący blisko Boga mogą innym gotować krzyż i obłudnie udawać, że są w porządku? Nie przynoszą pokoju i burzą pokój tych , którzy im zaufali.
Postanowiłam z tym walczyć.

(10146)
Do Łukaszadata: 10.10.2009, godz: 11:31

Tak Łukasz posłuchaj mądrych rad i posłuchaj tej jednej też-w kontakcie z dziewczyną nie zrzędz,nie narzekaj i nie użalaj się nad sobą i bądz miły a jednocześnie opanowany a nie że od razy zaproponujesz seks czy zachowasz się jakoś niedwuznacznie.Rozsądny i bystry facet umie się zachować i wie jak należy się zachować a jak nie.Oczywiście nie może to być jakaś gra typu-teraz jestem miły i uroczy a potem będę brutalny i hamski jak niektórzy praktykują.Bądz prawdziwy.......

(10145)
karinadata: 10.10.2009, godz: 10:05

Łukaszu z Ciebie nie jest dorosły mężczyzna tylko wybacz za prawdę w oczy - wszelkie współczucia i zyczliwe porady które tu spływały od kliku miesiecy nie zmieniły Cię bo nadal jesteś maruda pospolity, ględa i użalacz i nie dziwie sie ze dziewczyny uciekaja od Ciebie. Nic Ci nie brakuje z wyglądu, nie jestes oszpecony ani nikt nie ucieka na Twój widok..a moze i podobasz sie dziewczynom na pierwszy rzut oka.. ale nie zainteresowałabym sie Tobą bo ktora dziewczyna chciałaby takiego desperata który nie wie kim jest? źle o sobie mysli, marudzi by tylko miec dziewczynę juz nie ważne jaką, zmienia co chwilę zdanie i jak małe dziecko "płacze" ze ktoś go nazwał małpą..
Kiedy Ty uwolnisz sie od tego obrazu co mówią o Tobie inni? Czy wszyscy mają cie uwielbiać?
Kiedy cos zmienisz w swoim zyciu i zaczniesz naprawiać siebie a nie czekać na nie wiadomo co, żeby ktos sie nad Tobą zlitował?
Wpadłeś w schizę bardzo wygodnego użalania sie nad sobą na źródełku.
Niestety nikt się nad Tobą nie zlituje, zycie powinno Cię nauczyć ze wiele zalezy od Ciebie samego, od Twojego nastawienia i od pracy nad sobą.
Przegoń tego Lenia.
Wez sie do nauki zamiast pastwic się nad sobą , zacznij stawiać sobie wymagania i konsekwentnie REALIZUJ postanowienia, wybrałeś szkołe to SKOŃCZ JĄ, przeciez nikt za Ciebie szkoły nie zrobi... To dopiero szkoła a jak chcesz przezyć najważniejszą szkołę jaką jest zycie?

stoisz w miejscu i marzesz się.. a co z wiarą? chyba nadal martwa bo wiara podnosi człowieka i każe mu patrzeć w dobrym kierunku a przede wszystkim daje siłe do działania..
Popieram chęci Tadeusza ze Tobą trzeba by potelepać, Posłuchaj starszego kolegi i ucz się Łukaszu .. to jest odważny mężczyzna który pomimo przeszkód i cierpień zyciowych idzie do przodu, zyje tym w co wierzy i ma szacunek do siebie takiego jakiego stworzył go Pan Bóg..
ze życie to nie wszystko idealnie poukładane, bez wysiłku, nienaganny wygląd, powodzenie u kobiet, tytuły, zdrowie i poszanowanie od ludzi..
Zgoda na swoje ograniczenia i słabości ma kształtować człowieka i czynić go pieknym.

(10144)
Aldona, lat 30, e-mail: adona25@wp.pldata: 10.10.2009, godz: 08:49

Tak...... To prawda,że siła, pogoda ducha i optymistyczne nastawienie do zycia Tadeusza wprowadza w podziw.Ale ja się temu nie dziwię, to wspaniały człowiek......

(10143)
Marzena, lat 25data: 10.10.2009, godz: 07:28

Tadeuszu
Tak bardzo się cieszę, że pojawiłeś się znowu na źródełku. Myślałam o Tobie, bo dawno cię nie było, no i teraz przynajmniej wiem, co tam u ciebie słychać. Trzymaj się mocno, dasz radę. Będę się modlić o powodzenie w leczeniu, a tobie niech uśmiech i pogoda ducha nie znikają. Zawsze to powtarzałam i będę to powtarzać, że twoje wpisy wnoszą w moje życie radość i nadzieję, jesteś niesamowity. Niech Bóg będzie z tobą :)

(10142)
do:smutnadata: 10.10.2009, godz: 00:19

Bardzo Ci współczuję. Oczekujesz na sugestie odnośnie męża? Przede wszystkim módl się za męża i osoby, z którymi Cię zdradza. Wtedy najbardziej będziesz podobała się Jezusowi, a to najważniejsze. On Cię nigdy nie skrzywdzi. Nigdy też nie daje krzyża ponad ludzkie siły. Ofiarowuj Mu ten krzyż w intencji w.w. osób. Pan Jezus też był zdradzony, przez ucznia i modlił się za swoich prześladowców. Ale jednocześnie nie wyręczaj męża w jego obowiązkach. Niech sam dla siebie robi zakupy, a Ty rób dla siebie, on niech sam sobie pierze, prasuje, sprząta, gotuje, po sobie zmywa, a płaćcie rachunki na zmianę. Nie wyręczaj go w niczym, to ważne. W programie "Anny Marii Wesołowskiej," będąc prawdziwą panią sędzią kobieta powiedziała, że gdy jedno z małżonków jest zdradzane, ale wypełnia obowiązki za siebie i za zdradzającego współmałżonka, to daje w ten sposób przyzwolenie na tę sytuację. Wtedy jest w 1% winne tej sytuacji. Poza tym masz ucieczkę do Judy Tadeusza od spraw beznadziejnych. Pomaga w sprawach beznadziejnych, to i w Twojej pomoże:) Jezus powiedział: "proście, a będzie wam dane."

(10141)
R.data: 10.10.2009, godz: 00:01

A ja znalazłem coś takiego... o nas.


http://warszawa.gumtree.pl/c-Przyjaciele-Randki-dziewczyna-szuka-ch-opaka-Wejd-W0QQAdIdZ160923460


Przykro się robi jak się to czyta...
Chociaz styl wypowiedzi jakby znajomy :/

(10140)
Luladata: 09.10.2009, godz: 23:32

Moi drodzy, czasami czuję się samotna,bardzo chciałabym kogoś poznać, jestem już po trzydziestce,jeszcze na dodatek w obcym kraju,jakoś trudno mi nawiązać kontakt.Może dlatego że nigdy nie miałam chłopaka,często zadaję sobie pytanie,do czego Boże mnie powołałeś.
Pozdrawiam.

(10139)
do smutnadata: 09.10.2009, godz: 23:16

milczenie oznacza zgode
w Bibli jest jesli ktos czyni zle upomnij go najpierw w cztery oczy jak nic nieda etc znasz
musisz porozmawiać i chyba pomyslec o jakiejs poradni małżeńskiej

(10138)
smutna, e-mail: smutnaxyz@o2.pldata: 09.10.2009, godz: 21:12

Jest mi smutno, miałam dobrą przyjaciółkę(tak mi się wydawało), po sprzeczce na tle religijnym, ona wykorzystała moją naiwność i za moimi plecami zaczęła romasować z moim mężem. Pisała listy podając nadawcę mężczyznę, dzwoniła na stacjonarny i kiedy ja odbierałam - cisza w słuchawce, a kiedy go zlikwidowałam zaczęły się smsy. Wiem, że się spotkali całkiem niedawno.
Mąż niestety od zawsze mnie zdradzał, więc dla niego to tylko kolejna przygoda, może bardziej podniecająca, bo ta osoba jest związana ślubami. Zawsze zacierał ślady po swoich przygodach i udawał, że się nic nie stało.
Trwam siłą woli w tym związku, bo liczę na opamiętanie obu stron. Ile można wybaczać?
Jak mam się w tym odnaleźć, czy dalej udawać że się nic nie dzieje, czy jednak zareagować ostro?
Wiem, że ta osoba czasem tu bywa, więc niech to będzie dla niej ostrzeżeniem.



(10137)
Lucydata: 09.10.2009, godz: 21:09

Tadeuszu, czytam Twoje wpisy i naprawdę jestem pełna podziwu. Chciałabym mieć Twoją wiarę, siłę i pogodę ducha.

(10136)
Aniadata: 09.10.2009, godz: 20:41

O właśnie, lakarstwo polecane przez Tomka jest najlepsze. I dodam jeszcze jedno... Jeżeli chcesz Łukasz pomóc sobie, rozwiązać swoje problemy, to znajdź kogoś, kto oczekuje pomocy od Ciebie. Naprawdę, pomoc innym jest najlepszym lekarstwem na nasze problemy. I tak już odpowiadając na jedno z Twoich pytań: nigdy nie byłam tutaj atakowana, nie widziałam, żeby ktoś była atakowany, a spędziłam tutaj już klika lat.....

(10135)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 09.10.2009, godz: 20:19

Ja ze swojej strony polecam Łukaszu częste korzystanie z sakramentu pokuty i pojednania. Tam czeka na Ciebie najlepszy lekarz JEZUS.

(10134)
Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 09.10.2009, godz: 20:11

Do Łukasza
Łukasz do tej pory nie wypowiadałem się odnośnie Twojej osoby. Ale czasem brała mnie ochota by się spotkać z tobą i porządnie Tobą wstrząsnąć. Kiedyś byłem taki jak i Ty. Z powodu pewnej wady też nie miałem kolegów. Też się ze mnie naśmiewano. Tak jak i z Ciebie. Ale wiesz do kiedy? Do kiedy reagowałem na to zlością czy oburzeniem. Później ktoś mi poradził by obracać to w żart. Ciężko było ale udało się. Będąc w Twoim wieku miałem już dużo kolegów i przyjaciół i tak jest do dziś. A u Ciebie widzę jeszcze jedno. Brak akceptacji samego siebie. Dziewczyna powiedziała na Ciebie że wyglądasz jak małpa. Spójrz na swoje zdjęcie. Zdjęcie całkiem przystojnego faceta (nie mówię tego powierzchownie gdyż wiem jak wyglądasz). Jednego czego Ci tylko brakuje na tym zdęciu. Usmiechu i wiary w siebie. A Bóg stwarzając Ciebie nie stworzył po to byś podobał się innym tylko Jemu i sobie. Jeśli to zaakceptujesz spodobasz się i innym. I nie piszę tego by Ci zrobić przykrość. A nawet jeśli kiedyś zechcesz to można się spotkać wspólnie na kawie gdzie możesz poznać i innych źródełkowiczów i dla wszystkich będziesz jak kolega. Jeśli to odczytasz dziś to jutro jeszcze odczytam wiadomość bo w niedzielę znowu wyjazd by od poniedziałku znowu lekarze.
Dziś zakończyłem serię radioterapii na nowotwór głowy. Troszkę obolały i posiniaczony po kroplówkach ale dalej z humrkiem i radością :) I takiej radości życzę wszystkim na nadchodzący tydzień. :)

(10133)
Do Łukaszadata: 09.10.2009, godz: 18:37

A co myslisz o ludziach, ktorzy za wszelka cene probuja skupic na sobie uwage innych, kosztem ich zdrowia psychicznego? Tez im polecisz Persen Forte?

Jak Ci laska powiedziala ze jestes malpa to jej trzeba bylo powiedziec "i vice versa". I wziasc sie za nauke, bo matura niedlugo.

Przestan sie tak trzasc nad soba człowieku! Nie jestes jedyny ktory ma problemy, ale jestes jedyny ktory tymi problemami obarcza wszystkich dookola. Czy tego chca czy nie!

To sie nazywa EGOIZM.

(10132)
www.netbird.pldata: 09.10.2009, godz: 17:50

"Na wyżej podanym portalu, w serwisie akcje i interwencje zbierane są podpisy pod apelem do Rzecznika Dyscyplinarnego przy Krajowej Radzie Sądownictwa o ukaranie sędzi Ewy Soleckiej, która wydała szokujący wyrok w sprawie Alicji Tysiąc kontra "Gość Niedzielny."
Każdy, kto chciałby w tej sprawie zareagować ma właśnie okazję.

(10131)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej