Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [389] [390] [391] [392] [393] [394] (395) [396] [397] [398] [399] [400] [401] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Natalia, lat 17, e-mail: biara@amorki.pldata: 19.08.2009, godz: 09:42

Mam taki problem, proszę o racjonalną i Bożą pomoc, przez długi czas byłam z pewnym chłopakiem, moim kochanym Grzesiem, dużo błądziliśmy, grzeszyliśmy nawet na jakiś czas sie rozstaluiśmy ale wróciliśmy do siebie, nie pasujemy do siebiemamy on lubi muzyke ja nie cierpie ale są też rzeczy które są takie samer np. podobne kierunki na studia. Chodzimy razem do klasy, jesteśmy w liceum, jak zaczeliśmny chodzic w gimnazjum i tezrz zawsze kalsa sie nami interesowała, ale mniejsza z tym chodzi o to że mam wrazenie ze Duch Święty mi podopowiada ze to nie ten, ja sama czasem dochodze do takiego wniosku ale ja jestem w nim zakochana, to mój pierwsze prawdziwy chłopak, ja jego dziewczyną też, nie umiemy żyć bez siebie przynajmiej ja nie umiem. Nie musimy grzeszyc zeby byc razem nie w tym rzecz ja mogę go conajwyżej złapać go za rekę i pocałować w policzek a i tak bedzie fajnie ( albo i nie) bo ja wogóle jestem starszną egoistką i to tez jest powód dla którego chce z nim dalej byc bo nie chce zeby inne dziewczyny z nim były i wogóle klasa itp. Chciałam zrobić taką próbę i (a bo on ma jesze takich nieciekawych znajonmych niektórych) i powidziec że moze zostanmy przyjaciłłmi z własną wolą bycia z kimkolwiek i że moze kiedyś bedziemy razem ale on musi zmienic znajomych i wogóle jesli na tyle mu na mnei zależy, ale ja niechec tegho pzrezxciw Bogu robić a zerwac było by bardzo ciężko, klasa, egiozm, chęć tego zeby miec go dla siebie itp. bo wiem ze jeżeli on sie na to zgodzi to pewnie z dystansem fizycznym będziemy razem bo ja nie wytrzymam jako tylko jego [przyjaciółka a czuje że to nie ten ze mi Duch Święty podpowiedział i co teraz?! co mam zrobić ale z drugiej strony moge mu powiedziec co naprwde czuje i jeśli i tak bedzie chcaiał zmienic znajomych nawet jak bedzie wiedział że sa nikłe szanse przyaszłego związku, to co? Prosze o maxymalnie szybką odp. a i czy to nie grzech

(9430)
wiosenkadata: 19.08.2009, godz: 09:36

wierze ze Łukaszowi cięzko sie zyje ztym problemem ,wiem jak to jest bo sama borykam sie z problemem ze nie załozyłam rodziny a jestem po 30 .to wpływa na obnizenie wartosci ,ze nie masz tej drugiej osoby i nic nie jest wstanie pocieszyc

(9429)
do Weronikidata: 19.08.2009, godz: 09:20

A czy Ty wiesz dlaczego nosisz krzyżyk? Jeśli wiesz, to odpowiedz zgodnie z prawdą, po prostu...
Nie bój się przyznać się do Chrystusa, nie bój się co ludzie powiedzą... Życzę Ci odwagi i mądrości i natchnienia Ducha Świętego.
"Ktokolwiek przyzna się do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja do niego..."

(9428)
w spr Łukaszadata: 19.08.2009, godz: 08:42

nie widze racji udzielania rad w kólko , Łukasz juz je wszystkie zna..moze je teraz sobie wydrukowac i przeanalizować. Chyba ze ma ktoś namiar na specjalistę.. fachową pomoc o której tu nie wspomniano. Uwazam jak poprzednik, ze to jest neurotyzm i porady internetowe to kropla w morzu, gdyz Łukasz probował juz wiele i nie ma dość wytrwałości by je stosować tak by były efekty, szybko sie zniechęca, zycia nie da sie naprawic w ciągu paru miesiący.. trzeba wytrwałej pracy z jednym specjalistą , kapłanem. Jesli ktos zna dobrego specjalistę - poradnię to jak najbardziej niech poleci ale bez pomocy Pana Boga będzie cieżko, uporządkowana duchowość i kierownictwo jest tu bardzo ważne. Pisanie ; Łukaszu Bóg Cię kocha, módl się, walcz, jestes wartościowy nie jest czymś nowym a on zaczyna wpadac w samodręczanie się i rozdrabnianie osobistych spraw na forum na ktore nikt nie jest w stanie mu pomóc, to wymaga wytrwalej terapii. Modlmy sie za Niego by trafił do dobrego specjalisty.

(9427)
Weronikadata: 19.08.2009, godz: 05:31

Mam pytanie do Was. Ostatnio w przcy pewna osoba zapytała sie po co nosze krzyżyk. ja sie zmieszałam bo nigdy nikt mnie o to nie pytał.ta osobaprawdopodobnie nie wierzy w Boga. nic nie powiedziąłam.Więc do wszystkich pytanie.Co trzeba odpowiedzieć? co wy byśćie odpowiedzieli???????

(9426)
to jaaaadata: 19.08.2009, godz: 05:26

do Łukasza,
może zamiast tak na sobie się skupiać zajmij sie innymi ludzmi,to pomaga rozumiem cie że masz problemy życze ci aby sie wszystko dobrze poukładało.Skup siie nie tyle na swoim problemie co na tym że możesz iść do kośćioła i powiedzieć wszystko Chrystusowi ja tak robie i pomaga.nie możma widzieć tylko siebie bo są ludzie którzy cierpią barzdziej trzeba o tym pamiętać.Każdy tutaj daje Ci wspaniałe rady więc wykorzystaj to i nie smuć sie! pozdrawiam

(9425)
normalny inaczejdata: 18.08.2009, godz: 22:59

Do ŁUKASZA
Chłopie weż się w garść .Jesteś w końcu mężczyzną,chociażbyś nie plótł w koło o swoich problemach . Jestem TU całkiem nowy ,ale jak widzę Twoje wypowiedzi to nie wiem czy Cię żałować czy śmiać się z Twoich wynurzeń.Tylu dobrych rad co Ty w Zródełku nie dostałem przez całe życie a Ty wciąż to samo .

(9424)
gosiadata: 18.08.2009, godz: 22:25

Do Łukasz


Prawa przyjaźni z Chrystusem

12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.
(Ew. wg św. Jana 15.12-17)

Miłość objawiona

21 Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». 22 Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota6: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?» 23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. 24 Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
(Ew. wg św. Jana 14,21-24)

(9423)
Do Łukaszadata: 18.08.2009, godz: 22:23

I bardzo dobrze,idz do lasu,parku,odetchnij.I wogóle codziennie po pracy tak wyjdz na parę godzin,pogoda ładna i sprzyja dobremu samopoczuciu i pozytywnemu myśleniu.Internet jest dobry ale odpocznij trochę od niego,zdystansuj się do pewnych tematów........

(9422)
Gosia, lat 22data: 18.08.2009, godz: 21:55

Łukasz,
mądrze napisałeś: ,,nic nie jest bardziej pocieszające jak być potrzebnym drugiemu człowiekowi, może tam bym znalazł przyjaciół." Teraz przejdź od słów do czynów.
Nie ma się czego obawiać. Czy myślisz, że wśród osób tu piszących wszyscy są super i nie mają wad? Nie jesteś gorszy, choć zdaje się, że masz poczucie braku własnej wartości. Starasz się więc dowartościować tutaj. Każdy popełnia błędy, każdy ma jakieś kompleksy, jakieś lęki, głęboko skrywane zranienia. Tacy wszyscy jesteśmy. Spróbuj nie koncentrować się tak bardzo na własnych problemach, spójrz na innych ludzi, wyciągnij do nich rękę - i nie tylko w necie, ale w realu.
Podaję inne linki, może się przydadzą:
http://www.wolontariat.org.pl/
http://www.mammarzenie.org/
Głowa do góry!

(9421)
wieczorowa poradata: 18.08.2009, godz: 21:51

ile można czytać wpisów Łukasza... porażka, tego nie da sie juz czytać. Wszyscy mu doradzają a on i tak swoje, dajcie sobie juz spokój bo źródełko nie jest już źródełkiem a zrobiło się bagnem ;/

(9420)
Do Łukaszadata: 18.08.2009, godz: 21:34

Przeczytaj o neurotykach i problemach osobowościowych w necie i uświadom sobie że potrzebujesz pomocy fachowca.......i nie bój się,daj sobie pomóc,masz dopiero 25 lat jeszcze niejedno da się naprawić.......................

(9419)
Trawiasta, lat 28data: 18.08.2009, godz: 20:59

O rany..... Łukasz, ale namnożyłeś tych wpisów.....
Napisales ze ksieza psycholodzy przyjmuja nie za darmo -nie zgodze sie z Toba. Z tego co wiem, to u oo. jezuitow czy dominkanow mozna podejsc i poprosic o rozmowe z ksiedzem-psychologiem, tylko trzeba wiedziec kiedy jest i zapytac o to czy ma czas. Teraz jest okres wakacji wiec nic dziwnego, ze nie mozesz znalezc nikogo, kto by mial chwile czasu. Od wrzesnia powinno sie to zmienic.

A poza tym.... piszesz ze nikt nie ma dla CIebie czasu... Tak sobie pomyslalam, ze jesli z ludzmi rozmawiasz w taki sposob, w jaki piszesz tutaj na Zrodelku, to ja sie wcale nie dziwie ze nie maja czasu dla Ciebie... Ty piszesz caly czas o tym samym, nie dopuszczasz do glosu innych ludzi, a jak juz przeczytasz czyjs wpis to oceniasz go od razu i nie dopuszczasz do siebie mysli ze mylisz sie w ocenie swiata i swojej osoby... Łukaszu, potrzebujesz pilnie pomocy i tutaj jej nie znajdziesz - tutaj nie jest real tylko internetowa strona, a Ty pomocy potrzebujesz REALNIE I NATYCHMIAST.
Ktos podal CI email na strone gdzie mozesz poprosic anonimowo o pomoc - czy napisales tam maila? Czy zrobiles cos konkretnego oprocz tego, co tutaj napisales?

Mam nadzieje ze CIe nie urazilam ale wole byc szczera i napisac to, co mysle. A wiem ze swojego doswiadczenia, ze wyzalanie sie na internetowym forum nic nie da. Musisz zaczac DZIALAC w swoim zyciu, ty sam i nikt inny za Ciebie tego nie zrobi.
Powodzenia w kazdym razie :) duzo ludzi sie tutaj za Ciebie modli i taka pomoc jak najbardziej tutaj otrzymasz. Ale TYLKO taka. Reszta - to juz wszystko w Twoich rekach, Łukasz. Tylko Ty mozesz sobie sam pomoc.

(9418)
ania, e-mail: annna_25@interia.pldata: 18.08.2009, godz: 20:56

Do Łukaszka
Łukaszku głowa do gory - zobaczysz jeszcze będziesz szczęsliwy na ten dzień czasami poprostu nalezy poczekać musze dodać ,,cierpliwie ,,czekac .pozdrawiam

(9417)
Gosia, lat 22data: 18.08.2009, godz: 19:53

Łukasz,
a może zaangażuj się w wolontariat? Pomożesz innym, poczujesz się dowartościowany, a przy tym poznasz innych ludzi, na pewno znajdziesz przyjaciół. Jesteś z Warszawy? Jeśli tak, to tam jest ogromnie dużo ośrodków, które prowadzą taką działalność. Zostań więc wolontariuszem! Na pewno znajdziesz czas i chęci. Polecam np. wolontariat misyjny. Zajrzyj na stronę: http://swm.pl/wolontariat/zostan-wolontariuszem.
Pozdrawiam ciepło.
I odwagi!

(9416)
do .........data: 18.08.2009, godz: 19:32

a co Ci stoi na przeszkodzie do bycia Bożym człowiekiem?
Jeśli masz takie pragnienie to go realizuj, nie odpuszczaj. Droga do Pana wiedzie krętymi ścieżkami... Bóg z Tobą. Hanka

(9415)
karoldata: 18.08.2009, godz: 18:25

Nie martwcie się o Łukasza... człowiek jest tak skonstruowany że czego sam nie doświadczy nie będzie w stanie tego pojąć... wszyscy mamy tyle dobrych rad dla Niego i modlitwy ale ostatnim nauczycielem i to bardzo srogim dla Łukasza będzie niestety życie i odpowiedzialnośc za swoje wybory... gwarantuję że w sytuacji "zagrożenia życia" przypomni sobie wszystkie dobre rady i wtedy będzie miał 99% szansy na zmianę :)


"W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie»." (Łk 13, 1-5)

z modlitwą karol

(9414)
karinadata: 18.08.2009, godz: 16:46

tez uwazam ze Łukasz nie czyta naszych wpisów, a jak przeczyta to co mu sie nie podoba podejrzewa nas o krytykę, złośliwośc itd. Chyba nie mozna mu pomóc, On nie chce tego, ufa tylko sobie. Jesli chce pisac i Admin nie ma nic przeciwko, niech pisze i wyrzuca z siebie jesli mu to ulży i pomoże. Ale jesli ma nas oskarżać czy podejrzewać o złe zamiary to uważam na nic się zdają wszelkie porady.. bo Łukasz zawsze znajdzie w nich podstęp albo po prostu zignoruje.
Pozwólmy mu sie wygadać ile chce, tylko nie wiem czy jest sens wchodzic z nim w dyskusje bo od pewnego czasu jest coraz gorzej.. podważa lub kwestionuje i nawet Pan Bóg juz Mu nie wystarcza..to co my ludzie mamy zrobić?

(9413)
.........data: 18.08.2009, godz: 16:29

Po latach niepowodzeń,upadków chciałbym stać się normalnym Bożym człowiekiem......Jezusie Synu Dawida ulituj się nade mną grzesznikiem....

(9412)
Łukaszu, lat 25data: 18.08.2009, godz: 14:52

Znalazłam w Internecie: pomoc@telefonzaufania.org.pl Napisz tam Łukaszu o swoich problemach, bo oni są od tego aby pomagać m. in. Tobie:) Podasz im swój adres mailowy, który w "Źródełku" podajesz do publicznej wiadomości, to oni Ci jakieś mądre porady napiszą. To na tyle jeśli chodzi o Twoje potrzeby psychiczne. Jeśli chodzi o duchowe, to poszukaj sobie przewodnika duchowego w osobie księdza lub zakonnika. Nie musi to być pierwszy lepszy duchowny, którego spotkasz. Może poznając kolejne takie osoby trafisz na tego, dla Ciebie najbardziej odpowiedniego, a może to będzie poznany jako pierwszy. Nie musi być on też koniecznie z Twojej parafii. Tylko nie traktuj go jak psychologa, ale mów mu o swoich duchowych problemach, wątpliwościach, utracie wiary. Poza tym dobrze by było byś wedle możliwości zawsze się u niego spowiadał.
Powodzenia

(9411)
mare, e-mail: trekkingshoes@poczta.fmdata: 18.08.2009, godz: 13:43

TATRY jeszcze raz..
nie podałem danych kontaktowych, co teraz uzupełniam. Czekam na zgłoszenia + pytania + wątpliwości. Oczywiście wyjazd konkretny i na konkretne deklaracje liczę.
Pozdrawiam :)

(9410)
Dorota Karolina, lat 24data: 18.08.2009, godz: 12:20

A dlaczego ktos radzi Lukaszowi zeby wylaczyl kompuer na pare dni? moze On tego nie potrzebuje, moze trzeba sobie uswiadomic ze kazdy sam odpowidada za siebie. Jezeli Lukasz zamieszcza tu takie wpisy,widocznie ma taka potrzebe, z drugiej strony kazdy wpis jest sprawdzany i nie musza one byc tutaj umieszczane, bo to juz "dobra wola" osoby,ktora je moderuje. Mi tez nie podobaja sie wpisy Lukasza,ale do Zdrodelka moze napisac kazdy, wiec moze zmiany zaczynajmy od siebie.
Z zyczeniami milego dnia dla Wszystkich.

(9409)
Marzena, lat 25data: 18.08.2009, godz: 11:59

Basia lat 30
Niesamowicie się cieszę, że ci się udało :)
Nareszcie jakaś pozytywna wiadomość na źródełku :)
Odeśpij sobie spokojnie, choć nie wiem czy możliwe jest zaśnięcie po takich emocjach...
GRATULUJĘ!!!

(9408)
maredata: 18.08.2009, godz: 11:49

ZAPROSZENIE W TATRY DLA CHĘTNYCH!
..miast próbować się zmieniać wirtualnie (czego efekty marne) zapraszam na profilaktyczną (nie ma w tym cienia przesady) w nasze piękne góry grupkę chętnych osób z okolic Krakowa. Wyjazd w ciągu najbliższego tygodnia własnym środkiem transportu lub autobusem - w zależności od liczby chętnych. Oczywiście to inicjatywa niekomercyjna!!!

(9407)
******data: 18.08.2009, godz: 11:41

Kochani! CZy jest ktoś z Warszawy, ktoś kto ma na tyle odwagi i siły, żeby skontaktować się z Łukaszem i zaprowadzić go na terapię????Przynajmniej pierwszy raz, może później już sam będzie chodził. On już się tak zagmatwał, że sam z tego nie wybrnie. POtzreba kogoś , kto pokieruje nim jak dzieckiem; bo dla niego to już chyba jest zbyt trudne.

(9406)
hej mam coś dla smutasówdata: 18.08.2009, godz: 11:29

Święta Rita to patronka spraw beznadziejnych, czyli takich, co do których straciliśmy już nadzieję, że rozwiążą się po naszej myśli, że zakończą się szczęśliwie,a jednak w jakimś zakamarku naszego serca wciąż tkwi taka myśl, że może jednak… Bo przecież Bóg wszystko może. Rita nie zabiera splendoru św. Tadeuszowi Judzie – ona sprawy beznadziejne “załatwia” po swojemu

(9405)
........data: 18.08.2009, godz: 10:37

Do Basia,lat 30
No nareszcie....:)

(9404)
do łukaszadata: 18.08.2009, godz: 10:19

łukaszu czemu podajesz te statystyki co Ci one dały, czemu raz dziękujesz wszystkim za ich świadectwa rady modlitwy, a potem ich krytykujesz? ty się boisz zmian! widać dobrze Ci tak jak jest, być zawsze popychadłem!
zgadzam się z osobą która mówi że masz wyłączyć internet! weż kilka dni urlopu, rower i wyjedż za miasto zaczerpnij powietrza i się zastanów,
otrząsnij się, twoje zalety i wady jakie napisałeś wzajemnie się wykluczają!w żródełku w dziale poznajmy się zamieściłeś wpis że szukasz swojej drugiej połówki i napisałeś że jesteś bez nałogów! a ty jesteś uzależniony! i tak chcesz budować związek na kłamstwie ! prędzej czy póżniej się rozpadnie, zapytaj sam siebie jak traktujesz kobiety czy rozbierasz je myślami ? dostrzegasz ten problem raz drugim razem go bagatelizujesz! nie potrafisz przyznać tego że masturbacja ma na Ciebie destrukcyjny wpływ, zabija Ciebie od wewnątrz ! weż się w garść !
każdy z nas chce aby tak się stało ale Ty musisz chcieć nie my! i tak będę się za Ciebie modlić czy tego chcesz czy nie!

(9403)
Basia, lat 30data: 18.08.2009, godz: 10:12

Marzenko, 25
dziękuje za modlitwę ZDAŁAM !!!!
za 14 razem wprawdzie ale bardo się cieszę:)
jestem trochę zmęczona więc muszę się przespać bo dzisiejsza burza, która przeszła nad Łodzią nie dała mi dzisiaj pospać !

(9402)
Spokojnydata: 18.08.2009, godz: 09:59

Myślę że po prostu Łukasz ma problemy osobowościowe i jest neurotykiem,na tyle na ile mogliśmy mu pomóc to pomogliśmy a reszta zależy od tego czy pójdzie do psychologa,czy będzie nad sobą pracował.
Wczoraj w tvp Kultura można było zobaczyć piękny film o Faustynie.Jakże ona i jej dzieło przerastały myślenie tych wokół których przebywała.......

(9401)
Do Łukaszadata: 18.08.2009, godz: 08:07

A ja ci znów mówię:wyłącz chłopie internet na pare dni bo oszalejesz! Dobrze że lubisz poezję,nikt cie za to nie krytykuje ale poza tym to przestań pisać to samo w kółko,wiemy że jest ci ciężko,radzimy ci to i owo,modlimy się za ciebie a ty znów piszesz to samo i to samo.............

(9400)
Marzena, lat 25data: 18.08.2009, godz: 06:59

Basia lat 30
Będę pamiętać o tobie w modlitwie. No i trzymam kciuki, aby się udało!!!

(9399)
Marzena, lat 25data: 18.08.2009, godz: 06:57

Łukasz chyba potrzebuje się po prostu "wygadać", bo nie reaguje na żaden wpis :( On nie chce naszej pomocy, tylko mota się w swoich wspomnieniach i błędach, nie chce z nimi nic zrobić :( To przykre, że tak wygląda jego świat.
Jedno jest pewne, przydałaby się jakaś terapia, bo na portalu internetowym takich problemów jakie ma Łukasz, nie da się rozwiązać... mimo najszczerszych chęci źródełkowiczów.
Niepokojące jest to, że raz prosi nas o modlitwę, jest miły, zapewnia o swojej chęci zmiany a za chwilę nadaje nam od przemądrzałych i pysznych, bo chcemy mu dawać rady. Ja już się w tym gubię...
Pozdrawiam wszystkich w ten piękny poranek :)

(9398)
do Łukaszadata: 17.08.2009, godz: 23:45

Łukaszu

mysle, ze jestes beznadziejnym przypadkiem i nie rokujesz zadnych nadziei na polepszenie sytuacji. Od wielu wielu dni opowiadasz wszystkim nam ze szczegolami o swoim zyciu, znamy twoj zyciorys na pamiec, wiemy nawet z kim sie calowales i kto z toba zerwal.
mnostwo ludzi Ci probuje pomoc ale ty tego nie widzisz. potrzebujesz pomocy ale nie chcesz tego przyjac do wiadomosci. lepiej podac swoje namiary (gadu, nasza klasa itp) i czekac az wejdzie ktos i pocieszy, powie ze nie jest zle i zalic sie dalej...

sam musisz sobie pomoc. twoje problemy wszystkie tkwia w jednym miejscu - w twoim umysle ty sam sobie ciagle od nowa tworzysz zle mysli ktorymi zyjesz.
dopoki nie bedziesz chcial przestac, nic sie nie zmieni w twoim zyciu. NIC.
nie wierze w to, ze w koncu cos zrobisz ze swoim zyciem...

(9397)
Asieńkadata: 17.08.2009, godz: 23:03

widzę, że Łukasz rozkręcił się na dobre. Szkoda, że nikogo nie słucha. Spróbuje coś od siebie napisać choć nie jedna osoba już to pisała...
Łukaszu nie warto żyć tym co było, postaraj się pogodzić z tym, że takich ludzi spotkałeś, te wszystkie różne sytuacje, które opisujesz się zdarzyły i żyj dalej życiem lepszym. Takim jakie by Cię satysfakcjonowało. To nie jest łatwe ale spróbuj bo bez tego nie przekonasz się czy dasz radę czy nie. Poza tym ktoś doradził Ci pomoc psychologa i ja się z tym zgadzam bo moim zdaniem nie potrafisz sobie poradzić ze swoimi emocjami a ktoś taki pomógłby Ci z tym, doradził co zrobić i wytłumaczył skąd się to wszystko bierze. Wiem, że bardzo dobrze na samopoczucie i optymizm działa aktywność fizyczna, naprawdę wysiłek potrafi zdziałać cuda. Jeszcze jedno Ci poradzę bo jak mówisz masz problem z mastrubacja, niestety ma ona bardzo destruktywny wpływ i na prawde warto z całych sił postarać się z tym skończyć. Na to jak to zrobić znajdziesz w Internecie naprawdę mnóstwo porad. Weź się w garść bo życie naprawdę nie jest takie złe, ciesz się z tego co masz, doceń to. Powodzenia
Dobrej Nocy dla wszystkich:)

(9396)
Basia, lat 30data: 17.08.2009, godz: 22:07

Kochani, jutro we wtorek o 7.30 mam egz na prawo jazdy proszę o modlitwę

(9395)
w drodzedata: 17.08.2009, godz: 21:52

....tyle was tu zagubinych,bladzacych
moze to krotkie nagranie niektorym cos uzmyslowi, pomoze
http://bctassociation.blip.tv/file/2324325/

(9394)
Do Łukaszadata: 17.08.2009, godz: 21:40

Słuchaj Łukasz dam ci dobrą radę.Wyłącz na kilka dni internet.Jak wrócisz z pracy i coś zjesz to wyjdz trochę na powietrze,pogoda jest taka piękna.......Naprawdę powinienieś trochę odpocząć od Zródełka........ Dobrej nocy!

(9393)
Do Łukaszadata: 17.08.2009, godz: 17:02

Ja mam pytanie:po co to wszystko napisałeś?Czy aby na pewno nie pomyliłeś się..........

(9392)
Do Łukaszadata: 17.08.2009, godz: 15:58

Łukaszu, widzę że jest tutaj naprawdę wiele osób chcących Ci pomóc, ale chyba nie skorzystałes jeszcze z żadnej z tych rad... Ja też nie doradze Tobie żadnej cudownej recepty, ale wiem że mnie w podobnych problemach pomogła ksiazka O. Pelanowskiego - "Wolni od niemocy" - może tam odnajdziesz to czego szukasz, jezeli nie przemawia do Ciebie dzienniczek S. Faustyny...
Polecam zresztą tę książkę wszystkim Źródełkowiczom którym wydaje się że ich krzyże są zbyt ciężkie...

(9391)
karinadata: 17.08.2009, godz: 14:50

Łukaszu czego Ty od nas wymagasz? zeby przezyc za Ciebie Twoje zycie?? kazdy ma swoj krzyz , zadanie, cierpienia, doswiadczenia. a Moze Ty zamienisz sie z bezdomnym , beznogim, dzieckiem walczącym z rakiem, bitym przez ojca alkoholika, itd itd..
żale kazdy z nas mógłby tu wylewac i wylewac bezustannie.. jak Ty to robisz. Otrząśnij się !!!!! bo to nic nie daje w kólko to samo wracasz wciąż i ciezko sie czyta Twoje wpisy o tym samym.. pomysl jak kazdy by zaczął wymieniac swoje problemy to zrodełko by sie zaklajstrowało :).
Trzeba cos zaczac robic i ufac Panu Bogu ..a nie czekac na szybki cud.. to sie nie stanie od tak.. Twoje sprawy są do naprawienia i samogwałt takze, ale ciagłe wywlekanie przeszłosci zamiast pomagac pogłebia ten problem! Ty musisz isc do przodu a ciagle stoisz w miejscu.. Poiwedz Panu -niech bedzie Twoja wola..nie zrzucaj swoich cierpien na innych bo kazdy ma swoje zycie, zadanie ktore przeznaczył mu Pan.

(9390)
Do Łukaszadata: 17.08.2009, godz: 14:30

Łukasz............daj sobie trochę na wstszymanie nie pisz w kółko o dziewczynach z przeszłosci,nie analizuj tego w kółko i nie rób z siebie kogoś najgorszego.Nie jesteś ani najgorszy ani najlepszy jesteś po prostu Łukasz jak powiedziałby ks. Pawlukiewicz.Nie jesteś najgorszym i najbrzydszym człowiekiem w Warszawie,jestem tego pewnien.Jeszcze niedawno czytałem Twoje wpisy ale teraz już mi się tego nie chce robić bo maglujesz to samo w kółko aż do znudzenia i naprawdę już tego nie chce się czytać.Tak,masz problemy,jest ich dużo i są trudne ale otrzymałeś już sporo mądrych porad a teraz sam musisz je wprowadzic w zycie,musisz po prostu coś robić,ratować się jakoś,nikt za ciebie tego nie zrobi.......

(9389)
Kaśka, lat 25data: 17.08.2009, godz: 14:05

do: lukasz84rok@wp.pl
Napisałeś, że czytasz przeyłki umieszczane w "Źródełku" do Ciebie adresowane. Tej ode mnie, gdzie pisałam o dzienniczku s. Faustyny chyba jednak nie czytałeś, takie odnoszę wrażenie. A szkoda, bo w ten sposób sam sobie szkodzisz, bo jestem pewna, że lektura tej książki dodałaby Ci otuchy. Chcesz zamienic swój dom na inny- a może chcesz zamienic się z bezdomnym? Chcesz zamienic swoją pracę na inną- a może zamień się z bezrobotnym? Chcesz koniecznie miec żonę?- A czy myślisz, że życie małżeńskie jest łatwe? Chcesz miec przyjaciół- ludzie raczej uciekają przed tymi, którzy się nad sobą użalają, bo sami mają wystarczająco dużo problemów własnych i nie potrzebują obciążac się cudzymi. Upierasz się by koniecznie kogoś poznac-módl się do Pana, by dał Ci ufnośc wobec Niego. On Cię stworzył na swój obraz i podobieństwo, jesteś Jego UKOCHANYM i NIEPOWTARZALNYM DZIECKIEM. Na pewno ma wobec Ciebie konkretne plany. To niekoniecznie musi byc założenie rodziny. W różny sposób, niekoniecznie w małżeństwie trzeba realizowac swoje powołanie. W kościele Świętego Krzyża w Warszawie znajduje się obraz św Judy Tadeusza. We wtorki odprawiane są msze przy tym obrazie (na stronie tej parafii znajdziesz dokładną godzinę) i odmawiana nowenna. Jeszcze raz Ci radzę, módl się o rozpoznanie woli Pana Boga wobec Ciebie, i o ufnośc wobec Niego a nie o poznanie dziewczyny. Poczytaj o Hiobie.
Inna sprawa dotyczy Twojej mamy. Twoja mama ma może syndrom dorosłego dziecka alkoholika. Poczytaj sobie o tym syndromie chocby w Internecie. Nawet jeśli nie potrafii okazac Ci miłości, to kocha Cię na pewno. Módl się za nią często. Ona tego potrzebuje. Myślę, że jeśli czyta Twoje wypowiedzi na tej stronie to potwornie cierpi. Na pewno w głębi serca pragnie jak niczego na świecie byś był szczęśliwy, nawet jeśli nie umie tego okazac. Najlepsza żona nie pokocha Cię nigdy tak jak matka. Zaproponuj jej uczestnictwo we mszachi odmawianiu nowenn, o których pisałam. W kościele świętego Krzyża, w górnej części, gdzie na stałe znajduje się obraz św Judy Tadeusza (a gdzie teraz jest remont) umieszczonych jest mnóstwo tabliczek będących wotum wdzięczności za pomoc w sprawach beznadziejnych. Na czas remontu obraz ten został przeniesiony do dolnego kościoła.

(9388)
JACEK " TYGRYSEK "data: 17.08.2009, godz: 11:50

MAMY ŚWIĘTYCH , ANIOŁÓW I ARCHANIOŁÓW KU POMOCY W NASZYCH POTRZEBACH DUCHA I CIAŁA ALE MUSIMY PAMIĘTAĆ ŻE NAJLEPSZE DLA NAS JEST SPEŁNIANIE WOLI BOŻEJ W NAS . BÓG WIE CO DLA NAS NAJLEPSZE . . . . SURSUM CORDA. . W GÓRĘ SERCA. .RADUJMY SIĘ WIĘC I CIESZMY ŻYCIEM A NAWET PRZECIWNOŚCIAMI . KRZYŻAMI ŻYCIA . BO JEZUS CHOĆ JEST BOGIEM TEŻ NIÓSŁ KRZYŻ A POTEM BYŁO CUDOWNE ZMARTWYCHWSTANIE CZYLI DROGA KRZYŻA PROWADZI DO BOGA I NIEBA. DAJE RADOŚĆ DUSZY.

(9387)
JACEK " TYGRYSEK "data: 17.08.2009, godz: 11:44

MY LUDZIE JESTEŚMY GRZESZNI I CZĘSTO ZAGUBIENI LUB PRZEZ LOS SKRZYWDZENI, SZCZEGÓLNIE PRZEZ INNYCH LUDZI LUB PRZEKLEŃSTW LUDZKO- SZATANŚKICH , BO LUDZIE TAK DZIŚ LUBIĄ PRZEKLINAĆ JEDNI DRUGICH. A JAK RZEKŁ OJCIEC PIO, TAM GDZIE PRZEKLEŃSTWA TAM JEST SZATAN. . DLATEGO BÓG DAJE NAM ORĘŻ MSZY ŚWIĘTEJ I SPOWIEDZI I MODLITWY, SZCZEGÓLNIE RÓŻAŃCA I KORONKI DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO ALE TEŻ POMOC RÓŻNYCH ŚWIĘTYCH I ANIOŁÓW BOŻYCH WIĘC PROŚMY ICH O POMOC.

(9386)
JACEK " TYGRYSEK "data: 17.08.2009, godz: 11:38

DZIŚ ŚWIĘTO PATRONA MOJEGO ŚWIĘTEGO JACKA ODROWĄŹA . WIELKI CZCICIEL MARYI NIEPOKALANEJ ORAZ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, MÓDLCIE SIĘ ZA PRZYCZYNĄ SW. JACKA I MARYI NIEPOKALANEJ O ŁASKI WAM POTRZEBNE DUCHA I CIAŁA , PROSZĄC JE WEDŁUG SPEŁNIENIA WOLI BOŻEJ W NAS.ŚWIĘTEGO JACKA NAZYWANO BOŻYM CUDOTWÓRCĄ . DZIĘKI JEGO MODLITWIE DO BOGA I MARYI - DZIAŁY SIE CUDA NA DUSZY I CIELE . PAMIĘTAJMY O NIM W MODLITWIE CZY WE MSZY ŚWIĘTEJ.

(9385)
Alys, lat 21data: 17.08.2009, godz: 09:49

Dlaczego katolicy to tacy smutni ludzie? Jak czytam te wpisy Łukasza to krew mnie zalewa. Masz dwie ręce. nogi, mózg? Jak tak to działaj, a nie ciągle narzekasz. Od życia nic się w prezencie nie dostaje, trzeba samemu do wszystkiego dojść.

(9384)
Czytelnik, lat 27, e-mail: cxenv@o2.pldata: 17.08.2009, godz: 09:34

Do Gosia, lat 22
Cóż, ja tego problemu nie zauważyłem, no ale nie jestem na twoim miejscu...
Niemniej jednak gdyby było tak jak piszesz, to problem by nie istniał. Tzw. tradycyjne role by się tylko odwróciły. Kobiety podejmowałyby decyzje w związkach, a mężczyźni staraliby się je wykonać.

(9383)
Agata, lat 27, e-mail: alatala@poczta.onet.pldata: 17.08.2009, godz: 08:25

do Łukasza
Hej! Pewnie masz już dość tych wszystkich dobrych rad :) Ale może wytrzymasz jeszcze jedną, malutką.
Wiesz, tak sobie pomyślałam, że może, skoro w twojej rodzinie był problem z alkoholem to pomogłaby Ci terapia? Jest w Warszawie wiele ośrodków, które organizują terapię za darmo. Czasem trzeba trochę poczekać. Pomyślałam tak, bo przez internet trudno czasem doradzić w trudnych sprawach, a zresztą, nie wiem, czy tu ktokolwiek jest psychologiem.
A co do samotności - to mam tak jak Ty - świetnie Cię rozumiem :) to mało, wiem. Tak ten świat już jest złożony, ciężko to pojąć czemu niektórzy muszą cierpieć samotność. Choć ja myślę, że my mamy jeszcze szansę kogoś sobie znaleźć.
Ja jak skończę terapię to na pewno zacznę szukać na nowo :) Pozdrawiam ciepło.

(9382)
Marzena, lat 25data: 17.08.2009, godz: 08:11

Karolu
Napisałeś piękne świadectwo, miałeś sporo odwagi by się z nami tym podzielić.

Łukaszu
Każdy twój wpis, przepełniony jest smutkiem i emanuje z niego twoja samotność.
Bardzo chciałabym, abyś uwierzył w siebie. Nie ma takiego drugiego człowieka na świecie jak ty!!! Postaraj się być najlepszym sobą jakim możesz być. Mówisz, że każdego dnia robisz to samo, ale większość ludzi tak ma. Wstaje się rano, do pracy, potem obiad, odpoczynek, jakieś nieistotne czynności. No i wieczorem idzie się spać. Ale ważne jest, aby w każdym dniu zrobić coś dla kogoś, wtedy wiesz, że ten dzień nie był stracony. Pomoc starszej osobie, wyręczenie mamy w codziennych pracach domowych, miły uśmiech do kogoś, kto właśnie tego uśmiechu potrzebował :)))
Często drobne rzeczy czynią dzień wyjątkowym, a ciebie to nic nie kosztuje.
Powiem ci, że z dużą ciekawością czytałam twój wpis, gdzie wymieniałeś swoje zalety, zainteresowania. W końcu przestałeś pisać, że jesteś bez kasy, bez wykształcenia i brzydki. Pisałeś, że się uczysz, że chcesz zdać matruę. Nawet nie wiesz, jak bym chciała aby ci się udało. Będzie to dla ciebie wielka radość, bo nie miałeś tak jak inni z górki, ale pod górę. To że zdasz maturę, zawdzięczasz sobie, bo wiele osób mogło by powiedzieć "po co mi matura, to tylko głupi świstek" (sama takich znam), ale nie, ty przesz na przód... bardzo mnie to cieszy, że masz taką wolę walki, pomimo sytuacji w jakiej się znajdujesz.
A później jak Bóg da, dalsza nauka. Masz piękne zainteresowania... szczególnie ta astronomia. Gdy będziesz patrzeć w niebo, spróbuj dostrzec tam Boga Ojca, który tak bardzo cię kocha :)
To dobrze, że zauważasz w sobie pozytywne cechy. Pamiętaj , że masz wpływ na to, kim jesteś. Jeszcze raz proszę, postaraj się być najlepszym sobą, dawaj z siebie maksimum. To nie jest łatwe, ale czasami zwykłe "dziękuję" od staruszki, której ustąpisz miejsca w autobusie czy na przystanku dodaje skrzydeł na cały dzień :) A ta staruszka, może również później powie w domu... "dziś taki miły młody człowiek ustąpił mi miejsca". Czy nie warto okazywać sobie życzliwość.
To jak zachowują się wobec ciebie inni, no na to niestety nie masz wpływu :(
Niektórzy ludzie są okrutni i źli, ale czy warto się przejmować ich osądami, (dodam że często wyssanymi z palca) mając świadomość, że jest Ktoś, kto kocha cię bez granic i czeka abyś Jemu powierzył wszystkie twoje smutki i troski?
Trzymam kciuki za twoją przemianę.

(9381)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej