| Ufo | data: 23.07.2009, godz: 10:42 |
"dziękuj kobietom które mają idotyczne wymagania i idź dalej ... lekko kpiące podejście jest potrzebne aby przeżyć spotkanie z takimi osobami jak Ufo :) "
Oj, AAAA, co Ty mozesz wiedziec o moich wymaganiach... na pewno nie sa idiotyczne - jestem bardzo nieschematyczna i nie mieszcze sie w takich "ramkach" w jakie wpinasz wszystkie kobiety.
Po Twoich wpisach widac, i to juz od daaaaaaaaaawna, ze po prostu Cie roznosi poped seksualny i chetnie bys okazal to Damie, ktora Ci sie podoba... Coz, skoro ona jednak woli "policzek przy policzku", musisz czuc sie sfrustrowany :) taaa, idiotyczne wymaganie zeby nie isc do lozka przed slubem, bardzo idiotyczne - glupie kobiety, glupie....
... lekko kpiące podejście jest potrzebne aby przeżyć kolejny wpis AAAA, ktory kolejnym wpisem udowadnia (sobie), ze jest jedynym pokrzywdzonym na tej ziemi i ze kobiety są bardzo bardzo BE.
do ajaj
Bardzo trafne spostrzeżenie - myślę że oprócz pychy dodać można także chęć kontroli sytuacji, gdy ja muszę mieć wszystko zgodnie z moim planem i pod kontrolą...
Marcin!
Jak bedziesz sluchac "specjalistów" to skonczysz jak klienci "fachowcow" z programu "Usterka". Rura, kabel - pal szesc, to mozna wymienic, ale serca, moralnosci, uczuc - nie.
Gosiu, lat 23 -zgadzam sie z Toba!
Ja sie ostatnio ucieszylam z drobiazgu - kolega mi dał w pracy batonika :) tak zupelnie bezinteresownie, z czystej sympatii. Jakie to bylo mile :)
milego czwartku ;) i nie marudzcie tyle, bo kazda drobna rzecz moze cieszyc. (8930)| rek | data: 23.07.2009, godz: 10:33 |
do Gosia
a ja wcale nie będę krytykował tego co napisałaś, takiego wpisu brakowało mi już tutaj od dłuższego czasu ale znając źródełko to po pewnym czasie sytuacja wróci do normy a "przecież razem mogła by być taka fajna współpraca" zamiast walki
i ta myśl, że szczęśliwi powinniśmy być tutaj i teraz a nie odkładać tego na przyszłość aż się nam spełni coś co sobie wymarzyliśmy kojarzy mi się z książką J. Powella SJ , kilka lat temu to mnie wprost olśniło, ciężko mi to idzie ale idę do przodu
a i dzisiaj jest taki piękny dzień..... (8929)| Marcin | data: 23.07.2009, godz: 09:46 |
Do Gosia,lat 23
Podzielam twoje pacyfistyczne chęci;) Jednak by one stały się ciałem to kobiety muszą zacząć myśleć o związkach damsko-męskich jak faceci;)......Pozdrawiam (8928)| Marcin | data: 23.07.2009, godz: 09:42 |
Do AAAAA i innych
Tak tylko to kobiece teoretyzowanie często powoduje sporo zamieszania i niezrozumienia ze strony facetów.Bo ona nie wie,nie jest pewna,może tak a może nie,sama nie wiem,chyba nie jesteś w moim typie a nawet jeszcze dobrze nie poznała tego kto niby nie jest w "jej typie".I tak już od wieków....A my faceci ciągle się zastanawiamy o co tu chodzi,dlaczego te kobiety są takie nielogiczne:).Ostatnio słyszę:pora być już miał jakieś dziecko;)Tak to naturalne że facet chce mieć potomka ale ja przecież nie urodzę;)Oczywiście można sobie "wynająć" taką kobietę jak to nie którzy robią ale do czego to prowadzi....Kościół wykazuje tu dużą mądrość i zapobiegliwość zakazując tego rodzaju praktyk......A tak poza tym to dajmy sobie na jakiś czas spokój z tym tematem który rozpoczął się od niewinnego pytania:jestem po 30-stce,podobacie mi się w wieku 22-25lat,czy mam u was szansę?A pózniej ja coś tam dołożyłem i lawina ruszyła:)Ale niech ona się już zatrzyma,czas najwyższy....Pozdrawiam (8927)| Gosia, lat 23 | data: 23.07.2009, godz: 08:13 |
Gosia do Zosi (heheh)
W takim razie cieszę się z Tobą...
I wiesz masz rację... smak życia i radość z niego można znaleźć w tym co jest, co składa się na nasze życie...
Nie wolno mi/wam czakać żeby być szcześliwym na to aż spełni się to na co czekamy... Teraz w tej chwili Bóg nam daje tyle ile nam potrzeba... Jeżeli czujemy jakieś braki.. owszem trzeba starać się je zapełniać, trzeba iść do przodu, realizować się, rozmawiać z Bogiem o nich (io wszystkim innym co jest w nas) uczyć się współpracować z Bogiem... Zobaczyć co nam daje teraz (a nie narzekać czego nam jeszcze brakuje) wziąć to co otrzymaliśmy w swoje ręce i żyć najlepiej jak potrafimy...:)
Szkoda, że tak mało osób dzieli się tutaj tym co w nich najpiękniejsze...
Wiecie wydaje mi się (no nie wiem, może to takie tylko subiektywne odczucie), że między kobietami i męźczyznami jest jakaś taka walka, że stają się coraz częściej dla siebie wrogami niż partnerami..
Może dostanę po głowie za to co napiszę, ale kobietom wydaje się, ze są "ajpiękniejsze, najmądrzsze" że w sumie faceci nie są im potrzebni... A panowie z kolei zachowują się jak bezradni, słabi, uprzedzeni do kobiet"..
Oczywiście to takie luźne przemyślenia... I w sumie dokładnienie wiem jak to nazwać dlatego to napisałam w " " :)
No nie wiem może tak mi się wydaje bo się naczytałam tutaj co niektórych wpisów.. no i tak obserwując życie...
Szkoda, że to tak wygląda.. A mogła by być czasami całkiem fajna współpraca...
No a teraz proszę oddychamy... nie denerwujemy się ;) :P
Panie uśmiechają się do Panów, Panowie "puszczają oczko", podajemy sobie rączki na zgodę... :D może być całkiem fajnie... ;)
Moją radością jest mój Bóg, jest człowiek, który zauważa że istniejemy wspólnie..
Moją radością jest żyć rozumnie tzn. móc świadomie żyć i poznawać rozumem i sercem... i mieć na tyle śwaidomości by potrafić docenić to co mam, mieć tyle światła by przejść każdą ciemność... Moją radością jest to że istnieje Bóg, który na szczęście jest o wiele mądrzejszy i "większy" ode mnie i Mu na mnie zależy...:)
I nie tylko ja jestem dla niego najważniejsza całe szczęście...:) każdy człowiek jest dla Niego tak samo nieskończenie najważniejszy:) Moją radością jest Jego mądrość...
(8926)| AAAAA | data: 23.07.2009, godz: 00:16 |
jestem facetem,
a kamienne serce mam dla takich Dam co inne osoby mają za oszołoma i dopisały sobie całą historię-wytłumaczenie jak się nim stały,
>>Tacy ludzie sa ofiarami kamiennych serc i braku czulosci, szacunku i zainteresowana ze strony kobiet, dlatego tak uwazaja. Trzeba im wspolczuc i modlic sie za nich, zeby poznali takich ludzi, ktorzy wniosa w ich zycie wiecej swiatla, radosci i prawdziwej milosci (8925)| Zosia | data: 22.07.2009, godz: 20:25 |
Do Gosi lat 23
Proponowałaś, by podzielić się jakąś swoją małą lub wielką radością. Hmm... Dla mnie powodem do radości w ostatnim czasie były dwa wakacyjne wyjazdy. Pierwszy to 11 - dniowa pielgrzymka do Włoch, a drugi - spływ kajakowy Rospudą. Cieszyło mnie to tym bardziej dlatego, że kiedyś wydawało mi się, że nie uda mi się w takie miejsca wyjechać. Jednak się udało... Inna radość? Np. kartka z wakacyjnymi pozdrowieniami od mojej uczennicy. Niby drobiazg, ale cieszy:) Chyba jest wiele słuszności w stwierdzeniu, że szczęście jest w tysiącu drobiazgów tworzących mozaikę życia codziennego. Życzę Ci wielu takich drobiazgów i dużo radości. (8924)| Ania, lat 25 | data: 22.07.2009, godz: 19:58 |
Zwracam się z prośbą do dziewczyn, macie moze jakies fajne pomysly na wieczór panieński?z góry dziękuję za odpowiedzi (8923)| hania | data: 22.07.2009, godz: 18:43 |
Witaj Gosiu): też tak uwazam i wierze ,ze jest to możliwe z całego serduszka)):.......zaczarowac to co zwykłe, nieznośne..... pozdrawiam serdeczni (8922)
Popieram Cie w zupełności ajaj....jednak sa jeszcze osoby którzy mysla i patrza sercem...tacy ktorzy chca byc naprawde szczesliwi....z milosci.... (8921)| ajaj | data: 22.07.2009, godz: 16:28 |
desperacja dla wielu samotnych to groźne schorzenie.. nie wolno ci mnie odrzucic.. jak mozesz mnie tak potraktowac i nie chciec sie wiecej spotkac.. na co bedziesz czekać w twoim wieku.. pewien wymuszany szantaż..itp takie przesadne wyczulenie na swoim punkcie bo ktos nie zareagował na mnie.. bo mu nie spasowałem..
uwazajcie na to bo to wciąga i potem nie dziwne ze ludzie uciekają od takich.. samotni ci starsi też maja prawo szukac igły w stogu siana , ludzie chodzi przeciez o wybór zyciowy! a nie handel typu- ja samotny - ty samotna musimy sie dogadac i stworzyc zwiazek bo inaczej bedziemy starymi kawalerami itd..
smieszy mnie takie podejscie bo to jest desperacja. i pycha sie odzywa, jesli sie nad tym ciągle rozwodzimy. Wiek nie ma prawa decydować o trafności wyboru..tylko serce! (8920)
Witam wszystkich..jestem tu nowa..i chetnie popisze... (8919)| ciągle pod prąd... | data: 22.07.2009, godz: 15:55 |
Do Marcina:
Może za bardzo Ci zależy na poznaniu kogoś i stąd Twój problem, że dziewczyny szybko rezygnują. Ani kobiety ani mężczyźni nie lubią jak ktoś za bardzo jest spięty i za bardzo chce. Taka nasza przekora. Potraktuj spotkanie (zwłaszcza jedno z początkowych) z dziewczyną odrobinę spokojniej – na zasadzie "miło jest z kimś wyjść na kawę czy do kina" a nie na zasadzie "spodobam się czy się nie spodobam". Naprawdę warto poznawać ludzi, wtedy łatwiej jest się nam zorientować czego tak naprawdę szukamy. Każdy z nas jest wyjątkowy i ma duuużo do zaoferowania drugiemu człowiekowi. A miłość prawdziwa i tak przyjdzie w momencie którego się najmniej spodziewasz – tego możesz być pewny.
ALE. Tu uwaga. Nie można przesadzić w drugą stronę. Nie można komuś robić złudnych nadziei, zwodzić itp. Osobiście znam zarówno kobietę jak i mężczyznę, którzy się świetnie bawią przebierając "w ofertach". Do czasu... Moja Mama zawsze mówi, że każda łza którą ktoś wylał przez nas, wraca do nas. Ja się z tym całkowicie zgadzam.
(8918)| Gosia, lat 23 | data: 22.07.2009, godz: 14:31 |
Do Hania
Bardzo fajny wiersz.. ;)
I wiesz to wszystko jest możliwe... pod warunkiem, że zdobędziemy się na odwagę przekraczania siebie... i przestaniemy upychać nasze życie w sztywne ramy, które sami sobie tworzymy..a które są często dla nas jak smycz... (8917)| Gosia, lat 23 | data: 22.07.2009, godz: 14:23 |
Oj... no i po co te wszystkie żale i narzekania....
Mamy piękny dzień... :0) Może by tak zmienić temat? hmmm....:P
Może niech każdy spróbuje podzielić się tutaj jakąś swoją małą/wielką radością...?
Bo "ze ŹRÓDEŁKA" powinno się czerpać czystą, życiodajną wodę hm...?
A panie i panowie są tacy a nie inni.. i tak naprawdę najbliższy ideału będzie tylko ten kogo będziemy kochać z wzajemnością..:]
(8916)| Marcin | data: 22.07.2009, godz: 13:12 |
Do Mariusza
Tak....zgadzam sie z tym co piszesz tylko.......niektóre dziewczyny nie darzą szansy by je poznać tylko od razu po pierwszym spotkaniu"dają nogę" i tyle....... (8915)| Marcin | data: 22.07.2009, godz: 13:08 |
Do AAAAA i UFO
AAAAA-dzięki za wsparcie,zastanawiam się tylko czy jesteś kobietą czy mężczyzną;)Serce kamienne.......hmm......jak dalej będę spotykał takie kobiety jak ostatnimi czasy to rzeczywiście może stać się kamienne i zamknięte.
Do UFO- och nie rób z siebie ofiary a ze mnie tego złego bo jakoś nie bardzo jestem skłonny uznać się za tego komu masz wybaczać.Napisz sama coś tutaj,najłatwiej jest ktrytykować samemu nic tu nie pisząc by nie narażać sie na krytykę.Otóż bardzo dużo zrobiłem by nie tylko siedzieć na komputerze i wylewać żale na kobiety ale one coraz bardziej prowokują mnie do tego by nie zmieniać swojego podejścia na plus choć nie wszystkie ale te które spotykam przy poznaniu przez internet tak(może z wyjątkiem Ali;):) choć chodzi mi głównie o kobiety z którymi się spotkałem.Co do mężczyzn i ich kamiennych serc do czasami jest tak że to kobieta nie widzi świata poza tym swoim"wspaniałym"mężem czy chłopakiem a on traktuje ją jak by miał to"kamienne serce".A czasami jest odwrotnie też niestety.Co do kilku zdań tego co napisałaś to zgadzam się z nimi........ale to nie zmieni faktu że ludzie coraz dziwniej się zachowują..... (8914)| ja, lat 38 | data: 22.07.2009, godz: 10:27 |
do a2a
"człowiek bardziej godzi się niż wybiera" hmm nie bardzo zgadzam sie z tym.tez jestem sama, i mam tam jakies propozycje od mezczyzn..ale nie godze sie na bycie z nimi, aby tylko byc,pomimo swojego wieku, chce wybrac...
(8913)| do Marcina - UFO | data: 22.07.2009, godz: 10:23 |
Wlasciwie to Zosia napisala to, co chcialam napisac - i bardzo jej dziekuje za glos poparcia tych Zrodelkowiczow, ktorzy czytaja a nie pisza.
To bylo zwyczajne pytanie, czlowieka do czlowieka. Przykro mi, ze w ten sposob na nie odpowiedziales, ale wybaczam Ci bo wiem, ze ciezko jest mezczyznie byc samemu... Po to Bog stworzyl nas nawzajem, zebysmy w tej samotnosci nie byli zgorzkniali i zalamani.
Kadzic nie wolno. Bo to klamstwo i masz racje. Jakby moj narzeczony mi zaczal "kadzic" to zorientowalabym sie od razu ze cos jest nie tak :) Klamstwami zadna milosc sie nie wyzywi, ona musi wspoldzialac z prawda. Kazdy teskni do relacji opartej na prawdzie (tez o tym kiedys mowil ks Pawlukiewicz) - ale nie mozesz sie zrazac tym, ze trafiasz na takie osoby, ktore sa nieszczere i maja kosmiczne oczekiwania. Bedziesz na nie trafial jeszcze jakis czas, bo takie jest zycie. Ty musisz sam w sobie siebie tak poukladac, zebys umial sie z tym pogodzic i isc w zycie dalej. Jestem przekonana ze Pan Bog ma dla Ciebie taka Kobiete, z ktora bedziesz szczesliwy.
I nie sluchaj oszolomow, ktorzy uwazaja ze dla kobiety trzeba miec twarda reke albo "troche kamienne serce". Tacy ludzie sa ofiarami kamiennych serc i braku czulosci, szacunku i zainteresowana ze strony kobiet, dlatego tak uwazaja. Trzeba im wspolczuc i modlic sie za nich, zeby poznali takich ludzi, ktorzy wniosa w ich zycie wiecej swiatla, radosci i prawdziwej milosci.
Bedzie dobrze,
Laro Moon, jestes wspaniala, dobrze ze jestes :) (8912)
Zaczarować co zwykłe
nieznośnie codzienne
zmienić to,o czym mówią
że już jest niezmienne
W marzeniach najdawniejszych
znowu powertować
znów-jak kiedyś-uwierzyć
w dwa najczulsze słowa
Z aniołami,z elfami
zatańczyć nad ziemią
pomieszać wodę z ogniem
i wiosnę z jesienią
Pójść w piątą stronę świata
gdzie zielone słońca
i ze szczęścia zwariować
nareszcie do końca
Czarne,obce,bezsenne
zakląć w niepamięci
nie pytać kto i po co
wciąż tym wszystkim kręci.
(8911)| a2a, lat 34 | data: 22.07.2009, godz: 08:07 |
Wiem po sobie, że mężczyźni w moim wieku tęsknią za młodymi dziewczynami kiedy mają poczucie niespełnienia, nie potrafią pożegnać na zawsze tego etapu w swoim zyciu, kiedy mieli 20parę lat. Mi też się wydaj, że źle przeżyłem ten czas. Bo nie było w nim miłości, bliskości kobiety. Teraz pole wyboru jest coraz mniejsze i człowiek bardziej godzi się niż wybiera.
Związek z młodszą dziewczyną ma cofnąć do tego etapu, zrekompensować coś, wypełnić poczucie straty. Ale tak niestety nie jest. Bo jestem po 30tce i trudno po prostu znaleźć wspólny język z 20 letnim dzieciakiem. Czy to mi się podoba czy nie dojrzałem. (8910)| Zosia | data: 22.07.2009, godz: 01:07 |
Marcinie, dosyć ostro, chyba zbyt ostro, zwracasz się do UFO i Marty, stawiając pytanie: "A kim wy jesteście?". Czy źródełko to jakiś zamknięty krąg? Zapewne wiele jest osób, nie tylko UFO i Marta, które czytają wpisy, ale same nie piszą lub robią to rzadko. Jedni mają potrzebę dyskusji, inni chcą się wygadać, inni wolą poczytać i wyciągnąć z tego jakieś wnioski dla siebie. W życiu też tak jest, że są tacy, którzy mówią dużo i chętnie, ale i tacy, którzy mówią mniej, ale chyba nie można wysnuć wniosku, że jedni są lepsi od drugich. W obserwowaniu świata i ludzi, a następnie w wysnuwaniu wniosków dla siebie chyba nie ma nic złego. Pozwól ludziom mieć własne przemyślenia i ocenę sytuacji. Jak tu dyskutować, skoro jedna ze stron stwierdza: A kim ty jesteś, żeby ze mną rozmawiać i mnie krytykować? Mnie wszyscy znają, a ciebie? Wydaje mi się, że skoro piszesz tutaj sporo i często, to świadomie dajesz sie poznać. W porządku. Ktoś może mieć poglądy podobne do Twoich, a ktoś inny może się z nimi nie zgadzać. Jedni przyznają nam rację, inni będą mieć zdecydowanie odmienne zdanie, ktoś może skrytykuje... Normalna sprawa. Jak w życiu. Czasami nawet kłótnia jest potrzebna.
PS. Ja również należę do tych częściej czytających niż piszących na źródełku, więc właściwie chyba też powinnam spodziewać się pytania zadanego np. Marcie... No trudno... (8909)| mariusz | data: 22.07.2009, godz: 00:08 |
Jakiś tydzień temu otworzyłem temat różnic wiekowych między kobietą a mężczyzną. Pojawiło się wiele słusznych stwierdzeń, każde w zależności od subiektywnego spojrzenia może okazać się prawdziwe. Z jednej strony - uczucie, z drugiej - rachowanie. Jednym słowem: jesteś kowalem swojego losu. Życie jako łańcuch zdarzeń przyczynowo-skutkowych wykaże wynik ostateczny: poczucie zrealizowania lub niezrealizowania. Jest dziewczyna która pójdzie z Tobą, jest też taka, która odrzuci - ale nie uprzedzaj się ZANIM.. zanim nie spróbujesz jej poznać, niezależnie od wieku. Starsi mówią: "nie wszystko złoto, co się świeci". Dwudziestolatka czy trzydziestolatka.. ważne, by jej postawa przekonywała Cię o tym, że niezależnie od okoliczności ona będzie obok.. jasne że Ty potrzebujesz widzieć w niej coś, co Cię pociąga i odkryć w niej kogoś, z kim bez oporów możesz być blisko. I tu nie chodzi bynajmniej o to, że wystarczy bliskość w łóżku - nie łudź się.. nie wystarczy - będziesz sobie szukał dziesiątki "ucieczek" z domu i wracał w zasadzie tylko po to, by potwierdzić się jako mężczyzna krótką nocą. Osobiście żywię przekonanie, że można z siebie dać coś więcej - troskliwość, opiekuńczość, czułość, o ile znajdziemy siłę, by naprawić zranione serca, o ile..
Jeszcze jedno: szukajmy wiatru, niezależnie od wieku, ustawiajmy dobrze swoje żagle, kto tu mówi o braku energii w wieku 30 lat.. moi drodzy? ;-) Jeśli ktoś tak czyje, to sygnał do tego, że musi przemodelować swój grafik dnia/tygodnia.
Góry moje góry, kiedy was przekraczam, przekraczam też siebie :-)
Pozdrowionka naj naj naj, kocham Was, dziewczyny, choć trzeba wybrać tylko jedną. PA :) (8908)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 21:55 |
Do Do Marcina
A co to za aluzja?......... (8907)| AAAAA | data: 21.07.2009, godz: 21:44 |
Marcinie ;) nie wygrasz :)
nie dogodzisz kobiecie, Ją trzeba kochać :p nie rozumieć,
i dlatego trzeba mieć trochę serce z kamienia, bo inaczej ani Ty, ani Ona nie będziecie zadowoleni i szczęśliwi ...
widzisz, zasypują Cię teksatami jaki masz być,
a Ty powinieneś kierować się własnym dobrem, Bóg chce Twojego dobra, uważasz, że młode są lepsze dla Ciebie - szukaj, znajdź, Twoje życie w Twoich rękach ...
i się nie tłumacz, ja też trochę podzielam Twój pogląd, zresztą sporo dziewczyn pewnie też ...
(8906)| Do Marcina | data: 21.07.2009, godz: 19:49 |
Obojętność jest zimną i nieczułą królową-miejsce błazna na ziemi,u stóp królowej. (8905)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 19:37 |
do Pytanko
I tu Cię zdziwię,tak jestem!Nie jestem jakimś zasiedziałym 30-latkiem,kiedy siedze przed netem wtedy siedze a kiedy jest okazja to idę do ludzi i z nimi rozmawiam i śmieję się i żartuję i czekam..........czekam na normalną kobietę która popatrzy na mnie przychylnie jak przychylnie popatrzyły znajome na mężczyzn i nie narzekają na samotność bo ten ktoś zobaczył w nich piękno,wartość... (8904)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 19:32 |
Do Lara Moon i innych
Problem polega na tym że ja mówię jak jest a Was to boli bo mówię prawdę która jest niewygodna.Moje podejście do kobiet jest jak najbardziej pozytywne ale nie zamierzam kadzić i mówić że wszystko jest piękne i idealne.Zamierzam mówić o tej rzeczywistości jaka jest.... (8903)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 19:24 |
Do UFO i Marta
A kim wy jesteście?Pierwszy raz widzę wasze wpisy.Najpierw sami tu coś napiszcie a nie bądzcie tylko obserwatorami a dopiero pozniej uzurpujcie sobie prawo do tego by tu kogoś krytykować.Jak zaczniecie coś tu pisać i poddawać tematy to wtedy podejmę z wami dyskusję...Pozdrawiam (8902)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 17:04 |
A poza tym.....ja tu bronię dziewczyn 22-25 letnich i widzę że nie wszystkie to jakieś niedojrzałe małolaty ale oczywiście niektórym wciąż się zdaje że to jak jestem wielkim wrogiem kobiet tylko dlatego że próbuję obiektywnie przedstawić temat ale dla niektórych to zbyt trudne,wolą powiedzieć:to wróg kobiet,potępmy go. (8901)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 16:58 |
no i proszę,siła złego na jednego....... (8900)| pytanko | data: 21.07.2009, godz: 12:14 |
tez chcę zadać pytanie Marcinowi jak poprzednik, abyś nie oceniając rówieśniczek/ów powiedział Czy sam jesteś radosny, witalny niczym 22/25 latek? czy nie oczekujesz czegoś, czego sam nie potrafisz zaoferować, skryty gdzieś za monitorem? czy przyglądasz się swoim oczekiwaniom bez pozy..
żadnemu 30 latkowi zarowno mężczyznie jak i kobiecie nie jest lekko wchodzić w wiek dojrzały! Trzeba zaakceptowac nie tylko wiek innych ale najpierw swój własny wtedy nie będzie coraz "młodszych oczekiwań" tylko zrozumienie że każdy przechodzi pewien etap. My 20 letni tez kiedys bylismy radości i wolni, czarujący urodą.. tak jak teraz obecni..ale na wszystko przychodzi czas..i my możemy byc piękni inaczej ..czyz nie? (8899)| prawie 30latka :) | data: 21.07.2009, godz: 12:02 |
Nie ma co tak generalizować z tym wiekiem... niejedna 30 czy 40 latka będzie miała większy wigor, witalność i chęć do życia niż 22-25 latka i odwrotnie. Każdego czasem dopadają jakieś smutki, przygnębienia niezależnie od wieku. Podobnie zapewne jest i z mężczyznami... niejeden 30 latek będzie rozrywkowy, wszędzie go pędzie pełno, z wielką chęcią do życia, dużą dozą optymizmu ale będą i tacy panowie którzy na świat nie patrzą przez różowe okulary.
Z własnego doświadczenia powiem, że mimo już mam prawie 30 lat nie uważam siebie za osobę smutną, zgorzkniałą, która wszystko widzi w czarnych kolorach. A właśnie raczej za tą z dużym wigorem i chęcią do życia. Więc nie ma co oceniać po wieku...
Spójrzmy we własne serca, sumienia i oceńmy siebie sami, bo o kimś mówić jest bardzo łatwo :) pozdrawiam gorąco (8898)| Marcinie, | data: 21.07.2009, godz: 11:40 |
choć samotna nie jestem smutna ale jesli miałabym być smutna /jak te o ktorych piszesz/..to moze własnie dlatego ze 40 letni kawalerowie gonią wciąż za studentkami by przy nich czuć się młodziej a tak naprawdę kryje sie pod tym fakt, ze sami chcą być jeszcze chłopczykami-młodzieńcami..
myśle ze ten naprawdę dojrzały na swój wiek będzie szukał dojrzałej, choc sam ma juz nie taką sylwetkę jak niegdyś i pierwsze siwe włosy,, nie bedzie się bał ich zaakceptować u kobiety, która je się farbuje..a farbują się już gimnazjalistki:)
w takiej kobiecie można wzbudzić łabędzia. (8897)| marta | data: 21.07.2009, godz: 11:32 |
a marcin nadal "bije pianę" :/, to się zaczyna już robić nudne. tylko czekać jak rzuci hasło: na stos z nimi (8896)| Marcinie, | data: 21.07.2009, godz: 11:30 |
choć samotna nie jestem smutna ale jesli miałabym być smutna /jak te o ktorych piszesz/..to moze własnie dlatego ze 40 letni kawalerowie gonią wciąż za studentkami by przy nich czuć się młodziej a tak naprawdę kryje sie pod tym fakt, ze sami chcą być jeszcze chłopczykami-młodzieńcami..
myśle ze ten naprawdę dojrzały na swój wiek będzie szukał dojrzałej, choc sam ma juz nie taką sylwetkę jak niegdyś i pierwsze siwe włosy,, nie bedzie się bał ich zaakceptować u kobiety, która je się farbuje..a farbują się już gimnazjalistki:)
w takiej kobiecie można wzbudzić łabędzia. (8895)| . | data: 21.07.2009, godz: 11:26 |
Panowie, pamiętajcie, ze te piękne, zgrabne i witalne 20-ski kiedyś też się zestarzeją;) podobnie jak i wy.. a może my też chciałybyśmy żeby nasi meżczyźni byli wciąż witalnymi 25- latkami i wciąż mieli piękne młode ciało;)
Meżczyznom nieraz trudno się pogodzić z tym, że ich 30 czy 40-letnia żona nie przypomina już tamtej dziewczyny sprzed kilkunastu lat..i co wtedy?..nieraz zaczynają szukać innej, młodszej..ehh
Marcinie, te 30, 40-letnie kobiety też kiedyś miały po 20pare lat, też się usmiechały i były często pełne życia..ale tak to już jest, ze życie, różne doświadczenia nas zmieniają.
(8894)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 11:12 |
Do A. i innych
No właśnie kryje się piękno w człowieku.......tylko trzeba go dostrzec,pochwalić.Słuchałem dziś jednej z homilii ks.Pawlukiewicza i przytaczał on słowa pewnej kobiety.Otóż ona postanowiła że zacznie.......chwalić swojego zwykłego,szarego męża za wszystko co dobrego zrobi,nawet za coś drobnego.I zaczęła to powoli robić i jakie były efekty.........świetne....mąż zaczął z dnia na dzień stawać się innym człowiekiem,pełnym radości,wiary w siebie.To tylko pokazuje jak mamy wielką siłę oddziaływania na bliznich.......wykorzystajmy to w dobrym celu... (8893)| do Marcina - UFO | data: 21.07.2009, godz: 11:10 |
Co zrobiles zeby zmienic swoje podejscie do kobiet? Oprocz siedzenia na wygodnym krzesle przed monitorem i przelewania zali na kobiety, na zrodelko?
Co zrobiles KONKRETNEGO, jakie dzialania podjales zeby cos zmienic?
Czekam na Twoja odpowiedz, pozdrawiam
(8892)
Hehehhe czyli wg was ludzie nadają się do zakładania rodzin tak po 30tce no ładnie....!! Mam nadzieję, że tak długo nie będe musiała czekać...;)
A co do 20parolatek mam 23 i w sumie czuję się za bardzo dojrzała jak na swój wiek.... i chyba jedyne co mogę sobie zarzucić to to że wciąż wierzę w wielką miłość... Więc panowie... pośpieszcie się bo po 30tce ta wiara stygnie... Ale w sumie się nie dziwię, trudno żyć bez ukochanej osoby u boku...:] Niezależnie ile się ma latek.... (8891)| karina | data: 21.07.2009, godz: 10:16 |
Marcinie nie o to chodzi..a brzmi bardziej jak kompleks zblizającego sie wieku średniego.. oczywiscie możesz sie schronic w ramionach duzo młodszej od siebie.. nikt Ci nie zabrania , i zycze żebys spotkał dziewczyne pełną radości i świeżości. Tylko te pórównania wiekowe kobiet nie mają sensu. NIkt nie mowi ze 20 latka jest osobą nie zdatną do życia, to juz sam dodałeś, i 20 latki moga byc poranione przez dziecinstwo.. jak ja byłam, to rozumiem ze marzenia wezmą górę
... chodzi o to ze wiek zmienia idealistyczne podejscie.. tą spontaniczną radość..człowiek widzi ze w zyciu nie jest tak jak myslał 5 lat temu...
Nie wymagaj od kobiet juz "doswiadczonych" zyciem ze bedą ciągle jak młode studentki bez bagażu rozczarowań (nie chodzi tylko o miłosc!) i młodzienczo zadowolone z zycia. to jest niemozliwe.
Ty tez nie jestes juz tym 24 letnim pełnym energii radosci i odwagi chłopakiem.. sam posiadasz doswiadczenia i przezywasz pewne zniechecenia, więc czemu sie dziwisz ze Twoje rowieśniczki są mniej impulsywne niz kiedyś? :)
To działa w obie strony.
.. Człowiek z wiekiem zmienia myslenie i nie ma w tym nic dziwnego, nie powinien byc smutny i pogrązony..też powinien umieć cieszyc sie życiem.. ale juz inaczej patrzy na zycie...bo trochę go doświadczyło. I moze kobiety które spotykasz tak jak Ty są rozczarowane poszukiwaniem partnera, zniechęcone bo ktos ich potraktował przedmiotowo.. a człowiek który nie czuje się kochany staje sie smutny.. czuje sie niepotrzebny.. Oczywiscie można to kwestionować. Są rózne organizacje, wolontariat, hobby itd.. jednak nie zmienia to faktu ze ten kto się sparzył nie będzie już taki jak kiedyś.. i musi się bardziej starać o radość, wkładać więcej pracy w siebie by nie tracić otwartości, chęci do życia. Dlatego nie będzie juz tym samym człowiekiem co w wieku 20 lat. (8890)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 09:46 |
A tak nawiązując do tego co napisałem poprzednio.....mam taką daleką krewną która skończyła dopiero 26 lat a mimo to nie w głowie jej miłostki czy bycie lekkoduchem bo już od kilku lat ma męża,dzieci,zajmuje się domem,uczy się........Może każdemu z nas przydałby się taki wczesny kurs dorosłości by dojrzeć,zobaczyć jakie życie jest naprawdę.A te 30 latki które spotkałem i próbowałem poznać....wielu z nich ma przykre doświadczenia w kontaktach z ojcami,chłopakami i na pewno jest to powód uprzedzeń.Ale,jak to już ktoś wcześniej tu napisał chłopak który poznaje taką dziewczynę jest nastawiony na to że pozna kogoś ufnego,otwartego a nie uprzedzonego,kogoś kto trzyma mężczyznę na dystans.Trudno tu przyjąć rolę pocieszyciela i nie każdemu mężczyznie to odpowiada...... (8889)| Marcin | data: 21.07.2009, godz: 08:39 |
Do 30-latka z prowincji i Karina i innych
Oj nie mówmy że 20-latki to jakieś dzieci czy coś......znam w swojej miejscowości sporo dziewczyn w wieku 22-25 lat które mają już męża,dzieci i nie w głowie im jakiej flirty i bawienie się w podlotka.Dojrzałość nie tylko jest zależna od wieku ale wynika ona z wychowania,pracy nad sobą,samodyscypliny......... (8888)| pola | data: 21.07.2009, godz: 08:19 |
Bardzo proszę o modlitwe dzisiaj zdaje egzamin na prawo jazdy . (8887)| 30-latka singielka z prowincji | data: 20.07.2009, godz: 23:21 |
Dzięki Marcinie za podsumowanie...życzę owocnych łowów wśród witalnych dwudziestolatek (8886)| A. | data: 20.07.2009, godz: 23:04 |
Marcinie
Napisałeś,że gdy patrzysz na niektóre 30 letnie singielki to robi Ci się smutno...a może zamiast tego mógłbyś się do nich uśmiechnąć...wtedy choć na chwilę ich serca by odżyły...pod tymi wystraszonymi, smutnymi jakimiś, zasiedzianymi w domu kobietami kryje się przecież PIĘKNO...czasem wystarczy tak niewiele aby je obudzić...odkryć na nowo...Myślę,że nie można generalizować i narzucać jakąś granice 22-25 to kobiety pełne radości, witalnośći...to sprawa indywidualna...i niejedna 30 ma w sobie więcej piękna i radości niż 20...:) Jednak myślę, że potrzeba dużej odwagi i siły mężczyzny by chcieć spróbować odkryć to ukryte piękno...które jest czasem jak ukryty skarb...bo każda kobieta ma w sobie Piękno...wystarczy pokazać jej lustro miłości... (8885)| karina | data: 20.07.2009, godz: 22:29 |
ja dodam do slów Lary Monn...ja tez taka byłam w wieku 20-25 lat witalna świeża podobająca sie ..ale i typowy lekkoduch...z mysleniem ze zycie to taki taniec.. ze bedzie romantycznie, ułoże sobie je tak jak zaplanuję .. ze długo bede młoda ..i choc nie miałam zadnych złych przezyć, ani rzeczy których mogłabym załować.. nikogo nie skrzywdziłam..to moje myslenie było zbyt idealistyczne..do dojrzałosci było mi daleko.. Dlatego wieszkosc osób w tym wieku, jak pisze Marcin jest takich beztroskich (pozornie) ..bo idealizują zycie. dopiero teraz po 30 moge powiedziec ze mam wizję dorosłosci i co znaczy życ nie mirażami czy młodzienczym urokiem ale są jeszcze wazniejsze rzeczy. i Zgadzam sie z Toba Laro.. niestety wiek do 25 to jeszcze taki filuterny sposób myslenia i marzenia o pieknej miłosci..gdy rodzice żyją i wspierają..a potem człowiek poznaje ze trzeba stawic czoła wielu wyzwaniom i witalnosc nie wystarcza bo często okazuje sie ze szybko traci sie siły. niestety ale dzisiejsza młodziez bardzo pózno dojrzewa i nawet osoby 30 letnie są nadal jak nastolatkowie.. Dlatego Marcinie tez uwazam trudno bedzie spotkac dziewczynę 25 letnią z dojrzałością 35 latki..ona po prostu musi przejśc ten wiek młodzieńczy i wejść w dorosłosc, wtedy się okaze na ile jest dojrzała. Oczywiscie nie znaczy to ze takie osoby sie nie nadają na powazne decyzje...ze nie mogą załozyc rodziny..ale sądze ze dojrzewają znacznie pozniej i dlatego w wieku 30 lat skrzydełka kazdemu opadają bo kazdy odkrywa przemijanie i trudnosci związane z wkraczaniem wwiek dojrzalszy... Nie trudno byc młodym i witalnym pełnym radosci zycia...to tak jak z dzieckiem.. dlatego nie mozna porównywac i wymagać takich zachowań od kobiet 30-40 letnich , kazdy wiek ma swoje prawa. (8884)| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 22:14 |
Do Lara Moon i innych
Oj to szafowanie fragmentami ewangelicznymi typu:widzisz belkę w oku brata,czy kto jest bez winy niech rzuci kamień staje się po prostu nadużywaniem Słowa Bożego więc przestańmy tu cytować te słowa.A skąd Ty wiesz że ja nie widzę też belki w swoim oku?........No pewnie najlepszy byłby taki mix-20-latka atrakcyjna i dojrzała:) A czy takich nie ma.....są,są... a co do meżczyzn w moim wieku to jestem realista i wiem ze jest nam chyba najciężej bo 20-latki nie chca,rówieśniczki też nie bardzo...ale cóż.... Dobranoc Laro:) (8883)| Dziewczyna | data: 20.07.2009, godz: 20:42 |
Do Marzena
To co napisałam to po prostu słyszałam takie wypowiedzi od kobiet, które były w takich związkach. I to nie jeden rok po ślubie, ale 20, 30. I trochę mnie to dziwiło, że ktoś po tylu latach małżeństwa ciągle podkreśla o ile lat jest młodszy. Czy ktoś kto naprawdę kocha tak mówi? Oczywiście nie piszę, że tak jest zawsze, bo pewnie są pary szczęśliwe, ale są też takie, które nie. I myślę tu podobnie jak ciągle pod prąd, że mężczyzna patrzący tylko na wiek jest niedojrzały, i nieco prosty w swym myśleniu, a to dobrze nie wróży. Kto oczywiście ma inne zdanie to niech sprawdza, ale potem niech ponosi również konsekwencje swoich wyborów, a nie narzeka na małżonka.
(8882)| Dziewczyna | data: 20.07.2009, godz: 19:38 |
Do Bart
Nie poddawaj się w swych poszukiwaniach;) Jedni znajdują wcześniej, inni później. Jeżeli z góry nie zakładasz, że wybranka ma być dokładnie taka i taka, i mieć tyle lat i nie więcej;), to wszystko jest w porządku. Oczywiście możesz też próbować zagadać dziewczynę trochę więcej młodszą jeśli akurat taka pojawi się na Twojej drodze.
Ludzie mają różne schematy o wybrankach: ma mieć tyle lat i tyle, taki kolor włosów i oczu, taki wzrost, gotować, sprzątać itp. itd.:) Takie rzeczy tylko w erze. Szukajmy ludzi, a nie sprzęt wielofunkcyjny w supermarkecie. Im ktoś to wcześniej zrozumie tym wcześniej ma szanse być szczęśliwy. Błędy popełniają zarówno kobiety (jak i mężczyźni) patrząc tylko na urodę mężczyzny (kobiety), odpowiedni wzrost, pieniądze. A uroda kiedyś zniknie, a wraz z nią często miłość jeśli tylko ona przyciągała. Każdy się kiedyś zestarzeje, pieniądze można stracić jeżeli nie umie się nimi zarządzać. Pozostaje przyjaźń, i czy tych dwoje staruszków po ileś tam dzieciąt latach małżeństwa umie i chce ze sobą rozmawiać.
(8881)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |